Reklama
Araby górą w Koczku!

Wyścigi / Sport

Araby górą w Koczku!

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Po pierwszej pętli. Prowadzi Beata Szlezyngier-Jagielska na Biznesie, fot. Mateusz Jaworski
Po pierwszej pętli. Prowadzi Beata Szlezyngier-Jagielska na Biznesie, fot. Mateusz Jaworski

Już po raz drugi w tym sezonie, w Ośrodku Rajdowym „Koczek” koło Spychowa, odbyły się ogólnopolskie zawody (dystanse 100 km i 63 km), w konnych wyścigach długodystansowych, połączone z zawodami regionalnymi (dystanse: 52 km, 22 km). Konie arabskie zdecydowanie nadały ton konkursowi, jako jedyne startując w najdłuższym dystansie.

 

Sławomir Kosicki na Asłanie, fot. Mateusz Jaworski
Sławomir Kosicki na Asłanie, fot. Mateusz Jaworski

Koczek jak zwykle popisał się dobrą organizacją. Pogoda była zmienna, w sobotę na trasie złapał zawodników silny deszcz. Niedziela nie płatała już figli, ciepły i słoneczny dzień nie utrudnił zawodnikom przejazdu.

 

Serwis. Anna Tarnowska na Baderze, fot. Mateusz Jaworski
Serwis. Anna Tarnowska na Baderze, fot. Mateusz Jaworski

Wyznaczono ciekawą trasę, z jedną (dużą) nową pętlą i przejazdem przez wykopaliska żwirowni – teren mocno pofałdowany, piaszczysty, ale bez niebezpiecznych kamieni. Grząskie podłoże zmusiło zawodników do zwolnienia tempa. Zaskakuje fakt, że nie było tu żadnego z sędziów! Miejsce, które jest trudniejsze i wymaga od jeźdźca przemyślanego przejazdu, może zostać ominięte…

 

Sędzia Aleksandra Szulen (z prawej) w rozmowie z Moniką Luft, fot. Mateusz Jaworski
Sędzia Aleksandra Szulen (z prawej) w rozmowie z Moniką Luft, fot. Mateusz Jaworski

Pani Aleksandra Szulen, doświadczona zawodniczka w tej dyscyplinie – mistrzyni Polski – zwróciła uwagę na niedobre nawyki niektórych niedoświadczonych jeźdźców. Przejechanie kilkudziesięciu kilometrów bez serwisu, bez pojenia koni, chłodzenia i zapewnienia im krótkiego odpoczynku jest dużym błędem i źle świadczy o obecnej sytuacji w polskich rajdach. Skutkuje to eliminacją za ruch, odwodnieniem, kłopotami z tętnem. A nie

Kamilia Tobiasz na Esterze i Marcin Tobiasz na klaczy Mu-Zahrat, fot. Mateusz Jaworski
Kamilia Tobiasz na Esterze i Marcin Tobiasz na klaczy Mu-Zahrat, fot. Mateusz Jaworski

musi tak być. Rajdy długodystansowe, jak przypomina pani Aleksandra Szulen, mają w Polsce kilkunastoletnią tradycję. O ich wysokim poziomie świadczyły niegdyś sukcesy naszych koni i jeźdźców na zawodach międzynarodowych (m.in. Jerzy Urbański, Mariusz Liśkiewicz). Dziś w Polsce są problemy z zawodami ogólnopolskimi, a nawet regionalnymi, problemy z zawodnikami, a jeszcze większe z końmi. Tylko niewielu zawodników reprezentuje nas zagranicą. Na szczęście ci, którzy to robią, mierzą się z rywalami z innych krajów bez kompleksów, walcząc o najwyższe trofea.

 

Maciej Kacprzyk na Pisarce, fot. Mateusz Jaworski
Maciej Kacprzyk na Pisarce, fot. Mateusz Jaworski

Mówi Maciej Kacprzyk, uczestnik konkursu w klasie seniorów *:
– W czasie tego rajdu nareszcie został rozegrany konkurs na dłuższym dystansie: 100 km. Wzięły w nim udział niestety tylko dwa konie, ale ukończyły go przyzwoitym tempem. Ester (Wermut – Eskadra) był już dwukrotnie mistrzem Polski, tym razem więc pomógł debiutującej

Wojciech Kot na Efezeuszu, fot. Mateusz Jaworski
Wojciech Kot na Efezeuszu, fot. Mateusz Jaworski

na tym dystansie klaczy Mu-Zahrat (Dobryń – Mu-Gaza). Trzeba podkreślić, że w rajdach w Polsce klacze raczej nie były do tej pory wykorzystywane. To się na szczęście zmieniło i teraz widać, że mogą osiągać niezłe wyniki. W Koczku, obok Mu-Zahrat, dobrze pokazały się także Pisarka i Per Aspera. To pozytywy tego weekendu. Na niekorzyść zawodów należy zapisać to, że znów, podobnie jak w maju, wiele koni zdecydowanie zbyt długo wchodziło na bramkę. Świadczy to o ich słabym przygotowaniu i nieprzemyślanym stylu jazdy.

Wyniki:
** – 100 km
1. Kamilia Tobiasz i Ester 1994 (Wermut – Eskadra, hod. SK Kurozwęki): 13,87 km/h
2. Marcin Tobiasz i Mu-Zahrat 1999 (Dobryń – Mu-Gaza, hod. Zygmunt Tobiasz): 13, 87 km/h

* – 63 km, seniorzy:
1. Wojciech Kot i Efezuesz 1997 (Ecaho – Efezja, hod. SK Michałów): 18,42
2. Beata Szlezyngier-Jagielska i Biznes 1996 (Penthagonn – Bazylika, hod. SK Kurozwęki): 18,42 km/h
3. Sławomir Kosicki i Asłan 2000 (Ecaho – Amina, hod. Zbigniew Górski): 15,68 km/h
4. Maciej Kacprzyk i Pisarka 2002 (Pesal – Pytia, hod. Agnieszka Wojtowicz): 14, 76 km/h

* – 63 km, juniorzy:
1. Maja Kijewska i Koral: 17,88 km/h
2. Anna Tarnowska i Bader 1998 (Ararat – Barkarola, hod. SK Janów Podlaski): 15,06 km/h

P – 52 km
1. Beata Szlezyngier-Jagielska i Eminem: 14, 14 km/h
2. Maciej Kosicki i Her 2001 (Pamir – Heroldia, hod. SO Białka): 13,38 km/h
3. Anna Skowrońska i Leon: 13, 32 km/h

L – 22 km
1. Patrycja Berezowska i Neron
2. Katarzyna Bogdanowicz i Workal
3. Joanna Wojtecka i Per Aspera 2002 (Emigrant – Pescara, hod. A. Arefiew)

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.