Reklama
El Jahez WH dostępny w Polsce
KIAHF - Katara International Arabian Horse Festival
Rajdowy szał na Bliskim Wschodzie

Wyścigi / Sport

Rajdowy szał na Bliskim Wschodzie

Rajdowy szał na Bliskim Wschodzie

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Dubaj, fot. Monika Mikulska
Dubaj, fot. Monika Mikulska

Gdy w Europie trwa zimowa przerwa w sezonie rajdowym, szał długodystansowych wyścigów konnych ogarnia Półwysep Arabski.

W takich krajach, jak Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Bahrajn, praktycznie co tydzień odbywają się zawody międzynarodowe, w których biorą udział dziesiątki jeźdźców nie tylko z tamtego regionu. Endurance to w tych krajach bardzo popularny sport cieszący się dużym prestiżem. Dyscyplina ta wciąż się tam rozwija: powstają nowe ośrodki organizujące zawody, rosną pule nagród, wydłużają się listy startowe. Konkursy są rozgrywane na płaskich, stosunkowo łatwych pustynnych trasach, co sprzyja pokonywaniu kilometrów z niesamowitymi prędkościami. Co chwila padają kolejne rekordy na poszczególnych dystansach, „wygalopowane” w tempach przekraczających 25 km/h.

Co ciekawe, koniem, do którego długo należał rekord prędkości na dystansie 160 km była klacz Ro Fabiola, o przesyconym polskimi przodkami rodowodzie. Klacz ta w 2005 roku wygrała prestiżowe zawody President’s Cup w rekordowym wówczas czasie 7 godzin i 2 minuty (tempo nieco ponad 22 km/h). W 2004 roku w tych samych zawodach triumfował jej pół-brat RO Super, a sama RO Fabiola była trzecia. Oba te konie są potomkami wyhodowanego w SK Michałów ogiera Wagram (1998, Tallin – Wendeta po Palas), który został sprzedany do Argentyny, gdzie jest używany w stadninie Haras Los Estribos. Potomstwo Wagrama to praktycznie jedyne tak świeże ślady polskiej krwi w rodowodach najlepszych koni rajdowych w ostatnich latach. Bezpośrednich potomków koni urodzonych w Polsce nie można niestety znaleźć wśród koni zajmujących czołowe miejsca w najważniejszych konkursach organizowanych na Bliskim Wschodzie, ciężko jest nawet dopatrzyć się polskich przodków u koni na dalszych pozycjach czy nawet na listach startowych. W zawodach rozgrywanych w krajach Półwyspu Arabskiego startują (i wygrywają) głównie konie hodowli francuskiej, australijskiej i urugwajskiej.

Historia startów polskich zawodników w zawodach organizowanych na Bliskim Wschodzie jest bardzo skromna. Nasza ekipa startowała na Mistrzostwach Świata zorganizowanych w Dubaju w 1998 roku (Krystyna Romszycka na Elekcie zajęła wówczas 52 miejsce, a Małgorzata Kruk na Elam Mokate ostatnie, 78 miejsce). Na Mistrzostwach Świata rozegranych w Dubaju w styczniu 2005 roku wystartowały cztery polskie pary (Tomasz Tura – Bohun, Marcin Tobiasz – Ester oo, Maria Wągrowska – Barbakan oo oraz Marek Zając – Wiatrak oo), ale żadna nie ukończyła dystansu.

Zdecydowanie częstszym gościem na zawodach rozgrywanych w tamtym regionie jest lekarz Piotr Szpotański, który regularnie jest zapraszany do Dubaju jako członek Komisji Weterynaryjnej.

Sezon 2007/2008 na Bliskim Wschodzie rozpoczęły rozegrane w listopadzie zawody „Souroh Challenge”, które wygrał Thani Mohammad Al Muhairi na ośmioletnim wałachu półkrwi Royal Rebellion po arabskim ogierze Idris (1978, Sadi – Dargement po Dargee, hod. Wielka Brytania).

 

Dubai International Endurance City, fot.www.dubaiendurancecity.com
Dubai International Endurance City, fot.www.dubaiendurancecity.com

Z dotychczas rozegranych zawodów za najważniejsze można uznać te rozgrywane pod nazwą Sheikh Mohammad Bin Rashid Al Maktoum Endurance Cup 2008, które miały miejsce 12 stycznia na terenie Dubai International Endurance City (Zjednoczone Emiraty Arabskie). Były to najbardziej dotowane zawody w historii rajdów: wśród najlepszych 25 zawodników w konkursie, którego tytularnym sponsorem była firma Omega, podzielono ponad 277 000 euro, a zwycięzca zgarnął około 46 000 euro. Oprócz nagród pieniężnych pierwszych czterech zawodników dostało również samochody terenowe.

Na zawody te, na zaproszenie (i na koszt) organizatorów, przyjechali czołowi zawodnicy z całego świata. W konkursie wzięli udział m. in. Australijka Meg Wade, Niemka Sabrina Arnold (brązowa medalistka Mistrzostw Niemiec 2007), Włoch Fausto Fiorucci (Mistrz Europy 2001, Wicemistrz Świata 1998), Francuz Jean Philippe Frances (Mistrz Europy 2007) czy Hiszpan Jaume “Juma” Punti Dachs (Wicemistrz Europy 2007), który jest również trenerem koni należących do Szejka Mohammada Bin Rashid Al Maktouma i prowadzi stajnię treningową w Dubaju. Maria Alvarez Ponton, gwiazda poprzedniego sezonu rajdowego, a prywatnie żona Jumy, niestety nie wystartowała z powodu kontuzji. Na starcie stanął również Tuanku Mizan Zainal Abidin, król Malezji – kraju, w którym odbędą się przyszłoroczne Mistrzostwa Świata.

W rywalizacji sportowej prym wiedli reprezentanci gospodarzy. Konie, które na krótko przed startem przybyły z Europy, trenowane w zupełnie innych warunkach i klimacie, nie miały po prostu szans w walce z miejscowymi wierzchowcami.

W konkursie zwyciężyli 22-letni Omair Husain Al Bloushi (ZEA) i 11-letni wałach czystej krwi Charlandre El Sharif. 160-kilometrową trasę pokonali w tempie 24,71 km, na ostatniej finiszowej pętli (19 km) osiągając tempo 30,29 km/h. Wynik tej pary to nowy rekord świata na tym dystansie, lepszy od poprzedniego o ponad 13 minut (należał on do pary Szejk Khaled Bin Sultan Al Nahyan i wałach ZT Faraventure: 6:41:33). Do zwycięskiej pary należy również rekord świata na 100 km.
 Drugi był Ali Khalfan Al Jahouri na 8-letniej klaczy Leblond (tempo 23,32 km/h).
Na trzecim miejscu konkurs ukończył Mohd Rashed Saeed Al Subosi na 14-letnim wałachu Genio II (tempo 22.07 km/h). Genio II to francuskiej hodowli koń półkrwi po czystej krwi arabskiej ogierze Jokua (1980, Negus II – Nundina III po Saludo).
Najlepiej z Europejczyków (9 miejsce) wypadł Francuz Laurent Mosti na czystej krwi arabskiej klaczy Khandela des Vialette (1999, Regal de Khan – Habdurella po Habdur). Para ta osiągnęła tempo 20,20 km/h.
12. był Hiszpan Jaume Punti Dachs, również na czystej krwi arabskiej klaczy Zannarah Pashina urodzonej w 1996 roku. W sumie konkurs ukończyły 33 pary, a 74 zostały wyeliminowane.

Kolejne prestiżowe zawody – Presiden’st Cup 2008, na których należy się spodziewać bardzo silnie obsadzonej listy startowej oraz być może kolejnego rekordu prędkości, zostaną rozegrane 16 lutego.

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians