Reklama
Wyprawa do raju – korespondencja z kraju Saudów

Pokazy

Wyprawa do raju – korespondencja z kraju Saudów

Wyprawa do raju - korespondencja z kraju Saudów

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Psyche Victoria, a z nią Alicja Poszepczyńska (autorka tekstu), Johanna Ullström i Krzysztof Poszepczyński, fot. Erwin Escher
Psyche Victoria, a z nią Alicja Poszepczyńska (autorka tekstu), Johanna Ullström i Krzysztof Poszepczyński, fot. Erwin Escher

W połowie stycznia odbył się pierwszy w tym sezonie pokaz, Al Khalediah First International Arabian Horse Show (B), zorganizowany w ramach Al-Khalediah Arabian Horse Festival w sercu półwyspu arabskiego, około 100 km od Rijadu. Do udziału w pokazie Jego Wysokość Książę Khaled bin Sultan bin Abdulaziz Al Saud zaprosił także grupę uczestników z Polski. Organizator pokrywał koszty transportu, a także fundował przelot dla dwóch właścicieli, trenera i stajennego oraz noclegi w hotelach. Bardzo wysoki standard zapewniony gościom już „na starcie” wprowadził wszystkich w dobry nastrój!

Aukcja

Pierwszego dnia Festiwalu, na pięknym torze wyścigowym na farmie Al Khalediah, na trawiastym placu przeznaczonym do prezentacji koni przed gonitwą, odbyła się aukcja koni. W katalogu aukcyjnym (66 ofert) nie było żadnej z wielkich gwiazd pokazowych Al Khalediah Farm. Mimo przeciętnej jakości oferowanych koni (w większości ogierów – często zapewne

Festiwal Konia Arabskiego Al Khalediah, fot. Erwin Escher
Festiwal Konia Arabskiego Al Khalediah, fot. Erwin Escher

przyszłych wałachów), aukcja udała się nadspodziewanie dobrze. Licytowano w Trialach saudyjskich (1,53 SAR = 1 PLN). Ceny sprzedanych zwierząt były trzy, czterokrotnie wyższe od tych osiąganych za konie podobnej jakości w Polsce! Niestety konie z częściowo polskimi rodowodami nie uzyskały zbyt wysokich cen.

Goście częstowani byli przekąskami, słodyczami, tradycyjną arabską kawą oraz słodką herbatą i miętą. Licytację można było oglądać, siedząc w wygodnych, miękkich fotelach wystawionych na zewnątrz lub wewnątrz luksusowego pawilonu. Wyjątkowo niska temperatura – niewiele ponad zero stopni – spowodowała, iż tylko najbardziej wytrwali pozostali na dworze.

Wyścigi

Drugiego dnia zaplanowano cztery gonitwy na zadbanym, obsadzonym kwiatami, piaszczystym torze wyścigowym, z jeziorem w środku i pływającymi po nim łabędziami. Patrząc na pustynię dookoła, łatwo docenić ogrom zaangażowania w tę budowę! Pierwsza gonitwa o najdłuższym dystansie 1800 m przeznaczona była dla importowanych koni czystej krwi arabskiej, pięcioletnich i starszych, druga (1600 m) dla arabów hodowli lokalnej, czteroletnich i starszych, trzecia (1200 m) dla trzylatków czystej krwi arabskiej także hodowli lokalnej, czwarta zaś (1600 m) – dla arabów saudyjskich, tzw. Pure Desert Breed Horses. Nagrody

Wyścigi, fot. Erwin Escher
Wyścigi, fot. Erwin Escher

we wszystkich gonitwach były takie same, tj. pula wynosiła 100.000 SAR, a za poszczególne miejsca właściciele koni otrzymali: 1 – 45.000, 2 – 25.000, 3 – 16.000, 4 – 8.000, 5 – 6.000 SAR.

Pierwszą gonitwę pewnie wygrała klacz BINT BU DHABI, drugi był BARIQ AL SAYF, trzeci AL NASSE AL WASHEEK.

Po dekoracji odbył się pokaz specjalny należących do stadniny Al Khalediah Farm Czempionów i Wiceczempionów Świata z Paryża 2007: LAYAN AL KHALEDIAH (po Dakharo), MARQUIS CAHR (po Marwan Al Shaqab) i DAKHARO (po Dakar El Jamaal), co było swego rodzaju „zderzeniem”: pokazano, jak różne mogą być konie czystej krwi arabskiej. Nie da się ukryć, że startujące tego dnia konie wyścigowe przeważnie w ogóle nie były podobne do arabów pokazowych.

fot. Erwin Escher
fot. Erwin Escher

W drugiej gonitwie trzy pierwsze miejsca łatwo zdobyły konie z Al Khalediah Stables: NASHWAN AL KHALIDIAH (1), JALEELAT AL KHALIDIAH (2) i SABBAQ KHALIDIAH (3). W trzeciej gonitwie dobrze wyglądający reprezentant gospodarzy NAYEF AL KHALEDIAH zakończył występ na drugiej pozycji. Pierwszy był SHDAD AL THALITH, trzeci SHAMEKH MOZFER. Czwartą gonitwę ponownie wygrały konie z Al Khalediah Stables. Pierwszy na mecie był MANSOUR EL BIWABIYA, drugi – MUZHILAT AL KHALIDIAH, trzeci – BINT OBEYAT AL KHALIDIAH.

Skład sędziowski, fot. Erwin Escher
Skład sędziowski, fot. Erwin Escher

Wieczorem zaproszeni goście mieli przyjemność uczestniczyć w wytwornym obiedzie w pawilonie na terenie idyllicznego parku znajdującego się w obrębie olbrzymiej farmy Jego Królewskiej Wysokości Księcia Khaleda bin Sultan bin Abdulaziz Al Saud. Pawilon obity jest z zewnątrz materiałem i pełno w nim nawiązań do tradycyjnego arabskiego namiotu. Za ogromnymi szybami rozpościera się panoramiczny widok na łąkę i jezioro oraz podświetlaną w nocy fontannę. Przed budynkiem pasie się w zgodzie wielkie stado zwierząt: antylop, zebr, żyraf. Można do nich wyjść, gdyż są oswojone. Wygląda to jak marzenie senne miłośnika zwierząt… Wszechobecny przepych i wyrafinowane szczegóły wnętrza w Europie uchodziłyby może za kicz, lecz tu, zebrane w jednym miejscu, robią ogromne wrażenie.

Show

Pianissima, fot. Erwin Escher
Pianissima, fot. Erwin Escher

Kolejny dzień przeznaczony był na show. Polskę reprezentowały trzy konie, które, jak się wkrótce miało okazać, podjęły walkę o najwyższe trofea: PSYCHE VICTORIA, hod. i wł. SK Chrcynno-Pałac, ALTIS, hod. i wł. Falborek Arabians i PIANISSIMA, hod. i wł. SK Janów Podlaski. W katalogu znalazły się też: reprezentujący Ajman Stud ESPARTO; EMILIUSZ, wł. Liezl Els – Agmal Arabians oraz FERNANDO z Turban Stud. Wśród tej grupy jedynie PSYCHE VICTORIA i startujący w obcych barwach ESPARTO legitymują się w pełni polskimi rodowodami, tj. mają zarówno ojca, jak i matkę pochodzących z Polski.

Sara Al Mohamadiah, fot. Erwin Escher
Sara Al Mohamadiah, fot. Erwin Escher

Klasa klaczek rocznych została podzielona. Grupę A wygrała z notą 91,25 zdecydowanie najlepsza SARA AL MOHAMADIAH (USA) po Marwan Al Shaqab, wł. HH P. Abdullaha Bin Fahad Bin Abdullah Al Saud. Druga była z notą 90,25 inna klaczka tego samego właściciela: JAWHARAT AL MOHAMMADIAH (SA) po FARRES; trzecia – AL ANOOD (SA) z notą 89,75, typowa gniada córka ogiera Psytadel, hodowli i własności Króla Abdullaha Bin Abdulaziz oraz jego synów.

W słabiej obsadzonej klasie 1B zwyciężyła królewska BINT NAJD (SA) po Koronec z niską notą 89,25. Druga – AL ARYAM NOJOOM po Enzo ze Zjednoczonych Emiratów, wł. Al Aryam Arabians, zdobyła 88,75pkt., trzecia SALMA AL MOHAMMADIAH (SA) po Farres – 88,5.

Klasa klaczek 2-letnich także została podzielona. W pierwszej grupie aż 3 klaczki uzyskały notę 90,25! Wygrała BALLERINA BVA (USA) po Ames Charisma, kolejny koń własności HH P. Abdullaha Bin Fahad Bin Abdullah Al Saud. Druga była przyjemna córka ogiera Aja Sangali – ASEEFAT AL KHALIDIAH (SA), hod. i wł. gospodarza imprezy, trzecia – bardzo dojrzała SWEET CAROLINE LL (USA) po Legacy Of Fame Moon OA, wł. Ajman Stud.

Psyche Victoria, fot. Erwin Escher
Psyche Victoria, fot. Erwin Escher

W klasie 2B rywalki pokonała z notą 90,5 bardzo dobrze pokazująca się PSYCHE VICTORIA po Ekstern z SK Chrcynno-Pałac. Za nią uplasowała się z notą 90,25 brazylijskiej hodowli SOPHIE EL POWER JQ po Power World JQ, wł. Az.Agr.Tripodi, która jednak ma cechę uniemożliwiającą jej zdobywanie najwyższych laurów: śmieszne, rozstawione na boki uszy. Na trzecim miejscu, z tą samą notą co poprzednia, zakończyła występ klaczka wł. W.& A. Norden, Lonhult Araberstut – ARTIC EL AMINA (SWE) po El Amin, wnuczka Psytadela, kolejny ciekawy produkt z tej “fabryki”.

FS Cayenne, fot. Erwin Escher
FS Cayenne, fot. Erwin Escher

W klasie klaczek trzyletnich najlepsza okazała się znana już z ringów europejskich FS CAYENNE po A.S. Natsir-Apal, wł. Ajman Stud – 92,50. Kolejne miejsca zajęły NOWARAT AL KHALEDIAH (USA) po Marwan Al Shaqab, wł. gospodarza – 91,75; oraz MARYLLA (SWE) po Gazal Al Shaqab (siostra słynnej MAGORY), wł. Sheikh Abdul Mohsen bin Abdulmalik Al Sheikh – 91,25.

Tylko połowa z 16 zgłoszonych ogierków rocznych pokazała się na ringu. Z przewagą punktową (91,0) wygrał królewski NUMAS AL THANI (SA) po Sabea Al Sahraa Anapurna. Drugi był z notą 89,75 kolejny potomek wybitnego reproduktora, ogiera Marwan Al Shaqab – NAIF AL MOHAMADIAH (USA), wł. JW. Księcia Abdullaha Bin Fahad Bin Abdullah Al Saud. Na trzecim miejscu zakończył występ z notą 87,75 dobrze przygotowany NAYEF AL SHAQAB (Q) wł. Mohammed Abdul Rahman Al Yousef z Arabii Saudyjskiej.

Klasę ogierków dwuletnich podzielono na dwie grupy. Znane z europejskich ringów gwiazdy: HYPNOTIC IBN ETERNITY (90 pkt.) po Eternity Ibn Navarrone-D i AJA SANSTORM (89 pkt.) po Psytadel, musiały ustąpić pola dwuletniemu ATAA AL KHALIDIAH (SA) po Aja Sangali (91 pkt.), hod. i wł. gospodarza.

Altis, fot. Erwin Escher
Altis, fot. Erwin Escher

W grupie B od początku prym wiódł polski ALTIS po WH Justice, hod. i wł. Falborek Arabians. Zdobył 90,75 pkt., w tym 2 x 20 za ruch. Drugi był z notą 89,75 SAQER AL SHQAYIR (SA) po F. Shamaal, hod. i wł. Sheikh Abdul Mohsen Bin Abdulmalik Al Sheikh, trzeci (88,0) – FAWAZ AL MOHAMADIAH (SA) po Shakaar Ibn Sanadiva.

QR Marc, fot. Erwin Escher
QR Marc, fot. Erwin Escher

Na mało liczną grupę ogierków trzyletnich czekało ze zniecierpliwieniem wiele osób. Wystąpił w niej mocno promowany, kupiony za olbrzymią kwotę przez Paula Gheysensa (Belgia) QR MARC (USA) po Marwan Al Shaqab. Jest to ogier z przepiękną, rzeźbioną głową i szyją (dostał 5 x 20 – dwie za typ i trzy za głowę i szyję), ale też ze słabym lewym przednim kopytem, co stawia znak zapytania odnośnie jego kariery hodowlanej. Uzyskał łączną notę 92,75 – tyle samo, co jego znany z ringów pół-brat ze strony ojca BAANDEROS (USA), wł.

Baanderos, fot. Erwin Escher
Baanderos, fot. Erwin Escher

gospodarza. QR MARC przebił rywala lepszymi notami za typ. BAANDEROS zmienił się na plus, wyrósł na bardzo eleganckiego konia, zmężniał. Niestety pojawiła się u niego brzydka plama białacza w okolicach oka. Za nimi uplasował się z notą dużo niższą (89,25) WATHIQ AL KHALEDIAH (SA), niezły syn ogiera Thee Ricochet, któremu trochę brakuje bukietu.

Grupa klaczy 4-6-letnich została podzielona na dwie podgrupy. Pierwszą wygrała z notą 92,50 bardzo przyjemna córka og. Khidar BILKIS BEGUM (E), własności gospodarza. Druga była znana miłośnikom pokazów, lubiąca się pokazywać PORCELAINNA (USA) po Psytadel, z sumą punktów 91,25. Właścicielką tej klaczy jest Anjuli Bethell z Wielkiej Brytanii. Trzecie miejsce (90,25) zajęła LLAYLA (BR) po El Nabila B, własności gospodarza.

Pianissima, fot. Erwin Escher
Pianissima, fot. Erwin Escher

W drugiej – jak nietrudno było przewidzieć – łatwo zwyciężyła córka og. Gazal Al Shaqab – PIANISSIMA z SK Janów Podlaski. Otrzymała najwyższą notę pokazu: 94,0 pkt., w tym po cztery dwudziestki za typ oraz głowę z szyją. Za nią zakończyła występ z sumą punktów 91,0 córka Galby, z trochę za długą kłodą – LAHA AL KHALEDIAH (SA). Kolejna klacz (również ze słabą kłodą), R.S. BANAFSAJ (UAE) po Maleik El Kheil, wł. Al Aryam Arabians, została oceniona na 90,50 pkt.

Klasę klaczy 7-9-letnich wygrała (92,75) faworytka, piękna EAGLERIDGE PASSIONATA (AUS)

Madinah Bint Saariyah, fot. Erwin Escher
Madinah Bint Saariyah, fot. Erwin Escher

po Sanadik El Shaklan, wł. Ajman Stud (UAE). Za nią zakończyły występ: z notą 91,75 KHARELLE (USA) po Dakar El Jamaal, wł. HRH Prince Fahad Bin Sultan Bin Abdulaziz Al Saud, oraz z sumą punktów 90,75 LOREDANA K (BR) po Borsalino K, własności gospodarza.

W klasie klaczy starszych, która rozpoczęła czwarty dzień festiwalu, wystartowało jedynie 5 koni. Żaden nie zdobył 90 punktów. Wygrała (89,50) MADINAH BINT SAARIYAH (UK) po

Esparto, fot. Erwin Escher
Esparto, fot. Erwin Escher

Imperial Madheen, wł. Khalid Saad Al Haddad, za nią (89,00) była nieco zapasiona, królewska MIRA NAIR (D) po Kubinec, dalej (88,0) – LOVINS KHISS (USA) po Khadraj, wł. Waheeb Omer Abdullah Bawazeer. Wszystkie trzy występowały w barwach Arabii Saudyjskiej.

Klasę ogierów 4-6-letnich wygrał michałowski ESPARTO (91,75) po Ekstern, reprezentujący

Emiliusz, fot. Erwin Escher
Emiliusz, fot. Erwin Escher

Ajman Stud. Drugi i trzeci koń miały taką samą liczbę punktów – 90,75, ale za typ wyższe noty otrzymał AL MILAN (D) po Al Lahab, wł. Sax Arabians. Pechowy przegrany to BS PAPARAZZI (D) po Kar Papageno, wł. Szejka Abdula Mohsen Bin Abdulmalik Al Sheikh (KSA).

Szlachetny, trochę żeński syn Laheeba EMILIUSZ (PL) zwyciężył w klasie ogierów 7-9-letnich. Za nim, w barwach saudyjskich, były: wł. HH P. Abdullah Bin Fahad Bin Abdullah Al Saud MANKIND (USA) po Jullyen El Jamaal – 90,25, i HAMRAS AKID (D) po Ali Valentino – 90,00.

Padrons Immage, fot. Erwin Escher
Padrons Immage, fot. Erwin Escher

Rywali z grupy ogierów najstarszych, dzięki dwudziestkom za typ, głowę i szyję oraz ruch, z notą 92,25 pokonał ogier króla Arabii Saudyjskiej PADRONS IMMAGE (FR) po Padrons Psyche. Drugi (91,25) był michałowskiej hodowli syn Monogramma – FERNANDO, reprezentujący Turban Stud. Pół-brat zwycięzcy ze strony ojca – SHAFE PSUEDE (USA), wł.

Fernando, fot. Erwin Escher
Fernando, fot. Erwin Escher

gospodarza festiwalu, otrzymał 90,50 pkt., co dało mu trzecie miejsce w klasie.

Klasy 13, 14, 15 i 16 były przeznaczone dla arabów hodowli pustynnej z Arabii Saudyjskiej. Konie te nie przypominają współczesnych arabów pokazowych. Mają prosty profil głowy i często ścięty zad. Ta grupa to jednak strzeżona pula genetyczna, która może się przydać w przyszłości.

Czempionaty

Po specjalnym pokazie tańczących koni połączonym z Paradą Sponsorów, odbyły się Czempionaty, które oglądał Jego Królewska Wysokość Książę Sultan bin Abdulaziz Al Saud.

Pianissima, obok dyr. Marek Trela i George Zbyszewski. Z lewej Greg Gallun, fot. Erwin Escher
Pianissima, obok dyr. Marek Trela i George Zbyszewski. Z lewej Greg Gallun, fot. Erwin Escher

Zaskoczeniem było przyznanie tytułu Czempionki Klaczy Młodszych rocznej klaczce SARA AL MOHAMADIAH. Faworytka pod względem punktowym – FS CAYENNE musiała się zadowolić jedynie tytułem wiceczempionki. Wyniki pozostałych czempionatów dla znawców tematu nie stanowiły niespodzianki. Czempionem Ogierów Młodszych został QR MARC, Wiceczempionem – BAANDEROS. Czempionat Klaczy Starszych zdobyła janowska PIANISSIMA, Wiceczempionat – EAGLERIDGE PASSIONATA. Tytuł Czempiona Ogierów Starszych przyznano czternastoletniemu og. PADRONS IMMAGE, natomiast tytuł Wiceczempiona otrzymał ESPARTO.

Padrons Immage, fot. Erwin Escher
Padrons Immage, fot. Erwin Escher

Oprócz nagród honorowych, wręczono też nagrody rzeczowe, m.in. zegarki dobrych marek za pierwsze miejsca w klasach oraz luksusowe samochody dla czempionów i dla zwycięzców klas arabów pustynnych. Saudyjska orkiestra, która grała także w dniu wyścigowym, wykonała hymny odpowiednich państw.

„Na deser” odbyła się huczna impreza: zorganizowano krótki koncert libańskiego piosenkarza

Esparto, fot. Erwin Escher
Esparto, fot. Erwin Escher

  na galopującym koniu, były sceny teatralne, gra świateł, koń w dymie, balony lecące i leżące (jak się okazało, po to, by móc je deptać) i wreszcie sztuczne ognie. Tłum widzów był tym imponującym widowiskiem niezwykle poruszony.

Zderzenie kultur, lecz na pewno ta sama pasja – oto myśl, która nasuwa się przy próbie podsumowania tej przygody. Zaproszone osoby ze świata nie-arabskiego poznały tamtejszy przepych, luksus i wygodę. Wszędzie kursowały autobusy – żeby nikogo przypadkiem nie rozbolały nogi od chodzenia. Kobiety poproszono o noszenie w miejscach publicznych (na

Eagleridge Passionata, fot. Erwin Escher
Eagleridge Passionata, fot. Erwin Escher

farmie nie było to obowiązkowe) podarowanych im tradycyjnych, czarnych, zdobionych strojów („abaya”), bowiem za odsłanianie głowy i kostek nóg grożą tam surowe kary. Podczas pokazu każdego dnia były trzy przerwy na modlitwę. Nikt się nie śpieszył, między poszczególnymi klasami było dużo czasu. Wszystko odbywało się w spokojnym rytmie.

Mniej uprzejme było na pewno to, iż goście zostali kilkanaście razy prześwietleni, codziennie sprawdzano też ich bagaż podręczny. Na saudyjskim lotnisku, przed wylotem, pobito pod tym względem wszelkie rekordy – trzykrotne prześwietlenie plus przeszukanie, a na dodatek dezynfekcja w samolocie! Choć przemawiają za tym względy bezpieczeństwa, jednak tak dokładne sprawdzanie jest dla podróżnych dość uciążliwe.

Niewątpliwie jednak dla wielu z nas była to pierwsza okazja, by odwiedzić ten piękny, pustynny kraj, kolebkę konia arabskiego. Okazało się to niezapomnianym przeżyciem.

Zobacz galerię zdjęć Erwina Eschera z Al Khalediah Show

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians