Reklama
Lubochnia ma szczęście do Włoch

AktualnościPokazy

Lubochnia ma szczęście do Włoch

D Narjeseyyah zwycięża na Milan International Cup 2022, fot. Simone Bergamaschi
D Narjeseyyah zwycięża na Milan International Cup 2022, fot. Simone Bergamaschi

Podziel się:

Facebook
Twitter
WhatsApp
Email

Sezon pokazowy 2024 rozpoczął się w Polsce dopiero w piątek 7 czerwca. Tego dnia w Białce wystartował II Pure Polish Classic Show. Ale dla polskich hodowców tegoroczny sezon trwał już wtedy w najlepsze od drugiej połowy maja i udanych występów polskich koni w holenderskiej Brabancji. Pierwszy weekend czerwca przyniósł z kolei kolejne powody do radości w postaci dwóch złotych medali wywalczone u podnóża sennego Wezuwiusza.

Vesuvio Trophy, bo o tym pokazie mowa, to wydarzenie, które już na stałe zagościło w kalendarzu pokazów koni arabskich. Co więcej, z roku na rok rośnie jego popularność, a zgłaszane konie nie przestają zachwycać pięknem i charyzmą. Pierwsza jego edycja przypadła na upalny początek czerwca 2019 r. i już wtedy zagościły tam konie polskiej hodowli. Minęło kilka lat, a araby związane z Polską często opuszczają włoską Kampanię z tytułami czempionów.

Ośnieżony Wezuwiusz i Zatoka Neapolitańska, fot. Salvatore Fasolo, Unsplash
Ośnieżony Wezuwiusz i Zatoka Neapolitańska, fot. Salvatore Fasolo, Unsplash

Polski zarys Wezuwiusza

W pierwszym roku istnienia pokazu brąz w Czempionacie Klaczy Starszych zdobyła gniada, wówczas 4-letnia, michałowska klacz Parsena (Equator – Pasjenza / Enzo) własności włoskiej stadniny Ge.Mar. Wcześniej otrzymała od sędziów komplet dwudziestek za swój zjawiskowy płynny ruch.

Pokaz z Wezuwiuszem w tle niezmiennie przyciąga Polaków. Wiosną 2022 widzowie na miejscu w Ottaviano i śledzący livestream w panelu sędziowskim mogli dostrzec Annę Stojanowską i Marka Trelę. Rok później z kolei dwie polskie klacze zgłoszone przez Regina Arabians: siwą H Pepa H (H Angelo H – Pepesza / Eukaliptus) hodowli Hennesy Arabians i gniadą Arctica RA (SA Faez Simbad – H Allure H / Jullyen El Jamaal). Pierwszej z nich sędziowie przyznali najwyższą notę pokazu, oszałamiające 93,83 punktu.

W tym roku również nie zabrakło Polaków u stóp Wezuwiusza. Po raz drugi sędziował na tym pokazie Marek Trela, a jako wystawcy debiutowali tu polscy weterani włoskich pokazów, czyli Lubochnia Arabians. Wszystko wskazuje na to, że zdobyte tu medale sprawiły, że konie Dobrochny Perz-Wawrzyńczyk i Przemysława Wawrzyńczyka tryumfowały na każdym włoskim pokazie koni czystej krwi. Poddajmy tę tezę analizie.

Lubochnia lubi Italię

Najwięcej, bo aż sześć medali, zdobyła we Włoszech dla stadniny z Lubochni wyhodowana przez Dubai Arabian Horse Stud gniada D Narjeseyyah (FA El Rasheem – Exxaltress / Excalibur EA) – zarówno jako roczna, jak i młoda klacz. Były to między innymi złote medale na Spring International Arabian Horse Show w Verolanuova i Purosangue Arabi a Bergamo w 2021 r. czy Milan International Cup w 2022 r.

Pod koniec 2021 r. założyciele stadniny z Lubochni mieli powody do radości podczas finałów Verona International Cup. Siwa, urodzona w 2007 r. klacz Juwanda OS (WH Justice – Shak Lavanda / ZT Shakfantasy) hodowli Gestüt Osterhof, wywalczyła tam złoto.

Równo przed dwoma laty gniada roczniaczka ich hodowli, Wajana L (Dominic M – Washa / Kahil Al Shaqab), sięgnęła po złoto w Czempionacie Klaczy Rocznych na Spring International Arabian Horse Show organizowanym w Arezzo. To toskańskie miasto posiada bogate tradycje konne. Co roku obywa się tu Giostra del Saracino, turniej rycerski utrzymany w klimacie XIV wieku. Ponadto w herbie miasta znajdziemy konia stojącego na tylnych nogach, wyrzucającego przed siebie przednie nogi.

Młoda Wajana L i jej matka Washa, fot. Patrycja Makowska
Młoda Wajana L i jej matka Washa, fot. Patrycja Makowska

Opuśćmy na chwilę Półwysep Apeniński i udajmy się na Sycylię. Dwie klacze własności Lubochni rozbiły bank w 2022 r. na Palermo Arabian Horse Cup. D Narjeseyyah zwyciężyła Czempionat Klaczy Młodszych, a D Modi Czempionat Klaczy Starszych i Best in Show. Co więcej, zdobyła także wyróżnienie za najwyższą notę pokazu (94 punkty!).

Sukcesy pokazowe odnoszone przez konie występujące w barwach Lubochnia Arabians można by mnożyć i zdaje się, że nie ma na środkowym południu Europy pokazu, z którego famiglia Wawrzyńczyk nie wracaliby z tytułami zdobytymi przez swoje konie. D Leen (D Seraj – D Maha / Eden C) w cuglach wygrała w 2023 r. Czempionat Klaczy Młodszych podczas Travagliato Arabian Horse Festival, a ponadto razem z koleżanką D Dawaly (FA El Raheem – D Danat / SG Labib) podbiły Palermo Arabian Horse Cup, wygrywając złoto. Ta druga tego samego roku w pierwszy weekend lipca w Arezzo na Montefalco i w połowie listopada na Fieracavalli Arabian Dream w Weronie kolejny raz stawała w szranki o Czempionat Klaczy Starszych. Z powodzeniem.

Konie z Lubochni nie ominęły też pokazu Elementa Arabian Masters w Rzymie. Walkirie L (Shanghai EA – Washa / Kahil Al Shaqab) zdobyła w stolicy Włoch złoty medal Czempionatu Klaczy Rocznych, ale startowała już w barwach nowych właścicieli z Bahrajnu.

D Dawaly, fot. Giovanni Messinese
D Dawaly, fot. Giovanni Messinese

Italia lubi Lubochnię

W sezonie 2024 Lubochnia Arabians kontynuuje swój tour po włoskich i europejskich pokazach. I jak zwykło się mówić „nie bierze jeńców”. Za teamem z Lubochni już pierwszy bardzo udany występ na tegorocznej edycji Vesuvio Trophy z D Dawaly i siwą roczną Sana OS (Exagon OS – Panamera OS / Psytadel). Obydwie pokazywał Paolo Capecci i ich doskonałe przygotowanie było wręcz namacalne.

Pierwsza zaprezentowała się Sana OS i chciałoby się powiedzieć, że z łatwością wygrała swoją klasę. Byłaby to jednak lekka przesada Przed sędziami spędziła dwie i pół minuty, w trakcie których nastąpił krótki, dosyć krytyczny moment, gdy prawdopodobnie na skutek stresu nie chciała dać Paolo szyi. Na szczęście udzielił się jej spokój prezentera i uspakajana rozluźniła się na tyle, żeby pokazać swoje wszystkie atuty. Jej ruch był z kolei bezbłędny, co docenili sędziowie, przyznając jej pięć dwudziestek na sześć możliwych. Kolejne trzy otrzymała za typ, a dwie za głowę i szyję, którą najpierw chciała bezwzględnie przed panelem sędziowskim ukryć. Wynik 92,25 dał jej pozycję liderki w klasie, a następnego dnia sędziowie nie mieli najmniejszych wątpliwości, że to ona jest najlepsza spośród szóstki roczniaczek.

Lepiej poszło zaprawionej w bojach D Dawaly. Od wejścia z rozprężalni czuć było, że występ ją bawi i cieszy, i z zainteresowaniem starała się przewidzieć każdy kolejny ruch Paolo. Nie dało się też nie zauważyć zaufania, jakim klacz i prezenter wzajemnie się darzą. Po wesołym dynamicznym kłusie stępa pokazali nonszalanckim krokiem, po czym bez stresu przeszli do dalszej części prezentacji, która łącznie zamknęła się z trzech minutach. Jak jej poszło? Plac opuściła z najwyższą liczbą dwudziestek, otrzymując komplet za typ oraz głowę i szyję, a w rezultacie z najwyższą notą pokazu – 93,08. Również w jej przypadku nie było mowy o zaskoczeniu w rozgrywce czempionatowej. Górę wzięła sędziowska jednomyślność, zresztą D Dawaly była zwyczajnie bezkonkurencyjna.

D Dawaly, fot. Giovanni Messinese
D Dawaly, fot. Giovanni Messinese

Che dolce vittoria, czyli słodki smak zwycięstwa

Podsumowując, złoto w Czempionacie Klaczy Rocznych powędrowało do młodziutkiej Sana OS, która ma ogromne zadatki na gwiazdę międzynarodowych pokazów. Potrzeba jej odrobinę obycia i odporności na stres, które wyrobią się z wiekiem. A z kolei doświadczona D Dawaly z łatwością sięgnęła po tytuł Złotej Medalistki Czempionatu Klaczy Starszych, dosłownie deklasując rywalki.

Zapewne usłyszymy jeszcze w tym roku o podopiecznych stadniny Lubochnia Arabians, a zatem, jak mawiają Włosi, życząc powodzenia: „In bocca al lupo!”. Albo po prostu „buona fortuna”.

Sana OS, fot. Giovanni Messinese
Sana OS, fot. Giovanni Messinese

Podziel się:

Facebook
Twitter
WhatsApp
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Stigler Stud
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.