Reklama
KIAHF - Katara International Arabian Horse Festival
Pocztówka z Mentony

Aktualności

Pocztówka z Mentony

Pocztówka z Mentony

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Fot. Monika Luft
Fot. Monika Luft

Czym dla hodowców z Polski jest austriackie Wels, tym dla właścicieli z Bliskiego Wschodu jest Mentona na Riwierze Francuskiej – a więc symbolicznym początkiem europejskiego sezonu pokazowego (21-22 czerwca). Wszystkie liczące się stadniny bliskowschodnie stawiają się na Czempionacie Krajów Morza Śródziemnego i Bliskiego Wschodu (Mediterranean and Arab Countries Arabian Horse Championship), traktując to jako wstęp przed jesiennymi pokazami tytularnymi. Tu dowiadujemy się, na jakie konie będą stawiać w tym sezonie. Można się pokusić o typowanie pierwszych faworytów na Czempionat Świata.

Dr Marek Trela, sędzia w Menton. Z prawej Renata Schibler, z tyłu Manfred Hain. Fot. Mateusz Jaworski
Dr Marek Trela, sędzia w Menton. Z prawej Renata Schibler, z tyłu Manfred Hain. Fot. Mateusz Jaworski

W Mentonie do finału wchodziły trzy najwyżej ocenione konie z każdej klasy, a w czempionacie „zabawa zaczynała się od początku”, czyli nawet koń z trzeciego miejsca mógł zostać czempionem. Co prawda, taka sytuacja się nie zdarzyła, ale złotych medalistów z drugiego miejsca w klasie mieliśmy dwójkę: klacz Najdah Al Zobair i ogiera FA El Rasheem. Sędziowali: Koenraad Detailleur (Belgia), Manfred Hain (Niemcy), Murillo Kammer (Brazylia), Francesco Santoro (Włochy), Renata Schibler (Szwajcaria) i reprezentujący Polskę dr Marek Trela.

Najdah Al Zobair z Tomem Shoukensem w srebrnym garniturze. Fot. Monika Luft
Najdah Al Zobair z Tomem Shoukensem w srebrnym garniturze. Fot. Monika Luft

Klasy były bardzo liczne, nawet po 15 koni (183 zapisanych zawodników, 129 dojechało), a przy tak wyśrubowanym poziomie jak tutaj, liczył się każdy najdrobniejszy szczegół, który mógł dopomóc w zwycięstwie. Była to więc nie tylko rywalizacja koni, ale i prezenterów, starających się wycisnąć z występu maksimum korzyści. Ważna była prezencja (życzliwie komentowano m.in. srebrny, połyskliwy garnitur Toma Shoukensa) i żelazne nerwy – przedstawiciele DC dość stanowczo ograniczali nadaktywność personelu stajni treningowych. Doskonale radzili sobie „starzy wyjadacze” – Frank Spoenle, Paolo Capecci, Giacomo Capacci.

Marquis CAHR, fot. Monika Luft
Marquis CAHR, fot. Monika Luft

Najtrudniejszym sprawdzianem okazał się w tym roku ruch – rzadko padały „dwudziestki” za tę cechę. Jedynym koniem, który otrzymał od sędziów pełną pulę najwyższych ocen w tej kategorii, był doświadczony bywalec pokazów Marquis CAHR (Marwan Al Shaqab – Rohara Magnifica/Echo Magnifficoo) z Al Khalediah Stables, okrzyknięty w niedzielę czempionem ogierów starszych. Maksymalne noty, bez wyjątku, także za typ i głowę z szyją (a więc aż 15 „dwudziestek”!) przełożyły się na jego rekordową ocenę 94,9 pkt. Z klaczy najlepszym ruchem

Badawieh AA z Frankiem Spoenle, fot. Monika Luft
Badawieh AA z Frankiem Spoenle, fot. Monika Luft

popisała się późniejsza srebrna medalistka, należąca do Ajman Stud Badawieh AA (Labeeb – Bahiha/Baahir, 3×20, za typ 5×20 i 3×20 za głowę z szyją, w sumie 93,2 pkt.), pokonana w finale przez Najdah Al Zobair (Marwan Al Ashaqab – JFN Bint Ludhan/AB Magnum, 3×20 za typ, 3×20 za głowę z szyją, w sumie 93,4). Należy jednak zaznaczyć, że nie jest łatwo koniom „ruszyć się” w Mentonie – raz, że ring jest niezbyt duży i mocno utwardzony, dwa, że panuje tu zwykle upał lub duchota. Jak mogłaby to skomentować pewna polska polityk: sorry, taki mamy klimat.

Equiborn KA z właścicielami, fot. Monika Luft
Equiborn KA z właścicielami, fot. Monika Luft

W tym roku polska hodowla nie zaistniała w większej skali (jedyni jej reprezentanci, urodzona w Michałowie Piacenza, wł. Al Shahania Stud, i pochodzący z Janowa Etoryk, wł. Flaxman Arabians z Belgii, zajęli szóste miejsca, odpowiednio, w klasie klaczy i ogierów 4-7-letnich, a roczna Wilandra EA, hodowli michałowskiej, również nie zbliżyła się do czołówki w swojej klasie). Najwyżej spośród koni mających polskie korzenie zaszedł Equiborn KA, zwycięzca klasy ogierków 2-letnich i późniejszy brązowy medalista ogierów młodszych. Wyhodowany w Belgii (Knocke Arabians) syn QR Marca i Espadrilli/Monogram, uzyskał 92,7 pkt, w tym 1×20 za typ. Jego pełna siostra, roczna Estokada KA, była w swojej klasie szósta. Stadnina Knocke Arabians przywiozła jeszcze ogiera Espressivo (QR Marc – Emocja/Monogramm), który zajął czwarte miejsce w klasie ogierów 4-7-letnich.

Sultan Al Zobara z uradowanym właścicielem Alim Bin Abdulla Al Misnadem, fot. Monika Luft
Sultan Al Zobara z uradowanym właścicielem Alim Bin Abdulla Al Misnadem, fot. Monika Luft

Największe emocje wzbudziła klasa ogierów 3-letnich. Gdy konie zaczęły wchodzić na ring, niemal cała publiczność poderwała się na równe nogi, by dopingować swoich ulubieńców. Trzeba przyznać, że konkurencja w tej klasie była zabójcza – wiadomo było, że z dwoma faworytami, katarskim Sultanem Al Zobara i mocno reklamowanym FA El Rasheemem (FA El Shawan – Virtuosa MLR/Versace), własności Dubai Stud, zmierzy się desant zza oceanu, czyli opromieniony sukcesami na amerykańskiej ziemi, a należący do Las Rosas Arabians z Urugwaju, syn Shanghaia E.A. – Excalibur E.A. W grze był jeszcze saudyjski Ascott DD (Glorius Apal –

Fot. Monika Luft
Fot. Monika Luft

Lady Nina DD/Psytadel). I rzeczywiście, rozgrywka okazała się nadzwyczaj emocjonująca. Excalibur, występujący jako pierwszy, wysoko ustawił poprzeczkę, zdobywając 92,9 pkt., w tym 2×20 za typ. A przecież konie z innych kontynentów po raz pierwszy rywalizujące na ważnych europejskich pokazach mają nieco trudniejsze zadanie – dopiero oswajają się z nowymi trenerami, a sędziowie oswajają się z nimi. Nawiasem mówiąc, doświadczyła tego również czempionka z Las Vegas Pitonisa AS (Ever After NA – Psyches Amber Dream/Padrons Psyche), wł. Arabian Soul Partners, która zajęła 4. pozycję w klasie klaczy rocznych A. Excalibura E.A.

Dekoracja ogiera Excalibur E.A. Od lewej: hodowca ogiera Albert Sorroca (Equus Arabians), Olivia Strauch (Las Rosas Arabians, Urugwaj) i Ted Carson (USA). Fot. Mateusz Jaworski
Dekoracja ogiera Excalibur E.A. Od lewej: hodowca ogiera Albert Sorroca (Equus Arabians), Olivia Strauch (Las Rosas Arabians, Urugwaj) i Ted Carson (USA). Fot. Mateusz Jaworski

pokonał FA El Rasheem, z trzema „20” za typ i całym rządkiem najwyższych not za głowę z szyją, co dało mu końcowy wynik 93,3. Ascott DD uzyskał notę 92,8 (w tym 3×20 za typ i 1×20 za głowę z szyją). A wszystkich pogodził pokazany na samym końcu Sultan Al Zobara (4×20 za typ i 5×20 za głowę z szyją), oceniony na 94 pkt. Należy przypuszczać, że będący w znakomitej formie syn Gazala Al Shaqab i klaczy Inra Al Shaqab/Wahaj Al Shaqab, który w Mentonie sięgnął po srebrny medal (za wspomnianym już FA El Rasheemem), znajdzie się w ścisłej czołówce czempionatu świata ogierów młodszych i do złota z 2012 roku dorzuci kolejny medal. Pojedynek Katar kontra Dubaj był niewątpliwie jednym z najciekawszych momentów całej imprezy.

Amir Al Shaqab i Giacomo Capacci, fot. Monika Luft
Amir Al Shaqab i Giacomo Capacci, fot. Monika Luft

Ciekawie zapowiadała się również rozgrywka ogierów 4-7-letnich, którą oglądaliśmy już po niedzielnym lunchu, tuż przed finałami. Liczna (14 koni) i silnie obsadzona (co najmniej kilka światowych gwiazd), była chyba jedną z najbardziej wyczekiwanych. Zmierzyli się wiceczempion świata Shanghai E.A. (WH Justice – Salymah/Khidar), hod/wł. Equus Arabians, kolejny reprezentant stadniny Al Shaqab – Amir Al Shaqab (Gazal Al Shaqab – Amira Madrona/Parys El

Dekoracja og. Shanghai E.A. Fot. Mateusz Jaworski
Dekoracja og. Shanghai E.A. Fot. Mateusz Jaworski

Jamaal), syn Marquisa CAHR Fakhr Al Khalediah i belgijski Espressivo oraz szereg zawodników znanych z ringów europejskich. Zwycięsko z tego starcia wyszedł Amir Al Shaqab, m.in. dzięki Giacomo Capacciemu, który w prezentację ogiera włożył całe serce i duszę. Reprezentant Al Khalediah był drugi, Shanghai – który został także laureatem nagrody za najpiękniejszą głowę – trzeci. I takaż była też pozycja hiszpańskiego czempiona w finale – zdobył brązowy medal, za Amirem Al Shaqab i Marquisem CAHR, przy tej samej liczbie wskazań co srebrny medalista.

Ghazwan Aljassimya i Giacomo Capacci, fot. Monika Luft
Ghazwan Aljassimya i Giacomo Capacci, fot. Monika Luft

Najliczniej reprezentowane było – zapewne również z powodów terytorialnych – potomstwo ogiera Ajman Moniscione (20), w czołówce ojców nadal mocno trzymał się WH Justice (14), sporo było też córek i synów Marwana Al Shaqab (9). I to ten ostatni otrzymał nagrodę specjalną dla najlepszego reproduktora, za sprawą Marquisa CAHR (czempion ogierów starszych), Ghazwana Aljassimya (czempion ogierów rocznych), AJ Sawari (czempionka klaczek rocznych) i Najdah Al Zobair (czempionka klaczy starszych). Niesamowita siła genetyczna tego ogiera, jak na razie, nie ma sobie równych.

Fot. Monika Luft
Fot. Monika Luft

Spośród nagród specjalnych dużym prestiżem cieszy się zawsze Trophée Espoir (Trofeum Nadzieja). W tym roku trafiła ona do Mario Matta, dzięki świetnemu wynikowi klaczki MM Esplendida (RFI Farid – MM Eluise/WH Justice), która zajęła drugie miejsce w klasie klaczy 2-letnich, z dwiema „20” za ruch (nota końcowa 92,8). Znakomity narciarz, olimpijczyk, jak widać odnosi sukcesy nie tylko na stoku – był zresztą, obok Alberta Sorroki z Hiszpanii (Equus Arabians) i Paula Gheysensa z Belgii (Knocke Arabians), jednym z nielicznych hodowców i właścicieli spoza Bliskiego Wschodu, którzy zaistnieli w Mentonie.

Fot. Monika Luft
Fot. Monika Luft

Podsumowanie podium wygląda następująco: ZEA – 8 medali, Katar – 4 medale, Arabia Saudyjska – 3 medale, Oman – 1 medal, Belgia – 1 medal, Hiszpania – 1 medal.

Wyniki: http://www.arabianhorseresults.com/shows/view/80

Kronika towarzyska

Więcej zdjęć: Facebook.com/polskiearaby

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians