Reklama
Pół miliona euro z Zimowej Aukcji w Michałowie

Aktualności

Pół miliona euro z Zimowej Aukcji w Michałowie

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Fot. Ewa Imielska-Hebda
Fot. Ewa Imielska-Hebda

II Zimowa Aukcja Koni Arabskich Czystej Krwi w Michałowie (9.12.2017) zakończyła się wynikiem pół miliona euro. Sprzedano 36 koni (spośród 40 „lotów”), w cenach od 80 tys. euro, które za klacz Larandę (Ekstern – Larissa/Eukaliptus) zaoferował kupiec z Egiptu, do 320 euro za kuca Lucky’ego, który znalazł nowy dom w Arabii Saudyjskiej. W sumie aż 50 osób wpłaciło wadium (zakupów dokonało 30 z nich), m.in. z Izraela, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Włoch, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Rumunii, Ukrainy i oczywiście z Polski.

 

Equator, fot. Ewa Imielska-Hebda
Equator, fot. Ewa Imielska-Hebda

Zanim jednak rozpoczęła się licytacja, zaproszeni goście obejrzeli pokaz ogierów, które w sezonie 2018 będą w ofercie Europejskiego Centrum Rozrodu Koni w Michałowie. „Zaproszeni goście” to istotny szczegół, jako że w tym roku na imprezę wejść mogły wyłącznie osoby dysponujące imiennymi zaproszeniami. Dzięki temu gospodarze byli w stanie zapewnić wszystkim obecnym miejsca siedzące i poczęstunek. Zaproszenia rozesłano do hodowców, ale i inni chętni mogli się zapowiedzieć telefonicznie. Ci, którzy z zaproszeń skorzystali, nie byli zawiedzeni – oprawa pokazu i aukcji mogła śmiało rywalizować z tego typu imprezami organizowanymi w Europie. W ogromnej michałowskiej hali postawiono namiot z oddzielnym wejściem, który zagwarantował przybyłym dużo większe wygody niż w poprzednich latach – przede wszystkim wygodne krzesła przy elegancko zaaranżowanych stołach i…. ciepło. W tym roku nie trzeba już było siedzieć w kurtkach, czapkach i szalikach, by wytrzymać do końca licytacji. Prócz parasoli grzewczych, zainstalowano także ekrany, na których wyświetlano filmiki towarzyszące prezentacji ogierów oraz film reklamowy stadniny.

 

Parada Ogierów

 

Fot. Jarosław Sokołowski
Fot. Jarosław Sokołowski

Prezentacja ogierów przebiegła według prawdziwie amerykańskich wzorców, z towarzyszeniem świateł laserowych i „mocnego brzmienia” muzycznego. Pokaz otworzył michałowski nestor Ekstern, przywitany gorącymi brawami. Leciwy (dwudziestotrzyletni) ogier, choć widać, że nie młodzieniaszek, to jednak wydaje się być w całkiem niezłej formie. W rewelacyjnej formie była na pewno najbardziej oczekiwana gwiazda Parady – ogier Equator, który zamknął pokaz. Nawet na niewielkiej przestrzeni, jaką konie i prezenterzy mieli do dyspozycji, Equator udowodnił, że nie brak mu charyzmy i że tytuł srebrnego czempiona ogierów starszych, który przywiózł niedawno z Paryża, w pełni mu się należał. Dwuletnia dzierżawa nie odbiła się negatywnie na jego kondycji – przeciwnie, dzierżawca (Aljassimya Farm) doskonale zadbał o należyte przygotowanie konia, którego, jak wszyscy widzieliśmy, rozpierała energia, jak na młodego ogiera przystało.

 

Aja Angelo, fot. Ewa Imielska-Hebda
Aja Angelo, fot. Ewa Imielska-Hebda

W sumie podczas Parady Ogierów zaprezentowano 18 reproduktorów: poza Eksternem i Equatorem na ring wkroczyły: Ganges, El Omari, Empire, Forman, Złoty Medal, Medalion, Eryks, sprowadzony na sezon 2018 do Polski przez Al Khalediah Stud Poland syn El Dorady El Palacio VO, przebywający w dzierżawie w Michałowie od ub. sezonu Sahm El Arab, homozygotyczny kary Nadi Al Khalediah (wł. Black Beaty Partnership), należący do Al Baydaa Stud Aja Angelo, Muranas Jassehr z niemieckiej stadniny Murana, Eternal z Małej Wsi, Shams Sharav AA (wł. Ariela Arabians), a wreszcie Kabsztad i Morion, który podobnie jak Equator powrócił z 2-letniej dzierżawy do Kataru. Jak widać, klienci Centrum Rozrodu Koni będą mieć w tym roku szeroki wybór ogierów. Tylko niektóre z nich zostaną użyte także w Michałowie.

 

Zimowa Aukcja

 

Laranda, fot. Ewa Imielska-Hebda
Laranda, fot. Ewa Imielska-Hebda

Ledwie goście zaczerpnęli tchu po emocjach Parady Ogierów, bez zbędnej zwłoki rozpoczęto licytację. Aukcję ze swadą prowadził prezes SK Michałów Maciej Paweł Grzechnik, który świetnie się w tej roli sprawdza, zapewniając swobodną, przyjacielską atmosferę. Pomocą służyli mu dwaj młodzi ringmani i trzeba przyznać, że licytacja szła bardzo sprawnie, bez nużących przerw, a i emocji nie brakowało. Klacz z nr 1, Wiwerę (Empire – Waranga/QR Marc), kupił za 21 tys. euro klient licytujący, nomen omen, z nr 21. Jak się okazało, Wiwera trafi do Izraela, choć licytator zachęcał polskich hodowców do aktywniejszego udziału: „Chyba nie pozwolicie, aby taki koń wyjechał z kraju!”. Następna w kolejności Expressja TV (El Omari – El Medina/Gazal Al Shaqab) również nie zostanie w Polsce, bo wylicytował ją klient z Emiratów Arabskich. Klacz kosztowała go 26 tys. euro. W Polsce znalazła za to nowy dom Wieża Czarów (Vitorio TO – Wieża Marzeń/Ekstern), której cena ustabilizowała się na poziomie 40 tys. euro. Trzy pierwsze, sprzedane za bardzo przyzwoite kwoty konie, „ustawiły” dalszy ciąg licytacji. Jak wiemy, początek aukcji zawsze jest ważny, bo pokazuje, czy oferta spotyka się z zainteresowaniem. Najwyższa kwota aukcji padła podczas licytacji lotu 5 – Larandy. Chętnych na jej zakup było kilku i tym razem cena okazała się wystarczająca, by klacz zmieniła właściciela. Jak pamiętamy, podczas Pride of Poland 2017 zaoferowano za nią 50 tys. i klacz wróciła do stajni.

 

Emmona, fot. Ewa Imielska-Hebda
Emmona, fot. Ewa Imielska-Hebda

Od momentu ogłoszenia listy aukcyjnej emocje wzbudzała także sprzedaż klaczy Emmona (Monogramm – Emilda/Pamir), młodzieżowej czempionki świata z roku 2000. Ostatniego źrebaka dała w roku 2008, tak więc szanse na jej dalszą karierę reprodukcyjną są, mówiąc oględnie, niewielkie. Niemniej jednak są w tej branży właściciele, którzy chętnie dodają do swej kolekcji starsze, słynne klacze. Taką właśnie kolekcjonerką jest Shirley Watts, i to ona – poprzez obecnego w Michałowie swego przedstawiciela – zakupiła Emmonę za 45 tys. euro. Jeszcze przed licytacją goście żartowali, że – o ile Emmona znajdzie nabywcę – możemy się wkrótce spodziewać znanej nam już z ubiegłego roku narracji o „ratowaniu koni”. Słuszność tych przewidywań bardzo szybko się potwierdziła. Dodajmy, że Emmona prezentowała się doskonale, podobnie jak i inne michałowskie matrony, które zyskały dla siebie niedawno osobną stajnię i wybieg. Ernestyna, Zagrobla, Gaskonia, Palmira, nie niepokojone przez młodsze, energiczniejsze koleżanki, spędzają czas otoczone troskliwą opieką. Zagrobla odwdzięczyła się zresztą w tym roku tytułem Narodowej Wiceczempionki Klaczy Starszych.

 

Fot. Ewa Imielska-Hebda
Fot. Ewa Imielska-Hebda

Humorystyczny akcent nastąpił podczas licytacji lotu 10 – Czarnej Perły (Vitorio TO – Chimera/Emigrant). „To najlepsza klacz swego rocznika, wg specjalistów magazynu Świat Koni”, oświadczył prowadzący aukcję prezes Grzechnik. „I dlatego sprzedajemy ją za odpowiednią cenę, 5 tys. euro”. Tyleż właśnie zaoferował kupiec z Polski i klacz została sprzedana. Do lotu 13 włącznie wszystkie konie znajdowały nabywców. Dopiero Emmbla (Al Maraam – Embra/Monogramm), lot 14, powróciła do stajni, gdyż nikt nie podjął licytacji przy cenie wywoławczej 35 tys. euro.

