Nie tylko All-Polish Arabian Horse Championship w Klikowskiej Ostoi doczekał się w tym roku nowej formuły składającej się z dwóch pokazów. Tak samo stało się w Stadninie Koni Janów Podlaski, wobec czego tegoroczne Dni Konia Arabskiego trwały nie pięć, lecz sześć dni i z pewnością zapiszą się w historii… Po raz pierwszy bowiem janowska stadnina była areną wyjątkowego wydarzenia, jakim jest Emirates Arabian Horse Global Cup – Poland Championship. Pokaz odbył się we współpracy z Emirates Arabian Horse Society oraz ECAHO, a jego rangę podkreślał patronat Szejka Mansoura bin Zayeda Al Nahyana, wiceprezydenta Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Pokaz Emiracki w pigułce
Emirates Arabian Horse Global Cup to międzynarodowy cykl pokazów stworzony z myślą o promocji i wsparciu mniejszych hodowców koni czystej krwi. Regulamin przewiduje, że właściciele, u których w ciągu trzech lat poprzedzających pokaz rodziło się rocznie ponad 15 źrebiąt (w Europie, Australii, Ameryce Północnej i Południowej oraz Azji) lub ponad 20 źrebiąt (na Bliskim Wschodzie i w Afryce), nie mogą zgłaszać swoich koni do rywalizacji. Co za tym idzie, na pokaz w Janowie Podlaskim swoje konie mogli zgłaszać wyłącznie ci, którzy w ostatnich latach wyhodowali maksymalnie 15 koni, warto nadmienić, że czekała na nich pokaźna pula nagród. Właściciele każdego z pięciu najlepszych koni w klasie otrzymywali bowiem 8 tys. emirackich dirhamów, czyli blisko 8 tys. złotych. Henryk Smolarz, Dyrektor Generalny Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, zapytany o Emiracki Puchar Świata odparł: „Bardzo cieszymy się, że Dni Konia Arabskiego zostały wzbogacone o dodatkowy dzień emiracki, który jest wyrazem uznania dla hodowli prywatnej prowadzonej w Polsce”.

Pokaz oceniał zespół międzynarodowych sędziów w składzie: Helen Henneken-Van Nes (Belgia), Jayne Bellchamber (Australia), Jerzy Zbyszewski (USA) oraz Mark Ismer (Niemcy), a do czempionatów kwalifikowały się po trzy najlepsze konie z każdej klasy. W katalogu pokazowym figurowały 62 konie, jednak na janowskim ringu pojawiły się ostatecznie 52 – 33 klacze i 19 ogierów. Nie wszyscy zdecydowali się więc wykorzystać tę szansę, by powalczyć o miejsca na podium i nagrody finansowe.
W czempionatach triumfatorzy mogli dodatkowo cieszyć się wyjątkowymi, bogato zdobionymi pucharami, pełnymi symboliki. Na szczycie każdego z nich znalazł się emblemat przedstawiający konia arabskiego i glob, stanowiący logo Emirates Arabian Horse Global Cup. Poniżej, na obręczy pucharu, umieszczono misternie zdobiony pas z motywami kwiatowymi inspirowanymi dubajskim regionem Al Bastakiya. Każdy kwiat składał się z centralnego okręgu oraz siedmiu płatków symbolizujących siedem siedmiu emiratów: Abu Zabi, Dubaj, Szardżę, Adżman, Umm al-Kajwajn, Ras al-Chajma i Fudżajrę. Puchary te podczas piątkowych czempionatów wręczał Ambasador Zjednoczonych Emiratów Arabskich w Polsce Jego Ekscelencja Mohamed Ahmed Alharbi, w towarzystwie przewodniczącego Emirackiego Stowarzyszenia Konia Arabskiego.
Zacznijmy od roczniaków
W czwartkowy poranek pokaz Emirates Arabian Horse Global Cup zainaugurowały klacze roczne, podzielone na dwie sekcje po cztery konie każda. Taki sam układ uczestników był również w klasach ogierków rocznych. Rozkład punktowy uzyskany przez klaczki w poszczególnych klasach znalazł swoje odzwierciedlenie w czempionacie. Czempionką klaczy rocznych została niemal jednogłośnie Nadzieja SW (Barjass Al Zobair – JV Nerina / Kadars Echoo) z czeskiej stadniny Suweco Stud. Srebrny medal zdobyła Ermenia (Picasso Di Mar – Emiliona / Złoty Medal), hod. i wł. Bogdana Mikołajczuka, natomiast brązowe trofeum otrzymała wyhodowana w stadninie Polia Arabians, należącej do Adama Ochmanna, ciemnogniada Etanoya AO (AJ Yas – Etiwa of Sinus / Wadee Al Shaqab). Noty uzyskane przez te klacze w klasach kształtowały się następująco: Nadzieja SW – 41,06 pkt, Ermenia – 40,13 pkt, Etanoya AO – 39,19 pkt. W tym miejscu słowo wyjaśnienia – otóż skala ocen na pokazie emirackim kończyła się na 50, a nie jak w Białce i Tarnowie oraz podczas Pokazu Narodowego na 100.

