Reklama
KIAHF - Katara International Arabian Horse Festival
Zalia Arabians: od Zaliczki do Parnassusa

Hodowla

Zalia Arabians: od Zaliczki do Parnassusa

Zalia Arabians: od Zaliczki do Parnassusa

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Poruta, fot. Lilianna Dembska
Poruta, fot. Lilianna Dembska

Stadnina Zalia Arabians, położona na obrzeżach tętniącego życiem miasta Łódź, powstała w 2001 roku, kiedy to właściciele, oczarowani charyzmą tych pustynnych zwierząt, postanowili zakupić pierwszego konia czystej krwi arabskiej. Stadnina prowadzona jest przez Katarzynę Dolińską i Roberta Witkowskiego. Kasia znana jest miłośnikom nie tylko arabów, ale wszelkich ras koni, dzięki zdjęciom jej autorstwa publikowanym od lat w polskich i zagranicznych mediach. Robert znany jest natomiast z ringów pokazowych, gdzie osobiście prezentuje konie wyhodowane przez Zalia Arabians oraz klientów, którzy oddają mu swoich podopiecznych do treningu.

Valerio Ibn Eternity, fot. z arch Samsara Arabians
Valerio Ibn Eternity, fot. z arch Samsara Arabians

Nazwa stadniny wywodzi się od pierwszej klaczy arabskiej, którą była kurozwęckiej hodowli Zaliczka (Borek – Zadziora/Banat). Klacz ta urodziła w stadninie 6 źrebaków, w tym 3 po Psytadelu, z czego niewątpliwie najlepszą klaczką okazała się, urodzona w 2006 roku, gniada Zingara. Właśnie ta klacz zapoczątkowała przygodę z pokazami, zdobywając jako roczniaczka 3. lokatę w swojej klasie na Jesiennym Pokazie Koni Arabskich Czystej Krwi w Janowie Podlaskim w 2007 r. W kolejnym sezonie wygrała klasę klaczek dwuletnich na międzynarodowym pokazie klasy C Arab Lovak Nemzetközi Kiállítása (Węgry) i zmieściła się w pierwszej piątce klasy klaczek dwuletnich podczas Wiosennego Młodzieżowego Pokazu Koni Czystej Krwi Arabskiej w Białce.

Entia, fot. Lilianna Dembska
Entia, fot. Lilianna Dembska

W Zalia Arabians urodziła się szóstka potomków tego amerykańskiego reproduktora, a w stadninie pozostawiono jedną z najpiękniejszych w Polsce jego córek, Entię (od Enona/Fawor), ciemnogniadą, z niewielką gwiazdką na czole. Jest to niewątpliwie progresująca klaczka o wielkim potencjale, o czym świadczą jej dotychczasowe osiągnięcia. Zmagania rozpoczęła w dobrym stylu, osiągając wysoką punktację 90,33 w Białce, by później wejść do najlepszej piątki klasy klaczy rocznych podczas XXXI Polskiego Narodowego Pokazu Koni Arabskich Czystej Krwi w Janowie Podlaskim. Jej czwarta lokata cieszy tym bardziej, że przyszło jej zmagać się z dwójką najpiękniejszych klaczek tego rocznika, tj. Czempionką Polski Wieżą Róż i Parmaną. Pozostaje wierzyć, że Entia sprawi jeszcze wiele radości swoim hodowcom, pozytywnie prezentując się na ringach pokazowych, a nade wszystko, że okaże się w przyszłości dobrą matką stadną.

