Reklama
Janów Podlaski: ciężka praca zawsze przynosi efekty

Aktualności

Janów Podlaski: ciężka praca zawsze przynosi efekty

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Czempion Polski Ogierów Starszych Alert, fot. Krzysztof Dużyński
Czempion Polski Ogierów Starszych Alert, fot. Krzysztof Dużyński

Niedziela to kulminacyjny punkt Dni Konia Arabskiego – przed południem finały Czempionatu Narodowego, po południu aukcja. Podczas gdy pierwsza z tych atrakcji nie przyniosła specjalnych niespodzianek, druga miała przebieg dość nieprzewidywalny.

Medalami podzieliły się niemal po równo stadniny Janów Podlaski i Michałów. Wygrały konie od początku typowane na zwycięzców. Hodowcom prywatnym udało się wywalczyć zaledwie dwa piąte miejsca w rywalizacji juniorów: Chrcynno Pałac weszło do finałowej piątki dzięki Chaos Persefonie, a Czeple Arabians dzięki Zimarcowi. Hodowla prywatna odniosła więc znacząco mniejszy sukces niż w roku ubiegłym. Oba złote medale dla koni młodszych powędrowały do Michałowa (Zigi Zana i Empire), dwa złota w kategorii koni starszych zostały w Janowie (Pinga i Alert). Odwrotnie ułożyły się medale srebrne: Janów „zgarnął” je w kategorii juniorów (Primera i Pogrom), Michałów w kategorii seniorów (Emmona i Kabsztad). Także brązowymi medalami obie stadniny podzieliły się sprawiedliwie: otrzymały je Piacenza i El Omari z Michałowa oraz Sefora i Salar z Janowa. Czwarte miejsca przypadły w większości stadninie gospodarzy (Almanzor, Etnologia i Eurykles), jedno zaś Michałowowi (Wagira). Michałów za to wziął jeszcze ostatni tytuł Top Five – dzięki Zagrobli.

Rekordzistka aukcyjna Pilar (240 tys. euro), z prezenterem Gerardem Paty, fot. Krzysztof Dużyński
Rekordzistka aukcyjna Pilar (240 tys. euro), z prezenterem Gerardem Paty, fot. Krzysztof Dużyński

Być może to brak niespodzianek sprawił, że czempionaty nie wzbudziły tak wielkich emocji jak to bywało w poprzednich latach – a może powodem był niepokój towarzyszący wszystkim zainteresowanym przed aukcją. Kupców nie dojechało bowiem zbyt wielu; najwyraźniej światowy kryzys dopadł w końcu także branżę „arabską”. Zresztą, rekordy nie mogą padać wiecznie i należało liczyć się z tym, że po latach wysokich cen nadejdzie spadek. Dlatego też ostateczny wynik aukcji, choć niższy niż w latach ubiegłych – milion 21 tysięcy euro, trzeba uznać za sukces, okupiony ciężką pracą całej ekipy, z aukcjonerami na czele. Zgodnie z przewidywaniami, najwyższą cenę osiągnęła Pilar, matka świeżo upieczonej Czempionki Polski Klaczy Starszych Pingi – 240 tys. euro. Tę kwotę zapłacili za nią nabywcy z Kataru. Nieoczekiwanie drugą rekordzistką tegorocznej aukcji okazała się oferowana jako lot 25 Ermina – po zaciętej licytacji młotek aukcjonera spadł przy sumie 90 tys. euro. To najwyższa suma, jaką

Galatea (27 tys. euro) ze swoimi nowymi właścicielami z Kataru, fot. Krzysztof Dużyński
Galatea (27 tys. euro) ze swoimi nowymi właścicielami z Kataru, fot. Krzysztof Dużyński

w historii janowskiej aukcji zaoferowano za klacz prywatnej hodowli (i własności – L-Arabians). Wysoką cenę uzyskała także jedna z faworytek aukcji – Wilga: 82 tysiące (klacz pojedzie do Belgii). Za bardzo dobry wynik należy uznać 48 tys. wylicytowane przez kupca z Francji za dwuletnią zaledwie Gadnes, prywatnej hodowli i własności (Mała Wieś). Dziewięć z 36 oferowanych na aukcji głównej klaczy wróciło do stajni, w tym dwie z czterech klaczy prywatnej hodowli – Primadonna oraz Sotika. Rekordzistą Selection Sale okazał się ogier El Azem, którego kupiono za 30 tys. euro.

Poniedziałek i janowska parada hodowlana to dla wszystkich uczestników dzień odpoczynku – koniec rywalizacji i walki o laury czy o kupców. Niezwykle poruszającym momentem była prezentacja obrazu Juliusza Kossaka, podarowanego stadninie janowskiej przez prof. Andrzeja Strumiłłę – portretu klaczy Mlecha. Obok tej niezwykle pięknej pracy stanęła Hekla (sprzedana

Pomiędzy portretem Mlechy pędzla Juliusza Kossaka a Heklą stoją: prof. Andrzej Strumiłło, Prezes PZHKA Izabella Pawelec-Zawadzka i dyr. SK Janów Podlaski Marek Trela. Fot. Krzysztof Dużyński
Pomiędzy portretem Mlechy pędzla Juliusza Kossaka a Heklą stoją: prof. Andrzej Strumiłło, Prezes PZHKA Izabella Pawelec-Zawadzka i dyr. SK Janów Podlaski Marek Trela. Fot. Krzysztof Dużyński

na aukcji za 40 tys. euro do stadniny Halsdon Arabians) – klacz z linii Mlechy, wypisz-wymaluj jej pra-pra-pra-…babka. Żywe dzieło sztuki broniło się nie gorzej od tego w ramach!

I tak, kolejne święto polskiego konia arabskiego przeszło do historii. Wspominane będzie zapewne jako niełatwy moment w dziejach pokazu (ze względu na dramatyczne przejścia z pogodą) oraz aukcji (z powodu kryzysu). Niemniej jednak, ciężka praca zawsze przynosi efekty – nawet w najmniej sprzyjających okolicznościach.

 

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.