Reklama
Podsumowanie sezonu 2025. Najlepiej biegały araby ze stajni trenera Janusza Kozłowskiego

Wyścigi / Sport

Podsumowanie sezonu 2025. Najlepiej biegały araby ze stajni trenera Janusza Kozłowskiego

Rasmy Al Khalediah w imponującym stylu wygrał nagrody: Ofira i Europy. Fot. Traf Online
Rasmy Al Khalediah w imponującym stylu wygrał nagrody: Ofira i Europy. Fot. Traf Online

Podziel się:

Facebook
Twitter
WhatsApp
Email

W niedzielę 16 listopada zakończył się sezon wyścigów konnych na Służewcu. Tak, jak w poprzednich latach, portal polskiearaby.com przyznał honorowe wyróżnienia za najlepsze osiągnięcia w rywalizacji koni czystej krwi arabskiej. Koniem Roku 2025 wybraliśmy ośmioletniego ogiera Rasmy’ego Al Khalediah, który w imponującym stylu wygrał dwie najważniejsze gonitwy kategorii A, o nagrody Ofira i Europy. Ponadto, w pierwszym dniu sezonu, w biegu o Nagrodę Cometa (kat. B), Rasmy pokonał po walce o łeb swego najgroźniejszego konkurenta, Fragnara. We wszystkich wymienionych wyścigach Rasmy’ego dosiadał wówczas jeszcze kandydat dżokejski Temur Kumbarek Uulu. 

Francuskiej hodowli Al Khalediah Stables Rasmy Al Khalediah (Nayef Al Khalidiah – Rajwa Al Khalediah po Tiwaig) to swoisty fenomen w historii koni arabskich trenowanych na Służewcu. Już jako trzylatek wygrał cztery gonitwy (trzy w Warszawie i jedną w Pizie). Czterokrotnie triumfował także w wieku czterech lat (dwa razy w Szwecji), a kolejnych sezonach zwyciężał: dwukrotnie (na Służewcu i w Szwecji), raz na Służewcu (2023), natomiast w poprzednim sezonie w Warszawie wygrał Porównawczą, a w Pizie Listed PA. Koń Roku 2025 jest własnością Polska AKF Sp. z o.o. Poprosiliśmy dyrektora Huberta Kuleszę o całościową ocenę występów koni własności Polska AKF w minionym sezonie.

– Dzięki Rasmy’emu już początek był obiecujący, a potem szło nam tylko lepiej. W sumie nasze konie wygrały 15 gonitw, łącznie z dwoma zwycięstwami Wasmy’ego w Szwecji. Kropkę na „i” postawiły w ostatnią niedzielę trzylatki Shami i Azzam Alkahalediah, odnosząc pierwsze wygrane w karierze. Wcześniej po dwa razy wygrywały inne trzylatki: Rawda Al Khalediah, Adon Al Khalediah i Agar Al Khalediah. Dziękuję za owocną współpracę z trenerami na Służewcu, oprócz Janusza Kozłowskiego, z Claudią Pawlak, Małgorzatą Łojek i Wiesławem Szymczukiem; na Partynicach z Marleną Stanisławską i Michałem Borkowskim oraz Cornelią Fraisl ze Strzegomia.

– Wasmy i Rasmy wystartują jeszcze w grudniu w Pizie. Prawdopodobnie będą się ścigać także w przyszłym roku, ale zadecyduje o tym ich kondycja zdrowotna i czy będą jeszcze miały chęć do rywalizacji na torze. Jeśli chodzi o młode konie, to niestety w latach 2023-2024 mieliśmy bardzo ograniczone zasoby hodowlane, więc w przyszłym sezonie będziemy biegać będą maksymalnie dwa nasze trzylatki – informuje Hubert Kulesza.

Ammas w głównej gonitwie dla trzylatków pokonał po walce Addaga. Fot. Traf Online
Ammas w głównej gonitwie dla trzylatków pokonał po walce Addaga. Fot. Traf Online

Arabskie kłopoty bogactwa w Stajni Nova

Tytuł Trenera Roku przyznaliśmy Januszowi Kozłowskiemu. Oprócz sukcesów Rasmy’ego, święcił on dwa triumfy Wasmy’ego Al Khalediah w Szwecji oraz aż cztery wygrane najlepszego trzylatka Ammasa, francuskiej hodowli Abdullaha Al Atiyah, własności Restauracji „Canwa II”, M. Wiśniewskiego i S. Wiśniewskiego. Po wygraniu w debiucie, następnie był trzeci (Nagroda Borka), ale w kolejnych startach (Europejczyka – kat. B), Białki (kat. A) i Sambora (kat.), świetnie przeprowadzony przez Antona Turgaeva, wygrywał po walce.

Podium po gonitwie o Nagrodę Europy. Z pucharami w górze trener Janusz Kozłowski i dyrektor AKF Polska Hubert Kulesza. Fot Traf Online
Podium po gonitwie o Nagrodę Europy. Z pucharami w górze: k. dż. Temur Kumarbek Uulu,  trener Janusz Kozłowski i dyrektor AKF Polska Hubert Kulesza. Fot Traf Online

Ponadto bardzo dobrze biegał czterolatek Elnizo, hodowli Jana Głowackiego oraz własności P. Głowackiego i S. Szczepkowskiego. Wygrał dwie gonitwy, w tym prestiżową Nagrodę Janowa (Przychówku), jednak w najważniejszej próbie, w Derby, nie okazał się koniem „szczęśliwym”. Przez całą ostatnią prostą walczył z prowadzącym w dystansie Largo Winchem. Ostatecznie nie był w stanie go wyprzedzić. Po biegu Janusz Kozłowski i dżokej Szczepan Mazur, każdy z osobna, złożyli protesty do Komisji Technicznej, zarzucając E. Zamudinowi Uulu nieczystą jazdę, utrudniającą swobodne finiszowanie Elnizo. Sędziowie po trwających ok. pół godziny przesłuchaniach ogłosili, że zwycięzcą Derby został Elnizo, przesuwając Largo Wincha na drugie miejsce, karząc jednocześnie E. Zamudina zawieszeniem licencji na dwa miesiące.

Odwołanie do KO i zmiana werdyktu KT

Trenerka Largo Wincha, Kamila Urbańczyk, odwołała się do Komisji Odwoławczej, zwracając m.in uwagę, że KT ogłosiła wyrok, bez wysłuchania jej argumentów. Po dwóch tygodniach KO wydała ostateczny werdykt, przywracający Largo Wincha na pierwsze miejsce. Jednocześnie obniżyła karę jeźdźcowi o miesiąc. Czy sprawiedliwości stało się zadość? Nie jesteśmy od tego, żeby być arbitrem w tej drażliwej sprawie. Na pewno wywołała ona dyskomfort po jednej i drugiej stronie. Jak to niestety bywa w takich sytuacjach, najbardziej pokrzywdzeni zostali ci, którzy w totalizatorze postawili w grze z góry oraz zakładach łącznych: triplach, septymie i kwincie na Largo Wincha. Dodajmy na marginesie, że Largo Winch (No Risk Maury – Lilij Ann po Makfoul du Breuil), to drugi derbista Tomasza Mikołajczyka w jego dopiero kilkuletniej karierze hodowcy i właściciela. Pierwszym był w 2023 roku trenowany przez Sergeya Vasyutova Lex (Sartejano – Lilij Ann). Przy okazji dodajmy, że Tomasz Mikołajczyk wyhodował trzeciego konia od Lilij Ann, tym razem pod Dahessie – Lenoxa. Nie można wykluczyć, że on również będzie w przyszłym sezonie należał do krajowej czołówki derbowego rocznika, bowiem debiutując 18 października, pokonał mających za sobą już po cztery starty, Asara i Happy’ego Blue.

Końcowe metry Derby. Largo Winch przed Elnizo. Fot. Monika Metza
Końcowe metry Derby. Largo Winch przed Elnizo. Fot. Monika Metza
Trenerka Kamila Urbańczyk gratuluje Erbolowi Zamudinowi Uulu. Largo Wincha głaszcze po grzywie jego hodowca i właściciel Tomasz Mikołajczyk. Fot. Monika Metza
Trenerka Kamila Urbańczyk gratuluje Erbolowi Zamudinowi Uulu. Largo Wincha głaszcze po grzywie jego hodowca i właściciel Tomasz Mikołajczyk. Fot. Monika Metza

Francuski dublet w UAE President Cup Central European Arabian Derby

Najważniejszym, międzynarodowym wydarzeniem sezonu było włączenie przez organizatorów z Abu Zabi, rozgrywanego od 2021 roku wyścigu Derby Europy Centralnej, do światowego, wysoko dotowanego cyklu UAE President Cup 2025. Dzięki temu na ten wyścig przyjechały francuskie araby, mające na koncie bardzo dobre wyniki na tamtejszych torach. Ich właścicieli skusiły stosunkowo wysokie nagrody, najwyższe w historii wyścigów na Służewcu! Wystarczy powiedzieć, że pula w tej gonitwie wyniosła 616 500 zł (308 250 – 123 300 – 92 475 – 61 650 i 30 825 zł), natomiast w najwyżej jak do tej pory dotowanej Westminster Wielkiej Warszawskiej – Listed (ka. A): 520 000 (260 000 – 104 0000 – 78 000 – 52 000 – 26 000 zł)! Faworytem był siwy Haseef, trenowany przez D. de Watriganta, z dżokejem J.B. Eyquem w siodle. Płacono za niego w totalizatorze zwyczajnym ponad 3:1 (15,70). Natomiast drugi z „francuzów”, Katrain de Ghazal, miał nieoczekiwanie dopiero trzecie notowania (35,50).

Zwycięzca Nagrody Derby UAE - Haseef pod  dżokejem J.B. Eyquem'em. Fot. Traf Online
Zwycięzca Nagrody Derby UAE – Haseef pod dżokejem J.B. Eyquem’em. Fot. Traf Online
Radość dżokeja i właściciela. Fot. Traf Online
Radość dżokeja i właściciela. Fot. Traf Online

Z koni francuskich trenowanych w Polsce, publiczność liczyła najbardziej na trenowanego przez Cornelię Fraisl Darcknesa Al Ashai (27,90). Czwarte notowania miał dobrze znany polskiej publiczności niderlandzki Power Bolt (35,90), którego w wieku trzech lat trenował we Wrocławiu Michał Borkowski. W tym roku jego hodowczyni, K. R. van den Bos, przygotowywała go u siebie w stadninie. Miesiąc wcześniej, podczas Dnia Arabskiego zanotował on bardzo dobry występ na Służewcu w Traf Warsaw Mile, zajmując drugie miejsce za Lindahlsem Anakinem.  Faworyt Haseef wygrał  pewnie z przewagą 2,5 długości, w bardzo dobrym czasie 2’12,8″, tylko o 0,3 sekundy gorszym od wyśrubowanego rekordu służewieckiego toru, ustanowionego w ub. sezonie przez francuskiego Bahwana, podopiecznego C. Fraisl.  Natomiast Power Bolt, który dyktował mocne tempo w dystansie bliski był sprawienia niespodzianki. Ostatecznie był trzeci, tylko o szyję za Katrainem de Ghazal. Peleton finiszował o ponad 11 długości za zwycięzcą. Czwarte miejsce zajęła nieoczekiwanie Menwaal Al Shahania (137 zł), a piąte, ostatnie płatne, wywalczył Elevation Al Maury (43,90). Darckness Al Ashai nie wytrzymał mocnego tempa i był dopiero 11.

Sensacyjne rozstrzygnięcie w Porównawczej

Jak już informowaliśmy szerzej w poprzedniej relacji, do sensacji doszło w gonitwie o Nagrodę Porównawczą, w której porażki doznały konie faworyzowane Rasmy Al Kahlediah i Fragnar (odpowiednio 5 i 4 miejsca), a jako pierwsze metę osiągnęły dwa francuskie konie trenera Andrzeja Laskowskiego, Love Me de la Cere (hod. F. Poli, wł. M.A.M Teeka) i Menwall Al Shahania (hod. Al Shahania Stud, wł.Haifi Ali Alhaifi). Trzecie miejsce zajął trenowany i dosiadany przez Sergeya Vasyutova Nimrod. Zwycięskiego konia dosiadał Dastan Sabatbekov.

Nagrodę porównawczą niespodziewanie wygrał Love Me de la Cere. Fot Tor Wyścigów Służewiec
Nagrodę porównawczą niespodziewanie wygrał Love Me de la Cere. Fot Tor Wyścigów Służewiec
Obok Sababetkowa trener Andrzej Laskowski. Fot. Tor Wyścigów Służewiec
Obok Sababetkowa trener Andrzej Laskowski. Fot. Tor Wyścigów Służewiec

Stajnia Vasyutova rośnie w siłę!

Sergey Vasyutov prowadził w tym roku stajnię liczącą już kilkanaście koni arabskich.  Osiągnęła ona bardzo dobry wynik – 17 zwycięstw. Wyróżniły się dwa czteroletnie francuskie ogiery: Ksar de l’Ardus (3 wygrane), Al Dhahabi (2), polskie klacze Glossy Gwen  (hod: B. Kłoczko, wł. P. Piotrowski – 2 ) i Orkama (hod. i wł. Jan Głowacki – 2) oraz po jednym Baleegh, Fair Play RP, Sultan KB, Madeeha Al Shahania, Super Story TR, Wieczorynka, Asswan  i Winter.

Trener Vasyutov nadal  bierze udział w wyścigach. Fot. Traf Online
Trener Vasyutov również bierze udział w wyścigach. Fot. Traf Online

Pozostałe konie, które się wyróżniły

Drugie miejsce w hierarchii koni pięcioletnich i starszych należy przyznać podopiecznemu młodej trenerki Claudii Pawlak, duńskiemu wałachowi Lindahls Anakinowi, hodowli oraz własności A. Lindahl. Po słabszym ubiegłym sezonie, w 2025 roku wspaniale się odrodził. Wygrał pod Konradem Mazurem aż trzy gonitwy, w tym dwie kategorii A, Traf Warsaw Mile i Michałowa oraz był drugi w Ofira i Figaro. Szczególnie zaimponował walecznością w Traf Warsaw Mile, pokonując nie tylko bitego faworyta Wasmy’ego Al Khalediah, ale także groźnego, wspomnianego również wyżej Power Bolta. Z młodych koni tej ambitnej trenerki wyróżnił się Agar Al Kahlediah, własności AKF Polska, który wygrał dwie gonitwy, w tym Nagrodę Baska (kat. B).

Lindahls Anakin sprawił dużą niespodziankę, pokonując Power Bolta i Vasmy'ego Al Khalediah. Fot. Tor Wyścigów Służewiec
Lindahls Anakin sprawił dużą niespodziankę, pokonując Power Bolta i Vasmy’ego Al Khalediah. Fot. Tor Wyścigów Służewiec
Konrad Mazur i trenerka Claudia Pawlak. Fot. Tor Wyścigów Służewiec
Konrad Mazur i trenerka Claudia Pawlak. Fot. Tor Wyścigów Służewiec

Wysoką formę przez cały sezon utrzymywał także podopieczny trenera Adama Wyrzyka, wspomniany już wyżej Fragnar, hodowli oraz własności Moniki Stelmaszczyk. Należy mu przyznać trzecie miejsce w hierarchii koni pięcioletnich i starszych. Wygrał trzy gonitwy kategorii B: Bandosa, Figaro i Wielkiego Szlema oraz był drugi w Cometa. Swoiste wejście smoka miał podopieczny Cornelii Fraisl, czteroletni, wspomniany już francuski wałach Darckness Al Ashai, własności Sławomira Pegzy. Wygrał on najpierw trzy gonitwy z rzędu, by następnie po nieudanym występie w UAE Derby, odnieść w październiku czwarte grupowe zwycięstwo.

Fragnar (nr 3) pokonał Lindahlsa Anakina w biegu o Nagrodę Figaro. Fot Traf Online
Fragnar (nr 3) pokonał Lindahlsa Anakina w biegu o Nagrodę Figaro. Fot Traf Online
Z pucharami hodowczyni oraz właścicielka Fragnara Monika Stelmasczyk, dżokej Stefano Mura i trener Adam Wyrzyk
Z pucharami hodowczyni oraz właścicielka Fragnara Monika Stelmasczyk, dżokej Stefano Mura i trener Adam Wyrzyk

Wypada też zwrócić uwagę na Addaga, trzylatka hodowli i własności Andrzeja Urbanowskiego. Wygrał on trzy gonitwy, w tym nagrody kat. B, Europejczyka i Amuratha, oraz był drugi nieznacznie (o szyję) po walce z Ammasem w Sambora. Trzecie miejsce w tym wyścigu zajęła trenowana przez Małgorzatę Łojek Arima, hodowli oraz własności Zbigniewa Górskiego. Wygrała ona dwa wyścigi, w tym Nagrodę Polskiego Związku Hodowców Koni Arabskich (kat. B).

Pamiątkowe zdjęcie z Amirą, zwyciężczynią Nagrody PZHKA. Od prawej prezes PKWK Paweł Gocłowski, hodowca i właściciel klaczy Zbigniew Górski, dżokej Shanzar Abaev, koniusz Marek Zawada, trenerka Małgorzata Łojek i prezes PZHKA Mateusz Leniewicz-Jaworski. Fot. Maria Nikonorow
Pamiątkowe zdjęcie z Amirą, zwyciężczynią Nagrody PZHKA. Od prawej prezes PKWK Paweł Gocłowski, hodowca i właściciel klaczy Zbigniew Górski, dżokej Shanzar Abaev, koniusz Marek Zawada, trenerka Małgorzata Łojek i prezes PZHKA Mateusz Leniewicz-Jaworski. Fot. Maria Nikonorow

W wyścigach pod patronatem KOWR (specjalnych) żaden z koni specjalnie się nie wyróżnił. Jedyną nagrodę kategorii B o Nagrodę Wiliama wygrał trenowany przez D. Bonarchuka Frego Pero, hodowli L. Staniszewskiej i własności K. i L. Staniszewskich. Pomysł osobnej rywalizacji wyścigowej koni trzyletnich, hodowanych głównie do pokazów ma sens, ale jeśliby ich właściciele chcieli, żeby ścigały się także w wieku 4 lat i wyżej, musiałyby rywalizować w gonitwach PASB lub otwartych, w których ich szanse zajęcia czwartych-piątych miejsc mają znikome.

Podziel się:

Facebook
Twitter
WhatsApp
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.