Czaparall, fot. Katarzyna Dolińska
Czaparall, fot. Katarzyna Dolińska

Dziś hodowla ta liczy 8 klaczy matek oraz kilkanaście sztuk młodzieży. U podstaw programu stadniny leży wyhodowanie konia emanującego pięknem, o egzotycznej głowie, wymodelowanej szyi, dobrej kłodzie, a przede wszystkim fantastycznym ruchu. Dlatego w 2008 roku stadnina importowała z USA dwie córki epokowego ogiera Monogramm, który zasłynął w światowej hodowli jako ojciec świetnie ruszających się koni o pokazowej prezencji. Pierwszą z nich jest kasztanowata Czaparall (od Czelseas Pony/Gondolier) – pełna finezji klacz o fenomenalnym, wydatnym ruchu, z długą fazą zawieszenia, pięknym oku i łabędziej szyi. Jej rodowód jest dodatkowo bardzo interesujący, gdyż jej matka jest po ogierze Gondolier (Palas – Gonagra/Negatiw), Czempionie Polski (1980), Europy (1980) i Świata (1982). W polskiej hodowli został użyty na małą skalę, a po jego sprzedaży w latach osiemdziesiątych do USA, w jego macierzystej stadninie (SK Janów Podlaski) nic się po nim nie zachowało. Krew Gondoliera wróciła do Polski po kilkudziesięciu latach dzięki Zalia Arabians, a w tym roku urodził się pierwszy źrebak od Czaparall, siwy ogierek Calypso Eternity (po Valerio Ibn Eternity), który

Calypso Eternity, fot. Sylwia Iłenda
Calypso Eternity, fot. Sylwia Iłenda

rozpoczął tegoroczny sezon wyźrebień w sylwestrową noc o 4 rano. Odziedziczył on po matce ekspresyjny ruch, a po ojcu egipską urodę wraz ze szlachetną krótką głową. Ogierek ten jest pierwszym źrebięciem urodzonym w Polsce po tym belgijskim ogierze, który reprezentuje jedną z najbardziej utytułowanych odgałęzień męskiego rodu Saklawi or. ar. Z gałęzi Ansata Sinan pochodzi m.in. Wiceczempion Świata Khidar i Czempion Świata, Czempion Pokazów w Katarze, Dubaju i Las Vegas Escape Ibn Navarrone-D, oraz ojciec Valerio, Czempion Świata Eternity Ibn Navarrone-D. Ogierek potwierdził słuszność decyzji o wydzierżawieniu ogiera Valerio Ibn Eternity na sezon 2011. Przyjedzie on do Zalia Arabians jesienią tego roku. Właściciele już dziś zapraszają wszystkich na Open House, który wstępnie planowany jest na listopad. Niewątpliwie przybycie tego Czempiona Belgii, zdobywcy wysokich lokat na międzynarodowych pokazach klasy A, będzie alternatywą dla hodowców poszukujących obcych prądów krwi.

Po dwóch miesiącach na lotnisku w Amsterdamie wylądowała druga „monogrammka” importowana z USA przez Zalia Arabians – kasztanowata Monalisiana, która łączy w sobie krew koni egipskich oraz z Crabbet Park, z kilkukrotnym powrotem do cennego polskiego Skowronka. Klacz ta dopiero zaczyna swoją karierę hodowlaną, którą zainicjowała urodzeniem potomka dwukrotnego Wiceczempiona Europy, ogiera Ajman Monisione (po WH Justice). Ten kasztanowaty ogierek o imieniu Martiz bardzo przypomina swojego dziadka Monogramma, po którym odziedziczył nawet podobną odmianę na głowie.

Poruta, fot. Lilianna Dembska
Poruta, fot. Lilianna Dembska

Trzecią, a zarazem najcenniejszą córką Monogramma będącą w Zalia Arabians jest siwa Poruta (od Premia/Palas), zwana przez właścicieli „królową stadniny”. Pochodzi ona z sublinii Pliszki, z której wywodzą się m.in. kasztanowaty ogier Premier (Monogramm – Premiera/Piechur), Top Ten na Czempionacie Świata Ogierów Starszych (Paryż) oraz Czempion Mercedes Cup (Borgloon), siwa Palanga (Ekstern – Panika/Eukaliptus), Wiceczempionka Europy Klaczy Starszych, Moorsele (BE) oraz Wiceczempionka Polski Klaczy Starszych, czy chociażby gwiazdy ostatnich Aukcji Pride of Poland: Pralina (85 tys. euro) i Peczora (90 tys. euro). Ta wyjątkowo charyzmatyczna klacz, o ogromnych oczach, w których mieszka „pustynna dusza” urodziła w stadninie dwa wyjątkowe ogierki.

Primero Marc, fot. Sylwia Iłenda
Primero Marc, fot. Sylwia Iłenda

Pierwszy z nich to siwy roczny Primero Marc po Wiceczempionie Świata QR Marc, który, jak pokazał tegoroczny pokaz w Białce, doskonale połączył się z polskimi klaczami. Ten młody ogierek łączy w sobie krew światowej sławy reproduktorów, takich jak Marwan Al Shaqab i Magic Dream (oba pochodzące od Ruminaja Ali), Bey Shah oraz Monogramm, co pozwoliło na uzyskanie konia w modnym typie, o szczupaczym profilu głowy, z szerokim czołem oraz dużym, bystrym okiem. Ten progresujący młody ogier już dziś budzi spore zainteresowanie hodowców.

Parnassus, fot. Katarzyna Dolińska
Parnassus, fot. Katarzyna Dolińska

Nie dziwi więc, że tak nerwowo wyczekiwany był kolejny źrebak Poruty, która udowodniła, że jest klaczą, w której drzemie wielki potencjał. 2 czerwca na świat przyszedł czwarty już tegoroczny potomek po Ajman Moniscione, a zarazem ostatni z sześciu urodzonych w tym roku źrebiąt w Zalia Arabians. Imię ogierka zostało zainspirowane filmem „Parnassus”, w którym nieśmiertelny doktor, dzięki paktowi z diabłem, potrafi manipulować wyobraźnią innych ludzi i odgadywać ich najskrytsze marzenia. Trzeba przyznać, że ogierek ten ma coś ze swojego imiennika, bo dzięki swojej źrebięcej urodzie przykuwa uwagę wszystkich odwiedzających stadninę gości.

Pogoria, fot. Sylwia Iłenda
Pogoria, fot. Sylwia Iłenda

Krew Monogramma płynie również w żyłach młodej córki multiczempiona ogiera Ekstern, siwej Pogorii (od Promocja/Eukaliptus), wywodzącej się z tej samej sublinii co Poruta. Klacz ta urodziła w walentynki córkę ogiera Ajman Moniscione, którą nazwano Prema, co w hinduizmie oznacza czystą i świętą miłość. Ta siwa klaczka od urodzenia zachwyca dynamicznym, pełnym ekspresji ruchem, jakby płynęła w powietrzu.

Stadnina Zalia Arabians od początku swojej działalności stawiała duży nacisk na pochodzenie swoich klaczy, dlatego do zacnego grona stada podstawowego trafiła jeszcze siwa Erica (Poganin – Erotika/Pesal), która wywodzi się z michałowskiej rodziny „E”, nie bez powodów nazywanej „kuźnią czempionów”. Klacz ta pozytywnie zaskoczyła swoich właścicieli, rodząc obiecującą wysokonożną Evolett po Ajman Moniscione, o ładnej główce i dobrej kłodzie.

Evolett, fot. Katarzyna Dolińska
Evolett, fot. Katarzyna Dolińska

Zważywszy na potencjał drzemiący w tej rodzinie żeńskiej, właściciele marzyli o poszerzeniu swojej hodowli o jeszcze jedną jej reprezentantkę. Długie poszukiwania zaowocowały sprowadzeniem zjawiskowej siwej klaczy belgijskiej hodowli, Elandry, która łączy w sobie krew jednej z najcenniejszej wyhodowanej w Polsce klaczy – Emigracji, poprzez jej córkę, klacz Efemerydę (po Eukaliptus), jak i jednego z najgłośniejszych reproduktorów światowej sceny hodowlanej ostatniego 20-lecia, ogiera Sanadik El Saklan, który dał w niemieckiej stadninie Om El Arab ogiera Om El Extreem, Narodowego Czempiona Hiszpanii z 2004 r. – ojca tejże klaczy. Hodowcy liczą na to, że klacz o tak niespotykanym w Polsce rodowodzie, obfitującym w gwiazdy światowej hodowli, spełni pokładane w niej nadzieje, a jej pierwszy urodzony w Polsce źrebak otworzy w Zalia Arabians sezon wyźrebień 2011.

