Reklama
Za kulisami Las Vegas

Aktualności

Za kulisami Las Vegas

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
fot. Urszula Łęczycka
fot. Urszula Łęczycka

Amerykański Puchar Hodowców (Arabian Breeders World Cup) odbył się w Las Vegas w miniony weekend (15-18 kwietnia), już po raz czwarty. Polskę reprezentowała jedynie janowska Pinga (Gazal Al Shaqab – Pilar/Fawor), dzierżawiona przez Frank & Frank Partners, spółkę utworzoną przez Franka Hennessey z Hennesssey Arabians i Franka Chisholma z Palmetto Arabians. Pinga zajęła drugie miejsce w swojej klasie (klaczy 6-8-letnich) i ostatecznie zdobyła tytuł Top Ten Klaczy Starszych. Główną nagrodę pokazu, Arabian Breeders Cup, odebrała Janinie Merz, właścicielka stadniny Om El Arab International. Aż trzy złote medale powędrowały do Ajman Stud.

Pokaz obserwowała Urszula Łęczycka, która podzieliła się swoimi wrażeniami z polskimiarabami.com:

Las Vegas jest bardzo ciekawą i, jak do tej pory, jedyną chyba imprezą łączącą pokaz w stylu europejskim czy bliskowschodnim z amerykańskimi realiami. I jest to, moim zdaniem, eksperyment bardzo udany. Mamy więc konie z USA, ale i z Europy oraz krajów arabskich, sędziowane przez panel sędziowski w większości spoza USA, metodami stosowanymi na pokazach ECAHO. Pokaz odbywa się w USA, co zdecydowanie odbija się na jego charakterze i organizacji. Przede wszystkim impreza imponuje profesjonalizmem i iście amerykańskim rozmachem. To co ją wyróżnia spośród wszystkich innych na świecie, to lokalizacja – praktycznie w centrum największego na świecie parku rozrywki, jakim jest Las Vegas. Arena usytuowana jest na parterze ogromnego luksusowego hotelu będącego miastem samym w sobie – aby dostać się w głąb lobby, należy przedrzeć się przez ogromne kasyno otoczone kilkunastoma restauracjami. Hotel posiada własne sklepy, kino, spa i jest na tyle duży, aby pomieścić wszystkich uczestników i widzów pokazu – jest to więc jedyny chyba na świecie pokaz, na który z własnego pokoju można dojechać… windą.

fot. Urszula Łęczycka
fot. Urszula Łęczycka

Duży wybór restauracji i barów w lobby hotelowym sprzyjał popokazowym spotkaniom. Niewątpliwie jest to ogromna zaleta tego miejsca. Sam hotel położony jest nieco na uboczu od centrum, Las Vegas Boulevard, co daje możliwość umieszczenia w nim części stajennej i wygodnego zaparkowania największych nawet koniowozów. Impreza będzie w przyszłym roku obchodzić swoje pięciolecie i jest już dobrze znana wśród mieszkańców Las Vegas (poza ABWC w hotelu South Point odbywają się także pokazy rodeo i pokaz koni lipicańskich).

Wstęp na pokaz jest dla publiczności, tak hotelowej, jak i spoza hotelu, zupełnie bezpłatny (poza sektorem VIP). Po wejściu na część pokazową, przechodzimy przez sporą powierzchnię targowo-wystawową oferującą przede wszystkim asortyment dla koni, ale również biżuterię i odzież, co dodatkowo przyciąga zwiedzających. O ile spory sektor VIP podczas każdej edycji wypełniony był praktycznie w całości gośćmi z całego świata, o tyle wydaje się, że w tym roku liczba obserwatorów na bezpłatnych trybunach była dużo większa niż w latach poprzednich – co dobrze wróży imprezie. Usytuowanie sektora VIP tuż pod bezpłatnymi trybunami sprzyja miłej atmosferze (podobnej do tej na pokazie w Aachen), gdzie każdy z każdym może swobodnie porozmawiać bez ustawiania muru obcesowych ochroniarzy przepędzających widzów jak najdalej od „celebrytów” – co niestety znamy z niektórych europejskich imprez.

fot. Urszula Łęczycka
fot. Urszula Łęczycka

Liczba koni wydaje się znacznie rosnąć z roku na rok. Tym razem organizatorzy zgotowali widzom i sędziom prawdziwy maraton – na pokazie stawiło się przeszło 200 koni, które oceniane były od czwartku do niedzieli, od 9:00 rano do godzin wieczornych (klasy kończyły się ok 18:00–20:00). Zdaniem niektórych obserwatorów, w przypadku takiej liczby koni i klas (oprócz „normalnych” klas czempionatowych rozgrywano również klasy wałachów, prezenterów-amatorów, futurity oraz liberty), w przyszłych latach imprezę należałoby wydłużyć, aby nie zmuszać widzów i sędziów do prawie dziesięciogodzinnego maratonu przez cztery dni. Jeżeli chodzi o organizację, to jeden z najlepiej funkcjonujących pokazów, jakie miałam przyjemność oglądać – sześciopunktowe sędziowanie moim zdaniem jest dużą zaletą, ponieważ daje sędziom większe pole do popisu podczas oceny budowy koni. Odrzucanie skrajnie wysokich i skrajnie niskich not wzbudzało nieco kontrowersji wśród uczestników (niewątpliwie to bolesne, jeśli koń uzyskuje jedną wybitną ocenę, której niestety nie zalicza się do oceny końcowej). Mnie osobiście metoda ta się podoba, przynajmniej w niektórych przypadkach eliminuje bowiem zbyt wysokie lub zbyt niskie sędziowanie – chociaż moim zdaniem panel sędziowski spisywał się bardzo dobrze, pomimo paru „kwiatków” (które przecież zdarzają się na każdym prawie pokazie), zwłaszcza w pierwszych sędziowanych klasach. Skład sędziowski (Debby Cain i Corky Sutton z USA, Murilo Kammer z Brazylii, Peter Pond z Australii, Marianne Tengstedt z Danii i Marie-Louise Van Wyk z RPA) „dotarł” się z czasem i moim zdaniem większość koni oceniono tak, jak na to zasługiwały. Szczególną przyjemnością – a wyzwaniem dla sędziów – był na pewno czempionat klaczy starszych, z dwunastoma wybitnej jakości klaczami, jak Eagleridge Passionata (Sanadik El Shaklan – River Oak Dimity/Arjai Summitt), hod. Eagleridge Arabian Farm, wł. Ajman Stud (z Frankiem Spoenle), Gloria Apal (Psytadel – SA Misha Apal/AS Natsir-Apal), hod. Swatam Arabians (z Bobem Boggsem), fantastycznej budowy Negma Al Shaqab (Safir – Kajora/Kaborr), hod. Al Shaqab Stud, półsiostra Gazala Al Shaqab (z Michaelem Byattem), ciekawa i bardzo poprawna Om El Beladeena (Al Lahab – Om El Benedict/Sanadik El Shaklan) z Om El Arab International czy wreszcie nasza polska Pinga, która nie odstawała jakością, ale nie była faworytką w porównaniu z tak znanymi konkurentkami.

fot. Urszula Łęczycka
fot. Urszula Łęczycka

Jeśli chodzi o czempionaty, nie było niespodzianek – od początku przewidywano, że będzie to pokaz zdominowany przez Ajman Stud i rzeczywiście, do Ajmanu pojechały trzy z sześciu przyznanych tu złotych medali. Przyznać jednak trzeba, że w tym roku Ajman przywiózł naprawdę bardzo dobre konie, które świetnie pokazane przez najlepszych prezenterów po prostu zasługiwały na tytuły. Prawdziwy „show” dał zwłaszcza Escape Ibn Navarrone-D (AS Sinans Pacha – Navarrone P/El Khadir P), hod. Dion Arabians – murowany faworyt na czempiona ogierów starszych. Mimo że nie jest to mój ulubiony ogier, to niewątpliwie był najbardziej „europejski” w swojej grupie, wyglądał i ruszał się fantastycznie, pokazany przez Franka Spoenle, który wprost wychodził z siebie, aby jak najlepiej zaprezentować podopiecznego. Nic dziwnego – właściciel, który na co dzień nie udostępnia ogiera do krycia, tylko podczas pokazu zaoferował sprzedaż stanówek po bardzo atrakcyjnej cenie, pod warunkiem że kontrakt, z numerem karty kredytowej, będzie odniesiony managerowi przed zakończeniem imprezy.