Wśród ogierków rocznych najwyżej oceniony został tegoroczny białecki złoty medalista El Primero (Has Rasheed – Elprima / Wadee Al Shaqab), który uzyskał 40,81 pkt, „dorzucając” tym samym do swojej kolekcji srebrny medal w czempionacie. Niestety, na Pokazie Narodowym pojawił się nieco „przygaszony” ze zmęczenia, co odbiło się na przyznanych notach i uniemożliwiło mu awans do finału. Dwa dni intensywnej prezentacji dla tak młodego panicza stanowią spore wyzwanie, ale jak mówi stare powiedzenie: ostatni będą pierwszymi, a imię El Primero niezmiennie zobowiązuje.
Drugą najwyższą notę 40,56 pkt. uzyskał wychowanek Łukasza Czecha, roczny Elamir Sahir. W czempionacie to on sięgnął po najwyższy złoty laur. Jego matką jest Escobaria po ogierze Calatorio, od klaczy Ecliss po Don Luciano. Zarówno Escobaria, jak i Calatorio pochodzą z hodowli Marka Kondrasiuka i bynajmniej nie była to jedyna okazja podczas tegorocznego Janowa, aby wspomniany hodowca spod Chełma mógł cieszyć się sukcesami swoich koni. Dokładniej rzecz ujmując, była to pierwsza z trzech okazji, o czym jeszcze szczegółowo opowiem. Brązowy medal powędrował do Danii, do stadniny Barakah Arabians, dzięki ogierkowi Exit UMM (Exagon OS – Aja Estelle / Aja Angelo), którego poznaliśmy już podczas tarnowskiego pokazu. Urodzony w południowoszwedzkiej stadninie Moëll & Moëll Arabians ogierek uzyskał w swojej klasie 39,38 pkt.

Jednogłośny czempion ogierów młodszych
Wracając do Marka Kondrasiuka, kolejną – drugą z trzech – okazją do celebrowania sukcesu był brązowy medal w czempionacie klaczy młodszych, który zdobyła jego hodowli znakomita Cararra (D Zeidan – Calatina / Emerald J). Radość z tego wyróżnienia dzielił, a raczej mnożył, wraz z obecnymi na pokazie właścicielkami klaczy, Alicją Najmowicz i Jadwigą Stryczyńską ze stadniny Nana Arabians. Wspominałam już, że szczególnie cenię tę klacz! Cararra w klasie klaczy trzyletnich uzyskała 39,75 pkt, potwierdzając swój duży potencjał.
Srebrny puchar w tej kategorii powędrował do stadniny Polia Arabians dzięki klaczy Ghaila AO, córce Moriona od Ginevra po AJ Mardan, która w klasie zdobyła 40,00 pkt. Pozwolę sobie przypomnieć, że w zeszłym roku Ghaila triumfowała na arenie międzynarodowej, zdobywając srebrny medal klaczy rocznych Czempionatu Europy. Natomiast po tytuł złotej medalistki sięgnęła zdobywczyni najwyższej noty wśród klaczy młodszych – 40,44 pkt, Psyche Roksana (Picasso Di Mar – Psyche Ofelia / Echo Adonis) ze Stadniny Koni Chrcynno-Pałac rodziny Poszepczyńskich. Co ciekawe, nie był to jej pierwszy występ na pokazie z tego cyklu, jako że rok temu debiutowała na nim w Pradze.

