Reklama
Po Pradze – Waldemar Bąk zabiera głos

Aktualności

Po Pradze – Waldemar Bąk zabiera głos

Vinci, Brązowy Medal Ogierów Młodszych, fot. Sylwia Iłenda
Vinci, Brązowy Medal Ogierów Młodszych, fot. Sylwia Iłenda

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email

Po zakończeniu pokazu w Pradze do redakcji portalu polskiearaby.com zwrócił się Waldemar Bąk – jeden z polskich hodowców i wystawców uczestniczących w wydarzeniu. Jego 2-letni ogier Vinci zdobył w Pradze pierwsze miejsce w klasie, a później brązowy medal w czempionacie ogierów młodszych. Waldemar Bąk poprosił o opublikowanie jego osobistych wrażeń i odczuć związanych z wynikami pokazu:

Przede wszystkim chciałbym szczerze pogratulować panu Jarosławowi Lacinie kolejnej świetnie zorganizowanej i przeprowadzonej na wysokim poziomie edycji pokazu. Doceniam oprawę wydarzenia, w którym po raz kolejny uczestniczyłem osobiście – w tym roku z moim najlepszym ogierkiem. Za organizację przyznałbym panu Jarosławowi pokazową „dwudziestkę” – również za ruch, jaki zaprezentował w „rundzie honorowej” na zakończenie pokazu. Ze smutkiem i konsternacją jednak przyjąłem poziom i logikę sędziowania przez niektórych sędziów oceniających pokaz międzynarodowy w tym roku. Niezrozumiała według mnie jest postawa sędziów, której musiał doświadczyć mój koń, a ja jako hodowca i właściciel. Krzywdzący i niekonsekwentny jest wybór sędziów wskazujących w klasie, zdecydowanie, zwycięzcę, który dzień później znacząco przegrywa z rywalem, ocenionym dzień wcześniej w tej klasie – zdecydowanie i słusznie – niżej, ze względu na widoczne nawet dla laików wady budowy uniemożliwiające poprawny ruch. Pomijając fakt, że jestem w tej sytuacji stroną zaangażowaną – jaka nauka płynie z takiego sędziowania dla obserwatorów chcących zaznajomić się z zasadami oceny tej rasy? Moim zdaniem niektórym sędziom zaproszonym w tym roku do Pragi przydałoby się szkolenie z oceny prawidłowości budowy koni i konsenwencji własnych wyborów. Ciekaw jestem, który z tych sędziów-hodowców użyłby bez wahania złotego medalisty czempionatu ogierów młodszych, bez obaw o prawidłową budowę przyszłego źrebaka? Również doceniam konie z ładną głową, ale byłbym wdzięczny za ocenianie w czempionatach całości konia lub też – po prostu konia, a nie jego właściciela. Rezultaty tegorocznego międzynarodowego pokazu w Pradze, a także innych międzynarodowych pokazów ostatnich sezonów nasuwają również pytanie o – zamierzoną czy nie – dyskryminację polskich ogierów jako przyszłych utytułowanych reproduktorów. Rozumiem, że sprzedaż nasienia kilku słynnych ogierów to spory biznes dla zaangażowanych w to osób, ale dla dobra hodowli wypadałoby dać szansę zaistnienia na arenie międzynarodowej większej liczbie młodych ogierów – promując je dobrymi i sprawiedliwymi ocenami na pokazach. To powinno być w interesie uczciwych sędziów-hodowców.

Zdaję sobie sprawę, że moje konie mogą ponieść konsekwencje tych słów na kolejnych pokazach, ale i tak w ostatnim czasie ich wyniki nie przekładają się na ceny sprzedaży koni – dobre konie z mojej stajni sprzedają się za dobre ceny, niezależnie od kariery pokazowej, bo kupujący potrafią docenić ich jakość. Z dotychczasowych moich doświadczeń wynika też, że szanse pokazowe koni dziwnie wzrastają po sprzedaży z Polski za granicę – przykładem ostatnich sezonów jest klacz Shira, złota medalistka pokazu na Bliskim Wschodzie zaledwie dwa miesiące po jej sprzedaży, podczas gdy w barwach mojej stadniny nie osiągnęła więcej niż 4. miejsce w czempionatach.

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.