Reklama
Rajdy długodystansowe w Gieniuszach: 5 konkursów

Wyścigi / Sport

Rajdy długodystansowe w Gieniuszach: 5 konkursów

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Gieniusze 2010. Fot. Krzysztof Dużyński
Gieniusze 2010. Fot. Krzysztof Dużyński

Przy pięknej, słonecznej pogodzie, w dniach 8–10 października, w Klubie Jeździeckim BIK Gieniusze, odbyły się I Mistrzostwa Polski Młodych Jeźdźców, Mistrzostwa Podlasia oraz Zawody Ogólnopolskie w długodystansowych rajdach konnych. W sumie w pięciu konkursach wystartowało 40 koni.

Najdłuższy konkurs rangi 2* na dystansie 125 km samotnie ukończyła Beata Szlezyngier-Jagielska dosiadająca Asłana (Ecaho – Amina/Murat-Gazon, hod. Z. Górski, wł. T. Jagielski). Para ta przejechała trasę w niezłym tempie 14,64 km/h.

Po serwisie. Fot. Krzysztof Dużyński
Po serwisie. Fot. Krzysztof Dużyński

W konkursie 1* na dystansie 91 km wystartowało 6 koni, a ukończyły go 4. Rywalizacja na tym dystansie zakończyła się efektownym finiszem w pełnym galopie na 300-metrowym odcinku kończącym trasę. Najszybszy okazał się Farad (Ecaho – Faza/Arbil, hod. Sebastian Sakowicz) dosiadany przez Sławomira Kosickiego, który jednak został wyeliminowany z powodu nie osiągnięcia tętna 64 uderzeń na minutę w regulaminowym czasie 30 minut po ukończeniu konkursu. W związku z tym pierwsze miejsce w konkursie ex aequo zajął Paweł Wasilewski dosiadający Saruby (Borek – Sarabi/Penclub, hod. Adam Grochowski) oraz Joanna Klinicka dosiadająca arabokonika Dirhama (po Piber oo), którzy według sędziów wpadli równo na metę, tuż za parą Kosicki-Farad. Była to decyzja niewątpliwe dyskusyjna, bo konie raczej na pewno nie wpadły „łeb w łeb”, ale przy braku odpowiedniej aparatury (fotofinisz) do rozstrzygnięcia tej kwestii, można uznać ją za właściwą.

Po zakończonej klasie P: Elkon (Piaff - Elekcja/Etogram), wł. Artur Landau, wraz z Marysią Landau. Fot. Krzysztof Dużyński
Po zakończonej klasie P: Elkon (Piaff – Elekcja/Etogram), wł. Artur Landau, wraz z Marysią Landau. Fot. Krzysztof Dużyński

Klasa N, na dystansie 85,7 km, również zakończyła się ściganiem w galopie. Pomimo że jest to konkurs kwalifikacyjny z górnym limitem prędkości wynoszącym 16 km/h i zajęte w nim miejsce jest mało istotne, to jadący na czele przez całą trasę Artur Landau dosiadający Amisa (Ganges – Amina/Murat-Gazon, hod. Zbigniew Górski, wł. A. Landau) oraz Maciej Kosicki jadący na Cemirze (Kornet – Cesia/Pers, hod. i wł. R. Talarek) postanowili rozgrzać publiczność krótką końcówką w dynamicznym galopie, w której lepszy okazał się Cemir. Należy podkreślić, że zarówno Amis, który w tym sezonie, kończąc trzy razy klasę N, „zagrał się” do konkursów 1* oraz debiutujący w rajdach Cemir to bardzo ciekawe konie, którym można wróżyć udaną karierę. Szczególnie Cemir, jak na debiutanta, imponował spokojem i świetnymi czasami wejść na bramkę.

W konkursie klasy P rozegranym na dystansie 53,2 km wystartowało 11 par; dwa konie zostały wyeliminowane z powodu kulawizny, a najwięcej punktów (przyznawanych z uwzględnieniem ocen z bramki weterynaryjnej oraz prędkości) zdobył Czasahir (Entyk – Czarina/Etogram, hod. Andrzej Strumiłło) dosiadany przez Annę Tarnowską, co dało tej parze pierwsze miejsce w konkursie. W najkrótszym konkursie klasy L, rozegranej na dystansie 32,5 km, zwyciężyła Joanna Sokólska dosiadająca Hipnozy.

Papion, fot. Krzysztof Dużyński
Papion, fot. Krzysztof Dużyński

Równolegle z konkursami ogólnopolskimi rozegrano konkursy Mistrzostw Polski Młodych Koni dla koni 6-letnich, które rywalizowały na dystansie klasy N, dla koni 5-letnich, które startowały w klasie P oraz dla koni 4-letnich, które pokonały dystans klasy L. Dodatkowo konie 4-letnie zostały ocenione na płycie, a wynik oceny wliczony był do końcowego rezultatu. W sumie w konkursach MPMK wystartowało 12 koni. Konkurs dla koni 6-letnich jako jedyny z trzech startujących ukończył zwycięzca ubiegłorocznej edycji w kategorii koni 5-letnich, ogier czystej krwi Papion (Ecaho – Prokanitsa/Karnaval, hod/wł. Przemysław Sawicki) dosiadany przez Martę Piontek. W kategorii koni 5-letnich wystartowało 6 koni, a 1. miejsce ex aequo zajęły znane nie tylko z rajdowych tras wałachy: Edinet (Włodarz – Ellila/Wachlarz, hod. Damis) dosiadany przez Agnieszkę Romszycką oraz Orsk (Włodarz – Orieta/Fawor, hod. Damis) pod Martą Krężel, które zgromadziły identyczną liczbę punktów. Trzecie miejsce zajął wałach Hajdar (Armaniak – Hudu–Asbah/Armaniak, hod. Ireneusz Filar, wł. Joanna Oczoś) dosiadany przez właścicielkę.

Klasa L, konie 4-letnie: Ali Gazal LA, Panicz, Silvano. Fot. Krzysztof Dużyński
Klasa L, konie 4-letnie: Ali Gazal LA, Panicz, Silvano. Fot. Krzysztof Dużyński

Wśród koni 4-letnich triumfował Ali Gazal LA (Gazal Al Shaqab – Yermeh Sangayla/Gay Laddinn, hod. Lauran Arabians, wł. Czesław Witko) dosiadany przez Piotra Bukałę, drugi był ogier Silvano (BS Black Fable – Silvatica/Fawor, hod. Silvatica Black Arabians) pod Elżbietą Horbowiec, a trzeci czempion pokazowy Panicz (Gaspar – Pelisa/Europejczyk, hod. i wł. Monika Luft) z Joanną Zarzecką w siodle. Klasa dla najmłodszych rajdowców była bardzo wyrównana, wszystkie konie przejechały ją w identycznym tempie, a Ali Gazal LA wygrał dzięki lepszej niż Silvano ocenie na płycie, bo oba te konie miały taki sam wynik z bramki weterynaryjnej. Panicz również zaprezentował się bardzo dobrze, a punkty stracił tylko z powodu zerowego wyniku testu Ridgweya*.

Do wyników wśród koni 4-letnich należy mieć dystans. Rajdowe konkursy dla koni młodych (4- i 5-letnich) trzeba traktować jako nieśmiały wstęp do ich kariery. Konkursy na krótkich dystansach powinny mieć charakter wyłącznie treningowy i szkoleniowy. Stosowany obecnie w Polsce system punktowy uwzględniający takie elementy, jak czas wejścia na bramkę weterynaryjną, odwodnienie, ruch, wynik testu Ridgwaya oraz prędkość przejazdu, mimo najszczerszych chęci autorów, nigdy nie da dokładnej i jedynie słusznej odpowiedzi na pytanie o możliwości konia, bo dystans 30 czy 50 km nie powinien zmęczyć nawet przeciętnego, ale sumiennie trenowanego konia. Nie znosi to jednak sensu rozgrywania konkursów dla koni młodych, które to konkursy należy traktować jako prezentację ich możliwości oraz wprowadzenie do poważnej kariery rajdowej.

Maciej Kacprzyk, autor tekstu. Fot. Krzysztof Dużyński
Maciej Kacprzyk, autor tekstu. Fot. Krzysztof Dużyński

Tegoroczne MPMK miały oficjalny status i były rozegrane pod egidą Polskiego Związku Hodowców Koni. Niestety wyższa ranga nie przełożyła się na lepszą frekwencję. W zeszłorocznej, próbnej edycji tych zawodów w trzech kategoriach wiekowych wystartowało 19 koni, czyli o 7 więcej niż w tym roku. Należy mieć nadzieję, że ta wyjątkowa impreza sportowo-hodowlana, jakim niewątpliwie są Mistrzostwa Polski Młodych Koni, w kolejnych latach będzie się stawała coraz bardziej popularna.

* Test Ridgwaya, inaczej znany jako Cardiac Recovery Index CRI jest to różnica dwóch pomiarów tętna dokonywanych na bramce weterynaryjnej w odstępie kilku minut. Pierwszy pomiar tętna wykonywany jest od razu po wejściu konia na bramkę. Drugi pomiar dokonywany jest po ocenie ruchu oraz badaniu perystaltyki. Między pierwszym a drugim pomiarem tętna mija około 1 minuty. Od koni w dobrej kondycji oczekuje się, żeby drugie tętno było niższe od pierwszego, co świadczy o postępującej w czasie restytucji pulsu. Dodatni wynik testu może, choć nie musi, informować o zbytnim zmęczeniu, a także o ewentualnym bólu spowodowanym badaniem ruchu. W klasach „punktowych” za ujemny wynik testu Ridgewaya otrzymuje się 2 pkt., za zerowy wynik 0 pkt., a za dodatni minus 2 pkt.

Wyniki

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.