Kolejna klacz należąca do Zalia Arabians reprezentuje krew innej córki Emigracji, poprzez zjawiskową Emanację (po Eukaliptus), matkę tak wybitnych klaczy, jak Czempionka Świata Emanda (matka magicznej Czempionki Świata i Europy Emandorii), Espadrilla czy Embella, obie po Monogramm. Ta ostatnia została rekordzistką cenową Aukcji Pride of Poland w 2003 roku, gdzie jako Lot 1 została sprzedana za sumę 140 tys. euro. To właśnie ona jest babką klaczy Ershana (od Energida/Werbum), którą stadnina zakupiła od hodowczyni Moniki Luft wiosną tego roku. Ta młoda, roczna klaczka ma nietuzinkowy rodowód nie tylko ze względu na linię matki, ale również ze względu na ojca. Jest jedyną w Polsce córką Czempiona Scottsdale, wiceczempiona Kanady i USA, ogiera Pershahn El Jamaal, okrzykniętego mianem jednego z najlepszych synów epokowego czempiona USA Ali Jamaala (po Ruminaja Ali).

W przyszłości linię żeńską Milordki rozbuduje dodatkowo córka gniadej, żeńskiej Elaji (Monar – Elicja/Wachlarz), która jest urodziwą córką polskiego Eryksa (od Emmona/Monogramm). Klaczka ta cechuje się typem charakterystycznym dla potomstwa Gazal Al Shaqab, który jest jej dziadkiem.

Karla, fot. Sylwia Iłenda
Karla, fot. Sylwia Iłenda

Jako ostatnia do stada podstawowego dołączyła siwa (w delikatnych jabłkach) klacz w pustynnym typie, obdarzona swobodnym i wydajnym ruchem, Karla. Reprezentuje ona słynną sublinię klaczy Kabała (po Palas), która pozostawiła w polskiej hodowli m.in. Czempionkę USA, klacz Kawalkadę (po Penitent), Międzynarodowego Czempiona Ogierów Starszych (Merrist Wood) i Top Ten Czempionatu Świata Ogierów Starszych, ogiera Kordelas (po Monogramm) oraz przede wszystkim klacz Kwestę (po Pesennik), która dała zjawiskową Kwesturę, Czempionkę Europy i dwukrotną Świata, rekordzistkę aukcji Pride of Poland w 2008 roku. Jej półsiostra, córka izraelskiego Laheeba, siwa Karolina, w połączeniu z czempionem świata, ogierem Galba, urodziła w 2006 roku Karlę, która oczekuje teraz potomka Eksterna.

Dobrane z takim pietyzmem stado pozwala wierzyć, że właściciele Zalia Arabians spełnią swoje marzenie, jakim jest wyhodowanie konia o pokazowej prezencji, poprawnej budowie oraz ekspresyjnym ruchu. Tym bardziej, że hodowla stała się ich życiową pasją, co bez wątpienia zauważa każdy odwiedzający stadninę gość zaraz po przekroczeniu bramy. Hodowcy większość dnia spędzają w stajni, gdyż osobiście zajmują się końmi, co pozwala im na dogłębne poznanie mocnych, jak i słabszych stron swoich podopiecznych, a co jest tak istotne w procesie hodowlanym. Każdy źrebak jest długo wyczekiwanym owocem wielogodzinnych dyskusji, a czasem także i sporów, które kończą się wypracowaniem kompromisu. Jak przystało na prawdziwych hodowców, każdy nowy członek tej rodziny witany jest na świecie przez swoich właścicieli osobiście, gdyż wszystkie porody są monitorowane, a hodowcy czuwają nad tym, by przebiegały sprawnie. Nie można oprzeć się wrażeniu, że konie stoją tu ewidentnie na pierwszym miejscu, a cały świat toczy się wokół nich, dzięki czemu zwierzęta są ufne i szczęśliwe. To wszystko pokazuje, na jak wielkim poświęceniu, ogromie pracy, a przede wszystkim miłości do tych szlachetnych zwierząt opiera się historia łódzkiej stadniny Zalia Arabians.

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians