Reklama
Ród Patrona i Palasa – dzisiaj

Hodowla

Ród Patrona i Palasa – dzisiaj

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Ararat, syn Palasa, fot. public.fotki.com
Ararat, syn Palasa, fot. public.fotki.com

Padrons Psyche, Magnum Psyche, Psytadel czy też WH Justice to tylko kilka spośród ogierów, które w ostatnim czasie zyskały miano najsłynniejszych i najlepszych reproduktorów na świecie. Ich potomstwo podbija ringi najbardziej prestiżowych pokazów zarówno w Europie, Ameryce, jak i na Bliskim Wschodzie. Co łączy te wszystkie konie? Aby poznać odpowiedź musimy cofnąć się w czasie o pół wieku. Dokładnie 50 lat temu urodził się jeden z najważniejszych ogierów arabskich ubiegłego stulecia. Aswan z rodu Saklawi I, bo o nim mowa, dał w tierskiej stadninie wiele doskonałego potomstwa, m.in. kasztanowatego Patrona (od Podruga/Priboj), uważanego za najlepszego syna swego ojca, co potwierdził zdobywając trzykrotnie Czempionat Holandii. Poprzez swojego syna Padrona (Patron – Odessa/Bright Wings), wyhodowanego w Holandii, a wyeksportowanego do USA w 1978 r., wywarł olbrzymi wpływ na hodowlę koni arabskich w Ameryce.

Dwa lata po urodzeniu Patrona w tierskiej stadninie na świat przychodzi kolejny epokowy reproduktor – Palas (Aswan – Panel/Nil). Nikt wtedy prawdopodobnie nie podejrzewał, że ten ogierek odegra tak wielką rolę w polskiej hodowli. Sprowadzono go do Polski w 1973 roku. Urodziwy, męski i suchy ogier przyciągał wzrok piękną głową oraz dużymi, czarnymi oczami. Jego słabszą stroną była krótka szyja, mało wyraźny kłąb oraz miękki grzbiet. Dawał potomstwo generalnie urodziwe, co zaowocowało użyciem go na większą skalę. Zauważmy, że miał tylko 1/8 polskiego rodowodu, więc trudno go nazwać „pure Polish”, ale jego krew znajduje się w rodowodach wielu wybitnych koni polskiej hodowli.

Emigrant, fot. Katarzyna Dolińska
Emigrant, fot. Katarzyna Dolińska

W Polsce użyto 13 jego synów, z których najbardziej zasłużył się siwy janowski Ararat 1985 (od Arra/Bandos). Krył zarówno w Michałowie, Janowie Podlaskim, Kurozwękach, jak w zagranicznych stadninach (Vlasakker Arabians, Arabians Training Point). Użyty w Michałowie w sezonach 1990 i 2000, dał 6 źrebiąt, a wśród nich Czempiona Europy (2001), ogiera Emigrant 1991 (od Emigrantka/Eukaliptus) oraz równie urodziwego ogiera Dębiec 1991 (od Dębówka/Eternit). Ten ostatni, ze względu na odniesioną w młodości kontuzję, nie brał udziału w pokazach. W 1994 roku trafił do SO Klikowa, gdzie obecnie używany jest w hodowli terenowej.
Epolet, fot. Krzysztof Jarczewski
Epolet, fot. Krzysztof Jarczewski

Z potomstwa Ararata w Janowie Podlaskim na uwagę zasługują dwa ogiery. Pierwszy to siwy Euron 1998, syn urodziwej Europy o pięknej głowie i szyi. Po dzierżawie w polskiej stadninie Cholewy, w 2004 roku został sprzedany na Silent Sale, za 8.000 euro. Dwa lata młodszy gniady Epolet, oferowany na tegorocznej aukcji Silent Sale, to syn wyśmienitej ruchowo Euzy, najdrożej sprzedanej klaczy na aukcji w roku 2000 (za rekordową cenę 110.000 dolarów do Halsdon Arabians). Sam ogier zdobył tytuł Wiceczempiona Ogierów Młodszych Pokazu w Warszawie (2001), a po odbyciu rocznego treningu wyścigowego wrócił do macierzystej stadniny, gdzie oferowany był hodowcom prywatnym. W sezonach 2005 i 2007 przebywał w dzierżawie u prof. Krystyny Chmiel, u której mógł cieszyć się do woli dużym, trawiastym wybiegiem, gdzie dumnie prezentował się odwiedzającym stadninę. Sam Epolet odziedziczył po ojcu nie tylko duże, ciemne oczy i szerokie czoło, ale także wyjątkowo przyjazny i spokojny charakter, a po matce wydajny ruch. Widziałem tego radośnie galopującego ogiera podczas mojej bytności na zamojskiej ziemi, co wspominam z rozrzewnieniem, ale nasunęło mi się wtedy pytanie: czy chów alkierzowy jest do końca zgodny z naturą konia arabskiego?

Omawiając najlepszych synów Ararata nie można nie wspomnieć o wyhodowanym w belgijskiej stadninie Jadem Arabians, gniadym Extreme 1999 (Ararat – Elegantkah/Gwizd). Ogier ten przyniósł właścicielce wiele sukcesów, m.in. tytuły Top Ten Ogierów Młodszych Czempionatu Świata i Młodzieżowego Czempiona Belgii w 2002. W kraju swego urodzenia dorobił się znakomitego potomstwa, przeważnie od klaczy polskiego pochodzenia, gdyż Christine Jamar-Demeersseman jest miłośniczką polskich koni i posiada wiele klaczy zakupionych w polskich stadninach czy też własnej hodowli, np. po dzierżawionym w latach 1999-2000 Eksternie.

Bezsprzecznie najlepszym synem Ararata jest wyhodowany w SK Michałów siwy Emigrant, który odziedziczył urodę zarówno po ojcu, jak przepięknej matce, która była niewątpliwie jedną z najpiękniejszych klaczy wyhodowanych w tej stadninie. Emigrant uosabia pełnię arabskiego bukietu, na którą składa się szlachetna głowa z wielkimi, aksamitnymi oczami, łabędzia szyja, idealne zbalansowana sylwetka z doskonałą kłodą oraz elegancki ruch, co czyni z niego ogiera światowej sławy. Za każdym razem, kiedy go widziałem, wydawał mi się coraz piękniejszy. Może szlachetnieje z wiekiem, a może po prostu odpowiada moim wyobrażeniom o prawdziwym, pustynnym arabie. Suchy jak pieprz, z wiekiem pokrywający się coraz silniejszą hreczką, w finezyjnym i pełnym ekspresji ruchu, wzbudza podziw i przyprawia o szybsze bicie serca. Niewątpliwie jest ogierem charyzmatycznym, przyciągającym uwagę zarówno zwykłych obserwatorów, jak i hodowców czy sędziów. Ci ostatni przyznali mu szereg tytułów, poczynając od Wiceczempiona Polski z lat 1997 i 2000 oraz Wiceczempiona Ogierów w Aachen (1999), na Czempionie Europy (2001) kończąc. Zasmuciła mnie wiadomość o jego sprzedaży do Stanów Zjednoczonych w czerwcu tego roku. Żałuję nie tylko tego, że prawdopodobnie nigdy więcej go nie zobaczę, ale i tego, że chętnie widzielibyśmy w Polsce więcej jego przychówku. Może przegrał w konkurencji z modnymi, importowanymi ogierami? Warto więc przybliżyć chociaż część wyśmienitego potomstwa, które pozostawił w kraju.

Emrod, fot. Katarzyna Dolińska
Emrod, fot. Katarzyna Dolińska

Pierwszym włączonym do hodowli synem Emigranta był siwy Emrod 1997 (od Empressa/Probat). Czempion Polski Ogierów Młodszych z roku 1998 oraz Czempion Szwecji z roku 2001, w kraju nie wywarł większego wpływu na hodowlę i został sprzedany na aukcji Pride of Poland 2006 do Francji. Urodziwe ogiery Arad (od Armenia/Tallin) i Wołyń (od Wiaźma/Arbil) po wykorzystaniu w hodowlach prywatnych także zostały zaoferowane kupcom zagranicznym. Pierwszy z nich użyty został w stadninie Rosłońce pana Adama Wyrzyka, po czym sprzedano go w 2005 roku do Wielkiej Brytanii. Wołyń natomiast stacjonował dwa sezony w stadninie Agricola Farm, gdzie pozostawił obiecujące potomstwo, po czym został sprzedany do Niemiec podczas aukcji Pride of Poland w 2005 roku. Kolejny, tym razem gniady syn Emigranta – Zachodni Wiatr (Zuzanna/Wojsław) został przekazany do Stada Ogierów Łąck, gdzie jest oferowany do krycia klaczy arabskich oraz półkrwi.
Eurykles, fot. Katarzyna Dolińska
Eurykles, fot. Katarzyna Dolińska

Wyhodowany w Janowie siwy Eurykles, po swojej matce Eutonie, uważanej za jedną z najcenniejszych janowskich klaczy (matka m.in. urodziwego ogiera Eol po Gazal Al Shaqab), odziedziczył piękną głowę z głębokim ganaszem oraz ciemne, wielkie oko o bystrym spojrzeniu. W sezonie 2006 w Janowie Podlaskim oraz u hodowców prywatnych urodziły się po nim pierwsze źrebięta. Czy Eurykles będzie przekazywał swoją orientalną, szczupaczą głowę potomstwu, przekonamy się pewnie za kilka lat.
Migrant, fot. Krzysztof Jarczewski
Migrant, fot. Krzysztof Jarczewski

Hodowcy prywatni także mogą pochwalić się bardzo obiecującym potomstwem Emigranta, na czele z ogierem Migrant (od Mina/Monogramm), hodowli Sławomira Lange, a własności Małgorzaty i Józefa Pietrzaków. To właśnie hodowla Minnesota Arabians doprowadziła tego ogiera do sukcesów pokazowych na czele z Czempionatem Ogierów Starszych międzynarodowego pokazu w Babolnej (Węgry) w 2005 roku oraz wiceczempionatem ogierów młodszych hodowli prywatnej 2001 w Białce. Ogier został wykorzystany na niewielką skalę w hodowli prywatnej, po czym sprzedano go w 2006 roku, na aukcji Pride of Poland, na hiszpańską Teneryfę za 30.000 euro.
Enalej, fot. Katarzyna Dolińska
Enalej, fot. Katarzyna Dolińska

3-letni Enalej (od Enona/Fawor), hodowli Jerzego Nejmana, własności Beaty Dzikowskiej, z dużym powodzeniem startuje na ringach pokazowych. W zeszłym roku na narodowym pokazie w Janowie Podlaskim uplasował się na 4 miejscu, wyprzedzając m.in. janowskiego Prado (Pętla/Visbaden) czy Elsynora (El Fatha/Entyk). W tym roku na młodzieżowym czempionacie w Białce pokonał Czempiona Ogierów Młodszych Pierwszego Jesiennego Pokazu Koni Arabskich Czystej Krwi w Janowie Podlaskim, ogierka Miły Pan (Piaff – Majka/Eurol), hodowli stadniny koni Niewierz, zdobywając dobrą 2 lokatę. Ogierek z roku na rok progresuje, co rokuje mu bardzo dobrą, przyszłą karierę pokazową.
Gaspar, fot. Erwin Escher
Gaspar, fot. Erwin Escher

Niewątpliwie najlepszym synem Emigranta jest michałowski Gaspar 1998 od urodziwej Gaskonii (Probat – Gizela/Palas), która zdobyła Czempionat Polski Klaczy Starszych i Best in Show w 2006 roku, mając 19 lat. Obsypana gęstą hreczką córka Probata dała dotychczas tylko czwórkę potomstwa, ale liczy się nie jego ilość, lecz jakość. Rzadko bowiem zdarza się, by z tak niewielkiej stawki potomstwa jednej klaczy można było włączyć do hodowli dwa czołowe ogiery o tak wielkim potencjale i dorobku pokazowym. Półbrat Gaspara, ogier Grafik (po Eukaliptus) zdobył w ubiegłym roku m.in. Wiceczempionat Europy Ogierów Starszych w Weronie. Na tym kariera Gaskonii jako „matki stadnej” jednak się nie kończy, gdyż jest ona od kilku lat etatową „mamą zastępczą” dla innych źrebaków pozbawionych
Grafik, fot. Joanna Jonientz
Grafik, fot. Joanna Jonientz

