Reklama
Dzień Arabski na Służewcu. Triumf arabów francuskich w Nagrodzie Europy

Aktualności

Dzień Arabski na Służewcu. Triumf arabów francuskich w Nagrodzie Europy

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Sartejano, fot. Krzysztof Dużyński
Sartejano, fot. Krzysztof Dużyński

Piękna słoneczna pogoda przyciągnęła na Dzień Arabski na Służewcu niewidziane od gali Derby tłumy widzów. Udział trzech koni zagranicznych wysokiej klasy zapowiadał wielkie emocje w głównym wyścigu o Nagrodę Europy, który był przedostatnim w tegorocznej, europejskiej edycji Światowego Festiwalu im. Szejka Zayeda bin Sultana Al Nahyana.

W terminie dodatkowym (koszt takiego zapisu wynosił 9400 zł) zostały zgłoszone: ubiegłoroczny, rewelacyjny zwycięzca tego biegu na Służewcu, 6-letni Muqatil Al Khalediah (wynikiem 2’56,3 poprawił aż o 2,4 s poprzedni rekord na 2600 m) oraz 4-letni Sartejano, który miał szansę zdobycia dla swej właścicielki dodatkowego bonusu w wysokości 30 tys. euro. Wcześniej (24 lipca) wygrał on bowiem wyścig o Puchar Szejka w Berlinie, który był jednym z trzech (oprócz Duingit w Holandii i Warszawy) punktowanych biegów w rywalizacji o wspomniany bonus (5 pkt za zwycięstwo, 4 za drugie miejsce, 3 za trzecie, 2 za czwarte i 1 za piąte).

Sartejano, fot. Krzysztof Dużyński
Sartejano, fot. Krzysztof Dużyński

O ile dodatkowe zgłoszenie Sartejano było więc w pełni uzasadnione, bo miał szansę wygrania specjalnej premii, to taki sam zapis Muqatila Al Khaladiah posiadał dodatkowy smaczek. Ten świetny ogier po ubiegłorocznym zwycięstwie w Warszawie już nie startował. Wiadomo, że konie wyścigowe, nawet najlepsze, po tak długiej przerwie zazwyczaj wypadają poniżej swych potencjalnych możliwości. Dlaczego Muqatil nie biegał w tym sezonie? Na ten temat toczono dyskusję w kręgu polskich fachowców tuż przed wyścigiem. Brała w niej udział także honorowa prezes Polskiego Związku Hodowców Koni Arabskich, pani Izabella Zawadzka.

– Muqatil nie mógł w tym roku występować we Francji i Holandii – tłumaczyła pani Izabella – ponieważ nie zezwalały na to tamtejsze organizacje wyścigowe. Mają one zastrzeżenia co do czystości krwi jego ojca, oryginalnego araba Tiwaiqa, choć został on oryginalnie wpisany do saudyjskiej księgi stadnej, co uznała Światowa Organizacja Hodowców Koni Arabskich (WAHO). Organizacja ta, do której komitetu wykonawczego należę, uważa, że nie przedstawiono przekonujących dowodów w tej sprawie i nadal uznaje czystość krwi ścigającego się obecnie potomstwa Tiwaiqa. Muszę przyznać, że powstała jednak nienormalna sytuacja. O tym, czy potomstwo tego reproduktora może się ścigać w danym kraju czy nie, decydują konkretne jockey-cluby. W Polsce konie po Tiwaiqu mogą brać udział w gonitwach. Na marginesie warto dodać, że dwaj trzyletni synowie tego ogiera, Hyyaf Al Khalediah i Kasir Al Khalediah, biegają na Służewcu. Urodzili się w Polsce i zostali wpisani do naszej księgi koni czystej krwi (PASB) – podkreśliła prezes PZHKA.

O tych niuansach i imponderabiliach nie mieli oczywiście pojęcia stali bywalcy toru i „niedzielni” sympatycy wyścigów, obstawiający w kasach Muqatila jako drugiego faworyta (8,77 za 3 zł). Pierwszym koniem w grze był niepokonany w 9 startach rosyjski Dostatok (7,95), który niedawno w biegu o Nagrodę Figaro ustanowił wspaniały rekord na 2400 m – 2’44,5. Jego rosyjski opiekun Murat Bairamkułov, współpracujący z trenerem Wojciechem Olkowskim, był przed biegiem dobrej myśli. Spojrzał w niebo i powiedział w ojczystym języku: – Będzie, jak Bóg da, ale myślę, że nasz koń nie jest od francuskich gorszy.

Jednak, jak się okazało, bardzo się pomylił. A ja za nim także. Nie dała mi do myślenia nawet spontaniczna ocena takiego superfachowca, jakim jest trener Mieczysław Mełnicki, który nagle powiedział: – Popatrz, jak ten Dostatok stracił na wadze od poprzedniego biegu… A czy to źle, czy dobrze? – zapytałem. – Raczej niedobrze – odrzekł. Już myślałem, że złapałem Pana Boga za nogi, więc drążyłem dalej: – Czy Muqatil po rocznej przerwie może wygrać wyścig? – Może, padła odpowiedź. – Widać, że jest dobrze przygotowany. – A jak oceniasz Sartejano? – A gdzie on biegał? – Wygrał w Berlinie, w gonitwie o Puchar Szejka, w której twój Aris Al Nath był dziesiąty. – A z kim on tam wygrał?! Nie jest wielki – zawyrokowała legenda toru.

Achilles i Kentauer Kossack, fot. Krzysztof Dużyński
Achilles i Kentauer Kossack, fot. Krzysztof Dużyński

Po drodze – co tu ukrywać – do kasy, wysłuchałem jeszcze opinii trenera Andrzeja Wójtowicza, który autorytatywnie stwierdził, że wygra Dostatok, a Muqatil może być co najwyżej drugi. Gdy konie ruszyły, już po chwili wysforował się do przodu Muqatil Al Khalediah (Tiwaiq – Ty /Dormane), a z nim podążał jak cień Dostatok (Status – Dupona/Pas), kilka długości za nimi galopował zaś Sartejano (Dormane – Serafina/Kesberoy). Spiker Andrzej Szydlik wprost krzyczał, że konie biegną bardzo szybko, ale nikt wtedy – niestety także dżokeje dosiadający faworytów – nie zdawał sobie sprawy, że jest to tempo zabójcze. Pierwsze 100 m konie pokonały w 8,8 s, a następne 500 m w… 30,3. Tak szybko biegają folbluty! Potem tempo nieco zmalało (32,1), ale w dalszym ciągu było bardzo wysokie. Muqatil prowadził, Dostatok próbował się za nim utrzymać, jednak już na ok. 800 m przed metą nieoczekiwanie zaczął odpadać. Na drugą pozycję przesunął się wtedy Sartejano i po krótkiej walce wyprzedził Muqatila. Na ostatniej prostej już tylko powiększał przewagę, która w celowniku wyniosła aż 8 długości. Nadspodziewanie dobrze galopował przy bandzie trenowany przez Michała Romanowskiego i dosiadany przez Piotra Piątkowskiego Kentauer Kossack (Marwan I – Vesna/Aswan). Wyprzedził on Muqatila, który mimo morderczego prowadzenia trzymał się dzielnie do samej mety. Polem finiszował Bachi Bouzouk (Pepe le Mocco – Fifine Apppalou/Manganate), biegnący w dystansie przez jakiś czas na ostatniej pozycji. Tuż przed celownikiem odebrał on Kentauerowi Kossackowi drugie miejsce. Czwarty był Muqatil, a piąty Nasch (Barour de Cardonne – Inschalla/Djamel).

Hodowczyni, właścicielka i trenerka Sartejano Diana A.K. Dörenberg popłakała się po biegu ze szczęścia. Podczas dekoracji swego podopiecznego na padoku otrzymała okazałe puchary z rąk ambasadora ZEA w Polsce, Jego Ekscelencji Asima Mirzy Al-Rah Maha i dyrektorki festiwalu Lary Sawayi, która zapowiedziała, że przyszłym roku suma nagród w biegu o Nagrodę Europy – Sheikh Zayed bin Sultan Nahyan Cup, zostanie podwyższona z 20 do 25 tys. euro.

W biegu o Nagrodę Białki dość nieoczekiwane zwycięstwo odniósł holenderskiej hodowli Vly Kossack (Nougatin – Vesna/Aswan), trenowany przez Michała Romanowskiego i dosiadany przez Antona Turgaeva. Drugi koń Romanowskiego, Spiderman Kossack (Nougatin – Speedy V. Kossack/Abitibi), został wycofany z dyspozycji startera. Bieg został rozegrany w mocnym, w miarę równym tempie, które dyktował rosyjski Nonet (Nitagor – Nonna/Nougatin). Tuż za nim galopował Vly Kossack, a w połowie prostej do walki włączył się także Hyyaf Al Khalediah (Tiwaiq – WFA Harmony/Djebbel). Zacięta walka trzech koni i jeźdźców trwała do celownika. Zwycięsko z niej wyszedł Vly Kosasack, kóry wyprzedził o szyję Hyaffa i o pół długości Noneta.

Dirhem, Elgana i Sagala z Reguła, fot. Krzysztof Dużyński
Dirhem, Elgana i Sagala z Reguła, fot. Krzysztof Dużyński

W wyścigu o Nagrodę Sabelliny spotkały się prawie wszystkie najlepsze 4-letnie klacze, które szykowane są do Oaks. Rywalizowała z nimi tylko jedna klacz starsza – Sagala z Reguła (Gorec – Sirena/Namaz). Mocne tempo narzuciła spełniająca rolę „zająca” Armina (Ganges – Amina/Murat-Gazon). Na prostej pierwsza zaatakowała przy bandzie Herma (Millenium – Hikma/Touwaysan), ale w celowniku wyprzedziły ją błyskotliwie finiszujące Elgana (Ganges – Ekstra/Wojsław) i Dirhem (Wiek – Drabora/Borek), trenowane przez Małgorzatę Łojek. Hodowcą i właścicielem zwycięskiej Elgany jest Zbigniew Górski. Jego konie już od kilku lat osiągają dobre wyniki na torze wyścigowym.

21 sierpnia. Służewiec. Temperatura 21°C, Pogodnie, tor lekko elastyczny (3,0). 
SHEIKH ZAYED BIN SULTAN Al NAHYAN – 27. NAGRODA EUROPY.    G3 PA (Kat. A). Gonitwa międzynarodowa dla 4-letnich i starszych koni czystej krwi arabskiej. 96 350 zł (I – 47 000; II – 25 850; III – 14 100; IV – 7 050; V – 2350).

1. SARTEJANO (FR), dż. A. Deau 59. tr. D.A.K. Dörenberg (NL); 2. BACHI BOUZOUK (FR), dż. R. Piechulek 62, tr. F. Nibbering (NL); 3. KENTAUER KOSSACK (NL), dż. P. Piątkowski, tr. M. Romanowski; 4. MUQATIL AL KHALIDIAH (SA), dż. O. Trigodet 62, tr. J.-F. Bernard (FR); 5. NASCH (DE), dż. A. Turgaev, tr. M. Mełnicki; 6. ACHILLES (POL), k. dż. M. Brezina, tr. D. Kałuba; 7. CELTIS (POL), dż. S. Wasiutow 62, tr. D. Kałuba; 8. DOSTATOK (RU), dż. A. Reznikov 59, trener W. Olkowski; 9. NIVOURGONNATOUCHTHIS (US) dż.W. Szymczuk 62, trener Jan Głowacki.
   
2600 m: 2’57,8″(8,8-30,3-32,1-35,0-35,1-36,5). Wynik gorszy o 1,5 s od rekordu toru ustanowionego w ub. roku przez Muqatila Al Khalidiaha.
Styl: łatwo.
Odległości: 8-1/2-1-1 1/2-2 1/2-daleko-łeb-daleko.

NAGRODA BIAŁKI. (Kat. A). Gonitwa międzynarodowa dla 3-letnich koni czystej krwi arabskiej. 57 400 (I – 28 000; II – 15 400; III – 8400; IV – 4200; V – 1400.

1. VLY KOSSACK (NL), dż. A. Turgaev, tr. Michał Romanowski; 2. HYYAF AL KHALEDIAH (POL), dż. A. Reznikov 58, tr. M. Łojek 3. NONET (RU), dż. S. Wasiutow 58, tr. W. Olkowski; 4. FORMANE (BE), dż. V. Popov, tr. M. Malinowski.

Zwolniony z dyspozycji startera – SPIDERMAN KOSSACK.
2000 m: 2’17,4″(33,7-33,2-34,8-35,7).
Styl: w walce.
Odległości: szyja-szyja-28.

NAGRODA SABELLINY o Puchar PZHKA. Kat B (4-letnie i st. klacze hodowli krajowej wpisane do Polskiej Księgi Stadnej Koni Arabskich Czystej Krwi (PASB). 28 700 (I – 14 000: II – 7700; III – 4200; IV – 2100; V – 700).
1. ELGANA, dż. A. Turgaev 56, trener M. Łojek, hodowca i właściciel Z. Górski; 2. DIRHEM, dż. M. Pilich, tr. M. Łojek, hodowca R. Szpar, wł. T. Sobierajski; 3. HERMA, dż. W. Szymczuk, tr. K. Ziemiański, hod. B. Ziemiański, wł. Niespodzianka; 4. FIRA AKBA, dż. J. Ochocki, tr. K. Urbańczyk, hod. K. Grudziąż, wł. K. Urbańczyk; 5. SAGALA z REGUŁA, dż. A. Reznikov, tr. i hod. Anna Nieora-Tchkuaseli, wł. C. Olsen Agri Sp. z o.o.

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.