Reklama
Piaff – koń barokowy

AktualnościHodowla

Piaff – koń barokowy

Ogier Piaff, fot. Ewa Imielska-Hebda
Ogier Piaff, fot. Ewa Imielska-Hebda

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email

Zdecydowanie zbyt często żegnaliśmy w ostatnich latach zasłużone ogiery czystej krwi arabskiej, szczególnie gdy miały one czysto polski rodowód, co w dzisiejszych czasach staje się rzadkością porównywalną ze znalezieniem bursztynu na plaży lub grudki złota w strumieniu. W wielu miejscach ukazało się już wspomnienie o tym ogierze, gdzie przytaczano jego osiągnięcia pokazowe, nie chcę więc tego powtarzać. Spróbuję natomiast rzucić na niego snop światła z nieco innej strony.

Piaff pod Agnieszką Woźniak w klasie Polski strój historyczny, fot. Ewa Imielska-Hebda
Piaff pod Agnieszką Woźniak w klasie Polski strój historyczny, fot. Ewa Imielska-Hebda

Mam go przed oczyma, kiedy z grzywą zaplecioną w siatkę i szyją wdzięcznie wygiętą w łuk, w siedemnastowiecznym rzędzie, okryty kapą w deseń z przewagą czerwieni i złota, startował w IV Jesiennym Pokazie Koni Arabskich w Janowie Podlaskim we wrześniu 2009, w konkursie „Polski strój historyczny”. Dosiadany przez Agnieszkę Woźniak w sukni utrzymanej w tym samym stylu, demonstrował we wszystkich trzech chodach ruchy „paradne”, wyokrąglone, z nadgarstka, czym jeszcze bardziej upodabniał się do konnych portretów królów Władysława IV i Jana Kazimierza. Sędziom najwidoczniej też się spodobał, gdyż ten konkurs wygrał, a wtedy z widowni padło określenie „to barokowy koń” – nie pamiętam, kto go użył.

Piaff w klasie pod siodłem w Janowie Podlaskim, fot. Ewa Imielska-Hebda
Piaff w klasie pod siodłem w Janowie Podlaskim, fot. Ewa Imielska-Hebda

W ogóle Piaff cechował się dobrą jezdnością i w okresie rozgrywania konkurencji pod siodłem Jesiennych Pokazów (lata 2006-2013) i Sportowych Mistrzostw Polski Koni Arabskich w Janowie Podlaskim (lata 2009-2014) brał udział także w innych konkursach, np. ujeżdżenia czy Classic Pleasure, ale, pewnie z powodu „barokowych” chodów, nie osiągał w nich wysokich lokat. Podczas treningu wyścigowego znacznie przekroczył średnią swojego rocznika (współczynnik powodzenia 1,69). Pod względem jezdności pobił go na głowę syn – Alert s. 2005 (od Andaluzja).
Alert, podobnie jak ojciec, zdobył tytuły Czempiona Polski Ogierów Młodszych i Starszych (odpowiednio w latach 2006 i 2010), ale wykazał rzadko spotykany talent do dyscypliny ujeżdżenia, do tego stopnia, że zagrał się do poziomu Konkursu Św. Jerzego, i to w konkurencji z „dużymi” końmi.

Piaff, fot. Ewa Imielska-Hebda
Piaff, fot. Ewa Imielska-Hebda

W polskiej hodowli państwowej używane były dwa ogiery po Piaff – Alert i Albedo sk.gn. 2006 (od Albigowa). Alert cechuje się dużą urodą – ma duże, czarne oko, małe uszki, krótką głowę i wyraźnie zaznaczony ganasz; pięknie się też rusza. Na początku jednak nie zawsze przekazywał tę urodę na potomstwo, stąd użyty był dość oszczędnie – z wiekiem jednak, jak wino, nabrał szlachetności i daje coraz lepsze przychówki – w Białce dochował się już następcy, og. Palert gn. 2018 (od Pericola). W Janowie znów zachwyca jego córka Beatrice s.2020 (od Beira).

Albedo miał mniej typową głowę, okazał się też trudny w obsłudze, więc został sprzedany – co ciekawe, nabywcy (sloweńska stadnina Vineyard Arabians) są zachwyceni tak nim, jak i jego przychówkiem.

Piaff w klasie w damskim siodle, fot. Ewa Imielska-Hebda
Piaff w klasie w damskim siodle, fot. Ewa Imielska-Hebda

I tu wraca temat poruszany przeze mnie już niejednokrotnie – kwestia kontynuatorów rodu, w tym wypadku rodu Ilderima or.ar. Do tej pory wydawało się, że ten ród jest stosunkowo dobrze reprezentowany w stadninach pod nadzorem KOWR – oprócz odgałęzienia idącego przez Piaffa jest do dyspozycji także przedstawiciel sublinii założonej przez Pesala, równie jak on urodziwy i utytułowany Palatino s. 2006 (od Palmeta). Sęk w tym, że ani Piaff, ani Palatino, nie mają tak wyrafinowanych głów, jakie są aktualnie modne. Dlatego Piaff sporadycznie dostawał do krycia pojedyncze klacze, a Palatino w sezonie 2021 nie pokrył ani jednej. Ktoś parsknąłby: „W czym problem? Pobrać nasienie, zamrozić i po sprawie!” Tylko że przydatność nasienia do mrożenia jest osobniczą cechą ogiera, a u Piaffa akurat nie wyglądało to najlepiej.

Piaff, fot. Ewa Imielska-hebda
Piaff, fot. Ewa Imielska-hebda

Dlatego apeluję do hodowców, aby nie sugerowali się bieżącymi modami i nie wyprzedawali pochopnie pozostałych w stadninach ogierków po Piaffie. A trochę go zostało – najlepiej rokuje przebywający aktualnie w treningu wyścigowym Agusan s. 2019, syn przepięknej Adelity, o słodkim spojrzeniu i charakterze. W Janowie są też w zasięgu ręki 4 ogierki z rocznika 2021. A w Michałowie w tym roku zdążyło jeszcze przyjść na świat troje źrebiąt po Piaffie – w tym dwa ogierki! Najlepszym więc hołdem złożonym temu zasłużonemu reproduktorowi będzie niedopuszczenie do wygaśnięcia jego rodu!

Piaff w klasie pod siodłem podczas dzierżawy do Stanów Zjednoczonych, fot. Edward V. Azuar
Piaff w klasie pod siodłem podczas dzierżawy do Stanów Zjednoczonych, fot. Edward V. Azuar

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy
Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.