Reklama
Praca z rodami męskimi w aspekcie historycznym

Hodowla

Praca z rodami męskimi w aspekcie historycznym

Ibrahim or.ar.
Ibrahim or.ar.

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Na padoku
Na padoku

Już w stadninie króla Zygmunta Augusta w Knyszynie „pilnowano rodów arabskich”, co stwierdził koniuszy królewski Adam Miciński w książce „O świerzopach i ograch” napisanej w 1570. Nie podał jednak szczegółów, na czym to „pilnowanie” polegało, a po przedwczesnej śmierci króla stado się rozproszyło. W XVII-XVIII wieku zdobywane na Turkach a potem nabywane od handlarzy konie czystej krwi arabskiej służyły do uszlachetniania pogłowia koni „polskiej rasy”, inaczej zwanych „polskiego zawodu”. O hodowli arabów w czystości rasy możemy mówić dopiero od założenia przez Franciszka Ksawerego Branickiego stadniny w Białej Cerkwi, co przypada na rok 1778.

Niedługo później hodowlę koni czystej krwi rozpoczęto w Sławucie książąt Sanguszków, dokąd w 1803 koniuszy Kajetan Burski przywiózł pierwszy transport 5 pustynnych arabskich ogierów.

Przed pałacem w Białej Cerkwii
Przed pałacem w Białej Cerkwii

Początkowy okres polskiej hodowli arabów, obejmujący lata 1778-1831, charakteryzował się właśnie sprowadzaniem z Bliskiego Wschodu dużej liczny ogierów. Używane one były z różną intensywnością, ale na ogół nie kultywowano wyprowadzonych od nich rodów męskich. Jeśli nawet jakieś powstawały – to po 2-3 pokoleniach zanikały, gdyż ówcześni hodowcy nie mieli zaufania do ogierów własnego chowu. Zamiast przedłużać linie założycieli – sprowadzano raczej z pustyni coraz to nowe reproduktory a ich synów raczej sprzedawano niż wcielano do hodowli. Nic więc dziwnego, że na ziemiach polskich nie zachowały się rody męskie założone przez ogiery urodzone w tym okresie. Jedyny wyjątek – og. Bairactar or.ar. importowany w 1817 do Weil przez Emira Rzewuskiego – pierwszych 5 pokoleń swoich następców pozostawił w Weil, a do polskiej hodowli ten ród trafił dopiero w XX wieku przez ogiera Amurath II.

W następnym okresie (1832-1863) sytuacja nie tak wiele się zmieniła. Spośród wielu ogierów importowanych przez polskich hodowców, rody męskie założyły nieliczne, a przetrwały z nich tylko dwa, i to za granicą (TABELA 1). Nadal bowiem potentaci nadający ton polskiej hodowli lansowali teorię, że „aby mieć konie wysoce szlachetne i urodziwe – należy bezustannie trzymać w stadninie co najmniej po kilka ogierów ze Wschodu” (Pruski 1983). Taki pogląd wyznawał zarówno książę Roman Sanguszko w Sławucie, jak hrabia Juliusz Dzieduszycki w Jarczowcach. Władysław Branicki w 1836r. nabył do Białej Cerkwi z Rosji og. Wernet or.ar., który stworzył w Szamrajówce i Uzinie duży i cenny ród męski. Kontynuowany jest on do dziś w Hiszpanii poprzez praprawnuka Werneta, og Van Dyck 1898, zakupionego w 1908 w Uzinie do stadniny Jerez de la Frontera. Stawka arabów ze stad białocerkiewskich nagrodzona na wystawie rolniczo-przemysłowej w Kijowie w 1913r. w większości wywodziła się od Werneta. Niestety, rewolucja bolszewicka przyniosła tej populacji całkowitą zagładę.

Ibrahim or.ar.
Ibrahim or.ar.

Sławna stała się transakcja, w drodze której Juliusz Dzieduszycki nabył w 1840 od handlarza Gliocco og. Bagdad or.ar. Dał za niego „pełny trzos dukatów w złocie (…), cztery konie, powóz, dery i bat srebrem okuty (…) i sam na Bagdadzie do Jarczowiec wierzchem przyjechał”. Cóż z tego, gdy ród męski założony przez Bagdada był kontynuowany, ale … w Babolnej, dokąd trafił jego syn Pielgrzym w 1863.

Sprowadzonego razem z Gazellą, Mlechą i Saharą w 1845 ogiera Abu Cheil or.ar. Dzieduszycki sprzedał do Sławuty, gdzie ugruntował on ród męski, który dotrwał do 1889r. Sprowadzony razem z nim Azet or.ar. wywarł wpływ na hodowlę koni lipicańskich – założył w Lipizzy ród męski.

W Sławucie importowany w 1858r. og. Seglavi Ardżebi or.ar. założył ród, który dotrwał do 1908r. Z tego rodu wywodził się Rymnik 1876, ojciec kl. Jaskółki 1891 matki sławnego Skowronka i Parada 1895, matka og. Bakszysz 1901. Roman Sanguszko sprowadził też w 1862 klacz źrebną og. Gessur or.ar., której syn Jamri 1863 założył ród czynny w polskiej hodowli do lat 50-tych XX wieku. Wywodził się z niego derbista Hardy 1926 i jego syn Omar II. Odgałęzienie wytworzone przez og. Cyprian 1875 (po Jamri) położyło podwaliny pod rasę koni streleckich utrzymywaną w Rosji. Ciągłe używanie oryginalnych, pustynnych ogierów arabskich podniosło szlachetność i urodę koni sławuckich, ale kiedy z czasem coraz trudniejsze stawało się zdobycie wartościowego materiału zarodowego ze Wschodu – używanie ogierów mniejszej wartości, kupowanych od handlarzy, przyczyniło się do pewnej degeneracji sławuckiego stada pod koniec XIX wieku.

Kuhailan Haifi or.ar.
Kuhailan Haifi or.ar.

Właśnie trudniejszy dostęp do wartościowych ogierów or.ar. spowodował, że ci, którzy takie reproduktory zdobyli, starali się jak najszerzej je wykorzystać. Toteż rody powstałe w latach 1864-1914 są w wielu przypadkach kontynuowane do dziś. W tym okresie importowani zostali tak cenni założyciele rodów, jak Krzyżyk or.ar. 1876 do Jarczowiec, Ilderim or.ar. w 1901 do Sławuty, czy Ibrahim or.ar. w 1907 do Antonin. Okres ten cechuje też przykładanie przez hodowców większej wagi do ogierów własnej hodowli, urodzonych po importowanych reproduktorach.

W latach 1864 – 1914 wytworzonych zostało na ziemiach polskich 12 rodów męskich wywodzących się od importowanych, oryginalnych arabów. Większość z nich jednak nie wytworzyła więcej niż kilka pokoleń potomnych (TABELA 2). Oczywiście znaczny wpływ na to miała I wojna światowa i ustalenia traktatu ryskiego, wyznaczającego granice niepodległej Polski. Stadniny, położone na kresach wschodnich dawnej Rzeczypospolitej, zostały spustoszone w wyniku rewolucji bolszewickiej i wojny domowej.

W odrodzonej Polsce, oprócz reaktywowanego w 1919r. Stada Państwowego w Janowie Podlaskim, w którym utworzono oddział czystej krwi arabskiej, konie tej rasy utrzymywało także 58 prywatnych hodowców, posiadających od 1 do 16 matek. Nic więc dziwnego, że każdy z tych podmiotów prowadził odrębną politykę hodowlaną i stosował inne zasady pracy z rodami.

Kuhailan Afas or.ar.
Kuhailan Afas or.ar.

Po I wojnie światowej miał miejsce tylko jeden import z Bliskiego Wschodu w 1931r. Bogdan Ziętarski sprowadził wtedy do stadniny Romana księcia Sanguszki w Gumniskach – najliczniejszej stadniny prywatnej w Polsce – ogiery Kuhailan Haifi or.ar. 1923, Kuhailan Kruszan or.ar. 1927 oraz roczniaki Kuhailan Afas or.ar. 1930, Kuhailan Ajouz 1930, a dla stadniny w Babolnej – og. Kuhailan Zaid or.ar. 1928. Rody męskie aktywne do dziś założyły ogiery Kuhailan Haifi i Kuhailan Afas. Kontynuatorzy tych rodów nie pochodzili jednak od klaczy gumniskich, lecz z klaczy innych właścicieli, przysłanych do pokrycia ogierami pustynnymi. Najlepsze potomstwo po Kuhailan Haifi or.ar. uzyskano w Janowie Podlaskim, w tym następcę założyciela, Ofir gn. 1933 (od Dziwa). Jedyny syn og. Kuhailan Afas or.ar., który przedłużył ten ród na lata powojenne, Bad Afas gn. 1940, został wyhodowany przez Romana Kraińskiego w małej stadninie Zabawa, od klaczy Bad importowanej z Francji.
Miecznik
Miecznik

Kuhailan Ajouz spłodził zaledwie troje źrebiąt, ale rodu męskiego nie założył. Kuhailan Kruszan był intensywnie użytkowany w Gumniskach i dał dużo dobrych koni wyścigowych. Z dwóch jego synów użytych w hodowli na małą skalę – Bard kaszt. 1939 (od derbistki Rutbah) dał powojennego derbistę og. Babilon s. 1945 (od Jaffa), a Rozdźwięk kaszt. 1935 (od wartościowej janowskiej klaczy Kewa z rodziny Szamrajówki) – dzielnego ogiera Gadir 1944 (od Akre). Dalszej jego karierze przeszkodziła wojna i zniszczenia spowodowane przesuwaniem się frontów, a po wojnie ogiery we francuskim typie wyścigowym nie miału już zastosowania w hodowli.

Ród og. Kuhailan Zaid or.ar., sprowadzonego do Babolnej, kontynuował w Gumniskach og. Kuhailan Abu Urkub 1935, pozyskany w drodze wymiany. Wprawdzie zaginął w trakcie działań wojennych w 1945, ale zdążył założyć ród męski kontynuowany w powojennej hodowli, który wygasł dopiero w latach 70-tych XX wieku.

Wynika stąd, że w Gumniskach kontynuowano tradycję Sanguszków opierania się na ogierach importowanych. Oprócz ogierów pustynnych, dla polepszenia dzielności wyścigowej pogłowia Bogdan Ziętarski jeszcze w 1929 sprowadził partię ogierów i klaczy z Francji. W Gumniskach używane były: Kartoum i Nedjari, jak również dwaj synowie tego ostatniego: Brabant 1939 (od Djeballa) i Urok 1935 (od Jerychonka). Żaden z nich nie przedłużył jednak rodu męskiego. Trudno dziś jednoznacznie określić, czy przyczyniła się do tego II wojna światowa, a konkretnie zniszczenie stadniny w Gumniskach w 1945., czy restrykcje Ministerstwa Rolnictwa, ograniczające udział koni pochodzenia francuskiego w gonitwach imiennych.

W Państwowej Stadninie w Janowie Podlaskim zwracano większą uwagę na linie żeńskie niż na rody męskie. Stanisław Pohoski, jako zastępca kierownika, a potem kierownik – cenił najbardziej stare rodziny jarczowieckie wywodzące się od kl. Gazella i Sahara or.ar. Nie miał natomiast dobrej opinii, o liniach „antonińskich” (Kalina i Elstera) i chętnie się ich pozbywał. Nie przykładał natomiast wagi do kontynuacji rodów męskich. Używał wielu ogierów o różnych cechach, w zależności od doraźnych potrzeb. W przeciwieństwie do reproduktorów używanych w Gumniskach – większość ich była hodowli krajowej, a od 1932r. w Janowie zaczęły kryć ogiery hodowli własnej, zarówno urodziwe (Fetysz 1924 z rodu Ilderim or.ar., Enwer Bey 1923 z rodu Krzyżyk or.ar. i Ofir 1933 z rodu Kuhailan Hifi or.ar.), jak dzielne wyścigowo (derbiści Flisak 1924 z rodu Ilderim or.ar., Hardy 1926 z rodu Gessur or.ar. i Kaszmir 1929 z rodu Krzyżyk or.ar.). Tych ostatnich używano, aby skutecznie rywalizować na torze z urodzonym w Gumniskach potomstwem ogierów francuskich. Nie wiedziano wówczas jeszcze, że, w przeciwieństwie do koni pełnej krwi angielskiej, u arabów dzielność wyścigowa jest cechą nisko odziedziczalną ze strony ojca. Jeśli zaś ogier jest tylko dzielny, a przy tym pozbawiony urody i typu arabskiego – istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie przekaże na potomstwo ani urody, ani dzielności. Tak właśnie stało się z potomstwem ogierów Hardy 1926 i Kaszmir 1929.

Hodowcy prywatni posiadający mniej matek wysyłali je do pokrycia zwykle do Janowa lub Gumnisk. Niektórzy utrzymywali ogiery zakupione w innych hodowlach, importowane na własną rękę lub własnego chowu. Niestety żaden z tych ogierów, prawdopodobnie na skutek zniszczeń wojennych i zmiany ustroju w Polsce, nie założył rodu męskiego aktywniejszego przez więcej niż 2-3 pokolenia. Wyjątek stanowi urodzony w Breniowie og. Amurath Sahib 1932, po importowanym z Radowiec og. 35 Amurath II 1907, przez którego dostał się do Polski ród Bairactar or.ar., kontynuowany do dziś.

Negatiw
Negatiw

Pierwsze lata po II wojnie światowej zajmowała odbudowa pogłowia koni czystej krwi arabskiej. Powołany został Zarząd Stadnin Polskich, który zajął się przede wszystkim rewindykacją koni z Niemiec. Dzięki temu do naszej hodowli wróciły rody założone przez ogiera Bairactar or.ar. (przez og. Amurath Sahib 1932), Kuhailan Haifi or.ar. (przez ogiery Witraż 1938 i Wielki Szlem 1938), Ilderim or.ar. przez janowskiego ogiera Miecznik 1931, Kuhailan Zaid or.ar. przez sanguszkowskiego og. Grand 1944 i Koheilan Adjuze or.ar. przez janowskiego og. Werset 1938. Ze Słowacji przywieziony został og. Bad Afas 1940, reprezentujący rod Kuhailan Afas or.ar. Ogiery te kryły w założonych w latach 1946-1947 stadninach państwowych: Klemensów, Albigowa i Nowy Dwór.

Organizacją tych stadnin zajął się dr Edward Skorkowski, prowadząc pracę z rodami według teorii utrzymywania w czystości typów kuhailan i saklawi. Na podstawie pomiarów czaszek przyporządkował on określone rody męskie i rodziny żeńskie do jednego bądź drugiego typu, które uznawał nawet za odrębne rasy bądź podgatunki. W Nowym Dworze i Albigowej zgromadził konie zakwalifikowane przez siebie do typu kuhailan, zaś w Klemensowie – do typu saklawi. W roku 1950 odgórnym dekretem Bolesława Bieruta cała hodowla zarodowa została upaństwowiona. Kierownicy polskich stadnin państwowych skoncentrowali się na takim prowadzeniu pracy hodowlanej, aby uzasadnić cel prowadzenia hodowli koni czystej krwi i uchronienia ich przed komunistycznymi restrykcjami ideologicznymi. Toteż szansę na kontynuację miały przede wszystkim takie rody, które przekazywały cechy zgodne z wytycznymi ówczesnej polityki rolnej. Preferowane więc były ogiery masywniejsze, rokujące szansę na „pogrubienie” pogłowia, jak np. Amurath Sahib 1932, Rozmaryn 1935 czy Grand 1944.

Po „przemianach październikowych”, kiedy otworzyła się szansa eksportu koni arabskich do Europy zachodniej i Ameryki, preferencję uzyskały rody utrwalające cechy pożądane na rynkach zagranicznych – głównie urodę pokazową. W tym okresie do Polski wrócił (poprzez Tiersk w ZSRR) ród og. Ibrahim or.ar., najpierw przez og. Nabor 1950 importowanego w 1956, a po jego sprzedaży do USA w 1963 – przez jego ojca og. Negatiw 1945. Od tego czasu przewagę w polskiej hodowli zyskały rody w typie saklawi, wyżej ocenianym na pokazach.

Upadek ustroju komunistycznego w 1989r. podporządkował hodowlę koni czystej krwi arabskiej w Polsce zasadom gospodarki rynkowej. W ciągu 11 lat (od 1991 do 2002) konie własności prywatnej zwiększyły swój udział w stadzie podstawowym z 10% do 65%. Pojawiło się więc niebezpieczeństwo, że wskutek fluktuacji ekonomicznych zagrożeniu może ulec ciągłość pracy z rodami. Dla zapobieżenia takiej sytuacji w 2001r. został opracowany Program Hodowli Rasy Czystej Krwi Arabskiej, przez powołany w tym celu Zespół ds. Hodowli w obrębie PZHKA. W skład tego zespołu weszli: Izabela Pawelec-Zawadzka, prof. dr hab. Marian Budzyński i prof. dr hab. Krystyna Chmiel. Program ten zakłada prowadzenie pracy hodowlanej nad utrzymaniem, doskonaleniem i rozwojem rodów męskich i rodzin żeńskich. W chwili obecnej aktywnych w polskiej hodowli mamy 7 rodów męskich i 15 rodzin żeńskich, przy prowadzonych próbach odtworzenia rodu Koheilan Adjuze or. ar. Jest to minimum, poniżej którego nie powinniśmy schodzić dla zachowania różnorodności genetycznej stada podstawowego. Nie wyklucza to jednak możliwości użycia w Polsce przedstawicieli rodów lub rodzin dotychczas nie reprezentowanych.

 

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.