Stało się tak, jak powszechnie przewidywano. Włączenie przez organizatorów z Abu Zabi, rozgrywanego od 2021 roku wyścigu Derby Europy Centralnej, do światowego, wysoko dotowanego cyklu UAE President Cup 2025, spowodowało, że po raz pierwszy na ten wyścig przyjechały francuskie araby, mające na koncie dobre wyniki na tamtejszych torach. Ich właścicieli skusiły stosunkowo wysokie nagrody, najwyższe w historii wyścigów na Służewcu! Dość powiedzieć, że pula w tej gonitwie wyniosła 616 500 zł (308 250 – 123 300 – 92 475 – 61 650 i 30 825 zł, natomiast w najwyżej jak do tej pory dotowanej Westminster Wielkiej Warszawskiej – Listed (ka. A): 520 000 (260 000 – 104 0000 – 78 000 – 52 000 – 26 000 zł)!
Jedynie niderlandzki Power Bolt postawił się „francuzom”
Faworytem fachowców, jak również publiczności, był siwy Haseef, trenowany przez D. de Watriganta, z dżokejem J.B. Eyquem w siodle. Koń ten w ostatnich trzech startach był dwukrotnie pierwszy i raz drugi (o łeb). Płacono za niego w totalizatorze zwyczajnym ponad 3:1 (15,70). Natomiast drugi z „francuzów”, Katrain de Ghazal, miał nieoczekiwanie dopiero trzecie notowania (35,50).
Z koni francuskich trenowanych w Polsce, publiczność liczyła najbardziej na trenowanego przez Cornelię Fraisl Darcknesa Al Ashai (27,90). Czwarte notowania miał dobrze znany polskiej publiczności niderlandzki Power Bolt (35,90), który w wieku trzech lat był trenowany we Wrocławiu przez Michała Borkowskiego. Wygrał dwa wyścigi, w tym Nagrodę Dragona (kat. B), oraz był drugi w gonitwach kategorii A (Białki i Sambora). W tym roku jego hodowczyni, K. R. van den Bos, przygotowywała go u siebie w stadninie. Przed miesiącem zanotował on bardzo dobry występ na Służewcu w Traf Warsaw Mile, zajmując drugie miejsce za Lindahlsem Anakinem.
Power Bolt, własności Rafała Płatka, okazał się cichym bohaterem wyścigu i niewiele brakowało, by przedzielił francuskie „smoki”. Podyktował zaraz po starcie niezwykle mocne tempo i walczył dzielnie do samego celownika, ulegając Katrain de Ghazalowi jedynie o szyję. Faworyt Haseef finiszował pewnie z przewagą 2,5 długości, w bardzo dobrym czasie 2’12,8″, tylko o 0,3 sekundy gorszym od wyśrubowanego rekordu służewieckiego toru, ustanowionego w ub. sezonie przez francuskiego Bahwana, podopiecznego C. Fraisl. Peleton finiszował o ponad 11 długości za zwycięzcą. Czwarte miejsce zajęła nieoczekiwanie Menwaal Al Shahania (137 zł), a piąte, ostatnie płatne miejsce, wywalczył Elevation Al Maury (43,90). Darckness Al Ashai nie wytrzymał mocnego tempa i był dopiero 11.