rodzonych matek. Z radością wspominam malutką córkę ogiera Sanadik El Shaklan i klaczy Gailardia po Ekstern, urodziwą siwą  Giocondę, którą Gaskonia opiekowała się w poprzednim sezonie z taką troską, jakby była jej prawdziwą matką. Odbywałem bowiem wtedy praktyki w SK Michałów i przypadł mi zaszczyt pojenia tej małej klaczki mlekiem. Pamiętam, że przejawiała taki apetyt, iż z trudem udawało mi się pojenie drugiej sierotki, tarantowatego ogierka, gdyż nie dopuszczała go do miski. Jest to bardzo miłe uczucie, gdy kilkumiesięczny źrebak darzy człowieka tak wielkim zaufaniem. Daje to poczucie spełnienia, satysfakcji i ogromnej radości, której nie można kupić za żadne pieniądze. Mam nadzieję, że moja mała wychowanka przyniesie stadninie koni Michałów wiele chluby oraz sprawdzi się w przyszłości jako dobra klacz stadna.
Panicz, fot. Katarzyna Dolińska
Panicz, fot. Katarzyna Dolińska

Sam Gaspar po powrocie z dwuletniej dzierżawy w Jadem Arabians (Belgia) rozpoczął karierę hodowlaną w Polsce. Do tej pory w macierzystej stadninie został użyty na małą skalę, jednak wzbudził dość znaczne zainteresowanie hodowców prywatnych. W sezonie 2006 i 2007 urodziło się po nim kilkanaście bardzo obiecujących źrebiąt. Z ogierków znacząco wyróżnił się wyhodowany przez Monikę Luft ogier Panicz (od Pelisa/Europejczyk). Bardzo typowy, pełen finezji potomek Gaspara przejął po ojcu wiele zalet – proporcjonalną głowę o szczupaczym profilu, szerokie czoło, bystre, duże i czarne oko, a przede wszystkim bardzo elegancki ruch, którego coraz częściej brakuje koniom hodowanym w Polsce. Tego samego zdania byli sędziowie, którzy nagradzali go wysoką punktacją, dzięki czemu niejednokrotnie górował nad potomstwem Eksterna, Piaffa czy Poganina. Zdobył on specjalną nagrodę dla najwyżej sklasyfikowanego 2-letniego ogierka hodowli prywatnej na wiosennym młodzieżowym czempionacie w Białce 2008, drugie miejsce w swojej klasie na jesiennym czempionacie w Janowie oraz miejsce w pierwszej piątce w klasie ogierków rocznych podczas czempionatu w 2007 roku w Białce. Jego najnowsze osiągnięcie, Czempionat Ogierów Młodszych na pokazie w węgierskim Radpuszta, świadczy o tym, że można go już uważać za dobrze rokujący materiał pokazowy i hodowlany. Ogierek jest nisko zinbredowany na ogiera Palas, który występuje w jego rodowodzie aż czterokrotnie, lecz dopiero w czwartym i piątym pokoleniu, a więc jest to raczej chów na linię. Współczynnik inbredu wynosi u niego 1,95%, co oznacza, że jest niski, ale chów na linię pozytywnie sprawdzonego reproduktora daje wyższe prawdopodobieństwo przekazania korzystnych cech pokazowych. Wszystkie wymienione zalety czynią z Panicza bardzo ciekawą ofertę tegorocznej aukcji Pride of Poland, na której jest on oferowany na sprzedaż. Kto wie, może w przyszłości zostanie on, obok Girlan-Beya i Altisa, kolejnym ogierem światowej sławy wyhodowanym przez prywatnego hodowcę?
Echo Ofira, fot. Mateusz Jaworski
Echo Ofira, fot. Mateusz Jaworski

