
W dniach 2–4 października w Gieniuszach (woj. Podlaskie) odbyły się ostatnie w tym sezonie Zawody Ogólnopolskie oraz pierwsze w historii Mistrzostwa Polski Młodych Koni w Długodystansowych Rajdach Konnych.
Rozegrano siedem konkursów (2*, 1*, N, P oraz MPMK 4-, 5-, 6-letnich), w których w sumie wzięło udział czterdzieści sześć koni, w tym dziewiętnaście w MPMK. Uczestników bardzo zaskoczyła „selektywna” pogoda, szczególnie w sobotę było przeraźliwie zimno (6 stopni!), a uczucie chłodu pogłębiał wiejący wiatr. Na pewno nie była to aura sprzyjająca dobrym wynikom, ale mimo to wszystkie konkursy stały na zadowalającym poziomie.

W konkursie Mistrzostw Polski Młodych Koni dla koni sześcioletnich, rozegranym na dystansie 89,6 km, wzięło udział pięć koni – wszystkie czystej krwi arabskiej. Zwyciężył Ersted (Gazal Al Shaqab – Empiryka po Monogramm, hod. SK Michałów, wł. Beata Dzikowska) dosiadany przez Olgę Ciesielską, który przejechał dystans w tempie 15,74 km/h i zdobył 64,24 pkt. Ersted był również najwyżej ocenionym koniem na płycie ze wszystkich biorących udział w MPMK – zdobył 26 na 30 możliwych punktów. Drugie miejsce zajął Adil (Ataman – Arbana po Camerton, hod. Z. Górski, wł. T. Jagielski), dosiadany przez Katarzynę Kłosek, który przejechał dystans w tempie 15,12 km/h i zdobył 60,01 pkt. Trzecie miejsce przypadło Gandawie (Eldon – Gryzetka po Wojsław, hod. SK Michałów, wł. H. Zielińska),

dosiadanej przez Ryszarda Zielińskiego, która przejechała dystans w tempie 15,22 km z wynikiem 58,08 punktów. Ogólnie ta klasa była najsłabiej obsadzona ze wszystkich konkursów MPMK, zarówno pod względem liczby, jak i jakości koni. Nie umniejsza to jednak sukcesu Ersteda, którego według mnie można uznać za najlepszego konia MPMK. Pamiętam go z michałowskiego przetargu, na którym został sprzedany (wrzesień 2008); od tego czasu znacznie się zmienił, złapał kondycję, nabrał muskulatury i teraz wygląda jak sportowiec pełną gębą.

W konkursie Mistrzostw Polski Młodych Koni dla koni pięcioletnich, rozegranym na dystansie 58,3 km, wzięło udział siedem koni, w tym cztery czystej krwi arabskiej. Zwyciężył ogier czystej krwi Papion (Ecaho – Prokanitsa/Karnaval), którego osobiście dosiadał jego hodowca i właściciel Przemysław Sawicki. Papion ukończył dystans w tempie 15,55 km/h i uzyskał 54,06 pkt.; było to pewne i zdecydowane zwycięstwo ze sporą przewagą punktową nad kolejnym koniem. Drugie i trzecie miejsce przypadło koniom półkrwi. Czwarte miejsce zajęła Saruba (Borek – Sarbi po Penklub, hod. A. Grochowski, wł. P. Wasilewski), a piąte Elos (Etogram – Ellila po Wachlarz, hod. BT Damis, wł. B. Dzikowska) – mimo dalszych miejsc zasługują one na wyróżnienie, bo pokazały, że mają potencjał.

W konkursie Mistrzostw Polski Młodych Koni dla koni czteroletnich, rozegranym na dystansie 31,3 km, wzięło udział siedem koni, w tym pięć czystej krwi. Zwyciężył małopolski Bazalt dosiadany przez Patrycję Bereznowską, drugie miejsce zajął Pustynny Szlak (Arad – Pustynna Akcja po Pesal, hod. A. Stojanowska, wł. J. Kosicki), dosiadany przez Milenę Kalatę, a trzecie Miles (Piaff – Metodyka po Wiek, hod. M. Zegarowska, wł. A. Pieciak), dosiadany przez Agatę Pieciak. W tej klasie wzięło udział kilka ciekawych koni, którym można wróżyć udaną karierę; oprócz Pustynnego Szlaka i Milesa na wyróżnienie zasługują również Orsk (Włodarz – Orieta po Fawor, hod. Damis BT, wł. B. M. Tomaszewski) oraz Edinet (Włodarz – Ellila po Wachlarz, hod. Damis BT, wł. B. M. Tomaszewski).

We wszystkich kategoriach wiekowych zostały przyznane puchary ufundowane przez Polski Związek Hodowców Koni Arabskich, dla trzech najlepszych koni czystej krwi arabskiej.
W najdłuższym konkursie zawodów klasy 2* na dystansie 130,6 km wzięły udział trzy pary, ukończyły dwie. Zwyciężył Piotr Komosa na małopolskim Gaju (po Borku) z tempem 14,57 km/h, druga była Maja Kijewska dosiadająca również małopolskiego Mentora (tempo 13,96 km/h).

W konkursie klasy 1* na dystansie 96,6 km wystartowały i ukończyły dystans cztery pary. Zwyciężyła Beata Szlezyngier-Jagielska na Asłanie (Ecaho – Amina po Murat-Gazon, hod. Z. Górski) – tempo 16,04 km/h, przed Zbigniewem Szczygłem na ogierze E-Tam (Pamir – Etura po Etogram, hod. Tarus Arabians). Między tymi dwiema parami walkę o czołowe miejsca trwającą cały dystans podsumował efektowny finisz w pełnym galopie. Trzecia była Żaneta Kraus – Kroschel na klaczy Mari (Murat-Nur – Mu-Farah po Algomej, hod. Z. Górski). Para ta zanotowała minimalną stratę do pierwszej dwójki (tempo 16,01 km/h).

Bardzo ciekawy był konkurs klasy N na dystansie 89,6 km, w którym wzięły udział cztery konie, w tym trzy czystej krwi arabskiej – wszystkie siedmioletnie. Zwyciężył w nim Ghazallah (Ganges – Ghaza po Engar, hod. i wł. P. Frejlich), dosiadany przez Elżbietę Horbowiec, drugi był Cesihus (Avangard – Cesia po Pers, hod. i wł. R. Taralek) pod Maciejem Kosickim, a trzeci Farad (Ecaho – Faza po Arbil, hod. S. Sakowicz, wł. S. Kosicki), dosiadany przez Milenę Kalatę. Jestem niezmiernie ciekawy, jak potoczy się dalsza kariera Ghazallaha, który w tym sezonie „zagrał” się do konkursów gwiazdkowych i w przyszłym roku będzie miał

szanse na pokazanie pełni swoich możliwości w ściganych klasach. Ten rekordzista służewieckiego toru na 1800 m ma niewątpliwie spory potencjał, ale nie do końca podoba mi się jego charakter. Wydaje mi się, że to typ ogiera, który ma dużo do powiedzenia, robi sporo hałasu, ale zmęczenie odsłania jego leniwe oblicze. Mam nadzieję, że się mylę i Ghazallah w przyszłym sezonie pozytywnie mnie zaskoczy, czego serdecznie życzę wspierającemu go osobiście na każdych zawodach jego hodowcy i właścicielowi Petroniuszowi Frejlichowi.

W klasie P, rozegranej na dystansie 58,3 km, wystartowało dziesięć koni, w tym pięć czystej krwi. Pierwsze miejsce w tym konkursie zajęła Gabriela Malinowska dosiadająca klaczy Natka (Piber – Nuna po Borysław, hod. A. Pilecka, wł. R. Malinowski). Ciekawostką tego konkursu mógłby być start Eliata (Eldon – Eleuzyna po Wermut hod. Tarus Arabians), który był zgłoszony, ale ostatecznie nie dojechał do Gieniuszy. To jedyny ogier, który został sprzedany na tegorocznej aukcji Pride of Poland. Za 15.000 euro kupił go zawodnik ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich i zostawił w treningu rajdowym w KJ Champion Łódź. W klasie L, rozegranej na dystansie 31,3 km, zwyciężył Krzysztof Sadowski na wałachu półkrwi Everest, druga była Alicja Sobieska dosiadająca znanego z ringów pokazowych ogiera Enalej (Emigrant – Enona po Fawor, hod. J. Nejman, wł. B. Dzikowska).
Zobacz: zdjęcia Mateusza Jaworskiego w galerii w dziale Sport








