<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ludzie i Konie | polskiearaby.com</title>
	<atom:link href="https://polskiearaby.com/category/ludzie-i-konie/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://polskiearaby.com</link>
	<description>Portal miłośników koni arabskich</description>
	<lastBuildDate>Mon, 27 Oct 2025 07:39:44 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.8.5</generator>

<image>
	<url>https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2020/09/favicon2-500x500-1-150x150.png</url>
	<title>Ludzie i Konie | polskiearaby.com</title>
	<link>https://polskiearaby.com</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Misja: Edukacja</title>
		<link>https://polskiearaby.com/aktualnosci/48249-misja-edukacja</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[McVoy]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Oct 2025 08:38:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Ludzie i Konie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://polskiearaby.com/?p=48249</guid>

					<description><![CDATA[Tekst i zdjęcia: Polski Związek Hodowców Koni Arabskich Minęły już trzy lata, odkąd Polski Związek Hodowców Koni Arabskich – pod nowym kierownictwem – wpadł na pomysł pod tytułem „stawiamy na edukację i rozwój polskich hodowców koni arabskich”. Rok później odbyło się pierwsze seminarium organizowane przez PZHKA, a w kolejnym roku następne. Niedawno skończyliśmy pisać „Rozdział [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="wprt-container"><p style="text-align: center;"><em>Tekst i zdjęcia: Polski Związek Hodowców Koni Arabskich</em></p>
<p>Minęły już trzy lata, odkąd Polski Związek Hodowców Koni Arabskich – pod nowym kierownictwem – wpadł na pomysł pod tytułem „stawiamy na edukację i rozwój polskich hodowców koni arabskich”. Rok później odbyło się pierwsze seminarium organizowane przez PZHKA, a w kolejnym roku następne. Niedawno skończyliśmy pisać „Rozdział 3” naszej noweli o edukacji i jesteśmy ponad wszelką wątpliwość pewni, że obraliśmy przed laty właściwy kierunek. Nasze seminaria i kursy przyciągają nie tylko polskich hodowców i miłośników koni czystej krwi arabskiej, lecz także z całego (w zasadzie) świata. Brzmi ciekawie, nieprawdaż? I w rzeczy samej tak właśnie jest!</p>
<p>W zeszłym roku pisaliśmy, że w ostatnich latach wiele zmieniło się w świecie polskich koni arabskich, i mieliśmy rację. Po wyborze nowego Zarządu PZHKA, ponownie zaczęliśmy się rozwijać i od tamtej pory regularnie pozyskujemy nowych członków. Jednocześnie nieustannie podbijamy nowe pola aktywności – odważnie, jak bowiem głosi pewne powiedzenie: „kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana”. Status organizacji pożytku publicznego (OPP) bardzo nam w realizacji naszej misji pomaga. Jakby nie patrzeć, pod koniec 2023 r. Związek zyskał możliwość korzystania z odpisów od podatków i bezpłatny dostęp do mediów publicznych. To z kolei sprawiło, że nasza działalność edukacyjna i charytatywna okazała się przysłowiową „bułką z masłem”. Ale żarty na bok, ponieważ traktujemy zarówno naszą działalność charytatywną, jak i misję edukacyjną niezwykle poważnie. Można śmiało powiedzieć, że to nasze powołanie.</p>
<figure id="attachment_48262" aria-describedby="caption-attachment-48262" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7922.jpg"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="size-medium wp-image-48262" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7922-700x437.jpg" alt="Wykładowcy i przyjaciele (od lewej): Tomasz Jakubowski, Mateusz Leniewicz-Jaworski, Tomasz Tarczyński, Marek Rzepka, Anna Stojanowska, Allan Preston, Scott Benjamin, Łukasz Goździalski i Agnieszka Dziuba" width="700" height="437" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7922-700x437.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7922-1024x640.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7922-768x480.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7922.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-48262" class="wp-caption-text">Wykładowcy i przyjaciele (od lewej): Tomasz Jakubowski, Mateusz Leniewicz-Jaworski, Tomasz Tarczyński, Marek Rzepka, Anna Stojanowska, Allan Preston, Scott Benjamin, Łukasz Goździalski i Agnieszka Dziuba</figcaption></figure>
<h4>Ćwierć miliona powodów</h4>
<p>Słowo „milion” zawsze wzbudza niemałe zainteresowanie, czyż nie? Nasza przyjaciółka i członkini, Jolanta Gębka, podsumowała latem trzy aukcje stanówek, które do tej pory z sukcesem przeprowadziliśmy podczas All-Polish Arabian Horse Championship w Tarnowie – pokazu wcześniej znanego jako Ogólnopolski Czempionat Koni Arabskich, który wskrzesiliśmy po pandemii. Każdorazowo nasze aukcje mają ten sam cel: pomoc dzieciom i młodzieży z domów dziecka i placówek opiekuńczych.</p>
<p>Podczas naszej pierwszej aukcji dla Przyjaznego Domu, zebranie 17.250€ zajęło nam zaledwie pół godziny. Po pokazie nasi członkowie, Rodzina Rzepków, właściciele stadniny koni Klikowa Arabians, zaprosili dzieci do swoich stajni, by pokazać im konie arabskie z bliska. W zeszłym roku, podczas drugiej aukcji, zebraliśmy 20.500€ dla Słonecznego Domu. W tym roku zebraliśmy 21.000€ dla Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej im. Janusza Korczaka. Każda z nich jest lokalną instytucją, która opiekuje się dziećmi, które najbardziej potrzebują naszej pomocy. Zamierzamy kontynuować nasze wysiłki na ten cel, bo wystarczy zsumować to, co zebraliśmy dla dzieci i młodzieży, jak to właśnie latem zrobiła Jola, a otrzymamy imponującą kwotę ćwierć miliona złotych! Całość tych środków jest przeznaczona bezpośrednio na pomoc najmłodszym pokoleniom, aby było im łatwiej w dorosłym życiu. Weźmy też pod uwagę fakt, że duża część tych środków jest przeznaczana na ich dobrą edukację.</p>
<figure id="attachment_48261" aria-describedby="caption-attachment-48261" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7917.jpg"><img decoding="async" class="size-medium wp-image-48261" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7917-700x462.jpg" alt="A oto koń arabski..." width="700" height="462" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7917-700x462.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7917-1024x676.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7917-768x507.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7917.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-48261" class="wp-caption-text">A oto koń arabski&#8230;</figcaption></figure>
<h4>Uczyć się? Lubimy bardzo!</h4>
<p>Nasze pierwsze seminarium dla hodowców miało miejsce jesienią roku 2023, mniej więcej trzy miesiące po pierwszej tarnowskiej edycji All-Polish Arabian Horse Championship. Jednym z sędziów na tym pokazie była Bérengère Fayt z Faber Arabians, hodowczyni i sędzia z ogromną wiedzą o koniach arabskich. Chętnie dzieliła się swoim doświadczeniem i pasją z polskimi hodowcami, którzy spotkali się z nią w Stadninie Koni Arabskich Grabów nad Pilicą. To był nasz pierwszy kurs i wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, czego ludzie najbardziej pragną i potrzebują, mimo że wszyscy jesteśmy związani z tą branżą przez większość życia! Mimo to czuliśmy się jak pionierzy przemierzający prerię, mknący w nieznane, otwierając tym samym nowy rozdział w historii naszego Związku.</p>
<p>Kurs Sędziowski i DC połączony z Seminarium Hodowlanym, na którym wykładowcami byli Bérengère, Tomasz Tarczyński, Farhang Fazeli i Mariusz Liśkiewicz, to był wielki tryumf. Kilka osób, które brały w nim udział, sędziuje konie, inni wybrali ścieżkę członków komisji dyscyplinarnych – a my jesteśmy z nich dumni. W każdym razie, skoro udało nam się przetrzeć szlaki, czym prędzej należało „kuć żelazo, póki gorące”.</p>
<figure id="attachment_48260" aria-describedby="caption-attachment-48260" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7876.jpg"><img decoding="async" class="size-medium wp-image-48260" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7876-700x525.jpg" alt="Niekiedy dyskusje były żywiołowe i angażowały wiele stron, ponieważ sędziowanie koni do łatwych zadań nie należy" width="700" height="525" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7876-700x525.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7876-1024x768.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7876-768x576.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7876.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-48260" class="wp-caption-text">Niekiedy dyskusje były żywiołowe i angażowały wiele stron, ponieważ sędziowanie koni do łatwych zadań nie należy</figcaption></figure>
<p>Kolejnym etapem był kurs ujeżdżenia wiosną 2024 r. O poprowadzenie tego kursu poprosiliśmy Agnieszkę Kolek-Kowieską, absolwentkę Stadniny Koni Janów Podlaski. To utalentowana sportswoman, która ma na swoim koncie niemało nagród i wyróżnień. Nasze zaproszenie chętnie przyjęła i przez weekend wtajemniczała grupę młodych amazonek w arkana ujeżdżenia. Niektóre z jej uczennic mogliśmy później zobaczyć na Sportowych Mistrzostwach Europy Koni Arabskich w Wiener Neustadt czy na Pucharze Narodów w Akwizgranie. Edukacja prowadzi do zwycięstwa.</p>
<p>Następnie odbył się kurs ECAHO DC, który poprzedzał All-Polish Arabian Horse Championship 2024. Wykładowcami byli Janet Court i Nils Ismer, a dla Związku było to pierwsze iście międzynarodowe wydarzenie szkoleniowe. Mieliśmy studentów nie tylko z Polski, ale także z Włoch, Danii, a nawet Kuwejtu i Australii! Tym razem jednak kurs był o wiele bardziej złożony i wymagający, ponieważ część praktyczna trwała dwa dni. Zgadza się: dwa dni w palącym słońcu, pracując jako uczniowie Janet i Nilsa, a także Farhanga, który dołączył do nich, aby pomóc im zapanować nad ogromną grupą „czeladników”. Mieliśmy jednakowoż ogromną satysfakcję, gdy Janet wypowiedziała dwa magiczne słowa z szerokim uśmiechem na twarzy: „Wszyscy zdali”.</p>
<figure id="attachment_48258" aria-describedby="caption-attachment-48258" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7857.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-48258" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7857-700x525.jpg" alt="Łukasz Goździalski z uczestniczkami Seminarium (od lewej): Laura Mascagna, Pamela Moell i Kathleen Ohlsson" width="700" height="525" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7857-700x525.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7857-1024x768.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7857-768x576.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7857.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-48258" class="wp-caption-text">Łukasz Goździalski z uczestniczkami Seminarium (od lewej): Laura Mascagna, Pamela Moell i Kathleen Ohlsson</figcaption></figure>
<h4>Arena krajowa to za mało</h4>
<p>Co logiczne, musieliśmy podnieść sobie poprzeczkę i zintensyfikować naszą działalność. News, że organizowaliśmy międzynarodowe kursy dla hodowców i profesjonalistów pracujących w branży koni czystej krwi, szybko przekroczył granice Polski, docierając do najdalszych zakątków świata. Widząc w tym ogromną szansę dla naszego Związku, ogłosiliśmy nasz pierwszy „Kurs Sędziowski i Seminarium Hodowlane” w Klikowa Arabians Stud. Mieliśmy 25 studentów z całej Polski, a także z Iranu i Szwecji. To były dwa bardzo intensywne dni, wypełnione tak dużą ilością wiedzy, że do nauki siadaliśmy wcześnie rano, a notatniki odkładaliśmy dopiero późnym wieczorem. Imponujący był również zestaw wykładowców i instruktorów: Scott Benjamin, Allan Preston, Kathleen Ohlsson, Antonia Bautista, Łukasz Goździalski i Tomasz Tarczyński.</p>
<p>Był to bez wątpienia „szalony eksperyment”, gdyż nie zdarza się zbyt często, by aż sześciu wykładowców wspólnie rozkładało konie czystej krwi na czynniki pierwsze. Ale formuła zażarła, a skoro zażarła, to po co ją zmieniać?! Ulepszyć, dopracowywać i powtórzyć – taką ścieżkę obraliśmy i rok później spotkaliśmy się ponownie u Rodziny Rzepków. Ponownie było sześciu wykładowców i spędziliśmy kolejny weekend, chłonąc tyle wiedzy, ile tylko się dało. Oczywiście lista ekspertów była nie mniej imponująca niż rok wcześniej: Anna Stojanowska, Scott Benjamin, Jennifer Dhombre, Allan Preston, Łukasz Goździalski i Tomasz Tarczyński. A nasi studenci – powtarzamy się niczym zdarty winyl: ponownie – byli nie tylko z Polski. Łatwo to wytłumaczyć. Polska to globalny ośrodek hodowli koni arabskich, nic więc dziwnego, że w tym roku mieliśmy studentów z Rumunii czy Szwecji, ale także z Kuwejtu i… Wenezueli!</p>
<figure id="attachment_48257" aria-describedby="caption-attachment-48257" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7847.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-48257" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7847-700x525.jpg" alt="Scott Benjamin dał kursantom niezły wycisk, przekazując wiedzę" width="700" height="525" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7847-700x525.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7847-1024x768.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7847-768x576.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7847.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-48257" class="wp-caption-text">Scott Benjamin dał kursantom niezły wycisk, przekazując wiedzę</figcaption></figure>
<p>A tegoroczny program nauczania? Podobnie jak w zeszłym roku, zaczęliśmy od spraw najbardziej elementarnych, sięgając 50 milionów lat wstecz aż do czasów Eohippusa, zamieszkującego lasy proto-konika wielkości dorodnego lisa, albo jak kto woli „pso-konia”, jak nazwał go Scott Benjamin. Omówiliśmy podstawy anatomii współczesnych koni, szczegółowo analizując kolejno wszystkie główne części ciała, niekiedy do bólu, a nasi słuchacze nie przestawali zadawać pytania. Omówiliśmy typ czystej krwi arabskiej, jak i gdzie ewoluowała ta majestatyczna rasa, najczęstsze i najpowszechniejsze wady postawy, zwyrodnienia, niektóre z najsłynniejszych arabów, które podbijały światowe areny pokazów w ciągu ostatnich kilku dekad, ale także sposób oceny i punktowania koni, na co zwracać uwagę i dlaczego, a także etykę i genetykę. Gdybyśmy powiedzieli „mieliśmy wystarczająco dużo czasu, aby odpowiedzieć na wszystkie pytania”, byłoby to wierutne kłamstwo, ponieważ nasi studenci pytań mieli aż nadto i nie wahali się zadawać je nawet podczas lunchu, kolacji czy w przerwach…</p>
<p>Kiedy wszyscy nasi uczniowie, w tym przyszli sędziowie (trzymamy kciuki!), opanowali już wiedzę teoretyczną, nadeszła część praktyczna. Nasi instruktorzy skrupulatnie i szczegółowo pomagali im analizować konie, które Rodzina Rzepków wyprowadziła ze swoich stajni. Każdy musiał odpowiadać na pytania wykładowców o nogi, zad, kłąb, kopyta i ruch. I choć nie były to podchwytliwe pytania, wcale nie były łatwe. Bo ktokolwiek myślał, że sędziowanie jest proste, był – bądźmy szczerzy – w srogim błędzie. Po zaaranżowanej klasie odbył się zaaranżowany czempionat, a wszystko po to, by dokładniej przemaglować studentów i sprawdzić ich wiedzę. Następnie musieli zwrócić wykładowcom swoje arkusze sędziowskie. Co więcej, egzaminy były w tym roku nie tylko pisemne, ale i ustne! Jak wspomnieliśmy na początku, do naszej misji edukacyjnej podchodzimy niezwykle poważnie. Miesiąc później możemy się pochwalić i radować, bo wszystko wskazuje na to, że w przyszłym roku na pokazach afiliowanych przy ECAHO będziemy mieli kolejnych nowych sędziów odbywających swoje probacje, a zatem&#8230; gratulacje!</p>
<figure id="attachment_48256" aria-describedby="caption-attachment-48256" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7810.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-48256" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7810-700x438.jpg" alt="Jaki koń jest, każdy widzi, ale czy potrafić go ocenić" width="700" height="438" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7810-700x438.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7810-1024x640.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7810-768x480.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2025/10/male-IMG_7810.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-48256" class="wp-caption-text">Jaki koń jest, każdy widzi, ale czy potrafić go ocenić</figcaption></figure>
<h4>Nie w naszym stylu spocząć na laurach</h4>
<p>Edukacja niezmiennie pozostaje jednym z najważniejszych celów statutowych Polskiego Związku Hodowców Koni Arabskich. Dostrzegamy nienasycony głód wiedzy i widzimy, że granice państwowe czy język nie mają tu znaczenia. Ponadto mamy ogromne szczęście, że jesteśmy w samym epicentrum nauki o arabach. W końcu Polska jest jedną ze światowych stolic koni czystej krwi, a polska hodowla nie przestaje się cieszyć uznaniem i estymą. Dlatego już teraz zobowiązujemy się kontynuować naszą misję, a w roku 2026 rozpoczniemy pisanie „Rozdziału 4”. Zapraszamy wszystkich – niezależnie od tego, skąd jesteście, dołączcie do nas i razem z nami zdobywajcie nową wiedzę i umiejętności. Bo nawet najlepsze podcasty czy filmiki nie zastąpią kursu na żywo, podczas którego można swobodnie konwersować z nauczycielami, innymi hodowcami i miłośnikami arabów. Sprawa jest prosta. Pytanie „Czy warto wziąć udział w takim kursie?” nie ma sensu. Właściwym pytaniem jest „Jak można sobie taki kurs odpuścić?”</p>
</div>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nie wystarczy mieć szczęście &#8211; historia stadniny Lubochnia Arabians</title>
		<link>https://polskiearaby.com/aktualnosci/45291-nie-wystarczy-miec-szczescie-historia-stadniny-lubochnia-arabians</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[McVoy]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Dec 2023 08:51:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Ludzie i Konie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://polskiearaby.com/?p=45291</guid>

					<description><![CDATA[Tłumaczenie: Joanna Krawczyk Błyskawiczny awans stadniny Lubochnia Arabians na najwyższe szczeble arabskiej sceny pokazowej to nie przypadek ani zrządzenie losu, ale połączenie przygotowań, zaangażowania i świetnej pracy zespołowej. Stadnina została założona w 2021 roku przez Dobrochnę i Przemysława Wawrzyńczyków, ale pojawienie się ich koni na europejskich ringach pokazowych nie było niczym niezwykłym. Rozpoczęli w świetnym [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="wprt-container"><p><em>Tłumaczenie: Joanna Krawczyk</em></p>
<p>Błyskawiczny awans stadniny Lubochnia Arabians na najwyższe szczeble arabskiej sceny pokazowej to nie przypadek ani zrządzenie losu, ale połączenie przygotowań, zaangażowania i świetnej pracy zespołowej. Stadnina została założona w 2021 roku przez Dobrochnę i Przemysława Wawrzyńczyków, ale pojawienie się ich koni na europejskich ringach pokazowych nie było niczym niezwykłym. Rozpoczęli w świetnym stylu, mając już nie jednego, a dwóch medalistów Pucharu Narodów z Akwizgranu.</p>

<figure id="attachment_45297" aria-describedby="caption-attachment-45297" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/02_DSC8755.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45297" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/02_DSC8755-700x467.jpg" alt="Lubochnia Arabians, fot. Patrycja Makowska" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/02_DSC8755-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/02_DSC8755-1024x683.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/02_DSC8755-768x512.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/02_DSC8755.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45297" class="wp-caption-text">Lubochnia Arabians, fot. Patrycja Makowska</figcaption></figure>

<p>Poznając tę uroczą parę, od razu można zrozumieć, że sukces nie jest dziełem przypadku, bo etos Przemysława opiera się na jego ulubionym cytacie: „Szczęście to za mało!”, a im lepiej poznajesz tych ambitnych właścicieli, tym bardziej zdajesz sobie sprawę, że nic nie jest pozostawione przypadkowi, wszystko jest zaplanowane do ostatniego szczegółu, a każda podjęta decyzja zawsze ma strategię i wyliczony wynik. Jest jednak w tym wszystkim także bardzo ludzki wymiar, gdyż Przemysław szybko zaznacza, że to właśnie dzięki miłości do koni jego córek Oliwi i Marii, obok ich domu w Lubochni wybudowano stajnie. Ani Dobrochna, ani Przemysław nie są nowicjuszami w końskim świecie, gdyż oboje spędzili z nimi część swojego dzieciństwa &#8211; Dobrochna doskonaliła swoje umiejętności jeździeckie na Pony Club Camp, natomiast pierwszą pracą Przemysława już w wieku 10 lat było zarabianie kieszonkowego za czyszczenie koni.</p>

<figure id="attachment_45298" aria-describedby="caption-attachment-45298" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/03DLeen_EIH_5654.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-45298 size-medium" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/03DLeen_EIH_5654-700x484.jpg" alt="Dekoracja D Leen, Złotej Medalistki Klaczy Młodszych, fot. Ewa Imielska-Hebda" width="700" height="484" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/03DLeen_EIH_5654-700x484.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/03DLeen_EIH_5654-1024x708.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/03DLeen_EIH_5654-768x531.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/03DLeen_EIH_5654.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45298" class="wp-caption-text">Dekoracja D Leen, Złotej Medalistki Klaczy Młodszych, fot. Ewa Imielska-Hebda</figcaption></figure>

<p>Przemek miał jednak zawsze wysokie ambicje, a mając zmysł techniczny, później kształcił się na&#8230; elektryka. Dokładnie 25 lat temu zaczął swoją działalność, zatrudniając swojego ojca jako pierwszego pracownika firmy. Wykonywali prace w lokalnych domach jednorodzinnych. Dzięki poleceniom i kontaktom jego firma rosła i rozwijała się. Obecnie Electro-Klim wykonuje duże instalacje elektryczne na terenie całej Europy dla takich firm jak: Amazon, Opel, Mercedes, TK Max oraz deweloperów hal magazynowych: Panatonni, GLP, MLP czy SEGRO.</p>

<figure id="attachment_45299" aria-describedby="caption-attachment-45299" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/04-wlasciciele-Lubochnia.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-45299 size-medium" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/04-wlasciciele-Lubochnia-700x467.jpg" alt="Dobrochna, Maria i Przemysław podczas pokazu w Weronie, fot. Sunny" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/04-wlasciciele-Lubochnia-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/04-wlasciciele-Lubochnia-1024x683.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/04-wlasciciele-Lubochnia-768x512.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/04-wlasciciele-Lubochnia.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45299" class="wp-caption-text">Dobrochna, Maria i Przemysław podczas pokazu w Weronie, fot. Sunny</figcaption></figure>

<p>W międzyczasie Dobrochna została zauważona przez firmę Volkswagen, która zasponsorowała jej kształcenie na uniwersytecie w Niemczech, po którego ukończeniu została zatrudniona przez Volkswagena i stała się pierwszą kobietą reprezentującą niemieckiego giganta na konferencjach w całej Europie. Dobrochna i Przemysław poznali się, gdy on odwiedzał jedną z ich instalacji na Uniwersytecie Poznańskim. Dobrochna posiadała dosyć nietypowe jak na owe czasy wykształcenie dla kobiety – tytuł magistra inżyniera w zakresie zarządzania produkcją przemysłową, zwłaszcza samochodową oraz zarządzania jakością w budowie maszyn. Być może los zdecydował, że ta dwójka technicznie wykształconych i podobnie życiowo nastawionych ludzi miała się uzupełniać. Od tego czasu para jest razem, mają córkę Marię oraz Oliwię, córkę Przemysława z poprzedniego małżeństwa.</p>

<figure id="attachment_45300" aria-describedby="caption-attachment-45300" style="width: 525px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/05-IMG_7229.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45300" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/05-IMG_7229-525x700.jpg" alt="Oliwia Wawrzyńczyk, fot. archiwum" width="525" height="700" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/05-IMG_7229-525x700.jpg 525w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/05-IMG_7229-768x1024.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/05-IMG_7229.jpg 1125w" sizes="(max-width: 525px) 100vw, 525px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45300" class="wp-caption-text">Oliwia Wawrzyńczyk, fot. archiwum</figcaption></figure>

<p>Teraz pracują razem, bo Przemysław stwierdził, że za bardzo tęskni za Dobrochną, kiedy wyjeżdżała służbowo do Volkswagena, dlatego została dyrektorem finansowym Electro-Klim. W 2015 roku małżeństwo kupiło 35-hektarową działkę w Lubochni, która wówczas była głównie zaroślami i lasami. Przemysław określa ją jako „dżunglę”. Jednak zgodnie z wizją otaczającego go terenu zostały zaplanowane z ogromnym przemyśleniem i dbałością o szczegóły.</p>

<figure id="attachment_45301" aria-describedby="caption-attachment-45301" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/06_DSC8999-kopia1-p.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45301" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/06_DSC8999-kopia1-p-700x467.jpg" alt="Stadnina, fot. Patrycja Makowska" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/06_DSC8999-kopia1-p-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/06_DSC8999-kopia1-p-1024x683.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/06_DSC8999-kopia1-p-768x512.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/06_DSC8999-kopia1-p.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45301" class="wp-caption-text">Stadnina, fot. Patrycja Makowska</figcaption></figure>

<p>Budowa samego domu trwała trzy lata. Budynek stoi na wzniesieniu, z widokiem na pastwiska dla koni i stajnie z przodu, a z tyłu roztacza się widok na Jezioro Wierzbiczańskie, na którym można pływać łódkami. W tym czasie zarówno Oliwia, jak i Maria zaczęły wykazywać pasję do koni. Oliwia pobierała lekcje jazdy konnej, a Maria towarzyszyła tym wyjazdom do szkółki jeździeckiej, więc niedługo i ona złapała bakcyla.</p>

<figure id="attachment_45302" aria-describedby="caption-attachment-45302" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/07-The-owners-of-Lubochnia-Arabians-with-Washa-and-Wajana-L.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45302" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/07-The-owners-of-Lubochnia-Arabians-with-Washa-and-Wajana-L-700x467.jpg" alt="Właściciele z klaczą Washa i klaczką po Dominic M, fot. Patrycja Makowska" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/07-The-owners-of-Lubochnia-Arabians-with-Washa-and-Wajana-L-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/07-The-owners-of-Lubochnia-Arabians-with-Washa-and-Wajana-L-1024x683.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/07-The-owners-of-Lubochnia-Arabians-with-Washa-and-Wajana-L-768x512.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/07-The-owners-of-Lubochnia-Arabians-with-Washa-and-Wajana-L.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45302" class="wp-caption-text">Właściciele z klaczą Washa i klaczką po Dominic M, fot. Patrycja Makowska</figcaption></figure>

<p>Wkrótce Oliwia miała już dwa własne wierzchowce – jeden angloarabski – które trzymała w stajni znajomego, obok ich budowanego domu. Ilość czasu spędzonego z rodziną jest bardzo ważna dla Dobrochny i Przemka, ale również w jaki sposób go wspólnie spędzają. Między innymi dlatego właśnie zdecydowali, że woleliby zbudować stajnię blisko domu, aby spędzać więcej czasu z córkami, ciesząc się końmi… a jeśli już zbudują stajnię, w której będą stać konie ich córek, to czemu nie mieliby mieć swoich? I w ten oto sposób wybudowano dwie imponujące stajnie, w których mieści się 20 koni. Wtedy wkroczył ich przyjaciel Krzysztof Kapała. Był on jednym z pierwszych klientów Electro-Klimu i od tego czasu przyjaźnią się z Przemysławem. Nic więc dziwnego, że w 2020 roku Krzysztof zabrał Dobrochnę i Przemysława do swojej niewielkiej stadniny, aby im pokazać konie arabskie i powiedział: „Jeśli zamierzasz zapełnić swoje stajnie końmi, pozostaje tylko jedna rasa – czysta krew arabska”.</p>

<figure id="attachment_45303" aria-describedby="caption-attachment-45303" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/08-4-Wajana-L.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45303" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/08-4-Wajana-L-700x418.jpg" alt="Wajana L, Złota Medalistka Czempionatu Klaczy Rocznych pokazu w Arezzo, fot. Alessio Azzali" width="700" height="418" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/08-4-Wajana-L-700x418.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/08-4-Wajana-L-1024x612.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/08-4-Wajana-L-768x459.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/08-4-Wajana-L.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45303" class="wp-caption-text">Wajana L, Złota Medalistka Czempionatu Klaczy Rocznych pokazu w Arezzo, fot. Alessio Azzali</figcaption></figure>

<p>Dobrochna i Przemysław od razu zakochali się w typie koni arabskich. I tak zapadła decyzja, powstała Lubochnia Arabians. Krzysztof często bywa w stadninie, żeby pomóc i doradzić, zwłaszcza podczas nieobecności Dobrochny i Przemka, a także reprezentuje ich na pokazach. Później, w 2020 roku, Krzysztof przedstawił właścicielom Lubochni Mateusza Jaworskiego. Od niego kupili swojego pierwszego araba, gniadą córkę og. Kahil Al Shaqab, klacz Washa (od Wasa po WH Justice). Urodziła ona pierwsze źrebię dla Lubochni Arabians, gniadą klaczkę po og. Dominic M Wajanę L, która już jako roczna klaczka zdobyła złoty medal podczas międzynarodowego pokazu w Arezzo, po czym została sprzedana do Bahrajnu.</p>

<figure id="attachment_45304" aria-describedby="caption-attachment-45304" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/09-107_01-2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45304" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/09-107_01-2-700x319.jpg" alt="Podczas pokazu w Palermo, fot. Giovanni Messinese" width="700" height="319" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/09-107_01-2-700x319.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/09-107_01-2-1024x466.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/09-107_01-2-768x350.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/09-107_01-2.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45304" class="wp-caption-text">Podczas pokazu w Palermo, fot. Giovanni Messinese</figcaption></figure>

<h4>2021</h4>
<p>Następnie Dobrochna i Przemysław postanowili zainwestować w konia pokazowego najwyższej jakości. Niestety, było to w czasie, gdy pandemia ograniczała podróże, więc wyjazd za granicę w celu obejrzenia koni nie był możliwy. Ponieważ podróż nie wchodziła w grę, Mateusz Jaworski zaproponował wspólnie z Paolo Capeccim, aby prezentacja odbyła się online. Susy i Paolo po raz pierwszy zaprezentowali grupę wybranych koni za pośrednictwem łącza wideo! Zespół Lubochni &#8211; Dobrochna, Przemysław, Oliwia, Maria, Krzysztof i Mateusz wspólnie zasiedli w hotelowej sali konferencyjnej podczas Wiosennego Młodzieżowego Pokazu Koni Arabskich w Białce, z rodowodami kilkunastu koni, wśród których byli zwycięzcy czempionatów jak i kompletni nowicjusze. Oczywiście wisienką na torcie był ostatni koń zaprezentowany tamtego dnia – FA El Rasheem. Finalnie właściciele Lubochni zdecydowali, że roczna gniada klaczka D Narjeseyyah będzie pierwszym koniem pokazowym – jak mówi Dobrochna – „urzekła i poruszyła nasze serca”.</p>

<figure id="attachment_45305" aria-describedby="caption-attachment-45305" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/10-DSC_6360.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-45305 size-medium" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/10-DSC_6360-700x500.jpg" alt="Podczas pokazu w Arezzo: Lubochnia Arabians z Paolo, Susy i Woodiem, fot. Sunny" width="700" height="500" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/10-DSC_6360-700x500.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/10-DSC_6360-1024x732.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/10-DSC_6360-768x549.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/10-DSC_6360.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45305" class="wp-caption-text">Podczas pokazu w Arezzo: Lubochnia Arabians z Paolo, Susy i Woodiem, fot. Sunny</figcaption></figure>

<p>Gdy tylko zniesiono ograniczenia lotów, polecieli do Toskanii, aby odwiedzić Centrum Treningowe Capeccich. Gdy tylko zobaczyli D Narjeseyyah na żywo, od razu wiedzieli, że podjęli właściwą decyzję. Ta oszałamiająca klaczka miała znakomity rodowód odpowiadający jej wyglądowi. To córka og. FA El Rasheem, który nie jest jedyną gwiazdą w jej rodowodzie, Narjesjej matka to dobrze znana na świecie klacz Exxaltress (po Excalibur E.A.), dwukrotna Złota Medalistka Czempionatu Stanów Zjednoczonych. Dobrochna zauważa, że ta okazja była także początkiem ich współpracy i przyjaźni z Susy i Paolo. „W ten sposób nie tylko mogliśmy kupić naszego pierwszego konia pokazowego, ale także nawiązać współpracę z jednym z ośrodków treningowych odnoszących największe sukcesy na świecie, Capecci Arabian Training Center. Dzięki temu mogliśmy zaprezentować naszą wizję określonemu trenerowi, który jest na szczycie”. Przemysław dodaje: „Lubię kontakt i pracę z ludźmi z innych branż, dla mnie bardzo ważne jest, aby mieć wokół siebie dobrych ludzi, którym można ufać, dzięki temu łatwiej jest zbudować profesjonalny zespół. Chcieliśmy mieć jednego opiekuna i 100% lojalności każdej ze stron dlatego wierzymy, że nasza współpraca z Susy i Paolo jest bardzo owocna.”</p>

<figure id="attachment_45306" aria-describedby="caption-attachment-45306" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/11-IMG_1114.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45306" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/11-IMG_1114-700x525.jpg" alt="Przemek, Paolo i Susy w Lubochni, fot. archiwum" width="700" height="525" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/11-IMG_1114-700x525.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/11-IMG_1114-1024x768.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/11-IMG_1114-768x576.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/11-IMG_1114.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45306" class="wp-caption-text">Przemek, Paolo i Susy w Lubochni, fot. archiwum</figcaption></figure>

<p>Z pewnością ten pierwszy zakup klaczki pokazowej był zapowiedzią tego, co ma nadejść i poziomu sukcesu, na jaki liczyła lub zamierzała osiągnąć ta ambitna para. Podczas swojego pierwszego pokazu, Wiosennego Międzynarodowego Pokazu Koni Arabskich w Verolanuova, D Narjeseyyah wygrała swoją klasę, a następnie zdobyła złoty medal! Po tym sukcesie zdobyła złoty medal na pokazie Milan International Cup w Mediolanie, a także podczas Purosangue Arabi w Bergamo, czyli trzy złote medale na trzy pokazu, w których wystartowała jako roczniaczka! Nie mogło być lepiej!</p>

<figure id="attachment_45307" aria-describedby="caption-attachment-45307" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/12-3-D-Narjeseyyah.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45307" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/12-3-D-Narjeseyyah-700x436.jpg" alt="D Narjeseyyah, fot. Alessio Azzali" width="700" height="436" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/12-3-D-Narjeseyyah-700x436.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/12-3-D-Narjeseyyah-1024x638.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/12-3-D-Narjeseyyah-768x478.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/12-3-D-Narjeseyyah.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45307" class="wp-caption-text">D Narjeseyyah, fot. Alessio Azzali</figcaption></figure>

<p>Pokaz w Bergamo stał się jeszcze bardziej wyjątkowy i znaczący dla Dobrochny i Przemysława, ponieważ to tutaj kupili znaną na całym świecie, utytułowaną siwą klacz Juwanda OS (WH Justice &#8211; Shak Lavanda po ZT Shakfantasy).</p>

<figure id="attachment_45308" aria-describedby="caption-attachment-45308" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/13-2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45308" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/13-2-700x467.jpg" alt="D Narjeseyyah podczas dekoracji po wygraniu drugi rok z rzędu Złotego Medalu na pokazie Milan Int. B Show, fot. Simone Bergamasci" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/13-2-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/13-2-1024x683.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/13-2-768x512.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/13-2.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45308" class="wp-caption-text">D Narjeseyyah podczas dekoracji po wygraniu drugi rok z rzędu Złotego Medalu na pokazie Milan Int. B Show, fot. Simone Bergamasci</figcaption></figure>

<p>Sukces klaczy D Narjeseyyah zaostrzył apetyt właścicieli Lubochni. Wiedzieli, że ta młoda klaczka nie może uczestniczyć w zbyt wielu pokazach, dlatego zdecydowali się kupić utytułowaną klacz w kategorii seniorek. Już wcześniej ich uwagę zwróciła Juwanda OS (Top Ten w Paryżu i złota medalistka wielu pokazów, w tym w Czempionatu Europie), a tutaj w Bergamo właśnie wygrywała swoją klasę.</p>

<figure id="attachment_45309" aria-describedby="caption-attachment-45309" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/14-2_D-NARJESEYYAH_YEARLING-FILLY.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45309" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/14-2_D-NARJESEYYAH_YEARLING-FILLY-700x467.jpg" alt="D Narjeseyyah podczas dekoracji Złotego Medalu Czempionatu Klaczy Rocznych na pokazie Purosangue Arabi a Bergamo (Int. B Show), fot. Paola Drera" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/14-2_D-NARJESEYYAH_YEARLING-FILLY-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/14-2_D-NARJESEYYAH_YEARLING-FILLY-1024x683.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/14-2_D-NARJESEYYAH_YEARLING-FILLY-768x512.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/14-2_D-NARJESEYYAH_YEARLING-FILLY.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45309" class="wp-caption-text">D Narjeseyyah podczas dekoracji Złotego Medalu Czempionatu Klaczy Rocznych na pokazie Purosangue Arabi a Bergamo (Int. B Show), fot. Paola Drera</figcaption></figure>

<p>Zapadła szybka decyzja i Juwanda OS została najnowszym nabytkiem Lubochni &#8211; a już następnego dnia nowi właściciele mogli dumnie wyjść na arenę i odebrać trofeum za zdobyty przez nią Srebrny Medal Klaczy Starszych. Kilka miesięcy później w Weronie Juwanda OS nagrodziła wiarę swoich nowych właścicieli, nie tylko wygrywając swoją klasę i zdobywając siedem „20-tek”, ale także tytuł Złotej Medalistki Czempionatu Klaczy Starszych.</p>

<figure id="attachment_45310" aria-describedby="caption-attachment-45310" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/15-IMG_7698.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45310" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/15-IMG_7698-700x467.jpg" alt="Juwanda OS, fot. Paola Drera" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/15-IMG_7698-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/15-IMG_7698-1024x683.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/15-IMG_7698-768x512.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/15-IMG_7698.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45310" class="wp-caption-text">Juwanda OS, fot. Paola Drera</figcaption></figure>

<h4>2022</h4>
<p>Niedługo później do grona koni Lubochni Arabians dołączyła kasztanowata, czteroletnia klacz D Modi (FA El Rasheem &#8211; D Nawal po Royal Colours). Paolo znalazł D Modi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, nie była oficjalnie oferowana na sprzedaż. Ale gdy pojawiła się taka możliwość, decyzje były bardzo szybkie. Klacz miała już na swoim koncie zwycięstwo w Czempionacie Narodowym ZEA w Abu Dhabi i tym oto sposobem Lubochnia miała w swym posiadaniu dwie bardzo wysokiej klasy córki ogiera FA El Rasheem.</p>

<figure id="attachment_45311" aria-describedby="caption-attachment-45311" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/16-A76I3624-copia.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45311" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/16-A76I3624-copia-700x431.jpg" alt="D Modi, fot. Alessio Azzali" width="700" height="431" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/16-A76I3624-copia-700x431.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/16-A76I3624-copia-1024x631.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/16-A76I3624-copia-768x473.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/16-A76I3624-copia.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45311" class="wp-caption-text">D Modi, fot. Alessio Azzali</figcaption></figure>

<p>Dobrochna wspomina: „D Modi charakteryzowała się niezwykłą jakością, była pełna charyzmy, poprawności budowy, a gdy się ruszała przyprawiała o gęsią skórkę wszystkich, którzy ją obserwowali, swobodna, pewna siebie, parskała i oglądała się na boki, po prostu bawiąc się i jakby czerpiąc przyjemność z tego, że ludzie się nią zachwycają”. D Modi jest nie tylko doskonałą klaczą pokazową. Z powodu jej wartościowego rodowodu można przypuszczać, że sprawdzi się również jako klacz hodowlana, jest pełną siostrą czempionów pokazowych ogiera D Nayel i klaczy D Nawasy. Nic więc dziwnego, że Lubochnia z niecierpliwością czeka na jej źrebięta, które mają urodzić się wiosną przyszłego roku.</p>

<figure id="attachment_45312" aria-describedby="caption-attachment-45312" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/17-DModi_EIH_7973.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-45312 size-medium" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/17-DModi_EIH_7973-700x483.jpg" alt="D Modi, Srebrny Medal Klaczy Starszych, Puchar Narodów 2022, Akwizgran, fot. Ewa Imielska-Hebda" width="700" height="483" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/17-DModi_EIH_7973-700x483.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/17-DModi_EIH_7973-1024x707.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/17-DModi_EIH_7973-768x530.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/17-DModi_EIH_7973.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45312" class="wp-caption-text">D Modi, Srebrny Medal Klaczy Starszych, Puchar Narodów 2022, Akwizgran, fot. Ewa Imielska-Hebda</figcaption></figure>

<p>D Modi po raz pierwszy reprezentowała stadninę Lubochnia Arabians podczas pokazu Palermo Arabian Horse Cup na Sycylii, wraz ze swoją towarzyszką stajenną D Narjeseyyah. Cóż to był za występ dla Lubochni! D Narjeseyyah wygrała klasę i została wybraną Złotą Medalistką Czempionatu Klaczy Młodszych, a D Modi nie tylko powtórzyła sukces młodszej koleżanki, ale jeszcze go podbiła, uzyskując najwyższą notę w historii pokazu &#8211; 94 pkt, w tym siedem „20”! Tym samym pierwszy występ klaczy D Modi w barwach Lubochni był ogromnym sukcesem, łącznie z nagrodą dla Najlepszego Konia Pokazu.</p>

<figure id="attachment_45313" aria-describedby="caption-attachment-45313" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/18-D-Modi-Palermo.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45313" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/18-D-Modi-Palermo-700x466.jpg" alt="D Modi, Złoty Medal Czempionatu Klaczy Starszych &amp; Najwyższa Nota w historii pokazu Palermo Int. Show, fot. Giovanni Messinese" width="700" height="466" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/18-D-Modi-Palermo-700x466.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/18-D-Modi-Palermo-1024x681.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/18-D-Modi-Palermo-768x511.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/18-D-Modi-Palermo.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45313" class="wp-caption-text">D Modi, Złoty Medal Czempionatu Klaczy Starszych &amp; Najwyższa Nota w historii pokazu Palermo Int. Show, fot. Giovanni Messinese</figcaption></figure>

<p>Następnym wydarzeniem w kalendarzu był Spring International Show w Arezzo, gdzie po raz kolejny D Narjeseyyah wygrała swoją kategorię wiekową. Ale największe wzruszenia wywołała dla obecnych na pokazie właścicieli wyhodowana przez nich Wajana L, roczniaczka od kl. Washa, która również wygrywa swoją klasę i zdobyła złoty medal! Kilka miesięcy później, kolejny międzynarodowy pokaz w Bergamo był dla Dobrochny i Przemka znowu bardzo ekscytujący. Tym razem D Modi nie tylko zdobyła tytuł Brązowej Championki Klaczy Starszych, ale również D Narjeseyyah powróciła po krótkiej przerwie, by zdobyć kolejne złoto w karierze &#8211; jako Czempionka Klaczy Młodszych.</p>

<figure id="attachment_45314" aria-describedby="caption-attachment-45314" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/19-Wajana-L-Arezzo.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45314" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/19-Wajana-L-Arezzo-700x500.jpg" alt="Wajana L, Złoty Medal Klaczy Rocznych, Arezzo Int. Show, fot. Sunny" width="700" height="500" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/19-Wajana-L-Arezzo-700x500.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/19-Wajana-L-Arezzo-1024x732.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/19-Wajana-L-Arezzo-768x549.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/19-Wajana-L-Arezzo.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45314" class="wp-caption-text">Wajana L, Złoty Medal Klaczy Rocznych, Arezzo Int. Show, fot. Sunny</figcaption></figure>

<p>Przenieśmy się do jednego z najważniejszych pokazów koni arabskich na świecie, Pucharu Narodów w Akwizgranie, na który istniejąca zaledwie od roku stadnina Lubochnia Arabians zgłosiła nie jednego, a dwóch poważnych pretendentów. Już samo posiadanie koni, które mogą uczestniczyć w tak ważnym pokazie jak Puchar Narodów, jest sporym osiągnięciem dla tak młodej stadniny. Znając pracowitość i zaangażowanie w sukces, które charakteryzują Dobrochnę i Przemka, nie powinno to szczególnie dziwić.</p>

<figure id="attachment_45315" aria-describedby="caption-attachment-45315" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/20-DNarjeseyyah_EIH_7392.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45315" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/20-DNarjeseyyah_EIH_7392-700x504.jpg" alt="D Narjeseyyah, 1 m. w klasie klaczy dwuletnich, Puchar Narodów 2022 w Akwizgranie, fot. Ewa Imielska-Hebda" width="700" height="504" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/20-DNarjeseyyah_EIH_7392-700x504.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/20-DNarjeseyyah_EIH_7392-1024x737.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/20-DNarjeseyyah_EIH_7392-768x552.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/20-DNarjeseyyah_EIH_7392.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45315" class="wp-caption-text">D Narjeseyyah, 1 m. w klasie klaczy dwuletnich, Puchar Narodów 2022 w Akwizgranie, fot. Ewa Imielska-Hebda</figcaption></figure>

<p>Ku ich ogromnej radości i nieukrywanemu zaskoczeniu D Narjeseyyah wygrała swoją klasę, a D Modi poszła o krok dalej &#8211; zdobywając tytuł Srebrnej Medalistki Czempionatu Klaczy Starszych! Dobrochna wspomina, że była tak przejęta, że aż się przewróciła idąc do dekoracji po czempionacie i Przemek ją łapał w locie! Rzeczywiście, para przyznaje, że to właśnie ta wspaniała kasztanka jako pierwsza przedstawiła Lubochnię światu.</p>

<figure id="attachment_45316" aria-describedby="caption-attachment-45316" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/21-D-Modi-Srebrna-Madalistka-Pucharu-Narodow-2022-w-Akwizgranie-fot.-Ewa-Imielska-Hebda.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45316" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/21-D-Modi-Srebrna-Madalistka-Pucharu-Narodow-2022-w-Akwizgranie-fot.-Ewa-Imielska-Hebda-700x506.jpg" alt="D Modi z właścicielami stadniny Lubochnia Arabians, Puchar Narodów 2022 w Akwizgranie, fot. Ewa Imielska-Hebda" width="700" height="506" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/21-D-Modi-Srebrna-Madalistka-Pucharu-Narodow-2022-w-Akwizgranie-fot.-Ewa-Imielska-Hebda-700x506.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/21-D-Modi-Srebrna-Madalistka-Pucharu-Narodow-2022-w-Akwizgranie-fot.-Ewa-Imielska-Hebda-1024x740.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/21-D-Modi-Srebrna-Madalistka-Pucharu-Narodow-2022-w-Akwizgranie-fot.-Ewa-Imielska-Hebda-768x555.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/21-D-Modi-Srebrna-Madalistka-Pucharu-Narodow-2022-w-Akwizgranie-fot.-Ewa-Imielska-Hebda.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45316" class="wp-caption-text">D Modi z właścicielami stadniny Lubochnia Arabians, Puchar Narodów 2022 w Akwizgranie, fot. Ewa Imielska-Hebda</figcaption></figure>

<p>Oczywiście nie spoczęli na laurach &#8211; teraz wiedzieli, że muszą iść dalej. Jak mówi Dobrochna: „Rozumieliśmy już, że w świecie hodowli koni arabskich nie ma półśrodków; jeśli kochasz piękno tych koni i chcesz poważnie rozwijać swoją stadninę, do ich hodowli musisz wybrać konie najlepszej jakości, dlatego ponieważ mieliśmy już dwa odnoszące sukcesy konie pokazowe z przedrostkiem „D”, zdecydowaliśmy jako zespół, że kolejnym krokiem powinna być aukcja Dubai Stud pod koniec października. Jednak wtedy dopiero niedawno wróciliśmy z wakacji w Dubaju, więc postanowiliśmy interesujące nasz konie licytować telefonicznie, przy pomocy zaufanej osoby, który była obecna na aukcji”. Lubochnia dokładnie zapoznała się z katalogiem i po konsultacjach z Paolo i Susy zapadła decyzja o ewentualnym zakupie dwóch klaczy, które uznano za najlepsze w ofercie: dwuletnią D Leen (D Seraj &#8211; D Maya po Eden C) i pięcioletnią D Dawaly (FA El Rasheem &#8211; D Danat po SG Labib). Nadszedł dzień aukcji i zespół ponownie ocenił oba konie podczas porannej prezentacji koni aukcyjnych. Potwierdziło się, że zdecydowanie należy spróbować je kupić. Teraz czekało ich ekscytujące i pełne niepokoju oczekiwanie na rozpoczęcie aukcji. Wieczorem obserwowali i czekali z zapartym tchem. „Emocje, emocje i jeszcze raz emocje!” – wspomina Dobrochna. &#8211; Nasz przyjaciel był na miejscu, aby trzymać rękę na pulsie, a dwie godziny później Lubochnia była szczęśliwym posiadaczem obydwu klaczy i z głową pełną pomysłów na kolejne lata.&#8221;</p>

<figure id="attachment_45317" aria-describedby="caption-attachment-45317" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/22-D-Leen-2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-45317 size-medium" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/22-D-Leen-2-700x425.jpg" alt="D Leen, fot. Alessio Azzali" width="700" height="425" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/22-D-Leen-2-700x425.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/22-D-Leen-2-1024x622.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/22-D-Leen-2-768x466.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/22-D-Leen-2.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45317" class="wp-caption-text">D Leen, fot. Alessio Azzali</figcaption></figure>

<p>Dobrochna zastanawia się: „To odzwierciedlenie dzisiejszego rynku, że kiedyś najważniejsi szejkowie przyjeżdżali do Polski, żeby kupować wspaniałe konie, a dziś Polacy jadą na Bliski Wschód w poszukiwaniu czegoś wyjątkowego”.</p>

<figure id="attachment_45318" aria-describedby="caption-attachment-45318" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/23-D-Dawaly.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45318" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/23-D-Dawaly-700x442.jpg" alt="D Dawaly, fot. Alessio Azzali" width="700" height="442" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/23-D-Dawaly-700x442.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/23-D-Dawaly-1024x647.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/23-D-Dawaly-768x485.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/23-D-Dawaly.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45318" class="wp-caption-text">D Dawaly, fot. Alessio Azzali</figcaption></figure>

<h4>2023</h4>
<p>W kwietniu, po przylocie do Europy z Zjednoczonych Emiratów Arabskich i kilkumiesięcznej aklimatyzacji, D Leen miała swój pierwszy występ w barwach Lubochni na pokazie Arabian Horse Festival w Travagliato, gdzie wygrała swoją klasę i jednogłośnie zdobyła złoty medal, co okazało się doskonałym początkiem nowego sezonu pokazowego.</p>

<figure id="attachment_45319" aria-describedby="caption-attachment-45319" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/24-D-LeenD-LeenD-Leen-jedna-z-dwoch-klaczy-zakupionych-ostatnio-na-aukcji-w-Dubaju-fot.-Alessio-Azzali-2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45319" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/24-D-LeenD-LeenD-Leen-jedna-z-dwoch-klaczy-zakupionych-ostatnio-na-aukcji-w-Dubaju-fot.-Alessio-Azzali-2-700x403.jpg" alt="D Leen, fot. Alessio Azzali" width="700" height="403" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/24-D-LeenD-LeenD-Leen-jedna-z-dwoch-klaczy-zakupionych-ostatnio-na-aukcji-w-Dubaju-fot.-Alessio-Azzali-2-700x403.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/24-D-LeenD-LeenD-Leen-jedna-z-dwoch-klaczy-zakupionych-ostatnio-na-aukcji-w-Dubaju-fot.-Alessio-Azzali-2-1024x589.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/24-D-LeenD-LeenD-Leen-jedna-z-dwoch-klaczy-zakupionych-ostatnio-na-aukcji-w-Dubaju-fot.-Alessio-Azzali-2-768x442.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/24-D-LeenD-LeenD-Leen-jedna-z-dwoch-klaczy-zakupionych-ostatnio-na-aukcji-w-Dubaju-fot.-Alessio-Azzali-2.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45319" class="wp-caption-text">D Leen, fot. Alessio Azzali</figcaption></figure>

