„Deszcze niespokojne”, padające w czwartek i piątek, i w dzień, i w nocy, miały znaczący wpływ na przebieg oraz wyniki gonitw rozegranych na Służewcu. W sobotę tor był ciężki (5,2), a w niedzielę mocno elastyczny (4,8). W głównym arabskim wyścigu dwudniówki (25-26 X), Nagrodzie Porównawczej, doszło do sensacyjnego rozstrzygnięcia. Wielki faworyt, zwycięzca ubiegłorocznej edycji tej nagrody Rasmy Al Khalediah (w zakładzie pojedynczym 8,30 za stawkę 5 zł), który „w ręku” wygrywał z przewagą kilku długości nagrody Ofira (28.06) i Europy (24.08), tym razem nie zaistniał w walce o wygraną podczas ostatniej najszybszej ćwiartki (34,4). Efektowne zwycięstwo odniósł pod dżokejem Dastanem Sababetkowem, trenowany przez Andrzeja Laskowskiego Love Me de la Cere (Al Mouwaffak – Safira du Paon po Akbar) – 71,30, a w walce o drugie miejsce podopieczna tego trenera Menwall Al Shahania (99,80), dosiadana przez Kamila Grzybowskiego, pokonała Nimroda (77,30). Jako czwarty osiągnął celownik Fragnar (27,00), Rasmy był dopiero piąty!
Za „całą oborę” Laskowskiego płacono 246,80 za stawkę 3 zł, a zakładu trójki nikt nie trafił. Już po piątej gonitwie było wiadomo, że septyma (zwycięskie konie w gonitwach I-VII) nie będzie trafiona. Jej piąta kumulacja (w puli będzie prawdopodobnie 80 – 100 tysięcy zł) rozegrana zostanie w niedzielę, 2 listopada. Ostatecznie po raz czwarty nie została trafiona także kwinta (od gon. III do VII), co zapowiada wielkie emocje w totalizatorze!

Powrócił, by znów zwyciężyć
Historia zwycięzcy Nagrody Porównawczej 2025 jest bardzo ciekawa. Ten wyhodowany przez F. Poli, kasztanowaty ogier własności M.A.M. Teeka, w wieku trzech lat trafił do stajni Andrzeja Laskowskiego. Biegał bardzo dobrze (dwa zwycięstwa, jedno drugie miejsce, oraz jedna dyskwalifikacja z pierwszego miejsca po pozytywnym teście dopingowym). Po sezonie został zabrany do Francji i tam wiosną wystartował dwukrotnie. Zajmował dalsze miejsca, ale w mocnych stawkach, więc właściciel postanowił wrócić do „tej samej rzeki”, czyli stajni Laskowskiego. Love Me de la Cere przybył na Służewiec pod koniec czerwca i po miesiącu miał wystartować w biegu o Nagrodę Figaro (2400 m), jednak występ nie doszedł do skutku, gdyż z Francji nie nadeszły odpowiednie dokumenty. W rezultacie po raz pierwszy wystartował w wyścigu o Nagrodę Europy (2600 m) i zajął bardzo dobre trzecie miejsce, o szyję za holenderską Bayesą. W kolejnym występie (UAE President Cup Central European – 2000 m), rozegranym od startu w bardzo mocnym tempie: 2’12,8″ (33,6-33,4-33,1–32,7), finiszował jako szósty.
– To było za krótko dla niego, ale poza tym niewiele stracił do koni trenowanych na Służewcu. Był o 0,75 dł. za Menwaal Al Shahanią i 0,5 dł. za Elevation Al Maury. On dysponuje sporą szybkością, podobnie jak klacz, więc po cichu liczyłem, że jeśli w Porównawczej dojdzie do szybkiej końcówki, oba moje konie mogą być w rozgrywce – mówi trener Laskowski.
– Ponieważ brakowało w tym wyścigu klasycznego lidera, który by narzucił mocne tempo, założyłem, że żaden z faworyzowanych koni nie będzie rwał się do prowadzenia. I tak było. Przez chwilę po starcie prowadził Love Me de la Cere, ale zaraz zmienił go Elevation Al Maury. Tempo było zaledwie średnie i do ostatniej prostej kolejność na czele stawki się nie zmieniła. Po wyjściu na prostą mój podopieczny zaatakował jako pierwszy, szybko uzyskał dwie długości przewagi i następnie ją powiększał. Próbowały go środkiem pola ścigać Rasmy i Nimrod, a najbliżej publiczności, po najbardziej sprzyjającej tego dnia nawierzchni toru rozpędzały się Fragnar i Menwaal Al Shahania. Nasza kobyła nabrała w końcówce takiego szwungu, że gdyby było 200 m dalej, mogłaby się dobrać do skóry ogierowi. Ale i tak byłem wdzięczny losowi za tę furę szczęścia. Co prawda oba nasze konie były bardzo dobrze przygotowane do tego wyścigu, jednak zdaję sobie sprawę, że był to w dużej mierze sukces taktyczny. Wykorzystaliśmy sprzyjające warunki pogodowe, a dżokeje spisali się na medal. Wypada dodać, że odległości na mecie pomiędzy pierwszą piątką, mając na uwadze mocno elastyczny tor, nie były wcale duże – podsumowuje trener.
Przypomnijmy, że Andrzej Laskowski, który nadal bierze udział w codziennej, treningowej robocie, ma dobrą rękę nie tylko do francuskich, ale także polskich arabów. Wyhodowany przez Leszka Kowala Alladyn wygrał Derby w 2015 roku, a ten sukces powtórzył siedem lat później Han Rastaban, który zdobył także Nagrodę Europy. Oba zostały wybrane Arabskimi Końmi Roku! Sezon 2022 był dla Laskowskiego niezwykle udany, gdyż oprócz fetowania sukcesów Hana Rastabana, został wybrany Hodowcą Roku za osiągnięcia folbluta Neverland (wygrał Nagrodę Otwarcia i Prezesa Totalizatora Sportowego).

Nagroda Porównawcza – Listed PA (kat. A)
1. Love Me de la Cere (FR) dż. D.Sabatbekov (59.0) nr 3
2. Menwaal Al Shahania (FR) dż. K.Grzybowski (57.0) 7
3. Nimrod (IT) dż. S.Vasyutov (62.0) 9
4. Fragnar dż. S.Mura (62.0) 5
5. Rasmy Al Khalediah (FR) dż. T.Kumarbek Uulu (62.0) 2
6. Lindahls Anakin (DK) dż. K.Mazur (62.0) 4
7. Elevation Al Maury (FR) dż. S.Abaev (59.0) 6
8. Zaram (FR) dż. B.Kalysbek Uulu (57.0) 1
Wycofany: Lightning Thunder (FR) dż. B.Kalysbek Uulu (62.0) 8
2400 m: 2’58,7” (33,8-37,2-36,9-36,4-34,4).
Temperatura: 13°C, pochmurno z przejaśnieniami.
Styl: wysyłany.
Odległości: 3½-1¼-kr.łeb-2-2½-1¼-daleko (25).
Stan tor: mocno elastyczny(4,8)
Adam Wyrzyk perfekcyjnie wylicytował Wielkiego Szlema
Dwa tygodnie przed Porównawczą odbyła się gonitwa o Nagrodę Wielkiego Szlema (3000 m). Rozegrały ją koncertowo dwa ogiery ze stajni Adama Wyrzyka, 4-letni Harry Blue i pięcioletni Fragnar, który przed rokiem wygrał Nagrodę Janowa, był trzeci w Derby, oraz odniósł pod córką trenera, Joanną Wyrzyk, wspaniałe zwycięstwo w biegu o Nagrodę Michałowa (2800 m) w rekordowym czasie 3’14,0″. Wyrzyk zawsze twierdził, że koń ten potrzebuje dłuższego okresu regeneracji pomiędzy kolejnymi startami. Nie zawsze jednak kalendarz gonitw na to pozwala. Być może dlatego Fragnar, startując zaledwie po dwóch tygodniach w Porównawczej, nie mógł sprostać bardziej wypoczętym rywalom. Natomiast w Wielkim Szlemie, po trzech tygodniach, miał praktycznie do bicia tylko drugiego konia ze stajni Wyrzyka, czwartego w Derby Harry’ego Blue. Czterolatek podyktował, równe solidne tempo na torze mocno elastycznym i wbiegł na prostą finiszową z przewagą kilku długości. Dopiero wtedy ruszył w pogoń dosiadany przez Stefano Murę Fragnar i na 200 m przed metą doścignął uciekiniera, osiągając w celowniku 4 długości przewagi. Jako trzeci, ze stratą 14 dł. niespodziewanie finiszował 9-letni Hamal, który wyprzedził drugiego w Derby Elnizo aż o 10 długości. Fragnar został wyhodowany przez Monikę Stelamszczyk i jest jej własnością.


Nagroda Wielkiego Szlema – (kat. B)
1. Fragnar dż. S.Mura (65.0) 1
2. Harry Blue pr.dż. M.Zholchubekov (59.0) 4
3. Hamal dż. T.Kumarbek Uulu (59.0) 2
4. Elnizo dż. S.Abaev (62.0) 5
5. Orfea dż. D.Sabatbekov (60.0) 6
6. Azzam Al Khalediah dż. A.Reznikov (60.0) 7
7. Cewasz st.u. A.Gil (56.0) 8
Wycofany: Largo Winch k.dż. E.Zamudin Uulu (62.0) 3
3000: 3’40,6″ (36,9-36,6-36,4-35,6-36,2-38,9).
Temperatura: 14°C, pochmurno.
Styl: wysyłany.
Odległości: 4-14-10-8-daleko (65)-18.
Stan toru: mocno elastyczny (4,2).
Ammas najlepszym trzylatkiem
Miano najlepszego trzylatka uzyskał trenowany przez Janusza Kozłowskiego Ammas, hodowli Abdullaha Al Attiyah, własności Restauracji „Canwa II”, M. Wiśniewskiego i S. Wiśniewskiego, który w pięciu startach odniósł cztery zwycięstwa, w tym dwa kategorii A, Białki i Sambora. O pierwszeństwo francuski Ammas rywalizował przede wszystkim z polskim Addagiem, hodowli oraz własności Andrzeja Urbanowskiego, który jest również trenerem swoich koni. Addag w sześciu startach był trzykrotnie pierwszy, dwukrotnie drugi i raz trzeci.

Przed gonitwą o Nagrodę Sambora spore szanse były przyznawane także Arimie, która wygrała łatwo Nagrodę Polskiego Związku Hodowców Koni Arabskich, w czasie o 4,6 sekund (2’17’5) lepszym od wyniku Ammasa (2’22,1), uzyskanego w Białki na tym samym torze (3,5). Jednak, co innego wygrać tylko w gronie klaczy, po mocnym tempie w dystansie, a co innego walczyć z mocnymi ogierami w wyścigu na końcówkę. Arima poprowadziła wolno (17,6-37,4, 40,4, 36,4) i podczas bardzo szybkiego finiszu (33,4) nie była w stanie podjąć walki z ogierami, które zażarcie walczyły do samego celownika. Ostatecznie o szyję zwyciężył Ammas, dosiadany przez Antona Turgaeva, natomiast Arima straciła do rywali 5 długości. Arima i Addag, to konie, które najprawdopodobniej będą rywalizować w przyszłorocznym wyścigu Derby.

Nagroda Sambora – (kat. A)
1. Ammas (FR) dż. A.Turgaev (58.0) 5
2. Addag dż. B.Kalysbek Uulu (58.0) 1
3. Arima dż. S.Mura (56.0) 3
4. Wagi (FR) dż. S.Abaev (58.0) 4
5. Mandat k.dż. T.Kumarbek Uulu (58.0) 2
2200: 2’45,1″ (17,6-37,4-40,4-36,4-33,3).
Temperatura: 15°C, pochmurno z przejaśnieniami.
Styl: po walce.
Odległości: szyja-5-10-13.
Stan toru: elastyczny (4,0).
Wyścigi w niedzielę 2 listopada
Kolejny dzień wyścigowy, to niedziela 2 listopada. Rozegranych zostanie 9 gonitw. Pierwsza bomba pójdzie w górę o godz. 10.30, a ostatnia o 14.30. W biegu o Nagrodę Geparda (4 l. i starsze, I gr., 1800 m) faworytem będzie zapewne podopieczny Cornelii Fraisl, wałach Darckness Al Ashai. Jednak stawka rywali jest bardzo mocna: Salsabil II, Ben Mark, Ksar de l’Ardus, Al Dhahabi i Wally. Trochę słabsze wydają się Mahsoub, Kasanowa i Mgheta.








