Reklama
Ponad 3 mln euro za polskie konie. Pianissima BiS

Aktualności

Ponad 3 mln euro za polskie konie. Pianissima BiS

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Pianissima otrzymuje nagrodę Best in Show, fot. Katarzyna Dolińska
Pianissima otrzymuje nagrodę Best in Show, fot. Katarzyna Dolińska

Ogólną sumą 3.186.000 euro zamknęła się tegoroczna aukcja Pride of Poland w Janowie Podlaskim. Po rekordowej cenie, jaką osiągnęła michałowska Kwestura, najdrożej sprzedaną klaczą okazała się janowska córka Eukaliptusa Amra, za którą wylicytowano 340 tys. euro. Klacz pojedzie do Wielkiej Brytanii, podobnie jak następna w kolejności, „eldonka” Andromeda (270 tysięcy). Elissara z Michałowa znalazła nowy dom w Arabii Saudyjskiej – nabywcy zapłacili za nią 240 tys. euro. Wysokie ceny, powyżej 50 tys. euro, osiągnęły także: Wróżka (52), Egea (160), Ekina (100), Peczora (90), prywatnej hodowli (Stanisława Redestowicza) i własności (Tomasza Tarczyńskiego) Emegna (60), kupiona przez Małgorzatę i Józefa Pietrzaków Dormeza (65), druga klacz hodowli Stanisława Redestowicza – Bellissima (80) oraz Ewina (55). Zwrócił uwagę brak spektakularnych ofert ze Stanów Zjednoczonych – czy to ze względu na kryzys, czy na niski kurs dolara, ale nabywcy z USA nie licytowali wysoko. Najdroższym koniem sprzedanym za ocean okazała się Erotika (40 tys. euro). Sporo klaczy wróciło do stajni. Nie znalazły kupców ani białeckie Calineczka, Arvena i Estrelia, ani michałowskie Wesoła NowinaDombra, ani janowskie: Salamina, Eukomia i EpokaPereiraCirsza (obie z Białki), choć w czasie licytacji nie osiągnęły ceny rezerwowej, to jednak później także zmieniły właściciela, podobnie jak michałowska Diastema.

 
 
 
Kwestura, fot. Katarzyna Dolińska
Kwestura, fot. Katarzyna Dolińska

W porównaniu z aukcją zeszłoroczną, kiedy to niemal wszystkie konie zostały sprzedane, popyt mocno zmalał. Jest to tym bardziej zaskakujące, że zainteresowanie aukcją przeszło wszelkie oczekiwania – już na dwa tygodnie przed Janowem zabrakło kart VIP. Na sali i w czasie czempionatów było rzeczywiście bardzo tłoczno, co jednak najwyraźniej nie przełożyło się na liczbę kupców. Niemniej jednak, aukcję na pewno należy uznać za udaną – spektakularna sprzedaż Kwestury to niewątpliwie wielka promocja polskiej hodowli.

Nową formułę przybrała w tym roku aukcja Silent Sale, nazywana teraz Selection Sale. Licytacja była jawna i odbywała się w hali, jednak bez wprowadzania koni na arenę. Licytowano tylko te konie, na które wpłynęły oferty – i niektóre osiągnęły ceny sporo wyższe, niż najtańsze klacze z aukcji głównej. I tak Pilbara została sprzedana do Czech za 22 tys. euro, Prusja do Kuwejtu za 21 tysięcy, Piana zaś za 15 tysięcy do Francji. Pozostałe ceny nie przekraczały 10 tysięcy: Bola (8 tys., do Szwecji), El Seribe (7 tys. – Polska), Eriboja (10 – Arabia Saudyjska), Oriwia (6 – USA), Penalba (9 – Arabia Saudyjska), Petronia (5 – Brazylia), Sokołda (5 – Francja), Sonora (7 – Austria), Stigma (7 – Francja), Wenus (7 – Wielka Brytania). Dodatkowo, dwa ogiery sprzedały się po cenach dość wysokich: Pentamer do Francji za 31 tysięcy,  Gorec za 21 tysięcy (USA).

Wyniki aukcji:

Kwestura – 1.125.000, Ajman
Wróżka – 52 tys., Belgia
Cefeida – 25 tys., USA
Calineczka – nie sprzedana

Egea – 160 tys., Arabia Saudyjska
Elwinga – 42 tys., Belgia,
Ekina – 100 tys. Belgia
Peczora – 90 tys., Wielka Brytania
Andromeda – 270 tys., Wielka Brytania
Cirsza – sprzedana po aukcji do z Francji
Wesoła Nowina – nie sprzedana
Amra – 340 tys. do Wielkiej Brytanii
Pereira – sprzedana po aukcji do Wielkiej Brytanii
Erotika – 40 tys., USA
Garuna – 47 tys., Wielka Brytania
Salamina – nie sprzedana
Alberina –12 tys., USA
Dombra – nie sprzedana
Sawantka – 37 tys., Belgia
Emegna – 60 tys., Arabia Saudyjska
Arvena – nie sprzedana
Dormeza – 65 tys., Polska
Eutenia – 35 tys., Francja
Ellissara – 240 tys., Arabia Saudyjska
Husara – 27 tys., Arabia Saudyjska
Eukomia – nie sprzedana
Diastema – sprzedana po aukcji
Agora – 12 tys., USA
Bellissima – 80 tys., Arabia Saudyjska
Ellanda – 21 tys., USA
Bałaguła –13 tys., USA
Emeeria – 21 tys., Arabia Saudyjska
Ewina – 55 tys., Brazylia
Epoka – nie sprzedana
Estrelia – nie sprzedana
Parola –15 tys., Włochy
Fukara – 10 tys., USA

Pianissima, fot. Katarzyna Dolińska
Pianissima, fot. Katarzyna Dolińska

Zanim jednak rozpoczęły się emocje aukcyjne, w niedzielę odbyła się parada czempionów, wybór najlepszego konia pokazu i wręczenie nagród specjalnych. Nie było dla nikogo zaskoczeniem, że tytuł Best in Show przypadł Pianissimie, która po raz kolejny przedefilowała przed zachwyconą publicznością. Nasza „duma narodowa” otrzymała również nagrodę dla najwyżej ocenionej klaczy.
Ekstern, fot. Katarzyna Dolińska
Ekstern, fot. Katarzyna Dolińska

Drabant i Pinga – oba konie po Gazal Al Shaqab – zostały nagrodzone za najlepszy ruch, najlepszym wyścigowym koniem pokazu był Eliat, zaś do Eksterna powędrował puchar WAHO dla wybitnego przedstawiciela rasy arabskiej hodowli polskiej. Ekstern zrobił piorunujące wrażenie swoją urodą. Ten koń nie przegrał nigdy żadnego pokazu, w którym brał udział! W tegorocznym czempionacie wzięło udział siedemnaścioro jego potomstwa (w tym wiceczempionka klaczy młodszych Eksterna) i troje wnucząt. Znaczenie Eksterna dla polskiej hodowli i jej promocji w świecie jest z pewnością nie do przecenienia.
Greg Gallun odbiera nagrodę z rąk Moniki Luft, wydawcy portalu polskiearaby.pl, fot. Katarzyna Dolińska
Greg Gallun odbiera nagrodę z rąk Moniki Luft, wydawcy portalu polskiearaby.pl, fot. Katarzyna Dolińska

Oprócz koni nagrodzeni zostali także ludzie: Mariusz Liśkiewicz jako najlepszy trener i Greg Gallun – który pokazywał w tym roku m.in. obie czempionki – Pianissimę i Palabrę, jako najlepszy prezenter pokazu. Tę ostatnią nagrodę sponsorował portal polskiearaby.pl.

– Dla mnie i dla mojej kariery – powiedział nam Greg Gallun – Pianissima ma znaczenie zupełnie wyjątkowe. Widziałem w życiu tysiące koni, wiele z nich wspaniałych. Tym się przecież zajmuję! Ale nigdy nie zapomnę dnia, w którym po raz pierwszy ujrzałem Pianissimę.

Greg Gallun podrzucany przez kolegów prezenterów, fot. Katarzyna Dolińska
Greg Gallun podrzucany przez kolegów prezenterów, fot. Katarzyna Dolińska

To było tu, w Janowie. Przechadzaliśmy się po stajniach z dyr. Markiem Trelą i z Georgem Z. Patrzyłem też po tabliczkach, sprawdzając pochodzenie koni. Najpierw zobaczyłem imię: Pianissima. A potem ona odwróciła się i spojrzała na mnie. Zamarłem. Wiedziałem, że dzieje się coś niezwykłego. Pomyślałem: O mój Boże, czy to może być prawda? Odwróciłem oczy i znów na nią spojrzałem, a potem na George’a Z. Na jego twarzy dostrzegłem ten sam zachwyt. Dyr. Trela tylko się uśmiechał – on już wiedział, co to za skarb! Nic nie mówiliśmy, tylko wymienialiśmy spojrzenia. Słowa były niepotrzebne.

Runda honorowa Grega Galluna, fot. Katarzyna Dolińska
Runda honorowa Grega Galluna, fot. Katarzyna Dolińska

– Byłem potem świadkiem jej debiutu, tu w Janowie – mówił dalej Greg Gallun. – Widziałem ją w Paryżu. Dla mnie jest jedyna, niepowtarzalna. Podczas Narodowego Czempionatu w Stanach, w Kentucky, obserwowałem reakcję publiczności. Tam pokazuje się wiele koni, a Pianissima nie była wówczas jeszcze aż tak bardzo znana. I stało się! Otrzymała owację na stojąco. Nie mogło być inaczej.

– Polska jest dla mnie drugim domem – podsumował Greg Gallun. – Tu znalazłem wspaniałych przyjaciół. My, w Ameryce, mamy mentalność mikrofalówki – chcemy, żeby wszystko było już, od razu, szybko! Inaczej jest tutaj, w Polsce. Rozumiecie, że na wszystko potrzeba czasu i cierpliwości, doceniacie siłę tradycji. To mi zdecydowanie bardziej odpowiada!

 
 
 
 
 
 
 
O sprzedaży Kwestury czytaj tutaj: Historyczny rekord: 1125000 E za Kwesturę!
 
 
O czempionacie ogierów młodszych przeczytasz tutaj: Narodowy czempionat ogierów młodszych dla Kabsztada

 

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.