Reklama
El Jahez WH dostępny w Polsce
KIAHF - Katara International Arabian Horse Festival
Paryż 2015. Nagrody dla Michałowa. Equator srebrny. Morion i Pinga z trofeami dla dzierżawców

Pokazy

Paryż 2015. Nagrody dla Michałowa. Equator srebrny. Morion i Pinga z trofeami dla dzierżawców

Paryż 2015. Nagrody dla Michałowa. Equator srebrny. Morion i Pinga z trofeami dla dzierżawców

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Equator, fot. Sylwia Iłenda
Equator, fot. Sylwia Iłenda

35. Czempionat Świata w Paryżu (27-29 listopada) odbywał się w wyjątkowej sytuacji – zaledwie dwa tygodnie po zamachach terrorystycznych, które zebrały w stolicy Francji krwawe żniwo. Jednak zapowiedziane szczególne środki ostrożności ograniczyły się do zakazu wnoszenia większych bagaży na teren pokazu, a publiczność zjawiła się tłumnie, zwłaszcza w sektorze VIP, mimo że sporo osób z branży nie zdecydowało się na podróż. Mniej widzów niż zwykle można było spostrzec na trybunach. Ofiary zamachów uczczono w niedzielę, podczas finałów, odśpiewaniem Marsylianki przez młodziutką Frankee, odkrycie programu “The Voice Kids France” sprzed roku. Uczestnicy imprezy zaś, obok dominujących jak zwykle selfies, chętnie robili sobie zdjęcia z palcami ułożonymi w znak V symbolizujący zwycięstwo pokoju.

 

Polacy mieli w tym roku momenty wielkiej radości i wielkiego rozczarowania. Emocje eksplodowały zwłaszcza dzięki występom michałowskiego Equatora (QR Marc – Ekliptyka/Ekstern). Jego fantastyczny wynik w sobotniej rywalizacji w klasach (nota poszybowała do blisko 95 pkt.!) dawał nam nadzieje na złoto w finale. Tymczasem jednak udało mu się zdobyć „zaledwie” srebro, co jest też wspaniałym osiągnięciem, ale apetyty były większe. Takie jednak są reguły gry w czempionacie otwartym, czyli tam, gdzie „zabawa zaczyna się od początku”. Można się zżymać, że sędziowie nie byli konsekwentni, ale mieli prawo skorygować swój werdykt.

 

Morion, fot. Sylwia Iłenda
Morion, fot. Sylwia Iłenda

Cieszy złoto dla Moriona (Kahil Al Shaqab – Mesalina/Ekstern), zdobyte w barwach Al Thumama Stud (Katar). Stadnina zapowiadała proroczo w swych przedczempionatowych reklamach cytatem z „Władcy pierścieni”, że „złamany miecz swą moc odzyska / król tułacz wróci na stolicę”. I rzeczywiście, boleśnie pominięty w Weronie Morion tym razem zwyciężył. Z kolei Pingę, dzierżawioną przez Aljawza Stud (Arabia Saudyjska) udekorowano szarfą Platynowej Czempionki.

 

Z tytułami Top Ten do kraju wracają: janowskie Adelita (Kahil Al Shaqab – Altamira/Ekstern), Bambina (Kahil Al Shaqab – Bellisa/Poganin), Potentilla (Ekstern – Panonia/Eukaliptus), Euzona (Om El Bellissiomo – Euzetia/Etogram) oraz michałowskie Pustynia Kahila (Kahil Al Shaqab – Pustynna Malwa/Ekstern), Wilda (Gazal Al Shaqab – Wilga/Ekstern) i Wieża Mocy (QR Marc – Wieża Marzeń/Ekstern), zapisana przez Oak Ridge Arabians, USA, gdzie spędziła ostatnie sezony i gdzie w tym roku urodziły się od niej trzy klaczki: Wieza Bella (po Pogrom), wł. Cedar Ridge Arabians, Wieza Noor ORA (po Hariry Al Shaqab), wł. Janey Morse (Oak Ridge Arabians) i Wieza Ariha (po A Jericho), wł. Abel family (Kanada). Ulubienica Ameryki, o której mówią, trawestując słowa piosenki, „There is Magic In the Mare” („Jest magia w klaczy”), nieco zawiodła zapewne oczekiwania swoich fanów co do jej wyniku w Paryżu.

 

Wieża Mocy, fot. Sylwia Iłenda
Wieża Mocy, fot. Sylwia Iłenda

Zwraca uwagę fakt, że choć zwykle to polskie klacze święciły triumfy w Paryżu, w tym roku prym w naszej ekipie wiodły ogiery. Morion i Equator już dziś dla wielu wielbicieli polskich arabów są ucieleśnieniem marzeń o idealnym ogierze. Jak wiemy, w najbliższych sezonach oba konie będą reprezentować barwy bliskowschodnie. Morion pojedzie do Kataru, a Equator do USA, do Al Jassimya Farm. 

 

 

 Piątkowe występy klaczy

 

Hala 5B Parc d'Expositions
Hala 5B Parc d’Expositions

Gości przybywających do hali 5B w Parc d’Expositions Paris Nord Villepinte witała z ekranu śpiewająca o Paryżu Mireille Mathieu, a wkrótce na ring wkroczyły klaczki roczne grupy A (8), wśród nich janowska Adelita. Już po pierwszym występie okazało się, że organizatorzy zrezygnowali z publicznego odczytywania not. Podawano jedynie wynik końcowy każdego zawodnika. Miało to tę zaletę, że głos komentatora nie zagłuszał muzyki podczas prezentacji kolejnego konia, ale i tę wadę, że znikły emocje towarzyszące wyjątkowo wysokim ocenom. Zwykle, gdy padają „dwudziestki”, publiczność reaguje żywiołowo – tym razem tego zabrakło. Odpadła więc niejako część „sprawozdawczo-sportowa” rywalizacji.

 

Mozn Albidayer, fot. Sylwia Iłenda
Mozn Albidayer, fot. Sylwia Iłenda

W pierwszej „potyczce” zwyciężyła Rewayah Athbah (EKS Alihandro – Fedora RG/WH Justice, 92,3), przed pełną siostrą Kahila Al Shaqab Sultanat Al Shaqab (Marwan Al Shaqab – OFW Mishaahl/Mishaah, 92,3) i Mimi NK (Nofal NK – Cinnamon N Spice VLA/First Cyte, 92,0) z Jordanii, nagrodzoną także za najlepszą głowę. Adelita była czwarta (92, w tym „20” za ruch). Czołówka tej klasy okazała się w finale także czołówką na podium. Brąz zdobyła eteryczna Mozn Albidayer (S.M.A. Magic One – Mattaharii/Magnum Chall HVP), która weszła do finału z czwartego miejsca w klasie klaczek rocznych B (8 uczestniczek), gdzie zdobyła też nagrodę za najlepszą głowę (nota końcowa 92,2). Podczas kwalifikacji pokonały ją Jayda Al Rabi (Majd Al Rabi – Shatha Al Rabi/Marwan Al Shaqab, 92,8) z Al Thumama Stud, D Shireen (Kahil Al Shaqab – Magic Mon Amour/Windsprees Mirage, 92,8, 92,3) z Dubai Stud oraz Bohour Al Shaqab (Kahil Al Shaqab – Wind Kamelia/WH Justice). W sekcji B znalazły się trzy zawodniczki z Janowa: Petula (Kahil Al Shaqab – Pinga/Gazal Al Shaqab), Prunella (Abyadd AA – Pradera/Hlayyil Ramadan) i Bambina. Tylko ta ostatnia dostała się do finału.

 

Bint Hazy Al Khalediah, fot. Sylwia Iłenda
Bint Hazy Al Khalediah, fot. Sylwia Iłenda

Obie grupy klaczy młodszych liczyły sobie po 10 zawodniczek. Polskę reprezentowały Pustynia Kahila i Al Jazeera (Kahil Al Shaqab – Alhasa/Ganges) w grupie A. Do finału weszła jedynie reprezentantka Michałowa (4. miejsce, 92,0 pkt.). Przed nią uplasowały się: Bint Hazy Al Khalediah (El Palacio VO – Hazy Al Khalediah/F Shamaal, 93,1), Om El Aisha Aljassimya (WH Justice – Om El Aliha/Om Al Azeem, 92,3, także najlepsza głowa) i Elle Flamenca (Ajman Moniscione – Allamara MA/Marwan Al Shaqab, 92,2) z Dubaju. I ponownie czołówka klasy trafiła wkrótce na podium (ze srebrem i brązem). Złoto powędrowało do zwyciężczyni grupy B w tej kategorii wiekowej, klaczki D Shahla (Marajj – FT Shaella/Shael Dream Desert, 93,2) z Dubaju. Występująca w tej sekcji michałowskiej hodowli Piacolla (Enzo – Polonica/Ekstern), wł. Athbah Stud, uplasowała się na piątej pozycji (92,3). Nagrodę za najlepszą głowę odebrała Delight’s Diva RB (Ajman Moniscione – Honey’s Delight RB/JJ Señor Magnum, 2. miejsce, 92,8) z Al Sayed Stud.

 

Salwa Al Zobair, fot. Sylwia Iłenda
Salwa Al Zobair, fot. Sylwia Iłenda

Klacze starsze (10 i 8 zawodniczek) zakończyły pierwszy dzień pokazu. Nasze reprezentantki Wieża Mocy (w ręku Mariusza Liśkiewicza), Potentilla i Euzona zakwalifikowały się do finału z miejsc III, IV i VI. Wygrała świetnie ruszajaca się belgijska (Knocke Arabians) Orfa D’Arab KA (QR Marc – OSO Axotica/Monogramm, 93,2), przed Klassical Dream MI (Klass – Mustang’s Magnum/Magnum Forty Four, 92,3) z Al Khalediah Stables, nagrodzoną za najlepszą głowę. Pierwsze miejsca na podium zajęły w czempionacie finalistki grupy B: będąca w swej życiowej formie Salwa Al Zobair (Marajj – Esklawa/Eukaliptus, 94,4) oraz czempionka USA, wyhodowana w Ganaderia Ses Planes w Hiszpanii Abha Qalams (Alfabia Damascus – Abha Mudira/Marwan Al Shaqab, 94,4), wł. Al Shahania Stud, w ręku niezawodnego Michaela Byatta. Obie szły łeb w łeb, ale Salwa Al Zobair pokonała rywalkę notami za typ. Aspirująca do najwyższego tytułu belgijska FM Gloriaa (WH Justice – Psity of Angels/Psytadel, 93,5), zwyciężczyni z Aachen i Werony, zajęła miejsce trzecie w klasie i taka też była jej pozycja na podium. Wilda weszła do finału z czwartego miejsca. W tej ostatniej piątkowej klasie noty wystrzeliły do góry i gęsto sypały się „dwudziestki”: Salwa otrzymała same najwyższe oceny za typ – w sumie aż 10, FM Gloriaa 6×20 (też najlepsza głowa), Abha Qalams 5×20.

 

Zanim zakończono rywalizację, przyznano jeszcze nagrody specjalne, za najlepszy ruch (Orfa d’Arab) i dla najlepszej klaczy czysto egipskiej (Salma Al Bawady, po Hilal Al Nakeeb, 6. m. w grupie B klaczy młodszych).

 

Abha Qalams, fot. Sylwia Iłenda
Abha Qalams, fot. Sylwia Iłenda

Po pierwszym dniu można było już stwierdzić, że sędziowie nie zawsze będą się ze sobą zgadzać. Różnice w ocenach sięgały nawet 3 punktów! Np. Abha Qalams otrzymała od 16 do 19 pkt. za nogi i od 18,5 do 20 za kłodę. Pokaz sędziowali: Urs Aeschbacher (Szwajcaria), Claudia Darius (Niemcy), Koenraad Detailleur (Belgia), Manfred Hain (Niemcy), Murillo Kammer (Brazylia), Nasr Marei (Egipt), Ann Norden (Szwecja) i – po raz pierwszy w Paryżu – Colleen Rutherford (Australia).

 

Sobotnie zmagania ogierów

 

AJ Azzam, fot. Sylwia Iłenda
AJ Azzam, fot. Sylwia Iłenda

Piątka i czwórka ogierów rocznych wystąpiła w dwóch grupach tej kategorii wiekowej, w związku z czym wszystkie ogierki zakwalifikowały się do finału. Podobnie jak w ubiegłym roku, wystarczyło zdobyć kwalifikację, po czym przywieźć rocznego konia do Paryża, by uzyskać prestiżowy tytuł Top Ten. Pytanie, gdzie są wybijające się ogiery roczne, skoro podczas ostatniego i najważniejszego pokazu sezonu udaje się ich zebrać zaledwie dziewięć?

 

W grupie A triumfował idący – skutecznie! – po trójkoronę AJ Azzam (AJ Mardan – Ysadora/Marwan Al Shaqab, 93,83 pkt., też najlepsza głowa) z Ajmanu, przed swym rywalem Luigim (Kanz Albidayer – Lolita/Om El Bahreyn) z Al Shahanii, który otrzymał tyle samo punktów, ale przegrał typem. W grupie B najlepszy był Alexxanderr (Excalibur EA – AR Most Irresistible/ML Mostly Padron, 93,5) z Al Sayed Stud, także rewelacja roku, przed Jalalem Aljassimya (WH Justice – Annaiss/Ansata Nile Echo, 92,67 pkt. i najlepsza głowa). W niedzielę to on „odebrał” idącemu przez cały sezon krok w krok za AJ Azzamem Luigiemu srebro. Podopieczny Al Shahania Stud zadowolić się musiał brązem.

 

Equiborn KA, fot. Sylwia Iłenda
Equiborn KA, fot. Sylwia Iłenda

Polscy kibice liczyli na zwycięstwo Moriona w grupie A ogierów młodszych (8 zawodników) i ich nadzieje nie spełzły na niczym. W ręku Toma Obena, ku radości swego dzierżawcy – Al Thumama Stud z Kataru, Morion wygrał z notą 93,17, w tym 3×20, pokonując Gallardo J (Emerald J – Gomera/Ekstern, 92,75) z Ajmanu, któremu przypadła za to nagroda za najlepszą głowę. W grupie B (9 uczestników) triumfował Equiborn KA (QR Marc – Espadrilla/Monogramm, 93,0) z Knocke Arabians, również nagrodzony za najlepszą głowę. I on też „zgarnął” srebro, za Morionem, a przed Gallardo J.

 

E.S. Harir, fot. Sylwia Iłenda
E.S. Harir, fot. Sylwia Iłenda

W klasach ogierów starszych, w grupie A (8 rywali), mieliśmy mocny argument w postaci Equatora. Michałowski reproduktor niemal powalił sędziów (i oklaskującą go frenetycznie publiczność) na kolana, otrzymując najwyższą notę pokazu: 94,92, na którą złożyło się m.in. aż 13 „dwudziestek”! Equator pochwalił się swym kapitalnym ruchem, swobodnym i niewymuszonym (dzięki któremu został później okrzyknięty najlepiej ruszającym się ogierem), zaś jego rywal z Kataru, triumfator z Menton (a przypomnijmy, że pokaz w Menton bywa często pierwszą „przymiarką” przed Paryżem) Hariry Al Shaqab (Marwan Al Shaqab – White Silkk/Dakar El Jamaal), który uplasował się na 2. pozycji z notą 93,92, mógł się poszczycić niewiarygodnie długą szyją. Trzeci był E.S. Harir (AJ Dinar – TF Magnums Magic/Magnum Psyche, 93,83), hod. szejka Abdulla bin Majid al Qassemi (Emiraty Arabskie), wł. Al Saqran Stud (Kuwejt). Słusznie nagrodzony za najlepszą głowę Van Gogh AM (Magnum Psyche – Ynazia HCF/AF Don Giovanni, 92,25) z Asayel Stud zajął piątą pozycję. Biorąc pod uwagę, że całe późniejsze podium wystąpiło w grupie A, grupa B była może nieco mniej interesująca, choć i tu pojawiły się gwiazdy. Powracający w tym roku na ringi Aja Justified (WH Justice – Aja Beneja/FS Bengali, 92,58), hod. Aja Arabians (WB), wł. Ronena Bravera (Izrael), zajął drugie miejsce i otrzymał nagrodę za najlepszą głowę, za zwycięzcą w tej klasie Mountassarem Al Zobair (Khidar – Falha Al Shaqab/Gazal Al Shaqab, 93,33). Nagroda dla najlepszego ogiera czysto egipskiego powędrowała wkrótce do Adhama Saqr (Imperial Madori – Ameera Saqr/Shaheen, 3 m. w grupie B ogierów starszych, 91,58 pkt.) z El Farida Stud.

 

Wszystko się może zdarzyć w niedzielę

 

Hariry Al Shaqab, fot. Sylwia Iłenda
Hariry Al Shaqab, fot. Sylwia Iłenda

Nie każdemu są w smak otwarte czempionaty. Dla publiczności oznaczają większe emocje, dla koni, które zakwalifikowały się z dalszych miejsc w klasie – nadzieję, ale dla zwycięzców klas – nerwy. Nieraz już zdarzało się pominięcie w końcowym werdykcie wczorajszych triumfatorów. Tym razem zawód czekał zwolenników Equatora. Zawód tym większy, że w finale zaprezentował się wcale nie gorzej, niż wcześniej w klasie. Rewelacyjna forma, fantastyczny ruch, świetne przygotowanie, doskonała budowa i ogłuszający doping publiczności nie wystarczyły jednak, by sięgnął po złoto, choć srebro w tej arcytrudnej konkurencji nie było przecież porażką. Być może triumfator Hariry Al Shaqab, którego karierze towarzyszy niezwykle silna promocja, bardziej zapadł sędziom w pamięć, bo tylko dwóch z nich wskazało na Equatora jako na zwycięzcę. Equator przegrał, ale w rywalizacji „grupowej” wygrała stadnina michałowska, która odebrała nagrody specjalne: dla najlepszego hodowcy i dla najlepszego właściciela/hodowcy. Tymczasem nagroda 35-lecia, dla stadniny, która w historii Czempionatu Świata zdobyła najwięcej złotych medali, powędrowała do Al Khalediah Stables (Arabia Saudyjska), zdobywczyni, jak podano, 16 krążków w kolorze złota.

 

Rewayah Athbah, fot. Sylwia Iłenda
Rewayah Athbah, fot. Sylwia Iłenda

Ostatni dzień pokazu zainaugurowała orkiestra dęta Gwardii Republikańskiej; na bandach świetlnych pojawiła się francuska flaga. Po krótkim, uroczystym wstępie przystąpiono do rzeczy, a więc do rozgrywek finałowych. Nie sposób było nie zauważyć, że finał klaczek rocznych zdominowała krew Kahila Al Shaqab. Srebro zdobyła jego pełna siostra Sultanat Al Shaqab. W finałowej dziesiątce były aż cztery córki tego ogiera. Jednak to EKS Alihandro okazał się być górą, jako że zwyciężyła jego córka z Athbah Stud. Podium podzieliły między siebie stadniny bliskowschodnie: Athbah Stud (Arabia Saudyjska), Al Shaqab (Katar) i Albidayer Stud (ZEA).

 

D Shahla, fot. Sylwia Iłenda
D Shahla, fot. Sylwia Iłenda

Jeśli w finale klaczy rocznych mogliśmy obstawiać finałową trojkę z dość dużym prawdopodobieństwem trafienia, to wynik finału klaczy młodszych do końca pozostawał zagadką. Tu naprawdę wszystko mogło się zdarzyć! Nikt nie mógł być pewien zwycięstwa. Być może stąd później wzięły się łzy wzruszenia. Nie wstydził się ich Paolo Capecci, prezenter zwycięskiej D Shahli z Dubaju.

 

W finale klaczy starszych wystąpiła, w ręku Pawła Kozikowskiego, dzierżawiona przez saudyjską Aljawza Stud janowska Pinga (Gazal Al Shaqab – Pilar/Fawor), w rytm czardasza Vladimira Cosmy w wykonaniu DJ Jacoba. Przyjechała po Platynę, przyznawaną koniom, które wcześniej zdobyły już czempionat świata w swojej kategorii wiekowej. Wśród ogierów nagroda ta przypadła 18-letniemu Eternity Ibn Navarrone-D (Ansata Sinan – Navarrone P/El Khadir P) z Dion Arabians w Belgii. Czempionką świata klaczy została zaś Salwa Al Zobair.

 

FM Gloriaa, fot. Sylwia Iłenda
FM Gloriaa, fot. Sylwia Iłenda

Dość przykry obrót przybrał przebieg tego finału dla właścicieli FM Glorii – ogłoszono ją bowiem srebrną czempionką, po czym werdykt po chwili skorygowano, „przesuwając” ją na trzecie miejsce. Srebro, jak się okazało, trafiło do Abha Qalams. Przez tę niefortunną pomyłkę, zamiast cieszyć się z miejsca na podium i pierwszego tegorocznego medalu Czempionatu Świata dla konia z Europy, Mieke Sans i jej ekipa nie potrafili ukryć zawodu.

 

Gallardo J, fot. Sylwia Iłenda
Gallardo J, fot. Sylwia Iłenda

Kolejne łzy polały się, gdy do dekoracji wychodził świeżo trójkoronowany AJ Azzam. Tym razem płakała Elisa Grassi, żona Franka Spoenle. Gdy zaś okazało się, że w finale ogierów młodszych zwyciężył Morion, łez nie powstrzymali menedżerka Al Thumamy Hilke de Bruycker i prezenter Tom Oben. Warto dodać, że wpływ Michałowa na zwycięską trójkę w kategorii ogierów młodszych okazał się przemożny. Stadnina kierowana przez dyr. Białoboka jest hodowcą złotego medalisty Moriona, hodowcą matki srebrnego medalisty Equiborna KA (Espadrilli) oraz hodowcą dwójki spośród dziadków brązowego medalisty Gallardo J (Emandorii i Eksterna). Ojciec Equiborna KA i dziadek Gallardo J, QR Marc, został nagrodzony jako najlepszy reproduktor pokazu. Pierwszy raz od lat tytuł ten nie trafił do Marwana Al Shaqab, którego nagradzano nim osiem razy z rzędu! Nie trzeba podkreślać, że radość właścicieli ogiera, PP. Gheysensów (Belgia), była ogromna. Najlepszą reproduktorką uznano Esklawę po Eukaliptus, matkę Salwy Al Zobair. Nagrodę odebrał szejk Abdulla Bin Mohammed Al Thani. Trophee Espoir (Nadzieja) trafiło do 3-letniego ogiera Magic El Shawan (FA El Shawan – WA Priscilla/Providence) z Al Sayed Stud (4. m. w klasie B ogierów młodszych, 91,75 pkt.).

 

Wynik Equatora
Wynik Equatora

Dla Moriona i Equatora zaczyna się właśnie nowy rozdział i na pewno niejeden jeszcze medal zdobędą obaj w swojej karierze. Należy mieć nadzieję, że już niedługo na ringu w Paryżu kibicować będziemy potomstwu Equatora. A za kilka lat – Moriona. Dzisiejsza przegrana michałowskiego wychowanka nie będzie mieć wówczas żadnego znaczenia.

 

Wyniki: http://webtv.arabianessence.com/shows/paris-2015-world-championship/46/

 

Galeria zdjęć Sylwii Iłendy

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians