Reklama
El Jahez WH dostępny w Polsce
Katarski festiwal konia arabskiego (Doha, 9-15.03)

Pokazy

Katarski festiwal konia arabskiego (Doha, 9-15.03)

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Fot. Monika Luft
Fot. Monika Luft

Wielodniowe święto koni arabskich, odbywające się co roku zimą w Katarze, tym razem objęło międzynarodowy pokaz ECAHO klasy A (rozegrany po raz 25.), międzynarodowy pokaz koni czysto egipskich, dni otwarte w stadninach Al Shaqab, Al Rayyan i Al Waab oraz aukcję przeszło stu koni, o której pisaliśmy już w aktualnościach. W ubiegłym roku częścią eventu były także gonitwy, w tym prestiżowy wyścig Emir’s Sword; w 2016 cykl gonitw zorganizowano w lutym, dużo wcześniej niż pokazy.

 

Stadnina Al Shaqab, fot. Monika Luft
Stadnina Al Shaqab, fot. Monika Luft

Na czas od 9 do 15 marca do stolicy Kataru Ad-Dauhy zjechało, jak co roku, liczne międzynarodowe towarzystwo. Gospodarzem większości wydarzeń, począwszy od aukcji, a skończywszy na pokazie koni czysto egipskich, była stadnina Al Shaqab (członek Qatar Foundation) położona na terenie Ar-Rayyan, miasta przylegającego do Ad-Dauhy, w miejscu, gdzie w 1893 roku Katarczycy pod wodzą Szejka Jassima bin Mohammeda Al-Thani (ok. 1825–1913) stoczyli historyczną bitwę przeciwko wojskom Imperium Ottomańskiego, co dało początek procesowi uniezależniania się Kataru od sąsiednich potęg.

 

Stajnia ottomańska, najstarsza na terenie Al Shaqab. Fot. Monika Luft
Stajnia ottomańska, najstarsza na terenie Al Shaqab. Fot. Monika Luft

Najstarsza spośród stajni Al Shaqab, zwana „stajnią ottomańską”, wybudowana została w 1952 roku na terenie dawnej stadniny koni (istniejącej od 1897) i traktowana jest dziś jak zabytek. W użytku bywa sporadycznie, gdy potrzebne są dodatkowe boksy, bądź też jako końcowa przystań dla koni, dożywających swych dni na końskiej „emeryturze”. To właśnie dokładnie tutaj rozegrała się przed przeszło stuleciem owa słynna bitwa, która zadecydowała o późniejszych losach Kataru. Lokalizacja stadniny Al Shaqab jest więc nieprzypadkowa i ma wybitnie symboliczne znaczenie.

 

CHI Al Shaqab 2016, fot. Monika Luft
CHI Al Shaqab 2016, fot. Monika Luft

5 marca zakończyły się organizowane na terenie Al Shaqab pod patronatem JE Szejka Mohammeda Bin Hamad Al Thani międzynarodowe zawody hippiczne CHI Al Shaqab 2016, a już 11 marca wkroczyły tu konie czystej krwi. Tak więc ogromna, przypominająca z daleka pojazd kosmiczny hala – z dwiema arenami, jedną krytą i jedną na otwartym powietrzu – najpierw gościła zawodników z całego świata, biorących udział w licznych konkursach w skokach i dresażu, by kilka dni później ustąpić miejsca pokazowym koniom arabskim.

 

Hala, fot. Monika Luft
Hala, fot. Monika Luft

Niewątpliwą zaletą zorganizowania pokazów pod dachem była wygoda nieliczenia się z kaprysami aury. O tej porze roku w Katarze można spodziewać się zarówno ulewnych deszczy (zresztą na skutek ulewy aukcja w ostatniej chwili przeniesiona została do hali treningowej), jak i dotkliwego upału. Klimatyzowana hala dawała pewność, że żadne nieprzewidziane trudności nie zakłócą przebiegu czempionatowej rywalizacji.

 

 

Emocje aukcyjne

 

Wind Kamelia, rekordzistka aukcyjna, fot. Monika Luft
Wind Kamelia, rekordzistka aukcyjna, fot. Monika Luft

Środowa aukcja, mimo nieoczekiwanej zmiany miejsca, zakończyła się sukcesem. W odróżnieniu od aukcji janowskiej, podczas której, gdy koń nie osiągnie ceny rezerwowej, schodzi z ringu nie sprzedany, tutaj nabywcą zostawał oferent najwyższej ceny, nawet jeśli suma, od której rozpoczynano licytację, okazywała się sumą końcową. Tym sposobem wszystkie konie znalazły nowych właścicieli; i o to zapewne chodziło. Właściciele oferowanych koni – stadniny Al Shaqab i Al Rayyan, postanowili zrobić miejsce w stajniach i cel ten osiągnęli. Mimo wielogodzinnej licytacji, publiczność nie okazywała znużenia, czekając, aż pojawi się największy aukcyjny magnes. Tym magnesem była siwa, 9-letnia córka WH Justice’a – lot 100 Wind Kamelia (od Wind Ferrianah/Zadig El Maklouf), którą wylicytowano do sumy pół miliona riali katarskich.

 

Pilara Al Shaqab, fot. Monika Luft
Pilara Al Shaqab, fot. Monika Luft

Dobrze poradziły sobie konie o polskich korzeniach: pełną siostrę Pingi, Pilarę Al Shaqab (Gazal Al Shaqab – Pilar/Fawor) sprzedano za 260 tys. riali, a wnuczkę Worskli Rihab Al Shaqab (Fadi Al Shaqab – Warqa Al Shaqab/Gazal Al Shaqab) za 110 tys. riali. Wyhodowana w Polsce przez Leszka Jarmuża Emfora (Psytadel – Empira/Wachlarz) osiągnęła cenę 230 tys. riali. Tymczasem gniada dwulatka Monerah Al Shaqab (Wadee Al Shaqab – Aleysha Al Naser/Gazal Al Shaqab) zasili szeregi koni w stadninie StanRed Arabians Stanisława Redestowicza, który był chyba jedynym kupcem spoza Bliskiego Wschodu, aktywnie i skutecznie biorącym udział w licytacji kilku koni Al Shaqab.

 

Al Shaqab – dzień otwarty

 

Stadnina Al Shaqab, fot. Monika Luft
Stadnina Al Shaqab, fot. Monika Luft

Dzień później, w czwartek, stadnina Al Shaqab zaprosiła gości na Dzień otwarty. „Breeding and Show Department”, czyli to miejsce, które wielbicieli koni czystej krwi przyciąga najmocniej, robi ogromne wrażenie. Czystość i schludność otoczenia, urokliwe alejki, zieleń, woda, architektoniczne wysmakowanie budynków – wszystko to sprawia, iż wielu zwiedzających życzyłoby sobie, by czas się zatrzymał i by pozwolono im jak najdłużej delektować się chwilami spokoju w sielskim krajobrazie, będącym przy tym domem takich gwiazd, jak White Silkk (Dakar El Jamal – KH Fisrt Prize/Echo Magnifficoo), Abha Myra (Marwan Al Shaqab – ZT Ludjkalba/Ludjin El Jamaal) czy Venetzia (Versace – Giavanna/NV Beau Bey).

 

Klaczka 2016 (Gazal Al Shaqab - Sharifa Al Shaqab), fot. Monika Luft
Klaczka 2016 (Gazal Al Shaqab – Sharifa Al Shaqab), fot. Monika Luft

Czas jednak szedł swoim trybem. Po swobodnym spacerze po stajniach, podczas którego mogliśmy podziwiać niejednego spośród tutejszych czempionów i czempionek w swoich boksach – w tym choćby Pilar (Fawor – Pipi/Banat), której mimo upływu lat nie ubywa wdzięku arabskiej matrony, oraz OFW Mishaahl (Mishaah – OFW Balarina/RSD Dark Victory), która zapisała się w historii rasy jako matka Kahila i Wadee’ego – stadnina zaprezentowała tegoroczny przychówek: wybrane źrebięta z programu Straight Egyptian, w tym potomstwo 25-letniej już klaczy Kamasayyah (Imperial Al Kamar – Sundar Alisayyah/Ruminaja Ali), zasłużonej matki stadnej i niegdysiejszej czempionki pokazów na Bliskim Wschodzie. Oba tegoroczne źrebaki pochodzą z embriotransferu. Następnie zobaczyliśmy potomstwo ogierów Hariry Al Shaqab, Kahil Al Shaqab, Wadee Al Shaqab, Hadidy Al Shaqab, Al Adeed Al Shaqab, Gazal Al Shaqab i Marwan Al Shaqab. Po tym ostatnim reproduktorze stadnina ma w tym roku pełną siostrę Kahila i Wadee Al Shaqab.

Klaczka 2016 (Gazal Al Shaqab - Padova), fot. Monika Luft
Klaczka 2016 (Gazal Al Shaqab – Padova), fot. Monika Luft

Można mieć pewność, że o niektórych spośród reprezentantów najmłodszego pokolenia koni z Al Shaqab nieraz jeszcze usłyszymy. Ich prezencja, elegancja, ruch już dziś pozwalają żywić nadzieje co do ich przyszłych sukcesów pokazowych w kategorii koni młodszych. A to, jak wiemy, bywa przepustką do udanej kariery hodowlanej. Imponującym scenograficznym akcentem, witającym, a potem żegnającym przybyłych, była wystawa rozlicznych, wybranych trofeów zdobytych przez konie z Al Shaqab na arenach międzynarodowych.

 

Potomkowie Kahila reprezentują polską hodowlę w pokazie międzynarodowym

 

Salwa Al Zobair, fot. Monika Luft
Salwa Al Zobair, fot. Monika Luft

W pokazie międzynarodowym, organizowanym jak zwykle przez Qatar Racing & Equestrian Club (QREC), w tym roku już po raz dwudziesty piąty, z Fahadem Al Sulaiti jako głównym menedżerem pokazu oraz Głównym Koordynatorem Festiwali Koni, do klas w ręku zapisano aż 325 koni. Oczywiście tyle koni nie wystąpiło, ale i tak każda niemal klasa liczyła sobie po kilkunastu zawodników, a pokaz trwał przez trzy dni, od piątkowego wczesnego popołudnia do niedzieli wieczór, z przerwą na niedzielne Dni otwarte – śniadanie w Al Rayyan i lunch w Al Waab. Tak liczne zapisy to nie tylko efekt prestiżu, jakim cieszy się pokaz w Ad-Dausze. Wystawców przyciągają także wysokie nagrody: od 40 tysięcy riali katarskich do 10 tysięcy za miejsca w pierwszej piątce każdej klasy; 80 tysięcy, 50 tysięcy i 30 tysięcy za medale w czempionacie roczniaków; 100 tysięcy, 70 tys. i 50 tys. za medale w kategorii juniorów; oraz 200 tys., 100 tys. i 70 tysięcy za medale w kategorii koni starszych.

Panarea By Palawan, fot. Monika Luft
Panarea By Palawan, fot. Monika Luft

Medale przyznawano w finale metodą punktową – 4 punkty były wskazaniem złotego medalisty, 2 punkty srebrnego, a 1 punkt brązowego. Pokaz sędziowali: Anna Stojanowska i Marek Trela z Polski, Jaroslav Lacina (Czechy), Brian Ferguson (U.S.), Claudia Darius (Niemcy), Christian Moschini (Włochy), Helen van Nes (Belgia), Irina Stigler (Rosja) oraz Yves Richardier (Francja). Podczas rywalizacji w klasach najwyższe i najniższe noty były odejmowane przed obliczeniem końcowej średniej.

 

Morion, fot. Monika Luft
Morion, fot. Monika Luft

Mieliśmy więc aż 3 grupy klaczek rocznych i dwuletnich i dwie klaczy 3-letnich; dwie grupy ogierków rocznych, jedną 2-letnich i dwie 3-letnich. Konie starsze podzielono na sekcje: klaczy 4-6-letnich, klaczy 7-10-letnich oraz klaczy 11-letnich i starszych; ogiery na sekcję A i B 4-6-latków, ogiery 7-10-letnie oraz ogiery 11-letnie i starsze. Przy tej liczbie koni poziom musiał być zróżnicowany. Swych wychowanków zapisały zarówno wielkie stadniny katarskie jak Al Shaqab czy Al Waab, jak i prywatni hodowcy, a także stadniny z Arabii Saudyjskiej i z innych państw regionu, jak Bahrajn, Kuwejt czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Wyniki i oceny poszczególnych koni znaleźć można w serwisie ArabianHorseResults.

 

Empuza, fot. Monika Luft
Empuza, fot. Monika Luft

Dla polskich kibiców ciekawostką był udział kilku koni polskiej hodowli przebywających na Bliskim Wschodzie, m.in. dwuletnich klaczek Empuzy (Kahil Al Shaqab – Eulerta/Ganges) i Elluary (Kahil Al Shaqab – Ellua/Al Maraam), wł. Al Shaqab Stud, czy michałowskiego 3-letniego Moriona (Kahil Al Shaqab – Mesalina/Ekstern), będącego w dzierżawie w Katarze. Morion poradził sobie doskonale, wygrywając klasę z notą 92,88 pkt. (w tym 3×20 za typ), i zdobywając potem złoto. Podobnie Empuza. W klasie przyznano jej 92,13 pkt., a w finale, dość nieoczekiwanie, bo konkurencja była mocna, złoto. Elluara zajęła piąte miejsce w klasie, z notą 91,25. Inną pochodzącą z Polski zawodniczką była 3-letnia Eshila (Kahil Al Shaqab – Estaka/Gazal Al Shaqab), hod. Falborek Arabians, wł. Al Rajhia Stud (Arabia Saudyjska). W swojej klasie uplasowała się na dobrej, trzeciej pozycji, z notą 91,25. Jak widać, w klasach młodszych polska hodowla reprezentowana była wyłącznie przez potomstwo og. Kahil Al Shaqab.

 

Wkra, fot. Monika Luft
Wkra, fot. Monika Luft

W klasach starszych zobaczyliśmy urodzoną w Michałowie Wkrę, córkę innego katarskiego ogiera, gwiazdę Al Shaqab, Gazala Al Shaqab. 12-letnia Wkra (od Wyborna/Monogramm), wł. Al Muawd Stud (Arabia Saudyjska), zajęła drugie miejsce w swojej klasie, z notą 92,25 (w tym „20” za ruch). Pokonała ją Panarea By Palawan (WH Justice – Palawan/Padrons Ghibli), wł. Ajman Stud, klacz siwa w hreczce, o niewiarygodnie długiej szyi, niegdysiejsza wiceczempionka świata klaczy młodszych, którą mieliśmy możność oglądać także w Polsce, podczas pierwszej edycji Al Khalediah European Arabian Horse Festival. Pięć „dwudziestek” (dwie za typ i trzy za głowę z szyją) dało jej zwycięstwo w klasie (92,63). W finale, na podium, zajęła miejsce drugie, ze srebrnym medalem, za inną gwiazdą ringów, Salwą Al Zobair (Marajj – Esklawa/Eukaliptus), hod. Al Zobair Stud, wł. Sheikhi Nour Khalid Abdulla M.A. Al Thani. Salwa, w ręku Paolo Capecciego, pokazała doskonałą formę, wywołując powszechny zachwyt.

Anoud Al Nasser, fot. Monika Luft
Anoud Al Nasser, fot. Monika Luft

Brązowy medal zdobyła za to klacz do tej pory szerzej nie znana, co rzadko zdarza się w kategorii koni starszych podczas prestiżowych pokazów. 8-letnia Anoud Al Nasser (Asshal Al Rayyan – Aleysha Al Nasser/Gazal Al Shaqab), hod/wł. Al Nasser Stud (Katar), sprawiła niespodziankę sędziom i publiczności, pokonując w klasie klaczy 7-10-letnich samą Salwę Al Zobair! Jej nota końcowa to 93,63, w tym 5×20 za typ i kolejne 5×20 za głowę z szyją. W swoim komentarzu Denise Hearst („Arabian Horse World”) zacytowała właściciela klaczy, Szejka Nawafa Bin Nasser Al Thani, który powiedział: „Ona jest efektem kilku pokoleń mojej hodowli. Jej praprababkę kupiłem od Michela Byatta wiele lat temu. Klaczka z początku była prezentowana bardzo sporadycznie, tylko na lokalnych pokazach. Ale ostatnio się zmieniła. Okazało się, że jest gotowa. To jest właśnie to coś w koniach arabskich… Niekiedy potrzebują czasu, by w pełni rozkwitnąć”.

 

Hariry Al Shaqab, fot. Monika Luft
Hariry Al Shaqab, fot. Monika Luft

W klasach ogierów starszych pojawiło się kilka gwiazd, które wzbudziły ogromne emocje zgromadzonej publiczności, wśród nich Hadidy Al Shaqab (Gazal Al Shaqab – White Silkk/Dakhar El Jamal) – podczas jego występu liczna grupa powiewała katarskimi flagami; Hariry Al Shaqab (Marwan Al Shaqab – White Silkk/Dakar El Jamal), który wkroczył na ring przy dźwiękach „Tu es formidable” Stromae; Abha Qatar (Marwan Al Shaqab – ZT Ludjkalba/Ludjin El Jamaal), hod. Ses Planes (Hiszpania), wł. Al Mohamadia Stud (Arabia Saudyjska); czy wreszcie Eden C (Enzo – Silken Sable/Genesis C), hod. Coleal Arabian Horse Farm (U.S.), wł. Al Sayed Stud (Arabia Saudyjska).

 

Fot. Monika Luft
Fot. Monika Luft

Z tego prawdziwego starcia tytanów zwycięsko wyszedł Hariry Al Shaqab, przed Abha Qatarem i Edenem C. Triumf przedstawiciela Al Shaqab wywołał euforię kibiców tej stadniny. Hariry to reproduktor, na którego hodowcy z Al Shaqab mocno stawiają – tym bardziej jego sukces przyniósł im radość i satysfakcję.

 

Przeglądy w Al Rayyan i Al Waab

 

Stadnina Al Rayyan, fot. Monika Luft
Stadnina Al Rayyan, fot. Monika Luft

W niedzielę, przed finałem pokazu międzynarodowego, goście zaproszeni zostali do dwóch ważnych na katarskiej mapie hodowlanej stadnin. Obie znane są z niezwykle wysokiej klasy egipskiego programu hodowlanego. Klacze pochodzące z tych stajni rozsławiają ich imię wszędzie, gdzie się pokażą. Stadninę Al Rayyan, będącą obecnie własnością H.H. The Father Emir Sh. Hamada Bin Khalifa Al Thani, ma od ubiegłego roku w swej pieczy Szejk Hamad Bin Ali Al Thani (patrz: wywiad „Gdy tylko pierwszy raz otworzyłem oczy, ujrzałem konie”) i to on był gospodarzem wystawnego śniadania w Al Rayyan, oraz prawdziwą gwiazdą dnia podczas pokazu koni Straight Egyptian. Wychowankowie Al Rayyan nieraz wychodzili do dekoracji, a dyrektor stadniny nie ukrywał swych emocji. Ich wspólne sukcesy to m.in. zwycięstwo kl. Samiriya Al Rayyan (Fares Al Rayyan – Rayyana Al Aliya/Ashhal Al Rayyan) w klasie klaczek rocznych B; kl. Sulima Al Rayyan (Ashhal Al Rayyan – Selma Al Rayyan/Al Adeed Al Shaqab) w klasie klaczy 4-6-letnich B; klaczy Darine Al Rayyan (Ashhal Al Rayyan – Aisha/Ansata Halim Shah) w klasie klaczy 11-letnich i starszych – z notą 92,88, w tym 3×20 za typ i 4×20 za głowę z szyją!; og. Safir Al Rayyan (Ashhal Al Rayyan – RN Farida/Salaa El Dine) w klasie ogierów 11-letnich i starszych; a wreszcie złoto klaczy starszych dla kl. Rayyana Al Aliya (Ashhal Al Rayyan – Asrar Al Rayyan/Al Adeed Al Shaqab), pamiętnej złotej czempionki z Egyptian Event 2015 w Lexington (U.S.) i srebro dla Darine Al Rayyan, srebrnej medalistki tamtego pokazu i Narodowej Czempionki Kataru 2015; oraz srebro ogierów starszych dla Safira Al Rayyan.

 

Marwa Al Rayyan, fot. Monika Luft
Marwa Al Rayyan, fot. Monika Luft

Tymczasem jednak przybyli na śniadanie bywalcy katarskich pokazów od razu zwrócili uwagę na zmiany, jakie zaszły w ostatnim czasie na terenie stadniny. Wybudowano nowe padoki i nowy ring wraz z trybuną. Otoczenie wypiękniało, a pokazane źrebięta wyraźnie napełniały dumą ich hodowcę. Na zalanej słońcem arenie, wśród białych ścian, siwe klacze wyglądały niemal jak nieziemskie zjawiska, a radosny i podekscytowany tłum, który zjawił się na prezentacji, najlepiej świadczył o zainteresowaniu, jakie towarzyszy wszystkim działaniom tej stadniny. Bez wielkiej przesady można stwierdzić, że całe środowisko hodowców koni arabskich kibicuje Al Rayyan i jej nowemu dyrektorowi.

 

NK Hadiyah, fot. Monika Luft
NK Hadiyah, fot. Monika Luft

Jak podkreślił prowadzący przegląd Bart Van Guggenhout, Al Rayyan może pochwalić się jednym z najwybitniejszych programów hodowlanych dla koni czysto egipskich na świecie. Zobaczyliśmy więc przedstawicielki egipskich rodów (wraz z przychówkiem), w doskonałej kondycji, których znakiem charakterystycznym jest piękne, ciemne oko, żeńskość i wdzięk. Trudno wymienić wszystkie urodziwe klacze, które nam pokazano. Szczególną uwagę zwracały pełna wyrazu Nashua Al Rayyan (Ansata Sokar – NK Nahla/NK Hafid Jamil), czy siwa NK Hadiyah (Ashhal Al Rayyan – Helala/Salaa El Dine), nieodrodna córka swego nieodżałowanego ojca, która najwyraźniej odziedziczyła po nim jego pokazowe talenty. Na koniec na rong wkroczył og. Safir Al Rayyan, późniejszy srebrny medalista pokazu Straight Egyptian.

 

Safir Al Rayyan, fot. Monika Luft
Safir Al Rayyan, fot. Monika Luft

Prezentacja jak ta w Al Rayyan uświadamia, że hodowla to rzecz ważna. Niedzielne poranne spotkanie było świętem, celebracją, ukoronowaniem całorocznych wysiłków hodowców i dowodem na to, że piękno i wdzięk może rozkwitać wszędzie tam, gdzie są ludzie kochający konie i gdzie mamy do czynienia z prawdziwą pasją.

 

Bezpośrednio z Al Rayyan goście udali się do położonej godzinę jazdy samochodem od Ad-Dauhy stadniny Al Waab. To oaza na pustyni, ze wspaniałą kolekcją kaktusów i pasącymi się na wypielęgnowanych trawnikach gazelami i oryksami. Właściciel tej nadzwyczaj pięknej stadniny, gdzie każdy szczegół, czy to architektury, czy zieleni, dopracowany jest do perfekcji, Szejk Abdulla Khalid Al-Thani, jest wielkim wielbicielem córek og. Ansata Hejazi, ale mieliśmy możność podziwiać także inne przedstawicielki programu hodowlanego Al Waab, który niemałe triumfy święcił dzień później, podczas pokazu Straight Egyptian.

Stadnina Al Waab, fot. Monika Luft
Stadnina Al Waab, fot. Monika Luft

Do Al Waab należało m.in. zwycięstwo kl. Ghazalah Al Waab (Barraq El Aliya – Nabeela Saqr/Tallahsman) w klasie roczniaczek grupy A; kl. Deenara Al Waab (Ansata Nile Echo – RN Dananeer/Ansata Halim Shah) w klasie klaczy trzyletnich A; og. Hilal Al Waab (Sinan Al Rayyan – Sharuby HP/Maydan/Madheen) w klasie ogierków rocznych; a następnie złoto klaczy młodszych dla Deenary i złoto ogierów młodszych dla Hilala.

 

Barraq El Aliya, fot. Monika Luft
Barraq El Aliya, fot. Monika Luft

Prezentację w Al Waab zakończył urodzony w 2008 w stadninie Szejka Mishala bin Eissa Al Thani (Asayel El Aliya Stud), imponujący dumną postawą i męską urodą og. Barraq El Aliya (Ashhal Al Rayyan – Asrar Al Rayyan/Al Adeed Al Shaqab), ojciec wielu reprezentantów młodego pokolenia koni z Al Waab, m.in. wymienionej wyżej klaczki Ghazalah Al Waab i pełny brat czempionki Rayyany Al Aliya.

 

Pokaz koni czysto egipskich

 

Nawal Al Rayyan, fot. Monika luft
Nawal Al Rayyan, fot. Monika luft

Katalog poniedziałkowo-wtorkowego pokazu koni czysto egipskich (6th Qatar International Arabian Peninsula Horse Show), którego organizatorem również był QREC, z Nasserem Sharidha Al Kaabi jako głównym menedżerem, wymieniał 220 koni. Choć wiele z nich nie pojawiło się na arenie, to i tak był to obszerny przegląd koni o rodowodach egipskich, sędziowany przez komisję w składzie: Renata Schibler (Szwajcaria), Marianne Tengstedt (Dania), Talal Al Mehri (Kuwejt), Fausto Scanzi i Pierluigi Rota (Włochy), Manfred Hain (Niemcy) oraz Ann Norden (Szwecja). Nie przewidziano osobnego czempionatu dla roczniaków, a nagrody były niższe niż w zakończonym w niedzielę czempionacie międzynarodowym: od 30 do 7 tys. riali katarskich za pierwszą piątkę w klasie; 90 tys. za złoto, 70 za srebro i 50 tys. za brąz w kategorii juniorów; oraz 150 tys., 90 i 60 za miejsca na podium w kategorii seniorów.

Rayyana Al Aliya, fot. Monika Luft
Rayyana Al Aliya, fot. Monika Luft

Ton rywalizacji nadawały, jak wspomniałam, stadniny Al Rayyan (którą swym talentem prezenterskim wspomagał m.in. Michael Byatt) i Al Waab, oraz oczywiście Al Shaqab, a także Al Nasser Stud; tym większa bywała radość innych uczestników, gdy udawało im się pokonać rywali, jak choćby reprezentantów Bahrajnu, kiedy to og. Najd Alshakhoura (Naif Al Rayyan – Falha Al Rayyan/Alidaar), hod/wł. Mohammeda Waheeda, zwyciężył w klasie og. 4-6-letnich.

 

Farhoud Al Shaqab, fot. Monika Luft
Farhoud Al Shaqab, fot. Monika Luft

Pokaz zakończył się triumfem og. Farhoud Al Shaqab, traktowanego w macierzystej stadninie jako następca swego słynnego ojca Al Adeeda Al Shaqab. Jego matka, Johara Al Shaqab (Imperial Mahzeer – Sahaba/Adeeb), klacz w egzotycznym typie, okazała się absolutnie kluczowa dla programu czysto egipskiego w Al Shaqab. Urodzony w 2008 roku Farhoud to jej pierwszy potomek. Jako 2-latek został Czempionem Ogierów Młodszych Egyptian Event 2010, a jego potomstwo zdobywa laury na licznych pokazach koni czysto egipskich na całym świecie. Tym razem on sam zwyciężył w klasie og. 7-10-letnich, z notą 92,25 (w tym 2×20 za typ i „20” za głowę z szyją), po czym udekorowano go złotym medalem ogierów starszych.

 

Ad-Dauha, fot. Monika Luft
Ad-Dauha, fot. Monika Luft

Zainteresowanie publiczności pokazem było nieco mniejsze, niż podczas wcześniejszych pokazowych dni, ale impreza odbywała się w środku tygodnia i była mniej licznie obsadzona. Pełne wyniki podaje serwis ArabianHorseResults.

 

Event w Ad-Dausze, najważniejsza impreza dla koni czystej krwi w Katarze, ma się na pewno doskonale. Spora grupa osób kibicuje mu od lat, co nie powinno dziwić, jako że wpływ koni katarskiej hodowli na hodowlę światową jest ogromny. Okazuje się, że konie, które rodzą się na tym niewielkim skrawku ziemi mogą stanowić inspirację dla innych i skłaniać do niejednej refleksji. Na przykład takiej, że hodowli można pomóc i można też jej zaszkodzić. Ale zawsze, niezależnie od okoliczności, mogą przyjść dla niej lepsze czasy.

 

Czytaj także:

Migawka z Kataru: National Straight Egyptian Show for individual Owners

Ad-Dauha stolicą świata koni arabskich podczas The Emir 24th International Equestrian Sword Festival (2015)

Kronika towarzyska

Podziel się:

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Reklama
Reklamy

Newsletter

Reklamy
Equus Arabians