UAE President Cup Central European Arabian Derby – Grupa 3 PA (kat. A)
1. Haseef (FR) dż. F.Bughanaim (59.0) nr 14
2. Katrain de Ghazal (FR) dż. M.Forest (59.0) 3
3. Power Bolt (FR) dż. B.Marie (59.0) 2
4. Menwaal Al Shahania (FR) dż. K.Grzybowski (57.0) 4
5. Elevation Al Maury (FR) k.dż. T.Roman (59.0) 9
6. Love Me de la Cere (FR) dż. S.Mazur (59.0) 6
7. Wally dż. A.Turgaev (59.0) 1
8. Lord de Bozouls (FR) dż. B.Kalysbek Uulu (59.0) 11
9. Mahsoub (FR) k.dż. E.Zamudin Uulu (59.0) 8
10. Al Dhahabi (FR) dż. S.Vasyutov (59.0) 5
11. Darckness Al Ashai (FR) dż. K.Dogdurbek Uulu (59.0) 7
12. Elnizo dż. S.Abaev (59.0) 12
13. Moshakes Al Shahania (FR) dż. K.Mazur (59.0) 15
14. Fajeed Ibn Majeed (SI) dż. S.Mura (59.0) 13
Wycofany: Buhoor (FR) dż. G.Guedj-Gay (57.0) 10
2000 m:2’12,8” (33,6-33,4-33,1-32,7).
Temperatura: 14°C, pochmurno z przejaśnieniami.
Styl: pewnie.
Odległości: 2½-szyja-9-szyja-½-2½-3-4-łeb-1¾-3-daleko(22)-daleko(37).
Stan toru: lekko elastyczny (3,2).
Lindahls Anakin odrodził się w tym roku
Po słabszym ubiegłym sezonie, na miano drugiego najlepszego starszego araba po Rasmy’ym Al Kahalediah zasługuje duńskiej hodowli Lindahls Anakin, trenowany przez Claudię Pawlak i dosiadany przez Konrada Mazura. Wygrał on już trzy wyścigi, w tym Traf Warsaw Mile i Michałowa. W tej ostatniej miał do bicia właściwie tylko derbistę Largo Wincha i Konrad Mazur wykonał to zadanie z perfekcyjną dokładnością. Wiadomo było, że jedynie mocny wyścig dawał Largo Winchowi szanse na zwycięstwo. Jednak podyktował on w dystansie tylko średnie tempo. Dopiero ostatni kilometr był bardzo szybki. Largo Winch próbował odskoczyć od rywala, ale ten galopował najwyżej 2-3 długości za nim. Gdy w połowie ostatniej prostej wydawało się przez chwilę, że derbista może pierwszy dociągnąć do mety, Konrad Mazur włączył przerzutkę, choć tempo ostatniej ćwiartki wynosiło 32,8 s i po krótkiej walce, silnie wysyłany wygrał z przewagą 1,25 długości.

Nagroda Michałowa – (kat. A)
1. Lindahls Anakin (DK) dż. K.Mazur (62.0) 3
2. Largo Winch k.dż. E.Zamudin Uulu (59.0) 5
3. Monaasib (GB) dż. K.Dogdurbek Uulu (62.0) 1
4. Eyd’a Alfash dż. B.Kalysbek Uulu (60.0) 2
5. Formuła MS dż. S.Mura (60.0) 6
6. Cabaliros (FR) k.dż. A.Kardanov (59.5) 4
2800 m: 3’20,9″ (23-37,8-37-36,5-33,8-32,8).
Temperatura: 28°C, słonecznie.
Styl: silnie wysyłany.
Odległości: 1¼-10-2½-5½-daleko (23).
Stan toru: elastyczny (3,8).

Paweł Talarek, tak jak w ubiegłym roku, fetował zwycięstwo w Oaks
Trener młodszego pokolenia, Paweł Talarek, zanotował kolejny sukces. Przypomnijmy, że jego podopieczny Celebryta był drugi w Derby 2018 za Sewerusem. W ubiegłym roku wygrała pod Konradem Mazurem Oaks Cechini, a 21 września błyskotliwe zwycięstwo w tej cenionej nie tylko przez polskich hodowców gonitwie (klacze wygrywające Oaks są za darmo zapładniane nasieniem światowych, topowych reproduktorów) odniosła pod Szczepanem Mazurem Orfea (Haddag Al Khalediah – Orozona Fata po Nivourgonnatouchthis). Na prostej finiszowej z łatwością oderwała się ona od stawki i wygrała z przewagą 6 długości nad Nanią. Poprosiłem Pawła Talarka, aby opowiedział o sobie i swoich związkach z wyścigami.
– Pochodzę z Garwolina. Ukończyłem Inżynierię Środowiska na Politechnice Warszawskiej, prowadzę prywatną firmę. Miałem już bliski związek z wyścigami jako sędzia. Przez cztery sezony (2012-2015) byłem członkiem Komisji Technicznej. Mój ojciec Robert hoduje w Garwolinie konie arabskie od 1990 roku, a dwa lata później zaczął je oddawać do treningu na Służewiec. Najlepszym okazał się trenowany przez Krzysztofa Ziemiańskiego Cesihus, który w 2006 r. był drugi w Derby. Następnym dobrym arabem naszej hodowli był Cekur (ur. 2008). Podczas trzyletniej kariery w stajni Macieja Janikowskiego wygrał trzy gonitwy (w tym Nagrodę Kabareta), cztery razy zajmował drugie miejsca i był piąty w Derby.
– Bardzo dobre wyniki osiągał również szkolony przez Macieja Janikowskiego Cerwing (ur. 2010 r.). W wieku 3 lat wygrał dwie gonitwy i rewelacyjnie rozpoczął kolejny sezon od trzech zwycięstw z rzędu. Już myśleliśmy, że spełni nasze marzenia o zwycięstwie w Derby, ale niestety ciężka kontuzja przerwała jego karierę i na tor już nie powrócił. Świetnie zapowiadała się także Cedunia (ur. 2010), trenowana przez Józefa Siwonię. Ona również wygrała trzy wyścigi z rzędu, w tym pierwszą pozagrupową Nagrodę Europejczyka. W Białki podyktowała bardzo mocne tempo i po wyjściu na prostą jakby odjęło jej nogi. Przybiegła ostatnia, 40 dł. za świetną francuską klaczą Ancelly, którą wcześniej pokonała raczej przypadkowo o łeb. Na tym zakończyła wyścigową karierę.
– Przez lata kibicowałem naszym koniom na torze, było to moje hobby, ale w końcu postanowiłem uzyskać trenerską licencję i gdy nadarzyła się okazja (zwolniły się boksy po likwidacji stajni Marka Nowakowskiego) zadebiutowałem w 2017 roku jako trener, lecz tylko trzy konie z pięciu wyszły do startu. Dwa, klacz Cepadu i ogier Centor, biegały bardzo słabo, ale półbrat Cerwinga, Celebryta (oba są od tej samej matki Celineczki, ale mają różnych ojców, pierwszy Nougatina, drugi Vona) okazał się wart zachodu. Starałem się jak mogłem, żeby niczego mu nie brakowało, cięższej roboty również. Był dopieszczany, ale się odwdzięczył. Zrobił niespodziankę, wygrywając w debiucie w stawce koni, które już biegały. Potem już nie było tak łatwo, jednak poczynał sobie bardzo dzielnie. Był trzeci (Eldona, I gr.), piąty (Baska, kat. B) i drugi (Embargo, I gr.). Jako czterolatek był trzeci w Janowa i najważniejsze – drugi w Derby! Ubiegłoroczna wygrana Cechini, hodowli mojego ojca i własności mojej mamy Anny, bardzo podniosła mnie na duchu. Postanowiliśmy, że odejdzie do naszej stadniny na matkę i została już zapłodniona nasieniem światowej klasy reproduktora Gazwana (wspomniany na początku, drugi w UAE President Cup Central European Arabian Derby Katrain de Ghazal jest właśnie synem Gazwana – przyp. J.Z). Orfeę wyhodowali państwo Milena i Maciej Kosiccy, którzy są jej współwłaścicielami razem ze mną. Niewykluczone, że Orfea pobiegnie jeszcze raz w tym roku i na tym zakończy wyścigową karierę – zakończył swą wypowiedź Paweł Talarek.

Nagroda Gazelli, Mlechy i Sahary (Oaks) – (kat. A)
1. Orfea dż. S.Mazur (60.0) 6
2. Nania dż. S.Abaev (60.0) 5
3. Krynka dż. B.Kalysbek Uulu (60.0) 2
4. Gina de la luz ARW k.dż. E.Zamudin Uulu (60.0) 3
5. Win Win k.dż. T.Kumarbek Uulu (60.0) 7
6. Dragana dż. K.Grzybowski (60.0) 4
7. Wierzba dż. K.Mazur (60.0) 9
8. Flagerta dż. S.Mura (60.0) 8
9. Anwena dż. K.Dogdurbek Uulu (60.0) 1
2400 m: 2’47,5″ (29-33,6-34,4-35,3-35,2).
Temperatura: 31°C, upalnie.
Styl: dowolnie.
Odległości: 6-2½-¾-1-łeb-3½-daleko (28)-4.
Stan toru: elastyczny(3,5)

Harry Blue sprostał roli faworyta
Trenowany przez Adama Wyrzyka Harry Blue, hodowli A. Chrząstek-Szyc oraz własności A. Chrząstek-Szyc i Vert A. Wyrzyk, sprawił sporą niespodziankę, zajmując czwarte miejsce w Derby. W biegu o Nagrodę Kurozwęk miał dwóch mocnych rywali, Wiktusa i Hyrokkina, ale sprostał roli programowego faworyta. Podczas szybkiego ostatniego kilometra, silnie wysyłany przez Stefano Murę utrzymał pierwsze miejsce, wygrywając o 2,5 długości przed Wiktusem, który po walce pokonał Hyrokkina.

Nagroda Kurozwęk – (kat. B)
1. Harry Blue dż. S.Mura (56.0) 4
2. Wiktus dż. S.Abaev (56.0) 6
3. Hyrokkin dż. K.Mazur (59.0) 3
4. Hamal dż. K.Dogdurbek Uulu (59.0) 1
5. Anwena dż. B.Kalysbek Uulu (56.0) 2
Wycofany: Al-Dżaster st.u. R.Mannanbek Uulu (56.0) 5
2600 m: 3’07,5″ (8,4-38,1-36,2-36,3-34,8-33,7).
Temperatura: 18°C, pochmurno.
Styl: silnie wysyłany.
Odległości: 2½-¾-3½-daleko (49).
Stan toru: elastyczny (3,8).

Rewelacyjny Addag miał tylko jednego groźnego rywala
Polskiej hodowli oraz własności Andrzeja Urbanowskiego Addag (Haddag Al Akhalediah – Akadi TR po Von) z powodzeniem rywalizuje z końmi hodowli francuskiej. Po zwycięskim debiucie, w gonitwie o Nagrodę Borka (I gr. 1800 m) pokonał Azara i Ammasa. Co prawda uległ im nieznacznie w biegu o Nagrodę Białki (kat. A, 2000 m), ale w Amuratha (kat. B 2000 m) odniósł pod Konradem Mazurem zwycięstwo, pokonując Wagiego o 1,25 długości. W najbliższą niedzielę Ammas, Addag i Wagi powalczą o miano najlepszego trzylatka w gonitwie o Nagrodę Sambora (kat. A, 2200 m). Ciekawe czy do walki z ogierami włączy się Arima, hodowli oraz własności Zbigniewa Górskiego, trenowana przez Małgorzatę Łojek. W Białki zajęła ona bliskie czwarte miejsce za Ammasem, Azaarem i Addagiem, łeb w łeb z Agarem Al Khalidiah (0,5-szyja-szyja-łeb w łeb). Zwycięzca uzyskał wtedy czas 2’22,1 na torze elastycznym (3,5). Dwa tygodnie temu, Arima łatwo wygrała Nagrodę PZHKA (kat. B, 2000 m), również na torze 3,5, uzyskała rezultat – 2’17,5” (34,3-33-34,2-36)!!! Świetny dżokej Jerzy Ochocki powtarzał mi często, żebym „nie patrzył na czasy”. Ale gdybym na nie „patrzył”, to bym jednak musiał wytypować Arimę na pierwsze miejsce, tak jak to zrobił typujący w programie wyścigowym jego redaktor Maciej Piłat! Ale czy klacz poradzi sobie z trzema ogierami?


Nagroda Amuratha – (kat. B)
1. Addag dż. K.Mazur (58.0) 4
2. Wagi (FR) dż. S.Abaev (58.0) 1
3. Obsesja dż. K.Dogdurbek Uulu (56.0) 2
4. Mandat k.dż. E.Zamudin Uulu (58.0) 3
5. Ceyhun dż. D.Sabatbekov (58.0) 5
2000 m: 2’20,2″ (36,3-34,6-34,5-34,8)
Temperatura 22°C, pochmurno
Styl: wysyłany.
Odległości: 1¼-20-daleko (24)-7.
Stan toru: elastyczny (3,9).










