Do tej pory w historii Derby na Służewcu ostateczne rozstrzygnięcia poprzez werdykt Komisji Technicznej miały miejsca tylko w dwóch przypadkach rywalizacji koni pełnej krwi angielskiej. W 1991 roku za crossing zdyskwalifikowana została Susy, a 13 lat później zwyciężczynię Królową Śniegu, również za zajechanie drogi podczas finiszu, Komisja Techniczna przesunęła na trzecie miejsce. Tym razem po protestach trenera Janusza Kozłowskiego i dżokeja Szczepana Mazura, zwycięskiego w Arabskich Derby 2025 Largo Wincha, za przeszkadzanie Elnizo, wyścigowi stewardzi przesunęli na drugie miejsce. Jednocześnie Komisja Techniczna, za błędy popełnione, jej zdaniem z premedytacją, ukarała dosiadającego Largo Wincha kandydata dżokejskiego Erbola Zamudina Uulu zawieszeniem licencji od 1 sierpnia do 30 września. Taka decyzja wywołała oczywiście wiele kontrowersji. Pokrzywdzonymi poczuli się przede wszystkim hodowca i właściciel konia Tomasz Mikołajczyk oraz trenerka Kamila Urbańczyk. Sprawą zajmie się Komisja Odwoławcza, gdyż taki wniosek został do niej już przekazany.

Oddajmy jednak głos sędziom. Oto uzasadnienie podjętych decyzji:
„Po wyjściu na prostą finiszową, ok. 500 m przed celownikiem, dosiadany przez k. dż. Erbola Zamudina Uulu koń Largo Winch (nr 5) galopował na pierwszej pozycji, mając po prawej stronie zbliżającego się do niego konia Elnizo (nr 8), dosiadanego przez dż. Szczepana Mazura. Po około 100 m, k. dż. Erbol Zamudin Uulu, obserwując zbliżającego się do niego rywala, zmienił tor jazdy na zewnętrzny, przecinając tor jazdy dż. Szczepana Mazura i zmuszając go do jazdy bliżej wewnętrznej bariery. Następnie, na około 300 m przed celownikiem, k. dż. Erbol Zamudin Uulu ponownie obejrzał się na konia Elnizo, który teraz galopował po jego lewej stronie, i używając bata z prawej strony oraz z premedytacją ściągając swojego konia wodzami w lewo, zaczął zajeżdżać drogę dż. Szczepanowi Mazurowi, spychając go w stronę wewnętrznej bariery i uniemożliwiając mu swobodny finisz. Przesłuchany k. dż. Erbol Zamudin Uulu wyjaśnił, że w każdym wyścigu używa bata tylko z prawej strony, ponieważ nie potrafi uderzać z lewej, a jego koń uciekał mu w lewo. Komisja Techniczna nie przyjęła wyjaśnień obwinionego uznając, że k. dż. Erbol Zamudin Uulu jako doświadczony jeździec (ponad 70 wygranych gonitw) nie tylko nie przeciwdziałał, ale z premedytacją kilkukrotnie zmieniał tor jazdy na prostej finiszowej, celowo przeszkadzając koniowi Elnizo. Wymierzając karę Komisja Techniczna wzięła pod uwagę fakt, że jeździec był już karany za podobne przewinienie w bieżącym sezonie wyścigowym (Orzeczenie nr 53 z dnia 15.06.2025 r.), a wielokrotnie przeprowadzane z nim rozmowy nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Mając na uwadze powyższe, Komisja Techniczna orzekła jak w sentencji.”
Jak się okazało, KT wydała także trzecie orzeczenie, dotyczące tego, co się wydarzyło na padoku przed wyścigiem Derby. „Przed gonitwą nr 5, Komisja Techniczna otrzymała informację od sędziego obserwatora, że na padoku właściciel konia Largo Winch (nr 5) Tomasz Mikołajczyk w niecenzuralnych słowach zwraca się do dż. Szczepana Mazura, kierując w jego stronę groźby i próbując go zastraszyć. Po przesłuchaniu dż. Szczepana Mazura, właściciela Tomasza Mikołajczyka, trenera Janusza Kozłowskiego oraz sędziego obserwatora Małgorzaty Fabiańskiej, Komisja Techniczna zarzuciła właścicielowi Tomaszowi Mikołajczykowi naruszenie porządku na terenie toru wyścigowego i w czasie wyścigów konnych oraz znieważanie osób spełniających czynności związane z przeprowadzeniem gonitw i postanowiła ukarać go karą pieniężną w wysokości 1000 złotych (słownie: tysiąc złotych).
UZASADNIENIE:
„Przed gonitwą nr 5 sędzia obserwator zgłosiła Komisji Technicznej, że na padoku doszło do incydentu pomiędzy właścicielem konia Largo Winch (nr 5) Tomaszem Mikołajczykiem, a dż. Szczepanem Mazurem. Przesłuchany przez Komisję Techniczną dż. Szczepan Mazur zeznał, że Tomasz Mikołajczyk poprosił go o rozmowę i powiedział mu, że ma jeździć czysto, nie nadużywając bata, jak w Nagrodzie Janowa. Dż. Szczepan Mazur odpowiedział mu, że jego jeździec również jechał wtedy nieczysto, wyprowadzając go w pole, na czym chciał zakończyć dyskusję. Odchodząc od właściciela dż. Szczepan Mazur usłyszał, jak ten w niecenzuralnych słowach mu grozi. Fakt zastraszania dżokeja przed gonitwą nr 5 potwierdził również trener Janusz Kozłowski oraz sędzia obserwator Małgorzata Fabiańska, którzy byli świadkami zdarzenia. Przesłuchany Tomasz Mikołajczyk przyznał, że dyskutował z dż. Szczepanem Mazurem na temat Nagrody Janowa, jednak odniesie się do ewentualnych zarzutów dopiero, gdy takie się pojawią. Komisja Techniczna uznała, że Tomasz Mikołajczyk zachował się w sposób niedopuszczalny, czym naruszył porządek na terenie toru wyścigowego. W związku z powyższym Komisja Techniczna postanowiła, jak w sentencji.”
Szczepan Mazur na Facebooku rywalizację z Erbolem Zamudinem Uulu skwitował następująco: – W Nagrodzie Janowa nie było czystej gry, ale przy wygranym wyścigu nie było sensu składać protestu. Tutaj protest miał sens, ponieważ było widoczne zajeżdżanie toru jazdy.
Trenerka Kamila Urbańczyk w rozmowie ze mną powiedziała: – Przygotowałam Largo Wincha najlepiej, jak umiałam, i wygrał wyraźnie prowadząc prawie od startu do mety. Moim zdaniem, Elnizo kończył wyścig na ostatnich nogach. Gdyby miał jeszcze siły, Szczepan by wygrał. Niech chcę polemizować z werdyktem Komisji Technicznej, ale jest mi przykro, że wezwano tylko Erbola, a nie pomyślano o tym, żeby mnie wysłuchać. Bariera językowa spowodowała, że Erbol nie był w stanie sam się bronić. Miał przeciwko sobie najlepszego polskiego dżokeja, trenera i czworo sędziów. Złożyłam już odwołanie i mam nadzieję, że Komisja Odwoławcza jednak ze mną porozmawia. Jeśli chodzi o następny start Largo Wincha, to będę namawiać właściciela konia, aby zgłosił go do Nagrody Europy. A jeśli Elnizo w niej nie wystartuje, to może w którymś z kolejnych wyścigów, Michałowa czy Wielkiego Szlema, będzie miał okazję jeszcze raz zmierzyć się z Elnizo.
Mocny, selekcyjny wyścig
Od początku ton walce nadawał świetnie prezentujący się na padoku Largo Winch, do którego po kilkuset metrach dołączył uważany za outsidera Cewasz. Oba konie trenera Kozłowskiego, Elnizo i Wiktus, biegły w dystansie na pozycjach 3-5 i do walki rzuciły się dopiero ok. 500 przed metą. Szybko okazało się, że Wiktus nie będzie jednak walczył o zwycięstwo i na placu boju pozostały tylko trzy najlepsze konie z Nagrody Janowa. Largo Winch cały czas prowadził, próbował go zaatakować Elnizo, ale Mazur nie mógł swobodnie finiszować wskutek błędów Zamudina, który, zdaniem sędziów, z premedytacją, jechał nieczysto na prostej finiszowej. Wally zdołał utrzymać trzecie miejsce, jednak niewiele brakowało, by go stracił na rzecz Harry’ego Blue, który sprawił w Derby największą niespodziankę. W ciągu niespełna miesiąca forma podopiecznego trenera Adama Wyrzyka niebywale wzrosła. W Janowa był siódmy ze stratą ponad 30 długości do zwycięzcy!
Był to mocny, selekcyjny wyścig. Do rekordu – 3’27,9″ ustanowionego przez Waresa w 2013 roku zabrakło tylko 0,5 sekundy.
Trzeci derbista hodowcy Jana Głowackiego
Elnizo (Muqati Al Khalediah – Elniza po Mared Al Sahra) został wyhodowany w Nowej Małej Wsi k. Leoncina, w ośrodku, obecnie tylko hodowlanym, należącym do rodziny Głowackich. Pierwszy triumf w roli hodowcy Jan Głowacki święcił w 2002 roku po zwycięstwie urodziwego Gafala, który zdobywał laury także w pokazach. Jego wnukiem jest właśnie Elnizo. Następnym derbistą był wspomniany już rekordzista Wares w 2013 roku.

Derby Arabskie – (kat. A)
1. Elnizo dż. S.Mazur (59.0) nr 8
2. Largo Winch k.dż. E.Zamudin Uulu (59.0) 5
3. Wally dż. A.Turgaev (59.0) 2
4. Harry Blue dż. S.Mura (59.0) 1
5. Wiktus dż. S.Abaev (59.0) 10
6. Kasanova dż. K.Dogdurbek Uulu (59.0) 6
7. Nania dż. S.Vasyutov (57.0) 4
8. Fire On The Track pr.dż. M.Zholchubekov (59.0) 9
9. Cewasz dż. K.Mazur (59.0) 11
10. El Sotano dż. A.Reznikov (59.0) 7
11. Rasi Al Khalediah dż. K.Grzybowski (59.0) 12
Wycofana: Ealladynka pr.dż. O.Szarłat (57.0) 3
Dodatkowe informacje
Czas: 3’28,4” (35,0-34,9-35,3-35,7-33,9-33,6).
Temperatura: 25°C, pochmurno.
Styl: silnie wysyłany.
Odległości: 1¼-5½-kr.łeb-5-½-1¾-11-daleko(32)-daleko(62)-daleko(102).
Stan toru: lekko elastyczny (3,2).

W gonitwie o Nagrodę Trafa odjechała Glossy Gwen
W drugim po Nagrodzie Borka wyścigu dla trzylatków I gr. wpisanych do PASB o Nagrodę Trafa, na prostej odjechała stawce rywali trenowana i dosiadana przez Sergeya Vasyutova Glossy Gwen. Jako druga ze stratą 6 długości finiszowała Katchthewind, która o 0,5 dł. wyprzedziła Celirę. Hodowcą zwyciężczyni jest B. Kłoczko, a właścicielem P. Piotrowski.

Drugi pokaz mocy Darcknessa Al Ashai
W swym drugim występie na Służewcu, trenowany przez Cornelię Fraisl czteroletni wałach Darckness Al Ashai, podobnie jak w pierwszym, odniósł bardzo łatwe zwycięstwo. Wygrał tym razem o 6 długości (poprzednio o 8) przed HM Farajallah w świetnym czasie na 1600 m – 1’47,8″. Wyhodowany przez Al Shahania Stud zwycięzca jest własnością BMS Group S. Pegza.

W sobotę Nagroda Europejczyka, w niedzielę – Figaro
Pierwszy pozagrupowy wyścig dla trzylatków kategorii B (Nagroda Europejczyka – 1800 m) odbędzie się w sobotę o godz. 16. Stawka wydaje się miarę wyrównana. Do grona faworytów będą się zaliczać niepokonany Haddag (tym razem dosiądzie go Stefano Mura) oraz Azzar, Ammas i Khayaaly, które w wyścigu o Nagrodę Borka przegrały z nim minimalnie (nos- kr. łeb-0,5 dł.). W niedzielę o godz. 16 zostanie rozegrana Nagroda Figaro (Specjalna), kat B, 2400 m. Okazję do rewanżu będzie miał Fragnar, który w końcu czerwca był dopiero czwarty w biegu o Nagrodę Ofira kat. A, 2400 m). W tamtym wyścigu wyprzedziły go oprócz zwycięskiego Rasmy’ego Al Khalediah, także Lindahls Anakin i Elevation Al Maury.








