Reklama
PoP 2021 – Zwroty akcji (aukcji)

Pride of Poland

PoP 2021 – Zwroty akcji (aukcji)

Emandorissa (Abha Qatar - Emanda), Lot 6, sprzedana za 450.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda
Emandorissa (Abha Qatar - Emanda), Lot 6, sprzedana za 450.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email

Koronawirus sprawił, że przyszło nam żyć w dziwnych czasach. Jednak nie wszystkie „dziwne” zjawiska można wytłumaczyć szalejącą pandemią. Tak właśnie jest z aukcją Pride of Poland 2021. Pod wieloma względami była to aukcja bez precedensu. Nad tegoroczną edycją, w poprzedzających ją miesiącach, zapadła niespotykana dotąd cisza medialna. Selekcja koni na aukcję nie wzbudziła zwyczajowych emocji, ani w mediach głównego nurtu, ani też w mediach społecznościowych. Przyczyna takiego stanu rzeczy tkwi, być może, w nowym podejściu organizatora do janowskiej imprezy Anno Domini 2021. Oto niegdysiejsze Dni Konia Arabskiego, czy też Święto Konia Arabskiego stały się świętem środowiska hodowców i właścicieli. Mogłoby się wydawać, że konie zeszły na plan dalszy. Dość powiedzieć, że informacja o mającej odbyć się 10 maja pierwszej konferencji prasowej poświęconej Pride of Poland 2021 pojawiła się na stronie PKWK zaledwie kilka godzin przed zapowiadanym wydarzeniem. Tuż przed jej rozpoczęciem, rzeczona konferencja została odwołana i przeniesiona na kolejny termin. 13 maja prezes PKWK wreszcie pojawił się na przełożonej konferencji on-line, lecz sam, bez asysty zapowiadanego Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Konferencja okazała się niezwykle krótka i stanowiła zadziwiający kontrast z analogicznym wydarzeniem z pandemicznego roku 2020. Kolejnej konferencji już nie było.

Equator (QR Marc - Ekliptyka), Lot 10, sprzedany za 450.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda
Equator (QR Marc – Ekliptyka), Lot 10, sprzedany za 450.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda

Cisza wokół koni typowanych na aukcję Pride of Poland 2021 miała bezpośrednie przełożenie na niespotykany brak widocznej promocji koni aukcyjnych. W latach ubiegłych cezurą dla inauguracji katalogu aukcyjnego stanowił czerwcowy, bardzo prestiżowy Menton Mediterranean and Arab Countries Arabian Horse Championship Show. Chodziło o to, by z odpowiednim wyprzedzeniem zainteresować poważnych kupców ofertą sierpniowej aukcji koni arabskich w Janowie Podlaskim. Tym razem naszego katalogu w Mentonie nie było. Ba, obecna tam polska ekipa musiała mierzyć się z pytaniami, czy w ogóle janowska aukcja dojdzie do skutku. Szeroko relacjonowane w latach ubiegłych sesje zdjęciowe do katalogu aukcyjnego tym razem przeszły całkiem bez echa. Pierwsze zdjęcia koni aukcyjnych zaczęły stopniowo ukazywać się w sieci, tu i tam, jednak na oficjalnej stronie Pride of Poland 2021 katalog aukcji Pride of Poland oraz Summer Sale ukazał się dopiero 26 lipca. Jak mi wyjaśnił Marek Romański, były p.o. SK Michałów, stadnina prowadziła intensywną promocję w mediach społecznościowych, wysyłając do potencjalnych klientów materiały filmowe promujące konie aukcyjne.

Amiga (Piaff - Amra), Lot 2, sprzedana za 26.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda
Amiga (Piaff – Amra), Lot 2, sprzedana za 26.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda

Wypowiadając się 4 sierpnia dla Radia Lublin, Tomasz Chalimoniuk w następujących słowach asekuracyjnie ocenił spodziewany wynik organizowanej przez PKWK imprezy: „Co do kupców, to nie wiadomo, jak to do końca wyjdzie, głównie z powodów pandemicznych, bo strasznie dużo ludzi boi się tego, co się dzieje i nie wiedzą, czy do Polski da się przyjechać. Ale zainteresowanie jest. Z tego, co wiem, część kupców, szczególnie znad Zatoki Perskiej, stara się tutaj wysłać swoich agentów europejskich, głównie z powodu ograniczeń pandemicznych i kwarantanny. Ciężko powiedzieć, bo po takim specyficznym czasie, jakim był poprzedni i obecny rok pandemii, nie ma nikogo, kto mógłby określić, jak rynek handlu końmi arabskimi stoi dzisiaj”. W późniejszych wypowiedziach Pełnomocnik Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi ds. Hodowli Koni powtarzał, że trudno w obecnej chwili powiedzieć, jak pandemia wpłynęła na rynek koni arabskich, wobec zaś odwołania imprezy w Aachen, Janów będzie pierwszym testem, „gdzie jesteśmy”. To, co wydarzyło się później, czyli sukces aukcji Pride of Poland 2021, nie był więc oczywisty. Okazało się, że przebieg i ostateczny wynik aukcji wzbudził wielkie emocje z tego powodu, iż impreza obfitowała w nieprzewidywane wcześniej zdarzenia i zwroty akcji. Faktem jest, iż zapowiadane przez Chalimoniuka zainteresowanie aukcją się zmaterializowało. Kupcy stawili się licznie, reprezentując takie kraje jak Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska, Katar, Bahrajn, Turcja, Wielka Brytania, Belgia, Holandia, no i oczywiście Polska. Tuż przed rozpoczęciem aukcji Pride of Poland wśród gości rozeszła się informacja, iż wpłacono 50 wadiów.

El Madera (Morion - El Medonia), Lot 3, sprzedana za 155.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda
El Madera (Morion – El Medonia), Lot 3, sprzedana za 155.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda

Na aukcję Pride of Poland wystawiono łącznie 16 koni, z czego z SK Michałów 7 koni, z SK Janów Podlaski 6 koni, z SK Białka 1 konia oraz 2 konie prywatnej własności. W tej stawce znalazły się aż 3 ogiery: michałowskie Equator (QR Marc – Ekliptyka po Ekstern) i Ermitage (QR Marc – Emandoria po Gazal Al Shaqab) oraz janowski Pomian (Gazal Al Shaqab – Pilar po Fawor). Tylu ogierów w ofercie Pride of Poland jeszcze nie było, przynajmniej w ostatnich latach. Omawiana aukcja była inna niż poprzednie również dlatego, że to właśnie jeden z tych ogierów, a nie klacz, miał pełnić rolę lokomotywy aukcji. Mowa oczywiście o utytułowanym ogierze Equator, będącym dumą michałowskiej stadniny, złotym medalistą czempionatu świata ogierów starszych z 2018 roku. Jednym słowem, Equator został okrzyknięty perłą w koronie aukcji PoP 2021. W jednej ze swych wcześniejszych wypowiedzi medialnych Chalimoniuk sugerował nawet, że istnieje szansa uzyskania za ogiera Equator wyższej ceny niż rekordowa kwota uzyskana w roku ubiegłym za białecką klacz Perfinka. Jak sam przyznał w rozmowie ze mną, była to wypowiedź na wyrost. Wedle innych spekulacji krążących w środowisku, Equator miałby zostać sprzedany za cenę nie niższą niż 750 tysięcy euro, gdyż ponoć taką ustanowiono cenę rezerwową na tego ogiera. Sprzedaż ogiera Equator za wielkie pieniądze uznawana była za pewnik. Drugiemu z oferowanych przez SK Michałów ogierów, Ermitage, również dawano szansę na sprzedaż. Jest on bowiem synem Emandorii i pełnym bratem ogiera Emerald J. Niezwykle lubiany przeze mnie ogier Pomian, o wspaniałym, łagodnym usposobieniu, zdawał się mieć najmniejsze szanse na sprzedaż. Jedynych zainteresowanych Pomianem można było spodziewać się ewentualnie wśród rodzimych kupców. Krystyna Chmiel w wypowiedziach medialnych tak oceniała potencjał tego ogiera: „Pomian jeszcze może zrobić karierę pokazową, posiada świetne walory ruchowe, poza tym ma bardzo dobry charakter”. Ciekawe, iż katalog Pride of Poland 2020 opisujący wystawianą na tamtej aukcji klacz Aplia (Pomian – Anima po Ekstern), najlepszą córkę Pomiana, taką oto laurkę wystawił temu ogierowi: „an excellent pedigree and show achievements of Pomian guarantee him a place in the chief sire group of Janów Podlaski”. Jak widać, w życiu konia też nie ma żadnych gwarancji.

Abdullah Kamossy, licytujący Equatora dla stadniny Alrajhiat Stud, fot. Ewa Imielska-Hebda
Abdullah Kamossy, licytujący Equatora dla stadniny Alrajhiat Stud, fot. Ewa Imielska-Hebda

Stawka klaczy z oferty Pride of Poland 2021 była wyjątkowo nieoczywista. Brakowało gwiazd światowego formatu (te już wyprzedano), lecz nie brakowało perełek. Dla wielbicieli Pure Polish, niezwykłą gratką była możliwość zakupu janowskiej klaczy Amiga (Piaff – Amra po Eukaliptus), czy też klaczy Bigamia (Ekstern – Barka po Ararat), również własności SK Janów Podlaski. Konie Pure Polish z polskim papierem po stronie ojca i matki to coraz rzadszy towar. W wypowiedzi dla Radia Lublin z 8 czerwca, Krystyna Chmiel następująco oceniła ofertę klaczy: „Jest wybrany skład dla amatorów różnego typu koni arabskich, więc dla miłośników koni pokazowych może być zeszłoroczna czempionka roczniaków z Białki, dwulatka Brodnica, córka Bambiny. Poza tym jest jeszcze w tej samej stawce półsiostra Bambiny, pięknie skarogniada Bemola. Jest cały klan zwolenników tego typu ciemnych maści, więc może to być coś dla nich. Poza tym dla miłośników koni w starym polskim typie są starsze, doświadczone i typowo polskie klacze, jak Amiga i Bigamia. Obydwie są siwe i wyglądają tak typowo, jak kiedyś powinien był wyglądać polski arab. Są przede wszystkim bardzo suche. Mają duże oczy, suche rzeźbione głowy, mają głębokie ganasze, pięknie się ruszają”. Patrząc na listę klaczy aukcyjnych, niepokoi kontynuacja w tym roku trendu zapoczątkowanego na „breeding prospects”, tj. klacze Aplia (Pomian – Anima po Ekstern) oraz Amirata (EKS Alihandro – Alhasa po Ganges). W dotychczasowej, długiej historii sierpniowych aukcji w Janowie rzadko sprzedawano tak młode i rokujące klacze, których pełen potencjał pokazowo-hodowlany nie zdołał się jeszcze rozwinąć. Wystawienie na tegoroczną aukcję dwuletniej, niezwykle obiecującej Brodnicy (Pogrom – Bambina po Kahil Al Shaqab) było więc posunięciem budzącym wątpliwości. Trzeba jednak wspomnieć, iż w SK Janów Podlaski pozostają matka i siostra Brodnicy.

Brodnica (Pogrom - Bambina), Lot 12, sprzedana za 250.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda
Brodnica (Pogrom – Bambina), Lot 12, sprzedana za 250.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda

W swojej wypowiedzi dla mediów Jerzy Białobok tak ocenił ofertę aukcyjną: „tegoroczna oferta, z wyjątkiem ogiera Equator, nie składa się z najlepszych polskich koni, składa się z bardzo dobrych polskich koni. Z Janowa na pewno prym wiedzie córka Bambiny, a Michałów na pewno ma Emandorissę. Są to konie, które powinny poprowadzić tę aukcję”. Takie były prognozy przed aukcją w PoP 2021 w chwili, gdy licznie zgromadzona w Janowie publiczność usłyszała, punktualnie o godzinie 16.00, 15 sierpnia pytanie od prowadzącego akcję Erika Blaacka: „Are you ready to buy horses?” Odzewem było gromkie YEAH!!! Współprowadzącym aukcję był prezenter TVP Grzegorz Miśtal.

Pomian (Gazal Al Shaqab - Pilar), Lot 6, sprzedany za 45.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda
Pomian (Gazal Al Shaqab – Pilar), Lot 6, sprzedany za 45.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda

Aukcję rozpoczęła licytacja białeckiej klaczy Cefrena (Lawrence El Gazal – Cella po Ekstern), od ceny wywoławczej 5 tysięcy euro. Na aukcjach PoP białeckie konie często schodziły z ringu niesprzedane. Atutem tej klaczy było, iż reprezentuje unikatową linię żeńską Bent El Arab or.ar. (to dla koneserów) oraz że jest pokryta ogierem Equator. Pierwsza licytacja odbyła się szybko. Gdy doszło do kwoty 14 tysięcy euro, ogłoszono, iż klacz jest „on the market”. Ostatecznie, Cefrena, licytowana jako Lot 1, została sprzedana za 15 tysięcy euro. Jej sprzedaż okazała się dobrym otwarciem i od tej chwili aukcja rozpędzała się coraz bardziej. Lot 2, czyli janowska Amiga (Piaff – Amra po Eukaliptus) była pierwszą z trzech, oferowanych na aukcji, klaczy z czysto polskim rodowodem, tak zwanych Pure Polish. Dla wielu kupców w Europie taki rodowód, coraz rzadszy, jest tym, czego szukają. Mimo dojrzałego wieku, Amiga zachowuje świetną kondycję oraz piękną górę, a ponadto może jeszcze urodzić coś dobrego. W istocie, Eric Blaack miał pełną rację, zachwalając tę klacz następująco: „She’s got style, movement and everything”. Trzeba również dodać, iż Amiga należy do tych klaczy, które rozkwitają z wiekiem. Cena wywoławcza janowskiej klaczy wynosiła 10 tysięcy euro i ślamazarna początkowo licytacja zdawała się wskazywać na to, iż wśród kupców brak ludzi doceniających jej wartość. Gdy wreszcie wylicytowano kwotę 20 tysięcy euro, aukcjoner ogłosił, że Amiga jest „on the market”. Summa summarum, Amiga została sprzedana do Szwecji za kwotę 26 tysięcy euro do kupców, którzy znają wartość koni Pure Polish.

Ermitage (QR Marc - Emandoria), Lot 15, sprzedany za 72.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda
Ermitage (QR Marc – Emandoria), Lot 15, sprzedany za 72.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda

Kolejna klacz, czyli Lot 3, El Madera (Morion – El Medonia po Shanghai E.A.), nie wymieniana wcześniej w gronie faworytek, okazała się tą klaczą, za sprawą której aukcja nabrała rozpędu, dramaturgii oraz wielkich emocji. Ta młoda, zaledwie 2-letnia klacz, o pięknej głowie i szyi, przepastnym oku i równej górze, reprezentująca wszystko, co najlepsze w michałowskiej hodowli, stała się przyczynkiem do niezwykle ekscytującej licytacji, która rozpoczęła się od kwoty 50 tysięcy euro. Otrzymaliśmy w efekcie wspaniałe widowisko, gdzie postąpienia po 5 tysięcy euro błyskawicznie windowały cenę licytowanej klaczki. W mgnieniu oka Madera osiągnęła cenę 155 tysięcy euro, za którą została kupiona przez Ninę Suskievicovą z Czech. Słyszałam w kuluarach, że nowa właścicielka była niezwykle szczęśliwa, że udało jej się kupić tę obiecująca klaczkę za tak korzystną, w jej ocenie, kwotę.

Następną propozycją aukcyjną SK Michałów była klacz Enobaria (QR Marc – Ekliptyka po Ekstern). Wystawiana jako Lot 4, była zapowiadana przed aukcją jako „jedna z bardziej ekskluzywnych propozycji’. Jej głównym atutem było to, iż Enobaria to pełna siostra ogiera Equator. Licytacja rozpoczęła się od kwoty 25 tysięcy euro. Początkowo brak było chętnych do licytowania, ostatecznie jednak udało się uzyskać cenę na poziomie 34 tysięcy euro, od której to kwoty klacz była „on the market”. Pełna siostra Equatora nie wywołała więc wśród kupców szczególnego bicia serca.

Cefrena (Lawrence El Gazal - Cella), Lot 1, sprzedana za 15.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda
Cefrena (Lawrence El Gazal – Cella), Lot 1, sprzedana za 15.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda

Bicie mojego serca wzbudziło za to pojawienie się na ringu aukcyjnym uwielbianego przeze mnie ogiera Pomian (Gazal Al Shaqab – Pilar po Fawor), Lot 5. Pełny brat Pingi, syn żyjących legend, mający ¾ rodowodu polskiego, jest ogierem kochanym przez wszystkich, którzy go znają. Zaletą Pomiana jest nie tylko cudowny charakter, lecz również piękny ruch, idealny łuk szyi, głęboki ganasz, góra jak stół, imponujący wykrok oraz dotąd niewykorzystany potencjał pokazowy. Niezwykle zacięta i emocjonująca licytacja tego ogiera okazała się kolejną, miłą niespodzianką tej aukcji. Licytacja rozpoczęła się od kwoty 5 tysięcy euro i zaraz nabrała wielkiego rozpędu, bo klienci wręcz bili się o Pomiana. Ogier został spuszczony z linki przez Mateusza Tokarskiego, genialnego prezentera z Janowa, umiejącego nawiązać niezwykłe porozumienie z prezentowanymi końmi. Dzięki temu Pomian zachwycił zarówno kupców, jak i publiczność całym sobą, nie tylko wspaniałym ruchem. Postąpienia szły po tysiącu euro, a gdy licytacja osiągnęła poziom 19 tysięcy, Eric Blaack oznajmił, że Pomian jest „on the market”. Ostatecznie, po zaciętej i emocjonującej licytacji, ogier Pomian został sprzedany za sumę 46 tysięcy euro do Arabii Saudyjskiej. Muszę przyznać, że miałam nadzieję, że Pomian zostanie kupiony przez nabywcę z Europy; obawiam się bowiem, jak zniesie tak odmienne warunki klimatyczne. Podeszłam więc do nowych właścicieli Pomiana z pytaniem, czy koń będzie mieć dostęp do zielonych pastwisk. Niezwykle uprzejmy przedstawiciel Alwashem Stud zapewnił mnie, że w Arabii Saudyjskiej ogier będzie miał jak w raju. Wierzę mu na słowo, bo życzę temu cudownemu koniowi szczęśliwego życia.

Estama (EKS Alihandro - Estaka), Lot 9, sprzedana za 17.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda
Estama (EKS Alihandro – Estaka), Lot 9, sprzedana za 17.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda

Następujący po ogierze Pomian Lot 6, Emandorissa (Abha Qatar – Emanda po Ecaho) była jedną z zapowiadanych lokomotyw aukcji PoP 2021. Jak powiedział Blaack, “she is one of the highlights of the auction, maternal sister of Emandoria, she has quality, substance, type, she got it all”. Królowa Michałowa, ze względu na swoją matkę, reprezentuje najlepszą michałowską linię pokazową „E”, stąd cenę wywoławczą tej klaczy określono na poziomie 150 tysięcy euro. Było jasne, że kilkoro kupców, w tym menadżerka Al Thumama Stud, przybyło do Janowa, by wrócić do domu z Emandorissą. Postąpienia po 10 i 20 tysięcy euro sprawiły, iż szybko wylicytowano kwotę 300 tysięcy euro, za którą Emandorissa była już „on the market”. Jednak ten poziom nie zakończył licytacji. Hilke de Bruycker dopięła swego, kupując Emandorissę dla Al Thumama Stud za godną tej klaczy cenę 450 tysięcy euro. Na tym etapie wszyscy uczestnicy mieli już świadomość, że jesteśmy świadkami udanej aukcji, świadczącej o tym, że janowska flagowa impreza odzyskuje dawny blask.

Jak to bywa, kolejna propozycja SK Michałów, Lot 7, czyli klacz Ebira (Empire – Ebra po Alert), nie wzbudziła wśród kupców zainteresowania. Cena wywoławcza w wysokości 15 tysięcy euro nikogo nie zachęciła i klacz zeszła z ringu niesprzedana. Poprzedzająca oczekiwaną licytację ogiera Equator (Lot 8) janowska klacz Bemola (Pomian – Belissa po Poganin) oraz Lot 9, falborecka klacz Estama (EKS Alihandro – Estaka po Eskalopka), zostały sprzedane, odpowiednio, za 25 tysięcy (skarogniada Bemola, półsiostra Bambiny, trafiła do Belgii) oraz 17 tysięcy euro.

Brodnica (Pogrom - Bambina), Lot 12, sprzedana za 250.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda
Brodnica (Pogrom – Bambina), Lot 12, sprzedana za 250.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda

Wreszcie na aukcyjną arenę wkroczył oczekiwany przez wszystkich Lot 10, michałowski ogier Equator (QR Marc – Ekliptyka po Ekstern), zapowiadany jako perła w koronie aukcji PoP 2021. Jak anonsował go Grzegorz Miśtal, „muskularny wygląd ogiera Equator jest rozpoznawalny na całym świecie”; raz w życiu jest szansa na zakup takiego konia. 11-letni Equator, czempion świata ogierów starszych z 2018 roku, nie potrzebuje reklamy. Cena wywoławcza wynosiła więc aż 300 tysięcy euro. Ze względu na ogromne oczekiwania, mógł dziwić fakt, że na taką cenę rezerwową nie było reakcji kupców. Jak słyszałam w kuluarach, realnie rzecz biorąc, Equator może być atrakcyjny ze względu na swój dotychczasowy dorobek pokazowy, ale w tej mierze osiągnął już wszystko. Pozostaje mu jedynie kariera hodowlana, choć dotychczas nie zachwycił w tej roli. W efekcie, cena wywoławcza została obniżona do 200 tysięcy, co ożywiło licytację. Jednak na poziomie 400 tysięcy licytacja się zacięła. Sądzę, że nikt nie spodziewał się, iż licytacja ogiera Pomian będzie dużo bardziej emocjonująca i ciekawa niż ogiera Equator, pomijając oczywiście uzyskane ceny. Gdy licytujący wymęczyli cenę 440 tysięcy euro aukcjoner oznajmił, iż Equator „is on the market”. Finalnie, Equator został sprzedany za 450 tysięcy euro do Arabii Saudyjskiej. Jak poinformowano publiczność, trafi on do tego samego domu co Perfinka. Trzeba sobie jasno powiedzieć, iż uzyskana za Equatora cena może i była poniżej oczekiwań, czy tej pierwotnie ustalonej ceny rezerwowej. Jednak prawda jest taka, iż należało go sprzedać za dobrą cenę 450 tysięcy euro, gdyż z każdym rokiem jego wartość będzie maleć. Eksperci twierdzą, że należało sprzedać tego ogiera dwa lata temu, gdy był jeszcze opromieniony świeżo zdobytym tytułem czempiona świata. W chwili obecnej uzyskana kwota musi zostać uznana za satysfakcjonującą. Nie ulega wszak wątpliwości, iż licytacja Equatora była rozczarowująca. To jasne, że moda na tego ogiera już minęła.

El Madera (Morion - El Medonia), Lot 3, sprzedana za 155.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda
El Madera (Morion – El Medonia), Lot 3, sprzedana za 155.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda

Lot 11, janowska klacz Bigamia (Ekstern – Barka po Ararat), to kolejna z trzech klaczy aukcyjnych o rodowodzie Pure Polish. Równolatka klaczy Amiga prezentowała się od niej dużo gorzej, gdyż po wykarmieniu źrebaka jest w kiepskiej formie. Jednak klacz tę wyróżnia doskonały polski papier oraz fakt, iż jest to wspaniała klacz matka. Przy okazji warto zauważyć, że decyzja o pokryciu Bigamii takim ogierem jak Haash OSB budzi pewien sprzeciw. Tak wyborna janowska klacz kryta kiepskim ogierem, zupełnie do niej nie pasującym, ani do polskiego programu hodowlanego… Zabrzmi to paradoksalnie, ale szczęśliwie dla SK Janów Podlaski na tę klacz nie było chętnych, mimo obniżenia ceny wywoławczej z 20 do 15 tysięcy euro. Bigamia przyda się jeszcze w janowskiej stadninie.

W przeciwieństwie do ogiera Equator, zapowiadana jako kolejna gwiazda aukcji, młoda janowska klacz Brodnica (Pogrom – Bambina po Kahil Al Shaqab) nie zawiodła pokładanych w niej nadziei, a wręcz przeciwnie. Jako Lot 12 pięknie pokazała się już na piątkowej prezentacji koni aukcyjnych, czym z pewnością rozbudziła apetyty kupców. Ta pierwszorzędnie zbudowana 2-letnia klaczka, która w 2020 roku zdobyła aż trzy tytuły czempionki – w Białce, Janowie i Pradze – stanowiła dla kupców wspaniały prospekt pokazowy, a następnie hodowlany. Gdyby nie fakt, iż pozostawia w Janowie matkę i siostrę, aż żal byłoby się pozbywać tak zachwycającej klaczki. Perfekcyjnie zaprezentowana przez Mateusza Tokarskiego, który w pewnym momencie puścił ją, by mogła w pełni zaprezentować swój ruch, dawała pewność, że znajdzie się chętny kupiec. Jednak uzyskana kwota była zaskoczeniem in plus. Wprawdzie początkowa cena wywoławcza w wysokości 100 tysięcy euro została obniżona do 50 tysięcy, lecz licytacja ruszyła z kopyta. Na kolejne postąpienia po 10 tysięcy nie trzeba było długo czekać. Ogólnie rzec biorąc, dzięki zaaranżowanemu aplauzowi wspieranemu przez publiczność na trybunach, aukcja była wydarzeniem pełnym radości i spontanicznych emocji. Walka o Brodnicę rozgorzała na dobre. Przy kwocie 160 tysięcy euro oznajmiono, iż osiągnęła cenę rezerwową. Mimo to licytacja trwała nadal. Prezentujący Brodnicę Mateusz Tokarski już wiedział, że ta cudowna klacz opuści janowską stajnię i nie mógł powstrzymać łez. Płakał jak dziecko, co pokazuje więź janowskich prezenterów z końmi… Przy tej okazji wspomnę, że srebrny medalista czempionatu Polski ogierów młodszych, janowski Czaro (Poganin – Cedora po Kahil Al Shaqab), wprost uwielbia Andrzeja Siekluckiego, który go pokazywał w Czempionacie Narodowym. Klacz Brodnica, „arystokracja Janowa Podlaskiego”, została sprzedana po emocjonującej licytacji za fantastyczną cenę 250 tysięcy euro. Jak poinformowano publiczność, trafiła do Szwajcarii, do hodowczyni Nayli Hayek, która niewątpliwie będzie umiała wykorzystać potencjał tej cudownej janowskiej klaczy.

Emandorissa (Abha Qatar - Emanda), Lot 6, sprzedana za 450.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda
Emandorissa (Abha Qatar – Emanda), Lot 6, sprzedana za 450.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda

Lot 13, klacz Paradna (Equator – Piękna Pani po Ekstern), wystawiona przez Leszka Jarmuża, została sprzedana do Polski za 15 tysięcy euro, z kolei Lot 14, janowska Tarta (Palatino – Tartina po Perseusz), ostatnia z klaczy Pure Polish, wzbudziła niewielkie zainteresowanie (początkowo wręcz żadnego). Ostatecznie sprzedano ją za jedyne 8 tysięcy euro kupcowi z Holandii, lekarzowi weterynarii. Można więc domniemywać, iż nie będzie miała źle.

Przedostatni koń, Lot 15, ogier Ermitage (QR Marc – Emandoria po Gazal Al Shaqab), był absolutnym pewniakiem, ze względu na swoje pochodzenie. Pełny brat ogiera Emerald J, został przedstawiony przez Grzegorza Miśtala jako „przepiękny ogier, jak ze starych pokazów”. Bardzo dobre określenie, gdyż Ermitage niewątpliwie jest bardzo dekoracyjnym ogierem, choć na ringu pokazowym nie ma szans, ze względu na liczne braki w budowie. Po obniżeniu ceny wywoławczej z 25 tysięcy na 10 tysięcy, licytacja ruszyła do przodu. Nowym kupcem/pośrednikiem okazał się Marek Romański, były p.o. SK Michałów, który uczestniczył w licytacji tego ogiera. Osiągnąwszy cenę 32 tysiące euro, Ermitage był już „on the market”. Duże zainteresowanie sprawiło, iż osiągnął on cenę 72 tysięcy euro, którą wylicytował nabywca z Arabii Saudyjskiej.

Pomian (Gazal Al Shaqab - Pilar), Lot 6, sprzedany za 45.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda
Pomian (Gazal Al Shaqab – Pilar), Lot 6, sprzedany za 45.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda

Ostatni oferowany koń, Lot 16, klacz Pustynna Noc (WH Kaneko MS – Pustynna Rosa po Ekstern), „piękność z pustynnej kolekcji Michałowa”, z rzadko spotykanym rodowodem i źrebna ogierem Paris, została sprzedana za 35 tysięcy euro. Ostatecznie sprzedano 14 z 16 oferowanych koni za łączną kwotę 1 miliona 598 tysięcy euro. Jak powiedział po aukcji Tomasz Chalimoniuk: „Jestem zadowolony z tego wyniku, bo się obawiałem przed aukcją. To było wróżenie z fusów”. Dzięki aukcji Pride of Poland 2021 państwowe stadniny nie tylko zostały zasilone bardzo potrzebnymi pieniędzmi, lecz również podreperowały swój wizerunek.

Tegoroczna atmosfera wydarzenia całkowicie różniła się od tej w roku ubiegłym. Do Janowa wróciła publiczność, która licznie odwiedzała stadninę w trakcie minionego weekendu. Goście mogli spacerować wszędzie, nie będąc przez nikogo strofowani. Pojawiły się stoiska handlowe, lody, co przy pięknej pogodzie stwarzało cudowną atmosferę święta konia arabskiego. Swoją działalność w budynku aukcyjnym zainaugurowała restauracja „Bałałajka”, o nazwie zapożyczonej od słynnej klaczy, której portret zdobi wnętrze.

Ermitage (QR Marc - Emandoria), Lot 15, sprzedany za 72.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda
Ermitage (QR Marc – Emandoria), Lot 15, sprzedany za 72.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda

W niedzielę, zgodnie z tradycją, czempionat i aukcję w Janowie odwiedzili Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorz Puda oraz kilkoro celebrytów, jak choćby Anna Popek w pięknym kapeluszu i Paweł Deląg w modnym kaszkiecie. Po ubiegłorocznej przerwie, w Janowie była widziana również Anna Stefaniuk, była wieloletnia główna hodowczyni tej stadniny. W przeciwieństwie do roku ubiegłego, minister rolnictwa nie był otoczony kordonem ochroniarzy odgradzających go od „gawiedzi”. Wręcz przeciwnie, przechadzał się swobodnie i każdy mógł z nim porozmawiać. Na marginesie wspomnę, iż poseł Jan Krzysztof Ardanowski również pojawił się na chwilę w Janowie. Grzegorz Puda okazał się człowiekiem przystępnym i oby tylko zdążył zrealizować swoje obietnice względem PSK, dotyczące dalszego finansowego wsparcia, szczególnie dla Janowa. Na porannej konferencji prasowej 16 sierpnia zadałam mu pytanie, czy resort podejmuje starania o wpisanie SK Janów Podlaski na listę światowego dziedzictwa UNESCO, co umożliwiłoby tej stadninie dostęp do różnorakich dotacji celowych oraz środków unijnych, Usłyszałam, że czynione są analizy w tym względzie, bowiem nie zawsze wpisanie na listę okazuje się korzystne dla danego obiektu. Grzegorz Puda zapewnił, że wsparcie państwa dla hodowli koni będzie utrzymane, hodowla koni arabskich zaś jest traktowana jako dobro narodowe. Marki SK Janów Podlaski, SK Michałów i Pure Polish muszą się rozwijać. Podkreślono również, iż istniejące w SK Janów Podlaski zaniedbania są efektem kumulacji niekorzystnych zjawisk z ostatnich 20-30 lat. Nie da się ich zniwelować w 5 lat. Atakująca prezesa SK Janów Podlaski Lucjana Cichosza hejterka, znana jako „Alina z fejsbuka”, otrzymała od niego propozycję, by razem przejść się po stadninie, tak by mogła przekonać się naocznie, iż zaniedbania te pochodzą jeszcze z czasów miłych sercu tej osoby. Jak można było przypuszczać, fejsbukowa „dama” odrzuciła tę propozycję. Optymistycznym akcentem konferencji była ogólna radość z sukcesu aukcji Pride of Poland 2021. Tomasz Chalimoniuk stwierdził, iż aukcja ta uzyskała historycznie najwyższy wskaźnik sprzedaży do ilości zgłoszonych koni, średnia zaś powyżej 100 tysięcy euro za konia dobitnie pokazuje, że janowska aukcja odzyskała swoje miejsce na światowej scenie. Na koniec Grzegorz Puda powiedział, iż jest pod wrażeniem organizacji imprezy, lecz zawsze może być lepiej.

Sukces aukcji niewątpliwie cieszy. Należy jednak pamiętać, że w obecnym stanie rzeczy zarówno SK Janów Podlaski, jak i SK Michałów muszą odbudowywać swoją hodowlę, przetrzebioną latami wyprzedaży najlepszych klaczy z obu stadnin. Marek Skomorowski, nowy p.o. prezesa SK Michałów, jest bezsprzecznie doskonałym specjalistą od zarządzania i ekonomiki przedsiębiorstwa z branży rolnej, co udowodnił jako prezes Zamojskich Zakładów Zbożowych. Jeśli otrzyma do współpracy doświadczonego głównego hodowcę koni, SK Michałów ma szansę na rozkwit. Umówmy się, trudno teraz o człowieka, który w jednej osobie będzie łączyć umiejętności zarządcze z umiejętnościami hodowlanymi. SK Janów Podlaski również wymaga, by Katarzyna Stepczuk otrzymała fachowe wsparcie w kwestiach hodowlanych, aby z jednej strony odbudowywać markę Pure Polish, z drugiej zaś prowadzić ukierunkowaną politykę hodowlaną determinowaną jakąś głębszą koncepcją. Przy tej okazji należy koniecznie zaznaczyć, iż w niedzielę aukcyjną profesor Krystyna Chmiel promowała swoją nową książkę pod tytułem „Polska hodowla koni arabskich czystej krwi (1979-2019) i jej sukcesy na świecie”, wydaną przez Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi. Miłośnicy koni arabskich powinni mieć ten tytuł w swojej bibliotece.

Paradna (Equator - Piękna Pani), Lot 13, sprzedana za 15.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda
Paradna (Equator – Piękna Pani), Lot 13, sprzedana za 15.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda

Organizator miał w tym roku trudne zadanie, gdyż ze względu na pandemię i inne zobowiązania sponsorskie, spółki skarbu państwa nie sypnęły groszem na aukcję Pride of Poland 2021. Sytuację uratowała dotacja od jednej z agencji Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Trzeba było oszczędzać. Nie chciałabym więc przesłonić krytykanctwem niewątpliwego sukcesu aukcji. Mimo niedociągnięć w promocji, kupcy dopisali i wydali na polskie konie duże pieniądze. Warto by jednak rozważyć na przyszłość zaangażowanie polskich, dwujęzycznych aukcjonerów oraz polskich ringmenów. Byłoby też wskazane, by stadniny zatrudniały po jednej osobie, której jedynym zadaniem byłaby promocja w mediach społecznościowych, na Instagramie etc. koni ze swoich stadnin, utrzymywanie stałych relacji z potencjalnymi kupcami oraz budowanie na przestrzeni całego roku zaplecza dla sukcesu kolejnych aukcji. Samo PKWK ma zbyt wiele zadań w stosunku do liczby zatrudnianych pracowników, by sprostać temu zadaniu. Niewątpliwie godna podkreślenia była atmosfera, przyjazna dla każdego, bez dzielenia ludzi na dobrze i źle widzianych. Było miło, wesoło, ciekawie, bezpretensjonalnie i gościnnie. Istne święto konia arabskiego.

Aukcja Summer Sale zawsze budzi mniejsze emocje. Na poniedziałkową licytację wystawiono łącznie 19 koni, z czego z SK Michałów 8 koni, z SK Janów Podlaski 6 koni, z SK Białka 3 konie oraz 2 konie prywatnej własności. Niekwestionowanym celebrytą w stawce Summer Sale był michałowski trzyletni Pointer (Sahm El Arab – Palanga po Ekstern). Głównym wyróżnikiem tegorocznej aukcji Summer Sale było to, że wszystkie konie się sprzedały. Na tej aukcji można było zrobić świetny interes, czyli kupić klasową klacz za niewielką cenę, choć generalnie większość wystawionych koni nie mogła pochwalić się pokazowym ruchem. By wskazać jedynie kilka z takich okazji: janowska klacz Endorfina (Alert – Eteryka po Poganin), z coraz rzadszym rodowodem Pure Polish, wnuczka klaczy Etnologia, została zakupiona do Włoch za 10 tysięcy euro; inna janowska klacz, Aldonza (Borsalino K – Alhasa po Ganges), półsiostra klaczy Al Jazeera i Amirata, została wylicytowana przez Marka Romańskiego za jedyne 5 tysięcy euro; kolejna klacz Pure Polish, tym razem michałowska, Ellena (Ekstern – El Kahira po Emigracja), znalazła nabywcę za 11 tysięcy euro; druga Pure Polish z Michałowa, klacz El Azja (Ekstern – El Dorra po QR Marc), trafiła do Włoch za cenę 27 tysięcy euro. Przemysław Sawicki zapewne bardzo cieszył się z tego, że za jedyne 4 tysiące udało mu się kupić na Summer Sale klacz El Kashira (Wadee Al Shaqab – Evictoria po Vitorio TO). Jednak licytacja michałowskiego ogiera Pointer (Sahm El Arab – Palanga po Ekstern) stanowiła duże rozczarowanie. Ten młody koń pokazowy wzbudził niewielkie zainteresowanie. Trudno powiedzieć dlaczego, choć wymieniano następujące powody: biegać nie będzie, klasy juniorskie już wyczerpał, a będąc najlepszy jako roczniak, schodził w dół, tak więc jego kariera w klasach seniorskich stoi pod znakiem zapytania. Z wielkim trudem udało się wylicytować za niego ledwie 11 tysięcy, co było poniżej ceny rezerwowej. Ogłoszono więc, że Pointer schodzi niesprzedany. Wówczas nastąpił nagły zwrot akcji. Po chwili zamieszania okazało się, że kupiec siedzący na trybunie dla publiczności zaoferował za Pointera kwotę 18 tysięcy euro. Kwota ta została przyjęta. Pointer trafił do nowego właściciela i prawdopodobnie pozostanie w Polsce.

Equator (QR Marc - Ekliptyka), Lot 10, sprzedany za 450.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda
Equator (QR Marc – Ekliptyka), Lot 10, sprzedany za 450.000 euro, fot. Ewa Imielska-Hebda

Dużą niespodzianką Summer Sale okazała się młodziutka, 2-letnia białecka klacz Binella (Empire – Bint Ermina po Kabsztad). Licytacja rozpoczęła się od ceny wywoławczej 5 tysięcy euro. Na poziomie 12 tysięcy euro klacz była już „on the market”, lecz bardzo emocjonująca licytacja trwała dalej, by osiągnąć finalną cenę 25 tysięcy euro. Nowy dom Binelli znajduje się w Holandii. Pożądana przez kupców okazała się również michałowska klacz Cheroja (Ganges – Cheronea po QR Marc). Po zaciętej rywalizacji powędrowała do kupca z Polski również za 25 tysięcy euro. Ogier z Michałowa Woronin (Vitorio TO – Wilda po Gazal Al Shaqab) uzyskał satysfakcjonującą cenę 20 tysięcy euro i sprzedany został do Belgii. Jak widać, w tegorocznej edycji sierpniowych aukcji sprzedały się wszystkie oferowane ogiery, co na pewno trzeba odnotować jako duży sukces. Sprzedano 19/19 koni za łączną kwotę 254 tysiące euro. Wynik dobry, emocje jeszcze lepsze.

Rację mieli ci, którzy twierdzili, że rynek jest wygłodniały polskich koni. Jednak dalsza poprawa sprzedaży wymaga dużej pracy hodowlanej, promocji, a także zaprzestania wykorzystywania koni arabskich do walki politycznej. W numerze 4/2020 periodyku „Koń Polski” wyczytałam następujące słowa ministra rolnictwa Grzegorza Pudy, które potraktuję jako puentę i przestrogę na przyszłość: „…przez ostatnie lata hodowla koni została wykorzystana jako narzędzie walki politycznej. Ludziom, którzy atakują wszystkich i wszystko, bez względu na efekt działań, nie zależy na hodowli – to czysta kalkulacja polityczna. W Polsce sukces finansowy aukcji w Janowie Podlaskim to wyprzedaż dóbr narodowych, a porażka to upadek hodowli. Wydaje się, że samo środowisko zagoniło się w miejsce, z którego trudno wyjść bez rezygnacji z wzajemnego atakowania się”. A więc w tym roku był sukces finansowy aukcji, ale nie było wyprzedaży dóbr narodowych. Do upadku hodowli na pewno nie dojdzie. Tymczasem cieszmy się pięknem polskich koni arabskich i celebrujmy nasze dziedzictwo narodowe, jakim jest ich hodowla. W Janowie Podlaskim było wspaniale, bo sama stadnina jest perłą w koronie docenianą przez wszystkich miłośników koni arabskich. Cieszmy się sukcesem tegorocznej edycji Pride of Poland i bądźmy sobie życzliwi – w interesie tych właśnie koni. Oby została z nami przyjazna i miła atmosfera, której doświadczyliśmy w miniony weekend w Janowie.

Wyniki aukcji Pride of Poland 2021(ceny w EUR):

16 zaoferowanych koni, 13 klaczy, 3 ogiery:

LOT 1. Cefrena (Lawrence El Gazal – Cella po Ekstern) hod. i wł. SK Białka – 15.000 euro
LOT 2. Amiga (Piaff – Amr apo Eukaliptus) hod. i wł. SK Janów Podlaski – 26.000 euro – sprzedana do Szwecji
LOT 3. El Madera (Morion – El Medonia po Shanghai E.A.) hod i wł. SK Michałów – 155.000 euro – sprzedana do Czech
LOT 4. Enobaria (QR Marc – Ekliptyka po Ekstern) hod. i wł. SK Michałów – 34.000 euro
LOT 5. Pomian (Gazal Al Shaqab – Pilar po Fawor) hod. i wł. SK Janów Podlaski – 46.000 euro – sprzedana do KAS
LOT 6. Emadorissa (Abha Qatar – Emanda po Ecaho) hod. i wł. SK Michałów – 450.000 euro – sprzedana do Kataru
LOT 7. Ebira (Empire – Ebra po Alert) hod. i wł. SK Michałów – niesprzedana
LOT 8. Bemola (Pomian – Bellisa po Poganin) hod. i wł. SK Janów Podlaski – 25.000 euro – sprzedana do Belgii
LOT 9. Estama (EKS Alihandro – Estaka po Gazal Al Shaqab) hod. i wł. Falborek Arabians – 17.000 euro
LOT 10. Equator (QR Marc – Ekliptyka po Ekstern) hod. i wł. SK Michałów – 450.000 euro – sprzedany do KAS
LOT 11. Bigamia (Ekstern – Barka po Ararat) hod. i wł. SK Janów Podlaski – not sold
LOT 12. Brodnica (Pogrom – Bambina po Kahil Al Shaqab) hod. i wł SK Janów Podlaski – 250.000 euro – sprzedana do Szwajcarii
LOT 13. Paradna (Equator – Piękna Pani po Ekstern) hod. SK Michałów, wł. Leszek Jarmuż – 15.000 euro – sprzedana do Polski
LOT 14. Tatra (Palatino – Tartina po Perseusz) hod. i wł SK Janów Podlaski – 8.000 euro – sprzedana do Holandii
LOT 15. Ermitage (QR Marc – Emandoria po Gazal Al Shaqab) hod. i wł. SK Michałów – 72.000 euro – sprzedana do KAS
LOT 16. Pustynna Noc (WH Kaneko MS – Pustynna Rosa/Ekstern) hod. i wł. SK Michałów – 35.000 euro – sprzedana do Belgii

Wyniki aukcji Summer Sale 2021:

Zaoferowanych 19 koni, 16 klaczy, 3 ogiery

LOT S/1 Appiana (Zundance Jamil – Antaja po Lawrence El Gazal) hod. i wł. SK Białka – 6.000 euro – sprzedana do Polski
LOT S/2 Endorfina (Alert – Eteryka po Poganin) hod. i wł SK Janów Podlaski – 10.000 euro – sprzedana do Włoch
LOT S/3 Emiliona (Złoty Medal – Emily po Poganin) hod. i wł. SK Michałów – 14.000 euro – sprzedana do Polski
LOT S/4 Aldonza (Borsalino K – Alhasa po Ganges) hod. i wł SK Janów Podlaski – 5.000 euro
LOT S/5 Ellena (Ekstern – El Kahira po Piber) hod. i wł. SK Michałów – 11.000 euro – sprzedana do Włoch
LOT S/6 El Kashira (Wadee Al Shaqab – Evictoria po Vitorio TO) hod. i wł. Leszek Jarmuż – 4.000 euro
LOT S/7 El Azja (Ekstern – El Dorra po QR Marc) hod. i wł. SK Michałów – 27.000 euro
LOT S/8 Alsara (Kahil Al Shaqab – Alegra po Ganges) hod. i wł SK Janów Podlaski – 11.000 euro – sprzedana do KAS
LOT S/9 Primadoria (Emerald J – Pia po Ganges) hod. i wł SK Janów Podlaski – 8.000 euro – sprzedana do Polski
LOT S/10 Dyplomacja (Empire – Dżakarta po Piruet) hod. i wł. SK Michałów – 14.000 euro – sprzedana do Niemiec
LOT S/11 Partita PA (Morion – Poezja po Enzo) hod. i wł. PPH Parys – 4.000 euro – sprzedana do Polski
LOT S/12 Pointer (Sahm EL Arab – Palanga po Ekstern) hod. i wł. SK Michałów – 18.000 euro – sprzedana do Polski
LOT S/13 Binella (Empire – Bint Ermina po Kabsztad) hod. i wł. SK Białka – 25.000 euro – sprzedana do Holandii
LOT S/14 Cheroja (Ganges – Cheronea po QR Marc) hod. i wł. SK Michałów – 25.000 euro – sprzedana do Polski
LOT S/15 Pentarion (Medalion – Pernata po LVA Maximus) hod. i wł. SK Białka – 5.000 euro – sprzedana do Polski
LOT S/16 Emesta (Emerald J – Emocja po Monogramm) hod. i wł. SK Michałów – 22.000 euro – sprzedana do Polski
LOT S/17 Elicia (Borsalino K – El Fada po Ekstern) hod. i wł SK Janów Podlaski – 9.000 euro – sprzedana do KAS
LOT S/18 Woronin (Vitorio TO – Wilda po Gazal Al Shaqab) hod. i wł. SK Michałów – 20.000 euro – sprzedana do Belgii
LOT S/19 Pasionata (Poganin – Passionaria po Gazal Al Shaqab) hod. i wł SK Janów Podlaski – 16.000 euro – sprzedana do Polski

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.