Reklama
Nagroda Kabareta (2200 m) łupem Orgii Faty. Mintaka dopiero trzecia

Wyścigi / Sport

Nagroda Kabareta (2200 m) łupem Orgii Faty. Mintaka dopiero trzecia

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
fot. Filip Luft
fot. Filip Luft

Godzinę przed rozpoczęciem gonitwy dnia w sobotę nad Służewcem pojawiły się czarne chmury i zaczęło bardzo mocno padać.

Orgia w swoim żywiole

Gdy sześć 4-letnich i starszych arabów (wycofana została Elea) wyszło do startu, tor był już mocno elastyczny. Te warunki sprzyjały doświadczonej Orgii Facie (Chndaka – HF Olympia/Monarch AH). Początkowo nikt nie chciał prowadzić i pierwsze 200 m stawka pokonała w spacerowym tempie (20,3 s). Pierwszy poczuł się w obowiązku przyspieszyć Siergiej Wasiutow dosiadający Ermisa (Mistral – Erynia/Ghent), jednego z głównych kandydatów do wygrania w tym roku Derby. Za nim podążała jego towarzyszka stajenna, wspomniana już Orgia Fata. Najmocniej faworyzowana Mintaka (Ainhoa Scratch – HS Mochtara/Sharf) galopowała na dalszej pozycji. Jednak tempo nadal było słabiutkie (39-38,4). Ermis (60 kg) zaczął się naprawdę ścigać z Orgią Fatą (61 kg) dopiero na dystansie ostatniego kilometra (35,8-33,1). Podczas piorunującej, jak na miękki tor, końcówki, dosiadana przez Piotra Krowickiego klacz pokonała młodszego rywala o długość. Najbardziej faworyzowana przez publiczność Mintaka (58 kg) nie była w stanie pod Reznikowem doścignąć świetnej pary ze stajni Doroty Kałuby. Przegrała z Ermisem o 1,5 długości. Na czwartej pozycji finiszował niosący najwyższą wagę w polu Ypselon (Drakon – Phaija/Pamir I), którego ponownie, podobnie jak Amora Amora i XXX (Triple X), już po raz trzeci trenuje Emil Zahariev. Za nim uplasowała się Sulima z Reguła (Etar – Skripka/Aromat). Jedynie również zgłoszona do Derby Arumba (Piaff – Armenia/Tallin), przygotowywana w tym roku w Bełżycach przez Andrzeja Wójtowicza, nie pasowała do tej stawki, ale i ona nie zanotowała zbyt dużej straty (7 długości do Sulimy). Ogólny czas gonitwy na 2200 m był bardzo słaby – 2’46.

Ze świetnej postawy swego arabskiego pupila byli bardzo zadowoleni specjalizujący się w hodowli folblutów (sprzedają je głównie do Czech i na Słowację) państwo Sylwia i Waldemar Rowińscy, prowadzący stadninę w miejscowości Rokszyce na Podkarpaciu. „Bardzo się cieszymy z tego drugiego miejsca. Przecież nasz Ermis zrewanżował się niemieckiej Mintace za ubiegłoroczną porażkę w biegu o Nagrodę Białki. Nie tylko pięknie biegł, ale także wyróżniał się prezencją, co podkreślił wyścigowy spiker pan Andrzej Szydlik, komplementując misternie zaplecioną grzywę naszego konia” – powiedziała pani Sylwia.

Morska Toń pogrążyła wielu

W jedynym biegu dla debiutujących trzylatków arabskich (drugi wyścig nie doszedł do skutku) nie było zdecydowanego faworyta. W gronie grających podawano sprzeczne informacje. Jedni obstawiali izraelskiej hodowli Mounira (Entebbe CA – Zarka/Shahir), należącego do litewskiego właściciela, choć w oficjalnej wypowiedzi na stronie torsluzewiec.pl trenerka Dorota Kałuba nie oceniała tego konia jako „orła”. Inni faworyzowali trenowanego przez Emila Zaharieva Emiriata (Galba – Emocja/Monogramm), jeszcze inni Carino (Gamin de Carrere – Castila/Turban), przygotowywanego w Juliopolu przez Marcina Duplickiego. Tuż za wymienionymi końmi w grze „z góry” plasowały się Ekspat (Esktern – Ekstra/Wojsław) z Nowej Małej Wsi (trener Jan Głowacki) i Eustachy (Ganges – Eunika/Wachlarz) z Mazur (trener Krzysztof Zawiliński) oraz już zdecydowanie na końcu jedyna w stawce klacz Morska Toń (Fiołek – Morska/Ar-Rahman) z Bełżyc (trener Andrzej Wójtowicz).

Oglądałem konie na padoku wspólnie z trenerem Wójtowiczem, który głośno wyrażał swe obawy: „Popatrz pan, jakie to byki – mówił, wskazując na Emiriata, Carino i Eustachego. – A ta moja spuściła łeb, jakby jej w ogóle nic nie obchodziło”. W dystansie dyktował wolne tempo Emiriat, na którym Zahariev próbował uciec już przed wyjściem na prostą. Zdobył nawet kilka metrów przewagi i ok. 300 m przed metą wydawało się, że wygra. Tymczasem przy bandzie przeszła Morska Toń. Jadący na niej Wiaczesław Szymczuk, widząc, że Zahariev nie da mu przecisnąć się przy kanacie, wziął konia w prawo i gdy klacz zaatakowała, słabnący ogier nie był już w stanie się obronić. Przegrał o długość, co pogrążyło w czarnej rozpaczy zwłaszcza tych bywalców, którzy nie obstawili Morskiej Toni w kwincie.

Miranda dołożyła swoje

Na torze jednak nikt nie uczy się ani na cudzych, ani tym bardziej na swoich błędach. Gdyby tak było, wszyscy by chodzili w złotych butach i wyścigi musiałyby upaść. Wielu musi przegrać, by kilku mogło wygrać. Tak się stało w ostatniej gonitwie dla 4-letnich i starszych arabów, którą wygrała z miejsca do miejsca, oczywiście pod Szymczukiem, trenowana przez Wójtowicza Miranda (Ar-Rahman – Marabia/Bardysz), która była jedną z ostatnich gier. W połowie prostej zbliżyła się do Mirandy (59 kg) niosąca najwyższą wagę (64 kg) Elsana (Gafal – Elba/Gabaryt). Dosiadający jej Paweł Gluza nie zdołał jednak odnieść pierwszego w tym sezonie zwycięstwa. Z Mirandą na pierwszym miejscu znaleziono w totalizatorze tylko dwie trafne czwórki, warte po 2 tys. zł.

Makat pofrunął pod ulgą wagi

Siostra czempiona toru, Lilyia Reznikova, będzie w tym roku bardzo groźna zwłaszcza w gonitwach handikapowych. Potrafi wyważyć się do 45 kg i ma dość siły, żeby walczyć z dżokejami. W niedzielę wygrała na Makacie (Perlik – Manianka/Sansal), którego handikaper chyba wyraźnie nie docenił, choć ten syn dobrze biegających rodziców, szczególnie matki, przed dwoma tygodniami zajął drugie miejsce po wagą 47 kg. Zamiast dodać, odjęto mu kilogram, a ponieważ kandydatce dżokejskiej Reznikowej też przysługuje 1 kg ulgi, Makat poniósł tylko 45 kg. Wygrał z miejsca do miejsca. Na prostej próbował go zaatakować towarzysz stajenny Herkules (Włodarz – Hikma/Touwassan), ale osłabł i został wyprzedzony przez Wigana (Espadero – Wina/Sennik). Natomiast Makat na prostej odżył i wygrał
niezagrożony o 5 długości.

 

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.