Reklama
Al Khalediah Horse Festival: aukcja i wyścigi

Aktualności

Al Khalediah Horse Festival: aukcja i wyścigi

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email

W pierwszym dniu Festiwalu Al Khalediah w Rijadzie (Arabia Saudyjska), odbyła się aukcja, na którą zgłoszono 67 koni. Kupcom zaproponowano wiele młodych ogierów, które jednak często albo nie budziły zainteresowania, albo nie osiągały ceny rezerwowej. „Dopiero gdy zaczęto prezentować klacze, temperatura aukcji się podniosła – mówi Władysław Guziuk z AKF Polska. – Najwyższą cenę, 3 mln riali saudyjskich, czyli 800 tys. dolarów, osiągnęła ostatnia z klaczy, Ansata Nile Pearl 1997 po Ansata Hejazi. W ogóle najwyższe ceny osiągały klacze właśnie hodowli Ansata – w granicach 300 tys. riali czyli 80 tys. dolarów. Klienci pochodzili przede wszystkim z krajów Bliskiego Wschodu”. Ansata Nile Pearl, pełna siostra czempionki Ansata Nile Echo, została kupiona do Al Khaled Farm szejka Khaleda Ahmeda Bagedo, który nabył także klacz Ansata Helwa (po Salaa El Dine).

 

„Urodzona w sierpniu 1997 r., klacz osiągnęła najwyższą kwotę, notowaną na aukcjach na Bliskim Wschodzie. Aukcja przyniosła w sumie 5 mln riali, dwukrotnie więcej niż w zeszłym roku, podczas pierwszej edycji Festiwalu. Licytacja była zażarta. Ostatnia na liście, Pearl kazała na siebie długo czekać. W końcu aukcjoner Faysal Rahmani ogłosił, że klacz jest teraz własnością Khaleda Bagedo. Ansata była zwycięską klaczą w Czempionacie Bliskiego Wschodu w Jordanii. Inna klacz, Ansata Fantastiq, urodzona w 1988 r., została sprzedana za 300 tys. riali. 35 z 67 koni znalazło nabywców” – pisał Bandar Saad w gazecie Al Hayat.

Syn Gazala Al Shaqab od polskiej klaczy Saba, Shaal Al Khalediah 2003, został sprzedany za kwotę 36 tys. riali, czyli 9,6 tys. dolarów, zaś klaczka od Wieży Wiatrów, Balquees Al Khalediah, uzyskała cenę 24 tys. riali (6,4 tys. dolarów).

W drugim dniu odbyły się cztery wyścigi – startowało po 20 koni w każdym. „Wyścigi były bardzo widowiskowe – opowiada Władysław Guziuk. – Miały wspaniałą oprawę. Dwa rozegrano przy świetle dziennym, dwa już przy sztucznym, na rzęsiście oświetlonym torze. W wyścigu koni pustynnych (desert-bred) startowała czwórka potomków og. Tiwaiq. I cała czwórka znalazła się na czele”. Dodajmy, że potomkowie Tiwaiqa (z rocznika 2008) są także w Polsce, w stadninie, której szefuje Władysław Guziuk.

Wkrótce pokaz, w którym ujrzymy Kabsztada, znajdującego się obecnie pod opieką Wojciecha Kowalika. Po zarejsetrowaniu się można śledzić transmisję internetową: http://www.iequine.com/live_feeds/show/1

 

Więcej o stadninie AKF Polska: Araby z Al Khalediah już w Polsce!

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.