Reklama
Waleczna Orgia Fata. Odjazdowy Ermis. Saracen znów wygrywa! (6-7 IX)

Wyścigi / Sport

Waleczna Orgia Fata. Odjazdowy Ermis. Saracen znów wygrywa! (6-7 IX)

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Saracen, fot. Mateusz Jaworski
Saracen, fot. Mateusz Jaworski

Dwie gonitwy pozagrupowe dla koni czystej krwi zostały rozegrane na Służewcu podczas ostatniej dwudniówki. Większą rangę miał niedzielny wyścig o Nagrodę Kurozwęk (2600 m, kat. B), w którym spotkała się ścisła czołówka koni starszych. Zabrakło tylko zwycięzcy Nagrody Europy Marvina El Samawi. Trener Mieczysław Mełnicki miał nadzieję, że niepokonanego w tym sezonie w Warszawie ogiera z powodzeniem zastąpi HN Rana (Bengali D’Albert – Ainhoa Jalna/Tidjani), która także w dwóch dotychczasowych, tegorocznych startach zwyciężała. Zgodnie z oczekiwaniami mocno poprowadził liderujący Amor Amorowi (Nougatin – Aurore/Proszek) Ypselon (Drakon – Phija/Pamir I), który przed ostatnim zakrętem nawet powiększył przewagę do kilku długości, ale to było wszystko, co mógł w tym biegu zdziałać. Pierwszy do boju ruszył Amor Amor pod Zaharievem, ale szybko się okazało, że dosiadana przez będącego tego dnia w świetnej formie Siergieja Wasiutowa (wygrał w niedzielę 5 gonitw!) Orgia Fata (Chndaka – HF Olympia/Monarch AH) i HN Rana pod Reznikovem łatwo nie ustąpią. I rzeczywiście, w bliskiej, zażartej walce trzech koni gorszy o pół długości okazał się ogier. Natomiast Orgia Fata tylko o łeb wyprzedziła HN Ranę. Czwarty, o 5 długości, był galopujący w dystansie za Ypselonem New Man (Major – Njuschaah/Santhos). Wyhodowaną przez Longina Błachuta ubiegłoroczną derbistkę Orgię Fatę trenuje Dorota Kałuba.

Po biegu trener New Mana Andrzej Wójtowicz złożył protest. Jego zdaniem, Orgia Fata, Amor Amor i Ypselon powinny nieść zgodnie regulaminem (paragraf 48) 1 kg nadwagi, gdyż są w kategorii A. Komisja Techniczna protest oddaliła, informując przy okazji, że Wójtowicz nie zgłosił się do niej w celu złożenia wyjaśnień. Już w połowie w ubiegłego tygodnia właściciel, hodowca i trener z Bełżyc ogłosił publicznie, że jeśli KT odrzuci jego protest, skieruje sprawę do sądu. Zobaczymy, czy dotrzyma słowa.

W sobotę czołowe trzyletnie araby (bez Waikiki) po raz pierwszy rywalizowały na 2000 m w wyścigu o Nagrodę Baska. Trener Adam Wyrzyk tym razem postanowił, że jego koń Om Namaste (Aslan – Ormianka/Dziewierz) będzie dyktował tempo. Niestety, ta taktyka wystarczyła tylko do zajęcia trzeciego miejsca. Na prostej najpierw Om Namaste wyprzedził Tecumseh (Dormane – Tijani/Chalef Ibn Madour), a następnie pewnie finiszujący pod Wasiutowem Ermis (Mistral – Erynia/Ghent), który „odjechał” też prawie o dwie długości Tecumsehowi. Poniżej oczekiwań spisał się czwarty na mecie Abelard (Eldon – Albia/Pers), który nie wziął udziału w walce i wyprzedził uważaną za zdecydowaną outsiderkę Głębinę tylko o 1,75 długości. Czas gonitw nienadzwyczajny: 2’22,5 (37,2-34,0-33,9-37,4). Wyhodowanego i będącego własnością państwa W. i S. Rowińskich Ermisa trenuje Dorota Kałuba.

Nasch bez konkurencji

Sobota, gon. IV: Zgodnie z oczekiwaniami, trenowany przez Mieczysława Mełnickiego niemieckiej hodowli Nasch (Barour de Cardonne – Inschlla/Djamel) wygrał „sam jeden” pod nadwagą (64 kg) wyścig III grupy. Próbujący nadążać za nim Diadem (Egon –Duchessa/Erfurt), na prostej opadł z sił i został wyprzedzony przez Gratisę (Asłan – Gratka/Arbil) i Emelię (Espadero – Emanuela/Pamir). Poniżej oczekiwań wypadła Masza (Ataman – Mari/Murat-Nur), która była piąta ze stratą do Diadema aż o 14 długości. Czas na 1800 m niezły: 2’07,6.

Kara Saj z miasta do miasta

Sobota. Gon. VIII: O startu do mety, czyli jak mówią z miasta do miasta, wygrał Kara Saj (Włodarz – Kara Mia/Santhos) mocno wysyłany przez Jerzego Ochockiego. Próbowała go doścignąć Etyka (Ekstern – Etalanta/Europejczyk), ale przegrała o szyję. Trzeci był Ałtaj (Włodarz – Abigal/Pamir), a czwarty szwedzkiej hodowli RM Explorer (Alt –Expressa/Wojsław).

Fiszt wyglądał fit

Niedziela. Gon. I: Tryskał formą na padoku, wprost tańczył trenowany przez Annę Nieorę Tchukuaseli kasztanek Fiszt (Borysław – Fidelity/Santhos). Dobrze prezentował się także drugi faworyt Woltyżer (Espadero – Windobona/Furiat). Oba te konie 17 sierpnia ukończyły gonitwę łeb w łeb. Po starcie Fiszt galopował za prowadzącym El Barkiem (Eldon – Egea/Laheb), a Woltyżer czaił się z tyłu do decydującego ataku. Po wyjściu na prostą Fiszt zaczął uciekać, natomiast Woltyżer nie miał początkowo przejścia. Przeszkodził mu w pewnym momencie i wybił z rytmu El Bark. Ten incydent okazał się decydujący dla wyniku gonitwy. Fiszt pod Reznikovem wygrał ją o szyję. Dosiadający Woltyżera Wasiutow złożył protest, którego Komisja Techniczna nie uwzględniła, gdyż zaistniałe zajście nie miało istotnego wpływu na kolejność koni na celowniku. Trzeci był Errant (Eldon – Errara/Monogramm), czwarty El Bark, a dopiero piąty faworyzowany przez publiczność Dukt (Eldon – Decyzja/Pamir). Fiszt został wyhodowany przez BT Damis i jest własnością T. Derdy.

Saracen znów wygrywa!

Niedziela. Gon. IV: W trzecim starcie po swym powrocie na tor (nie biegał przez trzy sezony) 9-letni obecnie syn derbistki Sarmacji i Monarcha AH Saracen wreszcie nawiązał do swej świetności sprzed kilku lat. Zwyciężył pod Wasiutowem, prowadząc w dystansie, choć w końcówce mocno był naciskany przez Pekina (Ararat – Pescara/Eldon), którego dosiadała po kilkumiesięcznej przerwie Lilia Reznikova, siostra Aleksandra. Co prawda był to bieg wyłącznie dla koni IV grupy, ale może wyhodowany w Janowie Podlaskim Saracen, prowadzony wytrawną ręką Doroty Kałuby, rozpocznie marsz w górę?

 

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.