Reklama
Tiwaiq Central European Arabian Derby. Całe podium dla „alkhalediahów”!

Wyścigi / Sport

Tiwaiq Central European Arabian Derby. Całe podium dla „alkhalediahów”!

Dary Al Khalediah, fot. Tor Wyścigów Konnych Służewiec
Dary Al Khalediah, fot. Tor Wyścigów Konnych Służewiec

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email

Duże zainteresowanie miłośników koni arabskich wzbudziła nowa gonitwa w kalendarzu wyścigowym na Służewcu – Tiwaiq Central European Derby, ufundowana przez Polska AKF Sp. z o.o. z pulą nagród 119 000 zł. W sobotę 29 maja stanęło na starcie dziewięć koni, osiem hodowli zagranicznej i jeden polskiej.

Dary darem dla tych, którzy stawiają na jazdę Szczepana Mazura!

Bitym faworytem publiczności (w totalizatorze zwyczajnym za jego ewentualną wygraną płacono 8,20 za 5 zł) był trenowany przez Michała Borkowskiego we Wrocławiu Mayar Al Khalediah (Nashwan Al Khalidiah – Assma Al Khalediah po Amer), półbrat Fazzy Al Khalediah (Jalnar Al Khalidiah – Assma Al Khalediah po Amer), słynnego zwycięzcy Qatar Arabian World Cup 2018 na Longchamp w Paryżu. Na początku maja wygrał on dowolnie pod Sanzharem Abaevem Nagrodę Kabareta (kat. B, 2000 m) aż o osiem długości, na torze mocno elastycznym (4,2), na którym były rozlewiska wody po obfitych opadach deszczu. Uzyskał wtedy czas 2’26,1. Tydzień później, w biegu o Nagrodę Skowronka (I gr. 2000 m), niespodziewanej porażki doznał mocno wówczas faworyzowany, mający tego samego ojca, co Fazza, Dary Al Khalediah (Jalnar Alkhalidiah – Amerah Al Khalediah po Amer). Dosiadający go Szczepan Mazur objął prowadzenie 250 m przed metą i zaciekle walczył z naciskającą go sześcioletnią, świetną klaczą General Lady (General – Rivale d’Enfer po Dormane). Ostatecznie odparł jej ataki, ale nieoczekiwanie na ostatnich kilkudziesięciu metrach jak uskrzydlona finiszowała pod Konradem Mazurem, trenowana przez Macieja Kacprzyka sześcioletnia klacz Wasma Al Khalediah (Jalnar Al Khalidiah – Chinook de Ghazal po Dormane) i w celowniku wyprzedziła swojego bliskiego kuzyna po mieczu o 0,75 dł. Czas tej gonitwy wyniósł 2’20,7 na torze elastycznym (4,0), czyli był lepszy od rezultatu Mayara aż o 5,7 s, co mogło dać do myślenia, ale jak wiadomo myślenie wyścigowych bywalców, ogarniętych owczym pędem, że jakiś koń „już wisi” (czyli musi wygrać), na jakiś czas, dopóki nie nastąpi rozstrzygnięcie na celowniku, zostaje wyłączone.

W związku z tym potężny, mający wymiary folbluta Dary (161-180-20), nie wiedzieć tak dokładnie czemu, był przez niektórych fachowców uważany za mniej utalentowanego od Mayara, co znalazło także swoje odbicie w typach Ligi Ekspertów (tylko jeden na ponad 20 wytypował Dary’ego na pierwszym miejscu) oraz w zakładach totalizatora, w których był on liczony w trzeciej kolejności za Mayarem (za którego ewentualna wypłata wynosiła 8,20 za 5 zł) i biegnącym po raz pierwszy w tym sezonie Rasmy Al Khalediah (Nayef Al Khalidiah – Rajwa Al Khalediah po Tiwaiq) – 15,20 za za 5 zł.

Od lewej: Dary Al Khalediah i Mayar Al Khalediah, fot. Traf Online
Od lewej: Dary Al Khalediah i Mayar Al Khalediah, fot. Traf Online

Tymczasem notowania Dary’ego wynosiły ponad 5:1 (26,20 za 5 zł). Na podopiecznego trenera Bartosza Głowackiego stawiali tylko ci, którzy zawsze stawiają na jazdę Szczepana Mazura, również wtedy, gdy dosiada on teoretycznie słabszego konia. Jego jazda bowiem już od 8 lat, kiedy po raz pierwszy jako 17-latek wygrał nagrody Rulera i Derby, jest wartością dodaną. Ci, którzy liczyli Dary’ego tylko na drugie lub trzecie miejsce, nie brali zapewne pod uwagę nie tylko, być może urażonej ambicji młodego dżokeja, którego już teraz porównuje się z legendami toru, Mieczysławem Mełnickim, Jerzym Jednaszewskim i Tomaszem Dulem, ale zapomnieli również o jego bogatym doświadczeniu międzynarodowym. Przecież podczas ostatniego, piątego już wyjazdu na kontrakt do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, wygrał on od listopada od kwietnia aż 20 gonitw, w silnej międzynarodowej konkurencji, przede wszystkim na koniach arabskich. Gdy go zapytałem, dlaczego nie jedzie na Mayarze, odpowiedział, że tak postanowił trener Borkowski. Pytany o dosiad na Mayarze szkoleniowiec z Partynic, stwierdził, że ostatnio, gdy Szczepan Mazur nie dosiadał koni przez cały dzień wyścigowy z powodu niedyspozycji zdrowotnej, pojechał na Mayarze Sanzhar Abaev, więc postanowił, że da mu jeszcze jedną szansę, zwłaszcza, że ten wyróżniający się młody Kirgiz jeździ u niego na tzw. pierwszą rękę.

Zgodnie z oczekiwaniami zaraz po starcie prowadzenie objął Mayar i galopował w mocnym tempie, jak na tor elastyczny w skali 3,5: 35,1-34,1-34,2. Po wyjściu na prostą Abaeev jeszcze podkręcił tempo i araby finiszowały niczym folbluty, pokonując ostatnie 500 m w 32 s. Jako pierwszy próbował zbliżyć się do Mayara Rasmy pod Turgaevem, ale szybko zgasł. Tymczasem na ostatnich 100 m włączył przerzutkę Szczepan i finiszujący z dalszej pozycji Dary zaatakował rywala w ostatniej chwili, pokonując go w celowniku o 0,5 długości. Trzecie miejsce pewnie utrzymał Rasmy, a czwarty był Alsahr, jedyny w tej stawce koń polskiej hodowli i własności.

Już od ośmiu lat nie było na Służewcu tak mocnego wyścigu na 2000 m – 2’16,1. Padłby zapewne rekordowy wynik, gdyby nie stan toru 3,5. Przypomnijmy, że świetny rekord na 2000 m (2’14,4) ustanowiła w 2013 roku francuska, trzyletnia klacz Ancely (Dahess – Djurdjura po Al Sakbe), zwyciężczyni Nagrody Białki. Jednak wtedy bieżnia była lekko elastyczna w skali 2,6.

Podczas dekoracji zwycięskiego konia na padoku, okazały puchar odebrał Hubert Kulesza, dyrektor generalny Polska AKF Sp. z o.o., której właścicielem jest saudyjski ksiażę Khaled Bin Sultan Abulaziz Al Saud.

Z numerem 6 Wasma Al Khalediah wygrywająca Nagrodę Skowronka, fot. Traf Online
Z numerem 6 Wasma Al Khalediah wygrywająca Nagrodę Skowronka, fot. Traf Online

Hubert Kulesza komentując po wyścigu dla polskicharabów.com powiedział: – „Chciałbym podziękować Polskiemu Klubowi Wyścigów Konnych oraz dyrekcji Toru Służewiec, że dali nam szansę ufundowania tej nowej gonitwy, mającej w swej nazwie tak ważne dla każdego organizatora i miłośnika wyścigów słowo „Derby”. Myślę, że obsada i przebieg oraz wysoki poziom tego biegu spełnił nie tylko nasze oczekiwania, ale także miłośników wyścigów, którzy obejrzeli to niezwykle emocjonujące widowisko na torze lub w Internecie. Początkowo nie planowaliśmy, że wystąpią w nim trzy nasze najlepsze czteroletnie konie, ale opóźnienie rozpoczęcia sezonu o dwa tygodnie spowodowało, że tylko dwa „alkhalediahy”, Mayar i Dary, mogły pobiec na początku maja. Takiej szansy nie miał opóźniony w treningu z powodu lekkiej kontuzji Rasmy. Ponieważ jednak również jego zamierzamy zgłosić do francuskich Derby w Chantilly, chcieliśmy dać mu szansę przetarcia się w mocnej konkurencji. Nie będę ukrywał, że liczyłem, iż całe podium zajmą trzy nasze konie, ale co do kolejności na mecie nie byłem już taki pewny. Mayar był bitym faworytem publiczności, Rasmy wielką niewiadomą, a Dary, choć dosiadał go taki wyrafinowany mistrz dżokejski, jakim jest 25-letni Szczepan Mazur, przez wielu znawców był niedoceniany. Po cichu jemu więc kibicowałem, zwłaszcza, że nasz menadżer, Szymon Głowacki, brat trenera Bartosza Głowackiego, stwierdził przed biegiem bez owijania w bawełnę, że bieg ten wygra najlepszy dżokej.”

Jego opinia okazała się prorocza. Mający za sobą bogate, kilkuletnie doświadczenie w wyścigach w ZEA, Szczepan Mazur pojechał wprost rewelacyjnie. Tak umiejętnie rozłożył siły Dary’ego, że choć tempo tzw. ostatniej ćwiartki, było niezwykle mocne (500 m – 32 s), mocno wysyłany koń zdołał jeszcze przyspieszyć na ostatnich metrach i wyprzedził zmęczonego prowadzeniem Mayara.

– „Przy okazji składam gratulacje Zbigniewowi Górskiemu, właścicielowi i hodowcy najlepszego polskiego konia w tym biegu, czwartego na mecie Alsahra. Myślę, że ten energiczny, waleczny siwek ma duże szanse pójścia w ślady Dragona, który przed dwoma laty wygrał dla swojego hodowcy pierwsze Derby. Chciałbym również podkreślić, że nie chcemy zdominować wyścigów na Służewcu. Dla naszych najlepszych koni planujemy głównie występy za granicą. Wiele będzie zależało od tego, jakie miejsca zajmą w Derby w Chantilly. Każde płatne miejsce w tak silnej konkurencji nas zadowoli. Mogę uchylić rąbka tajemnicy, że do biegu o Nagrodę Europy podczas Dnia Arabskiego na Służewcu zamierzamy zgłosić dwie klacze. Nie wykluczam jednak, że jeśli zajdzie taka potrzeba pobiegnie też jeden z trzech wymienionych wyżej ogierów” – powiedział nam kończąc swoją wypowiedź Hubert Kulesza.

Puchary w Tiwaiq Central European Arabin Derby, fot. archiwum
Puchary w Tiwaiq Central European Arabian Derby, fot. archiwum

Tiwaiq Central European Arabian Derby – (kat. A):

  1. Dary Al Khalediah (FR) dż. S.Mazur (59.0) nr 1
  2. Mayar Al Khalediah (FR) k.dż. S.Abaev (59.0) 3
  3. Rasmy Al Khalediah (FR) dż. A.Turgaev (59.0) 6
  4. Alsahr dż. A.Reznikov (59.0) 8
  5. Sjabahar 'OA’ (NL) dż. V.Popov (59.0) 9
  6. No Neveur Saularie (FR) dż. S.Mura (59.0) 4
  7. Samonlau 'OA’ (NL) pr.dż. D.Sabatbekov (59.0) 5
  8. Kromvel (RU) dż. S.Vasyutov (59.0) 2
  9. Al Ban (FR) dż. M.Srnec (59.0) 7

 

2000 m: 2’16,1″(35,1-34,1-34,3-32,6)
Temperatura 15.0°C, pochmurno z przejaśnieniami.
Styl: silnie wysyłany.
Odległości: 1/2 – 1 3/4 – 3 1/2 – 2 – 1 – szyja – 5 1/2 – 2.
Stan toru: elastyczny (3,5).

Tiwaiq Central European Arabian Derby, fot. Tor Wyścigów Konnych Służewiec
Tiwaiq Central European Arabian Derby, fot. Tor Wyścigów Konnych Służewiec

Niżej podajemy wyniki imiennych biegów rozegranych podczas dwudniówek (8-9, 15-16 i 22-23 maja 2021):

Apollo Del Sol niespodziewanym zwycięzcą Al Khalediah Racing Festival 2021 (1)

Bardzo ciekawy i nieoczekiwany przebieg miała pierwsza gonitwa cyklu Al Khalediah Racing Festival 2021. Mocnym, równym tempem prowadził Musab, jednak osłabł w połowie prostej i wtedy środkiem pola błyskotliwie finiszował trenowany we Wrocławiu przez Justynę Domańską francuski czterolatek Apollo Del Sol (Al Mamun Monlau – Alloa Del Sol po Darweesh), własności Firmy Handlowej „Paula” P. Szczucka. Drugie miejsce zajął również mniej liczony Kromvel (Venzel – Kasida po Senjermen). „Alkhalediahy”, sześcioletnia Award (Jalnar Al Khalediah – Quesche du Paon po Akbar) i pięcioletnia Asrrar, typowane w programie na drugie i trzecie miejsce za Musabem (Asraa Min Albarg – Muna po Nougatin) zajęły odpowiednio szóstą i ósmą lokatę.

  1. Apollo Del Sol (FR) dż. A.Reznikov (60.0) 7
  2. Kromvel (RU) k.dż. S.Abaev (60.0) 8
  3. Galito de Bozouls (FR)(-2) D.Sabatbekov (60.0) 6
  4. Musab dż. S.Mura (63.0) 2
  5. Awrad Al Khalediah (FR) dż. S.Mazur (61.0) 4
  6. Djenah (FR) dż. V.Popov (58.0) 1
  7. Asrar Al Khalediah (FR) dż. M.Srnec (61.0)3
    Wycofany: Gabonn (DE) dż. K.Grzybowski (62.0) 5

 

2000: 2’21,8″(35,5-34,4-35,5-36,4)
Temperatura: 19.0°C, słonecznie.
Styl: pewnie.
Odległości: 3/4 – 3/4 – 1 3/4 – łeb – 4 – 4
Stan toru elastyczny(4,0)

O niespodziewanej porażce Dary’ego z bliską kuzynką Wasmą wspomnieliśmy już wyżej.

Rasmy Al Khalediah, fot. Tor Wyścigów Konnych Służewiec
Rasmy Al Khalediah, fot. Tor Wyścigów Konnych Służewiec

Nagroda Skowronka (I gr.):

  1. Wasma Al Khalediah (FR) (-1) K.Mazur (57.0) 6
  2. Dary Al Khalediah (FR) dż. S.Mazur (59.0) 9
  3. General Lady (FR) dż. K.Grzybowski (62.0) 1
  4. Hadjar (SI) (-3) B.Kalysbek Uulu (54.5)
  5. Mantaa dż. A.Reznikov (57.0) 5
  6. Kenjiy (-2) D.Sabatbekov (57.0) 4
  7. Eldas (-1) S.Abaev (61.0) 7
  8. Guarf de Bozouls (FR) dż. V.Popov (59.0) 11
  9. Ehssana (-4) O.Szarłat (55.0) 8
  10. Alnnajm dż. M.Srnec (62.0) 3
  11. Bravos (-3) K.Dogdurbek Uulu (56.0) 10
  12. Pilargo dż. S.Mura (59.0) 2

 

2000 m: 2’20,7″(35,6-34,6-34,8-35,7).
Temperatura 19.0°C, słonecznie.
Styl wysyłany.

2000 m: 2’20,7″(35,6-34,6-34,8-35,7)
Temperatura 19.0°C, słonecznie
Styl wysyłany.
Odległości: 3/4 – 1/2 – 1 3/4 – 1 1/2 – 2 1/2 – 2 – 5 1/2 – 2 – daleko (23) – 6 – 7.
Stan toru: elastyczny (4,0).

Apollo del Sol, fot. Tor Wyścigów Konnych Służewiec
Apollo del Sol, fot. Tor Wyścigów Konnych Służewiec

Dragona postraszył Purhib

Mocnym faworytem Nagrody Bandosa dla 4 l. i st. arabów był Dragon (Dahess – Djaima po Nonius), który na prostej wygrywał „w ręku”, gdy nieoczekiwanie na ostatnich metrach zaatakował go będący w wysokiej formie podopieczny trenerki Cornelii Fraisl Purhib (Murhib – Polina po Balaton). Jednak stary wyga Aleksander Reznikov nie dał się zaskoczyć i derbista pewnie odparł ten atak.

Nagroda Bandosa – (kat. B):

  1. Dragon dż. A.Reznikov (63.0) 7
  2. Purhib pr.dż. D.Sabatbekov (59.0) 1
  3. General Lady (FR) dż. K.Grzybowski (59.0) 6
  4. Seiful Muliuk (RU) dż. M.Srnec (63.0) 5
  5. Wielki Dakris dż. S.Mazur (63.0) 3
  6. Echaron dż. M.Kryszyłowicz (60.0) 2
  7. Hamal k.dż. K.Mazur (63.0) 4

 

2200 m: 2’38,1”(16,0-35,5-36,5-35,6-34,5).
Temperatura: 18.0°C, pochmurno z przejaśnieniami.
Styl: pewnie.

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.