Reklama
„Tutaj kończę swoje życie…”

Aktualności

„Tutaj kończę swoje życie…”

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Profesor Ludwig Maciąg, fot. Mateusz Jaworski
Profesor Ludwig Maciąg, fot. Mateusz Jaworski

W ostatnią niedzielę, w Muzeum Południowego Podlasia w Białej Podlaskiej, odbyła się wielka wystawa prac profesora Ludwika Maciąga – artysty doskonale znanego w środowisku miłośników koni, wielce zasłużonego polskiej sztuce, który swoją twórczością łamał bariery wytyczane przez ustrój i modę. Swą niezależność udowadniał zarówno na

Przed wejściem do muzeum, fot. Mateusz Jaworski
Przed wejściem do muzeum, fot. Mateusz Jaworski

płótnie, jak i w życiu. Ludwig Maciąg to wieloletni wykładowca w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (w pracowni z prof. Michałem Byliną), a także szanowany znawca historii sztuki, historii Polski, członek AK, partyzant oddziału „Zenona”, znakomity jeździec i pedagog.Prace ze zbiorów prywatnych, muzealnych oraz własności artysty, trafiły do ogromnej sali wystawowej bialskiego muzeum. Komisarz wystawy, uczeń prof. Maciąga – Wieńczysław Pyrzanowski, powiedział podczas otwarcia:

Maciej Falkiewicz na Kaukazie (Ernal - Kamczatka), fot. Mateusz Jaworski
Maciej Falkiewicz na Kaukazie (Ernal – Kamczatka), fot. Mateusz Jaworski

– Malarstwo, które tutaj widzimy, jest sztuką mądrą, dobrą i edukującą. Miło było mi wybrać na tę wystawę obrazy i skomponować temat przewodni, gdyż wgłębiając się w tę sztukę zauważamy bijącą z niej polskość, a przede wszystkim własny, wypracowany przez długie lata pracy, doskonały styl.

To pierwsza od 35 lat wystawa Ludwika Maciąga w Białej Podlaskiej, gdzie spędził lata młodości. Podczas wernisażu, na który przybyły setki ludzi z całej Polski, Profesor powiedział:

Lech Prawdzic-Orliński i ogier Namrat (po Ecaho)
Lech Prawdzic-Orliński i ogier Namrat (po Ecaho)

– Kończę tutaj swoje życie… To miejsce – Biała Podlaska, jest dla mnie wyjątkowo ważne, tu się wszystko zaczęło, bo choć urodziłem się w Krakowie, lecz w Białej spędziłem dzieciństwo i młodość. Moi bracia, Otton i Józef, nie związali się z naszym krajem tak jak ja, bowiem jeden wyemigrował do Anglii, a drugi zmarł w czasie wojny. W roku 1944, gdy kończyła się wojna, jako pierwszy polski żołnierz wjechałem konno na plac w Białej Podlaskiej. Ludzie podrzucali mnie do góry, ciesząc się z wyzwolenia. Jestem dumny również z tego, że w tamtym czasie pracowałem jako masztalerz w SK w Janowie Podlaskim. To dla mnie powód do satysfakcji i dumy. Teraz moje życie zatacza krąg, wiele lat czekałem na tę wystawę, wszystko zaczęło się w Białej, tutaj też się kończy. Moje malarstwo, które zawsze wiązało się z wielkim patriotyzmem i miłością do ojczyzny, nie było lubiane, a tematyka końska, partyzancka, wręcz oburzała krytyków. Twierdzono, że nawet nie można mojej twórczości nazwać sztuką. Dzięki wam, przybyłym tutaj, łamane są te absurdalne zasady, z którymi walczyłem całe życie.

Inny uczeń Ludwika Maciąga, profesor Stanisław Baj, prorektor ASP w Warszawie, tak mówił o swojej relacji z Profesorem:

Prof. Krystyna Chmiel zwiedza wystawę, fot. Mateusz Jaworski
Prof. Krystyna Chmiel zwiedza wystawę, fot. Mateusz Jaworski

– Tak naprawdę wszystko zawdzięczam mojemu nauczycielowi, Ludwikowi Maciągowi, nie wiem, co robiłbym w życiu, jaką drogę bym wybrał, gdyby nie Profesor. Jego malarstwo mnie wychowało, a jego styl bycia i poglądy wychowują do dziś.

Wystawa przedstawia tematykę partyzancką, konie, akty kobiece oraz ukochane pejzaże, towarzyszące Profesorowi przez całe życie. Zbiór prac olejnych, akwareli, gobelinów, rzeźb, grafik i szkicowników można podziwiać do końca września, a więc także podczas sierpniowych Dni Konia Arabskiego w Stadninie Koni w Janowie Podlaskim.

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.