Reklama
Pożegnanie Lenity Perroy

Aktualności

Pożegnanie Lenity Perroy

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Lenita Perroy w Janowie Podlaskim, 2013. Fot. Ewa Imielska-Hebda
Lenita Perroy w Janowie Podlaskim, 2013. Fot. Ewa Imielska-Hebda

Dziś, 16 stycznia 2018, nadeszła smutna wiadomość: zmarła Lenita Perroy z Brazylii, uznawana powszechnie za jedną z najważniejszych osób w branży; wybitna hodowczyni i znawczyni koni arabskich, prawdziwy, niepodważalny autorytet dla wszystkich, którzy interesują się hodowlą arabów. W przyszłym miesiącu skończyłaby 81 lat. Od 1981 roku była właścicielką farmy Haras Meia Lua (São Paulo), która to nazwa stała się synonimem wysokiej jakości w hodowli. Pierwszymi jej nabytkami były córki Nazeera, które przybyły do Brazylii źrebne El Shaklanem. Trzy lata później znalazł tu swój dom ogier, którego wpływ na światową hodowlę jest nie do przecenienia: Ali Jamaal (Ruminaja Ali – Heritage Memory/El Magato). Stał się jednym z tych reproduktorów, o których mówi się, że są epokowe lub legendarne. Wyhodowany w USA (Bergren Family Arabians) kojarzy się nierozerwalnie z nazwiskiem swej długoletniej właścicielki Lenity Perroy, która dzięki niemu zbudowała swą potęgę hodowlaną. Po latach do swego programu dodała także polską krew, poprzez syna Monogramma Dębowca (od Dębówka/Eternit). Jego syn Jazeer de Wiec został dwukrotnie Narodowym Czempionem Brazylii, w 2011 i 2012.

 

Ali Jamaal miał zresztą również cząstkę polskiej krwi dzięki swej – wyhodowanej w Kraśnicy – praprababce Iwonce III (Ibn Mahomet – Łysa/Hassizi). W ciągu swej długiej kariery hodowlanej doczekał się 450 szt. potomstwa, w tym narodowych czempionów w 18 krajach. Przynajmniej 20 jego synów zostało ojcami narodowych czempionów i czempionek; wśród nich szczególnie wyróżnił się Jullyen El Jamaal (inbredowany na Ali Jamaala), hod. Lenity Perroy, wł. Sheili Varian (również już nieżyjącej), szczycący się 56 medalami dla swoich amerykańskich i kanadyjskich potomków. Wiele z tych koni zostało wyeksportowanych i ich znaczenie dla światowej hodowli jest bezdyskusyjne. Znani synowie Ali Jamaala to także Magic Dream, Pershahn El Jamaal, Dakar El Jamaal (ojciec Dakharo), Soho Carol (dziadek Stivala). W Polsce (a poza Polską na polskich klaczach) użyto dość szeroko ogiera QR Marc, którego matka Swete Dreams była wnuczką Ali Jamaala.
 
W Polsce znamy także wyhodowanego w La Movida Arabians (Austria) Lawrence’a El Gazala (ojca m.in. białeckich Celity i Miliana), który Ali Jamaala ma w rodowodzie dwukrotnie. Ali Jamaal odcisnął swe piętno nie tylko na programie hodowlanym Ferdinanda Huemera, lecz także w Ses Planes Mariery Salas (Hiszpania), gdzie urodził się og. Abha Qatar. Jego matka ZT Ludjkalba to wnuczka Ali Jamaala. Przebywający obecnie w Polsce (SK Michałów) Muranas Jassehr z niemieckiej Murana Stud, ma także Ali Jamaala w rodowodzie. Wszystkich tych koni (a wymienić ich można by o wiele więcej) nie byłoby bez Lenity Perroy, która doskonale umiała pokierować karierą swego czołowego ogiera. „Jamaal był moją wielką miłością – mówiła w 2014 roku („Arabian Horse World”) – moje życie było bardzo szczęśliwe, gdy wiedziałam, że przebywa na swoim padoku, jako król Haras Meia Lua”.

 
Lenita Perroy doceniała polskie linie żeńskie; jedną z jej ulubionych klaczy była Elle Dorada, córka michałowskiej El Dorady. „Miałam wiele szczęścia, otrzymując szansę, jakim był ten zakup – powiedziała polskimarabom.com. – Była efektowną, ośmiomiesięczną klaczką i pomyślałam, że jej rodowód może dobrze pasować do rodu Jamaala. Pochodzenie Elle Dorady to marzenie każdego hodowcy. Jej matka nosiła tytuły Narodowej Czempionki USA i Polski, a babka, Emigrantka, była jedną z najcenniejszych klaczy z michałowskiej linii E”.

 
Lenita Perroy twierdziła, że dążenie do perfekcji w hodowli nie ma końca: „Tu nie ma żadnych ograniczeń i to jest to, co czyni hodowlę tak fascynującą” – mówiła w wywiadzie dla „Tutto Arabi”. Zapytana o rady dla początkujących hodowców, odparła: „Uczyć się, czytać, uczestniczyć w pokazach, odwiedzać hodowców, mieć własne wyobrażenie idealnego konia. (…) I wiedzieć, że wybitny reproduktor albo wybitna reproduktorka nie zawsze musi być czempionem pokazowym”.

 

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.