Reklama
W niedzielę bomba w górę na Służewcu. Arabskich koni z każdym rokiem ściga się coraz mniej!

Wyścigi / Sport

W niedzielę bomba w górę na Służewcu. Arabskich koni z każdym rokiem ściga się coraz mniej!

Ubiegłoroczne UAE President Cup Central European Arabian Derby wygrał w świetnym stylu (o 7 dł.) trenowany przez Macieja Kacprzyka Bad Guy Pompadour Bad Guy Pompadour. Stajnia Junior Speed zanotowała dublet, bowiem drugie miejsce zajął Fifre Al Maury. Zwycięzca już w drugiej połowie sezonu został zabrany przez właściciela i biegał we Francji. Natomiast drugi koń na mecie został zgłoszony do stajni Macieja Jodłowskiego, ale już wyjechał na Bliski Wschód. Fot. Traf Online
Ubiegłoroczne UAE President Cup Central European Arabian Derby wygrał w świetnym stylu (o 7 dł.) trenowany przez Macieja Kacprzyka Bad Guy Pompadour Bad Guy Pompadour. Stajnia Junior Speed zanotowała dublet, bowiem drugie miejsce zajął Fifre Al Maury. Zwycięzca już w drugiej połowie sezonu został zabrany przez właściciela i biegał we Francji. Natomiast drugi koń na mecie został zgłoszony do stajni Macieja Jodłowskiego, ale już wyjechał na Bliski Wschód. Fot. Traf Online

Podziel się:

Facebook
Twitter
WhatsApp
Email

27 kwietnia nastąpi inauguracja sezonu 2025 na Służewcu. W regulaminowym terminie do 31 stycznia zgłoszonych zostało najmniej w historii ostatniego 15-lecia, bo jedynie 300 koni arabskich (w tym 71 zagranicznych), w sumie o 10 mniej niż w sezonie 2024: trzyletnich: 168 (24), czteroletnich 72 (18) oraz pięcioletnich i starszych 60 (29). Tendencja spadkowa jest bardzo wyraźna od rekordowego 2019 roku, kiedy to zgłoszono 432 konie czystej krwi (112 zagranicznych). Można założyć, że wyjściowa liczba – 300 arabów, będzie się zmieniać w najbliższych tygodniach i miesiącach także z powodu kontuzji. Wiadomo już na przykład, że najwyżej sklasyfikowany w handikapie generalnym podopieczny trenerki Cornelii Fraisl, niderlandzki Storm 'OA’ (83,5 kg), który doznał jesienią kontuzji ścięgna i jeśli wyjdzie do startu, to w końcówce sezonu. Jednak jest też możliwe, że wróci do biegania dopiero w wieku 6 lat.

Najważniejsza nowość sezonu – UAE President Cup Central European Arabian Derby przeniesione na dzień rozgrywania Wielkiej Warszawskiej z rekordową pulą nagród!

Na pomysł ufundowania otwartej gonitwy dla czterolatków pod nazwą Tiwaiq Central European Derby wpadł dyrektor Polska AKF Sp. z o.o. w 2021 roku Hubert Kulesza. Odbyła się ona na dystansie 2000 m w końcu maja. Pula nagród wynosiła wtedy 119 000 zł. Jak się okazało fundator nie musiał pokrywać lwiej części kosztów, bowiem wszystkie miejsca na podium przypadły koniom tej spółki. Wygrał Dary Al Khalediah pod Szczepanem Mazurem, przed Mayarem Al Khalediah i Rasmy Al Khalediah. Czwarty był polski Alsahr, hodowli i własności Zbigniewa Górskiego, późniejszy zwycięzca polskich Derby (PASB).

W następnych trzech latach idea organizowania tej gonitwy przetrwała, ale zmienił się patron (Ministerstwo Kultury przy Prezydencie Abu Dhabi) oraz termin rozgrywania (Gala Derby dla folblutów) i znacznie wzrosła pula nagród – do 195 000 zł).

W tym roku nastąpiła jednak istna rewolucja. Jak poinformował na portalu trafnews.pl największy polski specjalista w zakresie wyścigów arabów w kraju i na świecie Michał Kurach, tegoroczna edycja otwartych Derby na torze służewieckim została przeniesiona na dzień rozgrywania Wielkiej Warszawskiej i odbędzie się w ramach globalnej serii UAE President Cup Arabian Purebred Classic Series, która została zaplanowana w 17 krajach: Tunezji, Marocco, Francji, USA, Włoszech, Szwecji. Niemczech, Niderlandii, Hiszpanii, Rosji, Belgii, Turcji, Wielkiej Brytanii, Polsce i Egipcie, Libii i Królestwie Arabii Saudyjskiej.

– „Dzięki wizjonerskiemu wsparciu i przewodnictwu Jego Wysokości Szejka Mansura bin Zayeda, UAE President Cup stał się największym i najbardziej wartościowym wydarzeniem w historii wyścigów koni arabskich – mówi Faisal Ahmed Al Rahmani, prezes IFAHR.”

Polski etap zaplanowano na dwa dni:

Sobota, 27 września:

Cztery gonitwy, trzy dla koni arabskich i jedna dla folblutów w różnych grupach wiekowych i na różnych dystansach, każda z dodatkowymi nagrodami w wysokości 10 000 euro od UAE President Cup.

Niedziela, 28 września:

Międzynarodowa gonitwa o Nagrodę Mosznej z dodatkową nagrodą 10 000 euro.

Główne wydarzenie: UAE President Cup Central European Arabian Derby z pulą nagród 150 000 euro, czyli ok. 640 000 zł. Jest to rekordowa kwota w historii polskich wyścigów konnych. Pula w Wielkiej Warszawskiej wraz premią firmy Westminster wyniesie 500 000 zł.

Zmiany, zmiany, zmiany

Przez ostatnich kilka sezonów największe sukcesy w pozagrupowych gonitwach dla koni czystej krwi odnosiły stajnie Macieja Kacprzyka i Cornelii Fraisl. Sytuacja diametralnie się zmieniła po wyjeździe Kacprzyka jesienią ub. roku na kontrakt do Dubaju. Jego stajnia na Służewcu została zamknięta. Zagraniczni właściciele albo zabrali z niej swoje konie, albo pozostawili w kilku służewieckich stajniach. Rekordzista toru na 1400 (1’31,6”) i 1600 m (1’45,5), sześcioletni Salsabill II oraz obiecująca czteroletnia klacz Legende du Pouy, przeszły do stajni bardzo ofensywnie nastawionej, młodej trenerki Claudii Pawlak. Najwyżej sklasyfikowany czterolatek Elevation Al Maury (76 kg) wygrał już w ub. roku dla Krzysztofa Ziemiańskiego Nagrodę Sambora (kat. A, 2200 m), a wysoko oceniany przez Kacprzyka Wijdaan (70,5) zapunktował w drugim starcie dla Macieja Jodłowskiego, zwyciężając dowolnie o 23 długości, w stylu rokującym na udział w President Cup w dniu Wielkiej Warszawskiej. Dwa dobrze zapowiadające się czterolatki polskiej hodowli Jana Głowackiego, Wiktus (75) i Elnizo (71,5), trafiły do stajni Janusza Kozłowskiego. Świetne wrażenie pozostawił zwłaszcza niepokonany w trzech startach Wiktus, który w biegu o Nagrodę Amuratha (kat. B, 2000 m) finiszował z ostatniego miejsca niczym folblut, pokonując końcowe 500 m w 32 sekundy. Jest wielce prawdopodobne, że Janusz Kozłowski może rozdawać karty w krajowych Derby (kat. A,3000 m), które zostaną rozegrane w niedzielę 27 lipca.

Trener Janusz Kozłowski (pierwszy z lewej) po zwycięstwie ogiera Wasmy Al Khalediah w Traf Warsaw Mile podczas Dnia Arabskiego 2024. Fot. Nie tylko Galop
Trener Janusz Kozłowski (pierwszy z lewej) po zwycięstwie ogiera Wasmy Al Khalediah w Traf Warsaw Mile podczas Dnia Arabskiego 2024. Fot. Nie tylko Galop

Jeśli już mowa o czterolatkach, to do sezonu 2025 zostało zgłoszonych jeszcze tylko sześć francuskich arabów: Lila des Vialletes (69), ogier Alzakira (68), Astonishing Grace (64), klacz HM Al Fayza ((63), ogier Cabaliros (59) i niesklasyfikowana w handikapie Hizia de Monalau. W tej sytuacji w gonitwach otwartych mogą się pokazać z dobrej strony, prócz Wiktusa i Elnizo, także inne konie polskiej hodowli: Wally (72) Altin (71,5 i, Largo Winch (71,5). Bardzo dobrze zapowiadają się również klacze: Szanti (69) i Win Win (69), dla których startem docelowym będzie najprawdopodobniej gonitwa Mlechy, Gazelli i Sahary (Oaks).

Stajnię Kozłowskiego, biorąc pod uwagę araby, należy uznać obecnie za najsilniejszą. Prym w niej wiodą ośmiolatki: drugi w handicapie generalnym Wasmy Al Kahlediah (82,5) i Rasmy Al Kahlediah (81,5), który w ostatnim starcie w ubiegłym roku sprawił sporą niespodziankę (był dopiero piątą grą -37,70), zdobywając Nagrodę Porównawczą (kat. A, 2400 m). Natomiast Wasmy Al khalediah wygrał dwa wyścigi w Szwecji na dystansach 1730 i 1500 m i okazał się najszybszy w Traf Warsaw Mile – Listed PA, 1600 m. Oprócz tych dwóch starszych tuzów, Kozłowski trenuje wspomniane trzy czterolatki Wiktusa, Elnizo i Win Win. Wanash wydaje się od nich słabszy.

Największa zmiana w porównaniu z ubiegłym rokiem nastąpiła w stajni Sergeya Vasyutova. Trenował on najpierw na Służewcu pięć arabów hodowli i własności Tomasza Mikołajczyka, m.in. derbistę Lexa, Williamsa oraz obiecującego trzylatka Largo Wincha. Na początku czerwca dołączył do stawki włoskiej hodowli 4-letni Nimrod, własności żony trenera, Julii Vasyutovej. Był on rewelacją sezonu. Wygrał trzy gonitwy, w tym Witraża (I gr.) i był drugi w Porównawczej. Jest obecnie koniem I grupy, ale jego potencjał wydaje się wyższy. W przedsezonowym handikapie generalnym plasuje się na czwartej pozycji (79,5).

Trener i jeździec zarazem Sergey Vasyutov trenował w ubiegłym roku tylko sześć arabów. Właściciele docenili jego bogate doświadczenie i dobre wyniki. Obecnie ma on pod swoją pieczą 19 koni czystej krwi. Gwiazdą stajni jest włoskiej hodowli pięcioletni Nimrod, którego właścicielką jest żona trenera, Julia Vasyutova. Fot. Traf Online
Trener i jeździec zarazem Sergey Vasyutov trenował w ubiegłym roku tylko sześć arabów. Właściciele docenili jego bogate doświadczenie i dobre wyniki. Obecnie ma on pod swoją pieczą 19 koni czystej krwi. Gwiazdą stajni jest włoskiej hodowli pięcioletni Nimrod, którego właścicielką jest żona trenera, Julia Vasyutova. Fot. Traf Online

Współpraca z T. Mikołajczykiem została zakończona. Lex i Wiliams nie zostały zgłoszone do sezonu, a Largo Wincha, przygotowuje w miejscowości Jaźwie pod Warszawą trenerka Kamila Urbańczyk.

Właściciele arabów docenili ambitnego trenera i jeźdźca zarazem. Przygotowuje on do sezonu już 19 koni czystej krwi: 17, których nazwy są w Biuletynie nr. 1/2025, oraz dwie czteroletnie francuskie klacze, które przybyły niedawno. O nich wspomniała w swej wypowiedzi Cornelia Fraisl. Oprócz Nimroda, trener liczy na czterolatki: siwka o mocnej budowie Baleegh A, dysponującą przyspieszeniem klacz Madeeha Al Shahania, oraz ogierka Sultana KB, który przybył niezajeżdżony, ale już obiecująco kłusuje.

Sergey Vasyutov wiąże duże nadzieje z liczną stawką młodych arabów (12 koni), spośród których najbardziej podobają mu się klacze po Mared Al Sahra, Super Story i Wieczorynka oraz ogier: potężny Szuler pod Nashwanie Al Khalidiah.

Cztery trzylatki hodowli i własności AKF Polska Sp. z o.o.: Basal, Mad, Maya i Rwada Al Khalediah, które wcześniej zostały zgłoszone do stajni trenera Emila Zaharieva, w końcu marca przeszły do stajni trenerki Małgorzaty Łojek. W stajni Macieja Jodłowskiego w porównaniu ze zgłoszeniami do biuletynu nr 1 nie ma już Kuby de Vere (został sprzedany) i Fifre Al Maury, którego właściciel zabrał na Bliski Wschód.

Strachy na Lachy, dwa francuskie wałachy?

Tuż przed Świętami do stajni C. Fraisl w Skarżycach przybyły dwa zagraniczne czterolatki należące do Sławomira Pegzy, znanego właściciela koni pełnej krwi angielskiej, który za wygranie przez Le Destiera Nagrody Prezesa Totalizatora Sportowego i Wielkiej Warszawskiej otrzymał przed dwoma laty tytuł Właściciela Roku. To będzie jego debiut na arabskiej „niwie”. Pierwszy z czterolatków, po topowym reproduktorze Al Mourtajezie, został wyhodowany w znanej w Polsce stadninie Mezagri (konie tej hodowli mają w drugim członie nazwy „de Bouzouls”) jako trzyletni wałach biegał we Francji, ale sukcesów nie odniósł. Jednak trenerka w niego wierzy, bo pięknie się prezentuje. Może jednak potrzebować czasu: – Nie biegał będąc trzylatkiem wcale tak źle. W tej samej gonitwie, w którym startowały także dwa araby, które przybyły niedawno do stajni Sergeya Vasyutova, on zajął 7 miejsce, a one 10 i 11. Natomiast drugi, syn także świetnego Mistera Ginoux, odznaczający się również trudnym charakterem, będzie dopiero poddany zabiegowi kastracji. Mam nadzieję, że zwłaszcza pierwszy z nich, jeśli oczywiście na to zasłuży, zostanie zgłoszony do otwartego wyścigu Derby dla arabów w dniu rozgrywania Wielkiej Warszawskiej – powiedziała nam trenerka.

Same tuzy w Nagrodzie Cometa

Podczas niedzielnej inauguracji, w arabskiej gonitwie dnia – Nagrodzie Cometa (kat. B, 2000 m) – zmierzą się konie ze ścisłej czołówki. W pięciokonnej stawce rola faworyta przypadnie ośmioletniemu, wspomnianemu już wcześniej francuskiemu ogierowi Rasmy Al Khalediah, rewelacyjnemu zwycięzcy Nagrody Porównawczej (kat. A), który miał wtedy dopiero piąte notowania (37,70 zł). Jego głównym rywalem wydaje się polskiej hodowli pięcioletni, trenowany przez Adama Wyrzyka Fragnar, zwycięzca Nagrody Michałowa (kat. A, 2800 m), który uzyskując pod Joanną Wyrzyk czas 3’14’, poprawił aż o 2,16 s rekord toru na tym dystansie, ustanowiony w 2023 roku przez derbistę Lexa.

Uważany przede wszystkim za średniodystansowca Rasmy Al Khalediah sprawił w końcówce sezonu 2024 sporą niespodziankę, wygrywając Nagrodę Porównawczą (2400 m). Fot. Tor Wyścigów Konnych Służewiec
Uważany przede wszystkim za średniodystansowca Rasmy Al Khalediah sprawił w końcówce sezonu 2024 sporą niespodziankę, wygrywając Nagrodę Porównawczą (2400 m). Fot. Tor Wyścigów Konnych Służewiec

Jedynym czterolatkiem w stawce jest wspomniany wyżej Elevation Al Maury. Poniesie on 3 kg mniej od bardziej doświadczonych rywali. Trudno powiedzieć, jak spisze się w sezonowym debiucie. Zwykle starsze konie są o tej porze roku lepsze. Ale nie należy zapominać, że to syn epokowego Dormane. Mniejsze szanse wydają się mieć ubiegłoroczny derbista Onyks, na którym pojedzie starszy uczeń Oskar Nowak bez bata, oraz grupowy Muhimin Muscat.

Gonitwy KOWR w tym sezonie dużo wcześniej

W porównaniu z ubiegłym sezonem na plus trzeba zaliczyć, że już przed inauguracją 27 kwietnia ogłoszony został plan gonitw specjalnych pod patronatem Krajowego Ośrodka Wspierania Rolnictwa. Obędzie się ich po 11 w Warszawie (od 18.05) i na Partynicach (01.05). Uprawnionych do startów w tym cyklu jest 51 koni. W sezonie 2024 pierwszą gonitwę KOWR we Wrocławiu rozegrano pod koniec czerwca, a w na Służewcu 27 lipca.

Przypomnijmy, że w tych specjalnych w wyścigach mogą brać udział konie wpisane do ksiąg stadnych uznanych przez WAHO (World Arabian Horse Organization), których rodowody nie zawierają żadnego z sześciu ogierów: Amer (SA), Baroud III (FR), Burning Sand (US), Dragon (FR), Saint Laurent (FR) i Tiwaiq (SA).

Podczas inauguracji sezonu pierwsza bomba pójdzie w górę o godz. 14.30. Gonitwa o Nagrodę Cometa zostanie rozegrana godzinę później.

Podziel się:

Facebook
Twitter
WhatsApp
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.