Reklama
Kontrowersyjny Piaff w Scottsdale

Aktualności

Kontrowersyjny Piaff w Scottsdale

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Piaff, fot. Edward V. Azuar
Piaff, fot. Edward V. Azuar

Dokładnie tydzień temu rozpoczął się jeden z najważniejszych pokazów dla koni arabskich w USA – 52. Scottsdale Show w Arizonie, który co roku gromadzi blisko 2000 koni czystej i półkrwi arabskiej (w pierwszym, zorganizowanym tam pokazie wzięło udział zaledwie 50!).

Na tegorocznym pokazie Polskę reprezentują dwa konie – dzierżawiony z Janowa Podlaskiego do Aria Arabians – Piaff i przebywająca w dzierżawie (w Palmetto Arabians) Wkra z Michałowa. W klasie Halter (w ręku), poza Wkrą, w Scottsdale występuje też sprzedana do USA w 2005 r. wyhodowana w Michałowie Elandra.
Trzyletnia Wkra, po kwalifikacji do finałów, zajęła wczoraj drugie miejsce, co dało jej prawo startu w ogólnym czempionacie klaczy starszych w niedzielę, 25 lutego. Przed Elandrą pierwsza konkurencja dopiero dziś, 24 lutego.

Najwięcej emocji, jak do tej pory, wywołał start Piaffa w nietypowej dla niego do tej pory konkurencji – tzw. Sport Horse in Halter (czyli koń sportowy prezentowany w ręku). W ocenie tej klasy bierze się pod uwagę następujące komponenty: głowa i szyja, ramię i pozycja siodła, kłoda, lędźwie i zad, nogi i kopyta, stęp, kłus, ekspresja ruchu, chęć do współpracy, ogólna harmonia, przydatność do pracy pod siodłem i zbalansowanie.

Okazuje się, że udział Piaffa w tej klasie wzbudził emocje nie tylko wśród uczestników forum polskicharabów.com, ale wywołał burzliwe dyskusje miłośników polskich koni również na forach zagranicznych! Dyskutowano przede wszystkim nad kondycją, w jakiej Piaff pojawił się w Scottsdale, sposobem jego prezentacji na tle innych startujących koni oraz nad trafnością ocen sędziów. Dla wielu kondycja, w jakiej Piaff występował w klasie SHIH była rażąco lekka, w porównaniu do kondycji hodowlanej, w jakiej prezentuje się konie w klasach Halter.

Oto jak udział ogiera w tej egzotycznej dla nas konkurencji skomentowała Marsha Parkinson, od wielu lat miłośniczka, hodowca, propagatorka i znawczyni polskich koni arabskich, właścicielka Canterbury Farm w USA:
„To dobry pomysł, że Piaff został zaprezentowany w tej klasie, moim zdaniem to dla niego lepsze miejsce niż „główne występy” w klasach Halter. W klasie, w której wystąpił, najważniejszy jest ruch, charakter i poprawność budowy z naciskiem na uzytkowość konia podczas gdy w rywalizacji Halter o wyniku często decyduje to, jak długa jest szyja, jak płaska linia górna czy egzotyczna jest głowa, a często też to, kto pokazuje konia. W klasach Halter niewiele myśli się o realiźmie.

Piaff to bardzo ładny ogier, został Wiceczempionem tracąc tylko 2/10 punkta do zwycięzcy. Przy dekoracji możnaby było łatwo zamienić oba ogiery miejscami – tak wyrównany był poziom pomiędzy obydwom ogierami. Uplasowanie się tak wysoko w ogólnej klasyfikacji jest już samo w sobie wielkim wyróżnieniem dla Piaffa” – mówi Marsha.

Z kolei specjalista w dziedzinie pokazów w USA – Jerzy Zbyszewski, znany wszystkim miłośnikom polskich koni arabskich w kraju i za granicą trener, założyciel ośrodka George Z Training Center, a przede wszystkim promotor wielu polskich koni za Oceanem specjalnie dla czytelników polskicharabów.com zechciał przybliżyć ciekawą genezę i specyfikę egzotycznej dla nas klasy, jaką jest Sport Horse in Halter oraz przekazać kilka istotnych uwag podsumowujących występ Piaffa w USA. „Chyba nie mylę się twierdząc, że janowski Piaff jest pierwszym koniem dzierżawionym z Polski do USA, który został pokazany w klasie Sport Horse In Hand (SHIH) – pisze Jerzy Zbyszewski. Zadebiutował na wyjatkowo prestiżowym pokazie jakim jest Scottsdale Show w Arizonie i wywalczył tytuł Wiceczempiona Ogierów.
Kategoria Sport Horse zrodziła się w USA z…frustracji właścicieli i hodowców. Od lat powszechnie narzeka się na system sędziowania koni w klasie w ręku (czyli „Halter”).

Z założenia jest to klasa hodowlana, podczas której oceniany jest eksterier konia. Narzekania hodowców i właścicieli koni dotyczą głównie olbrzymiej wagi, jaką sędziowie przypisują postawie „na stój”. W USA sztuka pokazywania konia „na stój” sięgnęła zenitu. Przeciwnicy uważają, że w ten sposób tuszuje się wady konia i trenerzy, którzy opanowali tę sztukę lepiej niż inni, mają większe szanse na zwycięstwo. Tak zrodziła się koncepcja Sport Horse. Jest to właściwie skrzyżowanie systemu prezentowania europejskiego z amerykańskim. Koń pokazywany jest przed sędzią w pozycji zrelaksowanej. Wyciąganie szyi, naprężanie grzbietu dla wyrównania jego linii jest niedozwolone. Po ocenie koń przeprowadzany jest w stępie na wyznaczonym, małym trójkącie, a potem w kłusie na dużym trójkącie. Innowacją jest również to, że koń otrzymuje ocenę punktową, która jest ogłaszana zaraz po ukończeniu występu. Nie ma więc oddzielnej klasy czempionatowej, a czempionem zostaje koń z najwyższą liczbą punktów. Zasadniczą różnicą między klasami Halter, a Sport Horse jest to, że konie oceniane są nie przez sędziow „arabskich” lecz ujeżdżeniowych. Jako że ujeżdżenie i „araby” to w USA dwa bardzo różne światy, eliminuje się w ten sposób jakąkolwiek stronniczość. Równocześnie sędziowie Sport Horse zwracają większą uwagę na cechy pokrojowe sprzyjające użytkowaniu konia pod siodłem. Gdy już jestem przy temacie konia użytkowego, to należy dodać, że klasy Sport Horse mają również swoje konkurencje pod siodłem. Konie pokazywane są na arenie, w grupie, w siodłach ujeżdżeniowych. Wymagane są przy tym chody dodane i skrocóne.

Przy okazji rozgrywania klas Sport Horse zwykle rozgrywa się konkursy ujeżdżenia na zasadach zatwierdzonych przez US Equestrian Federation, czyli takich samych, jak w konkursach otwartych.

Kategoria Sport Horse ma bardzo wielu zwolenników i jest obecnie najbardziej dynamicznie rozwijającą się dziedziną pokazów koni arabskich. Nie stawia się tu również wyśrubowanych wymagań dotyczących kondycji konia, nie stara się tuszować wad przez rozbudowywanie pewnych partii mięśniowych. Summa summarum jest to bardzo naturalny sposób pokazywania koni.

Wracając do pokazu w Scottsdale i debiutu Piaffa, to muszę przyznać, że wypadł on bardzo dobrze. Po pokazie, który miał miejsce w pierwszą niedzielę show, Piaff „odpoczywał” w stajni Grega Galluna. Codziennie jednak miał sporą grupę gości, którzy byli zainteresowani obserwowaniem ogiera pod siodłem. Tak więc raz dziennie Piaff wyruszał na ujeżdżalnię wsród gromady wielbicieli. Dosiadająca Piaffa amazonka prezentowała publiczności elastyczność chodów tego ogiera jak również pokusiła się o niewysokie skoki. Wszystko to utwierdzało obserwatorów w przekonaniu, jak bardzo utalentowany i wszechstronny jest ten syn Eldona i niezapomnianej klaczy Pipi” – napisał dla polskicharabów.com Jerzy Zbyszewski.

Piaff przygotowywany był, podobnie jak Wkra, w ośrodku Grega Galluna, a prezentowany przez Kristen Hardin. Wygrał klasę ogierów 6-letnich i starszych SHIH oraz został Wiceczempionem Ogierów.

To jego duży sukces, mimo to, wielu miłośników tego ogiera tęskni za widokiem takim, jak na tym filmie
Warto również wspomnieć, że w dotychczas rozegranych klasach zwycięstwo odniosły inne polskie konie przebywające w USA: urodzony już w USA i należący do Susan Copeland i J. Keeler – Kornwall (Monogramm – Kawalkada) wygrał klasę Arabian Western Pleasure (AATR), natomiast wyhodowany w Janowie Podlaskim Pilaster (Europejczyk – Pipi), należący do rodziny Wilett, świetnie się spisał, wygrywając klasę Western Seat Equitation w kategorii jeźdźców do lat 13.

Więcej wrażeń i komentarzy oraz galeria zdjęć z pokazu w Scottsdale wkrótce po zakończeniu imprezy w relacji naszego specjalnego korespondenta z USA!
Więcej zdjęć autorstwa Edwarda V. Azuara znajdziesz tutaj

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians