Reklama
Zaklęte rewiry

Blog

Zaklęte rewiry

W 1975 roku miała miejsce premiera słynnego filmu Janusza Majewskiego „Zaklęte rewiry”. Konrad Eberhardt poświęcił temu filmowi artykuł pod tytułem „Niekonwencjonalna szkoła życia” opublikowany w periodyku KINO, 1975 nr 1. Stamtąd właśnie pochodzi następujący cytat: „Zło w Zaklętych Rewirach objawia się nam z jednej strony z podejrzaną, gdyż skłaniającą do lekceważenia otwartością (…), ale w istocie ma ono twarz zasłoniętą, bowiem najgroźniejsze jest właśnie wtedy, gdy nakłada maskę jakiejś rzekomej wyższej konieczności”. Wczytując się w te słowa można dojść do wniosku, iż tak zdefiniowane zło ma dużo bardziej uniwersalne i współczesne odniesienia niż jedynie film Janusza Majewskiego sprzed blisko pół wieku. Zresztą każdy z nas zapewne lżej ocenia tak zwane „zło konieczne” wynikające z wyższej konieczności od tak zwanego „czystego zła”. Doświadczyliśmy tego chociażby podczas pandemii. Wówczas walka z korona wirusem była tą wyższą koniecznością uzasadniającą wprowadzanie środków, które same w sobie generowały zło w postaci np. nadmiarowych zgonów czy depresji u dzieci. Konieczność wyboru tak zwanego „mniejszego zła”, czy też działanie w warunkach rzekomej „wyższej konieczności” wywiera taki skutek, że pewne rodzaje „zła” z czasem stają się akceptowalne. Akceptowalne do tego stopnia, że przestają być odbierane jak zło. Zważywszy, iż wspomniana „wyższa konieczność” jest pojęciem niezwykle subiektywnym i giętkim, stanowi ono instrument manipulowania otoczeniem w celu uzyskania określonego celu. A więc cel uświęca środki.

To, co dzieje się wokół skandalu Pride of Poland 2022 daje pożywkę do snucia dalszych rozważań w temacie. Można odnieść nieodparte wrażenie, iż organizatorzy Pride of Poland uznali jako wyższą konieczność szybkie uzyskanie jakichkolwiek pieniędzy za klacze tak niefortunnie wylicytowane przez faceta bez grosza. W imię tej wyższej konieczności, zechcą poświęcić te resztki reputacji aukcji Pride of Poland, jakie się jeszcze ostały oraz autorytet państwa. Ot, takie zło konieczne. Co więcej, zapewne zechcą też poświęcić na ołtarzu finansowej potrzeby stadnin obowiązujące dotąd regulacje w zakresie obrotu końmi, których nie udało się sprzedać na sierpniowej aukcji. Wreszcie, w imię wyższej konieczności organizatorzy poświęcają swój honor i dobre imię. Te poświęcenia stanowią w istocie owe zło konieczne niezbędne dla zminimalizowania strat finansowych na ten moment. Czy aby jednak owa wyższa konieczność rzeczywiście nią jest, zaś lekarstwo nie stanie się bardziej szkodliwe od samej choroby?

Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa całkowicie umywa ręce od tego, co wydarzyło się na aukcji Pride of Poland 2022. W skierowanym do mnie piśmie z dnia 07 września 2022 podpisanym przez Hannę Myjak, KOWR stwierdza jak następuje: „Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa był wyłącznie organizatorem XLIV Narodowego Pokazu Koni Arabskich Czystej Krwi. Organizatorem aukcji „Pride of Poland” był Polski Klub Wyścigów Konnych w Warszawie. W związku z powyższym uprzejmie informuję, że (…) wszelkie zapytania dotyczące organizacji i przeprowadzenia ww. aukcji należy zgłaszać bezpośrednio od jej organizatora.” W jednej sprawie mamy więc jasność: wedle stanowiska KOWR wyłączną odpowiedzialność za wydarzenia na aukcji Pride of Poland 2022 ponosi PKWK. A więc jedyne, co wiemy na pewno po upływie miesiąca od janowskiej aukcji to fakt, iż KOWR nie miał z tym wydarzeniem nic wspólnego, jak deklaruje. Tymczasem PKWK milczy. Milczy również Rafał Romanowski, Sekretarz Stanu w MRiRW. Wszak to on zlecił PKWK zadanie, z którego podmiot ten wywiązał się nagannie. I to on sprawuje urzędowy nadzór nad zarówno KOWR jak i PKWK. Skoro informacji brak, puste miejsce zajmuje stugębna plotka. Płotka, której źródłem jest totalny brak komunikacji ze strony zaangażowanych organów Państwa oraz lekceważenie opinii publicznej. Z braku konkretów, oto jak się sprawy mają wedle zakulisowych i niepotwierdzonych wieści, wykazujących, jednakże duży stopień prawdopodobieństwa.

Thierry Barbier zarejestrował się jako potencjalny kupujący wpłacając wadium na własne imię i nazwisko. Licytując na aukcji działał więc na własny rachunek, nie zaś jako pośrednik. Na oczach jupiterów wylicytował konie za 4.636.370 zł (po kursie sprzed dnia aukcji) mimo,  iż nie posiadał środków na uiszczenie należnych stadninom kwot. Wobec braku pieniędzy, kilka dni po aukcji Pride of Poland 2022, Francuz zawarł z szemranym Funduszem Inwestycyjnym z Irlandii umowę cesji, na mocy której przekazywał swoje prawa do nabycia wylicytowanych koni owemu Funduszowi. Stadniny wystawiły więc na ten Fundusz faktury za konie „kupione” przez Barbier z terminem 7 dni od wystawienia. Fundusz terminu płatności nie dotrzymał, prosząc o prolongatę. Kolejny termin zapłaty za konie upłynął z dniem 9 września 2022 roku, lecz pieniądze wciąż nie wpłynęły. Trwają więc rozpaczliwe wysiłki, by znaleźć innych nabywców na konie niesprzedane w trakcie aukcji Pride of Poland 2022, nie tylko tych nie odebranych przez oszusta z Francji. W tej sprawie odbywają się spotkania w PKWK z udziałem prezesa PKWK, p.o. prezesów stadnin w Janowie Podlaskim i Michałowie oraz pełnomocnika Dyrektora Generalnego KOWR ds. hodowli koni. Odnośne regulacje stanowią, iż konie niesprzedane na aukcji Pride of Poland mogą być zbywane z wolnej ręki dopiero wówczas, gdy nie uda się tych koni sprzedać podczas trzech kolejnych ofert publicznych, czyli przetargów lub aukcji. Ten warunek nie został spełniony. Ergo, KOWR, PKWK oraz stadniny złamią przepisy, jeśli jakieś transakcje zostaną sfinalizowane. Warto dodać, iż oferty wpływają, i owszem, ale potencjalni nabywcy proponują na Euzonę, Esmeraldię czy inne konie ceny znacznie poniżej nawet obniżonych cen minimalnych.

Uznając za wyższą konieczność sprzedaż klaczy aukcyjnych pod stołem na już, zaangażowane instytucje państwa traktują jako zło konieczne: łamanie obowiązujących przepisów w zakresie obrotu tymi końmi, ostateczne rujnowanie reputacji aukcji Pride of Poland, a także utratę powagi Państwa. Nie mają do tego prawa. Ponadto, takie podejście do sprawy daje asumpt do przypuszczeń, iż nie uczestniczymy w czystej grze. Od samego początku, za wyższą konieczność należało uznać literę prawa, wiarygodność aukcji Pride of Poland oraz powagę organów Państwa. Jedyne co można uczynić w tym momencie by ratować honor i dobre imię, to w trybie natychmiastowym odstąpić od wszelkich zabiegów mających na celu natychmiastowe sprzedanie koni z aukcji „ze stajni”. Jeśli stadninom potrzebne są pieniądze, niech po prostu zorganizują na swoim terenie aukcje jesienne, zimowe, przetargi, zwał jak zwał, próbując sprzedać swój towar w kolejnych ofertach publicznych. Proste. Tak będzie uczciwie i transparentnie. Skończą się też spekulacje, iż beneficjentem całego tego żałosnego spektaklu mieli stać się uprzywilejowani pośrednicy, pozyskujący najlepsze klacze aukcyjne poza aukcją za mocno okazyjne ceny.

Niewątpliwy skandal związany z aukcją Pride of Poland 2022 unaocznił z olbrzymią ostrością całkowity brak polityki informacyjnej ze strony KOWR i PKWK, oznaczający totalne lekceważenie opinii publicznej. Pokutuje mentalność uznająca, iż instytucje te funkcjonują same dla siebie. Obcym wara. Na to nie ma zgody. Do chwili obecnej nie doczekaliśmy się żadnego oficjalnego oświadczenia w tej bulwersującej sprawie. W innych sprawach KOWR też nie udziela informacji. Gdy zadałam tej instytucji kilka pytań w trybie dostępu do informacji publicznej odnośnie polityki hodowlanej poszczególnych państwowych stadnin koni arabskich, standardowa formułka KOWR wyrażana w wyżej wspomnianym liście brzmiała: „KOWR” nie dysponuje wnioskowanymi informacjami. Decyzje w tym zakresie należą do wyłącznych kompetencji Zarządu Spółki.” Pytanie: po cóż więc KOWR zatrudnia inspektorów ds. hodowli koni oraz pełnomocnika ds. hodowli koni? Tymczasem opinii publicznej wciąż należy się oficjalna i rzetelna informacja, wyjaśniająca wszystkie okoliczności związane ze skandalicznym przebiegiem aukcji Pride of Poland 2022 oraz tego, co nastąpiło potem.

