Reklama
Rasmy Al Khalediah, Fragnar i Kasanova w głównych rolach na początku sezonu 2025

Wyścigi / Sport

Rasmy Al Khalediah, Fragnar i Kasanova w głównych rolach na początku sezonu 2025

Pierwszą pozagrupową gonitwę w sezonie 2025 wygrał Rasmy Al Khalediah po walce z Fragnarem. Fot. Traf Online
Pierwszą pozagrupową gonitwę w sezonie 2025 wygrał Rasmy Al Khalediah po walce z Fragnarem. Fot. Traf Online

Podziel się:

Facebook
Twitter
WhatsApp
Email

W trakcie dziesięciu dni wyścigowych sezonu 2025 rozegrane zostały trzy gonitwy kategorii B dla koni arabskich. W dwóch z nich (Cometa – 2000 m i Bandosa – 2200 m) rywalizowały araby czteroletnie i starsze, natomiast w gonitwie o Nagrodę Pamira (2200 m) zmierzyły się czterolatki przygotowane do nagród: Janowa (2600 m, 29 czerwca) i Derby (3000 m, 27 lipca). Ponadto odbyły się dwa wyścigi imienne I grupy: Nagroda Skowronka ( 4l. i st., 2000 m) oraz Memoriał Stanisława Sałagaja (4 l., handikap, 2000 m).

Rasmy Al Khalediah tylko o łeb przed Fragnarem

Jedynie pięć koni stanęło do walki podczas inauguracji sezonu w biegu o Nagrodę Cometa. Spodziewano się pojedynku najwyżej sklasyfikowanych w przedsezonowym handikapie generalnym, francuskiego rutyniarza, ośmioletniego Rasmy’ego Al Khalediah (po pięciu sezonach miał na koncie 11 zwycięstw, w tym cztery pozagrupowe na Służewcu, trzy w Szwecji i dwa we Włoszech) oraz polskiej hodowli pięcioletniego Fragnara, który w ub. roku po wygraniu Nagrody Janowa był trzeci w Derby, ale następnie w imponującym stylu i rekordowym, rewelacyjnym czasie zwyciężył pod Joanną Wyrzyk w gonitwie o Nagrodę Michałowa (2800 m – 3’14”, czas lepszy od poprzedniego rekordu aż o 2,6 s!). I rzeczywiście te dwa konie stoczyły na prostej finiszowej emocjonującą walkę do samego celownika. Ostatecznie lepszy o łeb okazał się trenowany przez Janusza Kozłowskiego Rasmy Al Khalediah, dosiadany przez Temura Kumarbeka Uulu. Trzecie miejsce zajął czterolatek Elevation Al Maury, który stracił do wspomnianej pary 6 długości. Czas na torze elastycznym w skali 3,6 był bardzo dobry: 2’16,8 (36,3-33,5-33,9-33,1).

Pamiątkowe zdjęcie na padoku po gonitwie o Nagrodę Cometa. Fot. Traf Online
Pamiątkowe zdjęcie na padoku po gonitwie o Nagrodę Cometa. Fot. Traf Online

Nagroda Cometa

1. Rasmy Al Khalediah (FR) k.dż. T.Kumarbek Uulu (63.0) 2
2. Fragnar dż. S.Mura (63.0) 4
3. Elevation Al Maury (FR) pr.dż. T.Roman (60.0) 3
4. Onyks st.u. O.Nowak (63.0) 1
5. Muhimin Muscat (FR) dż. S.Abaev (59.0) 5

2000 m: 2’16,8″ (36,3-33,5-33,9-33,1)
Temperatura: 12°C, słonecznie
Styl: wysyłany
Odległości: łeb-6-9-¾
Stan toru: elastyczny(3,6)

Pewna wygrana Fragnara pod Szczepanem Mazurem

Po niespełna miesiącu, wyhodowany przez Monikę Stelmaszczyk i trenowany przez Adama Wyrzyka Fragnar wystartował w gonitwie o Nagrodę Bandosa. Odniósł w niej pewne zwycięstwo pod Szczepanem Mazurem, który wrócił na Służewiec po bardzo udanym sezonie w Katarze (wygrał tam 40 wyścigów). Bardzo dobrze spisał się także trenowany przez Krzysztofa Ziemiańskiego Elevation Al Maury, bowiem uległ zwycięzcy tylko o 1,75 dł. Czas na torze mocno elastycznym (4,3) należy uznać za niezły – 2’33,5″ (15,2-33,6-43,5-37,2-33), choć gorszy o 6,7 sekundy od rewelacyjnego rekordu toru – 2’26,8, ustanowionego przez podopiecznego trenerki Cornelii Fraisl, 4-letniego Bahwana, francuskiej hodowli Al Shahania Stud Doha oraz własności Mansoura Ali Sulimana Alsamsi.

Fragnar wygrał pewnie pod Szczepanem Mazurem Nagrodę Bandosa. Fot. Tor Służewiec
Fragnar wygrał pewnie pod Szczepanem Mazurem Nagrodę Bandosa. Fot. Tor Służewiec

Trener Krzysztof Ziemiański zapewne przygotowuje swego najlepszego czterolatka do UAE President Cup Central European Arabian Derby (2400 m), które zostaną w tym roku rozegrane nie podczas Gali Derby, jak to było w poprzednich sezonach, lecz w trakcie Gali Jesiennej (28 września), podczas której głównym wydarzeniem jest Wielka Warszawska. Jednak fundatorzy z Dubaju nie byliby sobą, gdyby poprzestali tylko na zmianie terminu tej prestiżowej gonitwy. Jej pula nagród wyniesie aż 150 000 euro, czyli ok. 640 000 zł!!! Jest to rekordowa kwota w historii polskich wyścigów konnych. Dodajmy, że pula tegorocznej Wielkiej Warszawskiej wraz premią firmy Westminster zamknie się kwotą 500 000 zł. Można się spodziewać, że tak wysoko dotowanej gonitwie wezmą udział także liczące się w Europie czteroletnie araby z Francji, Niemiec, Niderlandii lub Szwecji. Do tej pory UAE President Cup Central European Arabian Derby startowały tylko konie trenowane w Polsce.

Nagrody wręczał minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Czesław Siekierski. Fot. Tor Służewiec
Nagrody wręczał minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Czesław Siekierski. Fot. Tor Służewiec

Nagroda Bandosa

1. Fragnar dż. S.Mazur (63.0) nr 5
2. Elevation Al Maury (FR) dż. D.Sabatbekov (60.0) 3
3. Lindahls Anakin (DK) dż. K.Mazur (59.0) 4
4. Nimrod (IT) dż. S.Vasyutov (59.0) 6
5. Almared dż. S.Abaev (59.0) 1
6. Onyks st.u. O.Nowak (63.0) 2

2200: 2’33,5″ (15,2-33,6-34,5-37,2-33)
Temperatura: 16°C, pochmurno
Styl: pewnie
Odległości: 1¾-2½-¾-2½-7
Stan toru: mocno elastyczny (4,2)

Przebojowy Kasanova i nieustępliwy Fire on the Track

W pierwszej pozagrupowej gonitwie dla koni czteroletnich przygotowywanych do nagród Janowa i Derby, zaskakujące zwycięstwo, ale nie dla trenerki Cornelii Fraisl, odniósł przebojowy Kasanova, hodowli Fortum Michał Romanowski oraz własności Aero Pegasus Sp. z o.o.

– Gdy zobaczyłam, że w programie nie jest on typowany nawet w czwartej kolejności, trochę się zdziwiłam, bo przecież miał bardzo udane wejście w sezon, zajmując drugie miejsce za dobrym starszym koniem, Almaredem, w gonitwie o Nagrodę Skowronka. Po tamtym wyścigu jego forma jeszcze wzrosła, więc miałam podstawy sądzić, że w drugim występie również będzie walczył o wysoką lokatę. Trochę niżej natomiast oceniałam szanse naszego drugiego konia Fire on the Tracka, gdyż spodziewałam się, że mocno poprowadzi i dystans 2200 m może się okazać dla niego za długi. Jak się okazało, gdy zaraz po starcie zaczął uciekać i prowadził z przewagą ok. pięciu długości, nawet spiker zasugerował publiczności, że spełnia on zapewne rolę lidera dla Kasanovy. Tymczasem Fire on the Track jakby miał gdzieś, co ja i inni o nim myślą. Nie tylko odparł atak Largo Wincha przy wyjściu na prostą, ale walczył do końca i dał się wyprzedzić tylko Kasanovie o 2,5, a trzeciego Largo Wincha pokonał o 3/4 długości. Brawa należą się obu jeźdźcom, dżokejowi Timurowi Dogdurbekowi Uulu oraz praktykantowi dżokejskiemu Marselowi Zholchubekovi. Uwielbiam takie dublety, zwłaszcza gdy są niespodziewane – powiedziała nam Cornelia Fraisl.

Kasnanova sprawił sporą niespodziankę w gonitwie o Nagrodę Pamira. Fot. Łukasz Kowalski dla Tor Służewiec
Kasnanova sprawił sporą niespodziankę w gonitwie o Nagrodę Pamira. Fot. Łukasz Kowalski dla Tor Służewiec

Dodajmy na marginesie, że aż dziw bierze, że konie, które w sezonowych debiutach pokazały się z dobrej strony (Fire on the Track był czwarty po walce, ale tylko o łeb za trzecim Largo Winchem, niecałe 2 długości za drugim Elnizo i ok. 2,75 długości za zwycięskim Harym Blue) były liczone dopiero w szóstej (Kasanova – 41,30 za stawkę 5 zł) i siódmej kolejności (Fire on the Track – 63,10). Niezbadane i często zaskakujące są kulisy notowań w wyścigowym totalizatorze.

Przed laty, jeden z najlepszych trenerów w historii Służewca, Stanisłw Molenda, zapytał mnie, na jakiej podstawie typuję i zawieram zakłady. Kiedy powiedziałem, że staram się uzyskiwać informacje od trenerów i dżokejów, zapytał: – I jak pan na tym wychodzi? – Różnie bywa – odparłem. – To ja panu dam jedną najlepszą radę. Niech pan tak do końca nie wierzy nikomu i nie słucha nikogo, tylko starannie i uważnie czyta program. Tam jest wszystko napisane. Oczywiście, mam na myśli informacje o koniach, które już kilkakrotnie biegały. Inaczej jest na początku sezonu oraz w przypadku koni debiutujących – podkreślił.

Buzi od trenerki Cornelii Fraisl. Fot. Łukasz Kowalski
Buzi od trenerki Cornelii Fraisl. Fot. Łukasz Kowalski

Nagroda Pamira

1. Kasanova dż. K.Dogdurbek Uulu (56.0) 5
2. Fire On The Track pr.dż. M.Zholchubekov (56.0) 9
3. Largo Winch k.dż. E.Zamudin Uulu (56.0) 8
4. Wally dż. A.Turgaev (56.0) 4
5. Win Win k.dż. T.Kumarbek Uulu (57.0) 3
6. Wiktus dż. S.Abaev (59.0) 2
7. Orfea dż. S.Vasyutov (56.0) 6
8. Serir dż. A.Reznikov (57.0) 1
9. Diafora dż. D.Sabatbekov (56.0) 7

2200: 2’33,3″ (15,1-33,4-35,0-35,5-34,3)
Temperatura: 19°C, Pochmurno
Styl: silnie wysyłany
Odległości: 2½-¾-1¾-2½-4½-8-4-15
Stan toru: lekko elastyczny (3,2)

Metamorfoza Jerasha

W porównaniu z karierą w wieku 3 lat, gdy wygrał tylko raz (ale o 10 dł.), dwukrotnie był drugi i aż cztery razy trzeci oraz raz bez miejsca (6), metamorfozę przeszedł trenowany przez Adama Wyrzyka Jerash, hodowli oraz własności Antoniego Treli. Już w sezonowym debiucie odniósł bardzo łatwe zwycięstwo w Memoriale Stanisława Sałagaja. Jako trzylatek biegał ciągle z przodu i poza jednym występem w słabszej stawce tracił siły w końcówce. Tym razem Stefano Mura, który od zimy jest dżokejem w stajni Wyrzyka (obecnie pauzuje z powodu kontuzji po upadku z konia), prowadził Jerasha w środku stawki i gdy po wyjściu na prostą zachęcił go do szybszego galopu, koń jakby dostał skrzydeł, gdyż łatwo oderwał się od rywali i wygrał z przewagą 5 długości nad Alzakirą, który o 0,5 dł. wyprzedził swego towarzysza stajennego Kintaro. Dopiero czwarty był mocno faworyzowany, brytyjskiej hodowli Wijdaan.

Niestety, był to ostatni występ Jerasha na Służewcu, bowiem został sprzedany, o czym poinformował w wywiadzie  opublikowanym na trafnews.pl trener Adam Wyrzyk.

Interesujący początek rywalizacji w gronie koni trzyletnich

Debiuty trzylatków zainaugurowała na Służewcu gonitwa otwarta. Nieoczekiwanie lepsze okazały się konie polskiej hodowli. Po błyskotliwym finiszu pod starszym uczniem Oskarem Nowakiem wygrał Addag (Haddag Al Khalidiah – Akadi TR po Von), wyhodowany, będący własnością i trenowany przez Andrzeja Urbanowskiego. Drugie miejsce o 0,5 dł. zajęła Orkama (Nashwan Al Khalediah- Orlica po Mared Al Sahra), hodowli oraz własności Jana Głowackiego, trenowana i dosiadana przez Sergeya Vasyutova. Dopiero trzecia, o 2 długości za Orkamą, była najmocniej faworyzowana francuska klacz SS Al Massa, a druga faworytka, niderlandzka So Easy 'OA’, zajęła ostatnie miejsce, aż 12 długości za czwartą Glossy Gwen. Czas tej gonitwy na 1600 m, na torze elastycznym 3,7 był najlepszym ze wszystkich rozegranych do tej pory wyścigów trzylatków na Służewcu – 1″54, 2. Dość powiedzieć, że Orkama i Glossy Gwen (Murhib – Ghazalat A Khalediah po Nashwan Al Khalediah), hodowli B. Kołoczko oraz własności P. Piotrowskiego) w swych drugich występach odniosły łatwe zwycięstwa. Z gonitwy tej został wycofany Winter (Nashawan Al Khalidiah – Wenus GI po NivourGonnaTouchThis), który po niespełna miesiącu odniósł pod swym trenerem Vasyutovem zwycięstwo nad końmi już mającymi debiut za sobą, Kimurem, Asarem i Dekhalem FA.

W pierwszym wyścigu dla debiutujących trzylatków sensacyjnie wygrał Addag (od pola, nr 4) pod starszym uczniem Oskarem Nowakiem. Fot Traf Online
W pierwszym wyścigu dla debiutujących trzylatków sensacyjnie wygrał Addag (od pola, nr 4) pod starszym uczniem Oskarem Nowakiem. Fot Traf Online

Biegi dla trzylatków wpisanych do PASB wygrały Celira (Mared Al Shara – Cedunia po Nougatin) oraz Khayaaly (Mared Al Sahra – Kwiksle po The Wiking). Klacz należy do zasłużonej w hodowli koni czystej krwi rodziny Talarków (prowadzą ją pod Warszawą od ponad 30 lat). Robert Talarek jest hodowcą, jego żona Anna właścicielką, a ich syn Paweł prowadzi od kilku lat stajnię na Służewcu. Ich największe sukcesy wyścigowe, to drugie miejsca Cesihusa i Celebryty w Derby oraz Cechini w ubiegłorocznej gonitwie Oaks. Celira odniosła efektowne zwycięstwo pod starszą uczennicą Anną Gil w biegu rozegranym na końcówkę. Tempo ostatniej ćwiartki wyniosło 33 s, co sprzyjało bardzo szybkiej klaczy po matce Cedunii, która wygrała Nagrodę Europejczyka (w 2013 r.w bardzo dobrym czasie 1,50’6″). Ogólny czas na torze 3,3 był jednak słaby – 2’01,8″.

Ogier Khayaaly, hodowli Fortum Michał Romanowski oraz własności Aero Pegasus, trenowany przez Cornelię Fraisl, był mocnym faworytem wyścigu na 1800 m. Jak się okazało musiał on jednak stoczyć twardy bój o zwycięstwo z prowadzącą od startu Almaredą. Wygrał pod Erbolem Zamudinem tylko o 0,5 długości. Czas tego wyścigu, rozegranego co prawda na torze mocno elastycznym (4,3), był bardzo przeciętny – 2’17,6. Dość szybko się okazało, że Khayaaly wygrał raczej w słabszej stawce, bowiem konie, które uplasowały się za nim, w swych drugich startach nie wypadły dobrze. Mocno faworyzowana Almareda była dopiero czwarta w biegu wygranym przez wspomnianą wyżej Glossy Gwen, Asar był trzeci w gonitwie wygranej przez debiutującego Wintera, a Dekhal FA w tym samym biegu ponownie czwarty.

W jedynej jak do tej pory gonitwie specjalnej na Służewcu (konie pokazowe, rywalizujące pod patronatem Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa) dublet zanotował trener Petro Nakoniechny, przygotowujący w Janowie Podlaskim araby z tej stadniny. Zwyciężył Favonio przed Antyfoną. Ojcem zarówno ogiera, jak i klaczy jest Haasah OSB. Trzecie miejsce niespodziewanie zajął Zarez St Roch, trenowany przez Mariusza Wnorowskiego w jego gospodarstwie niedaleko Białegostoku. Zawiódł typowany w programie na pierwszym miejscu Logan KL, który źle wystartował i biegł w dystansie z dużą stratą. Na dystansie 1400 m nie mógł jej odrobić, ale ładnie finiszował na prostej, co wystarczyło jednak do zajęcia tylko czwartego miejsca.

Kolejna relacja z wyścigów na Służewcu po Nagrodzie Janowa (Przychówku), która zostanie rozegrana 29 czerwca.

Podziel się:

Facebook
Twitter
WhatsApp
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.