Na koniec uwaga innej natury, ale niemniej istotna – duże brawa dla Kristofa Heymansa dobierającego muzykę! Tak świetną oprawą muzyczną mógł się poszczycić mało który pokaz do tej pory, co szczególnie przydawało się, gdy przychodziło do podtrzymywania na duchu entuzjastycznie reagujących obserwatorów, dzielnie dopingujących swoich ulubieńców przez te długie godziny. W sektorze VIP padła wręcz idea wydania popokazowej płyty „The Best of…”.

Wyniki

Czempionat Klaczek Rocznych

Złoty medal
RD Marciena (QR Marc – NW Siena Psyche/Padrons Psyche), hod. Murray & Shirley Popplewell, USA
Srebrny medal
Kharalisa BPA (Khadraj NA – Rhapsody In Gold/Twinfir Extragold), hod. BP Arabians, USA
Brązowy medal
Bettina MP (WH Justice – Om El Belinda Estopa/Om El Shahmaan), hod/wł. Jon & Mindy Peters, USA

Czempionat Ogierków Rocznych

Złoty medal
Cavalli (DA Valentino – Aspyn/Padrons Psyche), hod. Robert D. & Sally J. Poling, USA
Srebrny medal
Faconnable (Marwan Al Shaqab – Francescaa/Besson Carol), hod. Fran & Gene Haskin & Michael Byatt, USA
Brązowy medal
SW Abraxas (Ever After NA – Midnight Pashahn/Magnum Psyche), hod. Greg & Veronica Cowdrey, USA

Czempionat Klaczy Młodszych

Złoty medal
Felicia RLC (Shael Dream Desert – Camelia K/Donatello K), hod. Haras das Paineiras, Brazylia, wł. Ajman Stud
Srebrny medal
RD Challs Angel (Magnum Chall HVP – Bey Angel TGS/Shahllenger), hod. Wind Dancer Farms, USA
Brązowy medal
Om El Excella (Al Lahab – Om El Bint Shaina/Sharem El Sheikh), hod. Om El Arab International, USA

Czempionat Ogierów Młodszych

Złoty medal
El Chall WR (Magnum Chall HVP – Major Love Affair/DS Major Afire), hod. Donald Camacho Jr, USA
Srebrny medal
OFW Magic Wan (Marwan Al Shaqab – Magna Prelude/Magnum Psyche), hod. Harold & Dolly Orr, USA
Brązowy medal
Troubadour PA (Magnum Chall HVP – Psyches Secret/Padron Psyche), hod. Pegasus Arabians Inc., USA

Czempionat Klaczy Starszych

Złoty medal
Eagleridge Passionata (Sanadik El Shaklan – River Oak Dimity/Arjai Summitt), hod. Eagleridge Arabian Farm, wł. Ajman Stud
Srebrny medal
Negma Al Shaqab (Safir – Kajora/Kaborr), hod. Al Shaqab Stud
Brązowy medal
Gloria Apal (Psytadel – SA Misha Apal/AS Natsir-Apal), hod. Swatam Arabians, Belgia

Czempionat Ogierów Starszych

Złoty medal
Escape Ibn Navarrone-D (AS Sinans Pacha – Navarrone P/El Khadir P), hod. Dion Arabians, Belgia, wł. Ajman Stud
Srebrny medal
Art Dekko TT (Audacious PS – HC Amareea/Echo Magnifficoo), hod. Dale L. & Gloria E. Hotchkiss, USA
Brązowy medal
Ever After NA (Sir Fames HBV – Entaicyng NA/Aicyng), hod. Robert L. & Dixie L. North, USA

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.