<p>Co więcej, miesiąc później D Dawaly dołączyła do swojej koleżanki stajennej na Arabian Horse Cup w Palermo, gdzie tym razem obie zdobyły złote medale, D Leen jako klacz młodsza, a D Dawaly jako klacz starsza. Potwierdziło się, że nowo zakupione klacze były strzałem w dziesiątkę! A już w lipcu D Dawaly ponownie zdobyła złoto na pokazie w Montefalco.</p>

<figure id="attachment_45320" aria-describedby="caption-attachment-45320" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/25-D-Dawaly-fot.-Alessio-Azzali.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45320" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/25-D-Dawaly-fot.-Alessio-Azzali-700x403.jpg" alt="D Dawaly, fot. Alessio Azzali" width="700" height="403" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/25-D-Dawaly-fot.-Alessio-Azzali-700x403.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/25-D-Dawaly-fot.-Alessio-Azzali-1024x590.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/25-D-Dawaly-fot.-Alessio-Azzali-768x442.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/25-D-Dawaly-fot.-Alessio-Azzali.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45320" class="wp-caption-text">D Dawaly, fot. Alessio Azzali</figcaption></figure>

<p>Szczególne miejsce w sercach Dobrochny i Przemysława miał jednak kolejny pokaz – odbywający się w ich rodzimym kraju, w Sopocie. Był świetną okazją, by pokazać rodzinie i przyjaciołom na czym polega ich nowa pasja. Startowały ich dwa konie, więc Dobrochna i Przemysław zaprosili czterdziestu (!) przyjaciół i członków rodziny, aby mogli to przeżyć razem z nimi. Wypełnili chyba połowę namiotu VIP, co było dosyć zabawne.</p>

<figure id="attachment_45321" aria-describedby="caption-attachment-45321" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/26-7-D-Leen-2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45321" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/26-7-D-Leen-2-700x467.jpg" alt="D Leen, Złoty Medal Klaczy Młodszych, Sopot Arabian Horse Show 2023, fot. Patrycja Makowska" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/26-7-D-Leen-2-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/26-7-D-Leen-2-1024x683.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/26-7-D-Leen-2-768x512.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/26-7-D-Leen-2.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45321" class="wp-caption-text">D Leen, Złoty Medal Klaczy Młodszych, Sopot Arabian Horse Show 2023, fot. Patrycja Makowska</figcaption></figure>

<p>Centrum Treningowe Paola Capacciego przywiozło konie do Sopotu aż z Włoch, zatrzymując się w Lubochni na kilka dni, aby dać im odpocząć, a następnie udając się na ten popularny u nas pokaz. Na miejscu przywitała ich silnie podekscytowana i licznie zgromadzona grupa kibiców Lubochni.</p>

<figure id="attachment_45322" aria-describedby="caption-attachment-45322" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/27-27.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45322" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/27-27-700x512.jpg" alt="Przemysław Warzyńczyk ze starszą córką Oliwią, fot. Ewa Imielska-Hebda" width="700" height="512" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/27-27-700x512.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/27-27-768x561.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/27-27.jpg 1000w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45322" class="wp-caption-text">Przemysław Warzyńczyk ze starszą córką Oliwią, fot. Ewa Imielska-Hebda</figcaption></figure>

<p>Obie klacze po raz kolejny spełniły oczekiwania i potwierdziły jakość. Obie zdobyły złote medale w swoich kategoriach! A na zakończenie dnia sam Przemysław zaprezentował D Narjeseyyah w Pucharze Amatorów Prezenterów! Później już było tylko świętowanie.</p>

<figure id="attachment_45323" aria-describedby="caption-attachment-45323" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/28-DDawaly_EIH_7461.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-45323 size-medium" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/28-DDawaly_EIH_7461-700x473.jpg" alt="Dekoracja D Dawaly, Złoty Medal Klaczy Starszych, Sopot Arabian Horse Show 2023, fot. Ewa Imielska-Hebda" width="700" height="473" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/28-DDawaly_EIH_7461-700x473.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/28-DDawaly_EIH_7461-1024x692.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/28-DDawaly_EIH_7461-768x519.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/28-DDawaly_EIH_7461.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45323" class="wp-caption-text">Dekoracja D Dawaly, Złoty Medal Klaczy Starszych, Sopot Arabian Horse Show 2023, fot. Ewa Imielska-Hebda</figcaption></figure>

<p>Dobre wieści nadeszły także z innych stron, ponieważ Walkirie L (Shanghai E.A. – Washa po Kahil Al Shaqab) zdobyła Złoty Medal Czempionatu Klaczy Rocznych na pokazie Elementa Arabian Masters w Rzymie. Wyhodowana została przez Lubochnię, ale startowała już w barwach swojej nowej właścicielki z Bahrajnu.</p>

<figure id="attachment_45324" aria-describedby="caption-attachment-45324" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/29-8-DLeen_EIH_3378m.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45324" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/29-8-DLeen_EIH_3378m-700x467.jpg" alt="D Leen, Srebrny Medal Klaczy Młodszych, Puchar Narodów 2023, Akwizgran, fot. Ewa Imielska-Hebda" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/29-8-DLeen_EIH_3378m-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/29-8-DLeen_EIH_3378m-1024x683.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/29-8-DLeen_EIH_3378m-768x512.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/29-8-DLeen_EIH_3378m.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45324" class="wp-caption-text">D Leen, Srebrny Medal Klaczy Młodszych, Puchar Narodów 2023, Akwizgran, fot. Ewa Imielska-Hebda</figcaption></figure>

<p>D Leen miała przerwę, aż do ponownego startu w jednym z najważniejszych pokazów sezonu – Pucharu Narodów w Akwizgranie. Dobrochna i Przemek już wiedzieli, że tam rywalizacja jest na najwyższym poziomie, a ich klacz będzie konkurować z najlepszymi końmi arabskimi na świecie. Ku ich wielkiej radości wspaniała D Leen zapewniła sobie miejsce w czempionacie, kwalifikując się do finałów dzięki drugiemu miejscu w klasie. Nazajutrz, podczas finałów, Paolo pomógł D Leen dać z siebie absolutnie wszystko. Ponownie zachwyciła sędziów i została nagrodzona srebrnym medalem w kategorii Klaczy Młodszych. Niesamowite wyniki i fantastyczna praca zespołowa – to znak charakterystyczny tej małej, nowo powstałej stadniny.</p>

<figure id="attachment_45325" aria-describedby="caption-attachment-45325" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/30-DLeen_EIH_3471m.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45325" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/30-DLeen_EIH_3471m-700x467.jpg" alt="D Leen, Srebrny Medal Klaczy Młodszych, Puchar Narodów 2023, Akwizgran, fot. Ewa Imielska-Hebda" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/30-DLeen_EIH_3471m-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/30-DLeen_EIH_3471m-1024x683.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/30-DLeen_EIH_3471m-768x512.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/30-DLeen_EIH_3471m.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45325" class="wp-caption-text">D Leen, Srebrny Medal Klaczy Młodszych, Puchar Narodów 2023, Akwizgran, fot. Ewa Imielska-Hebda</figcaption></figure>

<h4>Co dalej dla Lubochni, co czeka stadninę w 2024 roku?</h4>
<p>Nie trzeba dodawać, że właściciele myśleli już o planie na rok 2024. Po podjęciu decyzji, które konie będą startowały w kategoriach młodszych i starszych, zdecydowali, że chcieliby dodać do koni będących w treningu klaczkę, która w przyszłym roku będzie roczniakiem. Nadszedł czas na poszukiwania źrebaka, urodzonego w Europie, który dzięki temu mógłby brać udział w europejskich pokazach i czempionacie Europy.</p>

<figure id="attachment_45326" aria-describedby="caption-attachment-45326" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/31-Untitled-7.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45326" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/31-Untitled-7-700x467.jpg" alt="Sana OS (Exagon OS - Panamera OS po Psytadel), fot. Gregor Aymar" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/31-Untitled-7-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/31-Untitled-7-1024x683.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/31-Untitled-7-768x512.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/31-Untitled-7.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45326" class="wp-caption-text">Sana OS (Exagon OS &#8211; Panamera OS po Psytadel), fot. Gregor Aymar</figcaption></figure>

<p>Team Lubochni w składzie Susy, Paolo, Dobrochna, Przemek, Mateusz i Krzysztof, podróżowali po wielu stadninach w poszukiwaniu kolejnego konia pokazowego. Jedną z odwiedzanych hodowli była stadnina Gestut Osterhof. Tam znaleźli kilkumiesięczną klaczkę Sana OS, po og. Exagon OS od klaczy z królewskim rodowodem kl. Panamera OS po Psytadel.</p>

<figure id="attachment_45327" aria-describedby="caption-attachment-45327" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/32-_EYE4723.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45327" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/32-_EYE4723-700x466.jpg" alt="Sana OS (Exagon OS - Panamera OS po Psytadel), fot. Gregor Aymar" width="700" height="466" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/32-_EYE4723-700x466.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/32-_EYE4723-1024x681.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/32-_EYE4723-768x511.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/32-_EYE4723.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45327" class="wp-caption-text">Sana OS (Exagon OS &#8211; Panamera OS po Psytadel), fot. Gregor Aymar</figcaption></figure>

<p>Oboje rodziców Sany oraz zdecydowana większość koni w dalszym pokoleniu wyhodowana została przez Heinza Stoeckla, co świadczy również o jakości wieloletniego programu hodowlanego. Dla wszystkich była to miłość od pierwszego wejrzenia, urzekła ich nie tylko uroda klaczki, ale także jej &#8222;słodki&#8221; charakter.</p>

<figure id="attachment_45328" aria-describedby="caption-attachment-45328" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/33-Untitled-4.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45328" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/33-Untitled-4-700x467.jpg" alt="Sana OS (Exagon OS - Panamera OS po Psytadel), fot. Gregor Aymar" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/33-Untitled-4-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/33-Untitled-4-1024x683.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/33-Untitled-4-768x512.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/33-Untitled-4.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45328" class="wp-caption-text">Sana OS (Exagon OS &#8211; Panamera OS po Psytadel), fot. Gregor Aymar</figcaption></figure>

<p>Dobrochna wspomina: „Sana jest nie tylko wyjątkowa pod względem urody, ale także bardzo przyjazna ludziom, kochamy konie o spokojnym i swobodnym charakterze, wierzymy, że pomaga im to w rozwoju i w treningu pokazowym – jeśli są charyzmatyczne i dobrze się poruszają, mogą łatwiej przekształcić się w konia pokazowego na ringu. Pokładamy duże nadzieje w Sanie OS. Jesteśmy świadomi tego, że bardzo trudno jest przewidzieć przyszłość małego źrebaka, który w każdym miesiącu swojego życia bardzo się zmienia, ale wierzymy w Sanę OS.”</p>

<figure id="attachment_45329" aria-describedby="caption-attachment-45329" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/34-Untitled-5.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45329" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/34-Untitled-5-700x467.jpg" alt="Sana OS (Exagon OS - Panamera OS po Psytadel), fot. Gregor Aymar" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/34-Untitled-5-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/34-Untitled-5-1024x683.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/34-Untitled-5-768x512.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/34-Untitled-5.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45329" class="wp-caption-text">Sana OS (Exagon OS &#8211; Panamera OS po Psytadel), fot. Gregor Aymar</figcaption></figure>

<p>Przemek dodaje: „Teraz snujemy plany na 2024 rok. Przygotowania to podstawa. Konsekwentnie tworzymy strategię zgodnie z naszymi marzeniami i ambicjami, ale oczywiście w przypadku koni musimy być przygotowani na ewentualne zmiany tych planów. Naszą nadrzędną ambicją jest hodowla, która pozwoli nam osiągnąć sukces. Chcę usłyszeć polski hymn na Czempionacie Świata!</p>
<p>&nbsp;</p>

<figure id="attachment_45330" aria-describedby="caption-attachment-45330" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/35-3.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45330" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/35-3-700x469.jpg" alt="Washa z klaczką po og. ES Harir, fot. Ewa Imielska-Hebda" width="700" height="469" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/35-3-700x469.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/35-3-1024x687.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/35-3-768x515.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/35-3.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45330" class="wp-caption-text">Washa z klaczką po og. ES Harir, fot. Ewa Imielska-Hebda</figcaption></figure>

<p>Zdajemy sobie sprawę, że hodowla nie jest łatwa i wymaga dużo czasu i cierpliwości, poza tym musimy skoncentrować się na znalezieniu dobrej jakości klaczy. Rozumiemy, że to one stanowią podstawę udanego programu hodowlanego. Spodziewamy się dziewięciu źrebiąt od naszych klaczy w 2024 roku, urodzą się tutaj, w Lubochni. I zazwyczaj sami też asystujemy przy każdym porodzie.”</p>

<figure id="attachment_45331" aria-describedby="caption-attachment-45331" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/36-10.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45331" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/36-10-700x467.jpg" alt="Właściciele stadniny Lubochnia Arabians z klaczą SS Rawnaq, fot. Ewa Imielska-Hebda" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/36-10-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/36-10-1024x683.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/36-10-768x512.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/36-10.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45331" class="wp-caption-text">Właściciele stadniny Lubochnia Arabians z klaczą SS Rawnaq, fot. Ewa Imielska-Hebda</figcaption></figure>

<p>Przemysław i Dobrochna bardzo często powtarzają, że to wszystko było możliwe tylko dzięki wspaniałym ludziom, którzy ich otoczyli, a teraz są ich przyjaciółmi: Susi, Paolo, Krzysztof i Mateusz, oraz dzięki pracy całego zespołu ludzi, którzy współpracują z nimi na co dzień i tworzą Lubochnię. Team jest naprawdę pomocny w motywowaniu i podejmowaniu<br />
właściwych decyzji. „Wciąż musimy się wiele nauczyć, dlatego będziemy nadal uczestniczyć z pokorą w pokazach, a jeśli tylko będzie to możliwe to również w seminariach dotyczących hodowli i jeździectwa, zdobywając jak najwięcej wiedzy. Jest to dla nas proces, który krok po kroku przesuwa nas do przodu, mamy szczerą nadzieję, że jeśli będzie to nadal udany program, Oliwia i Maria będą mogły go traktować nie tylko jako hobby, ale że Lubochnia Arabians będzie częścią także ich przyszłości”.</p>

<figure id="attachment_45332" aria-describedby="caption-attachment-45332" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/37-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45332" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/37-1-700x489.jpg" alt="Maria Wawrzyńczyk odprowadza D Narjeseyyah do stajni, fot. Ewa Imielska-Hebda" width="700" height="489" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/37-1-700x489.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/37-1-768x536.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/37-1.jpg 1000w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45332" class="wp-caption-text">Maria Wawrzyńczyk odprowadza D Narjeseyyah do stajni, fot. Ewa Imielska-Hebda</figcaption></figure>

<p>Dobrochna dodaje: „Najbliższa wiosna będzie dla nas ekscytującym czasem, ale też swego rodzaju egzaminem, czy podjęliśmy dobre decyzje hodowlane?”. Nie można się oprzeć wrażeniu, że jeśli ktokolwiek może spełnić swoje marzenia, to robią to właśnie Dobrochna i Przemek. Dzięki pracowitości i podejściu do tworzenia sukcesu w zgranym zespole, który wokół siebie zbudowali. Może przy odrobinie szczęścia…</p>

<figure id="attachment_45333" aria-describedby="caption-attachment-45333" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/38-Wazne-musi-byc-w-tekscie.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-45333" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/38-Wazne-musi-byc-w-tekscie-700x500.jpg" alt="Lubochnia Arabians Team &amp; Capecci Arabian Training Center Team, fot. Ewa Imielska-Hebda" width="700" height="500" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/38-Wazne-musi-byc-w-tekscie-700x500.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/38-Wazne-musi-byc-w-tekscie-1024x731.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/38-Wazne-musi-byc-w-tekscie-768x548.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/12/38-Wazne-musi-byc-w-tekscie.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-45333" class="wp-caption-text">Lubochnia Arabians Team &amp; Capecci Arabian Training Center Team, fot. Ewa Imielska-Hebda</figcaption></figure>

<figure class="wp-block-gallery has-nested-images columns-default is-cropped wp-block-gallery-1 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex"></figure>
</div>]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wspomnienie o Michale Maciejewskim (1933-2023)</title>
		<link>https://polskiearaby.com/aktualnosci/44953-wspomnienie-o-michale-maciejewskim-1933-2023</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[McVoy]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Oct 2023 14:42:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Ludzie i Konie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://polskiearaby.com/?p=44953</guid>

					<description><![CDATA[1 października odszedł w wieku 90. lat Michał Maciejewski, od ponad trzech dekad związany z hodowlą koni czystej krwi arabskiej. Urodził się 9 sierpnia 1933 roku w Nidomiu powiat Gniezno. Na pierwszą wzmiankę o karierze zawodowej Michała Maciejewskiego natrafiłam podczas kwerendy dotyczącej odbudowy hodowli po II wojnie światowej. Tam Michał Maciejewski pojawił się w latach [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="wprt-container">
<p>1 października odszedł w wieku 90. lat Michał Maciejewski, od ponad trzech dekad związany z hodowlą koni czystej krwi arabskiej. Urodził się 9 sierpnia 1933 roku w Nidomiu powiat Gniezno. Na pierwszą wzmiankę o karierze zawodowej Michała Maciejewskiego natrafiłam podczas kwerendy dotyczącej odbudowy hodowli po II wojnie światowej. Tam Michał Maciejewski pojawił się w latach 1953-1959 jako zootechnik w SK Morsko, a następnie na kilka miesięcy jako kierownik w SK Podolany. Po wielu przekształceniach w nowo tworzonych powojennych stadninach w roku 1967 Michał Maciejewski rozpoczął pracę w SK Michałów, gdzie do roku 1970 pełnił funkcję zastępcy dyrektora. W roku 1970 odszedł z Michałowa do Walewic, aby spędzić tam na stanowisku początkowo zastępcy, a następnie dyrektora kolejne 23 lata. Pomimo, że kolejne lata kariery zawodowej Michała Maciejewskiego były związane z Janowem Podlaskim, gdzie w latach 1993-1999 był prezesem zarządu, a następnie do roku 2009 konsultantem ds. produkcji rolnej to jego postać pozostała na zawsze zrośnięta z Walewicami, gdzie też dożył ostatnich dni swojego życia.</p>
<p>Michała poznałam latem 1998 roku podczas wizyty w Janowie Podlaskim, która w swoich skutkach odmieniła moje „końskie” życie i ostatecznie skierowała je w stronę koni czystej krwi arabskiej. Od tamtego czasu przez lata spotykaliśmy się na przeglądach w stadninach, na TWK, zjazdach związku czy janowskich czempionatach. Szczególnie ciepło wspominam przeglądy w stadninach, zwłaszcza te w Michałowie, kiedy Michał Maciejewski z Ignacym Jaworowskim snuli ekscytujące opowieści o dawnych czasach i dawnych koniach. To właśnie te spotkania w towarzystwie niezwykłych ludzi takich jak Ignacy Jaworowski, Izabella Pawelec-Zawadzka, Zenon Lipowicz, Marek Trela czy właśnie Michał Maciejewski ukształtowały ostatecznie moje myślenie o hodowli jako całości, a o hodowli państwowej jako wartości szczególnej. Podczas przeglądowych kolacji, posiłek był jedynie pretekstem do prawdziwego biesiadowania, które ubarwiały opowieści hodowców oraz urocze dykteryjki Michała Maciejewskiego. A któż jeszcze tak jak on potrafił wznosić iście barokowe toasty? Michała erudycja i szczególna elegancja językowa pozostaną na zawsze w mojej pamięci jako niedościgły wzór. Wspominając jego sylwetkę nie sposób nie przypomnieć pani Marii Maciejewskiej, która była towarzyszką jego życia i sama jednocześnie wnosiła w nasze środowisko znakomitą kulturę oraz niezapomniane opowieści o Józefie Tyszkowskim i koniach z Nowego Dworu. Michał Maciejewski obok szerokiej wiedzy hipologicznej miał również dużą wiedzę na temat prowadzenia gospodarstwa rolnego, zarządzania produkcją roślinną i zwierzęcą, co było tematem naszych wielu długich rozmów. Przez wiele lat Michał Maciejewski był przewodniczącym Sądu Koleżeńskiego w PZHKA, gdzie miałam zaszczyt Go zastąpić z Jego osobistej rekomendacji. Szczęśliwie Michał dożył sędziwego wieku w ukochanych Walewicach, choć również w Janowie Podlaskim będzie Go zawsze brakowało.</p>
<p>Odpoczywaj w pokoju Michale!</p>
</div>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Barwny, rajski ptak z Anglii</title>
		<link>https://polskiearaby.com/ludzie-i-konie/42577-barwny-rajski-ptak-z-anglii</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[McVoy]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Jan 2023 16:24:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ludzie i Konie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://polskiearaby.com/?p=42577</guid>

					<description><![CDATA[Zmarła 16 grudnia 2022 roku Shirley Watts, żona legendarnego perkusisty zespołu The Rolling Stones Charliego Wattsa (zmarł rok wcześniej), dożyła pięknego wieku 84 lat – nikomu jednak nie przyszłoby na myśl nazywać ją starszą panią. Z tym stereotypem kłócił się zarówno jej wygląd – zawsze ubierała się kolorowo, pamiętam jej sukienki, tuniki i szale z [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="wprt-container">
<p>Zmarła 16 grudnia 2022 roku Shirley Watts, żona legendarnego perkusisty zespołu The Rolling Stones Charliego Wattsa (zmarł rok wcześniej), dożyła pięknego wieku 84 lat – nikomu jednak nie przyszłoby na myśl nazywać ją starszą panią. Z tym stereotypem kłócił się zarówno jej wygląd – zawsze ubierała się kolorowo, pamiętam jej sukienki, tuniki i szale z powiewnego szyfonu w żywych barwach, stąd skojarzenie z rajskim ptakiem – jak i rzadko spotykana energia życiowa. Taką ją zapamiętałam, kiedy razem jechałyśmy bryczką podczas aukcji janowskiej – szczupłą, ruchliwą, jaskrawo ubraną osóbkę. Udało mi się wtedy zamienić z nią parę słów. Poszczęściło jej się w życiu – 57 lat spędziła u boku kochającego męża, którego stać było, aby spełniać jej zachcianki, przeważnie dotyczące tego, co stanowiło treść jej życia – koni arabskich!</p>
<p>Od młodych lat uprawiała jeździectwo, ale arabami zainteresowała się dopiero w latach 80., kiedy na pokazie ujrzała pełnego bukietu, kasztanowatego ogiera tej rasy. Ale tzw. króliczka, którego do końca życia chciała gonić, zobaczyła w 1987 r. w Ostendzie, gdzie odbywał się Czempionat Europy. Wygrały go konie polskiej hodowli, odpowiednio w kategorii klaczy Pilarka s. 1975 (Palas – Pierzga) hod. SK Janów Podlaski i w kategorii ogierów Penitent s. 1979 (Partner – Penza), także janowskiej hodowli. Oczarowała ją mlecznosiwa maść tych koni, z którą kontrastowały wyraziste, czarne oczy i rozdęte nozdrza, a ruch sugerował, że lada chwila ulecą w powietrze i odfruną. Dowiedziała się wtedy, że takich arabów najlepiej szukać w Polsce i USA.</p>
<p><figure id="attachment_42581" aria-describedby="caption-attachment-42581" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/4.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-42581" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/4-700x483.jpg" alt="Shirley Watts podczas aukcji Pride of Poland, fot. Ewa Imielska-Hebda" width="700" height="483" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/4-700x483.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/4-768x530.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/4.jpg 1000w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-42581" class="wp-caption-text">Shirley Watts podczas aukcji Pride of Poland, fot. Ewa Imielska-Hebda</figcaption></figure></p>
<p>W latach 80. państwo Watts nabyli posiadłość Halsdon w hrabstwie Devon, z urokliwym, zabytkowym (XVII wiek) dworem. Przez ten obiekt przewinęło się około 150 koni, tworząc oryginalną kolekcję. Od początku lat 90. Shirley, przeważnie razem z mężem, coraz częściej bywali w USA i na aukcjach w Janowie Podlaskim. Oboje mieli artystyczne dusze – ona była z wykształcenia i zamiłowania rzeźbiarką, on popularnym muzykiem – wydaje się więc, że kupowanie arabów stanowiło dla nich wzbogacanie swojej kolekcji o kolejne piękne dzieła natury. Shirley nie traktowała ich jednak jak obrazów czy rzeźb – miała do nich stosunek osobisty, wręcz uwielbiała przebywanie z nimi. W USA zobaczyła zakupionego w Polsce służewieckiego derbistę og. Piechur s. 1979 (Banat – Pierzeja). Zakochała się w jego charakterze, co zaowocowało jego kupnem w 1994 r. Stworzyła mu na tyle komfortowe warunki, że dożył w Halsdon wieku bliskiego rekordowemu – 33 lata!</p>
<p><figure id="attachment_42580" aria-describedby="caption-attachment-42580" style="width: 473px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/3.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-42580" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/3-473x700.jpg" alt="Shirley Watts w swojej stadninie Halsdon Arabians (Wlk. Brytania), fot. Gigi Grasso" width="473" height="700" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/3-473x700.jpg 473w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/3-692x1024.jpg 692w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/3-768x1136.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/3.jpg 865w" sizes="(max-width: 473px) 100vw, 473px" /></a><figcaption id="caption-attachment-42580" class="wp-caption-text">Shirley Watts w swojej stadninie Halsdon Arabians (Wlk. Brytania), fot. Gigi Grasso</figcaption></figure></p>
<p>Także i Charlie, chociaż nie był koniarzem z krwi i kości, miał w stadzie swoich ulubieńców. Wyróżniał kl. Albula gn. 1995 (Fawor – Algeria), hod. SK Janów Podlaski, Czempionkę Polski Klaczy Młodszych, nabytą na aukcji w 1999 r. Imponowało mu, że w relacji z ludzkimi opiekunami była ona do rany przyłóż, a w stadzie zajmowała stanowisko przewodniczki, &#8222;samicy alfa&#8221;. W 2012 r., bez wiedzy małżonki, wylicytował, jako niespodziankę dla niej, wspaniale ruszającą się kl. Etnologia s. 2004 (Gazal Al Shaqab – Etalanta), hod. SK Janów Podlaski, która potem, już w barwach nowej właścicielki, zdobyła w roku 2016 Złoty Medal Czempionatu Europy Klaczy Starszych.</p>
<p><figure id="attachment_42584" aria-describedby="caption-attachment-42584" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/7.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-42584" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/7-700x451.jpg" alt="Shirley Watts ze swoimi klaczami w 2018 r. podczas Al Khalediah European Arabian Horse festival, fot. Ewa Imielska-Hebda" width="700" height="451" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/7-700x451.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/7-768x495.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/7.jpg 1000w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-42584" class="wp-caption-text">Shirley Watts ze swoimi klaczami w 2018 r. podczas Al Khalediah European Arabian Horse Festival, fot. Ewa Imielska-Hebda</figcaption></figure></p>
<p>Charlie, jako muzyk światowej sławy, zarabiał tyle, że mógł wylicytowywać na aukcjach (najpierw „Polish Prestige”, potem „Pride of Poland”) konie z najwyższej półki. Na przykład stado Halsdon Arabians powiększyło się o klacze takie jak: Pieta gn. 2003 (Gazal Al Shaqab – Pilar) za sumę 300 tys. EUR i Pinta s. 2005 (Ekstern – Pilar), czyli pełna siostra i półsiostra utytułowanej Pingi. Szkoda tylko, że te klacze zostały wystawione do sprzedaży bez pozostawienia następstwa w polskiej hodowli! Takie transakcje nasuwały porównanie kolekcjonowania koni przez małżonków Watts do postępowania bohaterki dziewiętnastowiecznego wierszyka dla dzieci Stanisława Jachowicza o Wandzi, która kupowała książki, „ale żadnej nie czytała / ot, tak tylko, byle miała!”. Faktycznie Shirley oszczędnie eksploatowała swoje klacze w zakresie rozrodu i uczestnictwa w pokazach. Jednak postępowała tak dlatego, że priorytetem dla niej był dobrostan koni – nie musiała na nich zarabiać! Często brała udział w akcjach ratowania zaniedbanych czy nadmiernie wyeksploatowanych koni, niekoniecznie arabskich. Najlepszym dowodem na to było wzięcie pod opiekę kl. Pilarka, byłej Czempionki Europy i Świata, którą z Polski nabył Paulo Gucci, lecz jego bankructwo naraziło stado na śmierć głodową – w ostatniej chwili Shirley Watts zabrała wychudzoną Pilarkę do siebie i stworzyła jej luksusowe warunki. Nabyła także w Polsce w 1994 r. kl. Palba s. 1985 (Penitent – Pliszka), hod. SK Michałów, którą także pierwotnie kupił Paulo Gucci, lecz już jej nie odebrał, więc została ponownie wystawiona na aukcję.</p>
<p><figure id="attachment_42582" aria-describedby="caption-attachment-42582" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/5.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-42582" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/5-700x512.jpg" alt="Shirley Watts i Scott Benjamin podczas Pokazu Narodowego w Janowie Podlaski, fot. Ewa Imielska-Hebda" width="700" height="512" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/5-700x512.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/5-768x561.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/5.jpg 1000w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-42582" class="wp-caption-text">Shirley Watts i Scott Benjamin podczas Pokazu Narodowego w Janowie Podlaski, fot. Ewa Imielska-Hebda</figcaption></figure></p>
<p>Shirley najbardziej upodobała sobie araby polskiej hodowli (chociaż niekoniecznie „Pure Polish”), ale używała także reproduktorów egipskich. Najbardziej zasłużył się kary ogier Simeon Sadik 1989 (Asfour – Simeon Safanad) z rodu Saklawi I, którego syn HS Etiquette (od polskiej klaczy Etenta po Monogramm, od Emigracji) był wydzierżawiony do polskiej hodowli na sezony 2004 i 2005. Dał w Janowie m.in. ogiery Elsynor s. 2005 (od El Fatha) i Preferans c.gn. 2005 (od Preria), derbistę Celtis kaszt. 2006, klacze Elfuria gn. (od El Fatha) i Papua kaszt. (od Parada).</p>
<p><figure id="attachment_42583" aria-describedby="caption-attachment-42583" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/6.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-42583" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/6-700x492.jpg" alt="Shirley Watts i Anna Stefaniuk podczas Pokazu Narodowego w Janowie Podlaskim, fot. Ewa Imielska-Hebda" width="700" height="492" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/6-700x492.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/6-768x540.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/6.jpg 1000w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-42583" class="wp-caption-text">Shirley Watts i Anna Stefaniuk podczas Pokazu Narodowego w Janowie Podlaskim, fot. Ewa Imielska-Hebda</figcaption></figure></p>
<p>Małżonkowie Watts przez wiele lat odwiedzali Polskę, uczestnicząc zwłaszcza w janowskich aukcjach. Byli cenionymi klientami, gdyż nabywali klacze i ogiery za najwyższe ceny. Podczas pobytu na aukcjach zatrzymywali się w pensjonacie – skansenie Zaborek. Dożyli ładnego wieku, 80+, ale przeminęli prawie równocześnie, w odstępie roku. Przykre, że straciliśmy tak oddanych miłośników naszego kraju i naszej hodowli, a zarazem dwie tak barwne i nietuzinkowe postacie.</p>
<p><figure id="attachment_42579" aria-describedby="caption-attachment-42579" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-42579" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/2-700x466.jpg" alt="Shirley i Charlie Watts podczas Al Khalediah European Arabian Horse Festival, fot. Ewa Imielska-Hebda" width="700" height="466" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/2-700x466.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/2-768x511.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2023/01/2.jpg 1000w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-42579" class="wp-caption-text">Shirley i Charlie Watts podczas Al Khalediah European Arabian Horse Festival, fot. Ewa Imielska-Hebda</figcaption></figure></div>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wspomnienie o Lechu Błaszczyku (1950-2022)</title>
		<link>https://polskiearaby.com/ludzie-i-konie/42512-wspomnienie-o-lechu-blaszczyku-1950-2022</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[McVoy]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Dec 2022 15:54:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ludzie i Konie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://polskiearaby.com/?p=42512</guid>

					<description><![CDATA[Pisząc wspomnienie o Lechu Błaszczyku, którego poznałam pod koniec lat 90., sięgnęłam do własnych tekstów znajdujących się w bogatym archiwum portalu polskiearaby.com i dzięki takiemu odświeżeniu pamięci powstał poniższy tekst. Po II wojnie światowej cała hodowla, w tym również koni arabskich, znalazła się w rękach państwa. Biorąc pod uwagę bogactwo i różnorodność hodowli prywatnej przed [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="wprt-container">
<p><em><strong>Pisząc wspomnienie o Lechu Błaszczyku, którego poznałam pod koniec lat 90., sięgnęłam do własnych tekstów znajdujących się w bogatym archiwum portalu polskiearaby.com i dzięki takiemu odświeżeniu pamięci powstał poniższy tekst.</strong></em></p>
<p>Po II wojnie światowej cała hodowla, w tym również koni arabskich, znalazła się w rękach państwa. Biorąc pod uwagę bogactwo i różnorodność hodowli prywatnej przed wojną (w roku 1937 w rękach prywatnych znajdowało się 80% klaczy) należy uznać fakt, że ocalałe z wojennej pożogi klacze przejęte przez stadniny państwowe stały się ich najcenniejszym skarbem. Jak to jednak ze skarbami bywa, nowy właściciel, dbając o rozwój hodowli i stałe zwiększanie zysków z niej płynących – w tak pożądanych wówczas dewizach – zadbał również i o to, aby konie arabskie symbolizujące arystokratyczno-ziemiańskie związki hodowli z historią kraju nie wróciły w ręce dawnych właścicieli.</p>
<p>Powojenny okres monopolu państwowych stadnin został trwale przełamany dopiero w roku 1987. Przemiany polityczne i ekonomiczne otworzyły wówczas drogę do własnej hodowli grupie miłośników koni arabskich. W kręgu pionierów znalazł się Lech Błaszczyk, który założył w 1979 r. stadninę o początkowej nazwie Stadnina Koni Lućmierz, obecnie Słowianin, kiedy to nabył od Andrzeja Ou ogiera czystej krwi Fezaryt ur. 1975 (Muharyt –Falbanka/Banio), hod. Zygmunta Braura. W roku 1984 do stadniny dołączyły dwie młode klacze z hodowli Anny Dębskiej: Mimoza ur. 1982 (Bukszpan – Miszka/Muharyt) oraz Migotka ur. 1983 (Dambor – Mewa/Mokan), które jednak, z przyczyn losowych, nie dały potomstwa. Następnie do stadniny przybyły w 1988 Magnolia ur. 1985 (Fason – Maskotka/Bandos), hod. SO Białka, w 1990 Albania ur. 1976 (Gwarny – Aleksja/Czort), hod. SK Janów Podlaski, Galicja ur. 1987 (Algomej – Gromadka/Tryptyk), hod. SK Kurozwęki i Darowizna ur. 1981 (Partner – Donna/Negatiw). Jednak podstawą obecnych sukcesów stadniny stały się klacze zakupione przez Lecha Błaszczyka w latach 1994–96 ze stadniny w Michałowie: Pliszka ur. 1973 (Gwarny – Pardwa/Kord), z klaczką Postawa (1994) po Endel, Passa ur. 1980 (Eukaliptus – Pascha/El Paso) oraz Erudycja ur. 1982 (Probat – Etola/Nabor) i Eklezja ur. 1996 (Monogramm – Erudycja/Probat). Z Jego hodowli pochodzą m.in: niepokonana na torze wyścigowym w 1995 roku jako trzylatka Abisynia (Borysław – Albania/Gwarny), zwyciężczyni nagród: Koheilana, Białki i Sambora. Z hodowli Lecha Błaszczyka wywodzą się także wielokrotnie nagradzane na pokazach Ekspiacja ur. 2000 (Emigrant – Eklezja/Monogramm), Piawea ur. 2004 (Ekstern – Powiewna/Wachlarz), Espiria ur. 2006 (Psytadel – Ekspiacja/Emigrant), czy Pasterna ur. 2007 (Ekstern – Pasywa/Wachlarz) i Ekspiracja ur. 2008 (WH Justice – Eklezja/Monogramm).</p>
<p><figure id="attachment_42519" aria-describedby="caption-attachment-42519" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/12/1-2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-42519" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/12/1-2-700x487.jpg" alt="Lech Błaszczyk, fot. Sylwia Iłenda" width="700" height="487" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/12/1-2-700x487.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/12/1-2-1024x712.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/12/1-2-768x534.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/12/1-2.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-42519" class="wp-caption-text">Lech Błaszczyk, fot. Sylwia Iłenda</figcaption></figure></p>
<p>W ostatnich latach konsekwentnie prowadzona praca hodowlana przyniosła Lechowi Błaszczykowi liczne sukcesy na pokazach. W 2019 r. siwa Paprotnia ur. 2017 (Elgast – Paeksa/Ekstern) została wybrana na Pokazie Narodowym Srebnrą Medalistką Czempionatu Klaczy Młodszych. W kolejnym 2020 r. sukcesy odnosiły: Paprotnia oraz znana z wcześniejszych sukcesów, także siwa Pawita (WH Justice – Paema po Ekstern). W kolejnym roku Paprotnia zdobyła drugi w karierze, srebrny medal Czempionatu Europy, powtarzając wynik z 2019 roku z Werony!</p>
<p>Lech Błaszczyk, nestor polskiej prywatnej hodowli, był jednym z nielicznych hodowców prywatnych, który prowadził świadomie własny program hodowlany. Na przykładzie jego stadniny widać, jak operując jedną linią żeńską, opartą na polskich reproduktorach (Ekstern i Piaff), ostrożnie dolewał krew modnego WH Justice, aby w kolejnym pokoleniu ponownie wrócić do polskiego rodowodu. Dzięki temu wyhodowane przez Niego czteroletnie klacze: wspomniane już wcześniej Paprotnia, Pawita oraz Pasota (Ekstern – Pasyma po<br />
Piaff) i Paema (Ekstern – Pasyma po Piaff) prezentują piękny, polski typ klaczy i wyróżniają się suchością, dobrym ruchem oraz poprawną budową. To właśnie dzięki temu hodowane przez Lecha Błaszczyka konie od wielu lat utrzymują wysoką pozycję na pokazach.</p>
<p>Odszedł jeden z pionierów polskiej prywatnej hodowli. Człowiek powszechnie lubiany i szanowany, który idąc własną drogą odniósł sukces w hodowli. Lech Błaszczyk miał zawsze własną wizję hodowli i doskonale wykorzystywał polską tradycję hodowlaną. Odszedł człowiek, który może być wzorem dla następnych pokoleń hodowców w Polsce. Będzie nam Go brakowało.</p>
<p><figure id="attachment_42520" aria-describedby="caption-attachment-42520" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/12/2-2.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-42520" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/12/2-2-700x471.jpg" alt="Lech Błaszczyk, Edward Andraszak i Izabella Pawelec-Zawadzka, fot. Sylwia Iłenda" width="700" height="471" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/12/2-2-700x471.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/12/2-2-1024x689.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/12/2-2-768x517.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/12/2-2.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-42520" class="wp-caption-text">Lech Błaszczyk, Edward Andraszak i Izabella Pawelec-Zawadzka, fot. Sylwia Iłenda</figcaption></figure></div>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wspomnienie o Krystynie Karaszewskiej (1948-2022)</title>
		<link>https://polskiearaby.com/ludzie-i-konie/42049-wspomnienie-o-krystynie-karaszewskiej-1948-2022</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[McVoy]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Nov 2022 10:36:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ludzie i Konie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://polskiearaby.com/?p=42049</guid>

					<description><![CDATA[28 września 2022 roku zmarła Pani Krystyna Karaszewska, wieloletnia Redaktor Ksiąg Stadnych Koni Pełnej Krwi Angielskiej i Arabskich Czystej Krwi. Krystyna Karaszewska całe swoje zawodowe życie związała z Torem Wyścigów Konnych na Służewcu. Pracę na wyścigach rozpoczęła w roku 1968, a od 1970 objęła po Krystynie Molendowej stanowisko Redaktora Ksiąg Stadnych. Dzięki jej wieloletniej, ciężkiej [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="wprt-container">
<p>28 września 2022 roku zmarła Pani Krystyna Karaszewska, wieloletnia Redaktor Ksiąg Stadnych Koni Pełnej Krwi Angielskiej i Arabskich Czystej Krwi.</p>
<p>Krystyna Karaszewska całe swoje zawodowe życie związała z Torem Wyścigów Konnych na Służewcu. Pracę na wyścigach rozpoczęła w roku 1968, a od 1970 objęła po Krystynie Molendowej stanowisko Redaktora Ksiąg Stadnych. Dzięki jej wieloletniej, ciężkiej pracy, w roku 1996 Polska Księga Stadna Koni Pełnej Krwi Angielskiej (PSB) została uznana przez Międzynarodową Komisję Ksiąg Stadnych (ISBC – International Stud Book Committee).</p>
<p>Dla co najmniej dwóch pokoleń hodowców koni arabskich Pani Krystyna była integralną częścią Redakcji Polskiej Księgi Stadnej Koni Arabskich Czystej Krwi. Wiele osób znało ją z wizyt w redakcji. W ostatnich latach nie było okazji do osobistego kontaktu z Panią Krystyną, choćby na zjazdach PZHKA w Janowie czy Pokazie Narodowym, gdzie przez wiele kolejnych lat Jej obecność była zawsze ważnym elementem tych spotkań.</p>
<p>Zawodowo znaliśmy Ją wszyscy, ale kto z nas wiedział, jaka była prywatnie? To było prawdopodobnie w roku 2008. Jesienne przeglądy hodowlane w stadninach w tamtym roku rozpoczęły się od Janowa. Wśród nielicznych gości był jeden wyjątkowy – Zenon Lipowicz. Poznałam go już kilka lat wcześniej podczas pokazu w Scottsdale, ale to jesienne spotkanie w Janowie zapadło mi głęboko w pamięć. Zenon Lipowicz to ikona polskich wyścigów, odkrywca talentu słynnej Sabelliny, która dała początek wspaniałej dynastii oaksistek i derbistek, a także współautor sukcesów Algoraba i Sambora w USA. Już jego obecność na jesiennych przeglądach stadnin była czymś tak wyjątkowym, a do tego w jakim towarzystwie! To było spotkanie przyjaciół, którzy znali się i pracowali razem od końca lat 60. w czasach „złotej ery” polskiej hodowli w USA.</p>
<p>Zenon Lipowicz, Izabella Zawadzka i Krystyna Karaszewska spotkali się po wielu latach i wspólnie wracali do dawnych wspomnień, a opowieściom i dykteryjkom nie było końca. Wówczas poznałam tych ciekawych ludzi od strony prywatnej. Rozbawieni niczym nastolatkowie, radośnie wspominali czasy kiedy Zenek opiekował się Algorabem i Samborem w stadninie Leona Rubina Sir William Farm, które doprowadził do największych sukcesów na torach USA. Obydwa wygrały prestiżowe Derby Oklahoma City i zdobyły w USA tytuły Wyścigowego Konia Roku. W tamtym czasie Izabella Zawadzka przebywała w USA i mieli z Zenonem wiele do opowiedzenia o polskich koniach, które trafiały do słynnych amerykańskich hodowców. Z kolei Krystynę Karaszewską łączyły z Zenonem Lipowiczem wspólne wspomnienia z pracy na służewieckim torze, którego był wicedyrektorem w latach 1972-1973. Ileż zostało opowiedzianych cudownie barwnych historii o ludziach i koniach. Ile radości ze spotkania było w ich relacji. Wówczas po raz pierwszy zobaczyłam Krystynę Karaszewską jako swobodną, towarzyską i ciepłą osobę. Kobietę pełną humoru i błyszczącą wiedzą o koniach arabskich, jakiej się nie spodziewałam. To wspomnienie pozwala mi zapamiętać Krystynę Karaszewską jako osobę przez ponad 50 lat związaną z sektorem hodowli i wyścigów, który znała jak mało kto w naszym kraju. Wraz z Jej odejściem zamyka się powoli cała epoka, którą łączymy z Nią i jej przyjaciółmi Zenonem Lipowiczem i Izabellą Zawadzką.</p>
<p>Choć kojarzona jest głównie z Redakcją Ksiąg Stadnych, to należy wspomnieć, że Krystyna Karaszewska była również kierownikiem wydziału Selekcyjno-Hodowlanego i Organizacji Wyścigów, doradcą prezesa do spraw wyścigów, członkiem Komisji Technicznej oraz wielce cenionym komentatorem wyścigowym.</p>
</div>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Hej, hej ułani malowane dzieci…</title>
		<link>https://polskiearaby.com/aktualnosci/41281-hej-hej-ulani-malowane-dzieci</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[McVoy]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Sep 2022 10:44:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Ludzie i Konie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://polskiearaby.com/?p=41281</guid>

					<description><![CDATA[102. Rocznica Bitwy pod Komarowem 31 sierpnia 1920 Nie wiemy, kto i kiedy napisał piosenkę „Hej, hej ułani!”. Część historyków doszukuje się jej początku w czasach Księstwa Warszawskiego. W wydanym w 1833 roku we Lwowie zbiorze „Pieśni polskie i ruskie ludu galicyjskiego” znajduje się jedna z pierwszych drukowanych wersji tego utworu. Wersja śpiewana dzisiaj pochodzi [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="wprt-container">
<h4>102. Rocznica Bitwy pod Komarowem 31 sierpnia 1920</h4>
<p>Nie wiemy, kto i kiedy napisał piosenkę „Hej, hej ułani!”. Część historyków doszukuje się jej początku w czasach Księstwa Warszawskiego. W wydanym w 1833 roku we Lwowie zbiorze „Pieśni polskie i ruskie ludu galicyjskiego” znajduje się jedna z pierwszych drukowanych wersji tego utworu. Wersja śpiewana dzisiaj pochodzi sprzed pierwszej wojny i została wydana w śpiewniku Bogusława Szula Skjöldkrona „Piosenki Leguna tułacza” w 1919 roku. Obecnie śpiewany refren pojawił się dopiero przed I wojną światową. Piosenka była bardzo popularna w polskich formacjach kawaleryjskich w czasie obu wojen światowych i w dwudziestoleciu II RP. Polscy ułani stali się „ikoniczną” formacją polskiej kawalerii, a ich broń, taktykę i nawet mundury kopiowała praktycznie cała Europa.</p>
<p><figure id="attachment_41283" aria-describedby="caption-attachment-41283" style="width: 454px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/02.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-41283" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/02-454x700.jpg" alt="Chwała kawalerii, fot. Joanna Wolska" width="454" height="700" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/02-454x700.jpg 454w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/02-664x1024.jpg 664w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/02-768x1184.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/02.jpg 973w" sizes="(max-width: 454px) 100vw, 454px" /></a><figcaption id="caption-attachment-41283" class="wp-caption-text">Chwała kawalerii, fot. Joanna Wolska</figcaption></figure></p>
<p>Aby prześledzić ich początki, musimy cofnąć się aż do średniowiecza i tatarskiego osadnictwa na terenie Wielkiego Księstwa Litewskiego. W Rzeczypospolitej Tatarzy cieszyli się szeroką autonomią, wolnością religijną, a w zamian za służbę wojskową przyjmowano ich w poczet szlachty (były to m.in. rody Abakanowiczów, Achmatowiczów, Biegańskich, Bielaków, Jeljaszewiczów, Koryckich, Lenkiewiczów, Michałowskich, Rudnickich, Sienkiewiczów, Sulkiewiczów i wielu innych) oraz nagradzano licznymi nadaniami ziemskimi. Przez wieki wiernie służyli Rzeczypospolitej jako lekka kawaleria, używana do rozpoznania, osłony skrzydeł i pościgu. Na początku XVIII wieku chorągwie tatarskie przywdziały już jednolitą „barwę” (umundurowanie) i zaczęły się łączyć w większe jednostki.</p>
<p><figure id="attachment_41284" aria-describedby="caption-attachment-41284" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/03.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-41284" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/03-700x467.jpg" alt="Uroczystości 102. Rocznicy Bitwy pod Komarowem, fot. Joanna Wolska" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/03-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/03-1024x683.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/03-768x512.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/03.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-41284" class="wp-caption-text">Uroczystości 102. Rocznicy Bitwy pod Komarowem, fot. Joanna Wolska</figcaption></figure></p>
<p>W wojnie domowej z lat 1715-16 po stronie Augusta II Mocnego stanął pułk jazdy tatarskiej sformowany przez Aleksandra Ułana (takie nazwisko nosiła boczna gałąź Assańczukiewiczów). Jeden z jego przodków, pułkownik Mohammed Ułan, służył w armii króla Stefana Batorego, i to od niego – zdaniem części historyków – wzięła się późniejsza nazwa całego rodzaju kawalerii: ułanów. Pułk Aleksandra Ułana został w 1717 roku przeniesiony do armii saskiej, w której zwany był „wojskiem ułanowym”. Ułani Rzeczypospolitej pięknie zapisali się w wojnie z Rosją z 1792 roku oraz w Powstaniu Kościuszkowskim. Tragicznym symbolem stała się ostatnia walka pułków ułanów na szańcach Pragi, bronionej przed szturmem rosyjskich wojsk marszałka Suworowa.</p>
<p><figure id="attachment_41285" aria-describedby="caption-attachment-41285" style="width: 467px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/04.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-41285" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/04-467x700.jpg" alt="Uroczystości 102. Rocznicy Bitwy pod Komarowem, fot. Joanna Wolska" width="467" height="700" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/04-467x700.jpg 467w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/04-683x1024.jpg 683w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/04-768x1152.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/04.jpg 1000w" sizes="(max-width: 467px) 100vw, 467px" /></a><figcaption id="caption-attachment-41285" class="wp-caption-text">Uroczystości 102. Rocznicy Bitwy pod Komarowem, fot. Joanna Wolska</figcaption></figure></p>
<p>Kolejnym wielkim okresem w historii ułanów była epoka napoleońska. Swoją skutecznością i poświęceniem zapisali piękne karty praktycznie we wszystkich kampaniach tej epoki. To właśnie w epoce napoleońskiej zaczęto powszechnie „kopiować” polskich ułanów, tworząc w różnych armiach formacje identycznie walczące i podobnie umundurowane. Oddziały szwoleżerów – lansjerów i ułanów pojawiły się wówczas m.in. w składzie armii francuskiej, rosyjskiej, pruskiej, neapolitańskiej, austriackiej i westfalskiej. W utworzonym w 1815 roku Królestwie Polskim istniały cztery pułki ułanów. W czasie Powstania Listopadowego utworzono również liczne pułki ochotnicze, nawiązujące mundurami i taktyką do dziedzictwa tej formacji.</p>
<p><figure id="attachment_41286" aria-describedby="caption-attachment-41286" style="width: 467px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/05.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-41286" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/05-467x700.jpg" alt="Uroczystości 102. Rocznicy Bitwy pod Komarowem, fot. Joanna Wolska" width="467" height="700" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/05-467x700.jpg 467w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/05-683x1024.jpg 683w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/05-768x1152.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/05.jpg 1000w" sizes="(max-width: 467px) 100vw, 467px" /></a><figcaption id="caption-attachment-41286" class="wp-caption-text">Uroczystości 102. Rocznicy Bitwy pod Komarowem, fot. Joanna Wolska</figcaption></figure></p>
<p>Oddziały ułanów pojawiały się później praktycznie we wszystkich polskich powstaniach. Tworzono je również w czasie I Wojny Światowej, kiedy to do historii ułańskich bitew przeszły m.in. szarże pod Rokitną i pod Jazłowcem. Wraz z odrodzeniem się państwa polskiego powstały kolejne pułki ułanów, które w latach 1918 – 1921 walczyły praktycznie na wszystkich frontach wojny o granice Rzeczypospolitej. 31 sierpnia 1920 roku pod Komarowem koło Zamościa polscy ułani stoczyli ostatnią, wielką bitwę kawaleryjską w historii Europy, gromiąc bolszewicką Konną Armię.</p>
<p><figure id="attachment_41287" aria-describedby="caption-attachment-41287" style="width: 442px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/06.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-41287" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/06-442x700.jpg" alt="Odsłonięcie pomnika upamiętniającego Bitwę pod Komarowem, fot. Joanna Wolska" width="442" height="700" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/06-442x700.jpg 442w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/06-647x1024.jpg 647w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/06-768x1215.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/06.jpg 948w" sizes="(max-width: 442px) 100vw, 442px" /></a><figcaption id="caption-attachment-41287" class="wp-caption-text">Odsłonięcie pomnika upamiętniającego Bitwę pod Komarowem, fot. Joanna Wolska</figcaption></figure></p>
<h4>Zwycięstwo, które dało wolność Europie</h4>
<p>Ostatniego dnia sierpnia 1920 roku, krótko po odrzuceniu bolszewików spod Warszawy, w okolicach Komarowa koło Zamościa doszło do jednego z największych bojów z udziałem jazdy w XX stuleciu. Po całodniowej walce Polacy pokonali kilkukrotnie liczniejszego przeciwnika, odbierając mu inicjatywę oraz zmuszając do odwrotu – jak się później okazało – aż za linię frontu. To był gwóźdź do trumny 1 Armii Konnej Siemiona Budionnego, do niedawna siejącej postrach na wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej.</p>
<p><figure id="attachment_41288" aria-describedby="caption-attachment-41288" style="width: 467px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/07.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-41288" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/07-467x700.jpg" alt="Fot. Joanna Wolska" width="467" height="700" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/07-467x700.jpg 467w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/07-683x1024.jpg 683w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/07-768x1152.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/07.jpg 1000w" sizes="(max-width: 467px) 100vw, 467px" /></a><figcaption id="caption-attachment-41288" class="wp-caption-text">Fot. Joanna Wolska</figcaption></figure></p>
<p>„Bój pod Komarowem (…) nie miał sobie równego od czasu wojen napoleońskich. Pod względem liczby zaangażowanej jazdy i długotrwałości walki wręcz, może równać się z nim tylko bój pod Liebertwolwitz (stoczony 14 października 1813 roku – red.). Sto szwadronów miało wówczas przez dwie godziny toczyć walkę aż do całkowitego wyczerpania sił koni i ludzi. W naszym przypadku było mniej szwadronów (około 80), ale walka wręcz trwała prawie trzy godziny, była zawziętszą i wytrwalszą” – wspominał po latach rtm. Kornel Krzeczunowicz, jeden z bohaterów spod Komarowa, dowódca 8 pułku ułanów.</p>
<p><figure id="attachment_41289" aria-describedby="caption-attachment-41289" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/08.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-41289" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/08-700x431.jpg" alt="Uroczystości 102. Rocznicy Bitwy pod Komarowem, fot. Joanna Wolska" width="700" height="431" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/08-700x431.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/08-1024x630.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/08-768x473.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/08.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-41289" class="wp-caption-text">Uroczystości 102. Rocznicy Bitwy pod Komarowem, fot. Joanna Wolska</figcaption></figure></p>
<p>Starcie pod Komarowem (102 lata temu) było największą bitwą kawalerii XX wieku i jedną z decydujących batalii wojny polsko-bolszewickiej. Mimo ogromnej przewagi wojsk bolszewickich polscy kawalerzyści pokonali przeciwnika. W bitwie zginęło lub zostało rannych około 300 polskich żołnierzy i około 1,5 tys. bolszewików. Zginęło także ponad 500 polskich koni. Dane te to relacje o stanach wg meldunków dowódców i ich relacji zawartych w „Przeglądach kawaleryjskich”. Od 2009 roku dzień bitwy obchodzony jest jako Święto Kawalerii Polskiej, ustanowione z inicjatywy prezesa Stowarzyszenia „Bitwa pod Komarowe” Tomasza Dudka.</p>
<p><figure id="attachment_41290" aria-describedby="caption-attachment-41290" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/09.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-41290" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/09-700x467.jpg" alt="Odsłonięcie pomnika upamiętniającego Bitwę pod Komarowem, fot. Joanna Wolska" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/09-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/09-1024x683.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/09-768x512.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/09.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-41290" class="wp-caption-text">Odsłonięcie pomnika upamiętniającego Bitwę pod Komarowem, fot. Joanna Wolska</figcaption></figure></p>
<p>W miejscu walk stanął Pomnik Chwały Kawalerii i Artylerii Konnej. Monument upamiętniający żołnierzy, którzy walczyli o polską niepodległość, a także wielką zwycięską bitwę pod Komarowem. Pomnik stanął w miejscu, gdzie rozegrała się batalia, w Wolicy Śniatyckiej niedaleko miejscowości Komarów-Osada na Lubelszczyźnie.</p>
<p><figure id="attachment_41291" aria-describedby="caption-attachment-41291" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/10.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-41291" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/10-700x483.jpg" alt="fot. Joanna Wolska" width="700" height="483" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/10-700x483.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/10-1024x707.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/10-768x530.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/10.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-41291" class="wp-caption-text">fot. Joanna Wolska</figcaption></figure></p>
<p>Idea budowy pomnika powstała w 1936 roku z inicjatywy uczestników boju pod Komarowem. Pierwszy komitet jego budowy zawiązał się w 1936 roku, ale wybuch II wojny światowej zniweczył te zamierzenia. Grupa pasjonatów historii spod Zamościa w 2006 roku wróciła do tej idei. Udało im się odnaleźć szkice z projektem monumentu. Tomasz Dudek, prezes Stowarzyszenia „Bitwa pod Komarowem”, po konsultacjach m.in. z prof. Wiktorem Zinnem i prof. Ludwikiem Maciągiem, odszedł od przedwojennego założenia, a następnie w 2017 roku stworzyli razem z Konradem Głuchowskim koncepcję monumentu, konstrukcję natomiast zaprojektował inżynier Jan Dworzycki. Obecna forma pomnika nawiązuje do historycznego wizerunku jedynie symboliką skrzydła husarskiego. Została zaprojektowana przez Konrada Głuchowskiego oraz Tomasza Dudka i nie jest w żaden sposób odwzorowaniem historycznego projektu.</p>
<p><figure id="attachment_41292" aria-describedby="caption-attachment-41292" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/11.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-41292" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/11-700x467.jpg" alt="fot. Joanna Wolska" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/11-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/11-1024x683.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/11-768x512.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/11.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-41292" class="wp-caption-text">fot. Joanna Wolska</figcaption></figure></p>
<p>Inicjatorem wskrzeszenia idei budowy Pomnika Chwały Kawalerii i Artylerii Konnej jest Tomasz Dudek. To właśnie on i Anna Wojda w 2006 roku zainicjowali powołanie Stowarzyszenia „Bitwa pod Komarowem” w celu zbudowania monumentu oraz przywrócenia w społecznej świadomości rangi zwycięstwa pod Komarowem.</p>
<p><figure id="attachment_41293" aria-describedby="caption-attachment-41293" style="width: 467px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/12.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-41293" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/12-467x700.jpg" alt="Uroczystości 102. Rocznicy Bitwy pod Komarowem, fot. Joanna Wolska" width="467" height="700" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/12-467x700.jpg 467w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/12-683x1024.jpg 683w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/12-768x1152.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/12.jpg 1000w" sizes="(max-width: 467px) 100vw, 467px" /></a><figcaption id="caption-attachment-41293" class="wp-caption-text">Uroczystości 102. Rocznicy Bitwy pod Komarowem, fot. Joanna Wolska</figcaption></figure></p>
<p>Szlachetne motywacje i wytrwałość członków założycieli stowarzyszenia dobrze oddaje wypowiedź Tomasza Dudka, jej szefa i założyciela, zaczerpnięta z oficjalnego profilu stowarzyszenia. <em>&#8222;Gdy Anna Wojda (współtwórczyni stowarzyszenia przyp. red.) zapytała mnie, jaki tytuł powinna nosić jej książka o bitwie pod Komarowem, odpowiedziałem bez namysłu W BLASKU ZACHODZĄCEGO SŁOŃCA. Nasz pomnik nie stoi w świetle miejskich jupiterów ani głównym placu, czy najważniejszym trakcie. Nasz pomnik stoi tam, gdzie jest wolność. Nieprzebrane przestrzenie stworzone do szarż, gdzie wiatr chłodzi ten nierozerwalny tandem kawalerzysty i jego wspaniałego towarzysza konia. Ich jedynym jupiterem jest zachodzące słońce, którego moc wprawia w dreszcze. Boskie dzieło natury. Moje zobowiązanie się spełnia, testament kawalerzystów IIRP jest realizowany i na koniec sierpnia wraz ze mną poczujecie tą ekscytację!!! Radość, że kolejne lata pod Komarowem miały sens, że warto było, że stworzyliśmy wspólnie dzieło dla kawalerii.&#8221;</em></p>
<p><figure id="attachment_41294" aria-describedby="caption-attachment-41294" style="width: 467px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/13.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-41294" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/13-467x700.jpg" alt="Uroczystości 102. Rocznicy Bitwy pod Komarowem, fot. Joanna Wolska" width="467" height="700" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/13-467x700.jpg 467w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/13-683x1024.jpg 683w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/13-768x1152.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/13.jpg 1000w" sizes="(max-width: 467px) 100vw, 467px" /></a><figcaption id="caption-attachment-41294" class="wp-caption-text">Uroczystości 102. Rocznicy Bitwy pod Komarowem, fot. Joanna Wolska</figcaption></figure></p>
<p>Uroczyste odsłonięcie pomnika odbyło się 28 sierpnia 2022. Uczestniczyły w nim rzesze ludzi, którzy zjechali się z całego kraju. Liczne oddziały kawalerii ochotniczej reprezentujące pułki kawalerii II Rzeczpospolitej i także politycy. Jednak momentem najbardziej poruszającym podczas całej uroczystości była Msza Polowa odprawiona u stóp pomnika. Koncelebrował ją biskup polowy Wojska Polskiego oraz metropolita lwowski arcybiskup Mokrzycki. Przypomniał on zgromadzonym, że wojna toczy się nadal tuż za naszą granicą i że wróg jest ten sam, a zło, które nasi przodkowie zatrzymali pod Komarowem ponad 100 lat temu, znów nadchodzi od Wschodu i teraz nasi sąsiedzi walczą, aby nie doszło do Europy. Rzadko zdarza się zwykłemu człowiekowi uczestniczyć w tak podniosłej uroczystości, jaką była msza na polach komarowskiej bitwy. Dodajmy, że msza celebrowana była przed ołtarzem polowym Wojska Polskiego, wzorowanym na tym przed którym modlili się ułani przed bitwą 31 sierpnia 1920 roku. Było coś mistycznego w tej niezwykle prostej wręcz skromnej mszy, podczas której ludzie modlili się gorliwie i szczerze, tak jak to można spotkać chyba jedynie we wschodniej Polsce. I na koniec, kiedy kapłan zaintonował &#8222;Boże coś Polskę&#8221;, kiedy tysięczny tłum wiernych zaśpiewał wspólnie, wielka moc płynąca z tej pieśni ogarnęła zebranych tak, że wszyscy obecni mieli niezwykle silne poczucie wspólnego przeżycia. Tuż po zakończeniu nabożeństwa rozpoczął się ceremoniał Święta Kawalerii Polskiej. W trakcie apelu pamięci, dokładnie w czasie przywoływania pamięci o 1 Dywizji Jazdy, która zwyciężyła pod Komarowem zerwał się wiatr i zebrani byli świadkami niezwykłego zjawiska. Oto najpierw powstał mały, potem nieco większy wir powietrza, który podniósł do góry pył z placu przechodząc przez oddziały kawalerii ochotniczej, okrążając pomnik przedefilował wzdłuż kompanii reprezentacyjnej i pocztów sztandarowych po czym opadł na sąsiednim polu. Zebrani ludzie głośno mówili, że kawalerzyści z błękitnych szwadronów na zawołanie stanęli do apelu pamięci.</p>
<p><figure id="attachment_41295" aria-describedby="caption-attachment-41295" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/14.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-41295" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/14-700x467.jpg" alt="fot. Joanna Wolska" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/14-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/14-1024x683.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/14-768x512.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/14.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-41295" class="wp-caption-text">fot. Joanna Wolska</figcaption></figure></p>
<p>Tomasz Dudek w wypowiedzi dla portalu polskiearaby.com zaznaczył: – <em>Według mnie to istotne, że pomnik budowany był zarówno dzięki ogromnej pomocy ludzi prywatnych jak i przy wsparciu instytucji rządowych. Ten pomnik jest wspólny, powstał z ludzkich serc i dzięki świadomości naszego państwa, oznacza to, że jest kompletny i wspólny</em>.</p>
<p><figure id="attachment_41296" aria-describedby="caption-attachment-41296" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/15.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-41296" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/15-700x467.jpg" alt="fot. Joanna Wolska" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/15-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/15-1024x683.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/15-768x512.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/15.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-41296" class="wp-caption-text">fot. Joanna Wolska</figcaption></figure></p>
<p>Uroczystość religijna była wstępem do oficjalnego odsłonięcia pomnika i części oficjalnej z udziałem polityków. To zapewne danina, jaką organizatorzy byli zobowiązani oddać za pomoc i wsparcie państwa w budowie pomnika. Uroczystość rozpoczęło przywitanie gości przez wspomnianego powyżej prezesa Stowarzyszenia „Bitwa pod Komarowem” Tomasza Dudka a następnie serię kilku przemówień, a na wstępie odczytano list Prezydenta RP Andrzeja Dudy.</p>
<p><figure id="attachment_41297" aria-describedby="caption-attachment-41297" style="width: 467px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/16.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-41297" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/16-467x700.jpg" alt="fot. Joanna Wolska" width="467" height="700" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/16-467x700.jpg 467w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/16-683x1024.jpg 683w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/16-768x1152.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/16.jpg 1000w" sizes="(max-width: 467px) 100vw, 467px" /></a><figcaption id="caption-attachment-41297" class="wp-caption-text">fot. Joanna Wolska</figcaption></figure></p>
<p>Wśród przybyłych gości znaleźli się m.in. wicepremier Mariusz Błaszczak – minister obrony narodowej, wicepremier prof. Piotr Gliński – minister kultury i dziedzictwa narodowego, gen. Rajmund Andrzejczak – Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, poseł Sławomir Zawiślak oraz prezes Instytutu Pamięci Narodowej, dr Karol Nawrocki. Ostatni z wymienionych mówił: – <em>Polscy szwoleżerowie i ułani brali udział w bitwie o wolny od systemu komunistycznego świat. I choć świat ani wówczas nie rozumiał zagrożenia płynącego z sowieckiej ideologii, ani – mam wrażenie – nie zrozumiał go do dnia dzisiejszego, do XXI wieku, to ta walka miała sens ogólnoświatowy i ogólnoeuropejski, choć toczyła się o wolną, niepodległą Rzeczpospolitą. (…) Gdy po całodziennej bitwie pod Komarowem, po największej zwycięskiej bitwie roku 1920, rozbrzmiała trąbka-sygnałówka zbierały się różne formacje 1. Dywizji Jazdy. Różne formacje, formacje odwołujące się do szarży z roku 1915 – to Szwoleżerowie Rokitniańscy, ci Ułani Krechowieccy z roku 1917 i polscy ułani przywołujący piękną tradycję z II poł. XVIII wieku, a noszący imię Pułku Księcia Józefa Poniatowskiego. Różne były siodła, różne były lance, różne barwy otoków, w końcu różne sposoby troczenia rzędów kawaleryjskich. Ale była to ta sama Polska, to samo wojsko i uczestnicy jednego, wielkiego zwycięstwa w bitwie pod Komarowem.</em></p>
<p><figure id="attachment_41298" aria-describedby="caption-attachment-41298" style="width: 467px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/17.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-41298" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/17-467x700.jpg" alt="Pomnik upamiętniający Bitwę pod Komarowem, fot. Joanna Wolska" width="467" height="700" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/17-467x700.jpg 467w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/17-683x1024.jpg 683w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/17-768x1152.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/17.jpg 1000w" sizes="(max-width: 467px) 100vw, 467px" /></a><figcaption id="caption-attachment-41298" class="wp-caption-text">Pomnik upamiętniający Bitwę pod Komarowem, fot. Joanna Wolska</figcaption></figure></p>
<h4>Pomnik pamięci pokoleń</h4>
<p>W przekazach medialnych z uroczystości odsłonięcia pomnika pojawiło się wiele nieścisłości i dziennikarskiej paplaniny. Wśród nich jedną z najbardziej zadziwiających była informacja iż monument pod Komarowem jest jedynym pomnikiem polskiej kawalerii. Nie jest to absolutnie prawdą, ponieważ w roku 1994 został w Warszawie odsłonięty Pomnik 1000-lecia Jazdy Polskiej, nad którym prace trwały 16 lat czyli od roku 1978. Tak więc upamiętnienie bitwy pod Komarowem Pomnikiem Chwały Kawalerii i Artylerii Konnej jest kolejnym milowym kamieniem na naszej drodze na rzecz zachowania pamięci historycznej. Dzięki takim właśnie upamiętnieniom kolejne pokolenia mają możliwość zapamiętać i przekazać potomnym pamięć o historii naszego kraju i jego bohaterach.</p>
<p><figure id="attachment_41299" aria-describedby="caption-attachment-41299" style="width: 467px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/18.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-41299" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/18-467x700.jpg" alt="Chwała kawalerii, fot. Joanna Wolska" width="467" height="700" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/18-467x700.jpg 467w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/18-683x1024.jpg 683w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/18-768x1152.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/18.jpg 1000w" sizes="(max-width: 467px) 100vw, 467px" /></a><figcaption id="caption-attachment-41299" class="wp-caption-text">Chwała kawalerii, fot. Joanna Wolska</figcaption></figure></p>
<p>Ułani, kawaleria i artyleria konna przeszły już dziś do historii. Ostatnią formację konnej kawalerii utworzono w składzie Wojska Polskiego w Związku Radzieckim, była to – 1 Warszawska Samodzielna Brygada Kawalerii. To ułani jej 3 Pułku wykonali 1 marca 1945 roku pod Borujskiem ostatnią szarżę. Ułani zniknęli ze składu Wojska Polskiego wraz z rozformowaniem tej brygady w 1947 roku. Twórcą i dowódcą tej brygady był zagorzały przedwojenny komunista gen. Stanisław Arkuszewski. Postać znana jako ojciec chrzestny i duch opatrznościowy polskiej powojennej państwowej hodowli koni pozostawił po sobie trwały ślad upamiętniający w stadninach państwowych jej bliskie związki z kawalerią. Jest nim pomarańczowa flagietka umieszczana na mundurze pracowników polskich stadnin państwowych na pamiątkę flagietek, którymi oznaczone były wszystkie pułki kawalerii II Rzeczypospolitej, każda we własnych barwach. Tak więc zamierająca w polskich stadninach tradycja mundurowa jest również swoistym pomnikiem naszej ułańskiej przeszłości. Tomasz Dudek po zakończonych uroczystościach zaznaczył, że: – <em>należy dodatkowo pamiętać o Szwadronie Kawalerii Wojska Polskiego oraz że w 2017 roku opracowaliśmy strategię przywracania koni do służby w WP, do działań specjalnych. Na bazie manewrów kawalerii ochotniczej powstały ćwiczenia HUZAR we współdziałaniu z jednostkami Wojska Polskiego. Dzięki temu utworzono w WOT program pilotażowy użycia koni do transportu (szeroko pojęty – również transport ludzi. Na bazie tych doświadczeń odbywały się patrole konne na granicy polsko &#8211; białoruskiej) Koń funkcjonuje i jest przywracany w armiach świata.</em></p>
<p><figure id="attachment_41300" aria-describedby="caption-attachment-41300" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/19.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-41300" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/19-700x467.jpg" alt="fot. Joanna Wolska" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/19-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/19-1024x683.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/19-768x512.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2022/09/19.jpg 1500w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-41300" class="wp-caption-text">fot. Joanna Wolska</figcaption></figure></p>
<p><sub>*Inwestorem monumentu jest Stowarzyszenie „Bitwa pod Komarowem”</sub></p>
<p><sub>Autorami monumentu są mgr sztuki Konrad Głuchowski i Tomasz Dudek</sub></p>
<p><sub>Autorami rzeźb są artyści rzeźbiarze: Artur Wochniak oraz Tomasz Radziewicz</sub></p>
<p><sub>Konsultacje historyczne rzeźb prowadzili: Łukasz Kaczor, Tomasz Dudek</sub></p>
<p><sub>Autorem projektu znaków oraz inskrypcji na zlecenie IPN jest Konrad Głuchowski</sub></p>
<p><sub>Tekst VIII tablicy wewnętrznej opracował Tomasz Dudek na podstawie konsultacji z IPN</sub></p>
<p><sub>Dotychczas wydatkowano środki na budowę monumentu w łącznej kwocie 3.689 481,00 zł, które pochodzą w większości z darowizn prywatnych.</sub></p>
</div>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy wiecie, że…</title>
		<link>https://polskiearaby.com/aktualnosci/38769-czy-wiecie-ze</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[McVoy]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Dec 2021 10:07:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Ludzie i Konie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://polskiearaby.com/?p=38769</guid>

					<description><![CDATA[Tłumaczenie na jęz. polski: prof. Krystyna Chmiel Nawet w dobie powszechnej mechanizacji i komputeryzacji kiedy wydawało się, że w wojskowości nie ma już miejsca dla odwiecznego towarzysza człowieka, jakim był koń – no, może poza jednostkami reprezentacyjnymi – konie wcale nie zamierzają ustąpić z placu boju. W zeszłym roku Kolumbia wzbogaciła swoją armię o formacje [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="wprt-container">
<p><em>Tłumaczenie na jęz. polski: prof. Krystyna Chmiel</em></p>
<p>Nawet w dobie powszechnej mechanizacji i komputeryzacji kiedy wydawało się, że w wojskowości nie ma już miejsca dla odwiecznego towarzysza człowieka, jakim był koń – no, może poza jednostkami reprezentacyjnymi – konie wcale nie zamierzają ustąpić z placu boju. W zeszłym roku Kolumbia wzbogaciła swoją armię o formacje konne, które okazały się przydatne do prowadzenia działań w terenach górskich. Coś podobnego miało ostatnio miejsce w Polsce. Polacy bowiem są narodem równie, lub nawet bardziej, rozmiłowanym w koniach, jak Rohirrimowie w powieściach Tolkiena. Najlepszy dowód, że w Polsce, jako w jedynym kraju w Europie, jedno z najważniejszych świąt narodowych jest poświęcone kawalerii. Znam tylko jeden taki przypadek – w Tajlandii. Nie zapominajmy, że zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej 1920r., zwanej „Cudem nad Wisłą”, które zatrzymało bolszewicką inwazję na Europę, było możliwe dzięki szarży polskiej kawalerii. Rocznica tej bitwy celebrowana jest dzisiaj jako Dzień Wojska Polskiego.</p>
<p><figure id="attachment_38771" aria-describedby="caption-attachment-38771" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/12/fot.-Wojska-Obrony-Terytorialnej-02.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-38771 size-medium" title="fot. Wojska Obrony Terytorialnej" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/12/fot.-Wojska-Obrony-Terytorialnej-02-700x467.jpg" alt="fot. Wojska Obrony Terytorialnej" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/12/fot.-Wojska-Obrony-Terytorialnej-02-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/12/fot.-Wojska-Obrony-Terytorialnej-02-768x512.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/12/fot.-Wojska-Obrony-Terytorialnej-02.jpg 1024w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-38771" class="wp-caption-text">fot. Wojska Obrony Terytorialnej</figcaption></figure></p>
<p>Wokół szarż polskiej kawalerii w okresie II wojny światowej narosło wiele mitów, ale już w 2017 Alberto Gomes Trujillo – prezes stowarzyszenia historyczno-kulturalnego „Polska pierwsza w walce” – zauważył, że „wschodnie rubieże Polski, przeważnie równinne, lecz często bagniste i rzadko pokryte ubogą siecią dróg, bardziej nadawały się do przemieszczania formacji konnych niż prymitywnych i łatwo psujących się pojazdów mechanicznych w owych czasach”.</p>
<p>Teraz znów Polska zmobilizowała formacje konne przy swojej wschodniej granicy; nie w celach reprezentacyjnych, ale dla obrony terytorium kraju przed inwazją nielegalnych migrantów, skierowaną przez Białoruś przeciwko Polsce i Litwie. Żołnierze białoruscy doprowadzają do granicy tych państw tysiące imigrantów dowiezionych z Afryki Wschodniej i Środkowej w celu wywołania tam destabilizacji, w odwecie za krytykę dyktatorskiego reżimu Łukaszenki przez Unię Europejską.</p>
<p><figure id="attachment_38770" aria-describedby="caption-attachment-38770" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/12/fot.-Wojska-Obrony-Terytorialnej-01.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-38770" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/12/fot.-Wojska-Obrony-Terytorialnej-01-700x387.jpg" alt="fot. Wojska Obrony Terytorialnej" width="700" height="387" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/12/fot.-Wojska-Obrony-Terytorialnej-01-700x387.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/12/fot.-Wojska-Obrony-Terytorialnej-01-768x425.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/12/fot.-Wojska-Obrony-Terytorialnej-01.jpg 960w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-38770" class="wp-caption-text">fot. Wojska Obrony Terytorialnej</figcaption></figure></p>
<p>II Lubelska Brygada Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT), które stanowią odpowiednik amerykańskiej Gwardii Narodowej, organizuje program pilotowy wspomagania polskiej Straży Granicznej przez patrole konne, dla wzmocnienia obrony kraju przed inwazją migrantów. Jeźdźcy i konie mają na sobie umundurowanie maskujące wg wzoru 93. Podobnie jak w okresie międzywojennym, takie patrole są bardzo przydatne w zróżnicowanym terenie przygranicznym między Polską a Białorusią.</p>
<p>Na razie formacje konne WOT pełnią głównie funkcje pomocnicze, gdyż główne uderzenie fali migracyjnej przyjmuje na siebie Straż Graniczna. Nielegalnym imigrantom towarzyszą bowiem żołnierze regularnej armii białoruskiej, którzy próbują zmusić ich do sforsowania granicy Polski.</p>
<p><figure id="attachment_38784" aria-describedby="caption-attachment-38784" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/12/51578174558_85ed05f8b2_b.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-38784" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/12/51578174558_85ed05f8b2_b-700x467.jpg" alt="fot. Wojska Obrony Terytorialnej" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/12/51578174558_85ed05f8b2_b-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/12/51578174558_85ed05f8b2_b-768x512.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/12/51578174558_85ed05f8b2_b.jpg 1024w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-38784" class="wp-caption-text">fot. Wojska Obrony Terytorialnej</figcaption></figure></p>
<p>Głównym zadaniem terytorialsów i Straży Granicznej jest więc wyszukiwanie i namierzanie grupek imigrantów, którzy rozbijają obozowiska w bezpośrednim sąsiedztwie granicy – albo po stronie białoruskiej, w oczekiwaniu na możliwość przejścia, albo dopiero co zdążyli przedostać się na polską stronę.</p>
<p>Żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej zajmują się jednak nie tylko lokalizacją nieproszonych gości. Są wyposażeni w apteczki, koce, żywność i gorące napoje, aby udzielać pomocy nielegalnym imigrantom, których kondycja i stan zdrowia pozostawiają nieraz wiele do życzenia. Polscy żołnierze nie zapominają bowiem, że przede wszystkim mają do czynienia z ludźmi, którzy wprawdzie zostali w niegodziwy sposób wykorzystani przez dyktatora, ale nie oznacza to bynajmniej, że można pozostawić ich w środku lasu bez pożywienia i wody.</p>
<p><figure id="attachment_38773" aria-describedby="caption-attachment-38773" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/12/51578859410_322063802d_b.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-38773" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/12/51578859410_322063802d_b-700x280.jpg" alt="fot. Wojska Obrony Terytorialnej" width="700" height="280" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/12/51578859410_322063802d_b-700x280.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/12/51578859410_322063802d_b-768x308.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/12/51578859410_322063802d_b.jpg 999w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-38773" class="wp-caption-text">fot. Wojska Obrony Terytorialnej</figcaption></figure></div>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Od Jadaana do Cudnego. Araby i ich właściciele w starym i nowym kinie</title>
		<link>https://polskiearaby.com/ludzie-i-konie/38361-od-jadaana-do-cudnego-araby-i-ich-wlasciciele-w-starym-i-nowym-kinie</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[McVoy]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Sep 2021 13:50:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ludzie i Konie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://polskiearaby.com/?p=38361</guid>

					<description><![CDATA[Choć w branży filmowej zwykło się mawiać, że produkcje o koniach się nie sprzedają, to jednak araby wywalczyły sobie poczesne miejsce i na dużym, i na małym ekranie, i to zanim jeszcze technika pozwoliła na użycie w filmie koloru i dźwięku. A jeśli nie same araby, to ludzie, w których życiu konie tej rasy pełniły [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="wprt-container">
<p>Choć w branży filmowej zwykło się mawiać, że produkcje o koniach się nie sprzedają, to jednak araby wywalczyły sobie poczesne miejsce i na dużym, i na małym ekranie, i to zanim jeszcze technika pozwoliła na użycie w filmie koloru i dźwięku. A jeśli nie same araby, to ludzie, w których życiu konie tej rasy pełniły niezwykle ważną rolę.</p>
<h4>„Dom Gucci”: bankructwo czy wyrachowanie</h4>
<p>Jesienią 2021, w setną rocznicę powstania włoskiego domu mody, w kinach pojawi się film „Dom Gucci”, w którym osią fabuły jest upadek dynastii Guccich w połowie lat 90. ubiegłego wieku. Jak wiedzą niemal wszyscy wielbiciele koni czystej krwi, w tej historii jest polski wątek, a mianowicie taki, że janowską multiczempionkę Pilarkę (Palas – Pierzga po Negatiw) nabył na aukcji w 1990 roku za 215 tysięcy dolarów Paolo Gucci. „Ja nie kupuję konia – mówił „Expressowi Wieczornemu” po zwycięskiej licytacji – kupuję piękno. Czar oczu, urodę rozwianej grzywy i bukiet ogona”. Pilarka miała wieść rajskie życie, jednak po trzech latach okazało się, że (razem z innymi końmi) stała porzucona bez jedzenia i opieki na błotnistym padoku. Wybawienie jednak nadeszło i Pilarka znalazła ostatecznie dom w stadninie należącej do Shirley Watts, czyli w Halsdon Arabians; niestety nie wszystkie konie miały tyle szczęścia – niektóre były tak wyniszczone, że trzeba je było uśpić. W filmie „Dom Gucci” w roli Paola występuje Jared Leto; historii Pilarki zapewne tu nie zobaczymy, ale warto wspomnieć, że w książce autorstwa Sary Gay Forden, która posłużyła jako podstawa scenariusza, przedstawiono losy owego zapomnianego stada nieco inaczej niż słyszeliśmy o tym do tej pory. Otóż autorka twierdzi, że nie tyle bankructwo Guccich, ile wyrachowanie Paola było przyczyną owego karygodnego zaniedbania. Paolo, po wielu latach rodzinnych waśni i procesów sądowych, pożegnał się bowiem z firmą Gucci już kilka lat wcześniej (zachowując jedynie niewielkie udziały) i rozpad modowego imperium dotyczył go w mniejszym stopniu niż jego kuzynów; istotniejsze było, że krachem zakończyło się także jego małżeństwo. Sześćdziesięcioparoletni dyktator mody związał się wówczas z młodą stajenną, która opiekowała się jego ogierami i nie miał ochoty płacić alimentów byłej żonie, Jenny. Trafił przez to nawet w 1993 na krótko do więzienia. Pod koniec roku władze dokonały nalotu na jego posiadłość, Millfield Stables. To tutaj wegetowały na wpół zagłodzone konie arabskie – podobno Paolo zamierzał w ten nieludzki sposób udowodnić Jenny, że nie ma żadnych pieniędzy. Końmi zajęły się władze, a sam Paolo, coraz bardziej schorowany i wkrótce faktycznie zbankrutowany, zmarł. W 1996 jego prawa do marki Gucci zostały sprzedane.</p>
<h4>Twórca „Absolwenta”: nie dla filmu o koniach</h4>
<p>Janowski Elkin (Aquinor – Ellenai po Wielki Szlem) i michałowska Elkana (Aquinor – Estebna po Nabor), konie zakupione przez Mike’a Nicholsa (prawdziwe nazwisko: Michael Igor Peschowsky), hollywoodzkiego reżysera i twórcy tak wybitnych dzieł jak „Absolwent”, „Paragraf 22” i „Pracująca dziewczyna”, zdobyły tytuły czempionów USA. Elkana ustanowiła na aukcji zorganizowanej w 1976 roku przez Nicholsa nowy rekord sprzedaży – 185 tysięcy dolarów. Wydawałoby się, że temat koni arabskich powinien być dla filmowca pociągający, zwłaszcza że ich bogata historia obfituje w dramatyczne zwroty akcji i fascynujące postaci. „Próbowaliśmy kiedyś namówić Mike’a Nicholsa, by nakręcił film, ukazujący te splecione losy ludzi i koni, ale chyba nie widział on możliwości sprzedania tego tematu w Stanach” – wspominał jednak Marek Grzybowski, organizator janowskiej aukcji w tamtym czasie.</p>
<p><figure id="attachment_38366" aria-describedby="caption-attachment-38366" style="width: 350px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/elkana-07.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-38366" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/elkana-07.jpg" alt="Klacz Elkana (Aquinor - Estebna po Nabor) na okładce magazynu The Arabian Horse Journal, promując Nichols Sale, fot. deorfarmsarabians.com" width="350" height="474" /></a><figcaption id="caption-attachment-38366" class="wp-caption-text">Klacz Elkana (Aquinor &#8211; Estebna po Nabor) na okładce magazynu The Arabian Horse Journal, promując Nichols Sale, fot. deorfarmsarabians.com</figcaption></figure></p>
<p>Za to polskie konie arabskie, własności Ventura Farms, zagrały w serialu „Dynastia”. Właściciel tej stadniny David Murdock kupił w 1982 roku Bandosa (Negatiw – Bandola po Witraż) za 806 tysięcy dolarów, a także kilka jego córek. Bohaterka serialu Krystle Carrington w jednym z odcinków wybrała się do Warszawy, by negocjować z polskim rządem zakup koni… Ten sam Murdock zapłacił w 1985, podczas amerykańskiej aukcji Polish Ovation, półtora milionów dolarów za klacz Penicylinę (Palas – Pentoda po Bandos) – i aż do 2008 roku był to niepobity rekord za polską klacz rasy arabskiej.</p>
<p>Stefanie Powers (a właściwie Stefania Zofia Federkiewicz), hollywoodzka gwiazda, bardzo popularna w swoim czasie dzięki serialowi „Żony Hollywood”, w 1989 wylicytowała w Janowie michałowską klacz Esteponę (Pepton – Estrela po El Paso). Zaoferowała 18 tysięcy dolarów, jednak klaczy nigdy potem nie odebrała.</p>
<p>Shirley MacLaine, Kim Novak, Patrick Swayze, Kenny Rogers, Robert Wagner, Wayne Newton – to kolejne ówczesne gwiazdy, które znane były jako wielbiciele arabów.</p>
<p>Dlaczego przyjaciel artystów, odpowiedzialny za amerykańską gałąź imperium modowego Paolo Gucci, odnoszący sukcesy reżyser Mike Nichols, czy ciesząca się aktorską sławą Stefanie Powers interesowali się końmi arabskimi? Co sprawiało, iż byli przekonani, że konie tej właśnie rasy dodadzą im splendoru, którego przecież i tak im nie brakowało?</p>
<h4>Boski Valentino i płatki Kellogga</h4>
<p>Araby cieszyły się wśród artystów i innych sław estymą już od czasów kina niemego. Piękno koni czystej krwi nie tylko promieniowało na nich samych i olśniewało ich fanów i przyjaciół, ale służyło także czysto marketingowym celom. Poza tym Hollywood potrzebowało ekscytujących wydarzeń. Gwiazdy ekranu tamtych lat chętnie fotografowały się z urodziwymi końmi, na tle malowniczych plenerów. Byli wśród nich: Tom Mix (znany z kina niemego kowboj, a niegdyś członek jednostki policyjnej Strażnicy Teksasu), Gary Cooper, Mary Pickford, Clara Bow, która pozowała z końmi Antez i Sotamm w 1927 roku, Olivia de Haviland (można znaleźć jej zdjęcia z koniem Pep), Will Rogers (który wypożyczył do filmu „A Texas Steer” z 1927 roku ogiera Letan), Lois Wilson (przedstawiany na plakatach z klaczą Rossana), Loretta Young (dosiadała Raseyna), James Cagney, Douglas Fairbanks Jr, a wreszcie Ronald Reagan. Z zamiłowania aktorów do koni arabskich umiał korzystać Will Keith Kellogg, założyciel stadniny Pomona Arabian Horse Ranch. Kellogg zbił majątek na produkcji owsianych płatków śniadaniowych. Od 1925 roku hodował araby, które występowały w wielu jego kampaniach promocyjnych. Wymienione wyżej gwiazdy Hollywood były jego częstymi gośćmi. „Znałem tę stadninę, jak wszyscy w owym czasie w Południowej Kalifornii – zwierzał się po latach Ronald Reagan. – Spędziłem tam kiedyś pół dnia na sesji zdjęciowej. Niestety, nie pozwolono mi dosiąść żadnego z tych wspaniałych koni”.</p>
<p>Szczególną karierę zrobił urodzony w 1916 w stadninie Hingham Stock Farm ogier Jadaan (Abbeian – Amran po Deyr), wnuk klaczy Wadduda, która zasłynęła jako koń bojowy i ogiera Deyr, czyli koni przywiezionych przez Homera Davenporta z pustyni do Stanów w 1906 roku. To właśnie Jadaan, na prośbę samego Valentino, „zagrał” w głośnym melodramacie „Syn szejka” (1926, reż. George Fitzmaurice). Valentino, dumny ze swych umiejętności jeździeckich, upodobał sobie araby podczas wizyt w Chauncey Clarke Point Happy Ranch, istnej „pustynnej oazie” w sercu Kalifornii. To tutaj zaprzyjaźnił się z Carlem Schmidtem, znanym lepiej jako Carl Raswan, który, jak pamiętamy, na początku lat 30. XX wieku wybierze się wraz z Bogdanem Ziętarskim na pustynię po konie dla Gumnisk. Stadninę Clarke’a, ogiera Jadaan oraz – w pakiecie – usługi Raswana, zakupił nie kto inny, jak Kellogg w 1925 roku. Tak właśnie zaczęła się historia Pomony.</p>
<p><figure id="attachment_38362" aria-describedby="caption-attachment-38362" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/1586790254250_31737188272_6fd9dccf22_b.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-38362" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/1586790254250_31737188272_6fd9dccf22_b-700x467.jpg" alt="Rudolph Valentino z ogierem Jadaan, fot. polonline.com" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/1586790254250_31737188272_6fd9dccf22_b-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/1586790254250_31737188272_6fd9dccf22_b-768x513.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/1586790254250_31737188272_6fd9dccf22_b.jpg 794w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-38362" class="wp-caption-text">Rudolph Valentino z ogierem Jadaan, fot. polonline.com</figcaption></figure></p>
<p>„Syn szejka” miał rozsławić stadninę i hodowlę koni arabskich Kellogga w Stanach. Do udziału w zaplanowanych kampaniach promocyjnych zobowiązał się sam Valentino. Cóż, kiedy ani imię konia, ani nazwa stadniny, wbrew umowie ze studiem filmowym, nie znalazły się w czołówce filmu, i to pomimo że Raswan opiekował się Jadaanem osobiście podczas realizacji zdjęć. Tymczasem jednak nagła śmierć „boskiego” Rudolpha sprawiła, że jego rumak zyskał nieoczekiwanie rozgłos jako „ostatni koń, którego dosiadał Valentino”. Można go było przez następne lata oglądać w przedstawieniach objazdowych po Stanach i Europie, jak również w hollywoodzkich filmach, takich jak „Ogród Allaha” (1927, reż. Rex Ingram), „The Desert Song” (1929, reż. Roy Del Ruth), „Beau Ideal” (1931, reż. Herbert Brenon), „Imperatorowa” (1934, reż. Josef von Sternberg) czy „Pod dwiema flagami” (1936, reż. Frank Lloyd). Zwłaszcza tytuł „Beau Ideal”, gdzie, nawiasem mówiąc, występował także syn Skowronka Raseyn (od Rayya po Rustem), przeszedł do historii końskich filmowych występów, jako że Jadaan wykazał się na planie niespotykaną inteligencją – nie spłoszył się, lecz cierpliwie czekał, aż aktor, który podczas pełnej bitewnego chaosu sceny spadł z jego grzbietu, podniesie się i powróci do gry.</p>
<p>Ze stadniny Kellogga wypożyczono także klacz Barakat 1932 (Fondak – Meca po Ursus, hod. Marquis de Domecq), importowaną z Hiszpanii, znaną następnie jako rumak Tyrone’a Powera z filmu „Suez” (1938, reż. Allan Dwan). Gary Cooper grał z jej półbratem Ras-El-Aynem (Axdir – Meca po Ursus) w „Braterstwie krwi” (1939, reż. William Wellman). Trochę wcześniej trzy konie arabskie od Kellogga pojawiły się w „The Rise of Catherine The Great” (1934, reż. Paul Czinner). W tymże 1934 King John, Raseyn, Hanad, Pep i Zehowa wystąpiły „u boku” Marleny Dietrich we wspomnianym już filmie „Imperatorowa”. Pochodzący z pustyni siwy King John, importowany do Stanów w 1929, zadziwił wszystkich łatwością, z jaką pokonywał schody pałacu carycy. Ten sam koń partnerował Gary’emu Cooperowi w „Bengali” (1935, reż. Henry Hathaway) oraz, w towarzystwie innych koni Kellogga, Marlenie Dietrich i Charlesowi Boyerowi w remake’u „Ogrodu Allaha” (1936, reż. Richard Boleslawski, czyli urodzony w Dębowej Górze Bolesław Ryszard Srzednicki), pierwszym filmie zrealizowanym w technicolorze. Film kręcono w Algierii, a za udział w nim swoich koni Kellogg otrzymał wynagrodzenie w wysokości 3 tys. dolarów. King John posłużył także jako model do stworzenia siwego konia w Disnejowskiej animacji „Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków” (1937). Tak więc, gdy mowa o rycerzu na białym koniu, przed oczami pojawia się nam prawdopodobnie właśnie King John. Ale i tak to Jadaan przynosił przez lata Kelloggowi i jego hodowli największą sławę, ściągając na pokazy w Pomona Ranch nieprzebrane tłumy wielbicieli.</p>
<h4>Kara maść pożądana</h4>
<p>Konie arabskie otrzymywały role w filmach także i w dużo późniejszych czasach. Do klasyki należy opowieść o przyjaźni rozbitków z zatopionego okrętu – chłopca i arabskiego ogiera Black. Mowa oczywiście o „Czarnym rumaku” (1979, reż. Carroll Ballard), filmie zrealizowanym na podstawie bijącej rekordy popularności powieści Waltera Farleya z 1941 roku. Dwie nominacje do Oscara – za montaż i za najlepszą drugoplanową rolę męską dla Mickeya Rooneya, przypieczętowały sukces filmu, którego producentem był Francis Ford Coppola, autorem muzyki zaś jego ojciec Carmine Coppola. Niełatwo było znaleźć odtwórcę roli „najsłynniejszego fikcyjnego konia XX wieku”. Poszukiwania prowadzono przez długie miesiące w całych Stanach, a nawet za granicą, a w całą operację zaangażował się także autor książki Walter Farley. Na odpowiedniego kandydata natrafiono w końcu na ranczu San Antonio w Teksasie. Był nim Cass Olé 1969 (Al-Marah Cassanova – La Bahia po Hanrah, hod. Donoghue Arabians), własności nastoletniej wówczas Franceski Cuello. Przed zdjęciami przeszedł 11-tygodniowe szkolenie. Na kontynuację filmowej opowieści trzeba było czekać cztery lata – w 1983 roku na ekrany wszedł „Powrót czarnego rumaka” (reż. Robert Dalva). Spośród trzech dublerów Cass Olé, którzy zastępowali go w szczególnie niebezpiecznych scenach, najbardziej znany był El Mokhtar 1971 (Galal – Mohga po El Sareei, hod. Egyptian Agricultural Organization). Niestety, padł on na kolkę wkrótce po premierze sequela. Minęło siedem lat, zanim historia doczekała się także serialu (1990–1993). W 2003 roku powstał średniometrażowy prequel „Czarny rumak” (reż. Simon Wincer), oczywiście już z innymi „końskimi” aktorami. Film także był adaptacją powieści – tym razem autorstwa Stevena Farleya, syna Waltera. Jak widać, nie tylko zawód (w tym przypadku pisarza), ale i tematy można dziedziczyć.</p>
<p><figure id="attachment_38365" aria-describedby="caption-attachment-38365" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/e51272f3f47f4bab77f444fe27c4.1000.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-38365" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/e51272f3f47f4bab77f444fe27c4.1000-700x687.jpg" alt="Kadr z filmu Czarny rumak, fot. telemagazyn.pl" width="700" height="687" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/e51272f3f47f4bab77f444fe27c4.1000-700x687.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/e51272f3f47f4bab77f444fe27c4.1000-768x753.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/e51272f3f47f4bab77f444fe27c4.1000.jpg 1000w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-38365" class="wp-caption-text">Kadr z filmu Czarny rumak, fot. telemagazyn.pl</figcaption></figure></p>
<p>Cass Olé zyskał sławę równą jego ludzkim partnerom z planu filmowego. Otrzymał nagrodę stowarzyszenia przeciwdziałającego przemocy wobec zwierząt (Human Society Award for Prevention of Cruelty to Animals), wziął także udział w paradzie inaugurującej prezydenturę Ronalda Reagana. Został ojcem 123 źrebiąt – był chętnie wykorzystywany przez hodowców, nie tylko jako gwiazda filmowa, ale jako czempion klas użytkowych szeregu pokazów.</p>
<h4>Kawałek nicponia, ale i geniusza</h4>
<p>Nie mogło zabraknąć dzielnych arabów w filmie o losach T.E. Lawrence’a – „Lawrence z Arabii” (1962) w reżyserii Davida Leana. Słynny agent wywiadu, ale i przyjaciel beduinów, opisywany był przez swego kolegę z brytyjskiego Biura Arabskiego, Aubreya Herberta, z rodziny hrabiów Carnarvonów, jako „kawałek nicponia, ale mający w sobie coś z geniusza”. Grający Lawrence’a Peter O’Toole musiał udawać, że z końmi (i z wielbłądami) obeznany jest niczym syn pustyni. Sam Lawrence otrzymał zresztą propozycję realizacji filmu z jego udziałem już w 1926 roku, odrzucił jednak ten pomysł. Z kolei w latach 60. roli nie przyjął Marlon Brando. Nie chciał podobno „tracić dwóch lat życia, ujeżdżając wielbłąda”. Miał w tym sporo racji. O&#8217;Toole, który osobiście brał udział we wszystkich kaskaderskich scenach, podczas realizacji filmu o mało nie rozbił sobie głowy, nadwyrężył niemal wszystkie mięśnie, został poturbowany przez wielbłąda i doznał oparzenia słonecznego trzeciego stopnia. Jednak poświęcenia te opłaciły się – występ O’Toole’a zajął w 2006 roku pierwsze miejsce w rankingu stu największych ról wszechczasów, ogłoszonym przez „Premiere Magazine”.</p>
<p><figure id="attachment_38367" aria-describedby="caption-attachment-38367" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/294395.1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-38367" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/294395.1-700x467.jpg" alt="Kadr z filmu Lawrence z Arabii, fot. filmweb.pl" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/294395.1-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/294395.1-768x512.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/294395.1.jpg 900w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-38367" class="wp-caption-text">Kadr z filmu Lawrence z Arabii, fot. filmweb.pl</figcaption></figure></p>
<p>Araby w wielkiej liczbie pojawiły się na planie kręconego nieco wcześniej „Ben Hura” (1959, reż. William Wyler). Pod koniec wieku skoczny arab wystąpił w „Trzynastym wojowniku” (1999, reż. John McTiernan). Partnerował Antonio Banderasowi, który grał Ahmeda Ibn Fahdana, poetę z Bagdadu. Wierzchowiec popisał się w scenie skoku ponad grzbietem jednego z potężnych koni Wikingów. Z kolei w „Hidalgo – ocean ognia” (2003, reż. Joe Johnston) konie rasy arabskiej uczestniczyły w morderczym wyścigu na dystansie 3000 mil. Jak głosi fama, wyścig taki faktycznie odbył się w 1890 roku na pustynnych bezdrożach Arabii. W filmie najbardziej wyróżniającym się arabem był kary Al-Hattal, którego „zagrał” TC Bey Cedar (Bey Shah – FTL Elaynah po Fortel). Ciekawostką jest, że w pustynnego konia wcielił się arab, w którego żyłach płynęło mnóstwo polskiej krwi. Poprzez swoją matkę niósł w sobie dziedzictwo klaczy Forta (linia Ukrainki ~1815, hod. Sławuta), wyhodowanej w 1943 w Gumniskach, stadninie księcia Romana Sanguszki, oraz ogiera Witraż, którego wnukiem był urodzony w Michałowie Fortel. FTL Elaynah była córką klaczy Elselaine po Chutor, potomkini janowskiej Elsmery po Ego. TC Beya Cedara wyhodował Tom Chauncey, właściciel stadniny Desert Dream Arabians w Scottsdale. Konia wypatrzyli ludzie z wytwórni Disneya i zakupili go na potrzeby produkcji filmowych. Po zakończeniu zdjęć do „Hidalgo” koń został sprzedany. Z powodu kontuzji nie mógł już niestety „grać” w filmach, ale występował potem często jako ambasador rasy arabskiej na wielu imprezach hippicznych.</p>
<h4>Tammen – przyjaciel o niepowtarzalnej osobowości</h4>
<p>Niewiele gwiazd było tak bardzo zaangażowanych w promocję koni czystej krwi, jak zmarły w 2009 roku Patrick Swayze, który – wraz z żoną, aktorką i tancerką Lisą Niemi – hodował konie Straight Egyptian na swym ranczu w Kalifornii. Ojciec Patricka był w młodości kowbojem w Teksasie, startował nawet w rodeo. Ulubieńcem Swayze’go został ogier Tammen 1982 (Abenhetep – Talgana po Talal, hod. Tom McNair). Aktor mówił, że Tammen jest jego przyjacielem o niepowtarzalnej osobowości: „To mocny, dynamiczny ogier, ale jednocześnie delikatny i spokojny, gdy obok bawią się dzieci”. Uważał, że konie są jak tancerze – ich piękno jest doskonale funkcjonalne. A znał się na rzeczy, w końcu sam także był znakomitym tancerzem, co udowodnił choćby w filmie „Wirujący seks” (1987, reż. Emile Ardolino). Ogier nie tylko pełnił funkcję przyjaciela rodziny – był reproduktorem, który, jak zapewniała Lisa Niemi, dawał źrebięta o długich szyjach, ładnych głowach, doskonałej budowie i wspaniałym charakterze. Jedną z najlepszych córek Tammena okazała się gwiazda pokazów, a przy tym klacz, na której najchętniej jeździła Lisa – Bint Bint Subhaya od Bint Subhaya po Ruminaja Majed. Lisa i Patrick mieli w planach realizację filmu fabularnego z końmi arabskimi ze swojej hodowli. Miała to być historia epicka, romantyczna i ekscytująca. Niestety, pomysłu tego nie udało się zrealizować.</p>
<p><figure id="attachment_38368" aria-describedby="caption-attachment-38368" style="width: 681px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/Patrick-Swayze-i-Tammen.-Fot.-Rik-van-Lent.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-38368" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/Patrick-Swayze-i-Tammen.-Fot.-Rik-van-Lent.jpg" alt="Patrick Swayze i Tammen. Fot. Rik van Lent" width="681" height="500" /></a><figcaption id="caption-attachment-38368" class="wp-caption-text">Patrick Swayze i Tammen. Fot. Rik van Lent</figcaption></figure></p>
<p>Również brytyjska aktorka Susan George („Nędzne psy”, „Mandingo”), którą magazyn „Empire” wymienił w roku 1995 na liście stu najbardziej seksownych gwiazd w historii kina, znana jest z wyjątkowej atencji dla koni arabskich. Wraz ze swoim mężem, dziś już nieżyjącym, Simonem MacCorkindalem, także hollywoodzkim aktorem („Śmierć na Nilu”), założyła stadninę Georgian Arabians w Exmoor. Konie hoduje tam do dziś – cieszą się renomą i zdobywają nagrody nie tylko na pokazach, ale i w rajdach długodystansowych. Podczas kręcenia serialu dokumentalno-podróżniczego „The Real Marigold Hotel” (George wzięła udział w sezonie 3, 2018) w Indiach książę Udajpur natychmiast ją rozpoznał – ale nie jako gwiazdę Hollywood, lecz jako znaną hodowczynię koni arabskich.</p>
<p><figure id="attachment_38363" aria-describedby="caption-attachment-38363" style="width: 560px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/IMG_7721.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-38363" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/IMG_7721-560x700.jpg" alt="Susan George z swoim ogierem arabskim SG Imagine (WH Justice - SG Hessta Shaklana), fot. archiwum Susan George" width="560" height="700" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/IMG_7721-560x700.jpg 560w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/IMG_7721-819x1024.jpg 819w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/IMG_7721-768x960.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/IMG_7721-1229x1536.jpg 1229w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/IMG_7721.jpg 1305w" sizes="(max-width: 560px) 100vw, 560px" /></a><figcaption id="caption-attachment-38363" class="wp-caption-text">Susan George z swoim ogierem arabskim SG Imagine (WH Justice &#8211; SG Hessta Shaklana), fot. archiwum Susan George</figcaption></figure></p>
<p>Amerykańska hodowczyni i producentka Mindy Peters związana była z Hollywood poprzez swego byłego męża Jona Petersa. Peters, który wyprodukował w 1976 roku „Narodziny gwiazdy” z Barbrą Streisand, a następnie szereg hitów, takich jak „Rain Man”, czy „Kolor purpury”, ma swoją gwiazdę w Hollywoodzkiej Alei Sławy w Los Angeles.</p>
<p><figure id="attachment_38364" aria-describedby="caption-attachment-38364" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/IMG_7726.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-38364" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/IMG_7726-700x660.jpg" alt="Mindy Peters z ogierem Berlin MP (S.M.A. Magic One - Baraka MP), fot. April Visel" width="700" height="660" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/IMG_7726-700x660.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/IMG_7726-1024x966.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/IMG_7726-768x724.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/IMG_7726.jpg 1440w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-38364" class="wp-caption-text">Mindy Peters z ogierem Berlin MP (S.M.A. Magic One &#8211; Baraka MP), fot. April Visel</figcaption></figure></p>
<h4>Tymczasem w Polsce</h4>
<p>W polskich produkcjach filmowych występowały araby, choć nie zapisały się w historii kinematografii aż tak złotymi zgłoskami jak Jadaan. Słynny, choć smutny jest przypadek tytułowej klaczy rasy arabskiej z filmu Andrzeja Wajdy „Lotna” (1959), nakręconego na podstawie opowiadania Wojciecha Żukrowskiego. Konia, który „zagrał” pochodzącą z magnackiej stadniny Lotną, wskazał Wajdzie pułkownik Karol Rómmel z sopockiego Ludowego Klubu Jeździeckiego. Wielka Topola (Trypolis – Wielka Zorza po Wielki Szlem) urodziła się w Albigowej w 1952 i biegała na Służewcu. Niestety podczas realizacji sceny szarży kawalerii nabiła się na sterczącą z ziemi lancę. Po śmierci Wielkiej Topoli w kilkunastu ujęciach musiał się więc pojawić inny koń. W „Przekroju” w listopadzie 1958 roku pojawiło się ogłoszenie: „Film Polski poszukuje końskiego dublera, klacz-arabka”.</p>
<p>W 1976 w telewizyjnym filmie „Beniamiszek” (reż. Włodzimierz Olszewski), o bogatym niegdyś dziedzicu, który utracił wszystko, i który zaprzyjaźnił się z koniem (jego też zresztą stracił), tytułowego ogiera „kreował” rosyjskiej hodowli Namiet. Urodzony w Tiersku syn Salona i klaczy Naturshitsa po Arax przebywał w tamtym czasie w Michałowie. Zdjęcia kręcono zaś m.in. w pałacu w Chrcynnie, gdzie dziś działa stadnina koni czystej krwi.</p>
<p>Daniel Olbrychski lubi wspominać, że to właśnie koń czystej krwi uratował mu zdrowie (a kto wie, może i życie?), gdy aktor doznał poważnej kontuzji nogi. Najwięcej koni arabskich wystąpiło w „Ogniem i mieczem” (1999) Jerzego Hoffmana. Olbrychski dosiadał podczas zdjęć własnego konia, wałacha o imieniu Cudny 1992 (Balon – Cudna po Eternit, hod. SO Białka). O wielkim przywiązaniu aktora do koni opowiadał dokument TVP „Daniel i konie” (2009, reż. Daria Galant). „W życiu Daniela Olbrychskiego konie zawsze odgrywały istotną rolę – pisała przy tej okazji «Rzeczpospolita». – Oswojony był z nimi od chłopięcych lat, najpierw uczył się jazdy na oklep. Tajniki profesjonalnego ujeżdżania zaczął poznawać, gdy Andrzej Wajda powierzył mu rolę Rafała Olbromskiego w «Popiołach». Zgodnie z powieścią i scenariuszem miał świetnie jeździć konno. W tajniki tej umiejętności 20-letniego aktora wprowadzał rotmistrz Wiktor Olędzki – trener kadry, przedwojenny reprezentant Polski w skokach. Ufny w swoje umiejętności młody aktor nie spodziewał się, że czekają go krew, pot i łzy – i to jak najbardziej dosłownie. Kiedy przyszedł do trenera po pierwszych zajęciach, pokazując krwawiące rany na łydkach, ten, zamiast go pożałować, powiedział tylko, że powinny być w innym miejscu…”.</p>
<p><figure id="attachment_38369" aria-describedby="caption-attachment-38369" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/Daniel-Olbrychski-na-koniu-arabskim-Cudny-fot.-Zofia-Szuster.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-38369" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/09/Daniel-Olbrychski-na-koniu-arabskim-Cudny-fot.-Zofia-Szuster.jpg" alt="Daniel Olbrychski na koniu arabskim Cudny, fot. Zofia Szuster" width="700" height="500" /></a><figcaption id="caption-attachment-38369" class="wp-caption-text">Daniel Olbrychski na koniu arabskim Cudny, fot. Zofia Szuster</figcaption></figure></p>
<p>I wreszcie „Quo vadis” (2001), w reżyserii Jerzego Kawalerowicza. Grający Marka Winicjusza Paweł Deląg podkreślał, że na planie, spośród wielu koni innych ras, to właśnie araby sprawdzały się najlepiej… Być może więc kiedyś jeszcze w polskim kinie pojawią się konie czystej krwi?</p>
<p>&nbsp;</p>
<hr />
<p>Korzystałam m.in. z następujących źródeł:<br />
„Arabians Horse World”, numery: sierpień 1985, maj 1996, listopad 2005, luty 2015;<br />
„Dom Gucci”, Wydawnictwo Marginesy 2021;<br />
„Lady Almina i prawdziwe Downton Abbey”, Zysk i S-ka 2019;<br />
„Arabska awantura”, LTW 2021;<br />
polskiearaby.com 2009, 2010, 2012, 2013;<br />
Repozytorium Cyfrowe Filmoteki Narodowej</p>
</div>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pożegnanie Charliego Wattsa</title>
		<link>https://polskiearaby.com/ludzie-i-konie/38239-pozegnanie-charliego-wattsa</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[McVoy]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Aug 2021 16:55:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ludzie i Konie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://polskiearaby.com/?p=38239</guid>

					<description><![CDATA[Wieczorem 24 sierpnia świat obiegła wiadomość o odejściu Charliego Wattsa, perkusisty legendarnego, koncertującego od blisko 60 lat zespołu The Rolling Stones, na którym wychowało się kilka pokoleń miłośników rockowych hitów. W międzynarodowym środowisku hodowców koni arabskich Charlie Watts był znany jako nieodłączny towarzysz wspierający swoją żonę Shirley w hodowli, kolejnych zakupach i odbieraniu trofeów dla [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="wprt-container">
<p>Wieczorem 24 sierpnia świat obiegła wiadomość o odejściu Charliego Wattsa, perkusisty legendarnego, koncertującego od blisko 60 lat zespołu The Rolling Stones, na którym wychowało się kilka pokoleń miłośników rockowych hitów. W międzynarodowym środowisku hodowców koni arabskich Charlie Watts był znany jako nieodłączny towarzysz wspierający swoją żonę Shirley w hodowli, kolejnych zakupach i odbieraniu trofeów dla koni arabskich własności ich stadniny Halsdon Arabians, do której regularnie trafiały najdroższe konie wyhodowane w Polsce. Stąd też Charlie Watts był przez lata regularnym gościem w naszym kraju, jak również na prawie wszystkich najważniejszych pokazach koni arabskich, na których bywała jego żona od 1987 roku, kiedy to pojawili się razem na Czempionacie Europy w Ostendzie.</p>
<p><figure id="attachment_38242" aria-describedby="caption-attachment-38242" style="width: 699px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/wattsowie.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-38242" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/wattsowie.jpg" alt="Shirley i Charlie Watts, fot. Ewa Imielska-Hebda" width="699" height="500" /></a><figcaption id="caption-attachment-38242" class="wp-caption-text">Shirley i Charlie Watts, fot. Ewa Imielska-Hebda</figcaption></figure></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Zawodowo – muzyczna legenda, uważany za jednego z najlepszych perkusistów wszechczasów. Prywatnie – niezwykle skromny, zawsze elegancko i nienagannie ubrany, laureat nagrody Vanity Fair dla Najlepiej Ubranych Gwiazd, z poczuciem humoru, cierpliwie pozujący do setek zdjęć każdemu, kto o nie poprosił. Przeciwieństwo stereotypu rockmana, z jakim kojarzą się choćby jego towarzysze z zespołu. Jak twierdził w licznych wywiadach, show biznes zupełnie go nie interesował, nie oglądał MTV, praktycznie obce mu były używki, w latach 80. rzucił nawet palenie papierosów. Przez innego wybitnego perkusistę – Stewarta Copelanda z The Police określony jako „the quiet giant” (cichy olbrzym). Takiego Charliego Wattsa zapamiętają również setki miłośników koni arabskich na całym świecie. Oddajmy głos tym, którzy znali go najbliżej i wspominają go we wzruszających słowach:</p>
<p>„Drogi Charlie, w dniu gdy usłyszałem o Twojej śmierci, ból i poczucie pustki nie opuszczały mnie przez wiele godzin – rozpoczął swoje niezwykle osobiste wspomnienie Elvis Giughera, współtwórca platformy ArabianEssence, prywatnie przyjaciel Charliego i Shirley Wattsów. <br />
– Wydaje mi się niemożliwe, że już nigdy nie spędzimy razem kolejnych szczęśliwych chwil. W ostatnich latach było ich wiele: krótki wypad do Paryża, gdzie razem z Shirley lubiliście spędzać wolny czas; kolacje z okazji świąt w Londynie, które były naszym stałym punktem programu; czy urodziny Shirley we wrześniu, gdy moja mama przygotowywała dla Ciebie jabłkowe frytki; po oglądanie razem X-factora – było dla mnie wręcz nierealnym, że w moim salonie zasiadła legenda rocka, aby razem komentować występy uczestników reality show. Ileż to zabawnych momentów razem spędziliśmy! Byłeś zawsze szczęśliwy i uśmiechnięty, niezapomniane było Twoje rozbrajające zdziwienie, gdy Shirley zaprosiła nas na koncert w Hyde Parku, a Ty, zaskoczony, spytałeś: przyjechaliście specjalnie dla mnie? Byłeś gentlemanem, wrażliwym i wyczulonym na potrzeby innych, zawsze dla wszystkich dostępnym. Dziś cały świat opłakuje wirtuoza perkusji, a ja opłakuję przyjaciela, którego zawsze będę nosił w swoim sercu”.</p>
<p><figure id="attachment_38241" aria-describedby="caption-attachment-38241" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_7094.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-38241" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_7094-700x525.jpg" alt="Od lewej: Ricardo Saliba, Paulo Saliba i Charlie Watts z og. Polonez (Etap - Parma po Aswan) ur. w 1980 w Janowie Podlaskim. Charlie Watts odwiedził stadninę rodziny Saliba podczas pierwszego tourne The Rolling Stones w Ameryce Południowej, fot. archiwum portalu" width="700" height="525" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_7094-700x525.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_7094-1024x767.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_7094-768x575.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_7094.jpg 1440w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-38241" class="wp-caption-text">Od lewej: Ricardo Saliba, Paulo Saliba i Charlie Watts z og. Polonez (Etap &#8211; Parma po Aswan) ur. w 1980 w Janowie Podlaskim. Charlie Watts odwiedził stadninę rodziny Saliba podczas pierwszego tourne The Rolling Stones w Ameryce Południowej, fot. archiwum portalu</figcaption></figure></p>
<p>Rozbrajającą wręcz skromność Charliego Wattsa potwierdza również hodowca z Brazylii, Paulo Jamil Saliba: „Podczas pierwszego tournée zespołu The Rolling Stones w Ameryce Południowej Charlie Watts miał w planach odwiedzić naszą stadninę. Niestety lot zespołu z Mexico City do Sao Paulo był opóźniony, co spowodowało również opóźnienie w zaplanowanych koncertach. Charlie zadzwonił do naszego biura z informacją, że odwiedzi naszą stadninę dzień później, niż się umówiliśmy. Gdy odpowiedziałem ze śmiechem, że cała Brazylia już o tym wie, miałem wrażenie, że Charlie nie zdawał sobie sprawy, jak ważnym wydarzeniem była pierwsza wizyta jego zespołu w naszym kraju. Przegląd koni w naszej stadninie, którą ostatecznie odwiedził w towarzystwie basisty The Rolling Stones, Darryla Jonesa, przyniósł mu wiele radości”.</p>
<p>Wielkie znaczenie, jakie miały dla polskiej hodowli przyjazdy m.in. małżeństwa Wattsów do naszego kraju, wspomina Marek Grzybowski, organizator aukcji Polish Prestige, który pierwszy zaprosił Shirley Watts do zakupu polskich koni w 1989 roku. Rok później oboje z Charliem zjawili się w Janowie. „Z żalem przyjąłem wiadomość o śmierci Charliego Wattsa – pisze Marek Grzybowski. – Oboje z żoną Shirley należeli do najważniejszych klientów aukcji Polish Prestige w Janowie. Kiedy w 1989 roku poznałem Shirley na którymś z ważnych światowych pokazów i zaprosiłem ją na aukcję, nie wiedziałem, że przyjedzie do Polski ze swoim sławnym mężem. Państwo Wattsowie nie opuścili żadnej aukcji. Oglądali wspólnie konie, potem licytował Charlie. Bardzo dyskretnie, delikatnym gestem palca lub nieznacznym skinieniem głowy. Gra licytacyjna sprawiała mu wyraźną przyjemność. Jako aukcjoner wiedziałem, że Charlie nigdy nie odpuści, gdy już zacznie walkę o konia dla swojej żony. Dla licznie zgromadzonych na aukcji dziennikarzy i fotoreporterów udział sławnego „Rolling Stonesa” był najważniejszym wydarzeniem aukcji. Podobnie dla publiczności, mieszkańców Janowa, jak też i wycieczek, które zjeżdżały się z całej Polski. Wygrane licytacje Państwo Wattsowie kwitowali spontaniczną radością, a publiczność szczerymi oklaskami. Przeglądam stare fotografie. Na wszystkich twarzach maluje się radość. Dla Polaków była to radość i duma, że wspaniałe polskie araby cieszą się uznaniem światowej klienteli. Dla gości z zagranicy radość z udziału w Polish Arabian Summer Festival, najważniejszej imprezie dla koni arabskich na świecie. Dla nas była to sposobność, aby pokazać publiczności, a zwłaszcza polskim politykom, że państwowe stadniny są tak dobrym atutem promocyjnym, że nigdy nie powinny być prywatyzowane. Myślę, że nasi znakomici zagraniczni goście, tacy jak Charlie Watts i inni, przyczynili się, choć nieświadomie, do podjęcia przez polskich polityków decyzji o zaniechaniu prywatyzacji stadnin w Janowie, Michałowie i Białce”.</p>
<p>W dniu śmierci Charliego Wattsa zespół The Rolling Stones był w trakcie przygotowań do kolejnej trasy koncertowej, z której Charlie Watts musiał zrezygnować z powodów zdrowotnych, jednak – jak twierdził – intensywnie pracował nad tym, aby powrócić do grania. Niestety, zarówno legendarny zespół, jak i środowisko koni arabskich, bez sylwetki Charliego Wattsa, wirtuoza o zawsze uśmiechniętym i pogodnym spojrzeniu, nigdy już nie będą takie same. W imieniu portalu Polskiearaby.com pragniemy dołączyć do spływających z całego świata kondolencji dla jego najbliższych.</p>
</div>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Aktorka zagrała dla mnie rolę życia</title>
		<link>https://polskiearaby.com/ludzie-i-konie/37917-aktorka-zagrala-dla-mnie-role-zycia</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[McVoy]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Aug 2021 08:21:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ludzie i Konie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://polskiearaby.com/?p=37917</guid>

					<description><![CDATA[Ze Zbigniewem Górskim, hodowcą i właścicielem dwóch derbistów, Dragona i Alsahra, rozmawia Jan Zabieglik. – Jesteś od kilku lat „Numerem Jeden” w Polsce jako hodowca i właściciel wyścigowych koni czystej krwi arabskiej. Oprócz Ciebie z prywatnych hodowców dwukrotnie Derby wygrał tylko Jan Głowacki z Nowej Małej Wsi k. Leoncina (Gafal w 2002 i Wares w [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="wprt-container">
<p><em>Ze Zbigniewem Górskim, hodowcą i właścicielem dwóch derbistów, Dragona i Alsahra, rozmawia Jan Zabieglik.</em></p>
<p><strong>– Jesteś od kilku lat „Numerem Jeden” w Polsce jako hodowca i właściciel wyścigowych koni czystej krwi arabskiej. Oprócz Ciebie z prywatnych hodowców dwukrotnie Derby wygrał tylko Jan Głowacki z Nowej Małej Wsi k. Leoncina (Gafal w 2002 i Wares w 2013). Tobie udało się odnieść ten sukces w ciągu trzech ostatnich sezonów (Dragon w 2019 i Alsahr w 2021). Ile lat zajęło Ci budowanie potęgi, jaką jest obecnie Twoja hodowla, oparta, oprócz rosyjskiej Djiamy, przede wszystkim na własnych, polskich matkach?</strong></p>
<p>Za dwa lata będę obchodził trzydziestolecie założenia mojej stadniny w Skułach (30 km od Warszawy). Udało mi się wtedy zakupić 8 hektarów ziemi nad małą rzeczką i stawem, w cichym, spokojnym miejscu, daleko od trasy samochodowej. Stopniowo budowałem boksy stajenne i wytyczyłem trzy rozległe padoki, na których matki ze źrebakami przebywają latem i zimą od rana do wieczora. Tylko duże mrozy powodują, że pozostają w boksach, które nie są przedzielone kratami, żeby konie miały ze sobą bliski kontakt. Wydzierżawiłem ponadto nieopodal 10 ha łąk, więc siano mam własne, a kupuję tylko owies i słomę.</p>
<p><strong>– Dlaczego zostałeś hodowcą koni arabskich. O ile mi wiadomo od końca lat 70. do dziś prowadzisz firmę produkującą tworzywa sztuczne?</strong></p>
<p>W moim życiu było trochę paradoksów, bo choć pracuję w branży technicznej, ukończyłem Technikum Ogrodnicze w Warszawie i może dlatego lubię przebywać na wsi. Lubię być otoczony przyrodą, więc prawie codziennie jestem w mojej stadninie, gdzie mam bliski kontakt z naturą. Pamiętam, że jako nastolatek zbierałem widokówki koni arabskich, które bardzo mi się podobały. Przygoda z końmi zaczęła się, gdy w 1992 r. razem z bratem kupiliśmy konia rasy wielkopolskiej, w celach rekreacyjnych. A po nabyciu działki w Skułach pomyślałem o arabach, bo wtedy było już wolno, a za PRL-u nie. Ktoś mi polecił Korfowe Arabians na skraju Kampinosu, gdzie Joanna Grootings stworzyła właśnie w ciągu kilku lat prężną i nowoczesną stadninę. Efektem wyjazdu do Korfowego w 1993 r. był zakup zaźrebionej amerykańskim Biquestem Aktorki, po wicederbiście Embargo od Areny wraz przychówkiem, klaczką Aaran. Tak na marginesie, wspomniany Biquest był synem Baska, który to po sprzedaniu do USA w latach 60. zrobił tam legendarną karierę jako ogier hodowlany. W 1994 roku urodził się jego wnuczek Ataman, dzięki któremu po kilku latach mogłem poznać, jak smakują zwycięstwa na torze wyścigowym. W ciągu pięciu sezonów wygrał 7 razy, a ponadto 9 razy był drugi. Następnym moim, jeszcze bardziej szczęśliwym posunięciem, było nawiązanie kontaktu z Zygmuntem Braurem, który w czasach PRL był jedynym prywatnym hodowcą arabów. Jego ogierem Murat &#8211; Gazonem pokryłem Aktorkę i w 1995 roku przyszła na świat Amina. Ona właśnie, obok swej matki, okazała się prawdziwą perłą w mojej hodowli. Sama nie biegała, ale urodziła aż 11 koni, które zwyciężały na Służewcu.</p>
<p><figure id="attachment_37921" aria-describedby="caption-attachment-37921" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_5857.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-37921" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_5857-700x438.jpg" alt="Alsahr, zwycięzca Nagrody Derby 2021, fot. Tor Wyścigów Konnych Służewiec" width="700" height="438" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_5857-700x438.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_5857-1024x640.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_5857-768x480.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_5857-1536x960.jpg 1536w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_5857.jpg 1728w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-37921" class="wp-caption-text">Alsahr, zwycięzca Nagrody Derby 2021, fot. Tor Wyścigów Konnych Służewiec</figcaption></figure></p>
<p><strong>– Mógłbyś wymienić najlepsze?</strong></p>
<p>Pod względem ilościowym brylował Addis po Ontario HF, zwycięzca 10 gonitw. W wieku 7 lat (2015 r.), w treningu u Sergiusza Zawgorodnego, gdy już nie był moją własnością, ustanowił rekord toru na 1400 – 1,33,9. Natomiast najbardziej wartościowe wyniki osiągnęła Arwa, córka francuskiego Munjiza, trenowana przez Macieja Janikowskiego. Miała ona pecha, bowiem w jej roczniku (2013) wygrywała wszystko jak chciała fenomenalna Shannon Queen (Ainhoa St. Faust – Sasanka Fata po Sam Tiki), niepokonana w 12 startach. Arwa jako trzylatka wygrała trzy wyścigi z rzędu, w tym Arry (I gr.) i PZHKA (kat. B). Następnie była trzecia w Kabareta i Janowa, czwarta w Derby, druga w Sabelliny i Oaks, a na koniec występów wieku 4 lat wygrała dwie gonitwy grupowe, w tym Nagrodę Geparda (I gr.). Pierwszy jej występ w następnym sezonie spowodował małe trzęsienie ziemi na torze, bowiem w biegu o Nagrodę Pamira (kat. B, 2200 m) pokonała bitego faworyta Shadwana Al Khalediah (Nashwan Khalidiah – Quesche du Paon po Akbar) w czasie 2&#8217;32,1, tylko o 1,1 s gorszym od najstarszego rekordu toru, ustanowionego w 1951 r. przez Alabastera (Bad Afas – Rozeta po Almanzor). Potem była druga w Ofira (2400 m) za rewelacyjnym Fazzą Al Khalediah (Jalnar Al Khalediah – Assama<br />
Al Khalediah po Amer), późniejszym zwycięzcą Pucharu Świata w Paryżu. Niestety, wkrótce doznała ciężkiej kontuzji i nie udało się uratować jej życia. Oprócz wymienionej dwójki, 8 zwycięstw odniósł Amis (rocznik 2002), a po 7 razy zwyciężały: Asłan (2000), Admin (2003) i Agis (2011). Jednak, patrząc z perspektywy lat, najważniejszym hodowlanym osiągnięciem Aminy było urodzenie w 2001 roku Alminy (po Furiat), która biegała tylko jako trzylatka (po dwa razy była druga, trzecia i czwarta), ale to ona urodziła najpierw Afrah (po Nougatinie, 2010 r.), która w treningu Małgorzaty Łojek w wieku trzech lat wygrała Nagrodę PZHKA, a rok później Oaks, oraz w 2017 r. Alsahra (po Mared Al Sahra) tegorocznego derbistę, trenowanego przez Macieja Janikowskiego. Rewelacyjnie spisywał się w wieku trzech lat inny syn Alminy Arash (po Akim de Ducor), również szkolony przez Janikowskiego. Wygrał on sześć gonitw z rzędu w tym Europejczyka (kat. B, 2000 m), Białki (kat. A, 2000 m), Sambora (kat. A, 2200 m) i Porównawczą (kat. A, 2400 m). Jednak jako czterolatek po wygraniu Nagrody Cometa (kat. B, 2000 m), był tylko czwarty w Janowa i Derby. Sprzedałem go po ubiegłym sezonie Maciejowi Malinowskiemu. Nadal startuje i nawet był ostatnio najpierw drugi, a tydzień później pierwszy w Sopocie.</p>
<p><figure id="attachment_37920" aria-describedby="caption-attachment-37920" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/Dragon-7-i-Purhib-1.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-37920" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/Dragon-7-i-Purhib-1-700x438.jpg" alt="Dragon (7) i Purhib (1), fot. Tor Wyścigów Konnych Służewiec" width="700" height="438" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/Dragon-7-i-Purhib-1-700x438.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/Dragon-7-i-Purhib-1-1024x640.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/Dragon-7-i-Purhib-1-768x480.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/Dragon-7-i-Purhib-1-1536x960.jpg 1536w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/Dragon-7-i-Purhib-1.jpg 1728w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-37920" class="wp-caption-text">Dragon (7) i Purhib (1), fot. Tor Wyścigów Konnych Służewiec</figcaption></figure></p>
<p><strong>– Które klacze dodały jeszcze splendoru Twojej hodowli?</strong></p>
<p>Myślę, że należy koniecznie wyróżnić Arwimę, córkę Wachlarza i Aktorki. Ona biegała tylko trzy razy (bez miejsca), ale urodziła w 2010 r. Ahmada (po Nougatinie), który w treningu Józefa Siwonii jako pierwszy wygrał dla mnie Nagrodę Janowa. Niestety, Derby nie ukończył z powodu kontuzji. Ponadto Arwim (2005, po Fryderyku) wygrał 7 razy, a Alnnajm (2016, po Mared Al Sahra) czterokrotnie. Także Aaran, którą kupiłem razem z jej matką Aktorką odwdzięczyła mi się po 17 latach, rodząc w 2010 roku Aziza (po Nougatinie). W wieku czterech lat wygrał on w treningu Małgorzaty Łojek cztery gonitwy, w tym Al Khalediah Poland Cup (kat. A, 1600 m) oraz Pamira (I gr, 2200 m) i Geparda (hcp. I gr., 1800 m). Jako pięciolatek poprawił o 0,1 s rekord Addisa na 1400 m, uzyskując 1&#8217;33,8.</p>
<p><strong>– Opierałeś swą hodowlę głównie na własnych klaczach, czy też, zwłaszcza na początku, kupowałeś matki jeszcze od innych hodowców?</strong></p>
<p>Innej drogi nie było niż zakup dobrych klaczy, hodowca zawsze powinien być na to otwarty. Ja na początku do Aktorki i Aminy dokupiłem Zanję (po Murat-Nurze), która w 2003 roku urodziła Zejmana (po Atamanie). Był to koń dla mnie, stawiającego pierwsze kroki na torze wyścigowym, na swój sposób wyjątkowy. Jako trzylatek wygrał w treningu u Małgorzaty Łojek najpierw dwa wyścigi we Wrocławiu (w drugim ustanowił rekord toru na 2 km – 2&#8217;16!), a następnie zwyciężył na Służewcu w biegu o Nagrodę Europejczyka (kat. B, 1800 m). W sumie zakończył karierę z 10 zwycięstwami na koncie. Dobrym zakupem była też michałowska Ekstra (po wicederbiście Wojsławie), która urodziła w 2005 r. Ehuda (po Atamanie), zwycięzcę ośmiu wyścigów.</p>
<p><figure id="attachment_37919" aria-describedby="caption-attachment-37919" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/Musab-Mura.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-37919 size-medium" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/Musab-Mura-700x467.jpg" alt="Musab, fot. Tor Wyścigów Konnych Służewiec" width="700" height="467" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/Musab-Mura-700x467.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/Musab-Mura-1024x683.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/Musab-Mura-768x512.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/Musab-Mura-1536x1024.jpg 1536w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/Musab-Mura.jpg 1620w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-37919" class="wp-caption-text">Musab, fot. Tor Wyścigów Konnych Służewiec</figcaption></figure></p>
<p><strong>– Jednak strzałem w dziesiątkę był chyba w ostatnich latach zakup rosyjskiej Djiamy (po Nonius), matki derbisty Dragona (po Dahess) w 2019 r., oraz Dahry i Dalmy (obie po Mared Al Sahra). Pierwszą z tych klaczy sprzedałeś na pniu, bo jeszcze w trakcie kariery w wieku trzech lat (2019 r.), po zaledwie trzech startach (dwa razy wygrała, raz była druga), właścicielowi z Kataru. W jego barwach wygrała już Nagrodę PZHKA. Dalma rozpoczęła przed kilkoma tygodniami karierę znakomicie, wygrywając &#8222;w ręku&#8221;. Jednak w drugim starcie była dopiero czwarta. Czy przeżyłeś rozczarowanie?</strong></p>
<p>Byłem zawiedziony, ale nie dyskutuje się z faktami. W drugim starcie rywalizowała w silniejszej konkurencji, z końmi mającymi już po dwa występy za sobą. Dżokej stwierdził po biegu, że nie bardzo odpowiadał jej lekko elastyczny tor. Nie załamuję rąk, bo jej kariera dopiero się zaczęła. Dla mnie samego jest ona otwartą kartą.</p>
<p><strong>– Oprócz używania nasienia topowych reproduktorów: Dormane, Nougatina, Dahessa i ostatnio Mared Al Sahry, którym kryte były Twoje klacze, raz zdecydowałeś się na zakup dwóch ogierów francuskich, Tefkira (Njewman – Djourella po Krebella) oraz Zahaaba (Mahaabb – Madone de Pioboul po Dormane). Pierwszy okazał się objawieniem, bo przełamał trwającą od 2010 r. hegemonię koni zagranicznych w biegu Sheikh Zayed Bin Sultan Al Nahyan – Nagroda Europy (kat. A, 2600 m), pokonując sensacyjnie w 2016 r. Ziyadda, konia szejka Mansoora. To była dla Ciebie również duża niespodzianka?</strong></p>
<p>Miałem cichą nadzieję, że Tefkir powalczy o wysokie miejsce, choć jego trenerka Małgorzata Łojek wyrażała obawę, że mocno elastyczny tor może mu nie odpowiadać, bo tego dnia lało jak z cebra. Jak się jednak okazało, trudne warunki nie przeszkodziły Tefkirowi w odniesieniu pod Tomašem Lukáškiem błyskotliwego zwycięstwa. Z łatwością oderwał się w połowie prostej od Ziyadda, za którym finiszował derbista z 2015 roku Alladyn.</p>
<p><strong>– To był jednak ostatni występ Tefkira na Służewcu. Wystawiłeś go na aukcję w Paryżu i sprzedałeś. Czy uzyskałeś dobrą cenę?</strong></p>
<p>Była na tyle atrakcyjna, że ją zaakceptowałem. Mogę tylko zdradzić, że czterokrotnie przewyższała cenę, za którą Tefkira kupiłem. W życiu hodowcy i właściciela koni sprzedawanie i kupowanie, jest koniecznością. Trzeba korzystać z dobrej okazji, bo może się ona nie powtórzyć.</p>
<p><figure id="attachment_37918" aria-describedby="caption-attachment-37918" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_5943.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-37918" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_5943-700x438.jpg" alt="Zbigniew Górski (trzeci z prawej) odbierający nagrodę za wygraną w Derby 2021, fot. Tor Wyścigów Konnych Służewiec" width="700" height="438" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_5943-700x438.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_5943-1024x640.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_5943-768x480.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_5943-1536x960.jpg 1536w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/IMG_5943.jpg 1728w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-37918" class="wp-caption-text">Zbigniew Górski (trzeci z prawej) odbierający nagrodę za wygraną w Derby 2021, fot. Tor Wyścigów Konnych Służewiec</figcaption></figure></p>
<p><strong>– Ile Twoich koni biega obecnie na torze, a ile przebywa w Skułach?</strong></p>
<p>W tym roku w służewieckich stajniach trenuje i startuje 12 arabów mojej hodowli i własności. Do ścisłej czołówki należą oczywiście derbiści, Dragon i Alsahr, które zostały zgłoszone do Nagrody Europy (22 sierpnia). Trochę poniżej oczekiwań w porównaniu z ub. rokiem biegają Musab (Asraa Min Albarg – Muna po Nougatin), Eldas (Dahess – Elgana po Ganges), rekordzista toru na 1400 m – 1&#8217;32,8), Alnnajm (Mared Al Sahra – Arwima po Wachlarz), Ehsanna (Mared Al Shara – Edorma po Dormane), Shamila (Mared Al Sahra – Struna po Nougatin), Areema (Mared Al Sahra – Aliya po Kanon), Edmar (Mared Al Shara – Erydana po Dahess) i Mantaa (Dahess – Manjeta po Nougatin). Z wymienionej ósemki wygrał tylko Musab, najpierw w Sopocie, a w ub. sobotę na Służewcu. Myślę jednak, że w drugiej połowie każdy z tych koni poprawi wyniki. Trzylatki mam w tym roku tylko trzy, wspomnianą już obiecującą Dalmę, wyraźnie słabszą od niej Edormanę (Dahess – Edorma po Dormane) oraz Almareda (Mared Al Sahra – Aliya po Kanon), który był czwarty w debiucie, ale 12 długości za walczącą o zwycięstwo trójką ogierów. W drugim starcie już biegł z przodu i zajął bliskie trzecie miejsce.</p>
<p>W Skułach przebywają obecnie 22 konie, w tym 11 matek oraz jeden ogier Muzaffar (Munjiz – Manjeta po Nougatin), hodowli Józefa Siwonii. Kupiłem go, jak był jeszcze odsadkiem. Wystartował dopiero w wieku czterech lat, tylko trzy razy się ścigał z niewielkim powodzeniem (jeden raz trzeci, dwa razy czwarty). Doznał kontuzji, więc postanowiłem włączyć go do hodowli. Dwa młode konie po nim rozpoczną karierę w przyszłym roku, a kolejne dwa obecne roczniaki, w sezonie 2023.</p>
<p><strong>– Czy matka derbisty Alashra, Almina, została w tym roku zaźrebiona?</strong></p>
<p>Wysłałem ją do stadniny państwa Magdaleny i Daniela Gromalów, gdzie karierę hodowlaną rozpoczął ubiegłoroczny zwycięzca Nagrody Europy Shadawan Al Khalediah. Pierwsze informacje, jakie do mnie dotarły, potwierdzały, że stanówka się udała. Jednak potem otrzymałem wiadomość, że jednak klacz nie jest źrebna. No cóż, w życiu hodowcy są chwile radości, gdy rodzi się źrebaczek, ale także smutku, gdy ciąża nie jest potwierdzona lub klacz resorbuje. Dlatego hodowla jest dla wytrwałych i cierpliwych ludzi. Przeżywałem podobne sytuacje wiele razy, więc jestem na nie uodporniony, jednak nuta żalu zawsze pozostaje. W przyszłym roku Almina będzie miała 21 lat. Nie jest to jeszcze dla matki stadnej podeszły wiek. Podejmiemy kolejną próbę.</p>
<p><strong>Bardzo dziękujemy za rozmowę.</strong></p>
<p><figure id="attachment_37926" aria-describedby="caption-attachment-37926" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/EF09323B-D913-4852-8E04-EBE7E6D43B51.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-medium wp-image-37926" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/EF09323B-D913-4852-8E04-EBE7E6D43B51-700x624.jpg" alt="Zbigniew Górski w swojej stadninie w Skułach, fot. archiwum" width="700" height="624" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/EF09323B-D913-4852-8E04-EBE7E6D43B51-700x624.jpg 700w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/EF09323B-D913-4852-8E04-EBE7E6D43B51-1024x912.jpg 1024w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/EF09323B-D913-4852-8E04-EBE7E6D43B51-768x684.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/08/EF09323B-D913-4852-8E04-EBE7E6D43B51.jpg 1212w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><figcaption id="caption-attachment-37926" class="wp-caption-text">Zbigniew Górski w swojej stadninie w Skułach, fot. archiwum</figcaption></figure></div>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wywiad z Moniką Luft, autorką książki „Arabska awantura”</title>
		<link>https://polskiearaby.com/ludzie-i-konie/37653-wywiad-z-monika-luft-autorka-ksiazki-arabska-awantura</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[McVoy]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Jul 2021 08:51:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ludzie i Konie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://polskiearaby.com/?p=37653</guid>

					<description><![CDATA[Poniżej publikujemy wywiad z Moniką Luft, autorką książki „Arabska awantura. Od Emira Rzewuskiego do Krzysztofa Jurgiela” (Wydawnictwo LTW). Wywiad ukazał się w tygodniku „Do Rzeczy” (Nr 27/432, 5-11 lipca 2021), a przeprowadził go Tomasz Zbigniew Zapert. Bardzo rzadko sięgamy po publikacje innych mediów, ale ta wydała nam się wyjątkowo ciekawa. Zapraszamy! Czysta krew i brudne [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="wprt-container"><figure id="attachment_37518" aria-describedby="caption-attachment-37518" style="width: 486px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/07/Monika-Luft-Arabska-awantura-okladka-Wyd.-LTW.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-37518 size-medium" src="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/07/Monika-Luft-Arabska-awantura-okladka-Wyd.-LTW-486x700.jpg" alt="Monika Luft 'Arabska awantura' - okladka (Wyd. LTW)" width="486" height="700" srcset="https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/07/Monika-Luft-Arabska-awantura-okladka-Wyd.-LTW-486x700.jpg 486w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/07/Monika-Luft-Arabska-awantura-okladka-Wyd.-LTW-711x1024.jpg 711w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/07/Monika-Luft-Arabska-awantura-okladka-Wyd.-LTW-768x1106.jpg 768w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/07/Monika-Luft-Arabska-awantura-okladka-Wyd.-LTW-1066x1536.jpg 1066w, https://polskiearaby.com/wp-content/uploads/2021/07/Monika-Luft-Arabska-awantura-okladka-Wyd.-LTW.jpg 1333w" sizes="(max-width: 486px) 100vw, 486px" /></a><figcaption id="caption-attachment-37518" class="wp-caption-text">Monika Luft 'Arabska awantura&#8217; &#8211; okladka (Wyd. LTW)</figcaption></figure></p>
<p>Poniżej publikujemy wywiad z Moniką Luft, autorką książki „Arabska awantura. Od Emira Rzewuskiego do Krzysztofa Jurgiela” (Wydawnictwo LTW). Wywiad ukazał się w tygodniku „Do Rzeczy” (Nr 27/432, 5-11 lipca 2021), a przeprowadził go Tomasz Zbigniew Zapert. Bardzo rzadko sięgamy po publikacje innych mediów, ale ta wydała nam się wyjątkowo ciekawa. Zapraszamy!</p>
<h4>Czysta krew i brudne czyny</h4>
<p>Z Moniką Luft, dziennikarką, autorką powieści, rozmawia Tomasz Zbigniew Zapert</p>
<p><strong>TOMASZ ZBIGNIEW ZAPERT: Sowieci uznawali konie arabskie za wrogów ludu?</strong></p>
<p><strong>MONIKA LUFT:</strong> Zagłada stadnin kresowych była tematem tabu w czasach PRL. Cenzura wycinała wszelkie wzmianki o pożodze, a traktujące o tym dzieła literackie były zakazane. Opisywane niegdyś przez Zofię Kossak-Szczucką, a współcześnie przez Wiesława Helaka sceny napaści na dwory i pałace robią potworne wrażenie. Pod wodzą bolszewickich prowodyrów dokonywano dekapitacji ogierów, palono żywcem klacze ze źrebiętami – ten koszmar trudno sobie dzisiaj wyobrazić. Wkrótce jednak Sowieci zorientowali się, że konie czystej krwi arabskiej to prestiż i zarobek, zapragnęli zatem je hodować. W 1939 r. zrabowali całe janowskie stado – prócz jednej klaczy i młodych koni, które zagubiły się podczas wcześniejszej ewakuacji. Gdy Janów zajęli Niemcy, doszło do zgodnej współpracy obu okupantów. Do Tierska, dokąd trafiły janowskie araby, Niemcy wysłali polskiego pracownika stadniny, by zidentyfikował ukradzione konie. Chodziło o odtworzenie ich rodowodów. Słynna potem w świecie tierska stadnina stworzyła swą hodowlę w dużej mierze dzięki arabom uprowadzonym z Janowa.</p>
<p><strong>Burzy pani legendę o dobrych Niemcach zarządzających stadniną janowską podczas okupacji.</strong></p>
<p>Ten mit jest wyjątkowo silnie zakorzeniony. Stale przewija się w książkach i artykułach o Janowie. Do jego utrwalenia przyczynił się m.in. długoletni dyrektor stadniny w czasach PRL, Andrzej Krzyształowicz, który podczas wojny był koniuszym i prawą ręką ppłk. Hansa Fellgiebla, okupacyjnego zarządcy stadniny. Według niego Janów Podlaski był terenem neutralnym niczym Szwajcaria. Prezes stadniny z późniejszego okresu, Marek Trela, także podkreślał, że koniom i ludziom niczego podczas okupacji nie brakowało. Niestety, prawda wygląda mniej sielankowo. <br />
Po pierwsze, Niemcy wymordowali wszystkich Żydów, którzy odbudowywali stadninę po zniszczeniach wojennych roku 1939. Po drugie, rozstrzelali sześciu masztalerzy zaangażowanych w konspirację. Po trzecie, zarząd stadniny odtwarzał jej zasoby poprzez konfiskatę koni prywatnych hodowców. Po czwarte, realizowano zgodne z narodowosocjalistycznymi teoriami pomysły hodowlane Gustava Raua, do dziś zresztą uważanego za znakomitego znawcę koni. Po piąte, pod koniec wojny wywieziono wszystkie konie. Dużą część z nich udało się odzyskać, ale powrót stada do Polski nie był bynajmniej zasługą okupantów. Hans Fellgiebel na pewno kochał konie, ale raczej dość daleko mu było do filmowego Oskara Schindlera. A tak właśnie bywa najczęściej przedstawiany – jako dobroczyńca Polaków i koni arabskich.</p>
<p><strong>Jak hodowców arabów potraktowała Polska Ludowa?</strong></p>
<p>Wszystko zależało od tego, jaką przyjęli postawę. Tych, którzy nie wykazywali należytego entuzjazmu dla nowych porządków, represjonowano. Zasłużony znawca koni arabskich Bogdan Ziętarski – w czasach II Rzeczypospolitej pracujący dla księcia Sanguszki – musiał zadowolić się posadą kierownika źrebięciarni koni roboczych w jednym z PGR-ów. Hodowczyni Anna Bąkowska, której męża zamordowano w Katyniu, nie mogła znaleźć pracy. Ostatnie konie odebrano jej za symboliczną zapłatą. Wielu koniarzy uwięziono, np. Zygmunta Braura. Potem, dzięki niezwykłemu uporowi, jako jeden z kilku zaledwie prywatnych właścicieli, hodował w PRL araby. Hipologowi Edwardowi Skorkowskiemu, autorowi przedmowy do I tomu „Polskiej księgi stadnej koni arabskich”, gdzie opisał unicestwienie stadnin kresowych, utrudniano kontynuowanie pracy naukowej i uprzykrzano życie na wiele sposobów. Prezes Towarzystwa Hodowli Konia Arabskiego, Aleksander Paweł hr. Dzieduszycki, pełniący w dwudziestoleciu międzywojennym wiele ważnych funkcji państwowych, nękany przesłuchaniami przez UB, popełnił w 1947 r. samobójstwo.</p>
<p><strong>„Konny decydent” komunistów, Stanisław Arkuszewski, jawi się wyjątkowo złowrogo.</strong></p>
<p>O dziwo, to postać w kręgach „arabiarzy” odbierana nader pozytywnie. Niedawno były prezes stadniny michałowskiej Jerzy Białobok udzielił wywiadu, w którym stwierdził, że ten stalinowski dygnitarz na koniach się co prawda nie znał, ale za to na ludziach tak. Był m.in. protektorem Ignacego Jaworowskiego, długoletniego szefa stadniny w Michałowie. Z pistoletem w ręku wymuszał posłuch wśród urzędników i podwładnych. Jaworowski, wielki autorytet tego środowiska, nazwał go „opatrznościowym na owe czasy człowiekiem”. Arkuszewski sam chwalił się we wspomnieniach, że bronił „aktywu hodowlanego”. „Aktyw hodowlany” zachował więc o nim wdzięczną pamięć i złego słowa nie da o nim powiedzieć. Tymczasem Arkuszewski, komunista o krystalicznym z punktu widzenia ideologicznego życiorysie, członek PZPR i ORMO, a wcześniej kandydat i prawdopodobnie członek partii bolszewickiej, kościuszkowiec dwukrotnie udekorowany Orderem Czerwonej Gwiazdy, przyznawanym przez Prezydium Rady Najwyższej ZSRS, jednych wybronił, innych zaś, o nie mniejszych zawodowych kwalifikacjach, nie. Jego szczególne, nawet jak na czasy stalinowskie, metody obrony „aktywu hodowlanego”, do dziś znajdują wiernych zwolenników. W ubiegłym roku, podczas aukcji w Janowie Podlaskim, bloger, a niegdyś redaktor naczelny periodyku „Koń Polski”, zaatakował jednego z gości, wymierzając mu kilka ciosów pięścią w głowę. Dziennikarce, która zainteresowała się tym mocno bulwersującym wydarzeniem, oświadczył, że zaatakowany stoi „po złej stronie barykady”. Sądząc po komentarzach „wielbicieli arabów” w mediach społecznościowych, grupa ta ochoczo przyklaskuje stosowaniu rozwiązań siłowych wobec osób o innych poglądach. Dziedzictwo płk. Arkuszewskiego jest więc nadal żywe.</p>
<p><strong>Długoletnich zarządców Janowa Podlaskiego i Michałowa cechował konformizm?</strong></p>
<p>W przywoływanym wywiadzie Białobok przekonywał, że „komuniści mieli swoją racjonalność”. Dowodem na ich pragmatyzm miało być to, że zatrudniali ludzi o ziemiańskich rodowodach jako dyrektorów stadnin, np. Ignacego Jaworowskiego. Ta teza nie wytrzymuje zderzenia z rzeczywistością. Ziemiańskie pochodzenie, czy też – częściej – uprzednia praca dla ziemian, nie stanowiły wystarczającej rekomendacji. Liczyła się przede wszystkim uległość wobec władzy, bądź czynne jej poparcie. Jeden z protegowanych Arkuszewskiego, Andrzej Krzyształowicz, syn byłego zarządcy folwarków należących do rodzin Dzieduszyckich, Potockich i Czartoryskich, był gorliwym działaczem lokalnej komórki PZPR. Wkrótce zresztą powstała nowa warstwa „ziemian” na państwowych etatach. Kazimierz Guziuk, obejmując stanowisko dyrektora Stada Ogierów w Białce w 1950 r., nie miał ukończonych siedmiu klas szkoły podstawowej, za to był członkiem PZPR i ORMO. Gdy w 1981 r. odchodził na emeryturę, kierowanie stadem przekazał swojemu synowi, który po pewnym czasie został prezesem, a niebawem także wstąpił w szeregi ORMO. Dziedziczność dyrektorskich posad w państwowych przedsiębiorstwach to osobliwe zjawisko wtedy i dzisiaj.</p>
<p><strong>Najwyższą cenę za araba w PRL zapłacił sowiecki agent wpływu i oszust?</strong></p>
<p>El Paso, którego sprzedaż opisuję w jednym z rozdziałów książki, to najdroższy polski ogier arabski – milion dolarów zaoferował za niego przed aukcją janowską w roku 1981 amerykański kupiec, Armand Hammer. Więcej uzyskano w późniejszych latach tylko za trzy klacze. Rolę Hammera jako sowieckiego agenta wpływu opisał amerykański dziennikarz śledczy Edward Jay Epstein. W polskiej prasie hipologicznej Hammera przedstawiano jako szlachetnego filantropa, wielbiciela koni arabskich i biznesmena, który odniósł oszałamiający sukces. Tymczasem zakup El Paso miał mu pomóc w bardzo konkretnych sprawach, w tym w zdobyciu poparcia administracji Ronalda Reagana. Amerykański prezydent, czemu trudno się dziwić, był niechętnie nastawiony do kontaktów z ludźmi kojarzonymi z sowieckimi operacjami szpiegowskimi. Hammer podjął więc piętrową grę. Wszedł w spółkę z innym milionerem, Davidem H. Murdockiem, zaangażowanym w zbieranie funduszy dla Partii Republikańskiej, a przy tym kolekcjonerem koni arabskich. Przez jakiś czas oddawali się tej pasji razem, goszcząc też na janowskiej aukcji. W końcu jednak Murdock zerwał współpracę. Po śmierci Hammera w 1990 r. bańka prysła. Okazało się, że jego biznesowe imperium przynosi gigantyczne straty. Dziś nikt – może poza Polską – nie wierzy już w jego gwiazdę.</p>
<p><strong>„Arabska awantura” rysuje niewesoły obraz sytuacji w państwowych stadninach koni arabskich. Czy znajdzie się jakiś Herakles, by oczyścić te stajnie Augiasza?</strong></p>
<p>Nie. Polityczna arabska awantura, która od 2016 r. osiąga nieznane wcześniej rozmiary, znajduje wsparcie we wpływowych mediach. Każdy, kto próbuje pokusić się o jakieś twórcze działania w stadninach państwowych, zostaje poddany ogromnej medialnej presji, musi też liczyć się z odwetem w postaci np. doniesień do prokuratury za rzekome, mocno nagłaśniane przewinienia. Na żadne „oczyszczenie” się nie zanosi także dlatego, że legendy i przeinaczenia „jedynie słusznej narracji” przysłoniły w tej dziedzinie rzeczywistość. Jak ujął to Kawafis w jednym z wierszy: „Wszyscy byli prześwietni – potężni i miłościwi. Działali przemyślnie i mądrze, a wszelkie ich dokonania były szczególne lub wielkie”. Tylko w takim duchu opowiadano tę historię. Czekałam na książkę, która przywróciłaby właściwe proporcje. W końcu musiałam sama podjąć się tego zadania.</p>
<p><strong>Wywiad dostępny jest tutaj:</strong> <a href="https://dorzeczy.pl/wywiady/190246/czysta-krew-i-brudne-czyny.html" target="_blank" rel="noopener">https://dorzeczy.pl/wywiady/190246/czysta-krew-i-brudne-czyny.html</a></p>
</div>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
