Reklama
Mistrzostwa Świata Młodych Koni – czy mamy szansę?

Wyścigi / Sport

Mistrzostwa Świata Młodych Koni – czy mamy szansę?

Gont, fot. G. Stefański
Gont, fot. G. Stefański

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
logo zawodów
logo zawodów

Coraz mniej czasu dzieli reprezentantów Polski od najważniejszych zawodów, w których będą startować w sezonie 2007 – Mistrzostw Świata Młodych Koni. Zawody te, co roku rozgrywane w sierpniu w podparyskim Compiegne (Francja), z roku na rok stają się coraz bardziej prestiżowym wydarzeniem. Mistrzostwa są rozgrywane dla koni 7- oraz 8-letnich (wspólna klasyfikacja), na dystansie 119 km na trudnej, górzystej trasie. Oprócz sportowego i hodowlanego wymiaru, impreza ta ma również trzeci aspekt – handlowy. To nie tylko przegląd najlepszych talentów rajdowych (startuje blisko setka koni!), ale także jarmark pełen kupców.

Gont, fot. G. Stefański
Gont, fot. G. Stefański

Wiele startujących tam koni szybko zmienia właściciela tuż po udanym występie. Jedyny jak dotychczas polski koń, który wziął udział w tych zawodach (2005 r.) – Gont 1998 (Wachlarz – Gruda, hod. L. Jakubowicz) został sprzedany do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, nie wyjeżdżając z Francji.

W tym sezonie nasz kraj oraz polską hodowlę będą reprezentowały dwie pary z KJ Champion Łódź: Ola Ciesielska na Efendi oraz Ewelina Preis na Ashminie. Efendi 1997 (Harbin – Eutrofia, hod. SO Białka) stratował w tym sezonie dwukrotnie. W czerwcu na międzynarodowych zawodach w Ermelo (Holandia) był czwarty na 100 km, z prędkością 14,20 km/h. Rzeczywista prędkość naszej pary wynosiła ponad 17,5 km/h, co dawało jej pierwszą

Ola Ciesielska, fot. M. Kacprzyk
Ola Ciesielska, fot. M. Kacprzyk

lokatę, ale pomylenie trasy ostatniej pętli i nie przejechana linia mety w odpowiednim miejscu, spowodowały zajęcie przez nią ostatniego, czwartego miejsca. Drugi raz para Efendi – Olga Ciesielska wystąpiła w lipcu na Mistrzostwach Niemiec na dystansie 80 km; niestety tam też nie sprzyjało jej szczęście. Efendi został wyeliminowany po drugiej bramce (61 km) podczas rekontroli za kulawiznę, ale do momentu odpadnięcia był naprawdę w dobrej formie. Przyczyna problemów Efendi była dosyć zaskakująca – lekarz zawodów stwierdził przemieszczenie jelit w wyniku stresu, co spowodowało problemy z układem moczowym i oddawaniem moczu, a w efekcie zaburzenie ruchu i kulawiznę.

Druga nasza para (Ashmin – Ewelina Preis) również dwa razy startowała w tym sezonie. Na

Ewelina Preis na Ashminie, fot. M. Kacprzyk
Ewelina Preis na Ashminie, fot. M. Kacprzyk

międzynarodowych zawodach w maju w Babolnej (Węgry), na dystansie 80 km, zajęła 8 miejsce z dobrym tempem 15,85 km/h. W lipcu Ewelina i Ashmin startowali podczas Mistrzostw Niemiec na dystansie 120 km – nasza para jako jedyna ukończyła konkurs i z tempem 11,99 km/h zajęła pierwsze miejsce. Na niskie tempo wpłynął przede wszystkim brak konkurencji; na starcie stawiły się tylko dwie pary (zgłosiło się 5 par), a nasza zawodniczka przez większość dystansu jechała sama, co zdecydowanie utrudniło „walkę z czasem”. Dodatkowo komisja weterynaryjna przyznała Ashminowi nagrodę Best Condition.Obie nasze zawodniczki razem z końmi trenują obecnie w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Możliwość przygotowania się w górzystym terenie to niewątpliwy plus, zdecydowanie podnoszący szanse na dobry wynik.

Czego możemy oczekiwać od naszych reprezentantów?

Gont, fot. G. Stefański
Gont, fot. G. Stefański

– Na pewno sukcesem będzie ukończenie – mówi Ewelina Preis. – Tam jest naprawdę trudna trasa i skończenie tych zawodów będzie spełnieniem naszych oczekiwań.
Rzeczywiście nie możemy zbytnio rozbudzać naszych apetytów i oczekiwać od naszych zawodniczek zajęcia wysokich lokat. Czołówka prawdopodobnie ukończy ten dystans w tempie 18–19 km/h, co jest zupełnie poza zasięgiem naszych koni. Jednocześnie prawie połowa par na tego typu zawodach jest eliminowana, głównie za kulawiznę. Wcześniejsze starty naszych reprezentantów w ostatnich latach na najważniejszych imprezach mistrzowskich również nie napawają optymizmem. Sama obecność na starcie i próba stworzenia optymalnych warunków przygotowań (starty zagraniczne, trening w górzystym terenie) to już i tak postęp w porównaniu z poprzednimi latami.

– Myślę, że tempo 14–15 km/h i miejsce w pierwszej trzydziestce jest w zasięgu naszych koni – mówi o szansach Ola Ciesielska. – Oczywiście wiele zależy od szczęścia, ale po cichu liczę na coś więcej niż tylko ukończenie zawodów na końcowych lokatach.

Wszystko okaże się już 28 sierpnia.

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.