Reklama
Obiecujący synowie Włodarza (weekend 12-13 VII)

Wyścigi / Sport

Obiecujący synowie Włodarza (weekend 12-13 VII)

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
fot. finisz.pl
fot. finisz.pl

Podczas ostatniej dwudniówki na Służewcu odbyły się cztery biegi dla koni czystej krwi; trzy dla trzylatków oraz jeden dla 4-letnich i starszych. Wyróżniły się młode araby ze stajni trenerek: Doroty Kałuby i Anny Nieory-Tchkuaseli.
Wyścig dla debiutujących klaczy pewnie wygrała trenowana przez Dorotę Kałubę janowska Cenoza (Ekstern – Celna/Alegro), ale trzeba przyznać, że miała raczej słabsze rywalki. Drugie miejsce zajęła mocno wysyłana Gejsza (Argus – Gemma/Angor), prywatnej hodowli Krzysztofa Grudziąża, trenowana przez Tomasza Kluczyńskiego, a trzecie Peruwianka (HS Etiquette – Pescara/Eldon). Dopiero czwarta była dobrze prezentująca się w padoku i legitymująca się świetnym „papierem” Estrades (Espadero – Edissa/Europejczyk) ze stajni Jana Głowackiego. Druga klacz tego trenera Mukata Fata (KA Czubuthan – Minerva/Santhos) została wycofana. Czas gonitwy na 1600 m – 1’56,7, trzeba uznać za przeciętny, gdyż w sobotę tor był lekko elastyczny (3,1).

Po nocnych deszczach tor w niedzielę był już elastyczny (3,5). W I gonitwie spotkały się konie 4-letnie i starsze. Publiczność mocno faworyzowała trenowanego przez T. Kluczyńskiego Dragomira (Gazal Al Shaqab – Drzewica/Ganges), choć niósł on najwyższą wagę w polu – 63,5 kg. Dosiadający Dragomira świeżo upieczony starszy uczeń Paweł Gluza mocno poprowadził (8,7-34,3-34,6) i podczas wolniejszej już końcówki (37,8) zdołał po walce z Emilem Zaharievem, który jechał na Czakerze (Metropolis NA – Czartawa/Arbil), utrzymać nieznaczną przewagę (pół długości konia). Sromotnie zawiódł zgłoszony do Derby Epistyk (Ostragon – Estima/Turban), który zamykał pole 5 długości za przedostatnim koniem. Czas biegu na 1600 m – 1’55,4, biorąc pod uwagę stan toru, trzeba uznać za dobry.

Zdecydowanym faworytem pierwszego niedzielnego biegu dla trzylatków arabskich był Ałtaj (Włodarz – Abigal/Pamir) hodowli Damisu. Trenerka Anna Nieora Tchkuaseli chwaliła go za chęć do galopowania, podobnie jak inne konie po Włodarzu w jej stajni. Obawiała się jednak, czy Ałtaj jest przygotowany do ewentualnej walki pod względem psychicznym. Jak się okazało, jej obawy były słuszne. Dopóki Ałtaj galopował sam na czele, był pełen wigoru. Gdy jednak na prostej zaatakował go michałowski Promień (Emigrant – Pralina/Ecaho) i doszło do walki łeb w łeb, syn Włodarza tę walkę na odcinku ok. 200 m przegrał. Nie należy jednak z tej porażki wyciągać zbyt pochopnych wniosków. Gdy Ałtaj okrzepnie w kolejnych wyścigowych pojedynkach, może być dobrym wyścigowcem. Z kolei nie można też zbytnio przeceniać wygranej trenowanego przez Dorotę Kałubę Promienia. Jego rodowód nie wskazuje, aby mógł odnosić znaczne sukcesy na torze. Tak na marginesie, żaden z tegorocznych trzylatków, które już biegały, nie wyróżnił się zdecydowanie. Dlatego rywalizacja w pierwszych biegach I grupy i wyścigach pozagrupowych może przynosić duże niespodzianki.

Przegraną Ałtaja pani Anna powetowała sobie w drugim niedzielnym biegu dla trzylatków, który wygrał z łatwością damisowski Abakan (Włodarz – Albara/Borysław). Koń ten mógł walczyć o zwycięstwo już podczas swego debiutu przed dwoma tygodniami, ale wówczas wyłamywał na prostej i był trzeci o 6 długości za zwycięzcą. Tym razem Reznikov prowadził go spokojnie w środku stawki, gdy prowadzące konie Cetnar (Cirkus – Cyganka/Batyskaf) i Szafir (Arad – Sadira/Penklub) dyktowały wolne tempo (22,3-39,5-37,1). Nagle, ok. 250 m przed metą, Abakan wprost dostał skrzydeł. Choć końcówka była szybka (34,8), z łatwością na krótkim odcinku oddalił się od rywali i wygrał z przewagą 3,5 długości. Jako druga finiszowała Sasanka Fata (Sam Tiki – HF Sequoia/Origan), a na trzeciej pozycji utrzymał się Szafir. Dopiero czwarty, o krótki łeb za Szafirem, był janowski Prado (Ekstern – Pętla/Visbaden), którego – gdy tempo było wolne – dżokej Wasiutow prowadził na końcu. Przy szybkiej końcówce nie miał już szans na drugie miejsce, które powinien w tym biegu zająć. Ogólny czas był słaby: 2’13,7 na 1800 m.

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.