Sędziowie okazali się jednogłośni wybierając złotego medalistę w czempionacie ogierów młodszych. Zwycięzcą został charyzmatyczny, siwy Phenix Al Miro (D Zeidan – Psyche Lejla / Pogrom), pupil Mirosława Rogowskiego ze stadniny Evopegasus Stud. Uzyskał on także po najwyższą notę w klasie – 39,88 pkt. Rywalizacja o srebrny i brązowy medal toczyła się łeb w łeb, a głosy sędziów rozłożyły się idealnie po równo: dwa wskazania na srebro i dwa na brąz uzyskali zarówno Monarchio (Star Farid – Minerwina / Kahil Al Shaqab), hod. Wojciecha Parczewskiego i wł. Bogdana Maślanki, jak i Fawoniusz (Wolare – Finga / Genetrix) ze stajni Krzysztofa Jagielskiego. Ostateczny rozkład medali musiała więc przesądzić nota z klasy. Różnica wyniosła zaledwie 0,7 pkt, ale przechyliła szalę na korzyść Monarchio (38,88 pkt). To do niego trafił srebrny puchar, a brązowy przypadł w udziale Fawoniuszowi, który na tej pozycji w czempionacie uplasował się już po raz czwarty w swojej dotychczasowej karierze pokazowej.

Klacze i ogiery starsze. Anawera z najwyższą notą
Najliczniej obsadzonymi okazały się klasy klaczy 4-6-letnich, w której zaprezentowała się szóstka koni, oraz klaczy 7-letnich i starszych, z udziałem aż dziewięciu zawodniczek. I to właśnie w tych dwóch grupach sędziowie okazali się nieco bardziej hojni w przyznawanych notach.
Ponad całą stawkę wyraźnie wysunęła się janowskiej hodowli Anawera (Piaff – Altamira / Ekstern), która uzyskała najwyższą ocenę całego pokazu – 42,50 pkt. Dla swoich właścicieli, stadniny Suweco Stud Niny Suskevicovej, sięgnęła w czempionacie po złoty puchar, wskazana przez dwóch z trzech sędziów jako najlepsza. Jeden z arbitrów opowiedział się jednak za Fogatą (Muranas Jassehr – Formiss / Esparto), co przesądziło o przyznaniu michałowskiej wychowance srebrnego medalu. Fogata, prezentowana przez swojego właściciela Pawła Syliwoniuka, w klasie uzyskała wysoką notę – 40,92 pkt. Identyczny rezultat osiągnęła siwa Hulina (Fire Fighter – Hulala / Pamir), hod. Stadniny Koni Białka i wł. Anny Janas-Naze, która zamknęła podium z brązowym pucharem.

Ogiery starsze zostały połączone w jedną klasę 4-letnich i starszych, co sprawiło, że na ringu spotkały się konie o szerokim przekroju wiekowym. Najstarszym nie tylko wśród ogierów, lecz także spośród wszystkich koni na pokazie, był urodzony w 2007 r. Piernat (Gaspar – Pogoria / Ekstern), hod. Andrzeja Borkowskiego i wł. Agnieszki Dąbrowskiej. Liczący 18 lat weteran musiał zmierzyć się z o wiele młodszymi rywalami.
Ku ogromnej radości swojej właścicielki, a zarazem prezenterki i jedynej kobiety w tej roli podczas pokazu, Piernat z notą 39,92 pkt awansował do finału z drugiego miejsca w klasie, by ostatecznie sięgnąć po brązowy puchar. Ogier wyróżnia się charakterystyczną krwistą odmianą zwaną „piętnem Mahometa” – legendarnym znakiem, którym prorok miał naznaczać konie szczególne. I właśnie takim wyjątkowym wierzchowcem Piernat bez wątpienia jest dla swojej właścicielki. Co ciekawe, aż dwóch sędziów widziało w nim pretendenta do srebrnego medalu. Ten powędrował jednak do zwycięzcy klasy 5-letniego Agadeza, syna tegorocznej gwiazdy Pride of Poland, klaczy Adelita, po ogierze Magic Magnifique. Urodzony w Janowie Podlaskim, dziś w rękach swojego właściciela i zarazem prezentera Karola Makowskiego próbuje sił na pokazowych ringach. W czwartek uzyskał on najwyższą notę wśród ogierów starszych – 40,17 pkt.

Z trzeciego miejsca w klasie, ale – jak się okazało – wyjątkowo szczęśliwego, z wynikiem 39,5 pkt, do czempionatu awansował także 5-letni Evening Star (WH Justice – El Sultana K.A. / QR Marc), hod. Jarosława Zjeżdżałki i własności spółki Horses Poland. Dwóch sędziów wskazało go jako kandydata do zwycięstwa, co pozwoliło mu sięgnąć po złoty puchar.

Pokaz Narodowy – najważniejsze wydarzenie hodowlane w roku!
Piątek okazał się dniem wyjątkowo długim. Oprócz czempionatów w ramach Emirates Arabian Horse Global Cup, w drugiej części dnia tradycyjnie rozegrano klasy pod siodłem oraz klasy ogierów XLVII Narodowego Pokazu Koni Arabskich. Program był napięty, ale unosząca się w powietrzu swobodna atmosfera i pogoda jak na zamówienie sprawiły, że czas upłynął błyskawicznie. Strefa VIP wypełniona były gośćmi, ale dało się zauważyć brak wielu hodowców prywatnych, co nieco smuci, gdyż to właśnie oni, swoją pasją, wiedzą i zaangażowaniem, wnoszą cenne cegiełki do rozwoju hodowli koni arabskich. Dowodem tego są medale zdobyte przez nich podczas tegorocznego Pokazu Narodowego, a także imponujące zakupy dokonane przez polskich klientów w trakcie obu aukcji.

W tegorocznym Pokazie Narodowym do prywatnych hodowców trafiło łącznie pięć medali: trzy złote, jeden srebrny i jeden brązowy. Stadnina Koni Michałów, przy wsparciu prezenterów z włoskiego centrum treningowego Elegantica Training Center, zdobyła największą liczbę laurów – osiem: cztery srebrne i cztery brązowe. W Janowie Podlaskim pozostały cztery medale: dwa złote, jeden srebrny i jeden brązowy. Do Stadniny Koni w Białce powędrował jeden, ale za to najcenniejszy – złoty medal. Obydwa pokazy – zarówno Emirates Arabian Horse Global Cup, jak i Pokaz Narodowy– zostały sprawnie poprowadzone przez Mirosława Kołodzieja i Erica Blaaka, którzy pracowali na najwyższych obrotach, nie zdradzając najmniejszych oznak zmęczenia. Do niełatwego zadanie oceny koni podczas Pokazu Narodowego zaproszeni zostali sędziowie w składzie: Christine Jamar (Belgia), Maria Ferraroni (Włochy), Klaus Beste (Niemcy) oraz Ali Al Mazrouei (ZEA).
Ogiery i złote zaskoczenia
Klasy ogierów rocznych podzielono na dwie grupy, każda licząca po pięć koni, a noty oscylowały w przedziale od 89,33 do 91,33 pkt. W rozgrywce finałowej znalazło się aż dwóch synów ogiera Nahil Al Khalediah, którzy najwyraźniej postanowili podążać śladami swojego utytułowanego ojca – Złotego Czempiona Polski Ogierków Rocznych z 2021 r. i Złotego Czempiona Ogierów Młodszych rok później.
Najwyżej oceniony okazał się ogierek Gellatto (od klaczy Gratella po Morion), hodowli Jana Głowackiego. Triumfator tarnowskiego pokazu potwierdził swoją klasę także w Janowie, zdobywając złoty medal. Sędziowie przyznali mu 91,17 pkt, w tym po jednej „dwudziestce” za typ oraz za głowę z szyją, pozostałe noty za głowę z szyją wyniosły 19,5 pkt, a w kategorii „ruch” pojawiła się zaskakująca, nie do końca zrozumiała nota 18,5, obok dwóch ocen 19,5 pkt.

Brązowy medal przypadł drugiemu synowi ogiera Nahil Al Khalediah, siwemu Palafreno (od Portulaka po Pogrom). Ten janowski wychowanek w klasie uzyskał 91 pkt, poprawiając jednocześnie swój wynik z pokazu w Białce, gdzie zajął czwarte miejsce. Najwyższą notę – 91,33 pkt podczas klasyfikacji ogierów rocznych przyznano michałowskiemu Dytwinowi (Morion – Dama Róż / Vitorio TO). W niedzielnych czempionatach musiał uznać wyższość kapitalnego Gellatto, ale Dytwin powtórzył swój białecki sukces, zdobywając srebrny medal.
Następnie na janowskim ringu zaprezentowała się stawka siedmiu dwuletnich ogierów. Jako pierwszy pojawił się zeszłoroczny srebrny medalista z Białki i Janowa, michałowski Partes (Dominic M – Protekcja / Ekstern). Wreszcie wyszedł z cienia, gdzie, moim zdaniem, niesłusznie pozostawał trochę niedoceniany. Sędziowie przyznali mu 91 pkt, w tym wysokie noty za głowę i szyję: trzy razy 19,5 pkt. Wynik ten zapewnił mu trzecie miejsce zarówno w klasie, jak i w finale, a jeden z sędziów wskazał go nawet jako złotego medalistę.
Wracając więc do walki o najwyższy tytuł… Gdyby otworzyć w Janowie Podlaskim zakłady bukmacherskie, wielu obstawiających, że Czempionem Polski Ogierów Młodszych zostanie Palatyn PA, tegoroczny złoty medalista z Białki i Tarnowa, syn Moriona od Prasada PA po Empire, musiałoby przełknąć gorycz przegranej. Wszak w klasie jego nota 91,67 pkt była najwyższą, dwa dni później, choć wydawało się, że tytuł czempiona jest niemal formalnością, stało się inaczej. Ostatecznie tytuł ten przypadł zwycięzcy klasy ogierów trzyletnich, białeckiemu Etylowi (Haash OSB – Elzamira / Glorius Apal).

Palatyn PA finał zakończył ze srebrnym medalem – nagrodą, która wprawdzie cenna, pozostawiła zapewne cień niedosytu w Stadninie Koni Dąbrówka państwa Parysów. Za to Stadnina Koni Białka może świętować wspaniały sukces, którego od kilku lat tej stadninie brakowało. Zaledwie dwa miesiące wcześniej, podczas Młodzieżowego Pokazu w Białce, zarówno Etyl, jak i Partes uplasowali się poza czołówką – Etyl na piątym, a Partes na siódmym miejscu w klasie. Jak pisałam w relacji z tamtego wydarzenia: „(…) prawdziwa weryfikacja formy nastąpi podczas Narodowego Pokazu Koni Arabskich Czystej Krwi w Janowie Podlaskim”. I właśnie po raz kolejny przekonaliśmy się, że w Janowie układ sił potrafi zmienić się diametralnie.
Synowie michałowskich ogierów na czele
W klasie ogierów 4-6-letnich trzy najwyższe noty przypadły synom Moriona. Najwyższą punktację 91,67 zdobył zaprawiony w bojach El Draco RA (od El Medisa po Shanghai E.A.), hod. i wł. Czesława Gołaszewskiego ze stadniny Regina Arabians. Tuż za nim z nieco tylko niższą notą, 91,5 pkt, ale za to z trzema „20” na koncie (po jednej za typ, głowę i szyję oraz ruch) uplasował się El Maestro (od El Medonia po Shanghai E.A.). Ten wychowanek Michałowa od ubiegłorocznej aukcji Summer Sale, na której został sprzedany za niewielką kwotę, jest własnością Michała Żurawskiego. To trochę jak wygrana na loterii, gdyż już wtedy El Maestro miał na koncie złoto z Białki i brąz z Janowa. A może to po prostu dobry nos kupującego? Trzecie miejsce w klasie z notą 91,17 pkt zajął janowski Wogit (od Wiga po Om El Bellissimo).
W grupie ogierów 7-letnich i starszych po raz kolejny wyróżnili się synowie michałowskich ogierów, tym razem Złotego Medala i Eksterna. Najwyżej oceniony został syn tego pierwszego, również wychowanek Michałowa, siwy Ptolemeusz (Złoty Medal – Parmana / Al Maraam), który zdobył 92 pkt i zachwycił typem oraz głową z szyją, otrzymując po jednej „20” i dwie oceny 19,5 w obu kategoriach. Nie mniej efektownie zaprezentował się atletyczny, z pięknie osadzonym okiem i świetnie się ruszający Petrus PA, syn Eksterna i klaczy Piwonia po Kahil Al Shaqab, hod. i wł. Stadniny Koni Dąbrówka, uzyskując 91 pkt, w tym trzy razy 19,5 za ruch.

W czempionacie sędziowie ponownie nie byli zbyt zgodni, ale ostatecznie El Draco RA powtórzył sukces z 2023 r., sięgając po tytuł Narodowego Czempiona Polski. Srebrnym medalistą został udekorowany Ptolemeusz, a brązowym efektowny El Maestro. Tuż za podium uplasowali się Petrus PA i Wogit, odpowiednio na czwartym i piątym miejscu.
Czarny koń białeckiego pokazu ustawia wysoko poprzeczkę
Nie bez przyczyny wśród bywalców funkcjonuje powiedzenie: jaka pogoda podczas Młodzieżowego Pokazu w Białce, taka będzie na Narodowym w Janowie Podlaskim. Podobnie jak w Białce, klasy udało się rozegrać przy bezchmurnym niebie, by w niedzielnych czempionatowych rozgrywkach deszcz na kilka chwil zakłócił rytm wydarzeń, przynosząc jednak bardzo przyjemne ochłodzenie.
Sobotni poranek należał tradycyjnie do klaczek rocznych, które zaprezentowały się w trzech grupach: w dwóch po osiem zawodniczek i w jednej liczącej sześć koni. W klasie A klaczka z numerem pierwszym od razu ustawiła swoim rywalkom wysoko poprzeczkę. Na ring wkroczyła bowiem wspaniała Psyche Alia (Nahil Al Khalediah – Psyche Victoria / Ekstern), hod. i wł. Stadniny Koni Chrcynno-Pałac. To ona w Białce, jak dobrze pamiętamy, zgarnęła zaszczytny tytuł Best in Show. Psyche Alia, podobnie jak jej ojciec, prezentuje nowoczesny typ pokazowy, doceniony i tym razem przez sędziów bardzo wysokimi notami: jedną „20” i dwiema 19,5. Kolejne dwie „20” otrzymała za głowę z szyją, a trzy noty 19,5 za ruch. Łącznie dało to świetny wynik końcowy – 92,33 pkt. W grupie roczniaczek nota ta pozostała niepobita, choć podobnie jak w Białce, po piętach deptała jej zwyciężczyni klasy B, siwa urocza Zanella (Mutabahi Al Hawajer – Zigi Zara / Shanghai E.A.), hod. i wł. Stadniny Koni Michałów. Zanella „wytańczyła” sobie notę 92,17 pkt, zdobywając dwie „20” oraz 19,5 za ruch, co wśród klaczy rocznych było najwyższą oceną za ruch.

Do finału z klasy C, z notą 91,5 pkt, weszła z pierwszego miejsca kolejna córka ogiera Mutabahi Al Hawajer, również siwa Epiforana (od klaczy Espana po QR Marc), złota medalistka z Tarnowa. W czempionacie sędziowie byli zgodni jedynie w wyborze złotej czempionki, a tytuł ten zasłużenie przypadł Psyche Alii. W kwestii podziału kolejnych medali zdania były już mocno podzielone, każdy sędzia wskazał inną klacz. Ostatecznie srebro i brąz przypadły wychowankom michałowskiej stadniny: odpowiednio Zanelli i Epiforanie.
Anagramma idzie po złoto
Są konie, które rodzą się, by wygrywać. Takie, które choć nie zawsze doskonałe, na ringu błyszczą. Do tej grupy bez wątpienia należy janowska, zaledwie dwuletnia Anagramma (Picasso Di Mar – Aminata / Abyad AA). W rękach Mateusza Tokarskiego zdążyła już trzykrotnie sięgnąć po złoto i raz po srebro. Obserwowanie tej pary na ringu to prawdziwa uczta dla oka: elegancja i wzajemne zaufanie przeplatają się tu z dużym kunsztem prezentera. Nic więc dziwnego, że w kuluarach dało się usłyszeć: „Anagramma idzie po złoto”. W swojej klasie z oceną 91,83 pkt uplasowała się na drugiej pozycji, notując jednak bardzo wysokie oceny za głowę z szyją: jedną „20” i dwiema 19,5, oraz za typ: trzy razy 19,5. W zeszłym roku jako roczniaczka, została czempionką pokazu w Białce i Best in Show oraz Narodową Czempionką Klaczy Rocznych. Tegoroczny sezon rozpoczęła złotym medalem w Białce, by w Janowie – a jakże! – po raz kolejny zostać Czempionką Polski.

Pierwsze miejsce w klasach dwulatek należało do świetnie ruszającej się El Mahmali (Prometeusz – El Medonia / Shanghai E.A.), która uzyskała 92 pkt. Na tę notę złożyły się wysokie noty za typ: jedna „20” i dwa razy 19,5, a także dwa komplety not 19,5 za głowę z szyją oraz ruch. Michałowska wychowanka w czempionacie wywalczyła brąz. Zarówno w klasie klaczy trzyletnich, jak i w czempionacie, uwagę również przykuwała srebrzysto-siwa (jeszcze) Ekarosa, córka Parisa i królowej Emandorii, świetnie zaprezentowana przez Pawła Kozikowskiego z JP Training Center. Michałowska klacz uzyskała znakomitą notę 92,17 pkt, w tym dwie „20” za ruch oraz wysokie oceny (trzy razy 19,5) za typ i głowę z szyją. Bez dwóch zdań zasłużyła na srebrny medal i tytuł wiceczempionki.
Zwyciężczyni klasy A klaczy dwuletnich, janowska Elzoya (Prometeusz – Euzona / Om El Bellissimo) otrzymała jedną „20” za ruch, a także komplet 19,5 za typ, co dało jej w sumie 91,67 pkt. Tegoroczna srebrna medalistka z Białki i złota z Tarnowa tym razem uplasowała się tuż za podium, na czwartym miejscu. Stawkę zamknęła na piątej pozycji Psyche Roksana (Picasso Di Mar – Psyche Ofelia / Echo Adonis) z Chrcynna. W klasie zajęła miejsce tuż za Elzoyą, uzyskując notę 91,67 pkt i komplet ocen 19,5 za typ, głowę z szyją oraz ruch.
Klacze starsze – najwyższy poziom rywalizacji!
Nie jest łatwo przebić się do czołowej trójki w klasach klaczy starszych. Podobnie było i tym razem, w łącznie trzech klasach noty nie spadały poniżej 90 pkt, a ze stawki 21 koni, aż osiem klaczy uzyskało noty powyżej92 pkt. To właśnie tutaj padła najwyższa nota pokazu oraz przyznano największą liczbę „dwudziestek”.
Chyba nie tylko ja, po otrzymaniu katalogu, rozpoczynam jego przeglądanie od list klas klaczy starszych, by już od piątku cieszyć się na nadchodzący spektakl, który regularnie fundują te wspaniałe, majestatyczne konie. Tegoroczna brązowa medalistka z Tarnowa, michałowska Labonita (Dominic M – Lakonia / Chimeryk), uzyskała 92,33 pkt w klasie klaczy 4-6-letnich i zajęła piąte miejsce w czempionacie. Świetną formę zaprezentowała janowska Ascalona (E.S. Harir – Alsara / Kahil Al Shaqab), która wygrała tę klasę z notą 92,5 pkt, zdobywając aż pięć „dwudziestek”: po dwie za głowę z szyją oraz za ruch, a jedną za typ. Była to najwyższa liczba maksymalnych not całego pokazu.
Bardzo mocna grupa zaprezentowała się również w klasie klaczy 7-10-letnich. Cztery z ośmiu zawodniczek przekroczyły próg 92 pkt. Z trzeciego miejsca do finału, z notą 92,33 pkt i jedną „20” za ruch, weszła michałowska Wildanova (WH Justice – Wilda / Gazal Al Shaqab), która do złotego medalu z Tarnowa dorzuciła brązowy w Czempionacie Polski. Poganinka (El Omari – Pentra / Poganin) zdobyła dwie „20” za ruch oraz jedną „20” za typ, co dało w sumie 92,5 pkt, acz w czempionacie uplasowała się tuż poza podium, na czwartym miejscu. W klasie tej zaprezentowała się także Emiliona (Złoty Medal – Emily / Poganin), hod. Stadniny Koni Michałów i wł. Bogdana Mikołajczuka, która jako jedyna w całym pokazie otrzymała trzy „20” za ruch. Co oczywiste, to do niej trafiła nagroda specjalna za Najlepszy Ruch Pokazu.

Najwyższą notę zaś, aż 92,83 pkt, uzyskała zwyciężczyni tejże klasy, janowska Encarina (Ascot DD – Eneria / QR Marc). Na jej wynik złożyły się trzy „dwudziestki”: dwie za głowę i szyję oraz jedną za typ, a do tego wysokie noty za ruch: trzy razy 19,5. Na podium pozostało jedno, najwyższe miejsce, które zarezerwowane było oczywiście dla Encariny. Żadna z klaczy klasy 11-letnich i starszych nie znalazła się w finałowej czołówce. Nieco zaskakujący był brak pełnej siostry Pingi, janowskiej Piby (Gazal Al Shaqab – Pilar / Fawor) wśród elity finałowej. Piba zaprezentowała się w klasie wyśmienicie, zdobywając 92,67 pkt, w tym dwie „20” za ruch, jedną „20” za typ i jedną 19 za kłodę – co, jak wiadomo, należy do rzadkości.
Nie skłamię, jeśli stwierdzę, że podczas wyboru Best in Show publiczność podzieliła się na dwa stronnictwa. Jedni obstawiali młodą, obiecującą i urodziwą Psyche Alię – drudzy zaś doświadczoną i kradnącą serca, dostojną Encarinę. Wydaje się, że każdy wybór sędziów w tym przypadku byłby uzasadniony. Ku ogromnej radości janowskiej ekipy, to właśnie ich wychowankę obwołano najlepszą z najlepszych.
Kondrasiuka trzeci powód do radości: Calatea
Nagrodę przechodnią – Trofeum WAHO dla wybitnego przedstawiciela polskiej hodowli koni arabskich – otrzymała Calatea (Ekstern – Calineczka / Metropolis NA). Klacz została nabyta przez Marka Kondrasiuka jeszcze jako odsadka w Stadninie Koni Białka. Dziś jako dostojna 17-latka, wciąż rezyduje w stadninie Mark Arabians i pozostaje prawdziwą ozdobą stajni. Dla swojego właściciela była tym samym trzecim, wspomnianym już powodem radości. Calatea nie tylko jest najpiękniejszą w stajni, ale też oddaną i troskliwą matką.
„Dawała głównie ogierki, ale mamy również jej następczynie – Calatinę po Emerald J i Camberrę po Nahil Al Khalediah” – podkreśla jej właściciel Marek Kondrasiuk. Córka Calatei, Calatina, urodziła wspomnianą wcześniej, utytułowaną Cararrę (po D Zeidan) należącą do Nana Arabians Alicji Najmowicz. W 2023 r. wydała również na świat ciemnogniadą Caleanę (również po D Zeidan), która zaczyna już swoją przygodę z ringiem pokazowym.

„Calatea to klacz niezwykle bystra i zrównoważona. Wystarczy zawołać ją po imieniu, a przybiega prowadząc całe stado” – tak z kolei powiedziała mi Justyna Reda. Najbardziej utytułowanym potomkiem Calatei pozostaje urodzony w 2013 r. gniady Calateon (po Vitorio TO) – ogier o mocnej budowie, pięknej głowie i szyi oraz świetnym ruchu. Na jego kolekcję medali składają się się m.in. srebro z Białki (2015), brąz z Al Khalediah European Arabian Horse Festival w Nowych Wrońskach (2016), jednogłośne złoto z Radomia (2017), srebro Czempionatu Polski (2017), a także brąz z pokazu międzynarodowego w Ströhen w Niemczech (2019) i złoto Czempionatu Holandii (2023). I to właśnie w tym ostatnim kraju Calateon przebywa obecnie, w stadninie Chantal i Sebastiaana Volkerów, gdzie nie tylko odnosi kolejne sukcesy, lecz także pracuje pod siodłem.
Jego pełny brat, kasztanowaty Calatorio, również utytułowany i obdarzony świetnym ruchem, także opuścił macierzystą stadninę. W Polsce pozostał natomiast inny syn Calatei, kasztanowaty ogier Chicago (po Wortex Kalliste), srebrny medalista Pokazu Narodowego z 2022 r., którego obecnym właścicielem jest Jarosław Puchajda. Można go było podziwiać w Janowie w tegorocznych klasach pod siodłem.
Cisi bohaterowie głośnych sukcesów
Przy owacji publiczności na stojąco nagrodę dla najlepszego trenera odebrał nieco zaskoczony Mariusz Liśkiewicz, na co dzień wspierający swoją ogromną wiedzą i doświadczeniem michałowską stadninę. Nagroda dla najlepszego prezentera pokazu powędrowała do Mateusza Tokarskiego, a tytuł najlepszego hodowcy do janowskiej stadniny. Mateusz w swojej pracy wyróżnia się nie tylko zaangażowaniem, ale przede wszystkim widoczną pasją i miłością do koni arabskich. Do dziś pamiętam licytację dwuletniej wówczas Brodnicy (Pogrom – Bambina / Kahil Al Shaqab) podczas aukcji w 2021 r. i wzruszonego do łez Mateusza. Rozejrzałam się wtedy dokoła i ujrzałam zaszklone oczy zgromadzonych wokół ludzi. Mateusz nie płakał sam.

Wśród michałowskich prezenterów wyraźnie brakowało tym razem Artura Łojowskiego, który przez wiele lat był współautorem sukcesów koni ze Stadniny w Michałowie. Patrząc na konie w jego rękach, widać było nie tylko doskonałe przygotowanie, ale też prawdziwą harmonię opartą na zaufaniu i współpracy. Takie wyczucie, połączenie wiedzy technicznej z intuicją pozwala wydobyć z konia jego pełny potencjał. Nie każdy je posiada, a to właśnie wyróżnia najlepszych. Jestem pewna, że jeszcze nie raz, nie dwa go zobaczymy w tej roli.
Polski sezon pokazowy może i dobiegł końca, ale przed nami emocje na arenach międzynarodowych…









