Reklama
Puchar Narodów i Puchar Hodowców znów dla Polski! Złoto dla Emandorii

Aktualności

Puchar Narodów i Puchar Hodowców znów dla Polski! Złoto dla Emandorii

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Emandoria, fot. Krzysztof Dużyński
Emandoria, fot. Krzysztof Dużyński

Tegoroczne Aachen okazało się nie tylko dobre, ale wręcz rewelacyjne dla polskiej ekipy. Obie najważniejsze nagrody – Puchar Narodów, czyli Trofeum Lady Harmsworth Blunt, oraz Puchar Hodowców, czyli Trofeum Majora Hedley’a – wywalczyła Polska. Największa w tym zasługa SK Michałów, która zebrała najwięcej punktów i która wyjeżdża ze złotym medalem klaczy starszych dla Emandorii. Jej wychowanka otrzymała także ufundowaną przez Athbah Stud nagrodę dla najwyżej ocenionego konia pokazu. „W Michałowie panuje ogromna radość – powiedziała nam chwilę po ogłoszeniu wyniku p. Urszula Białobok. – Cztery na osiem uczestniczek w finale to naprawdę wspaniały wynik. Jesteśmy bardzo szczęśliwi”.

Klasy

Drugiego dnia Pucharu Narodów kilkakrotnie mieliśmy okazję, by być dumni z polskiej hodowli, nie tylko wówczas, gdy ogłoszono tak radosny dla nas wynik rywalizacji. Za każdym razem, gdy pochodzące z Polski konie otrzymywały od góry do dołu „dwudziestki” za ruch, mogliśmy być spokojni o przyszłość naszej hodowli. A tak było aż czterokrotnie: w przypadku należącej do Athbah Stud, a urodzonej w Michałowie Ellissary oraz jej niegdysiejszych koleżanek stajennych – Emmony (która dodatkowo została nagrodzona notami 4×20 + 19,5 za typ), Palmiry i Zagrobli (która zdobyła także cztery inne „dwudziestki”). Niemal doskonały wynik za tę cechę uzyskał dzierżawiony przez Athbah Stud, a wyhodowany przez Michała Bogajewicza Girlan-Bey: 4×20 + 19,5.

Pierwsze na ringu, przy – trzeba przyznać – doskonale dobieranym przez Suzi Poth podkładzie muzycznym (od muzyki filmowej po klubową, od zapożyczeń w klasyce po evergreeny – liczymy na twórcze inspiracje dla polskich „oprawców” muzycznych), pojawiły się dziś klacze 7-10-letnie, a wśród nich cztery polskiej hodowli: Primadonna (Padrons Psyche – Pelargonia/Alegro), hod. Stanisława Redestowicza, wł. Tomasza Tarczyńskiego, michałowska Palanga (Ekstern – Panika/Eukaliptus), janowska Palmeta (Ecaho – Pilica/Fawor) i wspomniana już Ellissara (Laheeb – Ekscella/Monogramm). Najwyższą notę z tej czwórki uzyskała Ellissara, która prócz maksymalnej oceny za ruch pochwalić się mogła dodatkowo dwiema „20” za typ, co dało jej końcowy wynik 93,3 pkt. Ta fantastyczna nota pozwoliła jej jednak na uzyskanie zaledwie 3. miejsca w klasie. Wygrała, oceniona na 93,5 pkt., saudyjska Jamilla Al Zobair po Ashhal Al Rayyan (z Al Khalediah Stables), wspaniale pokazana przez Michaela Byatta, który w tym roku obchodzi 40-lecie swojej pracy w branży „arabskiej” (jako hodowca, sędzia, menedżer i prezenter). Sędziowie przyznali jej cały rządek „20” za typ, i dodatkowo 3×20 za głowę z szyją + „20” za ruch. Ellissarę przebiła także reprezentująca Dubaj Ladi Veronika po Versace (również 93,5, w tym 7×20). W finałowej piątce zmieściła się Palanga (92,6, w tym dwie „20”). Palmeta zajęła miejsce dziewiąte (91,9), Primadonna – jedenaste (91,5). Niezależnie od zajętych miejsc, poziom w tej klasie był niezwykle wyrównany i najwyższy z możliwych, o czym świadczą zdobyte przez wszystkie rywalki noty.

W klasie klaczy 11-letnich i starszych wystąpiło aż pięć przedstawicielek polskiej hodowli. Tylko jedna zawodniczka na ringu – brytyjskiej własności Bylinka po Piligrim, reprezentowała hodowlę rosyjską (Tiersk). Sędziowie nie byli zgodni w ocenie tej klaczy – jej noty wahały się od 17,5 do 19,5 za typ. Podobał im się za to jej ruch: przyznali jej aż 4 „dwudziestki” za tę cechę. Wysoka końcowa nota 91,3 wystarczyła jej jedynie do zamknięcia stawki. Nie dały jej szans pochodzące z Polski rywalki: michałowskie Emmona (Monogramm – Emilda/Pamir, 94,4), pokazana gościnnie przez Franka Spoenle Zagrobla (Monogramm – Zguba/Enrilo, 94,3), Palmira (Monogramm – Palestra/Penitent, 93,4) oraz należąca do Athbah Stud Etenta (Monogramm – Emigracja/Palas, 91,7) i własność Liesl Els z Południowej Afryki, mieszkająca na co dzień w Belgii, Euskara (Ararat – Euglena/Banat, 91,4), wyhodowana w Kurozwękach.

Gdy klacze zakończyły rywalizację, na ring wbiegły ogiery 4-6-letnie. Nasi reprezentanci, Kabsztad (Poganin – Kwestura/Monogramm) i Alert (Piaff – Andaluzja/Sanadik El Shaklan), musieli zmierzyć się z takimi gwiazdami ringów, jak synowie Marwana Al Shaqab Baanderos i QR Marc. Te dwa ostatnie ogiery podyktowały warunki w tej klasie. Wygrał Baanderos z Al Khalediah Stables, w ręku Michaela Byatta, z rewelacyjną notą 94,6, w tym 4×20 za typ, 2×20 za głowę z szyją, wysokie noty za kłodę oraz „20” za ruch. QR Marc, należący do Paula Gheysensa z Belgii, z notą 93,2, w tym „20” za typ i 3×20 za ruch, był drugi. Nasi zawodnicy zmieścili się jednak w zwycięskiej piątce. Kabsztad wyszedł do dekoracji na 4. pozycji (91,4), Alert na piątej (91,3).

Wśród ogierów 7-10-letnich już „na kółku” zdecydowanie wyróżniał się Girlan-Bey (Pesal – Gracja Bis/Monogramm) i on to zdobył pucharek za pierwsze miejsce (93,7). Nie zdołał doścignąć go MCA Magnum Gold po Magnum Psyche (z Al Khaled Farm), mimo aż 6 „dwudziestek” (93,4). Dwaj zawodnicy z Polski, z Janowa Podlaskiego, Equifor (Gazal Al Shaqab – Equiria/Pers, 91,9) i Salar (Ecaho – Saba/Etat, 91,1), zajęli odpowiednio szóste i siódme miejsce.

W klasie ogierów 11-letnich i starszych pojawiły się tylko trzy konie. Wygrał, brawurowo prezentowany przez swego właściciela Jana Calisa, najstarszy w tym gronie (1992) Lobeke po Fiolek, wyhodowany przez Teresę de Borbón, z notą 92,1, w tym 2×20 za ruch.

Chwilę później Jan Calis pokazał się w innej roli, a mianowicie fundatora nagrody dla zwycięzcy w konkursie dla prezenterów. W tej konkurencji wziął udział Piotr Żuber z Bełżyc, który pokazał się z doskonale ruszającą się Kashirą. Konkurs wygrał Nicolas Frère, Belg pracujący w ośrodku treningowym braci Schoukensów. Drugie miejsce zajęła Karolina Mikkonen – Szwedka z ośrodka treninowego Johanny Ullström – która wyszła na ring z Chaos Persefoną.

Czempionaty

Czempionat klaczek młodszych rozegrał się między FT Shaellą i Almą Al Tiglio (ich pojedynek na kreacje reklamowe trwał już od kilku miesięcy) – obie mogły sięgnąć po złoto. Udało się to FT Shaelli. Brąz powędrował do klaczki Mystica Indiah. Niestety, Zigi Zana pozostała poza podium.

Czempionat ogierków młodszych potwierdził słuszność decyzji Athbah Stud o zakupie ogierka Aja Justified – to on zdobył złoto w finale, przed Kahilem Al Shaqab. Brąz przypadł importowanemu do Włoch z Brazylii ogierkowi RFI Farid po RFI Maktub, który do finału wszedł z drugiego miejsca w klasie ogierków 3-letnich.

Po prezentacji klaczy starszych, które zakwalifikowały się do finału, nastąpiła przerwa, spowodowana przykrym incydentem. Otóż okazało się, że doszło do spięcia między dwoma ogierami reprezentującymi najstarszą klasę. Potyczka była na tyle poważna, że – jak zapowiedział prowadzący pokaz Klaus Georg Beste – właściciele zdecydowali o konieczności interwencji lekarza weterynarii i wycofali ogiery z finału. Ucierpiał także próbujący rozdzielić zdenerwowane ogiery prezenter Eric Dorssers. W końcu jednak Lobeke, wraz z Janem Calisem, pojawił się na ringu.

Dopiero po prezentacji ogierów ogłoszono wynik czempionatu klaczy starszych. Jak wiemy, wynik ten nie mógł bardziej ucieszyć Polaków. Emandoria miała przecież bardzo poważne rywalki, w osobach Jamilli Al Zobair (srebro) i Ladi Veroniki (brąz). Zwycięstwo wychowanki Michałowa wcale nie było więc przesądzone, choć najwyższa nota pokazu mogła wskazywać na przewagę córki Gazala Al Shaqab. Znamy jednak sytuacje, gdy najwyżej oceniony koń (zdarzyło się to w przeszłości m.in. Emmonie) w ogóle nie stawał na podium. Podczas dekoracji Emandorii ogłoszono zwycięstwo Polski w Pucharze Narodów, co z punktu widzenia reżyserii pokazu było dobrym posunięciem. W ubiegłych latach, gdy wynik ogłaszano na samym końcu, dekoracja zwycięskiego kraju odbywała się często już przy pustych trybunach. Radość polskiej reprezentacji była może cokolwiek za spokojnie wyrażana – jeśli porównamy ją do spontanicznej reakcji Belgów sprzed roku. Być może tak onieśmielająco podziałała dominacja jednego giganta – Stadniny Koni Michałów.

Wreszcie ogłoszono wyniki czempionatu ogierów starszych. Niestety, w czołówce nie znalazło się miejsce dla Girlan-Beya. Wygrał, zgodnie z oczekiwaniami, Baanderos, przed QR Markiem. Brąz odebrał MCA Magnum Gold.

I tak Puchar Narodów 2010 przeszedł do historii, zapisując kolejną szczęśliwą kartę dla polskiej hodowli. To duża dawka optymizmu i spore nadzieje na przyszłość. Jedno jest pewne – araby z Polski nadal w grze!

Relacja z pierwszego dnia Pucharu Narodów w Aachen

Galeria zdjęć Sylwii Iłendy z Aachen

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.