Reklama
Potomstwo Alwaro w Aneta Arabians

Aktualności

Potomstwo Alwaro w Aneta Arabians

Źrebię od kl. Pawica, fot. Mateusz Jaworski
Źrebię od kl. Pawica, fot. Mateusz Jaworski

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Źrebię od kl. Pawica, fot. Mateusz Jaworski
Źrebię od kl. Pawica, fot. Mateusz Jaworski

W ubiegłym tygodniu, w stadninie profesor Krystyny Chmiel – Aneta Arabians, położonej w okolicy Zamościa, urodziło się pierwsze potomstwo siwego ogiera Alwaro (Eukaliptus – Algora /Probat), hod. i wł. SK Janów Podlaski. Alwaro jako 6-letni, początkujący rozpłodowo ogier, po dwuletniej próbie dzielności na torze wyścigowym (współczynnik powodzenia 1,83 – biegał 13 razy i był 2 razy pierwszy), został przez janowską stadninę zaproponowany hodowcom prywatnym do dzierżawy.

Na przeglądach hodowlanych nigdy specjalnie nie przyciągał uwagi pani Krystyny Chmiel, stałej bywalczyni polskich stadnin arabskich. To jego pełny brat Aslan był mocno promowany i wysoko oceniany na pokazach. Lepiej też wypadł na torach, choć i Alwaro nie musi się wstydzić swojej kariery. Co ciekawe, w ich rodowodzie po żadnej stronie nie ma koni biegających.

Jednak podczas wizyty w Janowie w grudniu 2005 roku, profesor Chmiel lepiej przyjrzała się ogierowi Alwaro. Gdy stał w boksie stajni czołowej, w normalny roboczy dzień, skubiąc siano – opowiada pani Krystyna – miałam okazję lepiej mu się przypatrzeć, poobserwować go dokładnie. Urzekły mnie jego ogromne, czarne, dobrze rozstawione oczy, szerokie, wypukłe czoło, głębokie, szerokie ganasze, z bardzo dobrym przejściem w krótki pysio, co ogółem robi z niego ogiera z samczą, piękną głową. Wiele „eukaliptusów” późno dojrzewa, osycha z wiekiem – Alwaro jest tego najlepszym przykładem. Na początku nie podobała mi się jego gruba, „ogierowata” szyja, która jednak z czasem wyschła i wyszlachetniała.
Profesor Chmiel postanowiła skorzystać z genów Alwaro, który trafił do jej małej stadniny w Borowinie Sitanieckiej w lutym 2006 roku. Spędził tam 5 miesięcy, zostawiając trzy zaźrebione klacze arabskie: Pamelę (El Amor – Petunia/Alegro), Pawicę (Batyskaf – Pasterka/ Borysław) i Wendimię (Perlik – Walentyna/Monogramm). Pamela oźrebiła się 16 lutego, przynosząc szczęśliwej hodowczyni urodziwą klaczkę, z małą głową, wypukłym czołem, dużym okiem, i wklęsłą kością nosową. Nie minęła pełna doba, gdy siwa córka Batyskafa – Pawica, również urodziła klaczkę. Choć termin upływał dwa tygodnie później, źrebię jest zdrowe i silne. Ma ponadto dobrą linię górną, z wysoko osadzonym ogonkiem i podobnie jak matka – głęboką klatkę piersiową, mocny kościec i długą szyję.

Jak mówi profesor Chmiel: Pawica jest doskonałą matką, pomimo, że nie widzi. Opiekuje się źrebięciem w sposób szczególny, nie odstępuje go na krok, a głową popycha w stronę wymienia, nie ruszy się nawet z miejsca, dopóki mała nie przestanie jej doić.

Alwaro podczas I Jesiennego Pokazu Koni Arabskich, we wrześniu 2006 roku w Janowie Podlaskim, zdobył tytuł Czempiona Ogierów Starszych, otrzymując od sędziów 3×19 za typ i 3×19 za głowę i szyję, a za ruch – dwie 19-stki.

W tej chwili w SK Aneta Arabians przebywa janowski ogier Epolet (Ararat – Euza/Etogram), którego hodowczyni użyje po raz drugi, gdyż zostawił w poprzednim sezonie rozpłodowym bardzo dobrą, gniadą klaczkę Paletkę od Pameli, która jest szykowana przez właścicielkę na tegoroczny młodzieżowy pokaz w SO Białka.

 

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.