Reklama
Polskie konie w drodze do Rosji

Aktualności

Polskie konie w drodze do Rosji

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Pilin Psyche, z arch. SK Kielnarowa
Pilin Psyche, z arch. SK Kielnarowa

Od piątku w St. Petersburgu odbywa się druga edycja All Russian Equestrian Games – jedynej tak dużej, międzynarodowej imprezy poświęconej koniom w Rosji i prawdopodobnie największej w naszym rejonie Europy. Afiliowana przez Międzynarodową Federację Jeździecką (FEI) obejmuje konkursy ujeźdżenia, skoków, powożenia, paraolimpijski czempionat w ujeżdżeniu, wystawę oraz czempionaty niektórych ras koni – jej częścią jest też międzynarodowy pokaz koni arabskich – St. Petersburg Open.

 

Garuna, fot. Andrzej Wójtowicz
Garuna, fot. Andrzej Wójtowicz

Wczoraj po południu w drogę do St. Petersburga wyruszyła pionierska ekipa wystawców z Polski. Mimo szerokiej reklamy i barwnych opisów poprzednich edycji w zachodniej prasie, pokaz międzynarodowy St. Petersburg Open miał do tej pory problemy z frekwencją wystawców zagranicznych. Nic dziwnego – jadąc z Europy Zachodniej, trzeba się liczyć z pokonaniem minimum 2000 km, w tym fatalnych komunikacyjnie polskich dróg; sytuacji nie ułatwiały też (często wyolbrzymiane przez plotki) trudności z załatwianiem formalności wyjazdowych dla koni i ekip. Jednak w tym roku – dzięki współpracy polsko-rosyjskich hodowców i miłośników rasy, po raz pierwszy udało się namówić do udziału w pokazie w St. Petersburgu sporą grupę polskich uczestników – ostatecznie w Rosji stawi się silna stawka 8 koni i to również tych z czołówek klas konkursów w Polsce i za granicą.

Na ring w Petersburgu wyjdą więc:

Kashira – hod/wł. A. Wójtowicza
Garuna – hod/wł. A. Wójtowicza
Sortis – hod/wł. Silvatica Black Arabians
Rascal – hod/wł. Silvatica Black Arabians
Ferro – hod. Silvatica Black Arabians, wł. B.Pardusa
Fireball – hod. S. Redestowicza, wł. T.Tarczyńskiego
Pilin Psyche – hod. S.Redestowicza, wł. SK Kielnarowa
Echo Ofira – hod/wł. J.Ryżkowskiego.
Do pokazu w St. Petersburg Open zgłoszono również og. Elmaraam – hod/wł. Nazaret Arabians, jednak koń zakulał tuż przed wyjazdem i w ostatniej chwili zdecydowano się nie zabierać go w tak długą podróż.

Fireball, fot. Piotr Nowak
Fireball, fot. Piotr Nowak

Jak informują organizatorzy, w tym roku do pokazu zgłoszono więcej koni niż do poprzednich edycji imprezy, a oprócz koni z Polski na ringu pojawią się również konie holenderskie, a nawet koń wyhodowany w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Polskim koniom towarzyszyć będzie jeszcze liczniejsza grupa właścicieli i kibiców z Polski, zapowiada się więc nie tylko zabawa, ale i poważna rywalizacja z końmi hodowli rosyjskiej, mającymi przecież w większości przypadków polskiego pochodzenia rodowody. Tylko stadnina koni w Tiersku zgłosiła w tym roku 7 koni pokazowych swojej hodowli.

 

Kashira, fot. Katarzyna Dolińska
Kashira, fot. Katarzyna Dolińska

– Dla mnie najbardziej interesującym będzie zobaczyć, co zostało w Rosji z tej sławnej, powojennej hodowli, która poprzez potomków Aswana wywarła ogromny wpływ na na hodowlę w USA, głównie poprzez wyhodowanego w Tiersku Patrona – potwierdza wybierający się do Petersburga Tomasz Tarczyński. – Jak wyglądają rosyjskie konie hodowane z polskich przodków głównie poprzez krew Araxa i Piołuna bez dolewu importów, które przed laty zdominowały europejską hodowlę w Niemczech, Holandii czy Francji (poprzez Menesa, Balatona i Kubinca)? Czy konie te znacznie odbiegają od światowych wzorców? Czy są podobne do naszych tzw. „strong kuhailan”? Jak wpłynął na nie trening wyścigowy zaczynający się od pokoleń w wieku 1,5 roku? Na te i inne pytania mam nadzieję uzyskać odpowiedź podczas pokazu w Petersburgu. A czemu z koniem? Bez konia nie ma takiego „fanu”! Poza tym ciekawe, czy będzie tam jakiś inny potomek Patrona podobnej jakości co nasze…

Rascal, fot. Joanna Jonientz
Rascal, fot. Joanna Jonientz

Wyprawa polskich koni do Rosji ma oczywiście też duże znaczenie marketingowe – rynek za wschodnią granicą jest jeszcze „niezagospodarowany” przez zachodnich hodowców i pośredników. Nie ukrywa tego Andrzej Wójtowicz, jadący do Rosji ze swoimi najbardziej utytułowanymi klaczami:
– Jadę zobaczyć, jak wyglądają rosyjskie konie i pokazać rosyjskim hodowcom, jak wyglądają konie hodowane w tej chwili Polsce. Jeżeli się tam spodobają, to być może będzie to szansa na nawiązanie kontaktów handlowych na nowym, dużym, ale i trudnym i trochę niebezpiecznym rynku wschodnim. Uważam, że polscy hodowcy prywatni mogą już z powodzeniem przejąć część ciężaru promocji polskiego konia arabskiego od stadnin państwowych, które nie jeżdżą pokazywać koni na wschodzie.

Podobny cel ma też Alicja Napióra, właścicielka stadniny Silvatica Black Arabians, która do Rosji zabiera trzy kare ogiery swojej hodowli – w tym jednego należącego już do nowych właścicieli:

– Zgłosiliśmy konie do Rosji, ponieważ nigdy tam nie byliśmy i jesteśmy bardzo ciekawi, jak wygląda rosyjski rynek koni arabskich, oraz co za tym idzie, jak zostaną ocenione konie naszej hodowli na tle rosyjskich arabów. A czego się spodziewamy? Że zdobędziemy tam nowe doświadczenia na nieznanym nam obszarze, a także, że wymagający rynek rosyjski doceni naszą hodowlę.

Początek pokazu koni arabskich w środę o godz. 16:30 (a nie jak zapowiadano we wcześniejszym programie – o 14:00).
Oficjalna strona All Russian Equestrian Games i pokazu koni arabskich St. Petersburg Open: http://www.horsegames.ru/

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians