Reklama
Paryż dla szejków. Relacja z Czempionatu Świata 2010

Pokazy

Paryż dla szejków. Relacja z Czempionatu Świata 2010

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Emandoria wraz z dyr. Jerzym Białobokiem, Mariuszem Liśkiewiczem oraz przedstawicielami Dubai Arabian Horse Stud i Athbah Stud (sponsorzy nagród). Fot. Krzysztof Dużyński
Emandoria wraz z dyr. Jerzym Białobokiem, Mariuszem Liśkiewiczem oraz przedstawicielami Dubai Arabian Horse Stud i Athbah Stud (sponsorzy nagród). Fot. Krzysztof Dużyński

Wszystkie złote medale XXX Czempionatu Świata Koni Arabskich w Paryżu, podobnie jak rok temu, przypadły stadninom z Bliskiego Wschodu. Nie ziściły się marzenia Polaków o Trójkoronie dla Emandorii, która jednak poprawiła zeszłoroczny wynik, zdobywając srebro. Na podium, między konie bliskowschodnich właścicieli, wskoczyli prócz Polaków Włosi (srebro klaczy młodszych oraz brąz ogierów młodszych) i Belgowie (srebro ogierów starszych).

Do czempionatu zapisano konie z przeszło 20 krajów. W czołówkach klas i na podium znalazły się niemal wyłącznie znane doskonale z poprzednich pokazów gwiazdy; wyjątkiem była jordańskiej hodowli i własności Almasa (o wielu polskich przodkach w rodowodzie), która wygrała klasę A klaczek młodszych i w finale zdobyła brąz. Reszta koni, to – by tak rzec – starzy znajomi, i tym prawdopodobnie należy

Almasa, fot. Krzysztof Dużyński
Almasa, fot. Krzysztof Dużyński

tłumaczyć fakt, że przez większość pokazu publiczność przy stolikach VIP niewiele uwagi poświęcała show, zajmując się za to intensywnie kontaktami towarzyskimi. Trzeba przyznać, że Paryż, mimo dość niekorzystnej lokalizacji czempionatu na peryferiach miasta (Parc des Expositions Paris Nord Villepinte) jest miejscem, gdzie spotyka się cały związany z hodowlą koni arabskich świat. Tu załatwia się biznesy, nawiązuje kontakty, tu toczą się najważniejsze rozmowy. Miejsca dla kibiców, po drugiej stronie hali niż stoliki VIP, świecą jednak pustkami, zwłaszcza w piątek, a konie mogą liczyć na doping jedynie ze strony swych właścicieli i ich przyjaciół.

Fot. Krzysztof Dużyński
Fot. Krzysztof Dużyński

Z okazji jubileuszu 30-lecia przyznano nagrody specjalne, m.in. wyróżniono najbardziej utytułowane stadniny w dotychczasowej historii Czempionatu. Okazały się nimi Al Khalediah Stables (8 zdobytych tytułów), oraz Michałów i Al Shaqab Stud (po 7 tytułów). Ogłoszono również ranking krajów. Na pierwszym miejscu znalazła się Wielka Brytania z 16 tytułami, na drugim Niemcy (14 tytułów), następnie Francja (13 tytułów). Polska uplasowała się na miejscu czwartym z 12 tytułami, USA i Katar na piątym z 10 tytułami, Belgia i Arabia Saudyjska na na szóstym z 9 tytułami, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Holandia na siódmym z 6 tytułami, a Hiszpania i Włochy na ósmym z 4 tytułami. Jak widać, bardzo mocna kiedyś Francja od kilku już lat nie może przedrzeć się do czołówki. Wygląda na to, że i Wielka Brytania czasy Pata Maxwella ma już za sobą. Za to Arabia Saudyjska po tegorocznym czempionacie, w którym zdobyła aż 3 tytuły, wyraźnie podskoczy do góry, podobnie Zjednoczone Emiraty Arabskie (także 3 tytuły). Ofensywa krajów bliskowschodnich trwa, nie tylko zresztą w dziedzinie związanej z końmi arabskimi – ale choćby i w futbolu. Piłkarskie ligi bez bliskowschodnich pieniędzy wyglądałyby pewnie zupełnie inaczej, przykładem choćby Manchester City. Ostatnio legł ostatni bastion niezależności, jakim była Barcelona. Sprzedała właśnie miejsca na koszulkach za 30 mln euro rocznie sponsorowi – Qatar Foundation, właścicielowi m.in. Al Shaqab Stud. Jeśli dominacji ulega arcyeuropejski futbol, to dlaczego miałoby być inaczej z arcyarabskimi końmi arabskimi?

Dwóch z ośmiorga sędziów: Marc Veray i dr Nasr Marei, fot. Krzysztof Dużyński
Dwóch z ośmiorga sędziów: Marc Veray i dr Nasr Marei, fot. Krzysztof Dużyński

Wracając jednak z boisk na arenę Parc des Expositions Paris Nord Villepinte. Jak to zwykle bywa, sędziowie oceniają konie, a sami są oceniani przez uczestników. Po raz kolejny przekonaliśmy się, że w Paryżu liczą się głowy, głowy i jeszcze raz głowy. Wydaje się także, że zdecydowanie preferowany jest typ egipski (choć oczywiście nie można tego powiedzieć o wszystkich sędziach), a niższe oceny za kłodę czy nogi, choć mogą decydować o kolejności w klasie, nie mają potem znaczenia podczas finału. Oceny za nogi nie po raz pierwszy zresztą okazują się najbardziej kontrowersyjne: ogier Dakharo otrzymał za tę cechę od 14,5 do 17 punktów, a MCA Magnum Gold nawet od 13,5 do 17! Sędzią najsurowiej oceniającym nogi był Scott Benjamin, który to właśnie był autorem wspomnianej najniższej oceny pokazu za tę cechę (13,5). Ale i w finałach nie było wśród sędziów pełnej zgodności: FT Shaella, którą wszyscy pozostali sędziowie umieścili na pierwszym miejscu wśród juniorek, w ogóle nie znalazła się na liście Ann Norden, która wolała od niej polską Piacenzę, włoską Almę Al Tiglio i jordańską Almasę. Zresztą, ani jeden finałowy werdykt nie zapadł jednomyślnie.

Wielka radość, fot. Krzysztof Dużyński
Wielka radość, fot. Krzysztof Dużyński

Stadniną, która miała niewątpliwie wielkie powody do radości, była saudyjska Athbah Stud, której udało się to, czego nie osiągnęła w tym roku Polska, a mianowicie zdobycie Trójkorony. Tym wspaniałym rezultatem może poszczycić się dzięki ogierkowi Aja Justified, laureatowi złotych medali z Aachen i Moorsele. Ten młody gwiazdor ma zupełnie wyjątkowe predyspozycje pokazowe – wydaje się bawić z prezenterem, a pląsanie przez zachwyconą publicznością wyraźnie sprawia mu przyjemność. Oglądanie go jest wielką ucztą dla oczu, nawet jeśli wiadomo, że grzywka zasłania depigmentację przy oku.

Jak było do przewidzenia, wyniki Czempionatu Świata okazały się dość zbliżone do wyników

Wzruszeni hodowcy Aja Justified, pp Hickfordowie. Fot. Krzysztof Dużyński
Wzruszeni hodowcy Aja Justified, pp Hickfordowie. Fot. Krzysztof Dużyński

Pucharu Narodów, nie tylko z powodu kolejnego zwycięstwa Aja Justified: zarówno w Aachen, jak i w Paryżu drugie miejsce wśród juniorów powędrowało do stadniny Al Shaqab (w Aachen za sprawą ogierka Kahil Al Shaqab, w Paryżu srebro zdobył Fadi Al Shaqab), a brąz w obu przypadkach przypadł włoskiemu RFI Farid. Wśród juniorek ponownie zmierzyły się FT Shaella i Alma Al Tiglio, z takim samym rezultatem. Wśród ogierów starszych znów QR Marcowi nie udało się pokonać Baanderosa. A Ladi Veronika po raz kolejny sięgnęła po brąz klaczy starszych. I tylko szkoda, że w tych licznych powtórkach zabrakło powtórki ze złotego medalu dla Emandorii.

Piątek dla klaczy

Dekoracja Piacenzy. Fot. Krzysztof Dużyński
Dekoracja Piacenzy. Fot. Krzysztof Dużyński

Paryski pokaz otworzyła klaczka Mystica Indiah (Marwan Al Shaqab – Miss Yahsminah Elamal/Antar Elamal), hod/wł. Robyn McGlinn z Mystica Arabians (Perth, Australia), brązowa medalistka z Aachen. Niestety tym razem zajęła dalekie, bo aż jedenaste miejsce. Klasę A klaczek młodszych wygrała niespodziewanie nowa zawodniczka na europejskich ringach – jordańskiej hodowli i własności siwa Almasa (Monarcos DD – Jawaahir/Hlayyil Ramadan). Otrzymała jedną „20” za głowę z szyją i aż 3 maksymalne noty za ruch (w sumie 91,4). Zaledwie o jedną dziesiątą punktu gorsza była michałowska Piacenza (QR Marc – Primawera/Emigrant), która o tyleż samo pokonała z kolei swą koleżankę stajenną Zigi Zanę (QR Marc – Zagrobla/Monogramm). Polska srebrna medalistka z Moorsele podzieliła sędziów: według Scotta Benjamina zasługiwała na ocenę końcową 92,5, a według Williego Potha z Niemiec na zaledwie 89,5. Nagrodę za najpiękniejszą głowę odebrała w tej klasie Turchiya MPE (WH Justice – Thee Rahiba/BJ Thee Mustafa), hodowli włoskiej, własności brazylijskiej (Leandro de Aguilar), która zajęła 5. miejsce (90,8), za Al Princess Alihą (WH Justice – Al Aliha/DWD Tabasco), hod/wł. Gerharda Hubera (Austria) – 91,1.

Parmana, fot. Krzysztof Dużyński
Parmana, fot. Krzysztof Dużyński

Drugą klasę klaczek młodszych otworzyła michałowska Parmana (Al Maraam – Palmira/Monogramm), będąca w dzierżawie w Athbah Stud (Arabia Saudyjska). Prezentowana przez Glenna Schoukensa, zajęła 5. miejsce (90,8). Klasę wygrała późniejsza czempionka i zdecydowana faworytka rywalizacji juniorek FT Shaella (Shael Dream Desert – Soul Pretty TGS/Shahllenger), hod. brazylijskiej (Rancho Quatro Estacoes), wł. Dubai Arabian Horse Stud. Ta pięknie umaszczona i subtelna klaczka otrzymała aż 3×20 za typ i dodatkową „20” za głowę z szyją. Końcowy wynik 93,2 pkt. zapewnił jej także nagrodę specjalną dla najwyżej ocenionej klaczy pokazu. Ta nagroda powędrowała zresztą do domu, bo jej fundatorem był Dubai Arabian Horse Stud. Sponsorzy wręczyli więc trofeum samym sobie. Rywalka FT Shaelli z Aachen, włoska Alma Al Tiglio (Ajman Moniscione – Amanda Al Tiglio/Shamilah Masai Mara) znów musiała ustąpić jej miejsca, zarówno w klasie (92 pkt. i drugie miejsce), jak i w czempionacie, ale „na pociechę” została laureatką nagrody za najpiękniejszą głowę w tej klasie. W sekcji B klaczek młodszych wystąpiły także dwie zawodniczki reprezentujące stadninę Chrcynno-Pałac:

Dekoracja Psyche Kreuzy. Z lewej Alicja Poszepczyńska. Fot. Krzysztof Dużyński
Dekoracja Psyche Kreuzy. Z lewej Alicja Poszepczyńska. Fot. Krzysztof Dużyński

Psyche Kreuza (Ekstern – Pallas-Atena/Ecaho) oraz Chaos Persefona (Poganin – Ceres/Ganges). Pokazane z wdziękiem przez Johannę Ullström, zajęły odpowiednio trzecie (91,5) i ósme miejsce (90,1). I tym sposobem Psyche Kreuza przywiozła z Paryża ten sam tytuł Top Ten, co wcześniej jej pełna siostra Psyche Victoria. To niewątpliwie ogromny sukces hodowlany stadniny Chrcynno Pałac i kierującej nią Alicji Poszepczyńskiej. Pomiędzy trzecią Psyche Kreuzę a piątą Parmanę „wskoczyła” kasztanka Baila de Djoon (Ajman Moniscione – Shak Shakira/ZT Shakfantasy), wyhodowana w niemieckiej stadninie Osterhof, a będąca własnością szejka Mohammeda Bin Saud Al Qasimi (ZEA) – 90,8.

Bess Fa'Izah. Z lewej szejk Ammar, książę Ajmanu. Fot. Krzysztof Dużyński
Bess Fa’Izah. Z lewej szejk Ammar, książę Ajmanu. Fot. Krzysztof Dużyński

W sekcji A klaczy powyżej 4 lat, cztery spośród udekorowanych sześciu koni pochodziły z Polski! Wygrała michałowska Emandoria (Gazal Al Shaqab – Emanda/Ecaho), pokonując nagrodzoną za najlepszą głowę w tej klasie Bess Fa’Izah (WH Justice – Sharon El Kendal/Ass Kendal), wyhodowaną w Holandii (Bessewacht Arabians), a startującą w barwach Ajman Stud. Emandoria wygrała dosłownie o włos, czyli o jedną dziesiątą punktu. Jej wynik to 92,8, ale 92,7 Bess Fa’Izah wyglądało efektowniej, dzięki aż sześciu „dwudziestkom” za typ i głowę z szyją. W finale sześciu spośród ośmiu sędziów wskazało na reprezentantkę Ajmanu jako na zwyciężczynię. Tymczasem jednak w piątek polska ekipa wciąż miała ogromne nadzieje na złoto… Na trzecim miejscu w tej niezwykle mocnej klasie znalazła się srebrna medalistka z Aachen Jamilla Al Zobair (Ashhal Al Rayyan – My Silk Stocking/Thee Desperado), hod. Al Zobair Stud, wł. Al Khalediah Stables, (91,9, w tym „20” za ruch). Zaraz za nią polskie zawodniczki – michałowska Pistoria (Gazal Al Shaqab – Palmira/Monogramm) – 91,5, i janowskie: Pinga (Gazal Al Shaqab – Pilar/Fawor) – 90,7, w tym „20” za ruch, Sefora (Ekstern – Sawantka/Pepton), Cenoza (Ekstern – Celna/Alegro) oraz Etnologia (Gazal Al Shaqab – Etalanta/Europejczyk). Na dziewiątym miejscu uplasowała się włoska siwa CF Shamila (Moroc – Ag Samsarah/Hadidi), późniejsza zdobywczyni nagrody specjalnej dla najlepszego konia czysto egipskiego, ufundowanej przez Rabab Stud.

Dekoracja Emmony. Fot. Krzysztof Dużyński
Dekoracja Emmony. Fot. Krzysztof Dużyński

Druga klasa klaczy starszych także pełna była gwiazd, z michałowskimi Emmoną (Monogramm – Emilda/Pamir) i Zagroblą (Monogramm – Zguba/Enrilo), a także prywatnej własności (Janusz Ryżkowski) Egzyną (Eldon – Elganda/Monogramm). Nie przyjechała zapisana na pokaz El Dorada (Sanadik El Shaklan – Emigrantka/Eukaliptus). Klasę wygrała laureatka nagrody za najpiękniejszą głowę – ogłoszona potem brązową medalistką – Ladi Veronika (Versace – Nisrs Natevka/Ansata El Nisr), wyhodowana w USA, a zakupiona do Dubaju. Sędziowie ocenili ją na 93,2 pkt., w tym 5×20 za typ i 2×20 za głowę z szyją. Wobec tak wysokiego wyniku, Emmona, tradycyjnie również wypunktowana bardzo wysoko, m.in. nagrodzona przez sędziego z Francji, Marca Veraya, aż trzema „dwudziestkami”, musiała zadowolić się drugą pozycją (93,2). Zagrobla zajęła czwarte miejsce (91,8), pokonana przez brytyjskiej hodowli Athenaę (Ashhal Al Rayyan – Ass-Windi/Gonchar), wł. Athbah Stud. Egzyna znalazła się na siódmej pozycji (89,9), widać było skutki długiej i trudnej drogi na pokaz.

Sobota dla ogierów

Empire, fot. Krzysztof Dużyński
Empire, fot. Krzysztof Dużyński

W sekcji A ogierów młodszych mieliśmy dwóch reprezentantów: janowskiego Pogroma (QR Marc – Pętla/Visbaden) oraz michałowskiego Empire (Enzo – Emira/Laheeb). Lepiej powiodło się tym razem drugiemu z rywali, którzy w tym roku „potykają się” na wszystkich niemal ringach, w Polsce i za granicą. Zajął czwarte miejsce, z notą 91 pkt. Pogrom był dopiero dziewiąty (90,4). Klasę wygrał silnie dopingowany Fadi Al Shaqab (Besson Carol – Abha Myra/Marwan Al Shaqab), hod/wł. Al Shaqab Stud, tegoroczny czempion z Al Khalediah Arabian Horse Festival (92,6), przed Shamalem Al Khalediah (Padrons Immage – Faaina At/ZT Faaiq) z Al Khalediah Stables (92,1), który został nagrodzony z kolei za najlepszą głowę. Przed Empire uplasował się jeszcze, na 3. pozycji, brytyjski Makisa Adaggio (Vervaldee – Maradisha/Ekstern) – 91,1. Jak podkreślił prowadzący pokaz Guy de la Fontaine, w tym roku poziom wystawionych ogierów, zarówno w klasach młodszych, jak i starszych, był bardzo wysoki, co pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość hodowli koni czystej krwi.

Aja Justified, fot. Krzysztof Dużyński
Aja Justified, fot. Krzysztof Dużyński

Grupa B ogierów młodszych miała jednego silnego faworyta, a był nim aspirujący – jak się okazało, z sukcesem – do Trójkorony Aja Justified (WH Justice – Aja Beneja/FS Bengali), hod. Aja Arabians (Wielka Brytania), wł. Athbah Stud (Arabia Saudyjska). Zdobył 92,7, w tym 3×20 za typ i „dwudziestkę” za głowę z szyją, został także laureatem nagrody za najpiękniejszą głowę w swojej klasie. Późniejszy brązowy medalista RFI Farid (RFI Maktub – RFI Fayara El Shiraz/Shiraz El Jamaal), brazylijskiej hodowli, włoskiej własności, był drugi, z notą 92,6. Nagrodzony potem trofeum „Nadzieja” sponsorowanym przez Al Khalediah Stables amerykański El Chall WR (Magnum Chall HWP – Major Love Affair/DS Major Afire) zajął trzecie miejsce, z oceną 91,8, w tym dwie „20” przyznane mu przez Scotta Benjamina.

Baanderos z Michaelem Byattem. Fot. Krzysztof Dużyński
Baanderos z Michaelem Byattem. Fot. Krzysztof Dużyński

W grupie A ogierów starszych spotkali się „starzy” rywale – Baanderos (Marwan Al Shaqab – HB Bessolea/Besson Carol), amerykańskiej hodowli (Taylor Hickman Arabians), wł. Al Khalediah Stables (Arabia Saudyjska) i również pochodzący z USA (z hodowli Vicki i Louisa Doyle’ów) QR Marc (Marwan Al Shaqab – Sweet Dreams/Magic Dream), wł. Paula Gheysensa z Belgii. Jak pamiętamy, przed dwoma laty oba ogiery zmierzyły się w czempionacie świata ogierów młodszych i wygrał wówczas Baanderos, wywołując gorzkie łzy zawodu u Christine Jamar, w której ośrodku stacjonuje QR Marc. Po raz kolejny porażka spotkała QR Marca w starciu z Baanderosem w tym roku w Aachen. Można się tylko domyślać, jak bardzo właściciele QR Marca pragnęli się odegrać w tegorocznym Paryżu. Ale się nie udało. Jedynie nagroda za najpiękniejszą głowę powędrowała do Belgii wraz z QR Markiem, bo klasę wygrał w pięknym stylu Baanderos, z notą 94 punkty, w tym aż 8 „dwudziestek” za typ i głowę z szyją! Pokonał QR Marca także w finale. I tak Baanderos ma już na koncie dwa tytuły Czempiona Świata, a QR Marc dwa tytuły Wiceczempiona Świata. Ciekawe, czy rywalizacja między nimi na tym się zakończy… Ja skłaniam się ku przypuszczeniu, że QR Marc będzie wystawiany tak długo, aż wreszcie sięgnie po najwyższy laur. Zresztą, przyznane mu noty świadczą o wielkim uznaniu sędziów: 92,9, w tym aż dziewięć „dwudziestek” za typ i głowę z szyją. O jego przegranej zdecydowały obniżone noty za kłodę (nawet 17,5) i wysokie noty Baanderosa za nogi (nawet

QR Marc. Z lewej właściciel Paul Gheysens. Fot. Krzysztof Dużyński
QR Marc. Z lewej właściciel Paul Gheysens. Fot. Krzysztof Dużyński

17) i kłodę (nawet 19,5). Prawdopodobnie QR Marc „płaci” cenę za intensywne wykorzystanie w hodowli, podczas gdy o potomstwie Baanderosa, niedostępnego dla hodowców spoza macierzystej stadniny, nic nie słychać. Tymczasem jednak, podczas rywalizacji w klasie, bardzo niebezpiecznie zbliżył się do QR Marca trzeci w kolejności Marquis CAHR (Marwan Al Shaqab – Rohara Magnifica/Echo Magnifficoo), amerykańskiej hodowli, wł. Al Khalediah Stables. Zdobył on dokładnie tę samą liczbę punktów co QR Marc (w tym 4×20 za typ i ruch), lecz niższą łączną ocenę za typ – a w finałach brązowy medal.

Znakomite osiągnięcia tych trzech wyhodowanych w Ameryce wybitnych synów Marwana Al Shaqab zdecydowały o tym, że to właśnie temu katarskiemu ogierowi przypadła nagroda dla najlepszego reproduktora sponsorowana przez Athbah Stud.

Poganin z Gerardem Paty i dyr. Markiem Trelą. Fot. Krzysztof Dużyński
Poganin z Gerardem Paty i dyr. Markiem Trelą. Fot. Krzysztof Dużyński

Po emocjach pierwszej z dwóch grup ogierów starszych przyszły kolejne – zwłaszcza dla polskich kibiców, bo w tej klasie startowały: w polskich barwach janowski Poganin (Laheeb – Pohulanka/Pepton) i w barwach Athbah Stud Girlan-Bey (Pesal – Gracja Bis/Monogramm), hod. Michała Bogajewicza. Liczyliśmy na ich dobry występ, ale nikt nie obstawiał pełnego zwycięstwa! Okazało się tymczasem, że Poganin, z notą 92,5, w tym „dwudziestka” za ruch i nawet 17,5 za nogi wygrał klasę, Girlan-Bey zaś, z notą 92,3 i dwiema „20” za ruch zajął drugie miejsce. Polskie ogiery zdystansowały takie gwiazdy jak Dakharo (Dakar El Jamaal – FOF Kharolina/Padrons Psyche), amerykańskiej hodowli, wł. Al Khalediah Stables (4. miejsce i 91,3 pkt.), MCA Magnum Gold (Magnum Psyche – Litique/Litigator), amerykańskiej hodowli, wł. szejka Khaleda Ahmeda Bagedo (piąte miejsce i 91 pkt.) czy Rohara Baccara (Padrons Psyche – Sidia/Sidi-Brahim), hod. Rohara Arabians (USA), wł. Naples Arabians (Szwecja). Ale i rywale polskich ogierów nie wrócili z Paryża bez nagród –

Girlan-Bey, fot. Krzysztof Dużyński
Girlan-Bey, fot. Krzysztof Dużyński

MCA Magnum Gold okazał się laureatem nagrody za najpiękniejszą głowę, a pokazywany przez Johannę Ullström Rohara Baccara za najlepszy ruch pokazu (3×20, 2×19,5, 1×19). Dodajmy, że na trzecim miejscu w tej klasie uplasował się francuskiej własności, a wyhodowany w Niemczech BS Specific (Sandstorm JC – Basara Saiyana M/Mel Nebli). Wygrana Poganina przyjęta została z niedowierzaniem – zwracała zwłaszcza uwagę dźwięcząca niemal w uszach cisza w pierwszych rzędach, zajmowanych przez bliskowschodnich właścicieli.

Finałowa niedziela

Zwycięstwo FT Shaelli. Fot. Krzysztof Dużyński
Zwycięstwo FT Shaelli. Fot. Krzysztof Dużyński

Uroczystą oprawę niedzielnym finałom nadało na samym początku brawurowe wykonanie „Marsylianki” przez dziecięco-młodzieżowy chór. Przyznano także szereg wspomnianych już wcześniej nagród specjalnych, w tym nagrodę dla najlepszego hodowcy pokazu. Okazała się nim stadnina w Michałowie, która mogła poszczycić się pierwszym miejscem w klasie (i srebrem) Emandorii oraz dodatkowymi punktami za drugie miejsca w klasie Emmony i Piacenzy.

Do finału weszło po 10 najwyżej wypunktowanych koni z każdej z czterech kategorii i tyleż koni wyszło do oceny, poza ogierami starszymi, które pojawiły się w liczbie dziewięciu, jako że Dakharo nie został wyprowadzony. Fantastyczne wrażenie robiła finałowa dziesiątka klaczy starszych – samych siwych piękności! Jak już mówiliśmy, ani razu sędziowskie gremium nie okazało się jednomyślne, choć najbliżej do jednomyślności było mu w przypadku młodzieżowej czempionki FT Shaelli – „wyłamał się” tylko jeden sędzia. Wskazując wiceczempionkę sędziowie

Alma Al Tiglio, fot. Krzysztof Dużyński
Alma Al Tiglio, fot. Krzysztof Dużyński

podzielili się po równo, oddając po cztery głosy na Almasę i Almę Al Tiglio. O przewadze Almy Al Tiglio zdecydował jeden głos więcej we wskazaniach na laureatkę brązowego medalu. Warto dodać, że polska Piacenza otrzymała w sumie 6 wskazań, co dało jej czwarte miejsce.

Jednomyślność sędziów była o „oczko” mniejsza przy wyborze czempionki klaczy starszych – dwójka z nich wskazała inne niż zwycięska Bess Fa’Izah konie (Emandoria i Ladi Veronika). Poza medalistkami najwięcej wskazań (4) otrzymała Athenaa.

Fadi Al Shaqab, fot. Krzysztof Dużyński
Fadi Al Shaqab, fot. Krzysztof Dużyński

W przypadku ogierów młodszych głosy sędziów podzieliły się w stosunku 4:3:1 dla Aja Justified, RFI Farida i Fadi’ego Al Shaqab. Ale już w momencie wskazania na wiceczempiona wychowanek katarskiej stadniny otrzymał aż 5 głosów. Poza medalistami, padły jeszcze głosy na Shamala Al Khalediah i El Chall WR (po dwa) i na Empire (jeden).

W głosowaniu na czempiona ogierów starszych, szóstka sędziów wskazała na Baanderosa, a dwóch na QR Marca. Spośród koni, które nie znalazły się na podium, BS Specific otrzymał dwa głosy, a Poganin jeden.

Baanderos wśród publiczności, fot. Krzysztof Dużyński
Baanderos wśród publiczności, fot. Krzysztof Dużyński

Tak więc Polska zakończyła sezon pokazowy z jednym paryskim srebrnym medalem i dziesięcioma tytułami Top Ten Czempionatu Świata (prócz Emandorii – Poganin, Pistoria, Emmona, Zagrobla, Zigi Zana, Piacenza, Empire, Psyche Kreuza i Parmana) plus tytułem Top Ten dla pochodzącego z Polski Girlan-Beya. To pokazuje, jak mocna jest nadal pozycja polskiej hodowli.

Być może należałoby się także odnieść w tym miejscu do głosów krytyki, jakie zbierają często pokazy, którym zarzuca się promowanie przede wszystkim koni wadliwych i nienadających się pod siodło. Niezupełnie tak to wygląda, choć na pewno są i takie przypadki. Jednak w treningu starszych koni pokazowych praca pod siodłem odgrywa niepoślednią rolę. Przypomnijmy, że część polskich trzylatków z założenia „robi sobie przerwę” w pokazach, by przejść próbę dzielności na torze (niech przykładem będzie choćby pokazywana w Paryżu Pinga). A wielu pokazowych „zawodników” trenuje pod siodłem, w celu poprawy ogólnej kondycji i ruchu. Pamiętamy zaskakujący pokaz możliwości jeździeckich i zgrania pary Marwan Al Shaqab-

Pinga, fot. Krzysztof Dużyński
Pinga, fot. Krzysztof Dużyński

Michael Byatt (na oklep) dwa lata temu podczas paryskiego finału… Zresztą, konie po Gazalu Al Shaqab występują wcale nie tak rzadko jako wierzchowce na torze i w rajdach. I choć nie da się ukryć, że akurat w Paryżu laury przypadają głównie koniom z pięknymi głowami, nie ma jednak powodu, by generalnie odsądzać konie pokazowe od czci i wiary i odmawiać im en masse innych wartości. Piękna głowa wcale nie musi wykluczać prawidłowej budowy – i sądząc po wysokich na ogół notach za kłodę czy nogi dla polskich koni, wydaje się, że akurat polscy hodowcy nadal mają to na uwadze.

Wyniki

Klacze starsze

Złoto
Bess Fa’Izah (WH Justice – Sharon El Kendal/Ass Kendal), hod. Bessewacht Arabians (Holandia), wł. Ajman Stud (ZEA)
Srebro
Emandoria (Gazal Al Shaqab – Emanda/Ecaho), hod/wł. SK Michałów
Brąz
Ladi Veronika (Versace – Nisrs Natevka/Ansata El Nisr), hod. Linda L. Coger (USA), wł. Dubai Arabian Horse Stud (ZEA)

Klacze młodsze

Złoto
FT Shaella (Shael Dream Desert – Soul Pretty TGS/Shahllenger), hod. Rancho Quatro Estacoes (Brazylia), wł. Dubai Arabian Horse Stud (ZEA)
Srebro
Alma Al Tiglio (Ajman Moniscione – Amanda Al Tiglio/Shamilah Masai Mara), hod. Azienda Agricola Il Tiglio (Włochy) wł. Giancarlo Buzzi (Włochy)
Brąz
Almasa (Monarcos DD – Jawaahir/Hlayyil Ramadan), hod. Królewskie Stajnie Jordanu, wł. Książę Mirza Hussein (Jordan)

Ogiery starsze

Złoto
Baanderos (Marwan Al Shaqab – HB Bessolea/Besson Carol), hod. Taylor Hickman Arabians (USA), wł. Al Khalediah Stables (Arabia Saudyjska)
Srebro
QR Marc (Marwan Al Shaqab – Sweet Dreams/Magic Dream), hod. Vicki i Louis Doyle (USA), wł. Paul Gheysens (Belgia)
Brąz
Marquis CAHR (Marwan Al Shaqab – Rohara Magnifica/Echo Magnifficoo), hod. R. Graham & Sandra C. Powell (USA), wł. Al Khalediah Stables (Arabia Saudyjska)

Ogiery młodsze

Złoto
Aja Justified (WH Justice – Aja Beneja/FS Bengali), hod. Aja Arabians (Wielka Brytania), wł. Athbah Stud (Arabia Saudyjska)
Srebro
Fadi Al Shaqab (Besson Carol – Abha Myra/Marwan Al Shaqab), hod/wł. Al Shaqab Stud (Katar)
Brąz
RFI Farid (RFI Maktub – RFI Fayara El Shiraz/Shiraz El Jamaal), hod. Haras Santo Antônio da Bela Vista (Brazylia), wł. Lucia Palumbo (Włochy)

Czytaj także: Polskie konie w Paryżu
Galeria zdjęć z Paryża Lois Rose
Kronika towarzyska

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.