Reklama
Ogiery zmieniają hodowlany świat; jedna epoka, dwie koncepcje

Hodowla

Ogiery zmieniają hodowlany świat; jedna epoka, dwie koncepcje

Gazal Al Shaqab, fot. Gigi Grasso
Gazal Al Shaqab, fot. Gigi Grasso

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email

We współczesnej, wspomaganej biotechnologią hodowli, rola ogierów w jej doskonaleniu jest decydująca. Inseminacja umożliwiła niemal nieograniczony wpływ pojedynczych, wybranych ogierów na hodowlę. Ogiery wyrastające ponad swoje stado, często wpływają także na populacje obce, a reproduktory zdolne do kontynuacji linii męskiej świadczą o sile i jakości danej hodowli.

Hodowla to nie tylko klacze

W Polsce do niedawna panowało niezachwiane przeświadczenie o wysokiej pozycji polskiej hodowli, a świadectwem tego miały być sukcesy w sprzedaży aukcyjnej polskich koni arabskich, w tym głównie klaczy. Choć słuszne jest niemieckie powiedzenie, że „hoduje się klaczami”, to przedmiotem „obrotu” świadomych hodowli, są głównie ogiery, gdyż najlepsze klacze pozostają w domu. Nie jest celem niniejszego artykułu analiza sprzedaży aukcyjnej polskich koni arabskich w XXI wieku, albowiem stosunkowo łatwo można sięgnąć do ich wyników, gdzie tzw. rekordy cen, czyli rozpalające wyobraźnię kwoty zdarzały się, ale zaledwie raz na 10 lat. Pominąć tu też należy tzw. analizę opłacalności sprzedaży, czyli koszt poniesiony (przez stadniny państwowe) na uzyskanie tego przychodu, który obciążony jest sprzedażą setek koni w tym wałachów za ledwie kilkaset lub co najwyżej kilka tysięcy euro za sztukę. Zatem od wielu już lat polska hodowla dla innych, była dostarczycielem materiału żeńskiego, a nie męskiego. Niestety sprzedaż najlepszego materiału żeńskiego należy nazwać „upustem krwi”, natomiast męskiego czerpaniem energii z niewyczerpanych, bo odnawialnych źródeł, niczym jak ze słońca czy też wiatru, jakim jest produkcja nasienia. Swoistym strzałem w tył głowy dla polskiej hodowli był proceder masowej wyprzedaży embrionów od elity polskiej hodowli w latach 2007-2015, który ten upust zmienił w wylewającą się rzekę w postaci sprzedanych nie mniej niż 96 zarodków elity polskich klaczy czystej krwi.

Ekstern, fot. Ewa Imielska-Hebda
Ekstern, fot. Ewa Imielska-Hebda

Konie za milion euro

Nie wdając się w ocenę potrzeby i słuszności sprzedaży klaczy osiągających cenę ponad miliona euro (Kwestura, Pepita i Perfinka) – cena sugeruje, że są niemal najlepszymi na świecie. Wydaje się zatem, że dla hodowcy to właśnie sprzedaż klaczy (skąd jednak brać kolejne najlepsze na świecie?) stanowić może źródło finansowego sukcesu. Przychód ten jednak możemy porównać do sprzedaży nasienia ogiera porównywalnej, wysokiej klasy. Hodowcę koni arabskich nie zdziwi cena stanówki wynosząca 3 tys. euro (na aukcji w Katarze w lutym br. stanówkę Gazalem sprzedano za 20 tys. euro), ani sprzedaż nasienia popularnego ogiera w ilości ok. 100 porcji rocznie. Zatem handel nasieniem wysokiej klasy ogiera przynieść może rzeczony milion euro w 3 lata, przy czym źródło przychodu w postaci konia, nadal pozostaje w rękach właściciela i nadal też może dla niego pracować. Może zatem tylko z tego ekonomicznego powodu warto dysponować klasowym ogierem? Posiadanie w dostatecznej ilości ogierów tzw. własnych, na dodatek pożądanych i używanych też w hodowlach obcych, jest zatem zawsze świadectwem ekonomicznego sukcesu hodowcy, ale przede wszystkim jakości hodowli, którą reprezentuje. Mając zatem na uwadze powszechną świadomość wysokiej jakości polskiej hodowli, próba wskazania klasowych ogierów hodowli własnej jest bardzo trudna. Oczywiście wymienić można jako klasowe ogiery własne; 28 letniego Eksterna czy też znacznie młodsze, ale już dojrzałe ogiery Equator czy Pogrom, a w ostatnich latach też ogiera Morion. Jednak tak pozycja jak i etiologia wymienionych ogierów w polskiej hodowli jest różna, a ich wpływ na hodowle obce jest ledwie tylko symboliczny. Nie brak natomiast wpływowych ogierów w hodowli światowej, gdzie najciekawszym przypadkiem jest młoda hodowla katarska. Hodowla ta dysponuje plejadą klasowych ogierów, których „ojcem” jest przede wszystkim rówieśnik Eksterna, Gazal Al Shaqab.

Marwan Al Shaqab, fot. Suzanne Sturgill
Marwan Al Shaqab, fot. Suzanne Sturgill

Ekstern kontra Gazal Al Shaqab

Gdyby Bogdan Ziętarski z podróży, podczas której odwiedził też Egipt, przywiózł zamiast Kuhailan Haifi, egipskiego Mansoura, być może Gazal urodziłby się w Polsce. Jednak to Kuhailan Haifi założył w Polsce linię, która w początkowym momencie dzięki synom Ofira, mocno wpłynęła na polską hodowlę i trafiła też do USA. Analogicznie jak wnukowie Kuhailan Haifi (Witeź, Wyrwidąb), do USA trafił też wnuk Mansoura Morafic. Po latach potomkowie obu ogierów; Kuhailan Haifi oraz Mansoura, powrócą do ojczyzn swych przodków: z rodu Kuhailan Haifi, ogier Monogramm idzie do polskiej stadniny, bazującej na dorobku przedwojennych polskich hodowców, założonej w 1953 roku Stadniny Koni Michałów, a z rodu Mansoura źrebna ogierem Anaza El Farid, klacz Kajora (po Kaborr), idzie do Zatoki Perskiej, do młodej, bo sformowanej w 1992 roku stadniny Al Shaqab w Katarze. Dzięki wymienionym importom, w Polsce w 1994 roku rodzi się Ekstern, a w Katarze rok później rodzi się Gazal Al Shaqab. Jedynie jeden sezon dzieli datę urodzenia tych epokowych dla swych stad, ogierów. Są zatem wytworem swoich czasów i niemal jednocześnie wchodzą do hodowlanego świata. Start jednak wydaje się nierówny, gdyż Anaza El Farid, daje w Al Shaqab jednego tylko ogiera, a sprowadzony do Polski Monogramm, daje w Michałowie hodowlaną serię znakomitych ogierów. Bezsprzecznie zatem ród Kuhailana zdeklasował na starcie ród Mansoura, choć Katar dochowuje się nie tylko epokowego Gazala bowiem w tym samym roku rodzi się tam także inny wybitny reproduktor: Al Adeed Al Shaqab. W Michałowie rodzi się liczna stawka synów Monogramma: Fernando, Norman, Poker, Emfatyk, Furiat, Erald, Dębowiec, El Mundo, Empres, Kordelas, Western, Ganges oraz oczywiście Ekstern.

Esparto, fot. Erwin Escher
Esparto, fot. Erwin Escher

Tymczasem w Katarze rodzi się jeden jedyny Gazal. W Polsce dzięki importowi Monogramma oraz trafnym jego wykorzystaniu, rodzą się chwytające za oko, a więc łatwo sprzedawalne konie w tym ogiery. Monogramm niestrudzenie płodzi w Michałowie potomstwo w łącznej liczbie 153 ogierów i klaczy. Część klaczy włączane jest do stada, natomiast ogiery w większości, z oczywistych względów, idą na sprzedaż. Ostatecznie w stadninie pozostają Ekstern oraz Ganges, z tym że po odejściu na emeryturę Ignacego Jaworowskiego w Michałowie stawia się początkowo, jak się później okazało błędnie, na Gangesa jako sukcesora linii. Ekstern zanim jednak rozpoczął swą karierę w macierzystej stadninie, zostaje wydzierżawiony za granicę, gdzie ostatecznie swoimi sukcesami pokazowymi i jakością potomstwa wysuwa się na czoło spośród synów Monogramma. Kolejne pokolenie rodu Kuhailana, obiecujący synowie Eksterna: Epicentrum i Celsjusz idą jednak do sprzedaży. Pomimo tego ród na początku wieku nie wydaje się w żaden sposób zagrożony. Dostatek ogierów wydaje się niewyczerpany i być może z tego powodu kolejne ogiery, jako następcy Eksterna, w stadninach państwowych są odrzucani. Najlepszy z nich, michałowski ogier Esparto (ojciec Perfinki) zostaje za ledwie symboliczną kwotę wydzierżawiony do Niemiec, gdzie na skutek ochwatu pada, będąc tym samym ostatecznie straconym dla polskiej hodowli.

Hariry Al Shaqab, fot. Ewa Imielska-Hebda
Hariry Al Shaqab, fot. Ewa Imielska-Hebda

Konkurenci z Bliskiego Wschodu dominują

Tymczasem w prywatnych stadninach rodzący się synowie Eksterna, ze zmiennym powodzeniem używani są przez hodowców: Dekstern, Ensenator, Psyche Ares, Gatito czy też Pasot. W czasie, gdy synowie Eksterna kryją już za granicą, zaledwie 5 letni Gazal dochowuje się swego następcy; w 2000 roku rodzi się Marwan Al Shaqab. Ogier, który aktywny jest do dziś, staje się ojcem plejady gwiazd; EKS Alihandro, Hariry Al Shaqab, Kahil Al Shaqab, Wadee Al Shaqab, a przede wszystkim ogiera FA El Shawan, ojca ogiera FA El Rasheem. Synem Marwana jest też sprowadzony do Belgii z USA, szeroko użyty w Polsce QR Marc. Ogiery te stanowią dziś o ogromnej przewadze bliskowschodnich stadnin nad światem. Żadna ze światowych hodowli nie może się wykazać zbliżoną co do jakości w takiej ilości stawką ogierów. Potomkowie Gazala stanowią dziś podstawę programu hodowlanego stadniny Al Shaqab i jedynie stadnina Dubai Stud (ZEA) może poszczycić się stawką reproduktorów o podobnym potencjale. W Dubai Stud z linii Gazala wywodzą się takie ogiery jak FA El Rasheem, D Seraj, D Nayel, D Kaheel oraz inne młode ogiery w kolejnym już pokoleniu, doskonale rokujące na przyszłość. To Gazal i jego potomkowie wyznaczyli standardy rasy. Jedyne klasowe, czyli o pożądanym dziś typie, polskie ogiery Pogrom i Equator po QR Marc, czy Morion po Kahil Al Shaqab to także potomkowie Gazala. Gazal zgodnie z rotacją pokoleń doczekał się już swojego co najmniej czwartego pokolenia ogierów uznawanych w świecie za wybitne. Tymczasem niewykorzystani synowie Eksterna nie przedłużyli linii Kuhailana. Przez ponad 20 lat pomimo uznanej już jakości tego ogiera, żaden z jego synów nie został użyty z zamysłem kontynuacji. Dopiero w 2018 roku rodzi się w Michałowie syn Eksterna, którego użycie związane jest z myślą o przedłużeniu linii. Na tej podstawie wydawać by się z pozoru mogło, że ród Kuhailana Haifi albo utracił swe siły witalne, albo zupełnie nie przystawał do zmieniającego się świata. Przeczą temu jednak ogiery zagraniczne z tego rodu; dzielny Ontario HF po Monarch oraz w szczególności dwukrotny narodowy czempion Brazylii, a syn Dębowca (po Monogramm) ogier El Jahez WH.

D Seraj, fot. Gregor Aymar
D Seraj, fot. Gregor Aymar

Rodzina Czempionów Świata

Trudno dziś powiedzieć czy wobec odejścia koni arabskich od prób dzielności, a więc od obiektywnej możliwości sprawdzenia co do jakości i porównania – potomstwo Gazala jest lepsze od potomstwa najsłynniejszego w ostatnich czasach przedstawiciela tego rodu, Eksterna? Wiadomo jednak, że to Gazal Al Shaqab właśnie, wyznacza dziś standardy rasy w taki sposób, że polskie kuhailany wydają się końmi z innej epoki. „Gazal pozostawił wiele fantastycznego potomstwa. (…) stał się symbolem i wyznacznikiem nowoczesnego, oczekiwanego i poszukiwanego typu konia arabskiego”. (Anna Stojanowska, „Al Shaqab i jego potomstwo”, Świat Koni, 03/2018).

D Kaheel, fot. Ewa Imielska-Hebda
D Kaheel, fot. Ewa Imielska-Hebda

Zaledwie w ograniczony sposób użytkowany był sam Ekstern jak i jego potomstwo co zmniejszało szanse rodu na rozwój. Dodatkowo mając dostęp do Gazala, sprowadzono go do Polski, który osiągnął na miejscowych klaczach spektakularne sukcesy. „Wielokrotnie podkreślane zaufanie, jakim obdarzono Gazala, zapraszając go do Polski, zanim został szeroko rozpoznawanym gwiazdorem…” (Anna Stojanowska, Świat Koni, 03/2018). Myli się jednak Stojanowska sugerując, że sprowadzeniu Gazala do Polski towarzyszyć ma zatem legenda błysku geniuszu związana z odkryciem gwiazdy. Jak pisze Jeffrey Wintersteen: „Kiedy Gazal Al Shaqab w 2002 roku przybył do Polski miał już na koncie poważne osiągnięcia pokazowe, a wśród nich tytuł Czempiona Świata.” (Jeffrey Wintersteen, Gazal Al Shaqab, źródło: pzhka.org.pl). Gazal przychodząc do Polski nie tylko miał za sobą sukcesy pokazowe, ale już także jako reproduktor. Wówczas to jego 2 letni syn Marwan Al Shaqab, zdążył zgarnąć Złoty Medal Ogierów Młodszych Czempionatu Świata, stając na tym samym co ojciec ringu, w Paryżu w 2002 roku (powtórzył wynik z roku poprzedniego, jako roczny ogier również wybrany Czempionem Świata). Nie podjęto zatem walki, a wręcz przeciwnie; sprowadzenie do Polski Gazala, kiedy to był już czempionem świata i ojcem czempiona świata, oznacza ni mniej ni więcej, ale kapitulację polskiej myśli hodowlanej, zboczenie z własnej drogi i podążanie drogą wytyczoną przez innych. Nie byłoby w tym może nic złego, gdyż uszlachetnianie to w hodowli rzecz powszechna i sposób na postęp, jednak pomimo świetnego dopasowania się tego ogiera do polskich klaczy i pozostawienia plejady tzw. pokazowych gwiazd, jest problem z kontynuacją męskiej linii. Oczywistym tu jest osłabnięcie efektu heterozji, jaki wykorzystany został świadomie lub nie w momencie krycia Gazalem.

D Nayel, fot. Ewa Imielska-Hebda
D Nayel, fot. Ewa Imielska-Hebda

Amerykański dziennikarz i hodowca Jeffrey Wintersteen wskazuje we wspomnianym wyżej artykule: „(…) tak wybitne przedstawicielki jego potomstwa, jak Pianissima czy Emandoria, świadczą dowodnie, że i w tym przypadku wystąpił pozytywny efekt heterozji.” Jak już wiadomo ani Pianissima, ani Emandoria, nie dały potomstwa zbliżonego jakością, co nadaje temu stwierdzeniu praktycznego udowodnienia. Tak więc po początkowych sukcesach krwi Gazala, kolejne generacje urodzone w Polsce, nie wyróżniają się w spektakularny sposób; brak synów Pegasusa, Drabanta, Eola, Equifora, czy Pomiana. Jedynie Eryks dał syna użytego w hodowli Chimeryka, który jako słabszy od ojca, nie ma szans na przedłużenie linii.

FA El Rasheem, fot. Sylwia Iłenda
FA El Rasheem, fot. Sylwia Iłenda

Tymczasem w macierzystej stadninie kolejne generacje Gazala i to nie tylko rewelacyjny syn Marwan, kontynuują jego passę. Stacjonujący w tym sezonie w Stadninie Koni Białka ogier D Kaheel, to czwarte pokolenie potomne Gazala. Ogier reprezentujący jakość niedostępną dla żadnego polskiego rówieśnika, uważany jest za jednego z najlepszych synów FA El Rasheema, wnuka Marwana. Także w Białce stacjonuje potomek Eksterna, ale dopiero pierwsze pokolenie potomne, czyli jego syn Falset. Tak więc w Białce spotykają się reprezentanci dwóch wielkich i ważnych dla swoich hodowli rodów, reprezentujący jednak odmienne generacje potomne wielkich rówieśników; Eksterna i Gazala. Czasem jedno pokolenie stanowi o przewadze, bowiem każde następne to owoc starań i wiedzy hodowcy, tu natomiast mamy do czynienia z różnicą aż 3 pokoleń; spotkał się syn Eksterna i praprawnuk Gazala. Po Eksternie urodziło się ponad 250 ogierów, z których nieliczne użyte były w polskiej, a szczególnie państwowej hodowli. Do tych nielicznych należały; Esparto 2002 (od klaczy Ekspozycja po Eukaliptus) i Epicentrum 2002 (Escalona po Eldon). Z niewyjaśnionych przyczyn szybko kończyły one karierę hodowlaną w kraju, aby być eksportowanymi lub dzierżawionymi. Odmiennie niż Gazal, Ekstern ok. roku 2017 stał się bezpłodny, a więc nie ma nadziei na kolejne potomstwo. Gazal kryje do dziś, a jego nasienie jest ciągle, choć niezwykle drogie, to jednak dostępne. Ze zdziwieniem należy przyjąć fakt o braku decyzji zamrożenia nasienia ogiera Ekstern. Nasienie takie znajduje się w Belgii, ale nie u nas w Polsce.

D Kaheel, fot. Alessio Azzali
D Kaheel, fot. Alessio Azzali

W hodowli prywatnej funkcjonuje jeszcze kilku synów Eksterna; Gatitio 2010 (Galaktyka po Grafik) hod. Piotra Podgórnego czy Pasot 2015 gn. (Pasyma po Piaff), hod. Lecha Błaszczyka, także Dekstern, Ensenator czy Psyche Ares, lecz trudno tu mówić o jakimkolwiek wpływie tych ogierów na hodowlę. Pomimo początkowych sukcesów Eksterna i pozostawieniu wielu synów, nie zostali oni wykorzystani w taki sposób, aby poprowadzona została jego linia męska. Choć czynni są synowie Eksterna, to w zasadzie nieznani są jego wnukowie. W czasie kiedy wnuki Gazala zawojowywały już pokazowy świat, synowie Eksterna nadal rozjeżdżali się po świecie bez wpływu na polską hodowlę. Zapewne wyznaczenie nowych standardów przez ród Gazala (jego synów i córki) stanowiło powód zlekceważenia krwi Eksterna, i uznanie go w powszechnej opinii za ojca matek. Jednak w hodowli jest to dosyć łatwa i wygodna wymówka w przypadku braku godnego lub co gorsza niezauważonego następcy. Mając do dyspozycji zagraniczne, gotowe ogiery, zaprzestano pracy nad własnymi. Jesteśmy obecnie świadkami rezultatów tej polityki hodowlanej, gdzie polska hodowla nie dysponuje ogierami własnej hodowli, a już w szczególności takimi, które by miały wpływ na dalsze kształtowanie rasy. Dając sobie narzucić model konia do jakiego się dąży, polska hodowla skazana została na ciągłe importy i realizację cudzych koncepcji. Oczywistym jest zatem brak możliwości konkurowania z końmi bliskowschodnimi, na których w znacznym stopniu opiera się już także państwowa hodowla.

Ekstern, fot. Wiesława Bałut
Ekstern, fot. Wiesława Bałut

Z błędami, jakich dopuszczono się w czasach Gazala, przyszło się mierzyć współczesnym hodowcom, często bez wsparcia, wiedzy oraz czasu. Polska hodowla zatrzymała się wspominając minioną wielkość i to minioną wraz z wyprzedażą potomstwa Eksterna. Ogiery zmieniają hodowlany świat, ale w zależności od słuszności hodowlanej koncepcji tworzą tak jak Gazal epokę lub jak Ekstern zmarnowany błysk hodowlanego geniuszu.

Wypowiedzi pochodzą z artykułów:

  1. A. Stojanowska, Al Shaqab i jego potomstwo, Świat Koni, 03/2018
  2. J. Wintersteen, Gazal Al Shaqab, pzhka.org.pl

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.