Reklama
Aachen: Puchar Narodów dla Polski trzeci rok z rzędu

Aktualności

Aachen: Puchar Narodów dla Polski trzeci rok z rzędu

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Pianissima, fot. Joanna Jonientz
Pianissima, fot. Joanna Jonientz

Po raz trzeci z rzędu, a piąty w historii imprezy Polska zdobyła niezwykle prestiżowe trofeum The Lady Harmsworth Blunt Memorial Trophy, czyli Puchar Narodów. Tegoroczne zmagania najlepszych koni świata w Albert-Vahle-Halle w niemieckim Akwizgranie przyniosły Polsce także drugą lokatę w klasyfikacji Pucharu Hodowców – The Major T.W.I. Hedley Memorial Trophy, za hodowcami z USA.

Na ten fantastyczny wynik złożyły się przede wszystkim sukcesy michałowskich klaczy oraz oczywiście janowskiej Pianissimy. Należy podkreślić, że nieźle spisały się także polskie ogiery (zwłaszcza Kabsztad!), wbrew obiegowej opinii, że w Polsce, prócz Eksterna, trudno o klasowe reproduktory. Wysoka punktacja w Pucharze Narodów świadczy jednak o tym, że choć na razie nie pojawił się u nas ogier na miarę Marwana Al Shaqab (największej, obok Pianissimy, gwiazdy XXVI Pucharu Narodów), to jednak nie mamy się czego wstydzić – nasze ogiery wyróżniają się zwłaszcza doskonałym ruchem, co udowodnił Drabant.

Marwan Al Shaqab, fot. Joanna Jonientz
Marwan Al Shaqab, fot. Joanna Jonientz

Trzeba też powiedzieć, że sędziowie w Aachen okazali się bardzo szczodrzy, przyznając punkty, nie żałowali wysokich not i kilkakrotnie w niedzielę, w drugim dniu rozgrywek, widzieliśmy cały rząd „dwudziestek”. To oczywiście niesłychanie podnosiło temperaturę w hali, jeszcze szczelnie niż w sobotę wypełnionej żywiołowo reagującą publicznością. Z całą pewnością pokaz w Akwizgranie jest jednym z najbardziej emocjonujących w kalendarzu „arabskich” imprez – organizatorzy zadbali i o scenariusz i o widowiskowość, a gorąca atmosfera sprzyjała ciepło witanym niespodziankom. Mieliśmy więc i popis wokalny („Simply the Best!” zabrzmiało dla ogiera Pamir I 1990 po Penthagonn, który ma już trwałe miejsce w historii niemieckiej hodowli i który otrzymał trofeum WAHO) i spontaniczny występ Michaela Byatta, który wjechał na arenę na oklep na Marwanie Al Shaqab!

Nerl z Janem Calisem, fot. Joanna Jonientz
Nerl z Janem Calisem, fot. Joanna Jonientz

Drugi dzień pokazu rozpoczął się od klasy klaczy 7-10-letnich, która okazała się paradą wspaniałych, siwych piękności. Już pierwsza z nich, Fer Mia (J.K. Nasser – Martinique/Ansata Sinan), hod. Yeguada Ferraro, wł. Dubai Stud, otrzymała aż dwie „20” za typ. Trochę słabsza kłoda i ruch wpłynęły jednak na końcową notę (91,6), która wystarczyła „jedynie” do zajęcia piątego miejsca w klasie. Fantastycznie pokazała się już na wejściu janowskiej hodowli Siklawa (Laheeb – Siewka/Eldon), kupiona na aukcji przez Al Shaqab Stud. Na sędziach też zrobiła niemałe wrażenie, bo przyznali jej dwie „20” za typ i kolejne dwie za ruch, co dało jej znakomity wynik 94,1 pkt. i pozwoliło na zajęcie… drugiego miejsca w klasie. Świadczy to o wyśrubowanym poziomie pokazu w Aachen w ogóle, a tej klasy w szczególności; bez „dwudziestek” nie było szans na znalezienie się w pierwszej piątce. Klasę wygrała urzekająca michałowska Emesa (Laheeb – Etopka/Eukaliptus), której tylko pół punktu zabrakło do pełnego rzędu „20” za typ. Trzy kolejne „20” za głowę z szyją i jeszcze jedna za ruch – i końcowa nota wyniosła 94,5 punktu! Na czwartym miejscu uplasowała się białecka Emika (Eldon – Emoza/Ernal), z „20” za ruch i wynikiem 91,9. Przed nią „wskoczyła”

Emanda z Mariuszem Liśkiewiczem, fot. Joanna Jonientz
Emanda z Mariuszem Liśkiewiczem, fot. Joanna Jonientz

rosyjskiej hodowli a holenderskiej własności Nerl po Balaton, która mimo słabszych ocen za typ i głowę z szyją „podciągnęła” wynik rzędem samych „dwudziestek” za ruch (93,2). Klacz ta, pokazywana przez doświadczonego i znanego z europejskich ringów Jana Calisa, zaskarbiła sobie od razu (wraz z prezenterem) sympatię publiczności. Para zebrała gorące oklaski za wdzięk i harmonię – w pełnym porozumieniu, bez najmniejszego wysiłku „płynęła” bowiem razem nad areną, ku zachwytowi widzów. Występ najwyraźniej sprawił obojgu wielką frajdę!

Martinique, fot. Joanna Jonientz
Martinique, fot. Joanna Jonientz

Po tej szczęśliwej dla Polski klasie (wygrały dwie „laheebki” michałowskiej hodowli), na ring wkroczyły klacze 11-letnie i starsze. I znów oglądaliśmy same siwe damy (w tym dwie polskiej hodowli), choć już mniej liczne. Emanda (Ecaho – Emanacja/ Eukaliptus), hod/wł. SK Michałów i Egna (Eukaliptus – Egzotyka/Probat), hod. SK Michałów, wł. Halsdon Arabians, zmierzyły się z wiceczempionką z norweskiego Halden – brazylijskiej hodowli Nag Olla Bez (po SW Bezatiw), wł. Anne-Lise i Otto Bergów z Francji oraz z wiceczempionką Europy sprzed dwóch lat Martinique po Ansata Sinan, niemieckiej hodowli, a własności Dubai Stud. I to właśnie ona pokonała rywalki, zdobywając same „dwudziestki” za ruch i dodatkowo dwie za typ (94,40). Emanda, z dwiema „dwudziestkami” za typ i notą 93,5 zajęła miejsce drugie, a Egna trzecie (91,4, w tym jedna „20” za typ i jedna za kłodę).

Marajj, fot. Joanna Jonientz
Marajj, fot. Joanna Jonientz

Następnie na ring wbiegły ogiery 4-6-letnie, w liczbie 12, z trzema przedstawicielami polskiej hodowli: Etnodronsem Psyche (Padrons Psyche – Etnografia/Aloes), hod/wł. Stadniny Klwaty (Stanisława i Pawła Redestowiczów), Drabantem (Gazal Al Shaqab – Demona/Monogramm), hod/wł. SK Michałów oraz Esparto (Ekstern – Ekspozycja/Eukaliptus), hod. SK Michałów, w dzierżawie do Ajman Stud. W tej klasie pokazały się prawdziwe międzynarodowe gwiazdy, w tym multiczempion Marajj po Marwan Al Shaqab, amerykańskiej hodowli, wł. Al Bidayer Stud z Sharjah (ZEA). Zgodnie z przewidywaniami, to on wygrał klasę, z notą 94,10, w tym czterema „20” za typ i trzema za głowę z szyją. Ten niezwykle urodziwy czterolatek, przez wielu uważany za następcę swego słynnego ojca, choć nie pokazuje rewelacyjnego ruchu, to jednak nie ma sobie równych, jeśli chodzi o głowę z szyją. Tym bardziej godny podziwu jest wynik michałowskiego Drabanta, który nie może pochwalić się aż tak wysublimowaną urodą. Może jednak pokazać, jak powinien ruszać się koń arabski i

Drabant prezentowany przez Mariusza Liśkiewicza, fot. Joanna Jonientz
Drabant prezentowany przez Mariusza Liśkiewicza, fot. Joanna Jonientz

zrobił to pod okiem i w ręku Mariusza Liśkiewicza w Aachen po mistrzowsku. Pięć „dwudziestek” za ruch (plus jedna za typ) pozwoliły mu na zdobycie 94 punktów, zaledwie o jedną dziesiątą mniej od Marajja, a o dwie dziesiąte lepiej od pokazowego weterana Esparto (93,8, w tym „dwudziestka” za typ i ruch), który miał – wedle przewidywań obserwatorów – rozegrać tę klasę z Marajjem. Drugie miejsce Drabanta to jedno z miłych zaskoczeń imprezy w Aachen i kolejny dowód na to, że nie zawsze wszystko jest z góry przesądzone. Czwarty był pokazywany przez Michaela Byatta, „malowany” na brązowo, lecz stojący jak posąg Savio po Dreamcatcher SMF, hod. amerykańskiej stadniny Om El Arab Int., a wł. saudyjskiej (93 pkt., w tym „20” za kłodę). Entuzjastycznie witany przez publikę Master Design GA po Versace, mimo „20” za głowę z szyją i noty 91,9 nie zdołał wejść do pierwszej piątki i zajął siódme miejsce. Etnodrons Psyche uplasował się dopiero na 9. pozycji, choć „zarobił” dwudziestkę za ruch (w sumie 91,3) i pokazał się z najlepszej strony, zdobywając gorące brawa.

Marwan Al Shaqab, fot. Joanna Jonientz
Marwan Al Shaqab, fot. Joanna Jonientz

Klasa ogierów 7-10-letnich była równie emocjonująca, głównie ze względu na oczekiwaną przez wszystkich gwiazdę – Marwana Al Shaqab (Gazal Al Shaqab – Little Liza Fame/Fame VF), hod/wł. Al Shaqab Stud z Kataru. W naprawdę wspaniałej stawce koni on jeden przyciągał wzrok i uwagę wszystkich obecnych, przyćmiewając rywali. Michael Byatt wprowadził go spokojnie, jakby chciał powiedzieć: Patrzcie i delektujcie się! A było czym. Tak jak Pianissima jest dziś symbolem piękna i wdzięku, tak jej półbrat ze strony ojca reprezentuje wzorzec ogiera arabskiego. Te dwa konie, jak żadne inne zbliżone do wyśnionego ideału, dyktują dziś niedoścignione kanony urody. „Czy to rzeźba czy żywy koń?” – pytał komentator i naprawdę można było zadać sobie to pytanie. Wydawałoby się, że takie osadzenie głowy i tak perfekcyjna szyja mogą być tylko dziełem artysty, nie zaś natury, nieskłonnej do „naginania się” do naszych wyobrażeń o idealnej urodzie. A jednak. Zasłużony pełen rząd „dwudziestek” za typ, prawie pełen (bez połówki punktu) za głowę z szyją i dwie najwyższe noty za kłodę – jedenaście „20” to wynik dorównujący rekordowi Pianissimy i jej fenomenalnej nocie: 95,3.

HS Etiquette, fot. Joanna Jonientz
HS Etiquette, fot. Joanna Jonientz

Ale nie brakło w tej klasie i innych wspaniałych zawodników. Występujący jako pierwszy Rohara Bacara po Padrons Psyche (amerykańskiej hodowli, szwedzkiej własności) pokazał równie imponujący ruch jak nasz Drabant i „zarobił” pięć „20” za tę cechę, co dało mu 93,6 pkt. i drugie miejsce w klasie. Ku zaskoczeniu wielu, trzecia lokata (93,10) powędrowała do użytego w Polsce HS Etiquette (Simeon Sadik – Etenta/Monogramm), hod. i wł. Halsdon Arabians, któremu nie wróżono dużego sukcesu w tak mocno obsadzonej klasie. Czwarty był MCA Magnum Gold po Magnum Psyche, amerykańskiej hodowli, wł. Al Khaled Farm, a zarejestrowany w Belgii (91,9, w tym „20” za typ). Piąte miejsce Emiliusza (Laheeb – Emocja/Monogramm), hod. michałowskiej, wł. belgijskiej, było kolejną miłą niespodzianką (91,2). Niestety Poganin (Laheeb – Pohulanka/Pepton), hod/wł. SK Janów Podlaski, był dopiero szósty (91,1). W tej klasie wystąpił jeszcze jeden koń z częściowo polskim rodowodem (po Pilot), brytyjski AH Kuda, ale jego prezenterka zupełnie nie dawała sobie z nim rady, co skończyło się – niegroźnym na szczęście – upadkiem i ostatnią lokatą (88 pkt).

Marwan Al Shaqab pod Michaelem Byattem, fot. Joanna Jonientz
Marwan Al Shaqab pod Michaelem Byattem, fot. Joanna Jonientz

Gdy konie wychodziły do dekoracji, ujrzeliśmy Marwana Al Shaqab dosiadanego przez Michaela Byatta, co – jak nietrudno się domyślić – wzbudziło entuzjazm publiczności. Potem ogiera dosiadł również jego właściciel, gorąco oklaskiwany przez zachwyconych widzów.

Ostatnia klasa, ogierów 11-letnich i starszych – samych siwych! – przyniosła zwycięstwo Imperial Baarezowi po PVA Kariim, amerykańskiej hodowli, egipskiej własności. Niemal same najwyższe noty za typ (zabrakło zaledwie pół punktu) i trzy „20” za głowę z szyją dały mu

Imperial Baarez, fot. Joanna Jonientz
Imperial Baarez, fot. Joanna Jonientz

notę 93,9. Drugi był Khidar po Ansata Sinan (Belgia), który „zarobił” 93,7 pkt. (w tym dwie „20” za typ i jedną za głowę z szyją). Trzeci koń – Piligrim po Balaton, hod. The Kossak Stud z Holandii, wł. brytyjskiej, zaimponował ruchem i otrzymał pełny rząd „dwudziestek” (93,4). W gronie ogierów najstarszych pojawił się tylko jeden reprezentant Polski – Piaff (Eldon – Pipi/Banat), hod/wł. SK Janów Podlaski, ale z notą 91,5 zajął dopiero szóste miejsce.

Z zapartym tchem czekaliśmy na czempionaty. Zwycięstwo Pianissimy nie budziło oczywiście niczyich wątpliwości, ale mieliśmy jeszcze nadzieję na wiceczempionat dla Kabsztada. Niestety, nie zdobył tytułu. Za Czempionem Ogierów Młodszych Baanderosem znalazł się

PS Magnum s Madonna, fot. Joanna Jonientz
PS Magnum s Madonna, fot. Joanna Jonientz

bowiem Ali Moniscione. To wielki sukces włoskiej stadniny Azienda Agricola Giancarlo Buzzi i przyjemnie było patrzeć na radość hodowców oraz ich przyjaciół. Wśród klaczek młodszych triumfowała, zgodnie z oczekiwaniami, niezwykle efektowna PS Magnum’s Madonna, zarejestrowana w Południowej Afryce, przed Abha Palmą, wychowanką pani Mariety Salas z Ses Planes.

Pianissima, fot. Joanna Jonientz
Pianissima, fot. Joanna Jonientz

W czempionatach koni starszych zdarzyły się zaś niespodzianki. Przewidywany wiceczempionat odebrała Venetzii Abha Myra, pochodząca, podobnie jak wiceczempionka klaczy młodszych, ze stadniny pani Salas. Hymn dla Pianissimy zabrzmiał kilka minut po wpół do piątej. Dla Polaków była to na pewno jedna z najbardziej wzruszających chwil tego pokazu.

W finale rywalizacji ogierów starszych spotkali się ojciec i syn: oczywisty zwycięzca Marwan Al Shaqab i typowany na „wice” Marajj. Porównanie obu koni wypadało na korzyść bardziej

Ojciec i syn: Marwan Al Shaqab i Marajj, fot. Joanna Jonientz
Ojciec i syn: Marwan Al Shaqab i Marajj, fot. Joanna Jonientz

posągowego ojca, choć nie brakło głosów, że rysunek głowy jest ciut lepszy u syna… Jednak przewaga charyzmatycznego ojca była bezdyskusyjna. Gdy się pojawił, przed barierkami zebrał się tłum widzów i fotografów, którzy podeszli bliżej, by obserwować tę niezwykłą scenę. Przejście zostało kompletnie zablokowane! Podobnie byłoby pewnie, gdyby na arenę nagle weszła Madonna we własnej osobie. Wreszcie sędziowie ogłosili werdykt: Marajj pozostał bez tytułu, a wiceczempionem został Imperial Baarez! Scott Allman, prezentujący Marajja, wcześniej tak pewny siebie, nie potrafił ukryć zawodu, a i publiczność była zaskoczona: przecież to jakby Manchester United przegrał z zespołem Manchesteru City!

Na pewno o Aachen wiele jeszcze będzie się mówić i pisać. Wspaniały pokaz, wielkie emocje i pozostające w pamięci sceny. Wkrótce na polskicharabach.com – szerszy artykuł w dziale „Pokazy”.

Wyniki :

Czempionka Klaczy Młodszych
FS Magnum’s Madonna (Magnum Psyche – Tai Bey Brittney/Bey Shah), hod. Strydom Arabians, Południowa Afryka, wł. Paula Gheysensa, Belgia
Wiceczempionka Klaczy Młodszych
Abha Palma (Marwan Al Shaqab – Abha Gazali/El Perfecto), hod. Ganaderia Ses Planes, Hiszpania, wł. Al-Mohamadia-Stud, Arabia Saudyjska

Czempion Ogierów Młodszych
Baanderos (Marwan Al Shaqab – HB Bessolea/Besson Carol), hod. Taylor Arabians, USA, wł. Al Khalediah Stables, Arabia Saudyjska
Wiceczempion Ogierów Młodszych
Ali Moniscione (Psytadel – Alianna Moniscione/Focus Highlander), hod/wł. Azienda Agricola Giancarlo Buzzi, Włochy

Czempionka Klaczy Starszych
Pianissima (Gazal Al Shaqab – Pianosa/Eukaliptus), hod/wł. SK Janów Podlaski
Wiceczempionka Klaczy Starszych
Abha Myra (Marwan Al Shaqab – ZT Ludjkalba/Ludjin El Jamaal), hod. Ganaderia Ses Planes, Hiszpania, wł. Al Shaqab Stud, Katar

Czempion Ogierów Starszych
Marwan Al Shaqab (Gazal Al Shaqab – Little Liza Fame/Fame VF), hod/wł. Al Shaqab Stud, Katar
Wiceczempion Ogierów Starszych
Imperial Baarez (PVA Kariim – BB Ora Kalilah/Orashan), hod. Imperial Egyptian Stud, USA, wł. El Farida Stud, Egipt

Puchar Narodów – The Lady Harmsworth Blunt Memorial Trophy:
1. Polska
2. Hiszpania
3. Włochy

Puchar Hodowców – The Major T.W.I. Hedley Memorial Trophy:
1. USA
2. Polska
3. Niemcy i Wielka Brytania (ex aequo)

 

Relację z pierwszego dnia pokazu znajdziesz tutaj:

Aachen: jedenaście dwudziestek Pianissimy!

 

Obejrzyj galerię zdjęć z Aachen autorstwa Joanny Jonientz

 

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.