Ważnym aspektem sprawy jest konieczność rozliczenia odpowiedzialnych. Urzędnicy państwowi muszą ponosić konsekwencje swoich błędów i zaniedbań, skutkujących stratami finansowymi czy wizerunkowymi. Można odnieść wrażenie, iż wszyscy zainteresowani zdają sobie z tego sprawę, lecz na pożarcie jako jedyny kozioł ofiarny rzucony został Krzysztof Kierzek, prezes PKWK. Tymczasem odpowiedzialnych jest więcej. Po pierwsze, Rafał Romanowski, Sekretarz Stanu w MRiRW. Ów honorowy przewodniczący komitetu organizacyjnego powierzył PKWK rolę „koordynatora” aukcji, uczestniczył w spotkaniach przygotowawczych do aukcji oraz nadzoruje z urzędu zarówno KOWR jak i PKWK. Za ośmieszenie Państwa oraz samej aukcji musi ponieść konsekwencje. A jednak Rafał Romanowski postanowił po prostu przeczekać całą awanturę w nadziei, że burza przejdzie bokiem. Tak nie powinien postępować urzędnik państwowy wysokiego szczebla. Teraz jego rolą jest wydanie kategorycznego polecenia podległym organom, by natychmiast zaprzestać prób sprzedawania koni aukcyjnych pod stołem i zakończyć wreszcie ten żałosny spektakl. Konsekwencje powinni ponieść również inni oficjele KOWR, którzy na miejscu przyglądali się owej katastrofie na życzenie i nie zrobili nic, by wykluczyć Thierry Barbier z aukcji już po wylicytowaniu przez niego klaczy Egiria. Wreszcie, z tych samych powodów konsekwencje nie mogą ominąć p.o. prezesów SK Janów Podlaski oraz SK Michałow. Wszak wiedzieli doskonale, iż licytuje hochsztapler. Niestety, brak konsekwencji za złe decyzje sprawia, iż wielu wysokich notabli reprezentujących państwo utraciło umiejętność percepcji tego, co im wolno, a czego im nie wolno, co jest prawem, a co już jest bezprawiem.

Najważniejszym pokłosiem sprawy jest dylemat: co dalej z aukcją Pride of Poland? Jej dobre imię trzeba zacząć budować od nowa ze zgliszczy. Po pierwsze, w przyszłych latach należałoby zrezygnować z Polskiego Klubu Wyścigów Konnych jako organizatora janowskich aukcji, gdyż zadanie to przerasta organizacyjnie i kompetencyjnie tę instytucję. Pozwólmy PKWK skupić się na branży wyścigowej. Natomiast w strukturze MRiRW lub w strukturze KOWR należy pilnie powołać zespół ludzi, nazwijmy ich wydziałem ds. Pride of Poland, który przez cały rok będzie pracować nad promocją koni arabskich z państwowej hodowli, obserwowaniem trendów, uczestnictwem jako obserwatorzy w międzynarodowych pokazach, pracą nad utrzymaniem i rozszerzaniem bazy klientów oraz utrzymywaniem relacji z tymi klientami, opracowywaniem strategii marketingowej oraz założeń organizacyjnych kolejnych imprez, poszukiwaniem sponsorów, operatora technicznego itd. Chodzi o to, by kolejna impreza w Janowie nie była organizowana w ostatniej chwili na poziomie urągającym randze polskiego konia arabskiego. Całoroczna praca tego zespołu znajdzie swoją kulminację w NPKA i PoP 2023, 2024 itd. Należy wrócić do tego, co obowiązywało przez lata z dobrym skutkiem, a więc: komercyjny charakter imprezy, ekskluzywny charakter imprezy, powszechny charakter imprezy połączony z profesjonalizm w każdym aspekcie działania organizatorów. Jestem przekonana, iż nie będzie problemu z pozyskaniem młodych, prężnych, uczciwych, wykształconych i zmotywowanych osób do pracy w takim zespole. W moim przekonaniu, KOWR powinien odzyskać swoją utraconą rolę jednostki wiodącej przy organizacji janowskiego wydarzenia we współpracy ze stadninami.

Ostatecznych konkluzji wciąż brak, gdyż czynniki oficjalne nadal milczą. Kiedy skończy się to milczenie? Trzeba wreszcie stawić czoła faktom. Aukcja Pride of Poland 2022 okazała się fiaskiem. Niestety, bo mogło być inaczej. Oczekując na ich głos, moja rada do panów decydentów: najlepsza jest prosta droga bez skrótów. Zaklęte rewiry wiodą na manowce.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za artykuły publikowane na blogach. Opinie wyrażane w tekstach są osobistymi ocenami autorów.

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email

Ostatnie wpisy autora:

Nawiguj pomiędzy wpisami

Kalendarz wpisów

wrzesień 2022
pon.wt.śr.czw.pt.sob.niedz.
29
30
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
1
2
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.