Ad
Lubochnia Arabians
Lubochnia Arabians
Wolność słowa zwycięża

Blog

Wolność słowa zwycięża

W dniu 5 lipca 2022 roku został ogłoszony wyrok Sądu pierwszej instancji w sprawie karnej przeciwko Beacie Kumanek z oskarżenia prywatnego Anny Stojanowskiej. Ów prywatny akt oskarżenia zarzucający mi czyn z art. 212 par. 2 k.k. opisałam w swoim blogu z dnia 31.03.2021 pod tytułem „Stojanowska oskarża”. W telegraficznym skrócie chodziło o to, iż w blogu „Mętne wody” z dnia 20 października 2020 r. jakoby zawarłam szereg nieprawdziwych stwierdzeń i pomówień, które mogły poniżyć oskarżycielkę prywatną w opinii publicznej i narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do zajmowanego stanowiska i prowadzonej działalności.

Postępowanie sądowe w sprawie było długotrwałe, gdyż toczyło się przez blisko półtora roku. Decyzją Sądu, sprawę procedowano w trybie niejawnym, co oznaczało zakaz upubliczniania jej przebiegu. Dość rzec, iż rozpraw było wiele. Annę Stojanowską reprezentowała w Sądzie Kancelaria Prawna Jacka Cieplucha. Ja broniłam się sama. Powołałam na świadków grono osób ściśle związanych ze środowiskiem koni arabskich, a więc ludzi dobrze znających Annę Stojanowską i rozpatrywane zagadnienia. Żadna z tych osób nie należy do kręgu moich bliskich znajomych, a niektórzy z powołanych przeze mnie świadków nigdy nawet nie poznali mnie osobiście. Powiem wręcz, iż kilkoro z nich zapewne przyjęło ze zdziwieniem, a może nawet niezadowoleniem, fakt ich powołania do stawiennictwa w Sądzie. Mimo to, wszyscy świadkowie zeznawali zgodnie ze swoim sumieniem, za co jestem im ogromnie wdzięczna. Dziękuję świadkom za ich godną postawę, tym bardziej że składali swoje zeznania w obecności Anny Stojanowskiej, osoby niezwykle wpływowej w środowisku.

Anna Stojanowska była obecna na wszystkich rozprawach, jednak na ogłoszeniu wyroku się nie stawiła. Na ostatniej rozprawie przed ogłoszeniem wyroku, pełnomocnik oskarżycielki prywatnej domagał się bardzo surowego wymiaru kary za popełnione przez oskarżoną „przestępstwa”. Przestępstwa znaczone haniebnym czynem krytykowania oskarżycielki prywatnej. Dla mnie gra toczyła się o wysoką stawkę, gdyż jako osoba ciesząca się przez całe życie nieskazitelną reputacją, po sześćdziesiątce miałabym zostać uznana w świetle prawa za przestępcę. Rzeczywistość jest taka, że w każdym procesie cywilnym czy karnym wyrok Sądu pozostawia jedną ze stron w poczuciu skrzywdzenia. Jednak jak mówi słynna łacińska maksyma: DURA LEX SED LEX, cokolwiek zdecyduje Sąd, strony muszą zaakceptować wyrok. Oczywiście od wyroku pierwszej instancji przysługuje procedura odwoławcza. Jaki więc zapadł werdykt: NIEWINNA!

Sąd uniewinnił mnie od zarzutów nakreślonych w prywatnym akcie oskarżenia jw. przedstawiając następującą argumentację. Jak zeznawała sama Anna Stojanowska, od ponad dwudziestu lat jest zawodowo związana z sektorem koni arabskich. Przez te lata stała się osobą znaną i szanowaną w branży, piastując wiele eksponowanych stanowisk, zarówno w państwowej hodowli koni arabskich, jak też na forum międzynarodowym. Lecz ta wysoka pozycja Anny Stojanowskiej w środowisku koni arabskich musi łączyć się ze świadomością, iż podlega ona ocennemu osądowi ze strony otoczenia. Zdaniem Sądu, krytyka wobec oskarżycielki prywatnej wyrażona w tekście „Mętne wody” autorstwa oskarżonej była krytyką wyważoną, nie zawierającą żadnych obraźliwych dla oskarżycielki prywatnej treści. Co więcej, krytyka ta stanowiła tylko jeden, i to nie najbardziej krytyczny głos wobec Anny Stojanowskiej w publicznej debacie na temat kondycji państwowej hodowli koni arabskich. W oparciu o zebrany materiał dowodowy Sąd wskazał, iż dużo ostrzejszą i bardziej emocjonalną krytykę kierowały wobec Anny Stojanowskiej na forum publicznym osoby, których zdanie mogło mieć dużo większy wpływ na reputację zawodową oskarżycielki prywatnej niż krytyka wyrażona przez Beatę Kumanek w tekście „Mętne Wody”. Wśród tych osób Sąd wymienił m.in. byłego ministra rolnictwa, czy też znanego i szanowanego w środowisku hodowcę koni arabskich. Sąd podkreślał również, iż sama Anna Stojanowska także uczestniczyła w publicznej debacie odnoszącej się do państwowej hodowli koni arabskich, wyrażając ze swej strony bardzo krytyczne opinie na jej temat, czego przykładem jest chociażby wywiad z maja 2020 roku udzielony angielskojęzycznemu tytułowi „The Times”. W reasumpcji Sąd stwierdził, iż treści zawarte w blogu „Mętne Wody” mieściły się w obrębie prawa do wolności słowa, które jest gwarantowane każdemu obywatelowi tego państwa. Stąd wyrok uniewinniający.

Mam prawo uznać powyższy wyrok sądu pierwszej instancji za sprawiedliwy. Anna Stojanowska ma prawo do odmiennego zdania. Z mojego punktu widzenia omawiany werdykt Sądu jest bardzo istotny z dwóch powodów. Po pierwsze, uważam praktykę wykorzystywania machiny sądowej do tłumienia głosów krytycznych jako zjawisko ze wszech miar godne potępienia, gdyż godzi w jedną z fundamentalnych wartości demokratycznych, a więc w prawo do wolności słowa. Argumentem, który przesądził o moim uniewinnieniu było właśnie przekonanie Sądu, iż wolność słowa uprawniała mnie do opinii krytycznych wobec Anny Stojanowskiej sformułowanych w odnośnym tekście. A więc demokracja działa. Po wtóre, w społeczeństwie istnieje ugruntowane przekonanie, iż istnieją osoby nie do ruszenia, z którymi lepiej nie zadzierać, bo z góry stoi się na straconej pozycji. Tymczasem osoba bez pieniędzy, bez koneksji i bez władzy, a nawet bez obrońcy zdołała wyjść cało z potyczki sądowej, mając za adwersarza osobę niezwykle wpływową i ustosunkowaną. To niezwykle budujące. Na tym przykładzie widać bowiem, iż wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Kolejny przykład na to, że demokracja działa realnie.

Ze względu na fakt, iż wyrok nie jest prawomocny postanowiłam nie rozwijać na tym etapie pewnych wątków związanych z tematem. Po raz kolejny chciałabym jednak zadeklarować, iż bardzo jest mi bliska problematyka państwowej hodowli koni arabskich w Polsce. W chwili obecnej hodowla ta znajduje się w bardzo trudnym położeniu i potrzebuje pomocy. Ze swej strony uczynię wszystko na miarę moich skromnych możliwości, by dziedzictwo polskiej hodowli konia arabskiego nie uległo zatraceniu, a polski koń arabski odzyskał swój blask.

Editors of polskiearaby.com are not responsible for the articles published on blogs. The opinions expressed in the texts are the personal views of the authors.

Share this:

Facebook
Twitter
WhatsApp
Email

Author's last posts:

Navigation

Ad
Ads

Newsletter

Ads
Equus Arabians
This website uses cookies to provide services at the highest level. By continuing to use the site, you agree to their use.