Reklama
Pride of Poland 2011: od 3 do 475 tysięcy euro

Aktualności

Pride of Poland 2011: od 3 do 475 tysięcy euro

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Mariusz Liśkiewicz wraz z Emmblą udzielają wywiadu. Fot. Krzysztof Dużyński
Mariusz Liśkiewicz wraz z Emmblą udzielają wywiadu. Fot. Krzysztof Dużyński

Wielki optymizm panował przed tegorocznymi Dniami Konia Arabskiego w Janowie Podlaskim. Wydawało się pewne, że kryzys minął – zapowiedzieli się kupcy z całego świata, gołym okiem było widać, że stolików VIP jest sporo więcej niż w zeszłym roku, a przybyli goście nie szczędzili komplementów pod adresem oferty aukcyjnej.

Tymczasem rzeczywistość okazała się nieco bardziej skomplikowana. Goście, owszem, dopisali, ale niektórzy przybyli tylko w jednym celu – by zawalczyć o aukcyjną gwiazdę Piacenzę. Inni z kolei postanowili przyjąć pozycję obserwatorów, bo nie włączyli się do licytacji. Początek aukcji nie zapowiadał nic dobrego, licytowanie szło jak po grudzie, a przy stolikach panowała głucha cisza. Wkrótce okazało się, że jest to aukcja niemal bez średnich cen! Płacono za konie albo bardzo dużo – 475 tys. euro za Piacenzę, 400 tys. za Palabrę, 150 tys. za Fabryszkę, 125 tys. za Panikę – albo kończyło się na najniższej oferowanej kwocie bądź też niewiele przekraczającej cenę rezerwową. Aukcjonerzy – Scott Benjamin i Ollie Fawston, pracowali w pocie czoła, by sprzedać jak najwięcej koni za jak najlepszą cenę, ale i tak końcówka aukcji wyglądała tak, że licytację rozpoczynano już od 5 tys. euro.

Zażartą walkę o Piacenzę – jedyny tak emocjonujący moment podczas tej aukcji – wygrał licytujący dla stadniny Royal Arabians z USA Greg Gallun. Przypomnijmy, że dwa lata temu wylicytował dla tego samego klienta embrion Pianissimy. Fabryszka, Palabra i Panika pojadą do Arabii Saudyjskiej. Klacz z okładki katalogu, Andaluzja, stała się własnością saudyjskiej stadniny Athbah Stud, za cenę 100 tys. euro. Pozostałe konie sprzedano za kwoty znacznie niższe. Niespodzianką okazała się tylko kara Sarbia (85 tys. euro, Wielka Brytania) – chyba nikt nie prorokował, że osiągnie tak dobry wynik.

Andaluzja z Wardem Bemongiem z Athbah Stud. Fot. Krzysztof Dużyński
Andaluzja z Wardem Bemongiem z Athbah Stud. Fot. Krzysztof Dużyński

Ogółem, spośród 29 oferowanych klaczy, sześć wróciło do stajni. Najniższe ceny kształtowały się na poziomie 8 tys. euro. Najwięcej koni nabył nieobecny w Janowie i licytujący przez telefon klient z Australii, ten sam, który poczynił wielkie zakupy także w roku 2006: wówczas za 13 koni zapłacił 866 tys. euro, w tym za Gehennę 180 tys., za Hulę 160 tys. oraz za Espadero 210 tys. Tym razem okazał się nieco bardziej oszczędny. Co prawda, kupił aż 8 koni z aukcji głównej i 6 z Selection Sale, ale najdroższy z nich kosztował go „jedynie” 60 tys. euro (białecka młodziutka Camilia), a najtańszy zaledwie 4 tys. (Efrodycja). Do nabywcy z Australii trafił także jeden z dwóch sprzedanych ogierów – Zigi-Zan (21 tys. euro). Drugi z nich, Celsjusz, pojedzie do Egiptu (20 tys. euro).

Wydaje się, że po tegorocznej aukcji można wysnuć wniosek, że coraz trudniej sprzedać starsze, choćby nawet bardzo zasłużone klacze, o klasycznym polskim rodowodzie. „Monogrammka” Egzonera „poszła” za zaledwie 40 tys. (do USA), matka Poganina Pohulanka za 35 tys. (do Belgii), córka Pesala i Emigrantki Endorra wróciła zaś do stajni. Kupcy szukają dziś przede wszystkim koni młodych, z przyszłością hodowlaną, ale i pokazową. Co do ogierów – jest jeszcze trudniej. Nawet utytułowane, młode gwiazdy, jak oferowany w tym roku Elmaran, nie znajdują chętnych, gotowych płacić za nie przyzwoite pieniądze. Wygląda na to, że rynek ogierów (a przy tym i stanówek) coraz bardziej się ogranicza, zamiast się rozwijać. Aukcja 2011, mimo trudnego przebiegu, okazała się jednak sukcesem finansowym. Aż pięć koni sprzedano za sumy sześciocyfrowe, a uzyskana kwota zbliżyła się do dwóch milionów euro: 1 993 500 (w tym 1 843 tys. z aukcji głównej i 150 500 euro z Selection Sale).

Jak zwykle pojawiły się w Janowie media, by relacjonować wydarzenie, jakim są Dni Konia Arabskiego, a zwłaszcza śledzić aukcyjne ceny (najlepiej rekordowe). I nie po raz pierwszy okazało się, że to, co dzieje się w Janowie jest dość trudne do zrozumienia dla osób, które nie zajmują się końmi arabskimi na co dzień. I tak w największej ogólnopolskiej gazecie przeczytaliśmy dziś, że w 2009 roku „nabywca kupił prawo do pokrycia klaczy przez wskazanego ogiera” (gdy tymczasem sprzedano wówczas embrion), że niespodzianką byli kupcy z Brazylii (podczas gdy żaden koń nie został w tym roku sprzedany do tego kraju), że ceny koni na Selection Sale sięgnęły kilkudziesięciu tysięcy euro (najwyższą kwotą było 21 tys. za Zigi-Zana, drugą ceną zaś 14 500 za Wegazę). Za wydarzenie aukcji uznano również sprzedaż Wieży Babel (która wg cytowanej gazety „wyróżnia się tym, że nie widzi na jedno oko”) za 20 tys. euro.

Prezydent Bronisław Komorowski w Janowie. Z lewej dyr. Marek Trela. Fot. Krzysztof Dużyński
Prezydent Bronisław Komorowski w Janowie. Z lewej dyr. Marek Trela. Fot. Krzysztof Dużyński

Swoją drogą, Janów podczas Dni Konia Arabskiego staje się na kilka dni enklawą, do której z trudem docierają wieści ze świata. Szkoda, że odświętna wizyta Prezydenta RP, która podniosła i tak wysoką rangę imprezy, nie pozostała jedynym newsem zaprzątającym uwagę obecnych. Niestety, musieliśmy także zmierzyć się z ponurymi informacjami, które w taki czy inny sposób dotyczyły Janowa: najpierw o tąpnięciu na giełdach, potem o samobójstwie prominentnego niegdyś polityka, który bywał przyjmowany w Janowie z honorami jako minister rolnictwa, a następnie o morderstwie popełnionym na parkingu obok stadniny. Los zadbał o to, by radość ze święta, jakim jest spotkanie miłośników koni arabskich z całego świata, nie pozostała niezmącona…

Zobacz pełne wyniki Czempionatu Narodowego oraz aukcji Pride of Poland! Czytaj relację Rafała Czarneckiego w dziale Pokazy: Czas żniw. Dni Konia Arabskiego 2011, ze zdjęciami Wiesławy Bałut i Marty Baranowskiej

Galeria zdjęć koni z oferty Pride of Poland – Ewa Imielska-Hebda
Galeria zdjęć koni z oferty Pride of Poland – Marta Baranowska
Galeria zdjęć zwycięzców Czempionatu Narodowego – Sylwia Iłenda
Kronika towarzyska

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.