Równie udanego ogierka po Gasparze wyhodował Janusz Ryżkowski od klaczy Egzyna po Eldon. Echo Ofira, bo tak ma na imię ten urodziwy ogierek, zdobył w tym roku m.in. Czempionat Ogierów Młodszych Międzynarodowego Pokazu Koni Arabskich klasy C odbywającego się w St. Petersburgu, gdzie otrzymał najwyższe noty za ruch. Wyróżniają się także młode klaczki na czele z Pomposą (od Piramida/Pesal) i Dębową Łąką (od Dębowa Góra/Laheeb). Obie klaczki hodowli stadniny koni Michałów na tegorocznym czempionacie młodzieżowym w Białce uplasowały się w pierwszych piątkach w swoich klasach.
Ganga, fot. Erwin Escher
Ganga, fot. Erwin Escher

Jak widać, Gaspar po wyjeździe swego ojca do USA godnie będzie pełnił funkcję kontynuatora rodu Palasa. Nie jest to kwestią przypadku, lecz pewnej tendencji, którą można zaobserwować, wnikliwie studiując rodowody. Zwróćmy bowiem uwagę, z jakimi klaczami najlepiej łączył się Emigrant, co wykorzystali bardzo dobrze hodowcy prywatni. Ganga, Gaja Selene i Gaja Nike to swoista plejada doskonałych, pokazowych klaczek od znakomitej klaczy Granada, córki wybitnego reproduktora Monogramm. Pełne siostry zostały wyhodowane w stadninie Chrcynno-Pałac państwa Poszepczyńskich, którzy z dumą prezentowali je na ringach zarówno w Polsce, jak i za granicą. Niewątpliwie Granada jest jedną z najcenniejszych klaczy hodowlanych w Polsce, gdyż przekazuje potomstwu najlepsze cechy, zarówno swoje, jak i reproduktorów. Tym bardziej interesująca jest propozycja wspomnianej stadniny, która w poniedziałek 11 sierpnia 2008, zaraz po dniach „janowskich” , organizuje dzień otwarty oraz oferuje kupcom kilkanaście wybitnych koni, na czele właśnie z urodziwą Granadą.

Kolejna wybitna klacz po Emigrancie to urodzona w stadninie koni Niewierz, należącej do Michała Bogajewicza, siwa Groteska (od Gracja-Bis/Monogramm), która otrzymała wysokie noty na czempionacie młodzieżowym w Białce w 2002 roku oraz tego samego roku podczas Międzynarodowego Czempionatu Koni Arabskich Czystej Krwi w Poznaniu. Zdobyła ponadto dwukrotnie złoty medal na Krajowej Wystawie Zwierząt Hodowlanych podczas Międzynarodowych Targów Rolniczych Polagra-Farm w 2005 i 2006 roku.

Gaskonia, fot. Ewa Imielska
Gaskonia, fot. Ewa Imielska

Co łączy ze sobą Gaspara, Gangę i Groteskę? Wszystkie te konie pochodzą z rodziny żeńskiej kl. Gazella or.ar., a co więcej – wszystkie wywodzą się od klaczy Gilza (Espartero – Gastronomia/Marabut). Kwestia przypadku, czy może doboru osobniczego? Tego pewnie nigdy się nie dowiemy, niemniej ciekawi i intryguje mnie jak łamigłówka, czy michałowskie pełne siostry Georgia i Gehenna (Monogramm – Gizela/Palas) potwierdziłyby tę prawidłowość, gdyby były pokryte Emigrantem? Tym bardziej, że ich półsiostra po kądzieli, Gaskonia (Probat – Gizela/Palas), urodziła opisanego wyżej, również zinbredowanego na Palasa, urodziwego ogiera Gaspar.
Ekspiacja, fot. Katarzyna Dolińska
Ekspiacja, fot. Katarzyna Dolińska

Faktem jest, że Emigrant bardzo dobrze łączył się z córkami Monogramma. Niestety znakomita większość jego córek urodzonych w stadninie koni Michałów wywodzi się z tej samej rodziny żeńskiej co ogier, co znacznie zawęziło możliwość jego wykorzystania w macierzystym stadzie. Z połączenia tych prądów krwi urodziły się u hodowców prywatnych m.in. wyżej wspomniane Ganga, Groteska, Migrant oraz wyhodowane przez Lecha Błaszczyka pełne siostry od klaczy Eklezja – kasztanowata Ekspiacja i siwa Eklemira oraz Wirka państwa Chrapkowskich (od Walentyna).
Faustyna, fot, Monika Luft
Faustyna, fot, Monika Luft

Emigrant pozostawił w macierzystej stadninie wiele pięknych córek. Gniada Chimera (od Czereda/Probat) o pięknej horyzontalnej górze; obdarzona „ piętnem Mahometa” Epifania (od Empressa/Probat) sprzedana rok temu na aukcji Pride od Poland za 60 tys. euro na Wyspy Kanaryjskie; dobra klacz pokazowa Faustyna (od Felicjana/Ekstern) sprzedana na tej samej aukcji do Belgii za rekordową sumę 150 tys. euro; urodziwa Peczora (od Premiera/Piechur) oferowana na tegorocznej aukcji, czy młoda kasztanowata Wieża Snów (od Wieża Babel/Laheeb) – to tylko nieliczne, piękne, michałowskie córki Emigranta, gdyż nie sposób wymienić wszystkich. W Janowie Podlaskim, gdzie stacjonował dwa sezony, pozostawił chociażby pustynnie suchą, gniadą Efuzję od zjawiskowej, karej klaczy Elfina/Probat; kasztanowatą Alantinę (od Aliara/Europejczyk) czy siwą Alenę (od Albona/Pepton), której syn Albano po Enzo w tym roku na młodzieżowym czempionacie w Białce zdobył 1 miejsce w swojej klasie oraz 3 w czempionacie. Bezapelacyjnie Emigrant był ogierem wyjątkowym, co potwierdził nie tylko na ringach pokazowych, ale przede wszystkim w hodowli, w której pozostawił potomstwo przeważnie w dobrym typie, poprawne oraz urodziwe.
Pesal, fot, Erwin Escher
Pesal, fot, Erwin Escher

Kolejnym janowskim synem Palasa, który zaznaczył swoją obecność w polskiej hodowli, jest siwy Ernal. Największy wpływ wywarł na pogłowie SO Białka, gdzie z janowską Pentozą, nazywaną „Królową Białki”, dał legendarną Perforację, która rozsławiła tutejszą stadninę, dając polskiej hodowli fenomenalnie się ruszającego, mlecznobiałego ogiera Pesal. Wiceczempion Pucharu Narodów w Aachen (1996), Czempion Polski i Najlepszy Koń Pokazu w Janowie (1997), po sprzedaży do Klarenbeek Arabians (Holandia) w 2003 roku, dalej z powodzeniem startuje na ringach pokazowych.
Altis, fot. Erwin Escher
Altis, fot. Erwin Escher

Kolejnymi, równie zasłużonymi dla stada ogierów w Białce córkami Ernala są Emoza i Frasquita, matki klaczy należących do najlepiej ruszających się w Polsce, Emika po Eldon i Fraskata po Pers. Ta ostatnia została sprzedana do Belgii w 2006 roku za rekordową sumę 135 tys. euro. Niewątpliwym atutem tej śnieżnobiałej klaczy jest elegancki ruch z długą fazą zawieszenia, który sprawia wrażenie, jakby frunęła w powietrzu. Ostatnią białecką klaczą po Ernalu, którą chciałbym przybliżyć, jest Albertina, która poprzez swoją córkę Albię (po Pers) przyniosła wiele chluby i radości prywatnej stadninie Falborek Arabians. W 2005 roku pokryto ją bowiem ogierem WH Justice, czego owocem był przyszły Wiceczempion Pucharu Narodów w Aachen, ogier Altis. Jego właściciel, jako pierwszy w historii hodowca prywatny, odebrał także statuetkę przeznaczoną dla Wiceczempiona Polski Ogierów Młodszych 2007 r. w Janowie Podlaskim. Altis swoim eksterierem, piękną szczupaczą głową, a nade wszystko wydatnym i pełnym elegancji ruchem zachwycił sędziów także na innych ringach, zdobywając Top Five Czempionatu Europy w Weronie, Top Ten Czempionatu Świata w Paryżu czy też zwycięstwo klasy Międzynarodowego Pokazu w Al Khalediah (Arabia Saudyjska).

W Janowie Podlaskim Ernal dał pełne siostry: Petardę – Czempionkę Austrii (1994) i Perełkę – Młodzieżową Czempionkę Polski, od zasłużonej Pentody, która dała z samym Palasem m.in. Penicylinę, sprzedaną w USA na Aukcji Polish Ovation w 1985 roku za 1.500.000 $. Wśród janowskiego potomstwa Ernala wyróżniła się jeszcze Europejka – Czempionka Holandii (2001) oraz Harpia.

Wiliam, fot. Ewa Imielska
Wiliam, fot. Ewa Imielska

Natomiast michałowski potomek Palasa, ogier Endel 1981 (od Elwira/Elf), dobrze spisał się zarówno na pokazach (zdobywając m.in. tytuł Wiceczempiona Europy w roku 1988), jak i na torze wyścigowym, gdzie zwyciężył w pięciu gonitwach imiennych, osiągając współczynnik powodzenia 2,24. Krył w macierzystej stadninie oraz w Stadzie Ogierów Białka. Pozostawił niewiele potomstwa, na czele z dzielnym ogierem Wiliamem 1995 (od Wilia/Pepton), któremu podczas trzyletniej kariery wyścigowej zdarzyło się pokonać fenomenalnego Druida w Nagrodzie Porównawczej. Wiliam wziął udział w 12 gonitwach, z czego finiszował na pierwszej pozycji w Nagrodzie Europejczyka, Janowa, Kurozwęk i Derby, osiągając współczynnik powodzenia 14,31. Został zakupiony przez hodowcę z Australii podczas aukcji Pride od Poland 2006 za 20 tys. euro. Sam Endel po zakończonej karierze hodowlanej w 1998 roku został sprzedany za 30.000 USD państwu Watts (Halsdon Arabians, Wielka Brytania), dla których zdobył w 1999 roku tytuł Międzynarodowego Wiceczempiona Wielkiej Brytanii.

Innym synem Palasa użytkowanym w Polsce był Haracz (od Harmonia/Negatiw), hod. SK Janów Podlaski. Ogier krył w SO Białka oraz SK Michałów, ale pomimo własnej urody nie zachwycił przychówkiem. Został więc sprzedany do USA, za wysoką cenę 380 tys. $.

Czaparall, fot. Katarzyna Dolińska
Czaparall, fot. Katarzyna Dolińska

Ostatnim urodziwym synem Palasa, którego pragnę przedstawić, jest Gondolier kaszt. 1974 (od Gonagra/Negatiw), Czempion Polski (1980), Europy (1980) i Świata (1982). W polskiej hodowli został użyty na małą skalę, a po jego sprzedaży w latach osiemdziesiątych do USA, w macierzystej stadninie nic się po nim nie zachowało. Krew Gondoliera wróciła do Polski po kilkudziesięciu latach dzięki prywatnej stadninie Zalia Arabians, która sprowadziła z USA klacz Czaparall (Monogramm – Czelseas Pony/Gondolier). Pełna finezji klacz o fenomenalnym, wydatnym ruchu z długą fazą zawieszenia, pięknym okiem i łabędzią szyją, zapewne urodzi nowej właścicielce niejedno wartościowe źrebię, które przedłuży sublinię Gondoliera.

W bieżącym roku obchodzimy więc nie tylko 50. rocznicę urodzin Aswana, lecz i 40. rocznicę urodzin Palasa. Podsumowując osiągnięcia hodowlane tego ogiera, możemy stwierdzić, że wywarł on ogromny wpływ na polską hodowlę, podobnie jak jego półbrat po mieczu, ogier Patron, na hodowlę amerykańską. Zakończył się sezon wyźrebień, a wraz z nim nadszedł okres podsumowania i głębokich rozważań nad przyszłorocznymi koncepcjami hodowlanymi. Może warto zastanowić się, czy tego, czego poszukujemy i do czego dążymy w hodowli, nie mamy przypadkiem w zasięgu ręki, podczas gdy zapatrzeni w sukcesy zagranicznych reproduktorów, postępujemy trochę w myśl przysłowia „cudze chwalicie, swego nie znacie”… Wprawdzie Palasa ze względu na rodowód trudno nazwać „pure Polish”, ale osiągnięciami swego potomstwa chyba zasłużył sobie na miejsce w panteonie polskiej hodowli.

 

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians