Reklama
El Jahez WH dostępny w Polsce
Alladyn Arabskim Koniem Roku 2015

Wyścigi / Sport

Alladyn Arabskim Koniem Roku 2015

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Alladyn, fot. Zuzanna Zajbt
Alladyn, fot. Zuzanna Zajbt

Przed kilkoma laty do odbywających się od 1978 roku posezonowych wyborów na Służewcu wprowadzona została także kategoria „Arabski Koń Roku”. To swoiste dowartościowanie wyścigów koni czystej krwi na torze warszawskim związane było ze wzrostem ich prestiżu po włączeniu w 2010 roku Nagrody Europy do światowego cyklu gonitw imienia Szejka Zayeda Bin Sultana Al Nahyana.

 

Dzięki temu najlepsze konie trenowane w Polsce mogą co roku rywalizować z liczącymi się na arenie międzynarodowej arabami wyścigowymi. Od tamtej pory nie udało się co prawda wygrać warszawskiej edycji Sheikh Zayed Bin Sultan Al Nahyan (N. Europy) żadnej ze służewieckich gwiazd, ale wydaje się, że to tylko kwestia czasu, bowiem w polskiej hodowli koni czystej krwi ukierunkowanej na wyścigi, biorąc pod uwagę ostatnie trzy sezony, zaczął dominować przychówek czołowych zachodnich reproduktorów, najpierw Ontario HF, potem Marwana I, a następnie Nougatina, Dahessa i Akima de Ducora. Zostały także zakupione za granicą młode araby z dobrymi rodowodami, jak choćby francuski Tefkir i holenderski V.I.P. Kossack, dla których N. Europy będzie najważniejszą już w wieku czterech lat, bo zamknięte są przed nimi Derby oraz Michałowa i Porównawcza.

 

Czarodziej z Lutka

 

Alladyn, fot. Zuzanna Zajbt
Alladyn, fot. Zuzanna Zajbt

Arabskim Koniem Roku 2015 wybrany został Alladyn (Von – Alba Longa/Ostragon), który przyszedł na świat w Lutku na Mazurach, w ośrodku hodowlano-treningowym należącym do Leszka Kowala. On to wydzierżawił od Damisu, wspólnie ze służewieckim kowalem Pawłem Włostowskim, dwie klacze, Alba Longę i Trynity. Ponieważ hodowcą zostaje właściciel klaczy w chwili urodzenia źrebaka, splendor przypadł właścicielowi Damisu Bogdanowi Tomaszewskiemu. Niestety, temu znanemu miłośnikowi koni i orędownikowi wyścigów, twórcy dużej stadniny folblutów i arabów w Awajkach, gdzie urodziła się matka Alladyna, nie było dane przeżyć wzruszeń i satysfakcji z tegorocznych sukcesów tego pięknego kasztana, ponieważ zmarł niespodziewanie w wieku 73 lat, 18 kwietnia, w przeddzień inauguracji sezonu 2015.

 

Alladyn odchował się w Lutku pod okiem Leszka Kowala, który został też jego współwłaścicielem, razem ze wspomnianym wyżej Pawłem Włostowskim. Obaj panowie oddali konia do treningu do niewielkiej stajni na Służewcu prowadzonej przez Andrzeja Laskowskiego, mającego za sobą tylko kilkuletni staż trenerski. Aby rozjaśnić do końca sprawy własnościowe dodajmy, że Paweł Włostowski stał się także współdzierżawcą Alladyna razem ze swą żoną Małgorzatą oraz zaprzyjaźnionym małżeństwem, Małgorzatą Ejenberg-Illis i Piotrem Illisem.

 

Alladyn, fot. Zuzanna Zajbt
Alladyn, fot. Zuzanna Zajbt

Alladyn jako trzylatek wygrał trzy gonitwy, w tym Nagrodę Baska (kat. B), demonstrując kilkakrotnie wspaniałe przyspieszenie na finiszu. Po sezonie został sklasyfikowany w handicapie generalnym (74 kg) za Arashem (Akim de Ducor – Almina/Furiat) – 79,5, Boyem Mugatinem (Nougatin – Bint Madonah/Eldon) – 75, HN Rasalem (Marvin El Samawi – HN Rana/Bengali d’Albert) – 75 kg. Andrzej Laskowski dostrzegł wcześnie, jaki brylant trafił mu się do oszlifowania i niczego w treningu nie przyspieszał. Postanowił, że Alladyn przed N. Janowa będzie miał tylko jeden występ w biegu o Nagrodę Kabareta, a wielka forma miała przyjść dopiero na Derby.

 

A przyszła już w N. Janowa! Chociaż tempo w dystansie było bardzo mocne, Alladyn finiszował jak uskrzydlony o 2,5 długości przed Szakurem (Akbars – Sulima z Reguła/Etar), który o szyję wyprzedził swego towarzysza stajennego Omara. W biegu tym utracił miano niepokonanego Arabski Koń Roku 2014 Arash. Finiszował jako czwarty, ale ze stratą aż o 5,25 dł. do Omara.

Derby były już tylko w dużym stopniu powtórką rozgrywki w N. Janowa. Alladyn zwyciężył łatwo, bijąc ponownie dwa konie trenera Krzysztofa Ziemiańskiego, z tą różnicą, że jako drugi finiszował Mufid (Akbars – Mukata Fata/ KA Czubuthan), który w N. Janowa nie biegał, przed Szakurem. Czwarty był znów Arash.

Ameretto, fot. Zuzanna Zajbt
Ameretto, fot. Zuzanna Zajbt

Po Derby Alladyn wystartował w biegu o Nagrodę Europy i okazał się najlepszym koniem polskiej hodowli. Po raz czwarty wygrał tę gonitwę niemiecki Ameretto (Amer DB – Win Taoy/Drug), bijąc z nadspodziewaną łatwością aż o 6 długości wielkiego fuksa w grze Ussama de Carrere (Njewman – Assada/Mad Oua). Ten z kolei również łatwo wyprzedził Alladyna o 4,25 i Westima (Nougatin – Wienerva/Santhos), który w przekroju sezonu był bezsprzecznie najlepszy w kategorii 5-letnich i starszych arabów, o czym będzie jeszcze mowa poniżej.

 

Alladyn, fot. Zuzanna Zajbt
Alladyn, fot. Zuzanna Zajbt

Alladyn zakończył starty w sezonie 2015, wygrywając Nagrodę Michałowa, ale musiał się mocno wysilić, by pokonać o 1,5 długości rewelacyjną zwyciężczynię Oaks, trenowaną przez Kamilę Urbańczyk Om Darshaanę (Dahess – Om Mantra/Wiliam). Zarobił dla swych dzierżawców w tym roku 148 tys., a w sumie 184 700 zł. Drugie miejsce w tej klasyfikacji zajął Westim – 130 500 zł, który wraz z wygranymi z 2013 roku (jako czterolatek nie biegał) zarobił dla swego właściciela Krzysztofa Falby z Wyszkowa 187 700 zł.

 

Alladyn po sezonie nie może trafić na odpoczynek do Lutka, bo tam rządzi jego ojciec Von. Od stycznia rozpocznie się okres stanówkowy, będą dowożone klacze w rui, więc dla psychiki młodego ogiera nie byłyby to korzystne “okoliczności przyrody”. Będzie odpoczywał i wznowi po jakimś czasie treningi na Służewcu.

 

Nieodrodny syn Wienervy

 

Westim, fot. Zuzanna Zajbt
Westim, fot. Zuzanna Zajbt

Krzysztof Falba miał nosa kupując Westima od Jana Głowackiego jeszcze jako dwulatka. Gdy po pierwszych sukcesach syna Wienervy (która wygrała 10 gonitw pozagrupowych) zapytałem hodowcę, właściciela i trenera w jednej osobie, prowadzącego od prawie 20 lat ośrodek treningowo-hodowlany w Nowej Małej Wsi k. Leoncina, dlaczego sprzedał tak obiecującego konia, odparł: – Bo kupiec dawał bardzo atrakcyjną cenę. Nie wahałem się ani przez chwilę.

 

Potem być może nieraz żałował tej decyzji, ale takie pomyłki zdarzają się w wyścigowych interesach dosyć często. Najbliższym przykładem choćby Koń Roku 2015 Va Bank, sprzedany na aukcji w Irlandii do Polski tylko za 4,5 tys. euro, a który zarobił już dla swych właścicieli 286 500 zł.

 

Westim, fot. Zuzanna Zajbt
Westim, fot. Zuzanna Zajbt

Westim w treningu u Doroty Kałuby wygrał w wieku trzech lat cztery gonitwy, w tym Baska (kat. B) i Sambora (kat. A) i wydawał się niekwestionowanym faworytem na Derby 2014. Niestety, ciężka kontuzja spowodowała, że w ogóle w wieku czterech lat nie wyszedł do startu.

 

Na szczęście długotrwałe leczenie przyniosło pozytywny rezultat. W drugiej połowie ub. roku Westim rozpoczął treningi, ale już w stajni Andrzeja Walickiego, gdzie Krzysztof Falba, po przeniesieniu stajni D. Kałuby i Bogdana Strójwąsa do Janowa Podlaskiego, przekazał także trzyletniego Etorio (Ontario HF – Elegantka z Izb/Mocny). Tegoroczne starty rozpoczął Westim od zwycięstwa w biegu o Nagrodę Skowronka (I gr.), następnie wygrał Nagrodę Pamira (kat. B) oraz bliski był pokonania Ameretto (przegrał po walce o szyję) w biegu o Nagrodę Ofira, która dla uświetnienia odbywającego się w końcu maja w Warszawie Światowego Kongresu Hodowców i Właścicieli Koni Arabskich została zaliczona do cyklu gonitw o Puchar Szejka Zayeda Bin Sultana Al Nahyana. W biegu tym po raz pierwszy wystartowały także czterolatki, Boy Mugatin i Etorio. Pierwszy z nich dzielnie walczył i był blisko trzeci (1,25 za Westimem), a drugi piąty, ale wyścig ten na tyle obu tym koniom podciął skrzydła, że nie liczyły się już ani w N. Janowa, ani w Derby.

 

Westim, fot. Zuzanna Zajbt
Westim, fot. Zuzanna Zajbt

Do rewanżu z Ameretto w biegu o Nagrodę Europy przystąpił Westim po blisko trzymiesięcznej przerwie. Większość bywalców toru mimo to wierzyła, że może tym razem uda mu się pokonać 9-letniego rywala – jednak stało się inaczej. Nasz faworyt zajął ledwie czwarte miejsce, ulegając trzeciemu Alladynowi o szyję, co zadecydowało, że przegrał również rywalizację o tytuł Arabskiego Konia Roku na Służewcu. Kolejne dwie wygrane, w N. Pierrota z Wamerią (Amer – Wilija/Ainhoa Eclipse) i w Porównawczej z Ziko (Marwan I – Bójna Góra/Egon) już wiele nie mogły zmienić.

 

Westim, fot. Zuzanna Zajbt
Westim, fot. Zuzanna Zajbt

– Szkoda, że Westim i Alladyn nie zmierzyły się ze sobą po raz drugi, ale uznaję werdykt jury. W jedynym bezpośrednim pojedynku tych klasowych koni lepszy był derbista, więc trudno z tym polemizować. W przyszłym sezonie będą już musiały ze sobą rywalizować co najmniej w kilku gonitwach. Dopiero wtedy się okaże, który z nich jest naprawdę lepszy – stwierdził Krzysztof Falba. – Obecnie zabrałem oba moje konie z toru, żeby sobie odpoczęły na padokach w Wyszkowie. Wrócą do stajni trenera Walickiego ok. 20 grudnia. Oprócz nich w przyszłym sezonie będą biegać też dwie moje trzyletnie klaczki: siostra Om Darshaany i druga po Ontario HF od El Seribe – dodał nasz rozmówca.

 

Bardzo interesujący rocznik trzylatków

 

Tefkir, fot. Ewa Imielska-Hebda
Tefkir, fot. Ewa Imielska-Hebda

W rywalizacji trzylatków najwięcej sukcesów odniosły konie trenowane przez Andrzeja Walickiego. Ma on w stajni zarówno bardzo dobre araby zagraniczne: V.I.P. Kossacka (Marwan I – Vydumka/Madiar), który wygrał Nagrodę Baska, oraz klacz Pouvours Kossack (Pengalia Kossack – Bengali d’Albert/Drug), zwyciężczynię w N. Europejczyka, jak i polskie: Porywa (Nougatin – Pasima/Ecaho), triumfatora w N. Amuratha i N. Sambora, oraz Mogadiusza (Echo Ofira – Mukata Fata/KA Czubuthan), zwycięzcę w N. Koheilana I. Świetnie zapowiadają się także trenowany przez Małgorzatę Łojek francuski Tefkir (Njewman – Djourella/Kerbella), który wygrał N. Białki oraz podopieczna trenera Bogdana Strójwąsa,

Shahad Athbah, fot. Ewa Imielska-Hebda
Shahad Athbah, fot. Ewa Imielska-Hebda

brytyjska Shahad Athbah (Amer – Kolver/Vert Olive), pierwsza w N. Czorta. Spośród klaczy największe szanse na zwycięstwo w Oaks wydaje się mieć trenowana przez Macieja Jodłowskiego Muhfuza Fata (Chndaka – Minerva/Santhos), triumfatorka w N. Sasanki.

 

Kamila Urbańczyk Rewelacją Roku

 

Na koniec jeszcze o jednym “arabskim” akcencie posezonowych wyborów. W kategorii Rewelacja Roku wyróżniona została trenerka Kamila Urbańczyk za osiągnięcia koni arabskich, przede wszystkim wspomnianych już wcześniej Om Darshaany, Ussama de Carrere, a także weterana, 11-letniego Dara Duni (Eldon – Decyma/Eurol), który wygrał trzy grupowe gonitwy.

 

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians