Reklama
Gonitwy grupowe na Służewcu (28-29 lipca)

Wyścigi / Sport

Gonitwy grupowe na Służewcu (28-29 lipca)

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Wiązka, fot. Tomasz Celmer
Wiązka, fot. Tomasz Celmer

Po zeszłotygodniowych emocjach tym razem araby ścigały się w Warszawie tylko w gonitwach grupowych. W pierwszej sobotniej gonitwie na starcie stanęło osiem trzylatków, które zdążyły się już zaprezentować warszawskiej publiczności. Niestety znowu były problemy z wprowadzeniem do maszyny startowej klaczy Zbroja Fata. Córka Czubuthana po raz drugi została zwolniona z dyspozycji startera. W dystansie pierwszy galopował Certon przed Engamoonem, Callisto i Maszą. Przed wejściem w zakręt do przodu przesunęła się córka dzielnej Gryzetki, Glicynia i ulokowała się za Certonem. Na początku prostej wyprzedził ją Engamoon, który bez większych problemów odebrał pierwsze miejsce Certonowi. Trzecie miejsce Glicynii przed samym celownikiem odebrała finiszująca polem Masza. Wyścig daleko za stawką ukończył Callisto. Engamoon od niedawna trenuje pod okiem Jana Głowackiego a dosiadał ogiera Mirosław Pilich.

Nasch, fot. Tomasz Celmer
Nasch, fot. Tomasz Celmer

Kolejny bieg także przeznaczony był dla koni trzyletnich. Wyścig poprowadziły janowskie klacze, Sonora i Alvorada, za nimi galopowały kary Sheik Selim i Dar Losu. Na prostą wyprowadziła dzielnie broniąca się przy bandzie Sonora, którą zaczął naciskać dobrze finiszujący Dar Losu. Klacz niestety na około 200 m przed celownikiem spasowała i syn Ghazala Al Shaqab odniósł pewne zwycięstwo. Walka toczyła się o trzecie miejsce. Obroniła je Alvorada (krótki łeb), czwarty był Sheik Selim (szyja). Na piąte miejsce dwa konie wpadły łeb w łeb – Chamsin i Setna Heli. Michałowski Dar Losu jest wnukiem Dalidy. Do startów przygotowuje go Małgorzata Łojek a dosiadał Emil Zahariev. Jest to już szóste zwycięstwo na Służewcu trzylatka po Ghazalu Al Shaqab.

Na starcie gonitwy dla koni starszych IV grupy stanęło 8 uczestników, którym nie udało się jeszcze w tym sezonie odnieść zwycięstwa. Z miejsca do miejsca wygrał syn Barour de Cardonne, Nasch z dżokejem Reznikovem w siodle. W dystansie podążały za nim Shams Tore, Boromir i Pam Pam. Przed wejściem w zakręt do przodu przesunął się Elder. Na prostej o drugą lokatę rywalizowały konie z tej samej stajni, Shams Tore i Pam Pam, którego jeździec na finiszu zgubił bat. Lepszy okazał się syn niemieckiego Pamira Pam Pam. Czwartą pozycję utrzymał Elder.

Eidos przed Shams Lucky, fot. Tomasz Celmer
Eidos przed Shams Lucky, fot. Tomasz Celmer

Sobotnie zmagania arabów kończył bieg dla trzylatków, które mają już na swoim koncie po jednym zwycięstwie. Zaraz po starcie wyszedł na prowadzenie reprezentant Kielnarowej, Odys przed El Azemem, Maneżem i Malaharem. Na zakręcie zaczął słabnąć Maneż (odpadł na przedostatnią pozycję), do przodu przesunęły się Malahar i Muskat. Ten drugi na prostej finiszowej zaatakował El Azema i odebrał mu drugie miejsce. Ogier w końcówce mocno naciskał Odysa, ale temu udało się obronić pierwsze miejsce o długość szyi. Syn HS Pirandelo trenuje pod okiem Jana Głowackiego a dosiadała go Lilya Reznikova.

Odys, fot. Tomasz Celmer
Odys, fot. Tomasz Celmer

W niedzielę araby ścigały się tylko w dwóch gonitwach. Ciekawie zapowiadał się bieg dla debiutów z liczną 12-konną stawką. Wyścig poprowadził niemiecki Muranas Miro przed córką oaksistki Emanueli, Emelią, Cedarytą i Wiązką. Na zakręcie do przodu przesunęła się Wiązka i wyprowadziła stawkę na prostą finiszową. Zaczęła słabnąć Emelia, odpadły Muranas Miro i Cedaryta. Finisz z końca stawki rozpoczęła córka Santhosa, Sarah i bliżej bandy wyśmienita rodowodowo Sedna (Espadero – Sarmacja). W połowie prostej trzy klacze walczyły o zwycięstwo: Wiązka, Sedna i najbardziej od pola Sarah. O długość łba wygrała Wiązka, przed Sarah. Czwarte miejsce utrzymała Emelia. Wiązka jest córką derbisty Williama i półsiostrą oaksistki Wiatki.

przy bandzie Wiązka i Sedna, od pola Sarah, fot. Tomasz Celmer
przy bandzie Wiązka i Sedna, od pola Sarah, fot. Tomasz Celmer

Arabskie biegi kończył 7-konny handikap III grupy. Po starcie na prowadzenie wysunął się Gniew. W dystansie galopowały za nim Eidos, Elman i Akcent. Na zakręcie Gniew zaczął słabnąć i odpadł na koniec stawki. Na pierwszą pozycję przeszedł Eidos, finisz rozpoczął szwedzki Shams Lucky. Oba ogiery stoczyły na prostej pojedynek, z którego zwycięsko o krótki łeb wyszedł Eidos. Trzecie miejsce utrzymał Akcent przed Elmanem. Zwycięskiego syna Gangesa trenuje Marcin Duplicki a dosiadał ogiera Wiaczesław Szymczuk.

Za tydzień dla koni arabskich przewidziano tylko cztery biegi, w tym trzy dla trzylatków.

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.