 

Z pięciu zaoferowanych stanówek og. Ekstern (cena wywoławcza 5 tys. euro), sprzedały się cztery. Ogiery osiągnęły ceny od 1500 do 3300 euro, wałachy – od 1200 do 1300.

 

„Kontrowersje”

 

Fot. Ewa Imielska-Hebda
Fot. Ewa Imielska-Hebda

Jeszcze przed aukcją doszło do próby „strollowania” imprezy przez nieprzychylne media, które za stacją RMF FM („Kontrowersje wokół kolejnej aukcji w stadninie koni w Michałowie”*) rozdzierały szaty, że w ofercie „znalazły się m.in. źrebne klacze, noszące w sobie potomstwo wybitnych ogierów, m.in. Ekstern czy Equator, który niedawno został wiceczempionem świata”* i że „eksperci sądzą, że wyprzedawanie takiego materiału genetycznego może być niekorzystne dla hodowli”*. A nawet że: „Sprzedaż ciężarnych klaczy stanowi ryzyko, że potomstwo słynnych ogierów trafi w obce ręce, co oznacza dla Polski wyprzedaż materiału genetycznego”*. Ktoś, kto to napisał, uważa najwyraźniej, że klienci ustawiają się w kolejce po klacze źrebne najsłabszymi ogierami. Tak mogą pisać o branży, w której niebagatelną rolę pełnią marzenia, ludzie mający zerowe w niej rozeznanie i opierający się wyłącznie na niewymienionych z nazwiska „ekspertach”, albo świadomie kierujący się złą wolą. Czy rzeczywiście ceny były rażąco niskie? Czy 80 tys. euro za Larandę to strata dla hodowli?

 

Przetarg w Michałowie, październik 2011, fot. Krzysztof Dużyński
Przetarg w Michałowie, październik 2011, fot. Krzysztof Dużyński

To, że ceny są inne od dawnych „przetargowych”, to fakt. Na przetargach w Michałowie za czasów dyr. Białoboka można było kupić córkę og. Ekstern za… 18 tys. zł (patrz: przetarg z dn. 29.10.2011). Jednak sprzedaż „kopertowa” (poprzez oferty wrzucane do urny i akceptowane lub nie przez prezesa) należy do przeszłości, podobnie jak i ceny na tym poziomie. Wynik II Zimowej Aukcji wskazuje na to, że hodowcy już się z tym pogodzili i są gotowi płacić więcej. A czy rację mają tajemniczy „eksperci” twierdzący, że nie należy sprzedawać źrebnych klaczy? „Zawsze sprzedaje się klacze źrebne, i to wybitnymi reproduktorami, bo to zwiększa ich wartość. Jeżeli klacz nie zaźrebiła się, wycofuje ją się z aukcji lub zamieszcza adnotację „She sells open”, ale taka sytuacja jest wyjątkiem”, tłumaczy prof. Krystyna Chmiel na Facebooku osobom powielającym przytoczone wyżej zarzuty. „Potomstwo Eksterna sprzedaje się w bardzo różnych cenach – komentuje z kolei prezes Maciej Grzechnik. – Jeśli zaś chodzi o tzw. rekordy cenowe, to my nie jesteśmy od bicia rekordów, bo hodowla to nie sport. Konkretny kupiec uznał, że suma 80 tys. euro jest adekwatna do jakości klaczy, którą zamierzał kupić, a którą my zaoferowaliśmy. To, że jest to więcej, niż mogliśmy uzyskać podczas Pride of Poland, świadczy o tym, że i klacz jest dobra, i nasza oferta jest trafiona”.

 

Prowadzący Zimową Aukcję Prezes Maciej Grzechnik, fot. Ewa Imielska-Hebda
Prowadzący Zimową Aukcję Prezes Maciej Grzechnik, fot. Ewa Imielska-Hebda

„Pride of Poland to aukcja wszystkich stadnin skierowana głównie do zagranicznych klientów. Naszej aukcji przyświeca inna idea. Zgrupowaliśmy miesięczne przetargi niejako w jeden blok. Umieściliśmy na liście klacze, których wartość szacowaliśmy na mniej więcej do 50 tys. euro. Plus wałachy czy kucyki. Dla niektórych klaczy z naszej listy nie byłoby miejsca nie tylko na Pride of Poland, ale nawet na Summer Sale” – dodaje Hanna Sztuka, dyr. ds. hodowli w Michałowie. „Sprzedajemy konie, które są, w przypadku klaczy, nadwyżką hodowlaną, a ponadto ogiery i wałachy, które nie są nam do hodowli potrzebne – potwierdza prezes Grzechnik. – Sprzedaży bez specjalnej oprawy nie nazywamy u nas w stadninie aukcjami, choć również odbywają się w drodze otwartej licytacji. Aukcją nazywamy wyłącznie sprzedaż zimową, której towarzyszy impreza hodowlana, czyli pokaz ogierów”.

 

Ekipa przygotowująca aukcję, fot. Jarosław Sokołowski
Ekipa przygotowująca aukcję, fot. Jarosław Sokołowski

Na zarzuty mediów dotyczące cytowanych wyżej „kontrowersji” wokół sprzedaży klaczy źrebnych, prezes Grzechnik odpowiada: „Funkcjonowanie stadnin koni arabskich wywołuje kontrowersje tylko u ludzi, którzy nie mają pojęcia o ich działalności. Po pierwsze, nie możemy oferować klaczy źrebnych ogierami niewybitnymi, bo takich ogierów nie mamy. Tak, są źrebne Eksternem czy Equatorem, bo po to właśnie te ogiery zostały wyhodowane, by nimi zaźrebiać klacze. Po drugie, staramy się, poza nielicznymi wyjątkami, oferować wyłącznie klacze źrebne. Jeśli ktoś ma pretensje o sprzedaż źrebnych klaczy, to znaczy, że nie wie, co za bajki opowiada. Po co byłoby w Michałowie Centrum Rozrodu Koni? Od ekspertów się tego nie dowiemy. A skoro pojawiło się pytanie, czy kupcy „będą mogli wyłożyć za konie tyle pieniędzy, ile są w rzeczywistości warte”, to odpowiedź już znamy: tak, byli w stanie i zostawili u nas pół miliona euro. Proszę pokazać przetarg, na którym osiągnięto taki wynik! Jeszcze nie tak dawno klacze po og. Ekstern sprzedawano za mniejsze sumy, niż ta, za którą my oferujemy jego stanówki. Swoją drogą, zadziwiające jest, że w ostatnich rocznikach w Michałowie było zaledwie po dwie, trzy sztuki jego potomstwa. Dziś, uznając jego wybitne walory jako reproduktora, oczekujemy kilkunastu sztuk jego potomstwa. Ekstern jest zresztą w znacznie lepszej formie, niż był, kiedy objąłem kierownictwo stadniny. Zmieniliśmy mu żywienie, tryb życia, chodzi teraz luzem, a nie w karuzeli. I trzeba przyznać, że ogier odżył”.

 

Rozlewiska nad Nidą, fot. Jarosław Sokołowski
Rozlewiska nad Nidą, fot. Jarosław Sokołowski

Przypomnijmy, że w ub. roku Zimowa Aukcja w Michałowie przyniosła stadninie 404 tys. euro, wygląda więc na to, że impreza zyskuje zwolenników i renomę, choć odbyła się dopiero druga jej edycja.

 

Nie jest niespodzianką, że o sukcesie II edycji aukcji z mediów, które martwiły się „kontrowersjami” wokół niej, nic a nic się nie dowiedzieliśmy. I tu przychodzi na myśl tytuł filmu Jerzego Skolimowskiego „Najlepszym rewanżem jest sukces”.

————————————————————————-

 

*http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-kontrowersje-wokol-kolejnej-aukcji-w-stadninie-koni-w-michal,nId,2475616
*https://www.wprost.pl/kraj/10091482/kontrowersje-wokol-aukcji-w-stadninie-problemem-lista-koni-na-sprzedaz.html
*http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kolejne-kontrowersje-wokol-stadnin-w-michalowie-i-janowie-podlaskim/7ktxt6b
* http://www.rp.pl/Kraj/171208978-Stadniny-arabow-szykuja-kontrowersyjne-wyprzedaze.html

 

Artykuł w wersji angielskiej do pobrania jako PDF»

 

 

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.