Reklama
Amerykańscy hodowcy w Polsce

Aktualności

Amerykańscy hodowcy w Polsce

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Rick Flammer, Longin Błachut, Susana Flammer oraz Ontario HF, fot. Czesław Witko
Rick Flammer, Longin Błachut, Susana Flammer oraz Ontario HF, fot. Czesław Witko

Wczoraj, pełni wrażeń i niezwykłych wzruszeń, wyjechali z Polski Rick i Susana Flammerowie. Właściciele Harizan Farm (Brenhan w stanie Teksas), po 17 latach odwiedzili nasz kraj. Dawni właściciele Arry, Orlicy, Orlika i Origana, a także zakupionych w USA Stokrotki i Orgii, oparli swoją hodowlę na polskich liniach żeńskich słynących z dzielności. Używali przy tym ogierów o polskich korzeniach. To właśnie z ich hodowli pochodzi Ontario HF, sprowadzony na Rzeszowszczyznę przez Czesława Witkę.

I to od jego stadniny w Kielnarowej zaczęła się ich podróż. „Trochę się obawialiśmy tego, jak dawni właściciele ocenią dziś naszego pupila… Było jednak bardzo przyjaźnie, ciepło i trochę sentymentalnie. U pani Susany pojawiły się nawet łzy wzruszenia” – opowiada Czesław Witko. Podczas kolacji w chutorze Tarnawka nowy właściciel usłyszał wiele miłych słów na temat świetnej kondycji ogiera. Państwo Flammerowie żartowali, że gdyby w przyszłym życiu mieliby być końmi, to z radością zamieszkaliby w Kielnarowej. Już całkiem serio przypomniano, że obok Geronimo HF, Ontario jest uważany za najlepszego syna Monarcha. W USA pozostawił tylko 9 sztuk potomstwa, na tyle jednak rokującego, że pojawiły się propozycje odkupienia ogiera przez hodowców amerykańskich, którzy uważają, że sprzedaż ogiera do Polski była mocno przedwczesna. Czesław Witko zapewnił, że w każdej chwili będzie dostępne mrożone nasienie wnuka Wikinga.

Tadeusz Budziński, Longin Błachut oraz Susana i Rick Flammerowie, fot. Czesław Witko
Tadeusz Budziński, Longin Błachut oraz Susana i Rick Flammerowie, fot. Czesław Witko

Po odwiedzinach w Kielnarowej i noclegu w Albigowej – miejscu urodzin Baska – oraz po wizycie w Małej Wsi, u Jana Głowackiego, obecnego właściciela Sasanki Faty, na państwa Flammerów czekały emocje na Służewcu. Życie samo napisało najlepszy scenariusz. W nagrodzie Oaks triumfowała Orgia Fata, urodzona na ich farmie, od klaczy własności Longina Błachuta. W dniu, kiedy rodziła się przyszła trójkoronowana, odeszła Orgia i na jej pamiątkę nazwano tym imieniem nowonarodzonego źrebaka.

Państwo Flammerowie, pomimo że wyhodowali 24 konie, z których ponad połowa wygrywała gonitwy pozagrupowe, nigdy nie przeżyli aż takiego sukcesu. Orgia Fata, wygrywając Oaks, została trójkoronowana! Trójkoronę w ostatnich osiemdziesięciu latach zdobyło siedem koni, w tym dwa ogiery: Semen oraz Druid i pięć klaczy: Ikwa, Prowarka, Sasanka, Orgia (dwie ostatnie to babki Orgii Faty) oraz Arra, która zwyciężyła w 1975 roku. „Obecność państwa Flammerów była dla mnie dodatkową przyjemnością – powiedział uszczęśliwiony Longin Błachut. – Nie mógłbym wymarzyć sobie lepszych kibiców”.

Piotr Bukała, Rick Flammer, Longin Błachut, Susana Flammer, Czesław Witko i Ontario HF, fot. arch. SK Kielnarowa
Piotr Bukała, Rick Flammer, Longin Błachut, Susana Flammer, Czesław Witko i Ontario HF, fot. arch. SK Kielnarowa

Na koniec hodowcy z USA odwiedzili po latach Janów Podlaski, gdzie gościł ich dyrektor Marek Trela. Wielka szkoda, że ich przygoda z hodowlą koni arabskich trwała tylko kilkanaście lat. Dziś poświęcili się całkowicie działalności charytatywnej, m.in. w rotariańskich programach pomocowych dla Afryki. Ale wciąż są jednomyślni: „Pomimo wielu nowych pokoleń i mód hodowlanych, nadal uważam, że polskie linie O, S, A oraz G są najcenniejsze i dają najlepsze na świecie konie sportowe i pokazowe” – powiedział na pożegnanie Rick Flammer.

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.